ach ta konsternacja...

IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 14.07.05, 21:59
rozmawiacie czasem na gg i mimo ze lubicie daną osobe zapada w pewnym
momencie niezręczna cisza... Pech chciał że macie taki okres w życiu że nic
ciekawego się u Was nie dzieje a nie wypada ciągle pytać "i co u ciebie?", a
zaczepki typu "piękna dziś pogoda, prawda?" odpadają.. Co wtedy??? Macie
jakieś sprawdzone metody wyjścia z tej głupiej sytuacji? Moze jakieś
oryginalne pomysły?
    • marianna.rokita ech... 14.07.05, 23:22
      znam z autopsji. Dzisiaj juz probowalam 5 rodzajow powitan :)
      Ale sposoby na to zeby ktos odpowiedzial jednak sa :)))))
      Jednak nie chce mi sie wyprobowywac.Nie moze byc tak ze,to ja zawsze pierwsza
      gadam :)
      • Gość: ktosiaczek Re: ech... IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 14.07.05, 23:47
        się nie zrozumieliśmy :) Chodzi nie o powitania, tylko o sytuacje gdy W
        TRAKCIE ROZMOWY zapada cisza i nie wiadomo o czym dalej mówić
        • egotegoexorcismo Re: ech... 14.07.05, 23:55
          -Słuchaj, a wiesz, że Heniek złamał rękę?

          [oczywiście nie znacie żadnego Heńka]
        • marianna.rokita Re: ech... 14.07.05, 23:55
          Widzisz skoro ty zadajesz takie pytanie jestes raczej
          extrawertyczka/extrawertykiem:) Introwertyk lubi sobie pomilczec. Czasem nawet
          wystarczy powiedziec, ze nie wie sie co powiedziec.I razem wybuchnac smiechem z
          tego,ze wlasnie sie zastanawialas czy mowic o pogodzie, czy o tzw."bele czym" :)
          • Gość: ktosiaczek Re: ech... IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 16.07.05, 21:30
            Introwertyk lubi sobie pomilczeć, ale co gdy boi się że druga osoba uzna go za
            nudziarza??? O to jest pytanie...
            • xxx131 Re: ech... 16.07.05, 23:21

              a jesli ktos jest elektrykiem?
          • rydzyk.tadeusz Re: ech... 16.07.05, 21:56
            A ja jestem katolikiem i w takich sytuacjach proponuję: to może się pomodlimy w
            ciszy
    • Gość: stara ale jara Re: ach ta konsternacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.05, 23:16
      ło matko.... a ty ktosiaczku często miewasz takie okresy w życiu, że nic
      ciekawego się u ciebie nie dzieje?! I co to znaczy "coś ciekawego"? wyjazd na
      Hawaje? bzykanko z kimś nowym??? meteoryt, który wylądował na dachu twojego
      domu? Moim zdaniem jeśli kogoś lubisz i ten ktoś ciebie lubi, to się nie obrazi
      nawet jeśli pogadacie o filmie obejrzanym ostatniej nocy albo o tym, dzieciaki
      sąsiada darły się całą noc. Przecież nie żyjesz na pustyni. Ciągle coś się
      wokół dzieje. Jesli chcesz sprawić przyjemność tej osobie którą lubisz i z
      którą jesteś na gg czy innym komunikatorze, to spytaj ją, co nowego z jego/jej
      hobby. Albo z jego/jej pracą. Czy szkołą. Każdy normalny człowiek chętnie się
      pochwali albo poskarży, po prostu wygada.

      A poza tym - niby czemu nie można pogadac o pogodzie? Czy gadasz przez internet
      z kimś kto mieszka w tym samym domu albo na tej samej ulicy i macie taką samą
      pogodę dwadzieścia cztery godziny na dobę? Jeśli tak, to czemu u licha nudzicie
      się przy kompach? Nie lepiej wpaść jedno do drugiego albo razem gdzieś
      wyskoczyć? A jesli mieszkacie daleko od siebie, to i pogoda a czasem nawet
      klimat najpewniej inny, i zawsze można o tym pogadać, pozazdrościć albo się
      podziwić. A przynajmniej przez chwilę "zapchać dziurę w konwersacji". Mnie się
      takie zdarzają sporadycznie. Ale wtedy po prostu kończę rozmowę, bo widocznie
      jedno z interlokutorów nie jest w odpowiednim nastroju do rozmowy, więc po co
      się męczyć. To już lepiej pograć w jakąś grę, jeśli się nie ma nic innego do
      roboty a jest na przykład środek nocy i człowiekowi nie chce się spać a szukać
      towarzystwa nie wypada. Można też wyłączyć komputer i wziąć do ręki takie coś z
      papieru, z literkami w środku. Czyta się tak jak te na ekranie komputera. Tylko
      nie trzeba podłączać do prądu. To się nazywa książka :P A następnego dnia już
      się będzie miało temat do rozmowy na gg...
      • Gość: ktosiaczek Re: ach ta konsternacja... IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 16.07.05, 23:27
        Tobie sie takie chwile zdarzają sporadycznie - po Twej wypowiedzi nie wątpię w
        to :) Masz sporo racji. (Ale nie we wszystkim. To jest FH a nie f.
        pcychologiczne wiec nie bede się wchodzić w szczegóły ale np ciągłe pytanie o
        prace/ hobby sprawia wrazenie ze przepytuję tą osobę a nei gadam z nią na
        luzie, a z kolei gadanie o rzeczach na luzie wydaje mi sie strasznei banalne...
        I kółko sie zamyka. Chyba spróbuje ten chwyt z książką :) )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja