Dodaj do ulubionych

sms nie do tej osoby co trzeba!!!

    • Gość: hahaha A ja czasem mam taki skecz.... IP: *.man.bydgoszcz.pl 03.05.05, 04:20
      A ja czasem mam taki skecz, pisze SMSa w bramce do siebie, z jakimś
      adresem/nazwą itd. co bym go miał w pamięci komórki, bo ręcznie sie dłużej
      wpisuje.
      No i jak klikam wyślij, to po 10 sek dostaje SMSa - wtedy często jestem ciekawa
      kto mi tego SMSa przysłał, nie mówsze mówić że to ten mój SMS wysłany 10 sek
      wcześniej.
      Czasem mam takie kłopoty z zajarzeniem najprostszych faktów :)))))))
    • scoiattolo Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 10:09
      Jak jeszcze na glebokim wloskim poludniu mieszkalam, musialam sie przeprowadzic
      do innego mieszkania i potrzebowalam samochodu do przewiezienia gratow i mi sie
      pomylili dwaj kumple o tym samym imieniu, w efekcie poprosilam o przewozke
      kumpla, ktory mieszkal na drugim koncu kraju.
      Ale najlepszy numer smsowy dotyczy kolezanki, ktory byla jego wykreceniem tak
      zazenowana, ze sie nim osobiscie mi nie pochwalila i uslyszlam to od naszej
      wspolnej psiapsiolki. Otoz kolezanka ta pare dni przed obrona wybrala sie na
      dyzur do pani promotor, po przejsciach w pracy zreszta, bo jej wypuscic nie
      chcieli, i okazalo sie, ze pani promotor na dyzur sie nie stawila. Wkurzona,
      wyslala smsa do swojego chlopaka typu, ze nienawidzi tego glupiego babska
      (podobno ostrzej to ujela, ale nigdy sie nie dowiedzialam jak), bo znow na
      dyzur nie przyszlo. Smsa wyslala do pani promotor, ktora odpowiedziala, ze
      moglaby kontrolowac swoje emocje. Potem oczywiscie glupie tlumaczenia ze strony
      kolezanki, kwiaty, ktorych pani promotor przyjac nie chciala. Ale w koncu sie
      obronila.
    • Gość: s. Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.05.05, 10:36
      Kiedyś dostałem smsa w którego treści było '[...]będziemy mieć dziecko[...]'
      Kilka dni naprawdę wystraszony chodziłem.
    • martynawojcik Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 11:58
      Mnie wiecznie się to zdarza. Notorycznie. Raz siedziałam z moją przyjaciółką,
      która tego wieczora nie miała zbyt wielkiej ochoty na żadne wyjścia, i
      próbowałam ją namówić, by jednak poszła ze mną na zorganizowaną już imprezę.
      Wszyscy niecierpliwili się już na mieście, gdy tymczasem ja próbowałam ją raz,
      że namówić jednak, dwa - słałam smsy do innej kumpeli, że twarda to sztuka i że
      tak łatwo nie da się na wyjście ubłagać... Oczywiście smsa otrzymała koleżanka
      siedząca tuż przede mną. Zła, nadąsana i kompletnie w tym momencie odporna na
      wszelakie poczucie humoru...
    • Gość: helena Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:02
      to jeszcze nic!!!ja wyslam smsa do meza zamiast do "przyjaciela" i wszystko sie
      ryplo!!!
    • Gość: zebur Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.05, 12:12
      bylem kiedys na rybach w szwecji i wyslalem smsa "kocham cie", oczywiscie
      przeznaczony byl dla zony,a a wyslalem - do jednego z klientow! odpisal "chyba
      pan mecenas przesadza"...
      • Gość: maniana Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 12:20
        Wczoraj, zraniona postępowaniem mojego przyjaciela, pragnęłam wyżalić się
        przyjaciółce. Oczywiście via sms... No i napisałam: jak on tak mógł, że mi
        przez niego zimno teraz na duszy na wiosnę, że czuję się jak ostatnia idiotka,
        że w ogóle, że źle mi jest przez niego, że we łzach przezeń tonę. No i wysłało
        mi się do niego... W odpowiedzi otrzymałam milion ucieszonych, uradowanych,
        skocznych smsów, że teraz już wiadomo, że zakochałam się na zabój... :/
        • Gość: J Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 13:07
          Ja notorycznie otrzymywalam smsy dot listy zakupow:

          kup wisnie i jablka...
          czy jest chleb...

          Za pierwszym razem kupilam te wisnie ;)
        • Gość: uchol Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: 80.50.60.* 03.05.05, 13:18
          Pewien wysoki urzędnik powszechnie znanej instytucji rozmawiał z moja koleżanką
          przez komórkę. Po kilkunastu minutach koleżanka - w żaden sposób z nim nie
          związana - dostała od neigo SMS: "Miałem ciężki tydzień. Ty mnie całujesz, a ja
          ci się wciskam między cycuszki". Od kilku dni zastanawiamy się z koleżanką, czy
          mu o tym powiedzieć, czy też sam się zorientował. Nie możemy się przy tym
          oprzeć, że to nie był sms do jego ślubnej.
    • rapallo Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 13:22
      No to ja mogę się "pochwalić" smsową historią może mniej brzemienną w skutkach
      niż zerwanie z laską czy dostanie po twarzy,ale nie mniej żenującą ;-) Pewnej
      sobotniej nocy na imprezie w plenerze smsowałem z kumplem użalającym się jaki
      to on jest nieudacznik,który nigdy nie znajdzie sobie dziewczyny.Po kilku
      wysłanych esach wkurzyłem się tym biadoleniem i po przyjacielsku wysłałem mu
      esa parafrazującego Kondrata z "Dnia świra" o treści "Pier.... chłopcze że aż
      głowa boli" ;-))) Niestety ze wzg na spożyty alkohol wysłało to się nie do
      niego,lecz laski mojego bracika ;-) Żeby było śmieszniej posłałem jej to na
      numer domowy,a ponieważ usługa odczytywania smsów wysylanych na stacjonarne
      działa w tepsie tylko między 5.00 a 23.00, została postawiona bladym świtem na
      nogi przez sekretarkę odczytującą monotonnym głosem robota powyższą treść smsa
      i numer z którego go otrzymuje ;-))) Na szczęście zorientowała się że nie była
      adresatem tej wiadomości, w końcu miast "chłopcze" mogło się tam
      znależć "dziewczę" ;-)))
      Pozdrawiam
    • Gość: sihaja Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: 217.67.140.* 03.05.05, 13:52
      ehh :) Ja zrobilam dokladnie to samo. Zadzwonil do mnie kolega ze szkoly, ktory
      bardzo mi sie podobal.. Milo nam sie rozmawialo, a po skonczonej rozmowie
      chcialam poinformowac psiapsiole ze ten 'Boski Pawel' wlasnie do mnie
      zadzwonil.. no i zamiast SMS do niej, wyslalam do niego... na szcescie wszystko
      dobrze sie skonczylo :)) Pozdrawiam
    • Gość: kota Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.atman.pl / *.atman.pl 03.05.05, 14:21
      Byłam w podróży służbowej.W dniu kiedy mialam wracać do domu wysłałam bardzo
      osobistego i intymnego eska do mego lubego (treść niezbyt cenzuralna) oraz
      podałam godzinę przyjazdu mojego pociągu. Po chwili zadzwonił do mnie mój nowy
      klient i drążycm głosem powiedział: "pani x, nie spodziewałem się tego po pani,
      ale muszę przyznać, ze marzyłem o czymś takim. Oczywiście będę czekał" i
      rozłączył się. Nie bardzo wiedziałam o co chodzi, więc wysłałam mu
      eska "przepraszam, ale nie do końca rozumiem co pan miał na myśli"
      w odpowiedzi przysłał mi mojego....
      Myślałam, że się pod ziemię ze wstydu zapadnę, ale zadzwoniłam i skłamałam, że
      to ktoś inny skorzystał z mojego telefonu i bardzo przepraszam, itd.
      Wypadłam jednak chyba mało przekonująco, bo kiedy dojechałam do mojej stacji
      zobaczyłam przez okno, że na peronie stoi... mój klient z wielkim wiechciem.
      Nie wysiadłam...
      Od tego czasu zawsze trzy razy sprawdzam numer, pod który coś wysyłam.
    • gizmonta Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 15:45
      Właśnie dzisiaj odwaliłam taki numer.Miałam wczoraj gorącą randkę ze swoim
      starym przyjecielem, który jest żonaty.Znamy się od ośmiu lat i nigdy między
      nami do niczego nie doszło,między innymi ze względu na żonę.Wczoraj jednak
      poniosły nas emocje i przyjacielska randka zakończyła się małym
      moralniakiem.Obiecaliśmy sobie że zostanie to między nami.Dzisiaj zaświergolona
      nie mogłam jednak wytrzymać i napisałam smsa do najlepszej przyjaciółki:Jest
      rewelacyjny w łóżku,bosko całuje, warto było czekać osiem lat,raz się żyje.I
      wysłałam go do niego.Myślałam że rąbnę telefonem w ścianę jak zobaczyłam
      wysłaną kopertkę i raport.Po wypalonych dwóch fajkach przyszła odpowiedź:Jesteś
      cudowna!Osiem lat uważam za stracone.Całuję.ps.ostatecznie I... może wiedzieć.
      • Gość: bicz Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 15:57
        a mój kumpel dzwonił kiedyś o 4.00 rano z jakiejs imprezy po taksówke do
        swojego ojca:D

        Ja kiedyś pisałam mega długie streszczenie imprezy do kumpla chiałam wysłać z
        neta ale pomyliłam nr i dostał je ktoś inny a najlepsze jest to że zrobiłam to
        2 razy bo za drugim razem tez pomyliłam nr:D
    • zdunman Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 16:36
      kiedyś dostałem smsa z zaproszeniem na narkotykową impreze z cheroiną i kokainą. żałuje że nie odpisałem
    • joanna.mazurek Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 16:43
      Ja kiedys wysłałam przez pomyłkę sms-a o pseudo "przyjaciółce" właśnie do niej,
      zamiast do innej ... ech... nie była taka głupia jak myślałam.. i zoientowała
      sie o co chodzi... kilka mcy pozniej pokłóciłyśmy się o byle co i wyszedł jej
      prawdziwy charakterek... WARTO BYŁO!!!! Dowiedziałam się przynajmniej kim na
      prawdę jest :)
      • Gość: kuba Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:36
        ...hmm...kilkanaście dni temu, zamiast do czatowej sympatii, "puściłem"
        gorącego SMS-a do córki(nota bene 20 letniej :))) ), jezu, przez moment gorąco
        mi się zrobiło, spanikowałem, ale... :))), kochana moja córcia ostatnio często
        mi na szyi wisi :)))...nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... :)
    • demode Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 18:02
      esemesowałem ze swoją koleżanką z liceum, podobno napisała mi coś w stylu: a
      ciekawe, co słychać u xxx, cikawe ile ma już zmarszczek, i wysłała do niej :)

      jeszcze do niedawna wynajmowałem pokój, zapraszałem gości na swoej urodziny i
      do kolegi Piotra wysłałem smsa treści, mniej więcej, kochany Piotrusiu, w
      piątek jest impreza, zabierz resztę, rozp...limy całą chatę i ... wysłałem do
      gospodarza domu, któremu też na imię Piotr :)
    • Gość: RauchEr "debile" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:07
      Pewnego razu umówiłem się na piwo ze znajomymi, z którymi miałem coś do
      załatwienia. Osobiście nie bardzo ich tolerowałem (takoż i dziś nieco mniej ich
      wolę), ale musiałem udawać wspaniałego kumpla, co nawet mi wychodziło. Gdy
      wyszedłem z knajpy po spotkaniu chciałem wysłać do kolegi smsa 'W rzeczywistosci
      sa to dwa debile, stary.', tylko, że zamiast do kolegi smsa wysłałem do owych
      'debili'...

