Gość: gitman
IP: bierki:* / 192.168.9.*
20.01.03, 20:29
Drogie Panie i Panowie
Teraz bajkę Wam opowiem:
Była sobie piosenkarka
Zgrabny tyłek, wąska szparka,
Ta Edytka - niezła sztuka,
Kto by nie chciał takiej pukać?
I był sobie misio Kwasek,
Nasz prezydent – nasz grubasek.
Lubił piłkę, disco polo,
Lecz nie lubił seksu z Jolą,
Więc Edytkę zbajerował
(Cały naród tak czarował)
Do Korei polecieli,
Bo chytraśny plan tam mieli,
Kupił Kwasek dwa cygara:
‘Jak Edytka się postara,
Zrobim drugą Amerykę,
Ma Edytka za Monikę!’
Buzi dupci, dupci buzi,
Teraz skandal wybuchł duży,
‘Co tu robić’ myśli Kwasek
‘Jak już w drodze jest bobasek?’
Nie spodoba się to Joli,
To że mężuś tak swawolił!
Będzie w domu awantura,
Czeka Kwaska wielka bura
A to wszystko jest dlaczego?
Łatwo się domyśleć tego,
Bo nasz Kwasek poczciwina
Nie wziął gumek a zaczynał...
Stąd też rada moja taka:
Noś kondomy jak masz ptaka!