nocne rozmowy

IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 06.03.03, 22:38
Czy zdarza sie wam mowic przez sen?.raz moja młodsza siostra zaczeła cos
bełkotac(miała otwarte oczy - wiec poprosiłam ja o powtórzenie) i nagle sie
zaczeła sie smiac sama z siebie ze gadała przez sen i nie pamiętała co
zabełkotała. tej samej nocy zaczeła mowic do mnie " kuchcik" i powtórzła to
jeszcze raz . gdy zaczłeam sie z niej smiac to wkurzona wyzwła mnie od
głupkow- rano nic nie pamietała.
jednak moim faworytem jest moja siostra cioteczna która wrzasneła przez sen:
prosze pani ja nie chce- niestety nie zdradziła wiecej szczegółów.:)
    • Gość: mk Re: nocne rozmowy IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 13:39
      mój kuzyn lat 7 - "zostańcie , zostańcie - piękny macie samochodzik ,
      zostańcie"! (tak gadał przez sen po pokazie wozów strażackich)
      drugi kuzyn - miał chyba z 17 lat - "śledziki po 15 , śledziki po 15" ( rano
      pytaliśmy go o co mu chodziło i nic nie pamiętał - do dziś nie wiemy o co mu
      chodziło
    • Gość: ann Re: nocne rozmowy IP: *.otosf.com.pl 07.03.03, 16:49
      mój facet powiedział do mnie przez sen uśmiechając się słodko: zabiję cie..

      no comment
      • wamal Re: nocne rozmowy 07.03.03, 17:52
        Zdarzenie 1.
        Mieszkałem w trzyosobowym pokoju w akademiku. Dwóch z nas opracowywało jakiś
        projekt. Była trzecia nad ranem. Ten trzeci (projekt zaliczył dwa tygodnie
        wcześniej, więc spał już od 22:00) siadł w łóżku, wzrok wytężony (ale chyba nie
        widział nikogo), i na głos powiedział: "cztery piki". Po chwili zastanowienia
        odpowiedziałem mu: "kontra". Obrócił głowę w moją stronę, odpowiedział: "pas",
        wyprostował się w pozycji horyzontalnej i kontynuował chrapanie. Rano nic nie
        pamiętał, więc nie wiem czy udało mu się wziąć dziesięć lew na trzynaście.
        Któregoś popołudnia przyjechał do mnie ojciec. Ponieważ kuśtykał, więc
        zapytałem co się stało. Opowieść brzmiała tak: gnałem po boisku, nagle piękna
        centra w moją stronę, złożyłem się do strzału, przyłożyłem ... i trafiłem nogą
        w futrynę drzwi od pokoju. Nie wiem czy w moim śnie piłka trafiła do bramki, bo
        w mojej nodze przeskoczyło kilka kości, więc ból mnie obudził.;-)
    • speedymika Re: nocne rozmowy 08.03.03, 18:19
      moj kuzyn (w wieku przedszkolnym) postawil w srodku nocy caly dom na nogi
      okrzykiem:
      "RATUNKU!!! Taka WIELKA MARCHEWKA mnie goni"
      Ja jak bylam chora i drzemalam w duzym pokoju, gdzie przebywala reszta
      domownikow nagle sie obudzilam, podnioslam glowe i powiedzialam:
      "wiecie co, mam ochote na pierniczki, takie co reklamowali"
      I zasnelam z powrotem.Jak sie juz "naprawde" obudzilam to tego nie pamietalam i
      nie rozumialam czemu daja mi pierniczki i sie tak ciesza :))))
      Moj brat za to gada przez sen "po chinsku" Powaga, jakies takei slowa dziwne...
    • Gość: alis Re: nocne rozmowy IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 01:06
      Gdy miałam 10lat wrocilam z koloni w warszawie, gdzie ja i inne dzieciaki
      dojadalismy codzien za kieszonkowe.
      Mama opowiadala ze 1wszej nocy, po powrocie, obudziła się i zobaczyła mnie
      siedzącą na łóżku jak krzyczę "dajcie mi jeść! dajcie mi jeść!"
      :(
      serio serio:)

      W ogolniaku często uczyłam sie do późna w nocy, za to odsypiałąm w dzień, po
      szkole.
      Raz przyszła do mnie koleżanka akurat gdy spałam (mama ją wpuściła)
      Weszła do pokoju i pyta; - boze,ona śpi?? moze póżniej przyjdę?
      a ja: - nie nie, nie śpię, siadaj, ja tylko oczu nie mogę otworzyć..

      Mój syn niedawno zerwał mnie na równe nogi w srodku nocy wrzskiem: MAMOOO!!!
      MAMOOOO!!! MAMOOO!!!
      Lecę, serce mi wali " co sie dzieje synku???? co sie dzieje???"
      on : "kołdra mi spadła.."

      pozdrowionka



    • Gość: lolyta Re: nocne rozmowy IP: *.dialup.mindspring.com 09.03.03, 03:09
      brat kolezanki przez sen zapewnil: "Ale kupie sobie wiewiorke".
      Moja mlosza siostra gadala do mnie przez sen, ale te slowa sie nie nadaja do
      publikacji...
      • mrouh Re: nocne rozmowy 09.03.03, 09:58
        1. Mieszkałam na stancji z prawdziwą lunatyczką. Jak
        opowiedziała mi co jej się potrafi przytrafić we śnie
        (zjeżdżała windą z 11 piętra, jadła zimny bigos ), to
        stwierdziłam, że trzeba jej pilnować . Nie było to
        trudne, bo mam bardzo lekki sen. Koleżanka potrafiła
        wstać, pościelić łóżko, złapać ręcznik i przybory oraz
        dobiec do łazienki w 30 sek. Woda ją najczęściej budziła.
        Zdarzyło jej się spakować na pociąg w środku nocy. Mówiła
        mi że bywa agresywna, więc troszkę się jej bałam, ale
        zawsze delikatnie pytałam, co robi. Potem spokojnie
        mówiłam, że jest np. 2:14. Wtedy ona przeważnie mówiła NO
        TO CO, ale na szczęście się kładła z powrotem. Fajnie było.
        2. Mój brat w przeciwieństwie do mnie śpi jak zabity a
        żeby go obudzić trzeba się napracować. Przy budzeniu
        przeważnie opowiada jakieś głupoty i po wstaniu nie
        pamięta nic. Jak był mały krzyczał: MAMA, REKIN!, a już
        całkiem niedawno coś tłumaczył mamie, że ten odkurzacz
        jest niedobry, bo cos tam, nie pamiętam. On też
        oczywiście nie. Bardzo dużo gada. Kiedyś ojciec wszedł po
        cos rano do pokoju przed wyjściem do pracy, a mój brat
        takimi bluzgami przez sen rzucał, że zgroza...Zjadło go. :)
        3. Ja też kiedys sobie gadałam i to długimi seriami, mama
        twierdzi, że potrafiłam cała minute gadać bez przerwy,
        śpiewać. Cięzko było zrozumieć co mówię, ale nie wątpię,
        że było komiczne. Już mi przeszło.
    • Gość: alis Re: nocne rozmowy IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 09.03.03, 23:35
      Mój ojciec czesto gęsto mówił przez sen i czasem razem z bratem sobie z nim
      tak... gadaliśmy;) Śmiesznie było:)
      pzdr:)
      • Gość: lechita2 Re: nocne rozmowy IP: *.ctnet.pl / 192.168.1.* 10.03.03, 00:00
        moja siorka opowiadała mi, jak to niegdyś przez sen (już nad ranem) krzyknąłem:
        żal mi kasy na piwo i ch**j
        • Gość: mętlik Re: nocne rozmowy IP: *.crowley.pl 10.03.03, 14:02
          Na wyjeździe intergracyjnym mieliśmy 4 osobowe pokoje. tak się nieszczęśliwie
          złożło że w pokoju, w którym spałem ja, spał również szef naszej firmy. Jeden z
          kolegów (no cóż...trzeźwi się spać nie kładliśmy) zaczął w środku nocy przez
          sen bardzo wyraźnie wyzywać owego szefa od najgorszych, potem jego żonę,
          rodzinę itp... Kiedy zerwałem sie z wyra i zacząłem cucić gościa żeby się
          przymknął - ten niewidzącymi oczyma zapewnił mnie, że tylko on może rozmawiać z
          Bogiem - potem zaczął tylko normalnie chrapać. Szef chyba jednak to słyszał bo
          gość już nie pracuje.
    • Gość: bebe Re: nocne rozmowy IP: *.glogow.sdi.tpnet.pl 11.03.03, 10:28
      A ja całkiem niedawno zachodziłam w głowę, jak to się stało, że usnęłam po
      jednej stronie mojego faceta, a obudziłam się rano po drugiej. Podejrzewałam go
      o jakieś niecne podchody w czasie mojego snu, więc zapytałam. A było tak: w
      środku nocy zerwałam się bardzo energicznie z łóżka, pomaszerowałam nago do
      kuchni, otworzyłam lodówkę i nalałam szklankę zimnego mleka. Wróciłam do pokoju
      i zapytałam: "Chcesz się napić mleka?" Chciał, wziął ode mnie szklankę, a ja
      nie pijąc wsunęłam się pod kołdrę i natychmiast usnęłam ... Oczywiście nie
      miałam o tym bladego pojęcia, ale szklanka stanowiła niezbity dowód.
    • Gość: yasza Re: nocne rozmowy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.03, 14:51
      1.Spaliśmy w małym domku letniskowym nad morzem. Nie było zamykanych drzwi
      między pokoikami, a ja mam lekki sen. W pewnym momencie słyszę głos koleżanki
      zza ściany: "Ale rowerów! Aż czarno!"

      2.Zasnęłam z moim chłopakiem tuż po kolacji na łóżku, w ciuchach. Budzę się,
      patrzę na zegarek, po pierwszej...jeszcze rozespana wyrażam swoje
      niezadowolenie, w tym momencie zrywa się mój chłopak i zaczyna czegoś szukać
      wokół siebie.
      -Czego szukasz?- pytam.
      -Gwiazdki na kilometry
      -Czego?
      -Smyczy.
      -Jakiej smyczy?-pytam już totalnie wybudzona i zaskoczona
      -Takiej na szyję.
      Po czym wstaje chwiejnie chwytając za parapet. I podejmuje marsz do łazienki z
      tekstem:
      -Idę szukać drogi...
      Jeszcze długo się śmiałam po jego powrocie z łazienki, ale on nawet nie spytał
      z czego, położył się i natychmiast zasnął :-)).
    • emusia Re: nocne rozmowy 11.03.03, 19:37
      ja raczej nigdy nie gadam z przez sen za to moja młodsza siostra....
      mammy wspólny pokój wiec zawsze do mnie mówi, w bardzo rzadkich przypadkach
      idzie do mamy. kiedys obudziła sie i mówi do mnie "marysia! i te ludzie tam
      stały! one tak stały! (i tu zaczęła rysoać dłońmi w powietrzu jakby piramidy) a
      babcia tam stała! rozumiesz! ona tam stała! z tym miesme!!!!" a potem sie
      rozpłakała, musiałam ja uspokajac i w końcu zasnęła. Ola (tzn ta moja siostra)
      ma taka posciel w koty i własnie jak spała w tej poscieli to w pewnej chwili
      się obudziła i pwoiedziała "Marysia! popatrz! te koty... one sie ruszały! o tak
      własnie! "i zaczęła chodzić na czworaka po łóżku po czym zwinęla się w kłębek i
      usnęła. a całkiem niedawno obudziła sie i mówi "Marysia! polóz się tu!" no to
      ja zaczęłam "Oluś, ale po co" ale ona mnie nie słuchała tylko siłą zaciagła
      mnie do jej łóżka i połozyła się obok mnie. i zaczęła pokazywac palcem sufit i
      mówi "patrz. tu jest jedynka, a tu trójka, a tu czwórka. i oni nacisnęli 1. i
      zobacz co się stało. naciśnij jedynkę. naciśnij!" no to ja, że nacisnęłam a
      ona "i widzisz co się stało? widzisz???" po czym wybuchła "boże jaka ja jestem
      głupia! Marysiu powiedz, ze jestem głupia! powiedz!!!!" no to ja ze jest
      głupia, o ona wtedy spokojnie usnęła. kiedyś obudziła sie i zaczęła biegać po
      domu i chować się za zasłony z okrzykiem "baw sie Marysiu ze mną!!!" kiedyś
      chodziła po domu i wkońcu zapytała się mnie "a gdzie jest gabinet taty?" na co
      ja że tata nie ma gabinetu to powiedziała ze jestem glupia i poszła spać. a
      najstraszniejesze jest to, że ona ma cały czas szeroko otwarte oczy. czasem to
      budze się w nocy a Ola pochyla się nademna bardzo bardzo nisko i patrzy się na
      mnie tymi oczami. cięzko się nie przestraszyć. i zawsze wtedy mówi "spisz?" na
      co ja zawsze ze spię to ona wtedy idzie spać... i to wszystko niekoniecznie
      zdarza jej się w czasie pełni...
      • Gość: mijaczek Re: nocne rozmowy IP: *.union01.nj.comcast.net 24.03.03, 01:47
        ja chcialam tylko powiedziec, ze to fajny zbnieg okolicznosci, bo ja jestem
        marysia, i mam siostre ole... fajnie...

        jesli chodzi o mowienie przez sen, to wiem, ze mi sie to zdarza. oczywiscie
        wszystko z opowiadan znam -

        1.bylam na koloni. to bylo jakies 10 lat temu..przechodzilam faze sluchania non
        stop kasi kowalskiej. sluchalam walkman'a calymi dniami, nawet zaspialam z nim.
        ktorejs nocy koleznaki z pokoju juz nie wytrzymaly i chcialy odebrac mi
        walkman'a, bo byl tak glosno, ze one spac nie mogly. jedna z nich probowala mi
        sciagnac sluchawki z glowy, a ja (spiac) obrzucilam ja takim miesem, ze do
        konca koloni nikt nic nie mial przeciwko kasi kowalskiej.
        2. moj brat zostawil kiedys dyktafon na mojej poduszce a noc. nagralo sie
        mnostwo zeczy, ale w wiekszosci byly to same "ochy", "achy" i inne
        nieartykulowane dzwieki
        3.kiedys przysnilo mi sie, ze ktos podpalil mojego chlopaka, wiec spiac
        zaczelam mowic do niego,ze musi konicznie zdjac ubranie bo caly splonie i
        probowalam go rozebrac, co bylo o tyle trudne dla mnie, a nieprzyjemne dla
        niego, ze on nie mial nic na sobie,wiec go troche podrapalam tu i owdzie...
        no.
    • Gość: moniak Re: nocne rozmowy IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 22.03.03, 19:29
      mojaa współlokatorka opowiadała mi kiedyś o naszej nocnej rozmowie: ona uczyła
      sie w nocy a ja w pewnym momencie usiadłam naa łożku i zapytałam:
      -kim jesteś
      -co ty mówisz śpisz:? aty kim jesteś?
      -czy ja musze byc kims żeby zadawac pytania?
      i jeszcze kiedys ojciec wszedl do pokoju kiedy spalam i zapalil światło a ja
      usiadlam na lozku i zapytalaam:gdzie moj pistolet?
      oczywiscie nic nie pamietam:))
    • Gość: Dzidka Re: nocne rozmowy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 28.03.03, 23:01
      Moja mama powiedziała przez sen do ojca: "Tadeusz, wstawaj". Ojciec ma na imię
      Jacek ;-)))
Pełna wersja