      pozdro-
      RauchEr
      • Gość: Asia :)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 19:20
        Dobre te wasze wpadki...usmiałam sie niezle ;))

        Oj mi to sie zdarza notorycznie, że myle numery i zamiast do Basi wysyłam esa
        do Bartka hehe a już wogole na imprezie, gdy sobie zacznę drinkowac to
        koleżanka mi komóre zabiera, bo pisze do wszystkich moich sympatycznych
        znajomych smieszne, ale niezrozumiałe smsy;))

        Raz pamiętam, jak robiłam zakupy w jednym z hipermarketów i zachciało mi sie
        siusiu.To był okres przedświąteczny, więc było full ludzi w skelpie, a co za
        tym idzie do toalety była niezła kolejka...kiedy wreszcie dostałam sie do
        kabiny, zadzwonił telefon-numer nie był mi znany, ale odebrałam...po drugiej
        stronie odezwał sie jakiś fajny, miły męski głos i to napawno nie był żaden z
        moich znajomych! Najlepsze, że koleś był w wyjątkowo flirciarskim nastroju, a
        zaczęłam tłumaczyć, że to pomyłka, a on smutnym głosem" to ja nie dodzwoniłem
        się do ślicznej Asi"...a ja "że ślicznej to nie wiem, ale Asi tak"...to było
        dobre bo ja tez mam tak na imię. I najlepsze, że on nie chciał mi uwierzyć, ze
        ja nie jestem tą Asią o która mu chodzi hehe dobre tez było to,że on był z
        Gdyni, a ja z Gdańska ;) i na końcu to juz wogole nie dało rady go spławić, bo
        chciał sie umówic, gdyż stwierdził że jestem wyjątkowo sympatyczna...

        ...a najlepsze było to,że ja tam siedziałam w tej kabinie i prowadziłam tą
        interesującą rozmowe przez jakis czas, a panie stojące w kolejce wszystko
        musiały słyszeć...wyszłam stamtąd ze spuszczoną głową:))

    • Gość: dominiquz komórkowe poezyje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 18:45
      kiedyś bawiąc się na fajnej imprezce dostałem SMSa od dziewczyny, który ona
      wysyłała do swojej przyjaciółki - był rymowany. Pod wpływem dobrego nastroju i
      alkoholu szumiącego w głowie odpisałem jej wierszując, że się świetnie bawię...
      W ten sposób nawiązała się między nami SMSowa znajomość pełna komórkowej
      poezji, którą obdzielaliśmy się w ciekawszych momentach naszych dni...
      Szkoda tylko, że się nam nigdy nie udało umówić ;)
    • smaa Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 20:21
      no tak. mnie tez sie cos podobnego zdarzylo. umowilam sie ze znajoma ze studiow
      na wieczor - mialam do niej przyjechac, a nigdy wczesniej tam nie bylam -
      jechalam na adres. jestem juz spozniona, wiec pisze smsa, ze sorry za
      spoznienie, ale jak jest jeszcze w domu, to moze jednak wpadne? dostalam radosna
      i czula odpowiedz, ze tak, ze swietnie i w ogole straaassznie sie cieszy. troche
      mnie zaskoczyl poziom zazylosci (byl to na pierwszym roku) ale ok. jade, jade
      (niestety jechalo sie prawe pol godziny tramwajem), dojechalam. wysiadam, szukam
      tego bloku, nie ma. pisze smsa, ze nie moge trafc, zeby wyszla przed blok. ona
      odpisuje, ze wyszla. ja mowie, ze jej nie widze. ona mowi, ze idze pod okraglak.
      ja sie pytam - jaki kurnia okraglak?? wokol tylko bloki i bloki! i okazuje sie,
      ze intesywnie konwersowalam z moja dobra znajoma o imieniu Anetka, ale nie z
      krakowa, tylko z wroclawia!!;))

      a moja mam dostala raz smsa " dlaczego nie przyszlas krowo?!?! "
    • Gość: cow Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.petrus.com.pl 03.05.05, 20:31
      Niedawno mnie i mojego faceta naszla ochota na "pikantne" klimaty i jeden z
      takich smsow (nieprzyzwoity, ale na szczescie nie wulgarny) trafil do mojego
      kumpla z roku :) Oczywiscie natychmiast napisalam mu sprostowanie, ze ten sms
      trafil od niego przez pomylke, na co kumpel odpisal, ze nie ma nic przeciwko
      temu, bym mylila czesciej :) Nastepnego dnia na zajeciach sie usmialismy z
      akcji, i tyle. Ale strach sie bac co by bylo, gdyby ten sms dostal w bardziej
      niepowolane rece... ;)
    • Gość: ja Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.net.pl / *.net.pl 03.05.05, 21:50
      Do mnie też jakas Kasia pisze wyznania miłosne...
      Kilka razy odpisałem że to pomyłka, ale chyba nie dotaro, ostatnio spróbowałem
      oddzwonić, ale to chyba było wysyłane z jakiegoś gg czy innego cudaka, bo "nie
      ma takiego numeru"....

      Przykro mi że te wyznania nie dotarły tam gdzie trzeba, ale nie wiem jak o tym
      powiadomić rzekomą Kasię....
    • stiria Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 21:57
      kiedyś chciałam wysłałać sms'a do koleżanki o treści: "mozesz juz wpasc, rodzice
      wyszli"... pech w tym, że koło koleżanki miałam wpisanego kolegę (nie muszę
      dodawać, że mi się bardzo podobał :> ), który bardzo się zdziwił po otrzymaniu
      tej wiadomości, a ja myślałam, że spale się ze wstydu.
      • Gość: sddf Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 23.05.05, 23:56
        Sms do koleżanki: "też dostałaś smsa z życzeniami od tej zdziry X?" -
        oczywiście wysłany do "tej zdziry"...:]

        Innym razem zamiast "chce mi się spać", napisałam SSAĆ. Do kolegi.

        Znajomy odebrał zaś telefon z jakiegoś obcego numeru. Ktoś pytał o Anię. Kolega
        na to "Ania robi mi właśnie loda, oddzwoni jak skończy".
    • stiria Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 22:29
      Przypomniała mi się jeszcze jedna historia.
      Kiedyś podczas spaceru dostaję smsa: "Czy mogłąbyś mi oddać płytę", podpisane
      Piotrek. Smsa olałam, bo po zastanowieniu stwierdziłam, że nie pożyczałam płyt
      od żadnego Piotrka. Za jakiś czas kolejny: "Będę jutro o 13 w domu, podrzuć mi
      płytę". Dodam jeszcze, że smsy były wysyłane z internetu. Tego smsa rónież
      olałam, traktowałam to jako pomyłkę cały czas. Godzina 13 dnia następnego sms:
      "Gdzie jesteś czekam na Ciebie". Całkowicie dla jaj zrobiłam sobie opis
      "Kimkolwiek jesteś, drogi Piotrze, powiedz mi o co Ci chodzi". Po paru sekundach
      sms: "No ladnie juz drogi...". I tak prowadzilismy dialog on wysylal smsy, a ja
      zmienialam opisy. Tylko do tej pory nie wiem kim ten czlowiek jest, pytalam sie
      wszystkich Piotrkow jakich znam no i zaden sie nie przyznal. Niedawno chyba
      znowu sie odezwal... mam syndrom zostawiania wlaczonego komputera, więc to
      wygląda jakbym siedziala cały czas powiedzmy na gg. I przedwoczraj dostaję smsa:
      "Ty nic nie robisz tylko na gg siedzisz"... właściciel smsa również sie nie znalazł
    • Gość: Gocha Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.kg.net.pl / 80.51.254.* 03.05.05, 22:52
      Ale sie usmiałam dzisiaj przed snem:))
      Ja mam takiego "adoratora" na gg - myli mnie ze swoją byłą żoną. Jego zona po
      rozwodzie miesza w moim miescie, ma tak samo na imię i wiek sie zgadza. Ciągle
      mi pisze, jaka to jestem niedobra i go zostawiłam. On siedzi w domu z dziecmi,
      a ja podrywam facetów w necie, umawia sie ze mną na powazne rozmowy w stałym
      miejscu (którego nie znam) a pozniej jezt zły, że mnie nie było ... itp.
      Tłumaczę mu, że to pomyłka, meża nie mam i nie miałam... ale facet uparty jest,
      nic nie pomaga. Blokowałam nawet jego numer gg, ale on zmienia numer i dalej
      swoje...
      Pozdrawiam oczywiście Rafała ;))

      Telefonicznie nachodzą mnie panie z pewnego sklepu rybnego na pomorzu -
      notorycznie dzwonią do Gieni...
    • kamilar Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 03.05.05, 23:15
      Ja wysłałem smsa do 30 osób, tego samego, miałem zepsuty telefon tzn, ekranik
      był nieczytelny, zamianka z bratem, skończyło się tym, że wysłałem do całej grupy:)
    • Gość: pablo Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.05, 23:34
      Siedzę sobie spokojnie, któregoś wieczora w domu i czytam książkę. Nagle odzywa
      się komórka, patrzę - ktoś z krakowskiego dawnego województwa dzwoni. Odbieram i
      slysze monolog: "Weź no przyjedź bo to dziecko drze się i drze. (w tle darcie
      się dziecka). Do lekarza by z nim trzeba itp. itd." Żal mnie ściskał,
      autentycznie, ale mówię miłej pani, że pomyliła numery. Na to ona: "Tomek, to
      nie ty? Och przepraszam."

      Siedząc sobie spokojnie kiedyś i czekając na zajęcia w szkółce mojej czuję
      smyranie w kieszeni. Odbieram: "Szefie myśmy juz sprawdzili tę instalacje w
      całym bloku. Co mamy zrobić?" Ja: "A sprawdziliście pod 5,bo się tam ta babka
      czepiała." Głos w telefonie: "O ku..a! Faktycznie. Dzięki szefie." Koniec
      dialogu. Uśmiałem się do łez.

      Moja mama dostawała kiedyś SMSy, że diamenty są gotowe do odebrania i czekają w
      banku. Autetntycznie żeśmy się wszyscy dziwili o co biega. Albo że Jacek czeka
      na nią pod domem. Też było nie małe zdziwienie.

      Do kolegi notorycznie dzwonią myśląc, że to firma budowlana. Raz zadzwonił facet
      i pyta się o Ryśka. Kolega na to: "Ryśka mafia uprowadziła". Rozmówca po
      upewnieniu się, uwierzył koledze.

      -------------
      Farawell, miss Iza, farewell!
      • andapka Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! 04.05.05, 01:23
        z moim chlopakiem wysylalismy sobie esy z tym ze ja z netuy bo karte mi na
        gadaniu zjadlo,.. jedna cyferka i wszystkie esemeski poszly do jego kolegi ..
        ktoremu sie podobalam;/:D
        • Gość: wintermute SMS od nieznajomej... :| IP: 81.21.194.* 04.05.05, 09:28
          Jakieś dwa lata temu, w okolicy Bożego Narodzenia, dostałem SMSa z pytaniem co u
          mnie słychać, dawno się nie widzieliśmy, i takie tam. Osoba podpisała się jako
          "koleżanka z dawnych lat" albo "ze szkolnych lat" - dokładnie nie pamiętam. SMS
          z komórki, czyli numer był, niestety - nic mi nie mówił. Napisała też, że ma mój
          numer od wspólnego znajomego. Odpisałem, oczywiście chciałem się dowiedzieć kim
          jest, bo to, że mnie znała, było pewne, po tym, co pisała. Korespondowaliśmy tak
          sobie parę dni, ona nie chciała się przyznać kim jest, ja nie mogłem wpaść na
          to, co to za koleżanka, a nie mam w zwyczaju dzwonić do takich osób, byłem
          pewien, że prędziej czy później się dowiem. I w końcu, po mniej więcej tygodniu,
          dostałem kilka SMS-ów z "podpowiedzią".
          I o mały włos komórka mi z rąk nie wypadła, bo wszystko zaczęło się zgadzać,
          tyle tylko, że Paulina, koleżanka, od której powinny być te SMSy, kilka lat
          wcześniej zginęła w wypadku. Przez parę następnych dni nie wysłałem ani jednego
          SMSa, w końcu ciekawość zwyciężyła i zadzwoniłem. "Abonent czasowo niedostępny".
          I tak przez kilka tygodni, a potem "Nie ma takiego numeru". Pytałem znajomych,
          nikt nie znał takiego numeru. Od tamtej pory czuję się nieswojo jak widzę SMS z
          numeru którego nie znam, albo jak widzę na GG chmurkę "nieznajomy przesyła
          wiadomość".
          Do dzisiaj nie wiem kto to był.
          • Gość: pablo Re: SMS od nieznajomej... :| IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.05, 23:01
            Jeszcze jeden dziwny SMS, jaki dostała moja siostra. Słała ona na prawo i na
            lewo życzeni świąteczne. Po pewnym czasie dostaje odpowiedzi. Jedna z nich była
            niesamowicie interesująca. Coś tego typu: "Kochana dużo zdrowia, dzieci,
            ru..ia i co tam Bóg wam da. Pozdrów męża." Przez ponad miesiąc trzymała to w
            skrzynce i za każdym razem śmiała się z tego niesamowicie. Najlepsze jest to, że
            moja siostra ma 15 lat i jakoś za mężem się jeszcze nie rozgląda jako takim;)
    • Gość: Artur Re: sms nie OD tej osoby co trzeba!!! IP: 217.17.35.* 04.05.05, 09:33
      Kiedyś jechałem spóźniony na imprezkę imieninową do mojej koleżanki. Dostałem z
      obcego numeru smsa z pytaniem "co słychać i kiedy się pojawię". Grzecznie
      odpisałem, że to chyba pomyłka i serecznie pozdrowiłem nadawcę. Chwilę później
      nadawczyni (jak się okazało) pyta mnie skąd jestem, ile mam lat i jak wyglądam.
      Odpisałem: lat tyle i tyle, Warszawa... i zapaliła mi się w głowie lampka, że
      pewnie moja paczka już impezuje u koleżanki, ktoś zmienił sobie nr telefonu i
      postanowili sobie ze mnie pożartować. Przypuszczenie zmieniło się w pewność,
      kiedy dostałem smsa z propozycją spotkania. Chwilę myślałem, żeby odpowiedzieć
      rozhichranym kolegom i koleżankom coś naprawdę soczystego i w końcu
      wypaliłem: "Kochanie, rozgrzej piekarnik. Będę za pół godziny".
      Okazało się, że nikt nie zmienił nr telefonu i nie robił ze mnie żartów...
    • Gość: vv Re: sms nie do tej osoby co trzeba!!! IP: 62.111.171.* 04.05.05, 09:49
      A ja przez złe przeczytanie sma i odpowiedź wysłaną nie w to miejsce co trzeba,
      poznałam miłego faceta.... Spotykalismy się przez ta pomyłke jakiś czas... Było
      miło. Skończyliśmy ze sobą też smsem. - to juznie było fajne. Od teraz uważnie
      czytam smsy i patrzę gdzie wysyłam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka