artbetjan
21.06.05, 13:27
List dostałem z USA, przedstawiam wersję spolszczoną.
Drogi Alkoholu,
Po pierwsze, pozwól sobie powiedzieć że jestem twoim wielkim fanem.
Przyjacielu, jesteś zawsze wtedy, kiedy Cię potrzebuję.
Wspaniały koktajl po pracy, piwo w pubie a nawet wewnątrz deserowych
czekoladek w trakcie jednego z tych niekończących się spotkań rodzinnych.
Jednakże ostatnio nabrałem podejrzeń co do czystości Twoich intencji.
Jakkolwiek wolę wierzyć, że na sercu leży Ci jedynie moje dobro, mam
wrażenie, że Twoja obecność doprowadziła do wielu niemiłych konsekwencji.
1. Rozmowy telefoniczne.
O ile zgadzam się , że komunikowanie się jest istotne, to ośmielę się
zakwestionować konieczność dzwonienia do kogoś po godzinie drugiej w nocy.
Czemu zmuszasz mnie do dzwonienia lub pisania sms-ów do tych ex dziewczyn,
skoro wiem z całą pewnością, że one nie chcą mnie słyszeć nawet w dzień, a co
dopiero w środku nocy ?
2. Jedzenie
Dobrze wiesz, że lubię dobre jedzenie, ale skąd sugestia zjedzenia kebaba z
sosem chili oraz frytek moczonych w czerwonym winie, poprawionych
czekoladowym batonikiem po kilku doritos ?
Jadam eklektycznie, ale tym razem przesadziłeś.
3. Równowaga.
Nie widzę potrzeby zawiadamiania całego domu o moim powrocie poprzez rumor
upadku, chyba że w ten subtelny sposób usiłujesz mi powiedzieć, że przydałoby
się trochę ćwiczeń Yoga. Jest to absolutnie niepotrzebne, tak jak te czarno-
fioletowe ślady na ciele pojawiające się w tajemniczy sposób następnego dnia.
Jednocześnie zgłaszam uprzejmą uwagę, że otwarcie zamka kluczem nie powinno
trwać dłużej niż 45 sekund.
4. Poza tym
Kac MUSI ODEJŚĆ ! To się staje żałosne. Rozumiem lekką karę za szaleństwa
dnia poprzedniego, ale niezdolność do ruchu o 16.00 dnia następnego jest nie
do zaakceptowania.
Cały dzień na marne. Domagam się aby – przy zachowanych środkach
zapobiegawczych (woda, witamina B, produkty zbożowe, aspiryna) przed
zaśnięciem na podłodze kuchni z twarzą w torbie popcornu, kac był minimalny i
w żadnym stopniu nie utrudniał życia w dniu następnym.
Drogi Alkoholu, cieszy mnie nasza wieloletnia przyjaźń i chciałbym mieć
pewność dobrych relacji między nami w przyszłości. Wywołałeś wiele fajnych
historii, dużo śmiechu i byłeś świetnym kompanem gdy nie wiedziałem co zrobić
z forsą w mojej kieszeni. Aby móc kontynuować naszą przyjaźń proszę o uważne
przejrzenie moich uwag i ustosunkowanie się do nich jak najszybciej. Będę
oczekiwał odpowiedzi do godziny 16.00 w piątek (żeby zdążyć na happy hour) i
mam nadzieję, że pozwoli ona kontynuować naszą owocną przyjaźń.
Dziękuję,
Twój wielki Wielbiciel.
PS. Słowa, które trudno wymówić po pijanemu
1. Przedpotopowy
2. Przestrzenny
3. Przypadłość
Słowa, które BARDZO trudno wymówić po pijanemu
1. Specyfikacja
2. Cóż że ze Szwecji ?
3. Zastrzeżony
4. Dwa duże Żywce.
Słowa, których za diabła nie da się wymówić po pijanemu
1. Dziękuję, nie mam ochoty na sex
2. Nie, nie chcę jeszcze jednego
3. Przepraszam, nie jesteś w moim typie