zyta.gilowska
24.05.05, 21:02
Policjant wrócił późno do domu i zastał żonę samą w łóżku, pościel rozmemłana,
a żona jakoś dziwnie rozochocona.
- Twój kochanek tu był? Gdzie się schował? Pod łóżkiem? - pyta i zagląda pod
łóżko. - Pod łóżkiem go nie ma. W kuchni? - i zagląda do kuchni. - W kuchni go
nie ma. W szafie?
Z szafy wychyla się ręka z banknotem 200 zł. Policjant dyskretnym ruchem
ogląda się i bierze banknot.
- W szafie też go nie ma. To gdzie się schował?