Dodaj do ulubionych

CHRRRapanie

04.04.05, 21:05
Czy możecie mi wytłumaczyć, jak to jest, że jak ktoś chrapie, to można mu
cicho pogwizdać albo tak charakterystycznie zacmokać (nie opiszę tego, bardzo
cichutki, krótki dźwięk) i w 99,9% chrapacz przestaje chrapać? Nie potrafię
tego wytłumaczyć, ale to zawsze skutkuje, zawsze.
A może macie inne sposoby na uporanie się z charapaniem drugiej osoby?
Obserwuj wątek
    • hauabaua Re: CHRRRapanie 04.04.05, 21:12
      Można takiego zaintubować.
      .
    • gixera Re: CHRRRapanie 04.04.05, 21:23
      mozna podlozyc pileczke tenisowa pod kregoslup
      • kozborn Re: CHRRRapanie 04.04.05, 21:50
        rozumiem, wtedy zawsze śpi na boku. Ale czy nie jest zastanawiające, że
        wystarczy cmoknąć albo zagwizdać i chapiący przestaje chrapać, albo sam odwraca
        się na drugi bok? To strasznie smieszne!
        • gixera Re: CHRRRapanie 04.04.05, 21:55
          mozna tez go polaskotac
          • gixera Re: CHRRRapanie 04.04.05, 21:56
            ale nie wiem co to da:-)
    • Gość: zuqu Re: CHRRRapanie IP: *.lsk.gda.pl / *.telis.gda.pl 05.04.05, 06:42
      foki i delfiny juz tak maja :]
    • Gość: Hobbes Re: CHRRRapanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.05, 07:36
      Mój brat ma ten irytuający zwyczaj (na szczescie juz niedługo sie
      wyprowadzam;). Doszedłem juz do wprawy w ciskaniu jedną z poduszek z drugiego
      łóżka, tak zeby wylądowała mu na twarzy. Po chwili zaczyna sie dusic i zrzuca
      poduszke, równocześnie od razu przewracając sie na bok. Genialne w swej
      prostocie...:)
      • kozborn Re: CHRRRapanie 05.04.05, 11:24
        Kiedyś jak byłem wychowawcą na koloniach, spałem w jednym pokoju z gościem,
        który strasznie chrapał. Nie pozostawało mi nic innego, jak trząść łózkiem.
        Pomagało, nie budził się, twardo spał.
    • agata781 Re: CHRRRapanie 05.04.05, 21:52
      Ja swojego faceta tak mocno(przez pewien okres czasu)szarpałam za ramię jak
      zaczynał chrapać że w tej chwili wystarczy leciutkie dotkniecie.Jest to
      dotknięcie czarodziejskiej różdżki,tak szybko i skutecznie pomaga!
    • Gość: nome aldia Re: CHRRRapanie IP: 213.25.20.* 06.04.05, 09:24
      Nic nie pomagało. Mój facet musiał się wyprowadzić (mieszkmy/mieszkalismy w
      kawalerce), po tym jak którejś nocy poszłam spać do łazienki. Myślę, że
      sąsiedzi też odetchęli z ulgą. To podobno da się leczyć, na razie mieszkamy
      osobno, bo na wizytę w poradni czeka się dosyć długo.
    • Gość: shms Re: CHRRRapanie IP: *.dami.pl / *.dami.pl 06.04.05, 10:29
      zawsze dziala: zatkanie jednej dziurki nosa, a dla opornych dwoch - efekt
      murowany
      • agata781 Re: CHRRRapanie 07.04.05, 23:40
        Byle by hałasu nie narobił że go mordują!:)))
        Mój facet tak kiedyś pobudził wszystkich w domu:)))
    • full.light Re: CHRRRapanie 08.04.05, 22:13
      Jest zastrzyk w poniebienie , kosztuje 39 USD. Pomaga :)) Ale boli jak chole ra
    • Gość: TTR Re: CHRRRapanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.05, 13:23
      Pewnie to znacie, ale co tam...

      Pewna kobitka miała problem z mężem - strasznie bidulek chrapał, co nie
      pozwalało jej się w nocy wyspać. Chodzili po lekarzach, specjalistach...nic.
      Pewnego dnia spotkała sąsiadkę i gdy jej opowiedziała o problemie, ta
      zaproponowała jej wizytę u pewnej znachorki, która ponoć wszystkie przypadłości
      leczyć umie. Kobita leci pod wskazany adres, przedstawia sytuację, ta chwilę
      się zastanawia i mówi: "Jak stary zacznie chrapać, to niech paniusia mu nogi
      rozszerzy". Kobita się wqr..., opieprzyła znachorkę,
      że naiwnych ludzi tylko naciągać umie i że złamanego grosza jej nie da i
      poleciała do chaty. W nocy ta sama historia...stary piłuje już drugą
      godzinę...kobitka myśli sobie: "Ehh...spróbuję tak zrobić, jak znachorka
      mówiła..". Rozszerza staremu nogi i....cisza...Następnego dnia leci z
      samego rana do znachorki...przeprosiny...bombonierka...podwójne
      honorarium...Oczywiście ciekawość nie dawała jej spokoju więc pyta: -
      Pani...ale na czym polega ten trick z tymi nogami??
      Znachorka:
      - Moja droga...zasada jest prosta - rozszerza Pani nogi, worek spada na dziurę
      i cugu ni ma...


      • Gość: yoma Re: CHRRRapanie IP: *.crowley.pl 13.04.05, 11:52
        buhaaa nie znałam

        Film "Wilki morskie" poucza, że chrapiącemu należy wlać do ust nieco whisky.
        Powinien przestać chrapać i wymamrotać :"następną kolejkę ja stawiam".

        No, ale w Polsce ten numer nie przejdzie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka