Gość: Snake
IP: *.aster.pl
01.03.05, 01:23
Nagle pojawil sie gosc z nikad ale jakby skad znajomy i powiedzial
- siuski -( w sumie mogl tak powiedziec )
w jego oczach bylo widac w glosie moznabylo wyczuc jedna wielka
niewypowiedziana prosbe, aczkolwiek warto tu zaznaczyc ze nie zajaknal sie
ani slowem !
spojzalem na niego lekko zamglanym wzrokiem a na ustach pojawila sie
niewypowiedziana odpowiedz , ani pozytywna ani negatywna ciezko ustosunkowac
sie do niewypowiedzianej prosby .
wstalem i usiadlem na fotelu . nieznajomy czlowiek z nikad zniknal rownie
szybko jak sie pojawil.
zycie w miescie wrocilo do naturalnego spokoju !