Dodaj do ulubionych

Mimo usilnych starań nie potrafię...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.04, 14:30
Witam wszyskich!
Jestem tu nowa (do tej pory tylko czytałam), więc proszę o wyrozumiałość...:)

Mimo usilnych starań nie potrafię:
-ugotować odpowiedniej ilości jedzenia; często musze gotować tylko dla siebie
i zawsze mi wyjdzie tyle, że mogłabym pułk wojska nakarmić! Starał sie
odmierzać, analizować... Nic z tego!
-porządnie usmazyc frytek: raz są czarne i zweglone, innymym razem miękkie
albo za tłuste, ostatnio były zbyt brązowe, raz były cieńsze niż zapałeczki,
innym razem grubaśne... Potpatrywanie i wypytywanie mamy, a takze metoda prób
i błędów nie przyniosły rezulatu
-odróznic tzw."basów"; np.słuchamy sobie ze znajomymi muzyki,nagle ktoś mówi:
Ale basy,nie? Wszyscy: Nooo,no, niezłe. I ja też:Nooo,no niezłe. Ale zapewne
mam przy tym bardzo głupią minę, bo ni cholery tych basów nie odróżniam! raz
nawet sie przez to wkopałam. Siedzimy z kumplem, muzyka w tle, nagle on mówi
(ironicznie, czegoi nie załapałam):Niezłe basy, co nie? Ja na to
oczywiscie:no masz rację,rzeczywiście niezłe. A on, z uśmieszkiem: No co ty?
Przecież tu w ogóle basów nie ma! Szybko zmieniłam temat...:)

Ktoś sie dołączy?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jagna Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.espol.com.pl 26.11.04, 15:17
      A jakbys powiedziala ze nie slyszysz basow???
      Jedzenie na trzy dni - nie zmarnuje sie. A frytty kup gotowe i do pieca.
      I napisz nam cos wesolego, bo po to tu jestesmy...
    • Gość: sIK : )) dobre IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 19:12
      > -odróznic tzw."basów"; np.słuchamy sobie ze znajomymi muzyki,nagle ktoś mówi:
      > Ale basy,nie? Wszyscy: Nooo,no, niezłe. I ja też:Nooo,no niezłe. Ale zapewne
      To proste
      'basy' to bardzo niskie dzwięki, które wywołują zauważalne wibracje. Właczysz
      dość mocno basy to się wszystko trzęsie.
      W większości 'piosenek' są tłem. Jeśli słyszysz głeboki dzwięk typu "dup dup
      dup dup" to pewnie jest to bas

      Jeśli oglądałaś ogniem i mieczem to przypomnij sobie turków bijących w taki
      wielki bęben tuż przed walką z husarią, robił on tak "bummmmmm bummmmmm bummmm"
      i to "bummmmm" to właśnie jest bas

      Pozdrawiam, (ale jaja)
    • Gość: sIK Ja nie potrafie klaskać uszami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.11.04, 19:19
      Ja nie potrafie klaskać uszami
      Pomimo usilnych starań nie nauczyłem się jeździć rowerem do tyłu
      Nie potrafie też uwierzyć w to co widze na tym filmiku
      www.santoalt.com/flying_lawnmower.php
    • Gość: czempowa Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.chello.pl 26.11.04, 23:12
      ...nie potrafię bez stresu przechodzić przez bramki w sklepach, ponieważ mam
      jakiegoś wyjątkowego pecha i kupuję rzeczy z tak ukrytymi paskami
      magnetycznymi, że nawet sprzedawcy nie mogą ich znaleźć... No i potem piszczy
      ta cholerna bramka i przez kilkanaście sekund wszyscy myślą, że jestem
      złodziejem...
    • pempek_swiata Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... 26.11.04, 23:43
      nie moge zrobic do konca szpagatu:(
      • Gość: aniucha Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.osk.enformatic.pl 27.11.04, 01:25
        nie wszystko robię idealnie, czasami nic nie robię - czy to źle?
        • Gość: pablo Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.04, 00:25
          Nie moge odejść od Internetu...
    • Gość: Michał M. Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: 80.51.227.* 27.11.04, 18:55
      Bo basy nie istnieją!
      Jak Święty Mikołaj, smurfy i uczciwi politycy.
      Basy to tylko rodzaj religii wyznawanej przez tzw melomanów. "Ale basy!" to
      rodzaj modlitwy.
      • Gość: karina Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 16:38
        Naprawde??? :)))
        Ale lepiej im tego mówić nie będę, bo mnie posadzą o herezję i spalą na
        stosie... muzyki pełnej basów.:)
    • Gość: naiwna Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 20:00
      a ja nie potrafię nie dotknąć czegoś co mi się podoba wizualnie... stwarza to
      poważne problemy w takich świątyniach sztuki jak np. muzea, gdzie zwykle cenne
      obiekty są przed amatorami Piękna zabezpieczone alarmem :\ Również w
      towarzystwie narażam się czasem na dziwne spojrzenia, kiedy na widok np.
      sweterka czy spodni w ładnym kolorze bądź fasonie pytam czy mogę sobie
      pomacać... :\
      • Gość: bedzia Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.osk.enformatic.pl 27.11.04, 20:03
        ile razy dostałeś po łapach? :)))
        • Gość: naiwna Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 19:28
          tak źle na szczęście jeszcze nie było, bo ja zwykle wpierw pytam :P (Poza tym
          jestem oną a nie onem :) ) Ale nie jest wesoło, kiedy się w muzeum włącza
          alarm :\ Raz się tylko powstrzymałam przed dotknięciem klawiatury instrumentu,
          na którym grywał Beethoven, ale to ze względu na miłą przewodniczkę wycieczki...
      • Gość: zenobia Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.11.04, 16:55
        gorzej!!! nie potrafię czegoś dotknąć i nie zepsuć, wszystko jest takie
        nietrwałe :-)
    • wojtusia Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... 28.11.04, 17:27
      nie potrafię poskładać rozłożonego wcześniej budzika tak, żeby mi części nie
      zostawały
      • medin Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... 28.11.04, 18:07
        a ja znalezsc parnerki zyciowej
      • vika_24 Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... 02.12.04, 15:31
        a ja raz złożyłam tak ,że wszystko było w środku a zegarek chodził odwrotnie:)
    • Gość: szamanka Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.lodz.mm.pl 28.11.04, 19:01
      - przyjść punktualnie na spotkanie...to okrpona wada i choć specjanie wychodze
      wcześniej ZAWSZE musi się zdarzyć coś żebym nie dotarła na czas: awaria
      tramwaju,przypomina mi się ze skończyła mi sie migawka i musze lecieć po
      bilet,albo poprostu nie mogłam trafić...zdarza się.
      - wystrzymać w "stałym" związku dłużej niż pół roku.
    • Gość: jaija Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.elblag.dialog.net.pl 28.11.04, 23:54
      - wyobrazić siebie jako mamusi i żonki
      - pojąć matematyki (ale już nie muszę znać całek, trygonometrii:D wystarczy, że
      umiem dodać, odjąć, pomnożyć, podzielić)
      - poskromić chaosu w moim pokoju. Zalewają mnie tony papieru w postaci GW (ona
      chyba pączkuje), itp. Po sprzątaniu jest ładnie tylko 1 dzień.
      - zagłębić się w istotę rzeczy, ślizgam się po powierzchni... tak sobie
      filozofuję:(....
      • gixera Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... 29.11.04, 08:54
        zebrac sie do pisania pracy inzynierskiej, spac mi to po nocach nie daje
        • login_niedostepny Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... 29.11.04, 10:08
          - nie potrafie usiedziec spokojnie nawet kwadransa, zeby nie stracic czegos,
          nie popsuc, nie potknac sie, nie wpasc na cos albo nie przewrocic sie. Mimo
          wieku prawie juz statecznego:p wciaz chodze poobijana
          - nie potrafie nie pozmywac gdy widze w zlewie gary, ani ogolnie przejsc
          obojetnie obok balaganu albo brudu
          - nie potrafie pozostawic pytania bez odpowiedzi
    • Gość: Monisia Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.lublin.mm.pl 30.11.04, 18:28
      A ja mimo usilnych starań nie potrafię się wziąźć do nauki. Egzamin za pasem, a
      ja cóż - ilekroć już siądę nad notatkami z wykładów, nagle stwierdzam, że muszę
      koniecznie pozmywać naczynia. no jestem ponownie przed teorią konfliktów,
      poczytam chwilę i co - no widzę, że trzeba poodkurzać, zrobić pranko. No po
      zaparzeniu herbatki, próbuję ponownie zagłębić się w temat. Usilne starania idą
      sobie w przeciwnym kierunku, bo w tv jest program, który mnie zainteresował.
      później myciu i palulu. Itd. Może się opamiętam jak będą dożynki i dostanę
      balona. Może to i lenistwo - ale intencje to mam naprawde szczere.
      Ma ktoś tak jeszcze?
      • Gość: k. Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.acn.waw.pl 05.12.04, 01:15
        Ja! Zawsze :(
        • tomek854 Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... 05.12.04, 04:25
          ja tez... Ale mozer to jest metoda: odpierdziela czloweikowi o 2:30 w nocyu i zamiast isc spac robi wszystko, co ma do zrobienia na pn :)
    • Gość: Błotosmetek Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.11.04, 18:55
      Nie potrafię powiedzieć wyraźnie po pijaku "byłoby bum", oraz "ulica
      naddnieprzańska"

      Pozdrawiam
      B.
      • Gość: dona Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.12.04, 22:14
        Tego, to nawet trzeźwy nie powie, nie masz co sobie wyrzucać. Pozdrawiam.
    • Gość: Sineira Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.04, 20:52
      Nie potrafię nauczyć szczurów, że mają siedzieć na ramionach. Cholerne samce,
      wolą na biuście.
    • Gość: Kinga K. Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.04, 15:26
      O kurde, ja nie potrafię posprzątać pokoju. Jak mam się do tego zabrać, to
      nagle słabnę i muszę odpocząć.
      Odkurzałam ostatnio 9 lipca :-( No nie da rady.
      • Gość: jaija Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.elblag.dialog.net.pl 03.12.04, 00:11
        Widzę, Kingo, że już wyzdrowiałaś:) Pozdrawiam.
        Ja też mam tak, z tym odkurzaniem. Może masz alergię na kurz? Ja mam:D:D:D
        • Gość: Kinga K. Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 00:30
          :-) Hey. No lepiej mi, lepiej.
          Niestety, gdybym miała alergię na kurz, to może udałoby się posprzątać
          wcześniej. A tak kurz mi nie przeszkadza, zresztą odkłada się tylko do pewnego
          momentu, a potem jest już cały czas tak samo.
          • Gość: j Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 00:44
            nie potrafie polizac swojego łokcia
            • Gość: DoL Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: 217.153.29.* 06.12.04, 22:21
              Cholera, rzeczywiście, ja też nie umiem...
    • simply.blue Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... 18.12.04, 01:40
      czytac tego wątku nie płacząc rzewnymi łzami ze śmiechu... :)
      • Gość: niezadowolona Re: Mimo usilnych starań nie potrafię... IP: *.acn.waw.pl 18.12.04, 17:16
        ... polubic szefa

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka