Dodaj do ulubionych

Autentyk z uczelni

    • malgosia662 Re: Autentyk z uczelni 14.10.05, 14:03
      automatyka SGGW . Było takie koszmarne ćwiczenie z cosinusa fi . Prawie cały
      rok go nie zaliczył. Zostaliśmy spędzeni wszyscy do jednej sali. To były takie
      długie ławki i Pan próbował nas usadzić, żeby zniwelować ściąganie. Jakoś mu to
      nie wychodziło, wszyscy byli rozbawieni.Pan się zirytował i prawie krzyknął -
      proszę pokryć w rzędach. Chwila ciszy i podnosi się jednen z kolegów i zwraca
      się do siedzącej przed nim koleżanki - Marylo czy mogę cię pokryć? To co sie
      dziła późnie, kolega wykładowcy ( wynajęty do pilnowania) uciekł wyjąc ze
      śmiechu, przez salę co chwilka przechodziły fale śmiechy, Pan był granatowy.
      Nawet nie pamiętam czy wtedy to zaliczyłam, no ale chyba tak , bo studia
      skończyłam.

      Fizyka. szalenie ważna klasówka , zadania z przepływu cieczy. Jedno takie o
      naczyniu, które ma u góry dziurkę przez, którą wypływa ciech popychana tłokiem,
      Coś tak trzeba było wyliczyć. Dramatyczne szept - Jędrek umiesz to z wytryskiem
      do góry? szybka odpowiedź- Nie jestem akrobatą.

      Mikrobiologoa . Cwiczenia prowadzone przez bardzo ostrą Panią. Z perspektywy
      czasu to wiem , że ona tak sie zachowywała ze strachu przed nami, no ale wtedy
      wyglądało to inaczej. Pani miała zwyczaj przechadzania sie między stanowiskami
      i nieoczekiwanie wskazywała na kogoś palcem i zadawała podstępne pytania, było
      to strasznie stresujące.Na jednym z pierwszych zajęć uczyliśmy się robić
      preparaty , polegało to na tym, że na szkiełko podstawowe nakapywało się trochę
      płynu z drożdzami , przykrywało szkiełkiem i oglądało pod mikroskopem. Drożdze
      jak na tego typu stwożonka są wielkie i łatwo je zobaczyć. Tu ważna rzecz te
      drożdze było martwe.Jakoś mi się za dużo wlało płynu i w moim okularze dawało
      to efekt,ze się ruszają. Bardzo tym zainrygowana poprosiłam kolegę obok żeby to
      zobaczył. On spojrzał , po czym prawie wykrzyknął - One się pie..!
      Podnieśliśmy oczy nad nami stała Pani, z palcem wycelowanym , w któreś z nas i
      wyrazem osłupienia na twarzy. Pani po chwili odwróciła się na pięcie. Do końca
      semestru nie pokazała palcem ani na mnie ani na kolegę i nieoczekiwanie te
      zajęcia okazały się bardzo przyjemne. Mam tych hisoryjek mnóstwo, ale niestety
      czas.Pozdro.
      • joisana Re: Autentyk z uczelni 14.10.05, 15:26
        Śląska Akademia Medyczna, zajęcia z anatomii w prosektorium, temat ćwiczeń:
        Układ moczowo-płciowy męski. Jedna ze studentek poproszona jest przez
        prowadzącego zajęcia o wskazanie i nazwy(łac) poszczególnych części członka.
        Dziewczyna nieśmiało i z daleka je wskazuje równocześnie sypiąc łacińskim
        nazewnictwem. Nie wiadomo jednak czy prawidłowo wypowiadane nazy dotyczą
        właściwych miejsc ;-). Wkońcu prowadzący nie wytrzymuje i mówi : śmiało niech
        pani go dotknie!-no nie wierzę, że nie miała Pani jeszcze w ręce członka!
        Na co panna: Owszem miałam, ale kiedy to było nie był taki blady i zimny!
      • joanna.syrenka Re: Autentyk z uczelni 26.01.06, 18:08
        Piękne:))!
        Ale się uśmiałam:)
    • Gość: aaaaaaaaaaaaa Re: Autentyk z uczelni IP: 217.97.0.* 15.10.05, 22:07
      politechnika wrocławska, zajęcia z Międzynarodowych Standardów Pracy. Wykład
      nudny, wszyscy śpią. Nagle wykładowca mówiąc coś o pracy (to miało być takie
      zachęcenie do czynnego udziału w wykładzie:) zadaje pytanie:
      - Czy znacie kogoś, komu praca sprawia przyjemność?
      Ktoś z sali:
      - Ja znam!
      na co prof.:
      -taaak? a kogo pan zna?
      i odpowiedź z sali
      - ma koleżankę w agencji !
      • anmar123 Re: Autentyk z uczelni 16.10.05, 13:17
        Zajęcia z wytrzymałości mat. Dr Rybak odpytuje studenta X, Ten coś bąka, ale
        źle. Wywołany do odpowiedzi następny student o nazwisku Mucha, Też zła
        odpowiedź. Dr Rybak: Nie jest pan orłem - proszę nazwisko! Odp. studenta: Mucha
        Dr Rybak: Ha ha! Od razu wiedziałem, że nie orzeł!
    • Gość: nan Re: Autentyk z podstawówki IP: *.chello.pl 27.10.05, 01:12
      niemiecki. nauczycielka wchodzi do sali, wszyscy stoją. milo, grzecznie z
      usmiechem nauczycielka wita klasę: Guuuten Taaaag.
      w tym momencie kolega wymamrotal ironicznie(niestety na tyle glosno, ze wszyscy
      slyszeli): AAAAAAuf Wieeederseeeheeen.
      Kobieta sie wkurzyla i niestety pawel sam zrobil 'auf wiedersehen'.;o)
    • Gość: klocek Re: Autentyk z uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 08:59
      matura z historii nauczyciel zadaje ostatnie pytanie, a chodzi o to jak sie
      Polacy odwieczyli krolowi Kazimierzowi Wielkiemu za jego wkald w budowe polski,
      odpowiedz miala brzmiec wlasnie nadajac mu przydomek Wielki a moj kolega
      odpowida ze dostal nagrode Nobla :) zdal na 2
      • Gość: jestem-na-nie Re: Autentyk z uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.05, 02:53
        biotechnologia, UG-AMG, ćwiczonka z diagnostyki mikrobiologicznej. weszliśmy
        już do sali ćwiczeniowej, a pani prowadząca zajęcia nieco sie spóźniała. na
        czas jej nieobecności przyszła nas popilnować ;) jakaś inna pani z tej samej
        katedry. mieliśmy w tej sali od laborek takie studenckie szafki, w których
        trzymalismy fartuchy..wszystkie białe, wszystkie podobne..czekamy a w
        międzyczasie koleżanka pochylona nad szafką (wobec czego nie widziala, że
        pilnuje nas ktoś z kadry) szuka w niej swojego fartucha..po minucie
        bezskutecznego szukania włączył jej sie agresor i mówi: "no gdzie jest kur..a
        ta szmata"..na co ktoś z sali: "yyyy dodajmy, że chodzi o fartuch" (w domysle:
        a nie o spóźniającą się prowadzącą) ;) pzdr
    • Gość: paula Re: Autentyk z uczelni IP: *.cable.wsm.wielun.pl 30.10.05, 16:19
      Uniwersytet Łódzki. Egzamin z prawa konstytucyjnego. Profesor znany jako krwawy
      Michał.
      Mój znajomy S.
      prof. : proszę powiedzieć ( i tu trzeba było podać liczbę; nie pamiętam
      pytania, ale chodziło chyba o ilość etapów tworzenia rządu)
      S : hmmm, (po dłuższej chwili) - może jakaś mała podpowiedź?
      prof. (bardzo poirytowany) : to nie jest quiz radiowy
      S : wiem, że to nie jest quiz radiowy, bo prezenter jest miły i podpowiada
      prof wziął indeks i rzucił w kierunku drzwi
      S : wie pan profesor, że dokumentami się nie rzuca

      Oblał oczywiście znajomego na 2 terminach i komisyjnym.
      • paul_78 Re: Autentyk z uczelni 03.11.05, 16:13
        A Krwawy Michał i tak nie dorastał Tomciowi Pajorowi do pięt.
        • Gość: k Re: Autentyk z uczelni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 17:45
          Katolickie LO w Rzeszowie
          nasza wychowawczyni i nauczycielka geografii:
          1.(oburzona do koleżanki, która miała na głowie różową opaskę)Zdejmij ten
          niemoralny przedmiot z głowy!!!
          2.(komentując nasze zachowanie) Miałeś, chamie, złoty róg. A teraz masz trąbę!!!
          3.(omawiając sprawdzian) W odpowiedzi na to pytanie wystarczyło napisać dwa
          słowa:wnętrze Azji jest bardzo górzyste.
          4. Ależ co wy mówicie! Śliwki to nie są rośliny!
          5.(przekonując, że dzienniczek jest nam niezbędny do życia) Dzienniczek jest
          jak majteczki-trzeba go nosić codziennie!
          Nie wspominając już o tekstach typu: "W Norwegii 70% jezior jest pokrytych
          lasami".

