Dodaj do ulubionych

mąz mi wyrzucił

IP: *.243.118.67.static.cablesurf.de 27.10.05, 07:10
Do tego watku zainspirowala mnie opowiesc mojej kolezanki, ktorej maz pod jej
nieobecnosc, sprzatajac, wyrzucil jej suknie slubna. Tlumaczyl sie pozniej
trzezwym stwierdzeniem "i tak ci juz nie bedzie potrzebna"

Moj malzonek wyrzucil moj ulubiony młynek do pieprzu i wirowke do sałaty
(ktorej czulam sie szczesliwa posiadaczka), bo powiedzial, ze NIKT tego nie
uzywa.

Czego pozbawili was wbrew woli wasi wspołlokatorzy? Czy kobiety tez tak
wszystko wyrzucaja?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tejochandro Re: mąz mi wyrzucił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 08:07
      To było jakieś 15 lat temu. Tata przywiózł z Francji wędzonego łososia.
      Naprawdę DELICATE! Najwyższa jakość! Łosoś leżał sobie w lodówce... za jakieś 2
      dni tata przypomniał sobie, patrzy - łososia nie ma. Pyta co się stało, a
      mama "Ta ryba? Wywaliłam. Jakaś taka słona była okropnie i chyba ze starości
      zrobiła się pomarańczowa!"
    • Gość: g Re: mąz mi wyrzucił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 10:41
      maz mi wyrzucił zakwas,hodowany wiele tygodni, do wypieku chleba
      -...a wyrzuciłem jakiś słoik,cos tam na dnie było,ale niewiele...
    • Gość: nan Re: mąz mi wyrzucił IP: *.chello.pl 27.10.05, 11:15
      moj brat jak robi porzadki w domu, to nikogo sie nie pyta, czy dana rzecz
      bedzie mu potrzebna. kiedys ukladal rzeczy w szafce w lazience. no i niestety
      stalo sie. wyrzucil moja, ukochana;o), kosmetyczke, ktora dostalam w wieku
      kilku lat. moze to nie jest jakas przerazajaca opowiesc, ale ja naprawde mialam
      do niej ogromny sentyment->miala taka fajna swinke na kieszonce; poza tym miala
      zalety, ktorej inne kosmetyczki nie posiadaly: byla bowiem bardzo poreczna
      i ...pojemna. bol jest o tyle gorszy, ze obecnie baaardzo duzo wyjezdzam i
      zamiast brac tej jednej, musze brac kilka.hehe. bylam bardzo wkurzona na niego,
      ale sie jakos wylizalam po stracie:)
    • Gość: kasiaa Re: mąz mi wyrzucił IP: *.trustnet.pl 27.10.05, 14:19
      to bylo jakies kilka moze kilkanascie lat tem, bylam wtdey mala dziewczynka.
      rodzice zawiezli mnie na pare dni do babci, a w domu zostal moj starszy brat.
      gdy juz zajechalismy do babci zorientowalam sie ze nie wzielam swojego
      ukochanego misia bez ktorego nie moglam usnac. jakos wytzrymalam te pare dni
      bez ukochanego misia, ale gdy juz przyjechalam do domu misia nie bylo! moj brat
      go wyrzucil bo uznal ze skoro go nie wzielam ze soba to nie jest mi juz
      potrzebny....:/ baredzo dlugpo nie moglam sie otzrasnac po tekj stracie;(
      • mindsailor mama mi wyrzuciła 27.10.05, 15:05
        mojego ulubionego misia z dziecinstwa. byłam wtedy na studiach, do domu
        przyjeżdżałam 1-2 razy w m-cu. mama robiła porządki i wyrzuciła mojego
        ulubionego zwierzaka z czasów dzieciństwa. fakt, ze mis był powycierany, miał
        podoszywane uszy i był taki bardzo peerelowski. siedział sobie na półce i mama
        stwierdziła, że tylko szpeci pokój. jak odkryłam, ze go nie ma - wymusiłam
        odkup:)))
    • Gość: stasio Re: mąz mi wyrzucił IP: *.local.net / *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.05, 08:32
      pewien znajomy ma zakaz wyrzucania smieci. bo wyrzuca stanowczo za duzo,
      praktycznie wszystko co sie pod rękę nawinie, np komórke i kluczyki od auta.
      zabawnie wyglądał do góry nogami w smietniku ale kluczy nima
    • Gość: zaria Re: mąz mi wyrzucił IP: *.lodz.mm.pl 28.10.05, 08:47
      Miałam piękną kolekcję komiksów "tytus romek i a'tomek". pewnego dnia wracam do
      domu, a tam w schowku pod biurkiem Tytusów nie ma.......moja mama uznała, że,
      jako ze miałam już 14 lat, to nie powinnam czytac komiksow o małpie! skandal,
      teraz moglabym byc kolekcjonerką :(
      Mój tata z kolei naruszył prawo własności mojej mamy do kasety, na której były
      nagrane piosenki śpiewane przez jakiegoś muzyka SPECJALNIE DLA mojej mamy,
      oczywiście wielka wartość sentymentalna itp. Nagrał na to ABBĘ. wrrrrrr
    • klymenystra Re: mąz mi wyrzucił 28.10.05, 08:57
      moja mama wyrzucila moje ukochane dzinsy. w spodniach prawie nie chodze, ale do
      tych mialam sentyment-kupilam je w siodmej klasie, mialy piekne dziury na
      kolanach, laty na pupie i nosily indywidualne pietno mojej tworczosci... bardzo
      punkowe :) wyrzucila- bo podobno nie nawadaly sie do niczego... a moglam je
      miec kolejne 8 lat :(
      • zaholec Re: mąz mi wyrzucił 28.10.05, 12:12
        klymenystra napisała:

        > moja mama wyrzucila moje ukochane dzinsy. w spodniach prawie nie chodze, ale
        do tych mialam sentyment-kupilam je w siodmej klasie, mialy piekne dziury na
        kolanach, laty na pupie i nosily indywidualne pietno mojej tworczosci... bardzo
        punkowe :) wyrzucila- bo podobno nie nawadaly sie do niczego... a moglam je
        miec kolejne 8 lat :(




        Nie wiem do której teraz chodzisz klasy :) , ale utrzymać figurę z
        siódmej...... no no no


        pozdrawiam
    • Gość: trogir Re: mąz mi wyrzucił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.05, 09:25
      Moja rodzina boi się wyrzucać cokolwiek bez konsultacji ze mną, bo to kończy
      się straszliwą awanturą :-D Jestem okropnym chomikiem i gromadzę różne "jeszcze
      dobre" i " to się kiedyś przyda". Chociaż ostatnio mąż wyrzucił mi z lodówki
      słoik z jagodami w cukrze - słoiczek był niedomknięty i jagody ze stanu
      cukrowego przeszły same z siebie w stan bardzo przyjemnie alkoholowy -
      ucieszyłam się, bo były pyszne. A on stwierdził, że sfermentowane nie nadają
      się do niczego i bez pytania wywalił....
    • Gość: nicki Re: mąz mi wyrzucił IP: 80.51.222.* 28.10.05, 11:15
      Mój tato poprosił mojego syna licealistę, aby wyrzucić wiadro ze śmieciami,co
      syn wykonał skrupulatnie. Nie mógł potem zrozumieć zdziwienia dziadka, że
      wróćił bez wiadra.
      • Gość: mimi Re: mąz mi wyrzucił IP: *.chello.pl 28.10.05, 21:14
        mój mąż robiąc porządki w komórce wyrzucił moje buty zimowe prawie nie noszone,
        na szczęście dość szybko sie zorientowałam i poszłam do osiedlowego śmietnika
        znalazłam je i ogladając sie za siebie żeby nikt nie widział że grzebie w
        smietniku wróciłam z nimi do domu,
        raz chciał mi wyrzucić maszynke do mielenia miesa mówiąc ze nigdy nie widział
        zebym mieliła mięso- ale nie dałam mu i ......nadal nie mielę.
      • Gość: Irmina Re: mąz mi wyrzucił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.10.05, 11:56
        To jest świetne :))))))))))))))))))))))))
    • Gość: jaija Re: mąz mi wyrzucił IP: *.elblag.dialog.net.pl 29.10.05, 00:49
      Mama wsadziła w piec górę ciuchów, które wyselekcjonowałam jako te, które mnie
      się nie przydadzą, ale miałam zamiar położyć je pod śmietnikiem albo do
      pojemnika PCK, gdyż były ładne i niezniszczone, czasem nawet dobrych marek, na
      pewno ktoś by się ucieszył :(
      Wsadziła w piec też parę książek, które, zacytuję: "nie podobały mi się", ale o
      tym, że mnie się mogą podobać, nie pomyślała... :( (w ten sposób straciłam Moby
      Dicka oraz Ostatni brzeg, buuuu).
      • kinia1987 Re: mąz mi wyrzucił 29.10.05, 11:23
        moja mama wyrzucila tacie latem zimowa kurtke, bo stwierdzila, ze "teraz nie
        bedzie mu potrzebna"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka