grenzik
25.09.05, 12:44
A teraz zastanawia mnie co maluchy wymyśliły, żeby zaimponować, nastraszyć,
zwrócić na siebie uwagę. Podaję od razu dwa przykłady na to, o co mi chodzi.
Siostra przyjaciela wymyśliła sobie w przedszkolu "Sezama". Nikt nie wiedział
kim, albo czym jest ów Sezam, ale inne dzieci panicznie się go bały. Zatem
kiedy Zuzia czegoś nie mogła zdobyć, wystarczyło : "Bo przyjdzie Sezam!".
Z kolei kolega, na początku podstawówki utrzymywał, że ma wujka komandosa,
który "zaparkował" swój odrzutowiec wojskowy u niego za domem. Oczywiście
całkowicie zgadzaliśmy się, że komandos ma swój myśliwiec, ale najlepsze
było, kiedy poszliśmy wszyscy razem do niewielkiego lasku za domem kumpla.
Stanęliśmy na skraju zarośli, gdzie oczywiście niczego nie było, a on -
wykazując się refleksem - zrobił minę zaskoczonego i powiedział: "Nic z tego
nie rozumiem - jeszcze przed chwilą tu był" :D