Gość: heh
IP: 217.153.156.*
21.12.04, 23:49
bo mnie jedna rzecz. zawsze gdy mi sie spieszy, to przede mna wyrasta rzad
powoli sunacych zakupowiczow, ktorzy obowiazkowo musza sie zatrzymywac w tym
samym czasie przy tych samych polkach, tak ze nie da sie ich wyminac..no i
zawsze jest kilometrowa kolejka do kasy, a jak juz sie okazuje ze jestem
nastepna to: 1) akurat sie skonczyl papier do drukowania rachunkow, 2) pani
przede mna nie moze wbic jakiegos produktu na kase osoby stojacej przede mna,
w celu wbicia wiec owego produktu na kase musi wykonac minimum 3 telefony, po
czym trzeba poczekac az zjawi sie osoba kompetentna i powie co ma robic
kasjer 3) osoba stojaca przede mna wykloca sie ze cos tam z jej produktow ma
cene nizsza niz zostala nabita - i zaczyna sie psioczenie i cmokanie
wszystkich w kolejce. czasem mnie to bawi a czasem jestem za likwidacja tych
wielkich pochlaniaczy czasu;-)