Dodaj do ulubionych

Dowcip wojskowy

IP: 212.244.106.* 08.05.02, 12:08
KOMPUTER WOJSKOWY

Armia wysłała próbnik na Księżyc, by zbadać przydatność satelity dla celów
wojskowych. Pułkownik-koordynator projektu postanawia wykorzystać najnowszy
superkomputer zbudowany przez wojskowych inżynierow i zbadać przyszłość misji.
Siada do pulpitu i wstukuje dwa pytania:

1. Czy próbnik dotrze do Księżyca?
2. Czy próbnik pomyślnie powróci?

Superkomputer pomruczał, pomyślał i wyrzucił odpowiedź:

- Tak

Pułkownik nie wiedział, na które pytanie jest to odpowiedź. Zdenerwował się i
wprowadził pytanie:

- Co za "tak", do jasnej cholery?!

Komputer znowu pomyślał, pomruczał, wreszcie odpowiada:

- Tak jest, panie pułkowniku!

Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Co żołnierz ma... IP: 213.25.197.* 09.05.02, 15:24
      Na porannym apelu dowódca kompanii pyta młodyego żołnieża:
      - Co żołnierz ma pod łóżkiem?
      Młody żołnierz myśli, myśli i odpowiada:
      - Buty.
      - Źle! Pytam jeszcze raz; co żołnierz ma pod łóżkiem?
      - Plecak?
      - Źle! Żołnnierz ma pod łóżkiem...











      ... SPRZĄTAĆ!
      • Gość: ann.k Re: Co żołnierz ma... IP: *.tsmail.pl / 192.168.0.* 10.05.02, 11:51
        moj ulubiony:
        "-szczyt roztargnienia zolnierza?
        -zalozyc helm na lewa strone"

        i drugi, ale juz nie ulubiony:
        "-co zolnierz ma miec?
        -zolnierz ma umiec"
        • Gość: sze@ Re: Co żołnierz ma... IP: 212.244.106.* 11.05.02, 19:08
          > i drugi, ale juz nie ulubiony:
          > "-co zolnierz ma miec?
          > -zolnierz ma umiec"

          wiedze, ze czytujemy Newsweeka i artykuly p. Izy Leszczynskiej... :)
    • Gość: spiwor Re: Dowcip wojskowy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.05.02, 15:58
      W koszarach:
      -Kowalski!Baczność! Co to ma znaczyć?
      Trzymacie karabin jak miotłę!
      -Bo on panie kapralu, potrafi niezle wymiatać!
    • Gość: jr Re: Dowcip wojskowy IP: *.icpnet.pl 24.05.02, 23:27
      Komisja poborowa, delikwent wykręca się wadą wzroku i podaje przykład:
      - Widzi pan doktor ten samochód pod lasem?
      Lekarz wygląda przez okno.
      - Gdzie?
      - Na prawo, koło takiej budki.
      Lekarz wyteża wzrok, patrzy, patrzy...
      - No chyba coś tam widzę.
      - A ja go kurde w ogóle nie widzę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka