mickieficz
22.12.05, 16:09
Uczono dawnymi czasy w szkołach wierszyka Tuwima:
"Murzynek Bambo w Afryce mieszka,
Czarną ma skórę ten nasz koleżka.
Uczy się pilnie przez całe ranki
Ze swej murzyńskiej Pierwszej czytanki.
A gdy do domu ze szkoły wraca,
Psoci, figluje - to jego praca.
Aż mama krzyczy: "Bambo, łobuzie!"
A Bambo czarną nadyma buzię.
Mama powiada: "Napij się mleka",
A on na drzewo mamie ucieka.
Mama powiada: "Chodź do kąpieli",
A on się boi, że się wybieli.
Lecz mama kocha swojego synka,
Bo dobry chłopak z tego Murzynka.
Szkoda, że Bambo czarny, wesoły,
Nie chodzi razem z nami do szkoły"
Proponuję zabawę polegającą na układaniu
wierszyków o różnych postaciach.
Przykład - o poruczniku Rżewskim:
Porucznik Rżewski w Rosji mieszka
jasną ma skórę ten nasz koleżka
Uczy się pilnie przez całe ranki
od swej Nataszy gorącej kochanki
Generał woła: kobieta czeka
on do niej spieszy, nigdy nie zwleka
Gdy do Nataszy z pułku wraca
Psoci, figluje - to jego praca
Natasza mówi: nie pij już wódki
a on wciąż pije choć złe tego skutki
Lecz każda kocha takiego kochanka
i kochać lubi się z nim do ranka
Szkoda, że Rżewski biały - niestety
z nami nie chodzi na kobiety