Dodaj do ulubionych

KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.05, 18:47
Zaczynam ten wątek żeby zobaczyć z jaką reakcją ludzi spotykacie się w
miastach i wioskach nastawionych nieco antagonistycznie do Waszego miejsca
zamieszkania.
Moja historia :

WAWA
Przyjechałam odwiedzić mojego przyjaciela na wygnaniu.

Miejsce akcji: Kino, film Alien vs Predator. Siedzimy grzecznie, bo już
skończyły reklamy, a całe towarzystwo gada jakby byli u siebie przed TV. Film
się zaczął, a Ci nic - dalej otwierają twarze. Najbardziej dziamgotała baba
siedząca obok mnie - dosłownie robiła dubbing. Zwracałam jej uwagę chyba 20
razy, w końcu moja cierpliwość i kultura sie skończyła. Wysmarowałam jej
(leżący na sąsiednim oparciu )jasny płaszczyk ketchupem z frytek, które
właśnie konsumowałam. Dziecinne, ale jakie wkur....ące !!!
Ps. W kinie do którego regularnie chodzę, "upierdliwy dziamgot" dostaje max
dwa ostrzeżenia, następnie przesiada się na środek transportu lotniczego.
Trasa lotu: sala kinowa - chodnik !

Teraz historyjka, która krążyła wsród Krakusów i Warszawiaków:
Idzie kilku kiboli i zaczepiają dwóch studentów z plecakami:
Kibole: za kim jesteście ?
Studenci: yyyyy .... my nie jesteśmy stąd !
Kibole: a skąd?
Studenci: ze stolicy.....
Kibole: a to sorry myślelismy, że z Wawy.

Inna ( podobno autentyczna)
Do mojej znajomej przyjechały z Wawy dwie panienki (wiek słuszny -21 lat),
Idą bulwarami nad Wisłą. W pewnym momencie pokazują palcem i zadają pytanie :
Co to za budowla?
Uprzejma koleżanka, odpowiada: WAWEL....

Wpisujcie śmieszne historyjki, tylko nie wyzywajcie się od wieśniaków ;-P

Obserwuj wątek
    • wolfgang87 Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 05.04.05, 00:24
      z tym wawelem to moglby byc autentyk.
      mnie kiedys zaczepiono na rynku i poproszono abym zrobil zdjecie na tle barbakanu
      hm....
      ????????
      jak to ????
      a nooo, na tle tego o!
      i of koz pokazali palcami na sukiennice
      tak wiec badzcie spokojni - nie wszyscy znajet ktora budowla jak sie zowie :>
    • mijaczek Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 05.04.05, 02:01
      sluchaj, ja kiedys spacerujac pod Wawelem zostalam zaczepiona przez osobnika
      plci meskiej i zapytana jakaz to rzeka przeplywa tu, obok nas...
      • tomek854 Wrocławiak wzięty za Warszawiaka w Krakowie :) 05.04.05, 03:23
        Rozbawił mnie ojciec koleżanki, który opowiedział, jak był z wizytą służbową w Krakowie i szukał hotelu. Ma dosyć wypasioną terenówkę ze starymi wrocławskimi tablicami, ale ostatnia seria na czarnych blachach - WWA XXXX. Zatrzymuje się i pyta o drogę - krakus patrzy na blachy i mowi "prosto, prosto, prosto, za rondem w lewo i dalej prosto". Po czym, kiedy znajomy już chce odjeżdżać, ten go zaczepia zaintrygowany "A co to za tablice WWA? To Żoliborz?" Znajomy odpowiada "nie, to Wrocław" A krakus "To ja pana bardzo przepraszam, myslałem że Warszawa. Ten hotel to zaraz tutaj, druga w prawo taka mała uliczka..." :D :D :D

        A z innej beczki:
        Na wawelu stoi dresik i drze się do komórki "Zgadnij gdzie jestem. Na wawlu. No na WAWLU mówię" :)
        • Gość: facet nie świnia Re: Wrocławiak wzięty za Warszawiaka w Krakowie : IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:06
          Wypas :-)
      • Gość: yoma Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.crowley.pl 13.04.05, 14:30
        a może go UFO porwało i wypluło i nie wiedział gdzie?
      • Gość: czubek Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.05, 20:52
        JAKA? Heh. Żartuję
    • Gość: Kawa z mlekiem Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 11:43
      w Wawie pierwsze co rzuciło mi się w oczy to ... oszczędność. "Nieaktualne nie
      znaczy niedobre"- te gazetki za pół ceny ;-P
      A mówią, że Krakusy to centusie.

      Wracając któregoś razu z Wawy do Kraka, jechałam w dosyś osobliwym
      towarzystwie: pewnego facecika i jakiejś babki z Wawy, reszta najpewniej z
      Kraka ( w czym później utwierdziły mnie telefony, że już dojeżdżają do domu) .
      Z pozoru normalni ludzie nic zaskakującego. A jednak. Facet z Wawy przez 2:45
      minut rozprawiał jak to jest utytułowany, jak bardzo boi się, że nie znajdzie
      dobrego miejca w hotelu, jak bardzo nie lubi Krakowa i o swoich problemach
      zdrowotnych, kończąc każdą tematykę stwierdzeniem " ... ale jak byłem w
      Chicago...". Oczywiście, gadał odpowiednio głośno, nie dając nikomu spokojnie
      się zdrzemnąć. Babka czerwieniła się jak burak, ale nie dała rady wejść mu w
      słowo żeby, się przymknął. Wysiadając nie wytrzymałam i powiedziałam mu przy
      wszystkich: teraz grzecznie, tu obowiązuje kultura !!!! Facet zdębiał, reszta
      się uśmiechnęła , włączając jego towarzyszkę.

      Poza marginalnym przpadkiem, pozdrawiam wszystkich Warszawiaków.
      • Gość: Smok Vavelsky Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 21:25
        Też miałem podobny przypad, ale jechałem z Kraka do Wawy. Facet wprawdzie nie
        gadał, ale był denerwujący w inny sposób. Ledwo wsiadł, nabił fajkę i zapalił
        ( przedział dla niepalących ) Grzecznie zwróciłem mu uwagę, żeby wyszedł na
        korytarz. Do mojej prośby dołączyła się jakaś dziewczyna, która stwierdziła ,
        że ma astmę i jej to bardzo przeszkadza. Facet: A co mnie to obchodzi ?
        Zaczęło, gdy w mniej uprzejmy sposób wyraziłem zamiar obicia mu ryja na peronie
        na Centralnym - bo tam kultura przestanie mnie obowiązywać. Poskutkowało.
    • Gość: bita smietana Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 23:32
      do mojej koleżanki przyjechali kumple (jest z Krakowa tak jak ja :)
      ona stwierdziała że ich oprowadzi. Poszli zobaczyc dzwon Zygmunta a ona dumnie
      wypaliła: A TO JEST DZWON ŚWIĘTEGO ZYGMUNTA
    • Gość: ojszczymurek Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 21:35
      Bueheheheheheh , ja bym jej obsikał ! Obcy to kultowy film !
    • Gość: czub pospolity Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 18:20
      Ketchup rulez !!!
      Ja zwykle reaguję : wstaję z fotela i wykrzykuję słowa nieobraźliwe, ale bez
      logicznego związku: ty glazuro, polituro, szczękościsku itd itd. Najczęściej
      biorą mnie za wariata, ale zamykają się ! Jak jestem z Kimś to głośno
      stwierdzam, że psychiatra długo nie chciał się zgodzić na wyjście do kina, więc
      żeby "pacjentka" była grzeczna. Też skutkuje.
    • Gość: Kosmitka Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.05, 18:46
      Mój ziomek przyjechał kiedyś, po dłuższym pobycie w stolicy. Następnego dnia
      wybraliśmy się sporą hałastrą w miasto - oczywista komunikacją miejską bo
      zdarzenia trunkowe były wysoce prawdopodobne. Rozmowa w tramwaju wesoła:
      tematyka co i jak . W pewnej chwili ziom stwierdził, że nie wie gdzie w
      Krakowie jest ulica .. i tu podał nazwę, ale w Warszawie to trafiłby z
      zamkniętymi oczami. Towarzystwo zamilkło, jedyna ja skomentowałam głosem
      donośnym na cały tramwaj: I nie wstydzisz się tak publicznie mówić, że jesteś z
      Wawy ? Ludzie konali ze śmiechu. Ziom też, bo to swój chłop.
      • Gość: Szafir Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.05, 19:26
        Przyjechałem z Wawki do Krakowa, pytam babci na dworcu:
        - Dzień dobry, po ile bajgle?
        - Słucham?
        - No, bajgle po ile?
        - Jakie bajgle???
        - No, te tutaj...
        - Aaaaaaaaaaaaa! Obwarzanki!
        - No to po ile te obwarzanki?
        - Złoty CZydzieści.

        Lokalny koloryt :)
        • wolfgang87 Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 09.04.05, 23:10
          A podobno bajgle to oryginalna nazwa krakowska. A tymczasem to w Wawie tak się
          mowi na nie (przynajmniej sprzedawcy tak to opisują) a w Kraku nikt nie kuma, co
          to takiego bajgle :)
          • Gość: Grylzdyl Fataan Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 00:31
            Ja się właśnie byłem spytałem specjalnie sprzedawcy o so chosi, bo czas jakiś
            temu były takie plakaty (po kraju) reklamujące Kraków i jedną z wymienianych na
            nich atrakcji były właśnie "Bajgle". On powiedział, że to obwarzanki, a bajgle
            to mówią w stolycy. A tak BTW to obwarzanek za 1.30 to jakoś drogo... A z
            czydzieści to najlepsza jest zabawa na dworcu jak pani zapowiada pociągi.
        • azazela Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 12.04.05, 21:11
          na przyslosc pytaj o precle:)
          to taka krakowska gwarowa nazwa bajgli:P

          a zloty nawet CZYdziesci to rzeczywiscie duzo, powinny byc max po 1 zloty
          • Gość: niezapowiedziany Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.04.05, 13:07
            no bo jak powiedzial bajgel to wiedziala, ze jest w Warszawy: znaczy sie
            upomniec jak powinien mowic POPRAWNIE i oskubac :D
        • Gość: ap5ik Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.wieczysta.krakow.pl / *.wieczysta.krakow.pl 18.04.05, 00:00
          To troche przepłaciłeś. Normalnie są po złotemu. :)
          A na obwarzanki mowi sie precle.
    • iusteena Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 10.04.05, 18:42
      ale wszędzie jest napisane: obwarzanki 0.80 (0.70/0.90/1.00)

      ja jestem z wawki i studiuję w krakowie :-)

      podczas luźnej rozmowy o ukrainie na zajęciach doktorant prowadzący msp o
      demonstrantach w kijowie: ale pomyślcie jacy oni są dzielni, na dworze taki
      mróz... - na sali zaległa ciężka cisza pełna autentycznego
      zgorszenia/konsternacji/niezrozumienia. wreszcie odezwał się jakiś głos: na
      polu.
      doktorand spłonął rumieńcem :-)

      też w pociągu jechałam raz z takim bucem straszliwym, jakiś buśiness-mAn cały
      czas gadał przez koma: no jadę ale to ku..two się tak wlecze nie możliwie (i
      w tym tonie, same bluzgi) - jak według niego IC się wlecze, to nie wiem, czym
      on chce jeździć. mógł se wsiąść w samolot albo kupć prywatny helikopter, a nie
      raczyć na 2,5 godziny wiązankami... (i to w różnych językach, żeby nam się nie
      znudziło)
      • iusteena aha i jeszcze dobry dowcip: 10.04.05, 18:45
        na porodówce leżały: krakowienka, warszawianka i murzynka.
        niestety! doszło do pomieszania noworodków. poproszono więc rodziców o
        rozpoznanie dzieci.
        pierwszy krakus: spojrzał na niemowlaki i wskazał na małego murzynka.
        - to.
        lekarze patrzą po sobie.
        - jest pan pewien?
        krakus na to
        - pie.., nie będę ryzykował warszawiaka!!!

        :D
      • Gość: Qrviki w oczach Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.05, 17:57
        Bardzo fajna historia. Podróże kształcą.
        Ps. zamieściłam ten wątek na forum Warszawy - zniechęcam do poczytania, nic
        optymistycznego. Nie mają poczucia humoru czy co?
        • Gość: imoe Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.acn.waw.pl 12.04.05, 23:01
          bo niestety te warszawiaki to głownie element napływowy i nam rodowitym psują
          opinie ;) mi tam opowiastki bardzo się podobają :D
      • Gość: wroclawianka Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: 5.5.* / 80.58.2.* 13.04.05, 14:15
        chyba tylko krakowiacy mowi "na polu". my jestesmy na dworze, wychodzilam na
        dwor przez cale zycie, tylko u rodziny w alwerni na pole... pozdrawiam krakow!!!
        • Gość: seth11 Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.adsl.inetia.pl 13.04.05, 16:19
          Gość portalu: wroclawianka napisał(a):

          > chyba tylko krakowiacy mowi "na polu". my jestesmy na dworze, wychodzilam na
          > dwor przez cale zycie, tylko u rodziny w alwerni na pole... pozdrawiam
          krakow!!

          Kiedyś Leszek Mazan wyjaśnił skąd się to wzięło.
          Otóż W innych regionach Polski ludzie dawniej chodzili na dwór do "Państwa" aby
          zobaczyć co się dzieje. Natomiast w małopolsce "Państwo" wychodziło na pole aby
          popatrzeć czy ładnie rośnie.
          Pzdr.
          • iusteena Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 14.04.05, 01:07
            a ja wynalazłam najlepszy sposób: mówię "na zewnątrz" :-)

            swoją drogą, określenie "na dwór" pojawia się w polszczyźnie literackiej, w
            odróżnieniu od "na pole".
            (J.Kochanowski, Księgi Pierwsze - Pieśń XVIII "Potym od melodyjej aż posną na
            stole,Ali drudzy wołają: Na dwór, na dwór, wole!")

            a słownik PWN podaje:
            ZEWNĄTRZ
            2. przestarz. «od środka ku brzegom czegoś, poza obręb danego pomieszczenia,
            terenu; na dwór» <--
        • Gość: Renata Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.05, 16:16
          Pozdrawiam z Alwerni, jako żywo my całe życie wychodzimy na pole, jemy
          ziemniaki i borówki.:)
      • wolfgang87 Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 14.04.05, 01:14
        tia, w Wawie to ostro walą. półtora złociszka ani chybi normą jest. a raz i po
        2zyliszki widziałem gdziesik w centrum. w Kraku konkurencja ogromna, więc szaleć
        preclarze nie mogom ani troszku, bo klient pójdzie za węgieł i tam kupi taniej
    • bardzozielonykot Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 11.04.05, 20:33
      miejsce: kraków, dworzec główny; czekam na pociag, po peronie przechadza sie
      facet i coś tam do siebie wykrzykuje; ludzie sie od niego oddalają, facet
      zbliza sie do mnie i narzeka na to, że peron nie jest zadaszony, ze tylko taka
      blacha, ze nie ma oswietlenia, ze to wies i on jeszcze czegos takiego nie
      widzial. Patrze na niego starając sie zdiagnozowac jego zaburzenie, on sie
      troche zmieszal i mowi: "bo ja to z Warszawy jestem".
      • Gość: Grylzdyl Fataan Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:05
        Jak nie jest zadaszony jak jest? Kiedy i gdzie dokładnie to było?
        • bardzozielonykot Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 12.04.05, 12:16
          Wiem, ze jest zadaszony :)
          Wydarzenie mialo miejsce w marcu tego roku, na peronie, z którego odjeżdża
          Ślązak, numeru peronu niestety nie pamietam.
          • Gość: Grylzdyl Fataan Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 21:51
            No to pan był w odmiennym stanie świadomości.

            Ale niech ktoś mnie w końcu uświadomi... jak te taksówki wjeżdżają nad pociągi?
            A może w Krakowie mają już taki ,,hover'' napęd jak w Powrocie do przyszłości?
            Albo to są taksówki które można zamówić tylko na inny peron? (taka atrakca
            turystyczna)
            • tomek854 Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 13.04.05, 00:38
              Nie wiem, a moze chodzi o to, ze na dachu od peronow jest parking po prostu?
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 14.04.05, 14:12
              > Ale niech ktoś mnie w końcu uświadomi... jak te taksówki wjeżdżają nad pociągi?

              Hłe hłe, lepszym zagadnieniem jest, JAK podróżny ma wjechać z peronu na ten
              parking?? Nietrywialne. Z niektórych peronów windy tam wjeżdżają, a z niektórych
              (nie wiem dlaczego) nie i można tego na pierwszy rzut oka nie rozpoznać.
              • Gość: Grylzdyl Fataan Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.05, 21:38
                Jest! Poszukałem i znalazłem! Ale widać to dopiero z samego końca piątego
                peronu, czyli z najodleglejszego końca dworca. Jest pochylnia i tamtędy
                samochody wjeżdżają na górę. Nie powiem pomysł to jest przedni.
    • Gość: anuszka Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.h3.agh.edu.pl / *.ha3.agh.edu.pl 11.04.05, 22:37
      Już to opisywałam w wątku "akademiki".
      Gdy mieszkałam w akademiku, pod moimi drzwiami nagminnie przesiadywali studenci
      obcokrajowcy i długo w noc chłonęli uroki nocnych rozmów Polaków. Bo Polacy co i
      raz do nich podchodzili i pouczali ich o różnych polskich sprawach...

      Jednego razu cudzoziemiec jakiś pomyślał sobie, że uczynni Polacy jak to Polacy
      - zaraz zasypią go cennymi wskazówkami, co też wspaniałego będzie mógł zobaczyć
      w naszej wspaniałej ojczyźnie - więc pochwalił się głośno, oczekując wybuchu
      entuzjazmu: - A jutro to jadę do Warszawy!

      A na to nasi niezawodnie: - Po coooo? Eeee no co ty, do Warszawy będziesz jechał?!

      Zaiste, było to pouczające!
    • alikmix Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 15.04.05, 21:50
      No coz.. bedac nieletnim pacholeciem na wycieczce szkolnej w Krakowie, po tym
      jak dostalismy czas wolny wyladowalismy w Jamie Michalikowej na lodach. Po
      powrocie do domu opowiadam rodzicom jak bylo na wycieczce tudziez o tej
      nieszczesnej Jamie Michalikowej.
      Moja mama pyta - a czy wiesz kto tam bywal?
      Ja na to - nikogo szczegolnego nie widzialam!
      :-)))

      Tylko merdania psiego ogona nie mozna kupic za pieniadze.
    • nerrrra Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU 15.04.05, 22:10
      Historia O ZGROZO prawdziwa:kolezanka speceruje sobie bulwarami wislanymi.W
      pewnym momencie podchodzi kobieta z dzieckiem,i pyta o statek na
      Wisle.Kolezanka nie wiedziala,czy chodzi o ta restauracje na wodzie blizej
      Jubilata,czy ewentualnie promy blizej Skalki-wiec mowi,ze sa dwie mozliwosci.Na
      co kobieta precyzuje,ze obok ma byc parking.W takim razie kolezanka juz ma
      mowic,ze to musi byc blizej Jubilata,i wtedy dzieje sie najgorsze,kobieta mowi
      tak:"...no,bo mysmy sie z kierowca autobusu umowily na tym parkingu,pod zamkiem
      jakims czy cos...no i tam ten statek byl...".Taaaa,mamy tu jeden taki zamek,to
      pewnikiem tam<buhaha>
      Swoja droga to mozna pogratulowac wlascicielom tego interesu na wodzie,to nie
      oni sa kolo Wawelu,ale Wawel kolo nich;D
    • Gość: keek Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.crowley.pl 17.04.05, 14:42
      Kraków spoko miasto ale chleb z kminkiem mnie zabija!!!
      Gdzie jest jescze takie drugie miejsce w Polsce gdzie sie pożera tyle kminku??
      • Gość: kizia-mizia Re: KRAKUS W WAWIE vs WAWUS W KRAKU IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.05, 19:02
        akurat ten kminek to mi podpasował w chlebie, ale wiem, że znajomi narzekają.
        Szkoda, że nie mają bajgli z kminkiem. Tzn. są te cienkie i za dużo soli, a
        obwarzanków z kminkiem nie ma-szkoda!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka