Dodaj do ulubionych

Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostaliście

    • maggi9 Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 28.12.06, 00:52
      Dostałam w tym roku za małe rajstopy:)
      Ktoś mnie chyba przecenił ale traktuje to jak komplement:D

      A pamiętam też sytuacje z klasowych mikołajek w podstawowce.Otóz jakimś trafem wylosowała mnie moja ówczesna "sympatia".Wiedziałam o tym i oczekiwałam czegos ładnego(haha!).Przed rozdawaniem prezentow ów młodzieniec szepnął mi na ucho, żebym sie nie przejmowała prezentem bo to wcale mnie nie przypomina.
      Jakież było moje zdziwienie gdy wypakowalam z torebki...maskotke baby jagi na miotle.
      Miałam po tym ciężkiego doła.
    • Gość: eryk promiennooki Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.mofnet.gov.pl 28.12.06, 11:44
      Woda "Wars" Kononowicza;-)
      • petr82 Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 28.12.06, 11:56
        Pospolite skarpetki w kolorze granatowym. Raczej chodzę w czarnych do gajerka
        więc granatowe wylądują w koszu.
        • Gość: naiwna do petra82 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.07, 07:04
          a czemu od razu w koszu? a może byś wrzucił do "białej budki"? komuś się na
          pewno przydają, a ty przynajmniej nie zaśmiecisz niepotrzebnie planety.
      • Gość: osiemnastolatka Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.06, 12:08
        2 słoiki "dżemu z czekoladą"
        wkurzyłam się bo mam 18 lat a nie 8

        już nieważne że prezent był tani(wcale się nam źle nie powodzi,mój brat dostał 2 gry komputerowe i album o kosmosie)

        ale moi rodzice dobrze wiedzą jakie są moje zainteresowania.kubek z nierdzewki do zabrania w góry(5 zł) lub najtańsze skarpety narciarskie z hipermarketu(10-15zł?) naprawde by mnie uszczęsliwiły. ale co tam,olejmy ją i dajmy jej dżem.
        i właśnie to mnie najbardziej zabolało że moi rodzice się mną nie interesują,nie słuchają gdy chcę z nimi porozmawiać, a przy znajomych udają że świetnie mie znają i chwalą się mną a niejednokrotnie palną coś co zupełnie nie jest prawdą
        smutne:(
        • on-na Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 28.12.06, 20:17
          Pamiętam prezent od koleżanek sprzed kilku lat: donica w kształcie klauna a w
          miejscu rozporka olbrzymi kaktus majacy imitować erekcję-gigant klauna-doniczki.
          Akurat miałam serce w kawałkach po chagrin d'amour i ten kiczowaty klaun miał
          mnie pocieszyć zapewne ;-)
          • Gość: Surykatka Teresa Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.07, 22:41
            Powiedz jeszcze że musiałaś jechać z tym tramwajem przez pół miasta... Co za
            masakra...
        • sir.vimes Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 28.12.06, 21:57
          To jeden z najmutniejszych postów w tym wątku. Współczuję. Kup sobie coś
          ŚWIETNEGO sama.
          • Gość: Cytryna Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.cable.ubr08.croy.blueyonder.co.uk 29.12.06, 01:59
            Mam kochanego i dobrego faceta, ale gustu to on nie ma za grosz i raczej chodzi
            twardo po ziemii. Zaczelam kiedys marudzic, ze chcialabym czasami dostac jakis
            romantyczny prezent, dodac odrobine magii do naszego zwiazku. Podczas wycieczki
            na taki artystyczny targ ukochany poprosil mnie wiec, zebym poczekala chwilke,
            bo on cos dla mnie upatrzyl. I jako, ze bylam dobra dziewczynka, dostalam
            slicznie zapakowana, wyjatkowo cuchnaca, kostke szarego mydla przewiazana
            slomiana wstazeczka... Mydlo zapewne bylo jakis super hiper organic itd, a
            ukochany nie mial pojecia, ze Polce bedzie sie kojarzylo raczej z szarym mydlem
            Bialy Jelen ;))) Od tamtej pory sama wybieram sobie prezenty :)

            Z kolei moja mama na kazda okazje uparcie daje mi i bratowej ksiazki
            kucharskie, fartuszki i sciereczki kuchenne. Obie nie lubimy siedziec w kuchni,
            ale mama bardzo stara sie to zmienic. Bezskutecznie.
    • on-na Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 29.12.06, 07:57
      No, to jeszcze dopiszę: w tym roku pod choinkę dostaliśmy poradnik właściciela
      psa. Nawiasem mówiąc - u nas jest kot.
      Od koleżanki na imieniny (rok 1992, a więc już kryzysu nie było, zaopatrzenie
      dopisywało) dostałam miękki pakunek przewiązany szeroką wstążką. Zaintrygowana
      rozpakowałam, spodziewając się miękkiego pluszaka, ozdobnego jaśka czy może
      t-shirta. Moim zdumionym ozom ukazała się... paczka waty. Musiałam mieć baranią
      minę, bo koleżanka wyjaśniła elegancko: "Pamiętasz, kiedyś mnie poratowałaś jak
      miałam okres, no to teraz jest okazja zęby oddać" (!)
      Od innej, silącej się na oryginalność dostałam... włoszczyznę z bazaru. Normalny
      pęczek: por, seler, marchwe, pietruszka - tyle, że zamist sznureczka czy
      recepturki była wstążeczka jaką na ogół są przozdobione kwiaty. Z komentarzem:
      "Lubisz gotować, na pewno jakoś to wykorzystasz". Reszta imieninowych gości
      miała równie zdumione miny jak ja.
      • on-na Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 29.12.06, 11:47
        "żeby" miało być w poscie wyżej a nie "zęby"...
    • Gość: nieznany Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.06, 00:03
      scyzoryk od kolegi, był dumny z siebie, ze stargował z 5zł na 3 zł, po otwarciu
      się rozpadł, ale mimo wszystko to prezent, więc mu podziękowałem :)
    • Gość: to i ja Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.it-net.pl 31.12.06, 12:31
      się dorzucę:

      Otóż parenaście lat wstecz, ale juz w czasach, kiedy zaopatrzenie w artykuly
      higieniczne było przyzwoite i nie trzeba było stać w długaśnych kolejkach,
      dostałam w prezencie imieninowym od bardzo mało znajomej rówieśniczki ( tylko
      wspólna praca, ale kontakty mocno ograniczone) PODPASKI. I to nie jakieś
      nowej "rasy", superhiper wypas, tylko takie najzwyklejsze.Osłupialam z
      wrażenia, zwłaszcza, że byłam w dość zaawansowanej ciąży i nie używalam żadnych.
    • Gość: emilka Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.07, 00:05
      Dostałam od teściowej łańcuszek do okularów w eleganckim etui. Okulary zawsze
      mam na nosie. Inne obciachy również tylko od teściowej: osłona na deskę do
      prasowania, przykrywka z siatki jako ochrona jedzenia przed owadami,
      książka-gratis do gazety.
      • Gość: alicja Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.07, 12:25
        Moja babcia ma trzech synów i cztery wnuczki. Nie zaakceptowała żadnej synowej, nie przepada też za wnuczkami, ale cztery lata temu jeden z jej synów owdowiał i moja babcia zaprezentowała piękną żałobę po synowej, nagle okazało się, że ją kochała, a jej córka, a moja kuzynka, to ukochana wnuczka.
        Rok temu na święta kupiła tej kochanej wnuczce jakieś złoto, łańcuszek z perełką, czy coś takiego, kuzynka nie nosi złota, prezent był drogi i dziewczyna była lekko zażenowana, zwłaszcza, że kiedy żyła jej matka dostawała czekoladę. Ale kiedy pozostałe trzy wnuczki otworzyły swoje prezenty, zrobiło się dopiero żenująco: jak dostała spinki, takie wsuwki do włosów, zwykłe, metalowe na kartoniku (5 sztuk), inna kuzynka dwa opakowania gazy, bo to dobre na miotłe do mycia podłogi, a ostatnia poplamioną serwetkę, czy też może ścierkę do naczyń, coś w tym rodzaju.
        I to było straszne, wszystkie cztery nie wiedziałyśmy jak się zachować, taka cisza się zrobiła. a babcia na to, że jak kupiła Izie złoto, to już nie miała pieniędzy na luksusy dla reszty. Była bardzo z siebie zadowolona, bo udało jej się nam dokuczyć...
        Babcia nie nalezy do osób zamożnych, nalezy do BARDZO zamożnych. Ale nie o to chodzi, naprawdę, lepiej, żeby nic nie dawała...Żadan z nas nie nosi złota, przecież nie zazdrościłyśmy tego wisiorka, ale jakoś głupio i przykro. Synowe dostały po rudych, zwykłych rajastopach, a jej przyjaciółka, obecna na wigilii, jedwabny szal, piękną porcelanę i kosz słodyczy.
        Nasze prezenty, ciepnęła w kąt, ledwo zerknąwszy. Ręcznie haftowany obrus od jednej z nas został skomentowany następująco: da się Halinie ( jej inna koleżanka) na imieniny.
        Babcia ma swoje lata, ale tak było zawsze, jeszcze jedna okazja do podkreślenia, że się nie akceptuje rodzin synów. Smutne.
        Oprócz prezentów było mnóstwo innych przykrości przy stole, jedna z kuzynek usłyszała, że jest podobna do matki, a nie ojca, taka szkoda, mogłaby być ładna,
        moja mama po ciężkiej operacji, że choroba i tak wróci, bo na TO zawsze się umiera ( to nie było TO, ale babcia widać nabrała nadziei, na to, że następny syn owodowieje), jedna z ciotek, że niewiele w życiu osiągnęła (jest lekarzem) i takie tam...
        W tym roku babcia nie miała okazji robić nikomu przykrości. Jej synowie podjęli decyzje, że święta bez mamy... Smutne, ale słuszne. Nie chcieli koszmarnej atmosfery przy stole, jadu, okazji do złośliwości. Jeden z nich zawiózł jej prezent zbiorczy - kosz słodyczy i dobre wino. I spokój.
        • Gość: jaija Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.01.07, 14:10
          Słuszna decyzja. Może babsko przejrzy na oczy. Ciekawa jestem, skąd tyle zła w
          niektórych ludziach? Dlaczego tacy są?
        • Gość: grubasek Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.limes.com.pl 02.01.07, 20:15
          trzeba bylo kupic miotle i przyczepic kartke: niech sie Mamusia przeleci,
          dolaczyc jeszcze tloczone zaproszenie na Lysa Gore ;-)
          a tak powaznie: nie zazdroszcze!sluszna decyzja z tymi swietami bez tej
          koszmarnej baby, ale watpie zeby sie przejela. pewnie wszystko zwali na te
          znienawidzone synowe, ze to za ich namowa musiala spedzac swieta bez synkow...
          • Gość: beszamel Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.e-wro.net.pl 02.01.07, 21:03
            Historia pierwsza: sam prezent nie był obciachowy, ale zachowanie dawcy jak
            najbardziej:) Moje urodziny, początek podstawówki. Koleżanka wręczyła mi
            elegancko zapakowaną czekoladkę, umieszczoną w zabawkowym samochodziku. Po
            złożeniu życzeń zapytała, czy może sobie wziąć to autko. Było mi nieswojo jej
            odmawiać, a potem naiwnie tłumaczyłam się przed sobą: po co mi taki samochodzik...:(

            Z cyklu: obciachowe prezenty od niedoszłych narzeczonych:

            1. Na 19. urodziny (urządzone spontanicznie, właściwie tylko jako pretekst do
            spotkania przy trunkach, z założenia miało być bez prezentów) dostałam od
            ówczesnego wielbiciela obrzydliwego, plastikowego słonia na kółkach, ze
            sznureczkiem, a do tego tekst: "przynosi szczęście". Może się czepiam, bo
            faktycznie czasu na kupno było niewiele i - choć ich nie oczekiwałam - to był
            jedyny prezent. Ale gdybym była na jego miejscu, kupiłabym byle kwiata, a nie
            zabawkę dla dzieci od lat 3... Mam nadzieję, że przynajmniej bratanek mojej
            kumpeli ucieszył się z niespodziewanego prezentu ode mnie;)

            2. Boże narodzenie, wymiana prezentów z byłym. Mój prezent dla niego uważam za
            udany, bo chętnie go potem używał. Ja natomiast otrzymałam kalendarz ścienny ze
            zdjęciami szczeniąt różnych ras, wszystko utrzymane w cukierkowej tonacji... A
            miałam wtedy ponad 20 lat i mojego zainteresowania psami nie uważam za
            usprawiedliwienie. Pomyślałam: czy on mnie w ogóle zna? Przy każdej nadarzającej
            się okazji powtarzałam, jakie tandetne są dla mnie pocztówki czy plakaty z
            małymi pieskami czy kotami. Kalendarz leżał potem ukryty, bo po prostu
            wstydziłam się go wieszać na widok publiczny... Postanowiłam później mniej się
            starać jeśli chodzi o wymyślanie prezentów dla niego.
            • Gość: malenka Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.media4.pl 02.01.07, 21:38
              moja tesciowa dysponujaca niewielkim naprawde kapitalem zawsze zleca zakup
              czegos mezowi, w tajemnicy;) potem to cos jedzie do glogowa, jest pakowane po to
              by w ktoryms tam momencie wroci do mnie do wroclawia. Ale w tym roku maz nijak
              nie mial czasu by sie tym zajac, wiec usilowali cos tam ustalic telefonicznie
              no i wymyslili ze to bedzie jakas ksiazka..." ona tak lubi czytac :)" .....i
              dostalam ksiązke.... " Leksykon lekow" hahaha
            • Gość: beszamel Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.e-wro.net.pl 02.01.07, 22:12
              Zapomniałam całkiem o tym, że sama zrobiłam kiedyś obciachowy prezent:P
              Podarowałam siostrze plastry na nos do usuwania wągrów;) Nie było obciachu przy
              odpakowywaniu, nie pamiętam żadnych świadków. Sama nawet chciałabym coś takiego
              dostać, ale siostra nie była zachwycona... A ja tak z dobrego serca, dla jej nosa:D
            • Gość: Lisiczka Izabela Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.04.07, 22:52
              Miałam podobnie. Od swojego chłopaka (mieliśmy oboje po 19 lat), dostałam
              tandetnego misia - motocyklistę w obrzydliwej skajowej kurteczce i plastikowych
              okularkach. Byłam tam strasznie zaskoczona, że nie pamiętam nawet jaka dokładnie
              była moja reakcja. Na pewno podziękowałam, ale było mi przykro dlatego, że tak
              mnie nie zna, że tak go nie obchodzi że nie jestem dziewczynką z drugiej klasy
              podstawówki i chciałabym dostać coś mniej banalnego...
              Od ostatniego faceta na urodziny nic nie dostałam. Bo był wtedy akurat w
              delegacji, więc uznał, że skoro wraca dwa dni po tym dniu to prezent przepada.
    • Gość: o.s.a1 Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.07, 09:31
      W prezencie weselnym od mojej ukochanej cioci staruszki dostałam komplet
      ręczników, ale uwaga - orginalnie zapakowane, a jeden z nich (średni) ma
      przyczepine plastikowe zabezpieczenie przed kradzieżą. No, no, stwierdziłam ,
      że ta moja ciociunia jest jeszcze całkiem dziarska.Zabezpieczenia nie mogę
      odczepić, bo trzeba to zrobić w sklepie, powycierać się ni też nie mogę.
      Uzywamy z mężem dwóch pozostałych, a tamten zostawiliśmy na poprawienie
      chumoru. PZDR
      • weronikaa89 Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 03.01.07, 15:37
        ;) Mogło się tak zdarzyć, że w sklepie nie odczepili zabezpieczenia. Zdarzyło mi
        się tak raz. Kupowaliśmy pościel (chyba 3 komplety), potem byliśmy jeszcze w
        paru sklepach i za każdym razem coś piszczało, ale nie zwróciliśmy na to uwagi,
        myśląc że to klucze, książki z biblioteki (które też mieliśmy przy sobie).
        Wracamy do domu, otwieramy opakowania a tam na każdej poszwie klips. Ja nie wiem
        kto był tak mądry i pomysłowy, bo kasjerka nie miała szans ich zauważyć i
        usunąć. A że nie chciało nam się wracać i usuwać tych klipsów w sklepie,
        pozbyliśmy się ich za pomocą kombinerek.
        Z obciachowych prezentów. Na każde święta dostaję od babci rajstopy XXL z
        podwójnym klinem, ogromne swetry, majtki które mogę podciągnąć pod biust. I już
        nie raz mówiłam, żeby tego nie kupowała bo to marnotrastwo pieniędzy. Ale tego
        chyba nie da się wytłumaczyć.
    • visenna2 Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 03.01.07, 17:39
      Od teściowej w tym roku dostałam komplet radzieckiej 30letniej pościeli z
      bawełny (nie używany, chyba w szafie leżał:) I zakurzoną ozdobną gałązkę z
      plastikowymi kwiatkami:)
    • Gość: Mary z pakamery Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.net-serwis.pl 05.01.07, 12:25
      - na osiemnastkę od brata ciotecznego dostałam sztuczną różę na długiej
      metalowej łodyżce, oraz metalową kłódkę z dwoma kluczami. Odwdzięczyłam mu się,
      dajac mu w prezencie na jego osiemnastkę zegar chodzący do tyłu
      - od byłego dostałam koszmarne tombakowe kolczyki z oczobitnie zielonymi
      szkiełkami i takąż bransoletkę. Zakładałam je czasem, żeby sprawić mu
      przyjemność
      - inny były podarował mi ohydnego kotka z gipsu. Na szczęście stłukł sie w
      czasie robienia porzadków
      - kumpel na 18-stkę dostał wyrwany z przystanku tramwajowego słup z rozkładem
      jazdy tramwaju linii 18
      - Koleżanka od swej babci dostała UŻYWANE rajstopy i majtki
      - Kiedyś ja i moja siostra dostałyśmy od cioci pudełko ciastek bezowych, które
      były ptrzeterminowane i śmierdziały
      - Kumpela dostała na imieniny od naszych kolegów zardzewiały łańcuch i torbę
      kradzionych gruszek
    • Gość: pozdro Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: 149.55.30.* 05.01.07, 13:20
      W dzien slubu od szwagierki dostalam stara kuchenna szafke - wywlokla ja z
      bagaznika samochodu i mi wreczyla...powiedzialam, ze nie mamy w domu miejsca na
      to 'cudo'...cholera, zabraklo miejsca na smietniku czy co?
    • kicior99 Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 06.01.07, 09:19
      Mlotek, pol kilo gwodzdzi, srubokret + instrukcja obslugi. Tyle ze to bylo
      perfidne, bo do mnie technika na takim poziomie nie przemawia :(
    • rekin_z_warty Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 06.04.07, 09:24
      od babci .. plastikowy zegar w kształcie skrzypiec
      • izqa2 Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 06.04.07, 10:50
        Drewniana deska do krojenia
        Były chłopak dostał zestaw damskich kosmetyków...
        Też tak można ;)
        • Gość: Marceli Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali IP: *.bel.vectranet.pl 08.04.07, 13:37
          Nawet nie wiem czy te prezenty można nazwać "obciachowymi", ale coś w tym jest.
          Ponieważ urodziny mamy z żoną w tym samym dniu otrzymujemy upominki
          jednocześnie choć od różnych osób. W tym roku; 2X po12 jednakowych kieliszków
          oraz 2 identyczne drewniane pudełka na drobiazgi.Wszystko to od przyjaciół z
          dwóch różnych końców Polski.
          Dodam, że wódkę pijemy b.rzadko a kieliszków mamy w bród, bo się nie "biją" z
          powodu rzadkiego używania.
          Tym sposobem mamy prezenty "przechodnie".
          Pozdrawiam świątecznie.
    • yabol428 Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 09.04.07, 12:24
      Koledze na ślub kupiłem obrazek przedstawiający prezerwatywę za szkłem i napis
      "w razie nagłej potrzeby zbić szybkę".
      Był to pierwszy ślub wśród moich rówieśników (wspomniany kolega miał 22 lata) i
      jakoś nie miałem doświadczenia w prezentach ślubnych - wtedy wydało mi się to
      dowcipne, później wspominałem to z zawstydzeniem. Ale po latach okazało się, że
      prezent się "przyjął", chociaż nie u samego adresata, ale u jego rodziców.
      Ówcześni państwo młodzi jakieś 2 lata później wyjechali do USA i mieszkają tam
      do dzisiaj, ale rodzice kolegi mieszkają nadal w Polsce, kilka lat temu miałem
      okazję ich odwiedzić w domu i ze zdumieniem zauważyłem, że mój prezent wisi u
      nich na honorowym miejscu w dużym pokoju. A więc się spodobał...
      • alleo1 Re: Najbardziej obciachowe prezenty jakie dostali 09.04.07, 18:40
        Eeeee tam, pewnie powiesili, gdy się dowiedzieli, że masz ich odwiedzić ;))
        • gioseppe słit dżizas ubawiłam się do łez :) 14.04.07, 14:42
          dawno dawno temu kolega dostał zza granicy paczkę.
          w środku były banany.
          a że były to ciężkie czasy w polsce, na półkach tylko ocet etc to z bananami
          styczności wcześniej nie mieli.

          tak więc zaczęli je jeść...w skórkach :)))
          • yabol428 Re: słit dżizas ubawiłam się do łez :) 16.04.07, 18:26
            Czytałem kiedyś o podobnej historii, tylko bohaterami byli krasnoarmiejcy
            "wyzwalający" nasz kraj podczas II wojny światowej.
            Gdzieś na wschodnich kresach Polski zajęli dworek i odkryli tam banany. Słyszeli
            o tych owocach, ale nigdy dotychczas ich nie jedli, więc wykorzystali je jako
            zagrychę do gorzały, zjadając razem ze skórkami. Dość szybko zebrało ich na
            wymioty, co załatwili rzygając do pianina. Po tej imprezie stwierdzili, że
            banany to żaden frykas, wręcz są przereklamowane ;)
            • Gość: zza wielkiej wody Re: słit dżizas ubawiłam się do łez :) IP: 199.133.152.* 16.04.07, 19:54
              up, up!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka