letnie_boa w parku 30.06.07, 10:58 Widzę, gruchająca parka. Myślę, dostałaś już w zęby od swego kochanka? Przecież wiem, że tak! Byłoby pięknie, by było na opak. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Pejzaż letni 15.07.07, 12:20 Lato z zachwytem patrzy w lustro stawu i łany włosów oddaje wiatrowi czereśniowe usta obraca ku słońcu a ono całuje do pierwszego soku Marta Mazurkiewicz Odpowiedz Link Zgłoś
letnie_boa Światem zaczęło rządzić Lato. 30.06.07, 11:01 Latem ja lubię się włóczyć, Ty jesteś domatorem. Ja nie mam czasu się uczyć, Ty zdążyłeś już zostać doktorem. A jednak Ci nie zazdroszczę nawet, gdy poszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
letnie_boa Światem zaczęło rządzić Lato. 30.06.07, 11:36 Nie wiem, czy latem rymy będę układać nawet, gdy będzie padać. Odpowiedz Link Zgłoś
letnie_boa Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 01.07.07, 11:11 Lipiec Halinką się zaczyna. Może być na imieniny lepszy prezent? Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 16.07.07, 07:59 Kronika olsztyńska (fragment) Tyś jest jezioro moje, ja jestem twoje słońce, światłami ciebie stroję, szczęście moje szumiące. Trzciny twoje pozłacam. Odchodzę. I znów wracam. Miękko moim kędziorom w twych zielonych szuwarach. O, jezioro, jezioro piękniejsze niż gitara! A nocą przez niebiosa zlatują sznurem długim gwiazdy i na twych włosach siadają jak papugi. Tuman nad łąką dymi, księżyc swój lichtarz wzniósł. Widzisz? To noc się toczy jak wóz z muzykantami wiejskimi. Na łbach końskich przysiadły sowy. Bicz się chwieje. Wstążki kolorowe. Uprząż kurant wydzwania. Eech, uderzą siarczyste smyki! Bedą tańczyć jelenie i dziki w leśnych salach aż do świtania. K.I.G. Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 08.07.07, 16:51 Y VIVA ESPAÑA Pasodoble Entre flores, fandanguillos y alegrías nació mi España, la tierra del amor. Sólo Dios pudiera hacer tanta belleza, y es imposible que pueda avergonzar Y todo el mundo sabe que es verdad, y lloran cuando tienen que marchar. Por eso se oye este refrán: Que viva España. Y siempre la recordarán. Que viva España. La gente canta con ardor: Que viva España. La vida tiene otro sabor, y España es la mejor. Que bonito es el Mar Mediterráneo, su Costa Brava y su Costa del Sol. La sardana y el fandango me emocionan, porque en sus notas hay vida y hay calor. España siempre ha sido y será eterno paraíso sin igual. Por eso se oye este refrán: Que viva España. Y siempre la recordarán. Que viva España. La gente canta con ardor: Que viva España. La vida tiene otro sabor, y España es la mejor. En las tardes soleadas de corrida, la gente aclama al diestro con fervor. Y él saluda paseando a su cuadrilla con esa gracia de hidalgo español. La plaza con sus "oles" vibra ya y empieza nuestra fiesta nacional.. Laralala... Que viva España. Laralala... Que viva España. La gente canta con ardor: Que viva España. La vida tiene otro sabor y España es la mejor Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 08.07.07, 17:27 LA PUERTA DE ALCALá Acompaño a mi sombra por la avenida, mis pasos se pierden entre tanta gente, busco una Puerta, una salida donde convivan pasado y presente. De pronto me paro, alguien me observa , levanto la vista y me encuentro con ella. Ah! y ahí está, y ahí está Ahí está, ahí está viendo pasar el tiempo la Puerta de Alcalá. Una mañana fría llegó Carlos III con aire insigne y se quitó el sombrero muy lentamente bajó de su caballo con voz profunda le dijo a su lacayo: ahí está, la Puerta de Alcalá. Ahí está, ahí está viendo pasar el tiempo la Puerta de Alcalá. ... con casaca, monarcas de otras tierras farrones que llegan inventando la guerra , milicias que resisten bajo el "no pasarán" y el sueño eterno, como viene se vá. Y ahí está, ahí está, la Puerta de Alcalá. Ahí está, ahí está viendo pasar el tiempo la Puerta de Alcalá. Todos los tiranos se abrazan como hermanos exhibiendo a la gente sus calvas indecentes manadas de macantes, doscientos estudiantes inician la revuelta, son los años 60. Y ahí está, ahí está, la Puerta de Alcalá. Ahí está, ahí está viendo pasar el tiempo la Puerta de Alcalá. Un travesti perdido, un guardia pendenciero pelos colorados, chichecas en los cueros rockeros, insurgentes modernos, complacientes poetas y colgados.Son los años 70 Y ahí está, ahí está, la Puerta de Alcalá. Ahí está, ahí está viendo pasar el tiempo la Puerta de Alcalá. Miro de frente y me pierdo en sus ojos sus arcos me vigilan, su sombra me acompaña no intento esconderme, nadie la engaña toda la vida pase por su mirada. Mírala, mírala, mírala, mírala, mírala, mírala la Puerta de Alcalá. Mírala, mírala, mírala, mírala, mírala, mírala la Puerta de Alcalá. (Ana Belen) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Ustom ich jeno te czereśnie... 15.07.07, 13:35 Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Ustom ich jeno te czereśnie... Złamana gałąź szepcze weź mnie... a słodki kwiat usypia wolno jak jeden z onych którym wolno znać życie jeno we śnie. Ustom ich jeno te czereśnie drżące nad drogą długą wolną... zawartą dla tych którym wolno znac miłość jeno we śnie. Tam nad spragnionych studnią polną szczęście mi wiadro wciąga: weź!... nie bom ja jest z onych którym wolno znać napój jeno we śnie... Patrz: błędny motyl biały wcześnie mrze goniąc miłość swą swawolną. My nie. Bo łzy nam jeno wolno znać we śnie i nie we śnie... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Czereśnie 15.07.07, 17:13 Julian Tuwim Rwałem dziś rano czereśnie, Ciemno-czerwone czereśnie, W ogrodzie było ćwierkliwie, Słonecznie, rośnie i wcześnie. Gałęzie, jak opryskane Dojrzałą wiśni jagodą, Zwieszały się omdlewając, Nad stawu odniebną wodą. Zwieszały się, omdlewając I myślą tonęły w stawie, A plamki słońca migały Na lśniącej, soczystej trawie. Odpowiedz Link Zgłoś
frelka_gryfna Światem zaczęło rządzić Lato. 09.07.07, 16:29 Fraszołka Jedyn modny szpok, na lato, Chcioł sie kupić depilator. I jak zgolył wszyske piora, To mioł w gnioździe awantura. Kos, na dziób doł zonynmbrele I naciongnył sie łolejym. Legnył, zaczon łopalanie, Wtym go kot zjod na śniodanie. Uważejcie na nowości, Idzie mieć niyprzijymności! Odpowiedz Link Zgłoś
frelka_gryfna Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 09.07.07, 16:34 Latem byda w "Wiśniowym Sadzie" u Bartka. Lecz będę zaglądała tyż do tego wątka. Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 09.07.07, 23:30 Marek Grechuta - Pieśń dla ludzi plonów Album barwnych fotorgrafii krajobrazów świata stron mówi co człowiek potrafi kiedy mądrość zdobi tron mądrość która dzisiaj sięga hen ku gwiazdom w ciemną noc wierzę że jest jak przysięga ziemi której bierze moc ziemi która tak nas karmi dając siłę na przyszłośc dni kiedy na zielonej darni człowiek zbiera plony dając mi chleb zdobyty wielkim trudem spiętych pleców , silnych rąk na kolanach w polu gródek by wypełnić stołów krąg wierszem tym się dla nich modlę o dobre słońce , dobre deszcze by nie było im żle potem gdy wciąż mało chleba jeszcze choć w oddali , gdzieś na drodze w bród pojazdów pędzi w dal oni klęczą w bożej trwodze choć podróży przecież żal plony ziemi niosą w rękach świat się im do pasa kłania ciała ich przeszywa męka od tych skłonów , od klękania a gdy wśród stołów radości ja przed nimi w duszy klękam marzą aby dla miłości służył chleb zdobyty w mękach moja pieśń dla tych co klęczą przed ołtarzem bożych darów tak jak ci co nocą ślęczą by dokonać nowych czarów składam pieśń do rąk spękanych rozmodlonych w żyznej glebie gdy goicie kolan rany pamięci o Was w moim śpiewie Odpowiedz Link Zgłoś
bim.bam.bom Palnick - gdzie to lato? 10.07.07, 02:31 Ciągle pada! Asfalt ulic jest dziś śliski jak brzuch ryby, Mokre niebo się opuszcza coraz niżej, żeby przejrzeć się w marszczonej deszczem wodzie............................. Ciągle pada! Ludzie biegną, bo się bardzo boją deszczu, Stoją w bramie, ledwie się w tej bramie mieszcząc, ludzie skaczą przez kałuże na swej drodze.................................... Ciągle pada, alejkami już strumienie wody płyną, Jakaś para się okryła peleryną, przyglądając się jak mokną bzy w ogrodzie.................................... Ciągle pada, nagle ogniem otworzyły się niebiosa, Potem zaczął deszcz ulewny siec z ukosa, liście klonu się zatrzęsły w wielkiej trwodze................................ itd......itp....... i to ma byc lato? Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata_smarkata Re: Palnick - gdzie to lato? 10.07.07, 12:02 Porę deszczową lipiec w herbie ma. Bum cyk cyk, trala lala la. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Palnick - gdzie to lato? 15.07.07, 02:32 piegowata_smarkata napisała: > Porę deszczową lipiec w herbie ma. > Bum cyk cyk, trala lala la. --- Ale od jutra nam popalić da. Bum cyk,cyk, trala lala la Odpowiedz Link Zgłoś
gryfna_frelka Re: Palnick - gdzie to lato? 15.07.07, 09:32 Jużech wczoraj popalił. Jużech się osmalił. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Lato 15.07.07, 12:08 Leżę na łące. Nikogo nie ma, ja i słońce. Ciszą nabrzmiałą i wezbrana Napływa myśl to pachnie siano. Wiatr ciągnie po trawach z szelestem A u góry siostry moje Białe chmury, wędrują na wschód. Czy nie za wiele mi, że jestem? K.Wierzyński Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 nierządnie światem rządzi lato 10.07.07, 03:33 Anarchicznie, nierządnie światem rządzi lato spopieliło już lasy, życie wzięło ptakom i kwiatom rumiane korale w biel śmiertelną odziało słoneczną kosą kończy życie, co zostało.... www.cnn.com/2007/US/07/07/heat.wave.spreads.ap/index.html#cnnSTCText Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Noc taka piękna!... 15.07.07, 12:15 Noc taka piękna!... Z błękitów patrzy gwiazd plejada, Fala gwarzy i błyska ponad tonią ciemną, Las śpi we mgle i przez sen cichą baśń powiada... Noc taka piękna!... Ach czemuż ty nie jesteś ze mną?... Tam, w ogrodzie dwie lilie zakochane rosną, Woń rozkoszna z kielichów pochylonych płynie... Tam, za rzeką, dwa głosy nucą pieśń miłosną, Tęskne echo po wodnej ściele się równinie... Pieśń zamilkła... Cyt... Słyszę plusk płynącej łodzi... Łódź przemknęła i znikła, w łódce - ludzi dwoje... Od szpaleru woń lilij rzewna mię dochodzi... Milczą brzegi, drżą gwiazdy, lśnią przejrzyste zdroje. Fala błyska i gaśnie... Lekki wietrzyk wzdycha, Las się budzi, szmer bieży w jego głąb tajemną... Wietrzyk ustał, szum zamilkł... Noc tak jasna, cicha, Noc tak błoga... Ach czemuż ty nie jesteś ze mną?!... Adamowicz Bogusław Odpowiedz Link Zgłoś
palnick W głębi lasu 15.07.07, 17:11 W głębi lasu rozpinałem jej kubrak czarny Zapinany na kielich konwalii Zioła patrzyły ze zdumieniem na rękach ją niosłem całując brzuch mały i śniady jak dłoń Który urodził ten czerwcowy dzień długi jak jej suknia J.Harasymowicz Odpowiedz Link Zgłoś
summertime3 I cykady im grają smyczkami promieni ... 17.07.07, 04:34 Za górami z myśli nieprzemyślanych Za rzekami słów niewypowiedzianych Na łąkach energii zrodzonych ćmy suchymi skrzydłami Dusze schadzki odbywają dziwnymi parami. I cykady im grają smyczkami promieni Na strunach lunatycznych lata półcieni Psyche welon zdejmuje z Fantoma twarzy Rezonuje ze smutkiem niespełnionych marzeń.:-) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Do Marii Pawlikowskiej 22.07.07, 23:02 O, staroświecka młoda pani z Krakowa! Strzeż się! Biskup pieni się i krzyczy: horrendum! Na łąkę wychodzisz nocą po kwitnące słowa, Tajne czynisz praktyki, aby pachniały ambrą i lawendą. Czy to prawda, że warzysz wrotycz i nasięźrzał! W księżycowej, źródłosłowej wodzie? Już w to pono synod krakowski wejrzał I wieść gruchnęła w narodzie. W fiołkowych olejkach i w różanych Warzysz słowa-hiacynty i słowa-akacje, W jakim to grimoirze, w jakich księgach zakazanych Wyczytałaś owe inkantacje? Co tak szepczesz słodko w wierszach kolorowych, Że się lud bogobojny wzdryga? Ach, na stos cię weźmie mistrz ogniowy, Quia es venefica et striga! Ćmy czartowskie, powiernice twoje, Znoszą miód, kwiatom wyczarowany, A potem barwią się, szumią, pachną trujące miłosne napoje W wierszach, jak w retortach szklanych. J. Tuwim Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Burza letnia 22.07.07, 23:22 Południe w dzikim słońcu lśni jak wino w dzbanie Kryształowym i chowa, w śnieżnobiałej pianie Obłoków, upojenie rwące duszę w wiry Nieprzytomne, nad niebios obłędne szafiry. Na zbożu rozprażonym, co w ziarnach chleb czyni, Legł upał ciężki, płowy, jak lew na pustyni, W bezruchu, co powściąga w ciszy moc straszliwą. Nagle, wstrząsnąwszy groźnie chmur ściemniałych grzywą, Ryknął grzmotem i z paszczy wybucha mu burza, Która echo hurkotu górami przedłuża, Lunąwszy gęstych, grubych kropel srebrną rtęcią, I pieczętuje gniew swój piorunu pieczęcią, By, błysnąwszy jak Boga płomienną istotą, Wlać w oślepioną duszę całe nieba złoto. L.Staff Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Haiku na lato 23.07.07, 20:05 Ognie na grobach I nam przyjdzie iść drogą Przez nie wskazaną Issa [ze zbioru Bunseikucho, 1827]] Odpowiedz Link Zgłoś
piegowata_smarkata latem 10.07.07, 12:08 chcę iść z Tobą ulicą słońcem rozgrzaną w tłumie by móc się do Ciebie przytulić a nie wyglądałoby to tak jakbyśmy byli parą rozumiesz chcę byś mnie objął i do siebie przyciągnął i trzymał mnie w uścisku by dech mi zaparło a ja nie ukrywałabym przed tłumem że jest to miłosne tarło chcę byśmy w tłumie tym czuli się sami w ten letni czas ten jeden jedyny raz pielęgnowałabym to wspomnienie bo wyobrażam sobie że tak właśnie musi być w niebie Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Pieśń o nocy czerwcowej 15.07.07, 12:03 Kiedy noc się w powietrzu zaczyna, wtedy noc jest jak młoda dziewczyna, wszystko cieszy ją i wszystko śmieszy, wszystko chciałaby w ręce brać. Diabeł dużo jej daje w podarku gwiazd fałszywych z gwiezdnego jarmarku, noc te gwiazdy do uszu przymierza i z gwiazdami chciałaby spać. Ale zanim dur gwiezdny ją oplótł, idzie krokiem tanecznym przez ogród, do ogrodu przez senną ulicę - dzwonią nocy ciężkie zausznice i przy każdym tanecznym obrocie szmaragdami błyszczą kołki w płocie, wreszcie do nas, pod same okna! i tak tańczy, i spiewa nam (...) K.I.G. Odpowiedz Link Zgłoś
gryfna_frelka kiedy wreszcie zacznie rządzić lato? 11.07.07, 09:11 Lato kajsik sie schowało. Kiejby tajemnice jako miało. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Kantata 15.07.07, 12:11 śniły mi się ptaki bez nieba Śniły mi się konie bez ziemi Śniły mi się ptaki bez nieba Śniły mi się konie bez ziemi Tu żadnej pory oprócz zimy nie ma Tu żadnej pory roku oprócz zimy nie ma Tu miejsce na labirynt i na głowę kamień Obcy mur z obcym murem graniczy Na łodyżce podwórka więdnie lniany kwiatek nieba A oni tam zboże sieją, Senne siano się zwozi Sienie otwarte na oścież, Tam lato ze złotym berłem przechodzi. Jeszcze z daleka, z samego królestwa świeci ostatnie jabłko na jabłoni. Tu żadnej pory roku oprócz zimy nie ma i nikt nie krzyknie nawet kiedy upadnę (coś) Jak resztki lodu sprząta się przed wiosną obcego człowieka podniosą zbiegną się nagle wszystkie strony i pory roku będą równocześnie. Wszystkie chwile uderzą naraz do serca i spór będą wiodły Do której z nich należę I niech to będzie spowiedź ale bez rozgrzeszenia Nie chce by okradano mnie z mojego życia. M. Grechuta Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Srebrna akacja 15.07.07, 12:18 Tu nie pomoże nic... a cóż ja znaczę! ten sam sen, ten sam błysk, srebrne akacje; struna drży, mocna jest, to się nie zerwie; brzdąkam na strunie tej powrotny czerwiec; patrz, rozpachniał się już na pszczelną pracę! Srebrny wiatr, srebrny kurz, srebrne akacje. Nie mów mi, że jest gdzieś planeta lepsza: akacja to jest pieśń, gdy się wysrebrza, płynie do twoich ust i do mnie wraca - na chwałę małych bóstw - srebrna akacja. O, jakiż płynie szmer z tej świętej woni! Palę przed nimi serce, jak u ikony; w głowie kołuje myśl, gwiazda pochmurna: rozebrać by cię dziś, a w kwiat ich ubrać, bo tyś jest siostra im, rzewna królewna, zielna woń, srebrny dym, akacja srebrna. K.I.G. Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Haiku 15.07.07, 20:05 Skowronek nad ugorem - Słodki śpiew Nie-uwiązania. Basho (tłumaczył Czesław Miłosz) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Nie wiem o trawie 15.07.07, 20:19 Marek Grechuta Nie wiem, nie wiem o trawie, Będę ci śpiewał o niej, Póki się nie dopasą Do jutrzni kare konie. O wodzie wiem że płynie Dumnie przez wszystkie pieśni Aż się tobie wisienka Wiśnia po wiśni prześni Nie wiem, nie wiem o maku W nim ci zbuduję zamek Gdzie przed pięć luster wiedzie Trzysta sześćdziesiąt bramek O lustrze wiem, że patrzy Twarzą dawniej nam znaną I że pająk ją chwyta W sieć coraz gęstszą tkaną Nie wiem, nie wiem o niebie Może to ci pomoże? Dzwoniącej kuropatwie Przychylne dzwonne zboże Lecz wszystko wiem o wódce Wychodzącej na drogę. To mi tak nie stój przed nią Gdy iść przed siebie mogę. Nie wiem, nie wiem o trawie, Będę ci śpiewał o niej, Póki się nie dopasą Do jutrzni kare konie. Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 15.07.07, 21:32 Marek Grechuta - Pomarańcze i mandarynki Pani pachnie jak tuberozy. To nastraja i to podnieca. A ja lubię zapach narkozy, A najbardziej - gdy jest kobieca. A ja lubię zapach narkozy, A najbardziej - gdy jest kobieca. Mówię ładnie? I melodyjnie? Zdania perlę jak z pereł kolię? Pani patrzy - melancholijnie... Skąd ma pani tę melancholię? Pani patrzy - melancholijnie... Skąd ma pani tę melancholię? Sen? Doprawdy? Jak z dymu kółka? Sen zmysłowy bladej dziewczynki? Hebanowa lśniąca szkatułka: Pomarańcze i mandarynki. Hebanowa lśniąca szkatułka: Pomarańcze i mandarynki. Pani usta wtula w swe futro... Pewno.. miękkie jest to futerko... Przeczulenie? co będzie jutro? Co pokaże srebrne lusterko? Przeczulenie? co będzie jutro? Co pokaże srebrne lusterko? Podkrążone po balu oczy I zmysłowość pachnącej twarzy, I sen zwiewny panią omroczy, I o wczoraj pani zamarzy. I sen zwiewny panią omroczy, I o wczoraj pani zamarzy. Pani pyta, czy walca tańczę? Ach, zatańczę... jak sen dziewczynki! Mandarynki i pomarańcze, Pomarańcze i mandarynki. Mandarynki i pomarańcze, Pomarańcze i mandarynki. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Upał w raju 15.07.07, 23:13 Nie tylko źle jest na ziemi, w raju jest też niewesoło: Patrzcie - kroplami wielkiemi pot z twarzy spływa aniołom. Nic im się nie chce - wiadomo - ogłupia straszliwy upał. Nawet ów motyl z Kiplinga w upał by także nie tupał. Mó Boże, i Bóg Staruszek dzień cały wodę sodową trąbi, miotełką od muszek machajac sobie nad głową. I małpki pomizerniały, i szyje schudły żyrafom. Piotr Żydów wpuszcza i robi gafę, panie, za gafą. Od rana aż do wieczora anioły wzdychają, wzdychają, pokotem leżą na łąkach i piwem się polewają. Opustoszały jezdnie, a w kramach święci rozliczni mruczą: - Uff, to już jest nie- takt meteorologiczny. K.I.G. Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 15.07.07, 22:04 Marek Grechuta - Wolność Gdy widzisz ptaka w locie jak wolny jest Jak płynie sobie, aż po nieba kres Wiedz - niebo bywa pełne wichrów i burz A z lotu ptaka już nie widać róż Bo wolność - to nie cel lecz szansa by Spełnić najpiękniejsze sny, marzenia Wolność - to ta najjaśniejsza z gwiazd Promyk słońca w gęsty las, nadzieja Wolność to skrzypce z których dźwięku cud Potrafi wyczarować mistrza trud Lecz kiedy zagra na nich słaby gracz To słychać będzie tylko pisk, zgrzyt, płacz Bo wolność - to wśród mądrych ludzi żyć Widzieć dobroć w oczach ich i szczęście Wolność - to wśród życia gór i chmur Poprzez każdy bór i mur znać przejście Wolność lśni wśród gałęzi wielkich drzew Które pną się w słońce każda w swoją stronę Wolność brzmi jak radosny ludzi śmiech Którzy wolność swą zdobyli na obronę - Zwycięstwa, mądrości, prawdy i miłość Spokoju, szczęścia, zdrowia i godności Wolność to diament do oszlifowania A zabłyśnie blaskiem nie do opisania Wolność to także i odporność serc By na złą drogę nie próbować zejść Bo są i tacy, którzy w wolności cud Potrafią wmieszać swoich sprawek bród Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 15.07.07, 22:15 Marek Grechuta - Świat w obłokach Świat wokół ciebie się zmienia, zmieniają się pory roku. Stopy twe więzi ziemia, a oczy magia obłoków. Obłoków wiedza tajemna, obłoków fantasmagoria, obłoków cudze spojrzenia, obłoków pewność ulotna. Jak obłok wiedza tajemna, jak obłok fantasmagoria, jak obłok cudze spojrzenia, jak obłok pewność ulotna. Jak obłok, jak obłok jak obłok, jak obłok Jak obłok, jak obłok jak obłok, jak obłok Jesteś mieszkańcem ziemi, a uczysz się od obłoków. Swojej niepewnej nadzieji, ulotnej jak pory roku. Obłoków wiedza tajemna, obłoków fantasmagoria, obłoków cudze spojrzenia, obłoków pewność ulotna. Jak obłok wiedza tajemna, jak obłok fantasmagoria, jak obłok cudze spojrzenia, jak obłok pewność ulotna. Jak obłok, jak obłok jak obłok, jak obłok Jak obłok, jak obłok jak obłok, jak obłok Świat wokół ciebie się zmienia, przez ciebie płynie niepokój. Płyną chmury po niebie, pod białą flagą obłoków. Obłoków wiedza tajemna, obłoków fantasmagoria, obłoków cudze spojrzenia, obłoków pewność ulotna. Jak obłok wiedza tajemna, jak obłok fantasmagoria, jak obłok cudze spojrzenia, jak obłok pewność ulotna. Jak obłok, jak obłok jak obłok, jak obłok Jak obłok, jak obłok jak obłok, jak obłok Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Poranek lipcowy 15.07.07, 22:28 Jan Brzechwa Tu jest świat i tam jest świat - Gdybym nie miał moich lat, Latom moim byłbym rad. Po suficie pełza cień: Gdy się mądrzej wpatrzeć weń, Już wiadomo, że to dzień. Wczoraj przyszłaś pierwszy raz: Księżyc świecił - księżyc zgasł, I już dziś jest dwoje nas. Dzień lipcowy w słońcu brnie, Nawołując tylko mnie: Ja się śmieję, a ty nie. Tym jest obca twoja twarz, Że zamknięte oczy masz: Spojrzyj na mnie - czy mnie znasz? W kącie stoi stary stół, Pochylony cały w dół - Siądźmy przy nim, by nas czuł. W drugim kącie stoi piec - Jak tu w lipcu pieca strzec? Gdzie go podziać? Co mu rzec? W trzecim kącie siedzi mysz, I spogląda czujnie wzwyż - Ja cię budzę, a ty śpisz. W czwartym kącie leży kurz, A na kurzu ślad i nóż - Ktoś tu przedtem bywał już. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Lipiec, czyli Quintilis 15.07.07, 23:09 Co może, stara się przypiec skwarny, groźny miesiąc Lipiec, nie dziwota, drodzy moi, toć słońce w znaku Lwa stoi, więc choćbyś ze złości tupał, z nikim się nie liczy upał. Wodzowie, wojewodowie, pot ocierają na głowie, krowa i ta w polu ryczy, trud przybiera na goryczy, szukają cienia w altanie najbardziej wpływowe panie. W lipcowe dni, Czytelniku, najlepiej stać na pomniku jako figura z piaskowca zasłużonego sportowca.(...) W lipcu, jak w każdym miesiącu, najmilsza noc przy miesiącu, noc bowiem wszystko uciszy: gniew królów i trwogę myszy. K.I.G. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Sierpień, czyli Augustus 16.07.07, 07:22 Znany łacinnik Sirko mówi, że Panna to Virgo - więc w znak Virgo wchodzi Sierpień, miesiąc pełen różnych cierpień, oczywiście jak dla kogo, bo jedni się kapać mogą. Wieniawa nie może wcale: zamknęli go w Kwirynale; Boyowi także drżą nogi: czeka go kryminał srogi z powodu, że brzydko ruszał Konczyńskiego Tadeusza. A mówiła ciocia Jadzia: Tadziu mój, nie ruszaj Tadzia! Kiepura, ten ma los dobry: z samym starostą gra robry, a z dachu auta do chmur aż śpiewa, że jest zwykły murarz; mój wuj też raz, przy niedzieli, śpiewał i chłopa zamknęli, czyli stąd tragiczna lekcja: - Grunt, panowie, to protekcja! Mnie, literackiej chudzinie, ponuro czas w Sierpniu płynie: Z człowieka się robi wariat, gdy czeka na honoraria. Za firanką stoi żona, wypatruje pocztyliona, wypatruje, wyczekuje, białe rączki załamuje. Miał przysłać "Głos Przyciszony" - byłaby kaczka dla żony, sto złotych z "Rzewnej Godziny" - byłby wózek dla dzieciny, siedemdziesiąt - "Ławą, bracia!" a tu nic i konsternacja. Tym sposobem, dżentelmeni, spędza Author Sierpień w sieni; głowa mu puchnie jak bania od tego wyczekiwania, świat się cały we łbie kręci - bo wciąż walą inkasenci: malarz, golarz, ślusarz, bednarz... Eeech! dolo pisarza biedna! K.I.G. Odpowiedz Link Zgłoś
szalony_kapelusznik Ledwo słoneczko uderzy... 16.07.07, 09:25 Ledwo słoneczko uderzy W okno złocistym promykiem, Budzę się hoży i świeży Z antypaństwowym okrzykiem. Zanurzam się aż po uszy W miłej moralnej zgniliźnie I najserdeczniej uwłaczam Bogu, ludzkości, ojczyźnie. Komunizuję godzinkę, Zatruwam ducha, a później Albo szkaluję troszeczkę, Albo, gdy święto jest, bluźnię. Zaśmiecam język z lubością, Znieprawiam, do złego kuszę, Zakusy mam bolszewickie I sączę jad w młode dusze. Czasem mnie wujcio odwiedza, Miły, niechlujny staruszek, Czytamy sobie, czytamy Talmudzik, Szulchan-Aruszek. Z wujciem, jewrejem brodatym, Emisariuszem sowietów, Śpiewamy "Pierwszą Brygadę", Chodzimy do kabaretów. Od oficerów znajomych Wyłudzam w czasie kolacji Sekrecik jakiś sztabowy Lub planik mobilizacji. Często mam misje specjalne To w Druskiennikach, to w Kielcach, I wywrotowców werbuję Na rozkaz Moskwy do Strzelca. Do domu wracam pogodny, Lekki jak mała ptaszyna, W cichym mieszkaniu na Chłodnej Czeka drukarska maszyna. Odbijam sobie, odbijam Zielone dolarki śliczne, Komunistyczną bibułę, Broszurki pornograficzne. A potem mała orgijka W ramionach płomiennej Chajki! (Mam w domu taką sadystkę Z odeskiej czerezwyczajki). I choć mam milion rozkoszy Od Chajki krwawej i ryżej, To ciężko mi! Nie na sercu, Lecz wprost przeciwnie i niżej. Niech się ciężarem tym ze mną Podzieli który z rodaków! Mój Boże, ileż tam siedzi Głupich endeckich pismaków! Julian Tuwim Odpowiedz Link Zgłoś
palnick sonet 99 16.07.07, 17:10 Wiliama Szekspira Fiołkowi przyganiałem, gdy wychynął z ziemi: Słodki złodzieju, kogoś obrabował z woni, Jeśli nie oddech owych ust, między wszystkiemi Najdroższych? Barwę, którą twój płatek się płoni, Też skradłeś ukochanych żył tajnej alchemii. Lilii znowuż wytknąłem, że przejęła biernie Wzór białości od dłoni twojej; złotym mleczom - Że włos twój ograbiły; różom, których ciernie Drżały z lęku, prawiłem, że piękność człowieczą Naśladują rumieńcem mieszającym w sobie Biele bladej rozpaczy i wstydu szkarłaty - Lecz ten rozkwit, tak bujny, już w jutrzejszej dobie Robak nadgryzie, karząc śmiercią ich plagiaty. Flora, zdobiąca łąki, polany, mokradła, Z wszystkiego, co rozkoszne w niej - ciebie okradła. Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Wiersze Ewy 16.07.07, 17:45 "Jestem krzykiem bez słów Poławiaczem łez Krzyk rozdziera moje skronie I modle się o ciszę Zabij mnie proszę... Niech już nic nie czuje Niech usłyszę ciszę A kiedy nadejdzie noc Zabłysnę gwiazdą na niebie Ty spojrzysz w moje oczy Zobaczysz tam... siebie Zostanę piaskiem w klepsydrze Twojego dnia Będę Twoim odbiciem I wszędzie będę Ja..." "Po tamtej stronie tęczy Dziwna kraina się zaczyna W moim śnie nad wodospadem Rośnie biała lilia Otoczona pragnieniami Podlewana marzeniami Po tamtej stronie tęczy Tam gdzie łzy landrynkowe Spadając na zielona trawę Zamieniają się w złote motyle By ulecieć ku słońcu Po tamtej stronie tęczy Nadzieja i dobroć Układają mnie do snu A roześmiane gwiazdy Śpiewają mi kołysanki Po tamtej stronie tęczy Wszystko się może zdarzyć...." Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Dusza wina 21.07.07, 07:40 Raz wieczór tak śpiewało wino wewnątrz flasz: "Człeku, nucę dla ciebie, kochany biedaku, W moim więzieniu ze szkła i barwnego laku Pieśni, które rozjaśnią szary smutek wasz. Wiem, jak ludzie mozolić i trudzić się muszą I jaki jest potrzebny wzgórzom słońca żar, Ażeby mnie ożywić i zapłodnić duszą, Więc wam niosę wdzięczności dobroczynnej dar. Och, bo mi tak rozkosznie i tak strasznie miło W strudzonego człowieka gardle zalać szloch, A jego pierś gorąca słodszą mi mogiłą Aniżeli piwniczny, stęchły, zimny loch. W mym sercu rozedrganym brzmią dźwięki zabawy I nadziei - czy słyszysz? - płynie huczny szum, Siądź rozparty za stołem, zakasaj rękawy, Pij wesół na mą chwałę - i ty, i twój kum. Żonie twojej rozjarzę spojrzenie - to wiem, Synkowi wrócę siłę, która w nim zanika, I dla tego cherlaka będę w życiu tem, Czym oliwa dla jędrnych mięśni zapaśnika. Do twej gardzieli wpadnę ambrozją kwiecistą, Ziarnem, ręką Wszechsiewcy rzuconym na świat, A miłość nasza zrodzi poezję przeczystą, Co wystrzeli do Boga jak najrzadszy kwiat." Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Żniwa 21.07.07, 12:55 zmęczyła mnie już ta zima świat ma kolor słomkowej herbaty a ja tęsknię za słomkowym kapeluszem i ciepłem wiatr rani stopy o rżysko symbol pokory wobec pani kosiarki kolekcjonerki kłosów złote ziarno sypie się przez palce chmur nieuchwytne pełne obietnic i gorzkie jak ty zawsze lubiłam bawić się ziarnem na strychu jego sypkość była wyzwaniem dla rąk drżących z przejęcia wobec nieludzkiej odwagi skrytej wewnątrz łusek grzebanych po to by zmartwychwstać teraz przyszła pora żeby wykiełkować zanim rozdziobią cię stada obojętnych wróbli połkną bezwzględne usta kamieni twarde jak każdy kolejny dzień chcę w końcu łamać cię w palcach jak chleb pachnący powszedni i kruchy smakować słonawą miękkość skóry chłonąć zapach ciepła gdy tylko przestaniesz przesypywać się przez palce Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Sad w Avignon 21.07.07, 13:05 The hills are white, but not with snow: They are as pale in summer time, For herb or grass may never grow Upon their slopes of lime. Within the circle of the hills A ring, all flowering in a round, An orchard-ring of almond fills The plot of stony ground. More fair than happier trees, I think, Grown in well-watered pasture land These parched and stunted branches, pink Above the stones and sand. O white, austere, ideal place, Where very few will care to come, Where spring hath lost the waving grace She wears for us at home! Fain would I sit and watch for hours The holy whiteness of thy hills, Their wreath of pale auroral flowers, Their peace the silence fills. A place of secret peace thou art, Such peace as in an hour of pain One moment fills the amazed heart, And never comes again. A. Mary F. Robinson Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Letni wieczór 21.07.07, 23:08 Try sitting at a comp one calm summer evening at a table by a window in the country, try pretending your time does not exist that you are simply you that the imagination simply strays like a great moth, unintentional try telling yourself you are not accountable to the life of your tribe the breath of your planet Adrienne Rich Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Letnia noc 21.07.07, 23:14 NOW sleeps the crimson petal, now the white; Nor waves the cypress in the palace walk; Nor winks the gold fin in the porphyry font: The firefly wakens: waken thou with me. Now droops the milk-white peacock like a ghost, And like a ghost she glimmers on to me. Now lies the Earth all Danae to the stars, And all thy heart lies open unto me. Now slides the silent meteor on, and leaves A shining furrow, as thy thoughts in me. Now folds the lily all her sweetness up, And slips into the bosom of the lake: So fold thyself, my dearest, thou, and slip Into my bosom and be lost in me. Alfred Tennyson Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Noc tańczy 22.07.07, 10:09 Nawet ćmy zadrzemały przy lampie i świerszcz zamilkł, i ogród zamilkł - bo tańczyła noc wokół klombu, potrząsając bransoletami; kurz muzyczny spod stóp jej wypryskał i z bolesnym blaskiem frunął do nas; szmaragdowe toczyły koliska raz w raz w górę rzucane ramiona. Nagle irys pod płotem zakwitł i zapatrzył się w nocy źrenice, z domków swoich wyszły senne szpaki, by choć spojrzeć na tanecznicę; zasię ta, wokół klombu, z brzękadłem, jeszcze raz, jeszcze raz i na powrót, aż się stał brząkającym szmaragdem stopą nocy trącony ogród, a nasz klomb powierzchnią zwierciadła, gdzie spoczęły wszystkie konstelacje... i krzyknęła noc, i upadła do twych stóp jak raniony gacek. K.I.G. Odpowiedz Link Zgłoś
off_nick Letnie haiku 22.07.07, 12:59 Cisza i głębsza cisza gdy świerszcze wahają się. L.Cohen Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Pod niebem 26.07.07, 10:21 pod niebem pełnym cudów nieruchomieję z nudów właśnie pod takim niebem sam nie wiem czego nie wiem światło z kolejnym świtem ciągle nazywam życiem które spokojnie toczy swą nieuchronność nocy pod cudnym niebem jeszcze każdy choć jedno miejsce być może ma i chwilę gdy godnie ją przeżyje bo nieba co w marzeniach spełnia się albo zmienia skłonni jesteśmy szukać do bram jego ciężkich pukać spójrz gwiazdy matowieją i niczym się nie mienią zwykliśmy je zaklinać i szczęście swoje mijać bo w niebie z którego dotąd nie wrócił nikt bo po co wieczna sączy się struga przyjemnej wiary w cuda ten błękit snów i pragnień niejeden z nas odnajdzie a niechby zaszedł daleko pewnie zostanie tam pewnie zostanie sam A.Nowak Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizia_mizia Re: Pod niebem IP: *.icpnet.pl 26.07.07, 17:33 Palnick!!!??? Co Ty z tym wątkiem robisz w "Humorum"??? Czy to nie jest jakieś horrrrrorrrum??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizia-mizia Re: Pod niebem IP: *.icpnet.pl 28.07.07, 09:08 Palnick!!! Mi nie odpowiadasz. Lecz z innymi gadasz??? Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pod niebem 28.07.07, 13:07 Gość portalu: kizia-mizia napisał(a): > Palnick!!! > Mi nie odpowiadasz. > Lecz z innymi gadasz??? ------ Odpowiadam, odpowiadam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pod niebem 28.07.07, 13:06 Gość portalu: kizia_mizia napisał(a): > Palnick!!!??? > Co Ty z tym wątkiem robisz w "Humorum"??? > Czy to nie jest jakieś horrrrrorrrum??? --- Durna giwi wywaliła go z FK i wlepiła tu :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizia-mizia Re: Pod niebem IP: *.echostar.pl 28.07.07, 15:00 Czy ona czytała lektury? Pewnikiem niezdała matury. Jakby "Granicę" czytała, to by jej nie przekraczała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizia-mizia Re: Pod niebem IP: *.icpnet.pl 30.07.07, 17:26 A może Giwi to Romeczek, dla którego wiersze Poświatowskiej to dobry kawał, lub kawałeczek? Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Pod niebem 12.09.07, 15:20 już jesiennie spatynowiałym zaczynamy się żegnać z latem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kizia-mizia sentymentalnie IP: *.icpnet.pl 12.09.07, 16:09 youtube.com/watch?v=-AMKK9eaLkg&mode=related&search= Odpowiedz Link Zgłoś
obrobka_skrawaniem Piosenka 16.07.07, 22:04 Znów wędrujemy ciepłym krajem, malachitową łąką morza. Ptaki powrotne umierają wśród pomarańczy na rozdrożach. Na fioletowoszarych łąkach niebo rozpina płynność arkad. Pejzaż w powieki miękko wsiąka, zakrzepła sól na nagich wargach. A wieczorami w prądach zatok noc liże morze słodką grzywą. Jak miękkie gruszki brzmieje lato wiatrem sparzone jak pokrzywą. Przed fontannami perłowymi noc winogrona gwiazd rozdaje. Znów wędrujemy ciepłą ziemią, znów wędrujemy ciepłym krajem. Krzysztof Kamil Baczyński Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Zwózka 20.07.07, 23:12 Sprzymierzone z plemieniem pszczół w pracy zakonie, Miodową je gościną chętnie darzą kłosy, Ucząc się ziarnem tęsknić ku śpichrzów skarbonie, Jak one w barć składają swe słodkie donosy. Więc w opiekuńczej ciężkich swych skarbów obronie Strasząc wąsem próżniacze rozbójniczki, osy, Odganiają natręty i, dościgłe w plonie, Kuszą swym złotym blaskiem srebrny połysk kosy. I nazajutrz zuchwałe miodów rabuśnice Widzą pola zmienione w ścierń jak czarów gusłem, A drogą wozy wiozą żyto i pszenicę... I gniewa je, gdy chłop się snopami rozczula, Które w pasie, jak osy, ściśnięte powrósłem Z wideł w stodoły wrota lecą jak do ula. L.Staff Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 17.07.07, 07:36 Na przezroczystych skrzydłach odlatują dnie Przybiegam by słyszeć ich szum Ciepłą ulewą nadpływa śpiew Mijają mnie stada chmur Biegną strumienie Jak radość i gniew wiatr je dogania i mija Poświstem nagłych przecina piór prąd wiatru ptak I zboża falę ciężką unoszą i poza wzgórzem giną I księżyc lekki ściga się z dniem i wczesne gwiazdy płyną I tylko w polu zostaje głaz spóżniony ze mną Obaj w ciemności doganiamy czas obracając się z ziemią. M. Jachimowicz Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 18.07.07, 01:16 Mam nadzieję że Palnick sie na mnie nie pogniewa , za ten wiersz w swoim wątku o lecie , ale jest fajny . Znalazłam to przypadkiem: Rolnik odralnia Jak wielką musiał stoczyć z rolniczą swą duszą walkę rolnik, by wziąć i odrolnić uprawną mazurską działkę? Jak bardzo wszystkie dowody ten jeden fakt odrealnia - że mimo miłości do kłosów rach ciach - i on ją odralnia? Jedyna na to odpowiedź po głowie nieśmiało się pęta, że zamiast na żyto i owies stawiamy od dziś na zwierzęta. To niezbyt nowe odkrycie: ważniejsza jest wizja jutra hodowli przy pełnym korycie niż areału upraw. 14:21, debergerac , Limeryki, liryki i polityki Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Albo to: 18.07.07, 01:20 Ryba mówi Z pewnym niedowierzaniem szła przez pluszowy dywanik trupa kuglarzy jarmarcznych na pokład ms "Titanic" wynajęta przez kapitana (obok śpiewaczki z La Scali) aby umilić podróżnym trudy bujania na fali. I kiedy, już w czasie rejsu, liniowiec wchodził w przechył robili coś niezwykłego budząc rozliczne uśmiechy (nierzadko zażenowania) - z początku gdy jakiś parowiec szedł kursem wyraźnie zbieżnym - po prostu stawali na głowie lecz potem gdy śruba statku utknęła w przybrzeżnych mułach zdecydowanie bogatszy stał się ich repertuar: Gdy majtek biegł po pokładzie krzycząc "kompas rozbity!" z cylindra wyciągali na tego majtka kwity. Kiedy kucharze podali wyraźnie nieświeże salami zatuszowali sprawę żonglując do rytmu teczkami. a kiedy wyszło na jaw, że bosman spieniężył cumy czym prędzej dawali popis słynnego człowieka-gumy. Och, wachlarz ich możliwości każdego cyrkowca rozmarzał... Te fantastyczne numery: "Ciemny lud", "Zakucie lekarza", "Kto zgadnie jak dzisiaj zapniemy guziki od marynarek?", albo "i w czyjej kieszeni jest teraz szwajcarski zegarek?" A teraz co? Góra lodowa na kursie zbieżnym się giba oj chyba nie schowa się tego pod skeczem "Mówi ryba". Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Żniwa 18.07.07, 09:58 Siedzę na wsi. Już sierpień. Dobiegają żniwa. Dom, żona, dzieci - z dala. Słońce opowiadam. I pojawia się w blasku ta litewska grzywa... Zaraz potem Różewicz. I Ziemianin Adam... Styczeń zakuty w dyby. Kawiński z Śliwiakiem, Bursa, Wojaczek, Ratoń, Jerzyna, Żernicki, Stachura pląsa z Brunem dziwnym kujawiakiem... Górec z Nikosem... Herbert... chochoł i... Krynicki. A za żniwnym kombajnem w sukmanę odziany kroczy Urgacz. O!, jemu kłaniają się nieba! Potem Norwid i Leśmian. I polskie bociany, które liczą na okruch ojczystego chleba. L.Żuliński Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 18.07.07, 02:07 Staff Leopold Capri Na morzu wyspa górska: miniatura Tatr, Jeno że Morskie Oko, miast w srodku, jest wkoło I miast smreczków, tyrsami winnic wstrzasa wiatr, Jak niewidzialny tancerz, co plasa wesoło. Musiał spoczać pod drzewem, bo wachlarze palm Chłodza go; snadz zarzucił za nimfa poscigi. Pojednawcze oliwki w sen nuca mu psalm, A nagosć swych owoców odsłania lisć figi. Łyskliwy, wonny cytryn i pomarańcz sad, Które się przeplataja z soba na przemiany, W lisciach swych jednoczesnie chowa snieżny kwiat I owoc: cytryn złoty, pomarańcz miedziany. Pinia niby parasol roztacza swój szczyt, Janowce jak poduszki złote lsnia wsród trawy. Kaktusy, do zielonych placków na swój wstyd Podobne, między siwe kryja się agawy. Jak pełen cudnych kwiatów i zieleni kosz, Gdzie łańcuch domów niby kostki cukru skrzy się, Leży wyspa, ujęta pod niebiosów klosz, Na morzu jak na gładkiej, szafirowej misie. I cudnie jest, gdy w morzu tonie słońca krag I jaskółki w nieb cichym swiegoca błękicie, Zupełnie jak nad senna równia naszych łak, A w trawie swierszcz tak samo gra jak w polskim życie. Odpowiedz Link Zgłoś
cassidy_i Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 18.07.07, 02:16 Asnyk Adam Lilie wodne Taki spokój rozlany w naturze, Niebo takie czyste i pogodne - Na jeziora przejrzystym lazurze Zakwitaja blade lilie wodne; Zakwitaja i z schylona twarza Za czyms tęsknia i gonia, i marza. Sierp księżyca przeglada błyszczacy Przez nadbrzeżne sitowia i trzciny, Łódka płynie po fali milczacej - Na niej chłopiec patrzy w twarz dziewczyny, A ta główkę rozmarzona skłania, Czyniac jemu dziwne zapytania: "O czym marza owe lilie smutne, Zatopione w podwójnym błękicie? Czy jak duchy jeziora pokutne W snie kwiecistym nowe biora życie? Gdzie je znowu w jasny wieniec wplata Idealna twórcza pięknosć swiata? Czy też może służa za dyjadem Utopionej w jeziorze dziewicy? Albo tylko sa odbiciem bladem Ludzkich tęsknot wiecznej tajemnicy, I dlatego sen życia je piesci Echem naszych pragnień i bolesci". "Ty się pytasz, mój biały aniele, O czym marza owe kwiaty senne? W naszych piersiach kwitnie uczuć wiele, A nie wiemy, gdzie biegna promienie, I zwiazani ze ziemia łańcuchem, Nic nie wiemy, gdzie płyniemy duchem. Wiemy tylko, że w ciagłej pogoni Za ta mara pięknosci bezwzględna Rozsiewamy kwiaty pełne woni, Które kwitna chwil kilka i więdna, Ale w każdym w krótkiej trwania dobie Zostawiamy jakas mysl po sobie". "Ja bym chciała - dziewczę się ozwało - Mój sen życia powstrzymać w swym biegu I zakwitnać taka lilia biała, Pełna woni na jeziora brzegu; I nie poniesć żadnej serca straty, Lecz tak zwiędnać jako więdna kwiaty. Ja się lękam w ciemna przyszłosć płynać I utracić rajskich marzeń jasnosć; Wolę raczej w chwili szczęscia zginać I twa miłosć wziać z soba na własnosć, I być pewna, że się nic nie zmieni W blasku naszych wewnętrznych promieni". "Niech cię przyszłosć, najdroższa, nie straszy! - Odparł młodzian, topiac wzrok w błękicie - Mysmy najprzód już w miłosci naszej Zaczerpnęli niesmiertelne życie I możemy isć dalej bezpieczni, Że się sen nasz za swiatem uwieczni. Los nas może na zawsze rozłaczyć, Wyszukiwać męczarnie najrzadsze, Może w serca truciznę nam saczyć - Tych chwil szczęscia on jednak nie zatrze! I zostawim nad swoja mogiła, Co nam spójnia niesmiertelna było. Może także nad tonia błękitna, Tu gdzie teraz rozmawiamy z soba, Takie lilie znów po nas wy kwitna, Naszych losów owiane żałoba, I w niebiosa patrzac się pogodne, Będa o nas marzyć lilie wodne". Adam Asnyk 1869 Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Faun podstarzały 20.07.07, 21:47 Późne, pogodne lato złoci pól rozłogi. - Leżąc na miedzy patrzę w dal, faun kozłonogi, Jak w sadach owoc trzęsą dziewczęta na śliwach; Ludzie z sierpami z pola wracają po żniwach; Konie wóz snopów ciągną, a przy koniach łoszę; W chatach do winobrania gotują już kosze, A w ogródkach jesienne zakwitają astry. Nie cieszę się, jak dawniej, ulami, skąd plastry W skwarne południe kradłem oganiając pszczoły I, ukryty bezpiecznie za węgłem stodoły, Wosk wypluwając gęste wysączałem miody, Które jak bursztyn lepki kapały mi z brody. Nie cieszy mnie kusząca nadzieją pasieka Ni słodycz pachnącego macierzanką mleka, Które wprost z krowich wymion ssałem ciepłym zdrojem, Gdym się do dusznej stajni zakradł przed podojem. - U źródła dzisiaj pijąc ujrzałem w przeźroczu Zwiędłą skórę mej twarzy, zmarszczki koło oczu... Dawniej, kiedym dość ptactwa napatrzył się ruchom, Wiotkie skrzydła zielonym obrywałem muchom I na ciernie złośliwe nabijałem osy. A potem pięknie gwizdać uczyłem swe kosy Leżąc pod krzakiem w cieniu i na fletni z trzciny Śpiewając miłość słodką przez długie godziny. Dziś granie me zagłuszy krzykiem każda zięba, Bo mi już w ustach braknie niejednego zęba I fałszywy, chropawy jest dźwięk mej piszczałki. Więc posmutniała dziwnie twarz nagiej rusałki, Którą kochałem długo i w wysokiej trawie Pieściłem dogoniwszy w pościgów zabawie. Dziś biegiem już się męczy moja pierś włochata, Choć rusałka ma, z żalem wspominając lata Dawne, kiedy pod krzakiem w cieniu zasnę z nudy, Siwy, rzadki włos z brody wyrywa mi rudej. L.Staff Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vp Re: Światem zaczęło rządzić Lato. IP: *.rzeszow.mm.pl 23.07.07, 20:51 W krąg rozrzucono złote krążki słońca, Dokąd pójść jeszcze mogą zakochani? Smutny list został przez nią napisany i przed zwierciadłem czytała go drżąca. ... Wszystkie chorągwie lata opuszczono. Ptak jeszcze śpiewa, ale już inaczej. Czas sięga ręką: niech każdy zobaczy - wokół jesieni żyrandole płoną. Płaczu nie mogłeś nagle opanować, tak jakby w tobie zaszlochał kto inny, Jakby gdzi eindziej szła, jakby skądinąd' próg nieprzytomnie przekracza bez słowa, Jakby umarłym stał wprost na głowach. ... Nie dręcz jej i zostaw w spokoju jej kredki, jej kółka. Było raz lato i była jaskółka... Nie ma ich wcale. Lecz się dalej! ... Miroslav Valek "Zmienna w sobie taka" (urywki) przekład Andrzej Czcibor-Piotrowski Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Jaskółka uwięziona 25.07.07, 01:16 Jaskółka czarny sztylet, wydarty z piersi wiatru Nagła smutku kotwica, z niewidzialnego jachtu Katedra ją złowiła w sklepienia sieć wysoką Jak śmierć kamienna bryła Jak wyrok na prostokąt. Jaskółka błyskawica w kościele obumarłym Tnie jak czrne nożyce lęk który ją ogarnia Jaskółka siostra burzy, szalona fruwająca Ponad głowami ludzi w których troska się błąka Jaskółka znak podniebny jak symbol nieuchwytna Zwabiona w chłód katedry przestroga i modlitwa Nie przetnie białej ciszy pod chmurą ołowianą Lotu swego nie zniży nad łąki złotą plamą Przeraża mnie ta chwila która jej wolność skradła Jaskółka czarny brylant wrzucony tu przez diabła Na wieczne wirowanie na bezszelestną mękę Na gniazda nie zaznanie na przeklinanie piękna . Stan Borys (nie znam autorsa tekstu) Odpowiedz Link Zgłoś
mimbla.londyn Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 23.07.07, 23:30 I cóż powiecie na to, Że już się zbliża lato? Kret skrzywił się ponuro: - Przyjedzie pewnie furą. Jeż się najeżył srodze: - Raczej na hulajnodze. Wąż syknął: - Ja nie wierzę. Przyjedzie na rowerze. Kos gwizdnął: - Wiem coś o tym. Przyleci samolotem. - Skąd znowu - rzekła sroka - Nie spuszczam z niego oka I w zeszłym roku, w maju, Widziałam je w tramwaju. - Nieprawda! Lato zwykle Przyjeżdża motocyklem! - A ja wam to dowiodę, Że właśnie samochodem. - Nieprawda, bo w karecie! - W karecie? Cóż pan plecie? - Oświadczyć mogę krótko, Przypłynie własną łódką. A lato przyszło pieszo - Już łąki nim się cieszą I stoją całe w kwiatach Na powitanie lata. Jan Brzechwa Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Żródło nocy 26.07.07, 07:56 Małgorzata Hillar Mówił Twoja skóra delikatny puch pisklęcia Złote mlecze moich zmroków Źródło nocy źródło ognia Twoja skóra śpiewająca w moich dłoniach Chciałbym ją zedrzeć z ciebie żeby nie widzieć jak się w nią zawijasz szczelnie jak się w niej ukrywasz Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 17.08.07, 00:57 Pewien szerszeń, niedawno na łące kosza dał gnojarkowi i stonce. Wygnał ich z koalicji, poddał szybkiej banicji. To się bardzo podoba biedronce! Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: Światem zaczęło rządzić Lato. 13.09.07, 23:59 Autor: Ruta Nadwrażliwa madame w gminie Gózd opuszczone kąciki ma ust, przeczuwając, że jesień nic dobrego nie niesie, znów jej nastrój opadnie i biust. Odpowiedz Link Zgłoś