Gość: sarenka
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.04.06, 17:56
Czekam na przystanku w Krakowie. Niedziela, tramwaj za 15 min. Obok mnie dwie
laski w stylu Dody, tipsy, blond włosy, kurteczka różowa, białe kozaczki i
dżinsy z serduszkami. Podsłyszałam ich 'ęteligętną' strasznie rozmowę:
- Ej, Monisia, jak tam u twojego boja? Ile ma lat, 28?
- Ę, Klaudeńko, Marcinek?
- Nie... on miał inaczej na imię..
- Tomuś?
- Też nie..
- No to ja nie wiem, o kogo ci moze chodzić, ja teraz chodzę przecież tylko z
dwoma.
NIE MAM PYTAŃ.