          Nauczycielka biologii:"A teraz kolega wyprodukuje nam tutaj gamety" (gamety-
          komórki rozrodcze)

          Siostra od fizyki
          1.(przygotowując doświadczenie,wściekła) "urrrwa..." (wstrząśnięta klasa
          wstrzymuje oddech i czeka na rozwój wydarzeń, siostra niewinnym głosem
          dodaje: "...ło się"
          2.Kolega pyta, czy może wyjść do toalety. Siostra: "Nie możesz, ale nie
          zapominaj, że za tobą znajduje się czynny całodobowo i całkowicie bezpłatny
          zlew."

          Siostra sekretarka (do osób rozmawiających na korytarzu): "Ciszej!!!
          Uniemożliwiacie młodemu pokoleniu kształcenie się w duchu prawdy i
          sprawiedliwości!!!"

          Fragmenty podręcznika do WOK-u autorstwa naszego nauczyciela:
          "Pisano wówczas na woskowych tabliczkach zrobionych z dwóch drewnianych
          deseczek"
          "Na północy ogromna czapa lodowa przykrywała morze i ląd, rosnąc i kurcząc się
          jak monstrualna, zlodowaciała meduza"

          Rozmowa polonistki z kolegą o ułożonym przez niego dialogu:
          K:Wie pani co, ona mu wtedy powie:"Kopytko"!
          P:Taaa, a on jej odpowie:"I o co tyle krzyku?"

          • Gość: alcest to wcale smieszne nie jest. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 02:20
            SGH warszawa, dr dołęgowski, korporacje transnarodowe. jakies gadanie o
            globalizacji (od pieciu wyladow). dr: wiec prosze panstwa, japonia byla mocno
            zamknieta na swiat az pojawil sie cesarz Meiji, ktory wprowadzil liczne
            reformy. poprawnie: cesarz to sie Matsuhito nazywal, a reforma nazywala sie
            meiji (za pisownienie nie odpowiadam, bo daaawno sie tego uczylam).ot i cale
            sgh. smiech na sali. choc zdarzaja sie porzadne wyklady.
            • emka_waw Re: to wcale smieszne nie jest. 27.01.06, 16:50
              Gość portalu: alcest napisał(a):

              > SGH warszawa, dr dołęgowski, korporacje transnarodowe. jakies gadanie o
              > globalizacji (od pieciu wyladow). dr: wiec prosze panstwa, japonia byla mocno
              > zamknieta na swiat az pojawil sie cesarz Meiji, ktory wprowadzil liczne
              > reformy. poprawnie: cesarz to sie Matsuhito nazywal, a reforma nazywala sie
              > meiji (za pisownienie nie odpowiadam, bo daaawno sie tego uczylam).ot i cale
              > sgh. smiech na sali. choc zdarzaja sie porzadne wyklady.

              Meiji to imię pośmiertne tego Cesarza, i obecnie jest, zgodnie z japońską
              tradycją, tak nazywany. Czas jego panowania to era Meiji. Reforma nie nazywała
              się Meiji.

              Z kogo się ta sala śmiała, jestem ciekawa...
              • Gość: alcest zwracam honor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.06, 19:15
                zwracam honor!!! serio. wychodzi na to, ze to raczej mnmie cechuje
                przemądrzalstwo, a nie dr nieuctwo. i naprawde sobie nie ironizuje. szczerze
                mowiac to mam nauczke, zeby sobie nie kpic dopoki nie sprawdze :) mimo mojej
                wieeelkiej gafy musze przyznac, ze wyklad do najlepszych nie nalezal.
                • leftt Zagadka 01.02.06, 14:39
                  I klasa liceum, ostatnia lekcja angielskiego w roku szkolnym, raczej luzik -
                  bawimy się w angielskie zagadki. Pytanie (w przetłumaczeniu): "Co to jest? Ma
                  50 głów, ale nie potrafi myśleć." Chodziło o pudełko zapałek. Ale koleś
                  wypalił: "Rada pedagogiczna!"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka