kto chce kota?

06.12.06, 11:12
Oddam przemiłego kota w czyjeś pulchne łapki. Już nam nie potrzebny.
    • mallard To pachnie prowokacją! ;) n/t 06.12.06, 11:29

      • zona_jarka Re: To pachnie prowokacją! ;) n/t 06.12.06, 11:34
        Cóż wina "układu" który zawarliśmy w domu.
        • mana_mana Re: To pachnie prowokacją! ;) n/t 06.12.06, 12:58
          JAK TO NIE POTRZEBNY?! To nie może być prawda... Czyżby wyczerpało mu się
          mruczenie?
          • mana_mana Re: To pachnie prowokacją! ;) n/t 06.12.06, 13:00
            Tak się zdenerwowałam, że napisałam "nie" z przymiotnikiem osobno.... ;)
            A kotka na ładowareczkę i wkrótce znów będzie pięknie mruczał :)
            • Gość: kot Filemon Re: To pachnie prowokacją! ;) n/t IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.06, 13:28
              Nie musisz mnie nikomu oddawać, bo sam odchodzę. Napisałem do Ciebie pazurkiem
              na nowej komodzie list pożegnalny. Wybacz mała,już nie Twój Filemon :))))))))
              • Gość: kotopierz Re: bravo Filemon! IP: 82.139.21.* 06.12.06, 13:40
                Mogłeś jeszcze zostawić im pachnącą pamiątkę na dywanie!
                • Gość: kot Filemon Re: bravo Filemon! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.06, 14:03
                  Nie mogłem zostawić pachnącej pamiątki.
                  Po pierwsze jestem kotkiem z klasą a po drugie to Oni nie maja dywanu :)))))))))
                  • mallard Re: bravo Filemon! 06.12.06, 14:11
                    Gość portalu: kot Filemon napisał(a):

                    > Nie mogłem zostawić pachnącej pamiątki.
                    > Po pierwsze jestem kotkiem z klasą a po drugie to Oni nie maja
                    dywanu :))))))))

                    Raz se odpuść klasę i przyozdób im obrus! ;););)
                    • Gość: kot Filemon Re: bravo Filemon! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.12.06, 15:38
                      Mallard już jest po sprawie, trzasnąłem drzwiami i nie mam zamiaru tam wracać.
                      Żona Jarka to nawet fajna kobitka. Natomiast Jarka bardzo nie lubiłem. Musiałem
                      opuścić ten dom, bo w Wigilię bym powiedział, co o nim myślę. Teraz to ja mam
                      inny problem i nie w głowie mi zemsta (nie jestem znowu aż taki mściwy). Chodzę
                      sobie po ulicach i przyglądam się sie ludziom. Muszę sobie jakiś godziwy nocleg
                      załatwić, wprawdzie mógłbym spać w piwnicy, ale strasznie pcheł nie lubię – małe
                      to a jak dokuczyć potrafi :(
    • Gość: Jarek och kobieto!!! jak to niepotrzebny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 17:30
      moj kotek???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja