Dodaj do ulubionych

napięcie…

12.12.05, 15:39
może być różne - elektryczne, erotyczne, psychiczne, emocjonalne, społeczne,
rodzinne, polityczne, powierzchniowe, strunowe, polemiczne, mięśniowe…, ale
jakie by nie było, to ono nie może trwać permanentnie, bo napięcie jest
bardzo męczące (zarówno dla napinającego, napinanych, jak i dla samego
siebie) - i jak się go jakoś nie rozładuje, to takie napięcie samo siebie
napina i napina, aż wreszcie jak nie pie_dolnie!!!
Obserwuj wątek
    • indris Re: napięcie… 12.12.05, 16:17
      MOŻE trwać baardzo długo, w przypadku napięcia elektrycznego. Dowód ma każdy w
      dostępnych sobie gniazdkach.
      • b.krakus Re: napięcie… 12.12.05, 18:05
        to jest tylko przypadkowy, uboczny skutek napięć w górnictwie i energetyce…
        • b.krakus Re: napięcie… 12.12.05, 18:08
          oraz forma ich rozładowania...
        • kum.z.antalowki K.M.: napięcie najpierw musi być w górnictwie, 13.12.05, 03:34
          a potem - juz wszystko... jasne? (czy jakoś tak)
    • henryk.log Re: napięcie… na pięcie ...??? 12.12.05, 17:38

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=31631360&a=32216297
      Pzdr
    • bebe3 Re: napięcie… 12.12.05, 17:56
      :D Kurcze Krakus erotoman z ciebie:) Ty uważaj i wspomnij Golika jak skończył:))))
    • b.krakus Re: napięcie… 12.12.05, 20:23
      a takie napięcie potrafi być albo niewidoczne - chociaż wyczuwalne, albo
      widoczne, najbardziej na twarzach, chyba że ktoś ma dziób, pysk albo mordę…
      • keller1 Re: napięcie… 12.12.05, 20:35
        "....wypnij się,wypnij!!!/Dzień Swira"/
        • b.krakus a co jest dobre na napięcie? 12.12.05, 20:43
          na napięcie elektryczne dobre jest uziemienie, na psychiczne ochlaj i dziwki,
          na religijne kontemplacja, a na polityczne rewolucja…
          • b.krakus Re: a co jest dobre na napięcie? 12.12.05, 21:31
            a na intelektualno-polemiczne najlepsze jest to kurna forum!!!!!!!!!!!
            • henryk.log Re: a co jest dobre na napięcie? 12.12.05, 21:35
              ..z tym "kurna" to ja się nie mogę z P. jakoś nie zgodzić!! :-)
              • b.krakus Re: a co jest dobre na napięcie? 12.12.05, 21:44
                cicho, nie wtrącaj się, bo to nie jest wątek merytoryczny tylko testowy!
                • henryk.log Re: a co jest dobre na napięcie? :-) 12.12.05, 21:58
                  b.krakus napisał:

                  > cicho, nie wtrącaj się, bo to nie jest wątek merytoryczny tylko testowy!

                  ..dobra..dobra..
          • antithesis rewolucja, to jest to!:) 12.12.05, 21:45
            • b.krakus zapytam rodaka… 13.12.05, 10:20
              dobrze, ale jaka – burżuazyjna, proletariacka, obyczajowa, aksamitna,
              pomarańczowa, moherowa?
    • echo_o 'Zespoły napięć'... 12.12.05, 21:51
      To taka książka samozwańczego znawcy kobiecej duszy, gryzipiórka egzaltowanych
      niewieścich powieści - Janusza Leona Wiśniewskiego. Jako szkaradnie
      przerysowane, 'Zespoły napięć' są tej kobiecości jednak bardzo życzliwe i co
      najważniejsze - doceniają moc w niej tkwiącą, Panowie !
      • henryk.log Re: 'Zespoły napięć'...??..coś z życia !! 12.12.05, 22:02
        ..po wypłacie..
        Małżonka - (głos "pełen napięcia")
        ..a gdzie reszta!!!!
      • b.krakus Re: 'Zespoły napięć'... 12.12.05, 22:06
        serdecznie dziękujemy, że koleżanka (ech_o) była łaskawa zwrócić uwagę na ten
        niezwykle istotny, żeby nie powiedzieć fundamentalny element ogólnej teorii
        napięć, niemniej ze względu na specyfikę naszych dzisiejszych rozważań oraz
        kontekst coponiektórych już opublikowanych konkluzji lepiej będzie na razie go
        pominąć…
        • b.krakus Re: 'Zespoły napięć'... 12.12.05, 22:33
          bo nas rozdziobią szczuki i wrony!
    • b.krakus no to może teraz o natężeniu? 13.12.05, 12:19
      natężenie może być różne….
      • scoutek Re: no to może teraz o natężeniu? 13.12.05, 12:22
        natezenie emocji....
        na forum? czy w ogole?
        • b.krakus Re: no to może teraz o natężeniu? 13.12.05, 12:25
          jak wolisz, chociaż to pochodne są…
          • scoutek Re: no to może teraz o natężeniu? 13.12.05, 12:28
            ale te na forum to lepiej widac... az sie wylewaja z niektorych tematow....
            • b.krakus Re: no to może teraz o natężeniu? 13.12.05, 12:39
              bo takie natężenie, to się na wszystkim odbija, i o ciekawe - czasami potrafi
              być większe w sytuacjach intymnych niż publicznych…
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka