Dodaj do ulubionych

dziecięce neologizmy :)

    • Gość: asia Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 08:13
      podajcie mi prosze neologizm do słowa kompozycja
    • Gość: hormar Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 12:00
      Moja córcia (1,8 roku) na krowę - mułka, kiełbasa - basia, poduszka - spaciula.
      Ja w jej wieku - ulubione "cieki i ciaka" czuli cókierki i ciastka.
    • silvio1970 Re: dziecięce neologizmy :) 08.09.06, 12:49
      onko- okno
      dowa - woda
      sieng - śnieg

      jechamy - jedziemy
      1 za 1 - 1:1
    • Gość: Marta Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.cable.tmark.pl 08.09.06, 13:15
      Moje ukochane słowo usłyszałam od synka moich znajomych, który mówi na koniki -
      PATAJE:))
    • listytomka Re: dziecięce neologizmy :) 08.09.06, 23:56
      w mojej rodzinie przetrwały wspomnienia o moich neologizmach:
      PLODUCH - parowóz
      PALIPONTER - helikopter
      • strahnawruble Re: dziecięce neologizmy :) 10.09.06, 15:26
        Ja w moich latach cielecych na wszystko mowilem 'kokoja pitiko'
        Moja siostra natomiast 'kółko':)
        • Gość: Gosiek Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.06, 17:57
          Kilkuletni brat prosząc np o herbate bez cytryny mówił - poproszę herbatę ZBEZ
          cutryny :)
          ooo albo jeszcze jedno: na te soczki bobo fruty wołał - mamo ja chcę BOBO
          FIUTA !!! ;))
    • Gość: just me Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.06, 18:47
      mojego autorstwa :D
      sidorko- wizjer
      trzeba bylo widziec moje zdziwinie jak w rozmowie ze znajomymi urzylam wyrazu
      "sidorko" a oni nie wiedzili o czym mowie, i wlasnie wtedy (jakies 3 lata temu,
      teraz mam 19) sie dowiedzialam ze wymyslilam to jak bylam mala, zreszta u mnie w
      domu do tej pory slowo funkcjonuje jak kazde inne
      • Gość: eye Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 12:36
        Moj synek -1,5 roku:
        Chleb z pomidorem - beb z todorem
        ciocia Lucynka - tosta Lyka
    • ofelia1982 Re: dziecięce neologizmy :) 15.10.06, 13:45
      Ja pamietam jak w dziecinstwie, przygotowujac sie do I Komunii Swietej,
      musialam nauczyc sie odpowiedzi na 100 pytan (dostalismy jakas ksiazeczke od
      katechetki). Bardzo przejeta zadaniem, wkułam wszystko na blache i poszlam do
      katechetki "zdac". Egzamin polegal na tym, ze ona zadawala kilka pytan z tej
      100-ki i jak sie odpowiedzialo, to mozna bylo do Komunii przystapic. No wiec
      wykuta i bardzo zestresowana poszlam do niej.
      Zaczynamy.
      JA: "Niech bedzie"
      KATECHETKA: "Co?"
      JA: "Pochwalony"
      K: "Kto?"
      JA: "Jezus CHrystus".

      Tak sie zestresowalam:) Kazala mi sie nauczyc podstaw i wrocic:)
    • woocya Re: dziecięce neologizmy :) 21.10.06, 19:25
      ja stawałam na podeście wypinałam się niczym nike z samotraki
      i mówiłam " jestem pojemnik" :D
    • Gość: Tusiaczus Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.promax.media.pl 21.10.06, 19:34
      citata - truskawka
      knypeć - nóż
    • Gość: cos Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.acn.waw.pl 23.10.06, 10:02
      ja mówiłam "kipaka" na przyczepę kempigową
    • ankab29 Re: dziecięce neologizmy :) 23.10.06, 11:24
      Moja najmłodsza siostra śmiesznie tworzyła swoje wyrazy:
      -Jak dziewciny zją(zjedzą) to jechamy do babci...
      -truskawka- strukawka
      -stokrotka- srokotka:)
      -jabłko-apok
      -człowiek-ludź
      A jak mijała na spacerze działki z altankami to pół dnia potrafiła sama do
      siebie śpiewać "kololowe domki, kololowe domki". Cierpliwa ta nasza Mama była,
      ja bym tego chyba nie wytrzymała:):)

    • Gość: Nikka Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.06, 21:13
      Mój brat mówił: ftak - ptak
      miś kowala - miś koala
      ciu ciu - cukierki,
      cip cip - cukier itp.
      mój siostrzeniec:
      fionetonowy - fioletowy
      arbuziec - dzik
      kjet - kret
      jampa - małpa
      bałwanek - walwanek itp.
    • Gość: sufka Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 15:15
      Koleżanki syn na Batmana mówi taman :)
    • kati78 Re: dziecięce neologizmy :) 10.11.06, 09:34
      Jak byłam mała to na dziure ( np. w chodniku ) mówiłam GILGA. Ciągle mnie to
      śmieszy.
      Za to mój prawie 3-letni synek, który ma dość ciężką mowę ma dużo swoich
      określeń na różne rzeczy, np.: CIDZIODABDI - wóz strażacki, DABDI - drabina,
      pająk i pajęczyna.
      • Gość: Mysia Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.promax.media.pl 28.11.06, 12:22
        lutipan -tulipan
    • Gość: Ewcia teksty synka: dupakis=długopis IP: *.filg.uj.edu.pl 23.01.07, 11:10
      ałać=autobus
      muja=mól
      wydziurać=zrobić dziurę
      papitamy=papierosy
      buma=samochód
      sionecio=słoneczko
      śpiuńkać=spać

    • Gość: matkapolka20 Re: dziecięce neologizmy :) IP: 82.160.155.* 23.01.07, 20:39
      Swietny watek.JA nowosci moich dzieci zapisuje w kalendarzu
      \ Z najsmieszniejszych- moj synek(teraz juz 4-letni)
      plasterek- plasticzek
      garnek- grzanek
      picie- pupu
      Mlodszy na braciszka Piotrusia mowil Prapru
      a siostrzenica nie wiedziec czemu na komary- metojany.
      Zas druga jak byla z kogos niezadowolona mowila- sipalek tutulek
      • Gość: mamcia Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:41
        Moje dzieci na krzesło mówiły stołek z daszkiem, a na sufit - fisut.
        • izjaa Re: dziecięce neologizmy :) 25.01.07, 16:39

          jako dziecko mówiłam panatolka na parasolkę, a mój brat mafło-masło, foń-słoń i
          fonećko-słoneczko


          fajny wątek :)

          ------
          Maluta <http://maluta.blox.pl>
    • graneta land rover - wątrober 25.01.07, 16:59
      • Gość: barbara Re: land rover - wątrober IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.07, 23:14
        Autobus - chaputuzon
        Auto garbus - baginka
        Nożyczki - żonyczki
        Herbata - hawata

        • grenzik Re: land rover - wątrober 06.02.07, 23:31
          chaputuzon !!! I po to właśnie powstał ten wątek :D:D:D
    • anksunamoon Re: dziecięce neologizmy :) 28.01.07, 23:53
      U mnie rodzice w czasie mojej chorby mawiali, że mam "gulnąć" syrop. Kiedy zostałam z babcią, a przyszła pora syropu, mimo powtarzania jej, że mam DULNĄĆ nie wiedziała o co chodzi.
      • Gość: :)) Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 10:42
        moja rodzina do dzis ma ubaw jak wspomina moje słowa:
        siania czy pupapa - kawa czy herbata
        janiut - zając
        dzips - grzyb
        na mojego brata - jutuś (ma na imie Konrad :)
        jania puta dajata - jedzie pociąg z daleka

        Podziwiam Moich Rodziców , że w ogóle się ze mna dogadywali i rozumieli co
        mówię...
    • Gość: :)) Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 11:07
      do wyżej wymienionych przypomniało mi sie jeszcze, że mówiłam:

      Pama naś - panie Nasz
      i jak rodzice mówili: pożeganj się z babcia i dziadkiem - to wszyscy klekaliśmy
      i się żegnaliśmy ...


      mój chcrzesniak - teraz 6 letni kawaler :) jak był mały na

      pić mówił ci.. (pamietam obawę jego rodziców jak szli z nim do kościoła - i
      modlili sie żeby dziecko nie wyskoczyło , ze chce ci.. :)
      • Gość: Bronia_Biedronia Re: dziecięce neologizmy :) IP: 217.153.252.* 01.02.07, 23:20
        jako dwu czy tez trzylatek, mówiłam:

        nisówki - bo są te nisówki

        ;)


        a siostrzenica zamiast G wymawiała D wiec sami sobie powiedzicie: "wygupiam się"
        • wiola361 Re: dziecięce neologizmy :) 02.02.07, 15:08
          Moje z dzieciństwa:
          >gaga spapała - spłonęło w ogniu
          >błu na płodoge -upaść na podłoge (podczas nauki chodzenia)
          >suknica - spódnica
          >hehe w one -znaczyło dać dziecku w rączkę kawałek sera żółtego (uwielbiałam!!)
          >dziadzi kujaji -okulary dziadka
          >Joja, Jaja, Jocia, Jola, Lala, Fjoja -tak nazywała mnie moja mała siostrzyczka

          Z życia innych:
          >chłopczyk lat 4 -stwierdził, że na balik karnawałowy do przedszkola, przebierze
          się za "fafonta".Kto to jest ten "fafont" zgadywali wszyscy bez skutku. Okazało
          się, że było to przebranie za jednego z bohaterów(Johna S.) bajki o "Pocahontas".

          >ambra-kalambra!, ambra-makambra!, abra-makabra!! -tak krzyczało dziecko (6
          lat), próbując usilnie wypowiedzieć zaklęcie abra-kadabra (przytaczm dosłownie).

          I trochę mniej związane z tematem: usilne zmaganie się dziecka z językiem
          polskim:Ujmę to w postaci dialogu.
          Osoby: ja i Tomek (lat 5):

          -Niech mi to pani odpnie! (Tomek)
          -Tomku, mówi się: odEpnie.. (ja)
          -Acha! (Tomek)
          (za jakiś czas)
          -Czy może mi to pani odEpiąć? (Tomek)
          -Mówi się: odpiąć... (ja)
          -No, ale przecież pani mówiła że odEpnie!!! (wyrażnie sfrustrowane dziecko)

          Synek znajomych. Wiesz ciociu, ja mam bajkę Lolek i Molek...(jaką?), no, Tolek i
          Molek, szybko poprawił sie Bartek. Nie muszę pisać o jaką bajkę naprawde chodziło.


          • oliwka_z Re: dziecięce neologizmy :) 02.02.07, 16:04
            Moja chrześnica (4 l.) dostała piękny prezent od dziadka. Bardzo się cieszyła
            zabawką i zupełnie nieświadomie mówiła nam że dostała dziadostwo :)
    • Gość: Elemele Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.net.autocom.pl 03.02.07, 09:01
      Jeszcze kilka słów z repertuaru Elemelka:
      puka - kupka
      sisia - cisza
      banko - lampa
      pimpąć - przypiąć
      piko - piie
      mniamko - jedzenie
      kakanko -kakao

    • Gość: bc Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.07, 15:21
      a ja na wątróbke mowilam mendupka
      • Gość: Krysia Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.07, 20:09
        Córka mojej koleżanki zmawia modlitwę "Ojcze nasz któremu dobrze jest w
        niebieskim błyszcz się imię twoje..."
    • lu30 Re: dziecięce neologizmy :) 03.02.07, 20:31
      Mój syn ucząc się modlitwy SKŁAD APOSTOLSKI w linijce gdzie mówi sie umęczon
      pod Ponckim Piłatem to on mówił pod Płońskim Piłatem wyjasniam ze Płońsk to
      miasto na mazowszu gdzie mieszkam adrugi syn który ma 2lata mówi blobla na
      słowo dobra a na cytryne kiedys mówił cyny cyny skarpetki to pety papierosy to
      sosy siostrzenica 3 letnia nie powie że w piecu zgasło tylko zdechło,jak coś
      sobie przypomne to napisze.
    • kisssek20 Re: dziecięce neologizmy :) 06.02.07, 23:12
      moj synek mowi na samochod brum,na chlebek abek,picie to ciciu,gdy chce mu sie
      spac krzyczy,ze chce mu sie aciu,gdy chce mu sie kupke wola kaku,a sisiu to
      jest usiu,roza to jest jozia,platki to sa patki,zamiast ,,r,, jest ,,j,,-
      jowej,jamka;-)
      poza tym niemowi o sobie ja- tylko misiu chce apko,czyli jabłko,albo amu,czyli
      jesc;-)
      zjada tak smiesznie poczatki wyrazow np zamiast pisac robi isac,malowac jest
      alowac,spacerek jest teraz perek,a kiedys było to dadu,nieidziemy do babci
      tylko do absi,niechodzimy na zakupki tylko na kupki,schodzimy po chodkach;-)
      ja czyli mama,kiedy jestem dobra i robie to czego chce moj synek jestem
      nazywana przez niego musia,a gdy jest zly wrzeszczy usia;-)
      moj maz,czyli tatus jest nazywany po prostu tata lub tati;-)
      nasz pies jest psiem-mamy malego psia;-)

    • Gość: chmurka Re: dziecięce neologizmy :) IP: *.ghnet.pl 07.02.07, 17:07
      Gdy mialam kilka latek nie moglam zapamietac jak sie nazywa obwarzanek i gdy
      chcialam zeby mi ktos go kupil to mowilam: "Kup mi kierownice!"
    • street_pop Re: dziecięce neologizmy :) 08.02.07, 15:26
      Mój siostrzeniec mówił "guma do życia" zamiast "do żucia" a kiedyś wrócil z
      przedszkola i zakomunikował, że w przedszkolu panin mówiła, że będą tańczyc
      ch..awiaczka :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka