Dodaj do ulubionych

Limeryki - resuscytacja.

    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 17:43
      Dziś w południe w mieście Mogadiszu
      Jeden Murzyn zakochał się w Małyszu.
      A w miłości uparty,
      poszedł i kupił narty.
      Zaplanował też trening w Kaliszu.
      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 17:51
        Dziś w południe w mieście Mogadiszu
        pewien gość się zakochał w Małyszu.
        Lecz jest Adam żonaty...
        Zatem gośc ten na raty
        kupił i zjadł pięć kilo sporyszu.
        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 18:52
          Wszystkie babki w Przasnyszu
          zakochały się w Małyszu
          gdy Adaś się zbliża do belki
          u Zośki i grubej Helki
          orgazm już na finiszu.


          • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 20:14
            Wszystkie babki żyjące w Przasnyszu
            zażywszy co nieco haszyszu
            prosto spod kaplicy
            mkną LOTem do Planicy
            by na żywo być „na Małyszu”.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 20:41
              Wszyscy mieszkańcy Przasnysza
              wielbią Adama Małysza.
              TV oglądają
              i się podniecają:
              To Polska latająca mysza!
              • 3bezatu Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 21:05
                Tu rozgłośnia radiowa z Przasnysza!
                Nasz reporter dziś w mieście usłyszał:
                Kampania rozpoczęta.
                Małysz na prezydenta!
                Albo nawet na króla Małysza!
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 21:39
                  Wielki lament dziś w parafii Utrata
                  tam mówiono: Za Adamem złote lata!
                  Teraz wszyscy boleją,
                  że się ludzie z nich śmieją
                  lecz się cieszą, że Małysz znów lata.
    • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 22:43
      Obywatel z okolic Wielunia
      PITu nigdy wypełnić nie umiał.
      Jak płacić połowę
      machinie rządowej,
      choc się starał - nie rozumiał.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 08:20
        Obywatel z okolic Wielunia
        nawet dupy podetrzeć nie umiał.
        Żona grzmi na pacana
        wręcz codziennie od rana
        a on do niej: Myszko, chwilunia!
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 23.03.07, 23:55
      Pewien bydlak z okolic Jaworzynki
      na wędliny przerabiał małe dziewczynki...
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 00:34
        Pewien bydlak z okolic Jaworzynki
        na wędliny przerabiał małe dziewczynki.
        Robił to dość ostroznie
        piekł zaś zwykle na rożnie
        odkładane na boczek z nich szynki.

        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 01:01
          Pewna młoda dośc wiedźma z Meksyku
          robi drinki z dorosłych chłopczyków.
          Ta okropna megiera
          wrzuca ich do shakera
          i wypija. Ijuż po krzyku ;-)
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 07:48
            Pewien wiedźmin z Zielonej Góry
            dietę oparł o koryntu córy.
            Sławę zdobył szaloną
            całkiem też zasłużoną.
            Jest w tym dobry, jak mało który.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 07:53
      Gruba jejmość w miasteczku Błonie
      całą noc stała na balkonie.
      Romea wypatrywała
      bo się naczytała,
      że mężczyźni to nie tylko wałkonie.
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 09:56
        Gruba jejmość w miasteczku Błonie
        całą noc stała na balkonie.
        Romea wypatrywała
        bo się naczytała,
        że gdy przyjdzie, spocznie na jej łonie.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 10:08
          Gruba jejmość w miasteczku Błonie
          całą noc stała na balkonie.
          Straszne bąki puszczała
          i dlatego tam stała,
          zżarła kopę jaj na bekonie.
        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 10:08
          Tłusty facet, mieszkaniec Pakości
          swojej żonie kondycji zazdrości.
          On z powodu woli słabej
          winę zwalić chce na babę:
          Ty złośliwie gotujesz pyszności!
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 10:57
            Tłusty facet, mieszkaniec Pakości
            swojej żonie kondycji zazdrości.
            On połowę jej porcji
            zjadłszy dostaje torsji
            ona jeszcze godzinę się gości.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 11:14
              Tłusty facet, mieszkaniec Pakości
              swojej żonie kondycji zazdrości.
              Więc wkurzyła się kobita,
              w zad kopnęła go i kwita.
              A w lodówce już nie ma pyszności.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 11:32
                Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                całą noc stała na balkonie.
                Mąż tam ją wystawił
                ma nadzieję, że strawi
                zżartą kopę jaj na bekonie.
                • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 13:55
                  Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                  całą noc stała na balkonie.
                  Gdy szepatła pacierze,
                  to jej piękni rycerze
                  w głowie tkwili i ich białe konie.
                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 15:31
                    Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                    całą noc spała na balkonie
                    i to w koszuli z koronek
                    bo jej powiedział małżonek
                    że tak modnie jest i w dobrym tonie.
                    • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 18:04
                      Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                      całą noc spała na balkonie.
                      I to w środku lutego.
                      Chcecie wiedzieć dlaczego?
                      Powiedziała mężowi: ”ty kapłonie”.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 18:40
                        Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                        dzisiaj znów spała na balkonie.
                        Chcecie wiedzieć dlaczego?
                        Otóż nic prostszego,
                        wypoczywa najlepiej na betonie.
                        • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 19:11
                          Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                          dzisiaj znów spała na balkonie.
                          Chcecie wiedzieć dlaczego?
                          Otóż nic prostszego:
                          to pokuta za siedzenie na porno stronie.
                          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 22:57
                            Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                            dzisiaj znów spała na balkonie.
                            To jest kara
                            bo ta stara
                            znów ćwiczyła godzinę na puzonie.
                          • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 22:57
                            Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                            dzisiaj znów spała na balkonie,
                            bo gdy Stachu z sąsiadem
                            będą wracać pod gazem
                            dla każdego ma po wazonie.
                            • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 23:08
                              Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                              dzisiaj znów spała na balkonie,
                              do wyboru też patio
                              miała, bo przy fellatio
                              zajęknęła się coś o kondomie.
                              • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 23:14
                                Gruba Jejmość w miasteczku Błonie
                                dzisiaj znów spała na balkonie.
                                Bo jej chłop chrapał tak,
                                że ją aż trafiał szlag.
                                Na balkonie drzemała w kimonie.
                                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 23:19
                                  Gruba jejmość w miasteczku Błonie
                                  dzisiaj znów spała na balkonie.
                                  Bo kocha przyrodę
                                  i kwiatów urodę,
                                  szczególnie kwitnące piwonie.
                                • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 23:50
                                  Gruba Jejmość w miasteczku Błonie
                                  dzisiaj znów spała na balkonie,
                                  bo rzekła jej wróżka:
                                  kotku, wróć do łóżka
                                  po skończonym piłkarskim sezonie.
                                  • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 00:13
                                    Gruba Jejmość w miasteczku Błonie
                                    dzisiaj znów spała na balkonie,
                                    bo się wkurza chłop czasem
                                    gdy zabiera mu kasę
                                    i wydaje wszystko w Auchanie.
                                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 08:10
                                      Gruba Jejmość w miasteczku Błonie
                                      dzisiaj znów stała na balkonie,
                                      a mieścina cała
                                      wcale nie spała,
                                      bo ona grała na saksofonie.
                                      • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 17:06
                                        Gruba Jejmość w miasteczku Błonie
                                        dzisiaj znów stała na balkonie.
                                        Coś jej się ckniło
                                        i ubzdurzyło,
                                        że jest Julią w Weronie.
                                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 00:11
                                          Gruba Jejmość w miasteczku Błonie
                                          dzisiaj znowu stała na balkonie.
                                          Bo się znów zważyła,
                                          i w końcu skoczyła.
                                          Teraz leży w dole, na betonie.
                                          • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 00:21
                                            palnick napisał:

                                            > Gruba Jejmość w miasteczku Błonie
                                            > dzisiaj znowu stała na balkonie.
                                            > Bo się znów zważyła,
                                            > i w końcu skoczyła.
                                            > Teraz leży w dole, na betonie.
                                            >
                                            Uczepiwszy się Jejmości w Błpniach,
                                            poszedł Autor testować na koniach
                                            swą nimałą wagę.
                                            Zwrócił tym uwagę
                                            On na siebie proboszcza - wałkonia.
                                            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 27.03.07, 23:21
                                              Gruba Jejmość w miasteczku Błonie
                                              dzisiaj znowu stała na balkonie.
                                              Balkon ciężko dyszał
                                              no bo kto to słyszał,
                                              by pół tony tam trzymać, nie begonie.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 23:24
      Powiadają ludziska w Legnicy,
      że Oleksy jest gwiazdą lewicy.
      On jedyny prawy
      rozmówca ciekawy,
      doprowadził Golenia do kvrwicy.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 23:32
        Powiadają ludziska w Legnicy,
        że Oleksy jest gwiazdą lewicy.
        I choć nie był skory
        to puszkę Pandory,
        otworzył podczas picia śliwowicy.
        • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 23:44
          Powiadają ludziska w Legnicy,
          że Oleksy jest gwiazdą lewicy.
          Lewica go kopnie
          może zbyt pochopnie
          głoszą ci nienormalni lunatycy
          • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 24.03.07, 23:59
            Powidają ludziska w Legnicy,
            że jast Józek dziś dumą lewicy.
            Lecz lewica go konie.
            Może nazbyt pochopnie
            głoszą ci nienormalni politycy.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 00:07
              zielone.ziolo napisała:

              > Powidają ludziska w Legnicy,
              > że jast Józek dziś dumą lewicy.
              > Lecz lewica go konie.
              > Może nazbyt pochopnie
              > głoszą ci nienormalni politycy.

              Klawiatura wzięła" i zwariowala... ;-)
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 08:13
                Powidają ludziska w Legnicy,
                że jast Józek dziś dumą lewicy.
                Dla Golenia to zdrajca
                i chce uciąć mu jajca,
                Józek zaś dba o image dziewicy.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 08:53
                  Powidają ludziska w Legnicy,
                  że Oleksy dziś dumą lewicy.
                  Dla Golenia to zdrajca
                  i chce uciąć mu jajca.
                  SLDupki to bolszewicy.
                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 10:03
                    Powiadają ludziska w Legnicy,
                    że Oleksy jest dziś dumą lewicy.
                    Opluł go już "magister"
                    oraz były minister,
                    a dość znani to politycy.
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 00:07
                      Powiadają ludziska w Legnicy,
                      że Oleksy jest dziś dumą lewicy.
                      Powiedział co wiedział,
                      kto więc będzie siedział
                      myślą teraz komuchów prawnicy.
                      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 00:16
                        Powiadają ludziska w Legnicy,
                        że Oleksy jest dumą lewicy.
                        Niech się chłop nie martwi.
                        Cóż, wyleciał z partii?
                        Niech użyje kościelnej świcy.

                        Wszak był ministrantem ;-)
                        • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 13:57
                          Powiadają ludziska w Legnicy,
                          że Oleksy jest dumą lewicy.
                          Ludzie Leppera
                          kuszą go tera,
                          lecz Juzeczek ze śmiechu kwiczy.
                          • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 22:25
                            Okazało* się nad ranem,
                            że taśmy sfabrykowane
                            nijaki Juzeczek
                            (zara sie pobecze)
                            jest tym nagranym bałwanem.

                            czytać z akcentem na łosie.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 09:59
      Pewien pan, a mieszka w Tarnobrzegu,
      rzucić musiał towarzystwo kolegów.
      Przymusiła go żona
      do porzucenia grona,
      karciarzy, pijaków i lebiegów.
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 10:08
        Pewien pan, a mieszka w Tarnobrzegu,
        rzucić musiał towarzystwo kolegów.
        Bo ta zgraja pijaków
        i zawziętych hulaków
        przeszkadzała mu w życiowym biegu.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 13:22
          Pewien pan, a mieszka w Tarnobrzegu,
          rzucić musiał towarzystwo kolegów.
          Bo ta zgraja pijaków
          i zawziętych hulaków
          za dużo piwa wprowadzała mu do krwiobiegu.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 17:51
      Chłop się chwalił sąsiadom we Włodawie
      że hoduje krokodyle w stawie...
      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 25.03.07, 18:39
        Chlop sie chwalil we Wlodawie
        ze hoduje krokodyle w stawie,
        wyborowa je poi
        i ich sie nie boi,
        a one lzami zalewaja sie prawie.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 18:48
          Chłop się chwalił sąsiadom we Włodawie,
          że hoduje krokodyle w stawie.
          Sąsiedzi go nagrali
          a potem odtwarzali,
          teraz chłop czuje się nieciekawie.
          • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 25.03.07, 22:45
            Chłop się chwalił sąsiadom we Włodawie,
            że hoduje krokodyle w stawie.
            Choć krokodyl taki
            z wyglądu nijaki
            do ekstazy doprowadza go prawie.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 00:04
              Chłop się chwalił sąsiadom we Włodawie,
              że hoduje krokodyle w stawie.
              To orginał rzadki
              bo wszystkie sąsiadki,
              hodowały co najwyżej pawie.
              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 07:04
                Chłop się chwalił sąsiadom we Włodawie,
                że hoduje ośmiornice w stawie.
                trzeba iść z duchem czasu
                a z podobnych frykasów
                milion euro na koncie, no prawie.

                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 09:29
                  Chłop się chwalił sąsiadom we Włodawie,
                  że hoduje krokodyle w stawie.
                  To niezwykła specjalność
                  budzi wśród ludzi zazdrość,
                  zwłaszcza kąpiel tam wygląda ciekawie.
                  • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:43
                    Chłop się chwalił sąsiadom we Włodawie,
                    że hoduje krokodyle w stawie.
                    Będzie robił torebki
                    paski oraz czepki,
                    tylko, że te bestie nieuchwytne prawie.
    • Gość: VlaD Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 07:56
      Pewien rolnik spod Darłowa
      W swej zagrodzie kaczki chowa
      Miał dawniej buraki,
      Lecz biznes nijaki
      A z drobiem rzecz dochodowa...
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 09:32
        Pewien rolnik spod Darłowa
        w swej zagrodzie kaczki chowa.
        Dwie miniaturowe
        otwartą miały głowę,
        a ich hasłem moralna odnowa.
        • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 13:40
          Pewien rolnik spod Darłowa
          w swej zagrodzie kaczki chowa.
          Miał kiedyś kury
          ale los ponury,
          potopił mu je a on je pochował.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 22:27
            Pewien rolnik spod Darłowa
            w swej zagrodzie kaczki chowa.
            Chowa zaś przed żoną
            mocno podchmieloną,
            bo je sprzeda głupia krowa.
            • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 20:24
              Pewien rolnik spod Darłowa
              w swej zagrodzie kaczki chowa.
              Zaś teściowa
              wredna krowa
              kaczki topić mu gotowa.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 22:26
      Seniorita, co mieszka w Madrycie
      straszne wiedzie w tym mieście życie...
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 26.03.07, 22:34
        Seniorita, co mieszka w Madrycie
        straszne wiedzie w tym mieście życie.
        Bo brakuje tam macho
        zaś ci się łaszą,
        fujareczki mają wręcz tycie.
        • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 27.03.07, 09:31
          Seniorita co mieszka w Rybniku
          fujareczek tycich ma bez liku
          nic ją jednak nie złości,
          ten deficyt wielkości
          bo są bardzo miłe w dotyku!
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 27.03.07, 19:51
            Seniorita, co mieszka w Madrycie
            straszne wiedzie w tym mieście życie.
            Bo upały tam srogie
            a i życie jest drogie,
            zaś mężczyźni oferują nędzne krycie.
            • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 20:04
              Seniorita, co mieszka w Madrycie
              straszne wiedzie w tym mieście życie.
              Nic już jej nie cieszy,
              nawet to, że grzeszy.
              By wyjechać do Torunia marzy skrycie.
            • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 27.03.07, 20:07
              Seniora, co mieszka w Avilli
              ma męża o wyglądzie godzilli.
              By to jakoś ścierpieć
              ukojenie czerpie
              z dużej butelki tequili.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 27.03.07, 20:20
                Torrero, co mieszka w Avilli
                ma żonę o wyglądzie godzilli.
                Przed corridą,
                kłuje ją dzidą,
                chociaż wczoraj ją sąsiedzi bronili.
                • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 22:50
                  Torrero, co mieszka w Barcelonie
                  ma żonę o przepastnym łonie.
                  By przeżyć z cholerą
                  zakłada sombrero,
                  by mieć pewność, że tam nie utonie.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 27.03.07, 22:52
      Za murami szpitala w Rybniku
      wybuchł bunt z powodu nocników.
      Buntu tego początek,
      miejsce miał w zeszły piątek
      a podżegał jeden z paranoików.
      • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 28.03.07, 07:38
        Za murami szpitala z Rybnika
        powstał bunt gdyż zabrakło gzika
        trza by sprowadzić NIK,
        by wyjaśnił gdzie gzik
        zanim wielka wybuchnie panika.
        • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 10:37
          Za murami szpitala w Rybniku
          pielęgniarze wciąż chodzą na cyku.
          Jak tu trzeźwym być
          skoro, co tu kryć,
          że na trzeźwo zrozumiesz paranoików.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 28.03.07, 18:16
            Za murami szpitala w Rybniku
            pielęgniarze wciąż chodzą na cyku.
            Zaś lekarze, chołota,
            leżą gdzieś koło płota,
            a pacjenci chodzą trzeźwi po placyku.
    • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 17:53
      Pewna Aisza, mieszkanka Betlejem
      żyje sobie z beduinem, wódochlejem.
      On do flaszki, gdy siądzie
      potem gna na wielbłądzie,
      a gdy wróci to Aiszy przyleje.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 28.03.07, 18:19
        Cud Rachela, mieszkanka Betlejem,
        żyje sobie na pięterku, nad burdelem.
        Pęka nieraz ze śmiechu,
        kiedy parcie do grzechu
        widzi obserwując w sutannach klientelę.
        • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 18:38
          Do stolicy z samego Przypiecka
          przyjechała posłanka Sobecka.
          Brzydka jak grzech,
          głupia jak mech
          i nikt nie chce zrobić jej dziecka.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 28.03.07, 18:44
            W Zakopanem pod samymi smrekami
            tańczy poseł Wierzejski z gejami.
            W samych stringach biega
            Roman - jego kolega,
            A się mówi, że są faszystami.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 28.03.07, 18:49
              Na ryneczku w Konstancinie
              skacze baba na sprężynie...
              • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.07, 18:51
                Na ryneczku w Konstancinie
                skacze baba na sprężynie.
                Bo jej głupi konował
                spiralę źle zamontował,
                ludzie mają ubaw jak w kinie.
                • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 29.03.07, 08:41
                  Na ryneczku w Konstancinie
                  leży baba na pierzynie
                  miejskich rajców frakcja
                  sądzi,że ta atrakcja
                  siła turystów nawinie.
                  • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 29.03.07, 13:27
                    Na ryneczku w Konstancinie
                    stoi baba na drabinie.
                    Chłopy pod nią stają
                    no i podglądają,
                    lecz atrakcja ta przeminie.
                    • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 13:42
                      Na ryneczku w Konstancinie
                      siedzi baba w limuzynie.
                      Zazdroszczą sąsiedzi
                      że baba tam siedzi,
                      lecz atrakcja ta przeminie.
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 29.03.07, 14:28
                        Na ryneczku w Konstancinie
                        baba gra na mandolinie.
                        Beret ma moherowy
                        a urodę krowy,
                        lecz uroda ta wkrótce przeminie.
                        • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 21:28
                          Na ryneczku w Konstancinie
                          baba gra na okarynie.
                          Beret ma moherowy
                          IQ wręcz zerowy,
                          męczy każdego, kto się nawinie.
                          • Gość: MightyDuck Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.centertel.pl 30.03.07, 20:41
                            Na ryneczku w Konstancinie
                            burmistrz dzisiaj pokrył świnię.
                            On wielki jest macho
                            i niezły ladaco,
                            pokrywa co się nawinie.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 29.03.07, 14:56
      Po wczorajszej zadymie w Warszawie
      przysiadł moher zmęczony na trawie.
      Wczoraj koło kolacji
      doznał ejakulacji,
      jak to jest - zapomniał już prawie.
      • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 29.03.07, 16:29
        Po wczorajszej zadymie w Warszawie
        przysiadł moher czerwony na trawie.
        gliny - późna była pora -
        wzieli go za muchomora
        wypalili z gnata i po sprawie.
        • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 17:25
          Po wczorajszej zadymie w Warszawie
          przysiadł moher zmęczony na trawie.
          Odkręcił lewą rękę
          w szklankę wsadził szczękę,
          i wybałuszył oczy głupawie.
          • Gość: MightyDuck Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.centertel.pl 30.03.07, 20:46
            Po wczorajszej zadymie w Warszawie
            przysiadł moher zmęczony na trawie.
            Resztkę jadu utoczył,
            z ekscytacji się zmoczył
            poczym puścił dwa potężne pawie.
            • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 30.03.07, 22:17
              Na męskim dziś forum Palnicka
              wciąż ktoś kogoś gwałci lub bzyka
              że bzyka nie winię
              tylko czemu świnię?
              gdzie dawna jest metafizyka?...

              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 08:16
                Rzekła raz mądra pani z Kobierzyc,
                że fizycznie to coś jej nie leży,
                ona bardzo by chciała
                dodac meta- do ciała
                no i może garśc lirycznych przeżyć.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 01.04.07, 23:10
                  Rzekła raz mądra pani z Kobierzyc,
                  że fizycznie też się jej należy.
                  W końcu jest atrakcyjna
                  całkiem nie dewocyjna,
                  z każdym macho może się zmierzyć.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 29.03.07, 21:44
      Straszna wieść dziś gruchnęła w Ustce
      podchorąży gdy był na przepustce,
      najpierw zgwałcił kleryka
      potem w hospicjum brykał,
      żeby zadać kłam życia pustce.
      • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 22:16
        Straszna wieść dziś gruchnęła w Helu
        tatko Rydzyk skorzystał z burdelu,
        Ubogacić chciał baby
        co moralnie upadły,
        pił też napój wytwarzany z chmielu.
        • lymie Re: Limeryki - resuscytacja. 29.03.07, 23:10
          W pewnym kraju nad Wisłą rzeką
          społeczeństwo na rożnach pieką
          lustratorzy piekarze
          bawią się w gliniarzy
          naród z nędzy i niedoli ucieka.

          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 30.03.07, 07:39
            Usłyszeli cwani kaczyści w Łebie
            że ktos im mocno w papierach grzebie.
            Refleksja przyszła o piatej piętnaście:
            policja rozwala drzwi paręnascie
            kurna, brygadę wysłalim na siebie!
            • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 30.03.07, 08:00
              Na trasie przy Niezdarze
              utkneli z wyścigu kolarze
              przy świętach wieś cała
              tak konia trzepała
              że kurz sie unosił tam aże.
              • Gość: MightyDuck Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.centertel.pl 30.03.07, 19:09
                Na trasie przez Niezdarze
                utkneli z wyścigu kolarze.
                Najbardziej dał ciała
                Zenon Ruchała
                skopali więc dupę niezdarze.
        • Gość: MightyDuck Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.centertel.pl 30.03.07, 19:22
          Straszna wieść dziś gruchnęła w Kaliszu
          - poseł Kalisz się nażarł sporyszu,
          Po czym bzyknął Rydzyka
          Oleksego bęc z byka,
          no i wciągnął działkę haszyszu.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 08:31
            Pewna bizneswoman w Sienicznie
            dorobiła się metafizycznie:
            meta w chacie, co rano,
            sprzedawała etanol
            produkując go w kuchni, fizycznie.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 09:51
              Za murami szpitala w Rybniku
              płonie spór w sprawie limeryków:
              Finezyjne z natury
              czy raczej z grubej rury?
              Poruszenie wśród paranoików!
            • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 17:45
              Pewna pani chyba w Sienicznie
              zapragnęła raz - metafizycznie
              a że mąż jej cham bury
              ciągle z grubej rury
              więc kopnęła go tak, potylicznie.


              Ira, myślałam że mnie poprzesz! a ten wściekły tygrys zara leci z zębami na mnie
              jakby tu o honor królowej brytyjskiej szło.
              Niech by sobie poczytał poprzednich limerycznych wątkach, to zrozumie co mam na
              myśli. Mimo wszystko pozdrawiam mz.:)
              • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 18:37
                Natchniony gajowy z Chruścienki
                lirycznie się brał za panienki
                gdy był z którą w krzakach
                cytował Balzaka
                a one wciąż krzyki i stęki.
                • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 18:46
                  Natchniony gajowy z Chruścienki
                  Matyldzie wyspiewał piosenki
                  zdało się że jest Brelem
                  gdyż wspomagał się chmielem
                  bo na trzeźwo w liryce jest cienki.

                  Jaki wściekły??? Jaki wściekły????? Jażem myślał że własnie delikatny jestem!!!
                • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 18:46
                  może być i "jęki", gdyby komuś nie przypadła do gustu awangardowa odmiana słowa
                  - stękanie.
                • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 31.03.07, 18:46
                  Jedna pensjonariuszka z Rybnika
                  obsesje miala na punkcie stanika-
                  nosila na glowie, w pasie i pod pachami,
                  staniki jej sie snily calymi nocami;
                  nawet po Haloperidolu obsesja ta nie znika.
                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 19:06
                    Pewna niewiasta w Truskolaskach
                    znawczyni i Reja i Paska
                    choć lirycznie usposobiona
                    dla tygrysa zapach ma ona
                    jak nie przymierzając kiełbaska.

                    Matyldo przebacz!!!
                    • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 19:47
                      Pewna niewiasta z Miami
                      wprost brzydzi się kociętami
                      za to ją bierze
                      gdy błyska zwierze
                      pazurem i w pysku kłami.

                      To była tylko prowokacja ;-)
                      Napisałam kiedyś w wątku:

                      ..."trzeba nieco wysiłku
                      by zrymować o tyłku
                      i nie znaleźć się w grubym jelicie"... i nadal podtrzymuję.
                      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 21:59
                        Siedzi Matylda pod cyprysem
                        i prowadzi spór z tygrysem.
                        Tygry się nadyma,
                        Ona nań się zżyma.
                        Jak to rymopis z rymopisem.

                        Matyldo, popieram Cię!
                        Tylko inne rymy mi do łba nie przyszły. I całe szczęście; widzę że się
                        dogadaliście ;-)
                        Pozdrawiam również :-)
                        • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 23:20
                          Pod wieczór, gdzieś w Czarnolesie
                          siedzi baba pod drzewem i drzesie,
                          że temat zbyt płytki,
                          że rym taki brzydki,
                          ale za to jest ruch w interesie.
                          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 01.04.07, 07:32
                            Pod wieczór, gdzieś w Czarnolesie
                            straszliwy huk echo niesie
                            to podczas joggingu
                            gumka od stringów
                            strzeliła i baba drze się.
                            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 20:42
                              Pod wieczór, gdzieś w Czarnolesie
                              straszliwy tumult echo niesie.
                              To podczas joggingu
                              gumka od stringów
                              strzeliła łysolowi w dresie.
                          • irsila Re: Limeryki - resuscytacja. 01.04.07, 07:39
                            W kraju, który zwie sie ładnie,
                            facet zgwałci co mu podpadnie.
                            Nie wzgardzi nawet świnią,
                            potem za to kobiety obwinią!
                            Czy plugawie to samo znaczy co na dnie? :-)
              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 31.03.07, 19:47
                matyldazalogowana napisała:
                >
                >Niech by sobie poczytał poprzednich limerycznych
                >wątkach, to zrozumie co mam na
                >myśli.

                Nie zrozumie (za Chiny)chłop przecież
                o co może chodzić kobiecie
                on pyta "co?", ona "ty wiesz"
                on mówi "kocham", a ona "łżesz"
                czy jest z babą instrukcja w pakiecie?
                • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 01.04.07, 07:53
                  Chciał zrozumieć raz chłop z Kalkuty
                  kobiety, tak w ramach pokuty.
                  Nie ujmując czci bestii
                  nic nie pojmie, w tej kwestii
                  każdy facet ma łeb zakuty.
                  • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 01.04.07, 08:01
                    Bestia mieszka koło Koluszek
                    żadnej nie przepuści dziewusze,
                    ostre ma kły, pazury,
                    łeb zakuty i bury,
                    ale delikatny ma brzuszek.
                    • amifrida Re: Limeryki - resuscytacja. 01.04.07, 09:36
                      Kobieta ze Zduńskiej Woli,
                      na pewno odwrotnie woli.
                      Delikatne czułe łapy,
                      łeb sprytny,brak chrapy.
                      Brzuch twardy i to co ...oli.
                      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 01.04.07, 15:31
                        Za murami szpitala w Rybniku
                        wiesc szeptana jest o palnicku,
                        ze ma zapisane kroplowki,
                        a takze cieple nasiadowki.
                        Reszte czasu spedza na nocniku
                        • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.07, 22:17
                          Na specjalnym zlocie w Genewie
                          psycholodzy chcieli pomóc Ewie.
                          Przepisali lekarstwa
                          odwodzili od obżarstwa
                          lecz się bali, że Ewa im przyjebie.
                          • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 01.04.07, 23:33
                            Na zlocie specjalnym w Genewie
                            2kan narazil sie Ewie;
                            zjadl jej dwa cale menu,
                            i nawet sie nie zaczerwienil-
                            teraz zwala to na psychologow w niebie*.

                            bo na tym zlocie w Genewie
                            tak im przy..
                            ze znalezli sie w niebie
          • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 09:39
            Straszna wieść dziś gruchnęła w Poznaniu
            - biskup Paetz w kobiecym przebraniu,
            zakradł się w mieście Stryków
            do sypialni kleryków
            aby oddać się im po śniadaniu.
            • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 20:48
              Straszna wieść dziś gruchnęła w Krakowie
              - biskup Paetz sobie użył na krowie,
              Zrobił to niczym byk
              lepiej niż jakiś tryk,
              na klerykach miał trening co się zowie.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 01.04.07, 23:07
      Za murami szpitala w Rybniku
      potężnieje tłum paranoików.
      Wiodą spory ostre
      sprzedać chętni siostrę,
      a to wszystko z powodu limeryków.
      • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 01.04.07, 23:39
        Za murami szpitala w Rybniku
        mowi sie o Palnicku,
        ze zapadl na ciaze blizniacza
        i ze wyda na swiat pare kaczat,
        lecz jest to p.a. paranoikow.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 10:26
          Za murami szpitala w Rybniku
          Ewa streszcza się w limeryku.
          Wmawia mi kaczki w brzuch,
          a to niemądry ruch
          i kłopotów mieć będzie bez liku.
          • gonzo132 Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 16:41
            Za murami szpitala w Rybniku
            nikt nie słyszał o ojcu Rydzyku,
            o Giertychach, Kaczorach,
            wampirach, potworach...
            Szczęśliwe jest życie paranoików.


            Chłopcy ministra Zero z PISu
            w szpitalu narobili kwasu:
            lekarza złapali
            bez sądu skazali
            CBA jest głodne sukcesu!
            • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 18:11
              Mieszkał facet w poblizu Białki
              co lubił oglądać kobiałki.
              Gdy oglądał rosłe w biuście
              które były w jego guście,
              aż mgłą zachodziły patrzałki.
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 20:39
                Mieszkał facet w poblizu Białki
                co w obejściu był raczej miałki.
                Nie miał brania u pań,
                te z pogardą wręcz nań
                spoglądały przecierając patrzałki.
                • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 20:58
                  Pewien facet w poblizu Białki
                  świetnie znał różniczki i całki
                  panie miał za abstrakcję
                  totez na żadną akcję
                  nie mógł liczyć, z użyciem... pałki.
                  • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 22:30
                    Pewien facet z okolic Białki
                    śpiewał arię Jontka ze skałki.
                    Trochę przy tym jodłował
                    każda więc białogłowa,
                    poruszała się z gracją Rusałki.
                    • gonzo132 Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 22:50
                      Czerwonoarmista z okolic Białki
                      zeżarł lodów 43 gałki
                      z tej przyczyny
                      był cały siny
                      i klął szpetnie: „Jołki Pałki”
                      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 23:02
                        Przebiegły Zenon z okolic Białki
                        nasrał cichaczem do pełnej kobiałki.
                        Z tego powodu
                        nie miewał wzwodu
                        i nie był w stanie uzywać już pałki.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 22:41
      Pani Hela z przedmieścia Turowa
      dupę ma niczym szafa trzydrzwiowa
      Jakoś zawsze tak z wiosną
      te rejony jej rosną.
      Chyba winna jest dieta zimowa?
      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 22:50
        Mąż tej Heli z przedmieścia Knurowa
        też ma dupę jak szafa trzydrzwiowa.
        A że jeść lubi tłusto
        to ma także i lustro.
        Polityków będzie dupą lustrować.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 22:58
          Pewien Milan co przybył z Chorwacji
          przeokropnie się boi lustracji,
          więc do lustra przepija
          i tak sobie nawija:
          Już bym prędzej się poddał kastracji.
          • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 02.04.07, 23:11
            Dyjabel siedzi w limeryku 1666
            smole pije i defloruje dziewic czesc,
            w karcznie z bata strzela,
            piaskowe zamki powiela-
            sza! nie moze sie o tym rozniesc wiesc.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 23:20
              Już odprawił egzorcyzmy w Lądku
              pewien proboszcz u Palnika w wątku.
              Choćby Palnick się wściekał,
              klecha nań tutaj czeka.
              Módl się (wrzeszczy) przy Wielkim Piątku!

              Ojejej!
              Palnicku, wybacz ;-))
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 23:31
                Przewielebny gdzieś nad Pregołą
                do swej gęby tulił piękne zioło.
                Nagle morda mu spuchła
                a wiązanka wybuchła,
                bo to zioło zerwał był razem z pszczołą.
                • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 23:52
                  Pewien zielarz w Kaliningradzie
                  tak powiada do pszczoły: Ty gadzie!
                  Ty cholero, ty flądro!
                  Wyrwę z dupy ci żądło!
                  Żonę szkolił na pszczoły przykładzie.
                  • Gość: 2kan Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.07, 11:12
                    Pewien zielarz w Kaliningradzie
                    znalazł żonę w częściowym rozkładzie.
                    Nic nie mówiąc nikomu
                    wrócił cichcem do domu
                    a tam żona rozłożona pod Władziem.
                    • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 04.04.07, 16:40
                      Pewna pani w Kaliningradzie
                      kariere robi na estradzie
                      paraduje więc goła
                      na balandze po stołach
                      i pod każdym VIPem sie kładzie.
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 08.04.07, 22:44
                      Pewien zielarz w Kaliningradzie
                      znalazł żonę pod sąsiadem Władziem,
                      kiedyś taką obrazę
                      może puściłby płazem,
                      ale teraz sąsiad jest już w rozkładzie.
              • gonzo132 Re: Limeryki - resuscytacja. 02.04.07, 23:33
                Pewien mason z Tobago
                siedzi na złocie – nago.
                Czyta wątki
                i robi porządki
                chociaż go łamie lumbago.
                • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 04.04.07, 16:48
                  Członek Klubu Morsa z Uppsali
                  okropnie nienawidzi szpitali
                  po lodzie stąpał
                  w fiordzie się kąpał
                  choć członki mu zamarzali.
                  • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 04.04.07, 17:00
                    Członek Klubu Morsa z Uppsali
                    okropnie nienawidził szpitali,
                    hartował ciało
                    aż zmatowiało,
                    więc koledzy go szlifowali.
                    • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 04.04.07, 17:08
                      Członek Klubu Morsa z Uppsali
                      okropnie tężyzną sie chwali
                      lecz niestety co dzień
                      zostaje na l o d z i e
                      gdy inni kobietki wyrwali.
                      • Gość: Ruta Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 05.04.07, 07:24
                        Członek Klubu Morsa z Uppsali
                        choć miał krzepę i mięśnie ze stali,
                        eksplorując przeręble
                        czuł sie raczej ozięble
                        i do dam się nadmiernie nie palił.
                        • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 05.04.07, 15:11
                          Morsa Klub widział raz, jak po Morsie
                          mors prawdziwy przejechał po torsie.
                          Morsy miały tam gody,
                          zakłębiły się wody,
                          a po chwili okropnie Mors dor się.


                          • gonzo132 Re: Limeryki - resuscytacja. 05.04.07, 17:34
                            Znajomy Mors z Uppsali - też mason!
                            zimną wódkę zagryzał kiełbasą.
                            Wódki porcja niemała
                            tak Morsa rozgrzała,
                            że wyparował z niego cały fason.
                            • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 05.04.07, 17:54
                              Raz Mors z Uppsali
                              dryfował na fali -
                              - wspominka,
                              rekinka
                              diabli nadali.
                              • gonzo132 Re: Limeryki - resuscytacja. 05.04.07, 20:01
                                Ortodoksyjny Żyd pod Mombassą
                                hydrauliczną posługiwał się prasą.
                                Byłoby dobrze, gdyby
                                nie włożył członka w tryby.
                                Chyba można to nazwać złą passą.
                                • gonzo132 Re: Limeryki - resuscytacja. 05.04.07, 21:12
                                  Ortodoksyjny Żyd pod Mombassą
                                  chciał obrzezać się hydrauliczną prasą.
                                  Byłoby dobrze, gdyby
                                  członek nie dostał się w tryby,
                                  wskutek czego utracił swój fason.
                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 08.04.07, 22:33
                                    Pewien rabin gdzieś pod Mombassą
                                    obrzezywać zwykł parową prasą.
                                    Byłoby dobrze, gdyby
                                    członek nie dostał się w tryby,
                                    i zmielony zmieszał się był z melasą.
                              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 12:37
                                eilean_donan napisała:

                                > Raz Mors z Uppsali
                                > dryfował na fali -
                                > - wspominka,
                                > rekinka
                                > diabli nadali.

                                Limeryczek śliczności. Ten o giezle też.
                                Pozdrówka od tygrysa :)))

                                Członek Klubu Morsa z Uppsali
                                na tatrzańskiej hartował sie hali.
                                Nagle wlazł na jego członka
                                samiec, choć się zwał biedronka
                                Co robili? Na pewno nie spali.
                                • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 12:41
                                  Członek Klubu Morsa z Uppsali
                                  omal się ze wstydu nie spalił
                                  jego, co ma ksywę Mrożonka
                                  wydymała polska biedronka,
                                  a koledzy bezczelnie sie śmiali.
                        • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 06.04.07, 13:05
                          Członek Klubu Morsa z Uppsali
                          chłop-wyrwidąb i góra też wali.
                          a zadała mu bobu
                          panna - spojrzeniem z lodu
                          dostał dreszczy i już go nie rozgrzali.
                          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 12:47
                            Członek Klubu Morsa z Uppsali
                            chciałby mięśnie mieć jak ze stali
                            są sposoby sprawdzone
                            nosic na rękach żonę
                            tylko w sznur ubraną korali

                            świąteczne pozdrowienia dla Kochanych Kobietek: Matyldy,Ziela
                            Zielonego,Kurrary,Ruty, Eilean donan,3Bezatu oraz męskiej części forumiarzy
                            przesyła Sher Khan.
                            • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 13:04
                              Członek Klubu Morsa z Uppsali
                              chciałby mięśnie mieć jak ze stali,
                              na to sposób sprawdzony:
                              na dwóch rękach - dwie żony
                              a trzecia na szyi, jak szalik.

                              Serdeczne świąteczne życzenia składa Wszystkim e_d.
                              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 13:27
                                Członek klubu Morsa z Uppsali
                                po kapieli skręta zapalił,
                                wnet go naszła dziwna drżączka
                                ni to katar, haj, rzeżączka,
                                Halo! Czy jest lekarz na sali???

                                :)
                                • kadrel Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 13:49
                                  Śpiewające syreny z Kamczatki
                                  Sprowadzały na złą drogę statki
                                  Kiedys, gdy sie upiły
                                  Lotniskowca zmyliły
                                  I trafiły na miesiąc za kratki.
                                  • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 08.04.07, 22:36
                                    Śpiewające syreny z Kamczatki
                                    Sprowadzały na złą drogę statki
                                    Marynarze błądzili
                                    ale wręcz się cieszyli
                                    bo warte grzechu te zwinne cycatki.
                            • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 14:12
                              Przy okazji świąt tak wiosennych,
                              życzę marzeń Wam wysokopiennych,
                              wszystko w górę niech rośnie,
                              jak to zwykle przy wiośnie,
                              no i nigdy nie zbraknie niech Wenny!

                              Kochani Limeryczący :-)
                              Radosnych, pachnących i słonecznych Świąt- życzy Kurrara
                            • 3bezatu Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 17:03
                              Członek klubu Morsa z Uppsali
                              swym kolegom z klubu się żali:
                              Biorą mnie diabli i anieli,
                              z żoną się czuję jak w kąpieli-
                              raz pod falą, raz znów na fali.

                              Wszystkim wszystkiego Wielkanocnego życzy - 3bezatu
                              • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 07.04.07, 17:33
                                Za murami szpitala w Rybniku
                                (a szpital pelen jest katolikow)
                                kobity baby gniota,
                                a chlopy sie jeno patrza
                                tradycja godnie zachowana jest u paranoikow.
                                • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 21:58
                                  Nie jestem z Rybnika.
                                  Nie piszę limeryka.
                                  Szczęścia życzę,
                                  niech króliczek
                                  pobryka u Palnicka.

                                  Wesołego jajka Bez biźniąt w środku! :-))
                                  • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 07.04.07, 22:21
                                    Mistrzyni rękodzieła z Werony
                                    ma na jaja fajowe szablony:
                                    zając, co macha łapką
                                    chłop, co się bawi hmm, czapką
                                    i Mors co przenosi trzy żony.

                                    Miłych wrażeń w święta, wielu królików (najlepiej zielonych Baksów) m.z.
                                    • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 08.04.07, 12:43
                                      Wracał na święta Jaś z Podwarpia
                                      do domu, gdzie małżonka - harpia
                                      stres wielki miał tak,
                                      że stracił on smak
                                      i na Wielkanoc zjadł karpia.
                                      • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 08.04.07, 18:48
                                        Gdzie tradycja?!?!?! na Jasia z Podwarpia
                                        wrzasnęła wściekła małżonka – harpia.
                                        On przejął się tak,
                                        że jął mówić wspak
                                        i zgubił but lewy ywarp i a.

                                        • 3bezatu Re: Limeryki - resuscytacja. 08.04.07, 19:25
                                          :-))

                                          Na Jasia z Podwarpia
                                          wrzasnęła raz harpia.
                                          Strasznie się zląkł
                                          wpełzł za szezlong
                                          i tam sobie zmarł pia
                                          no.

                          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 01:21
                            Członek Klubu Morsa z Uppsali
                            w porcie, w pubie głupio się chwali.
                            I to nie ciała mocą
                            ani z kłów morsa procą
                            ale tym, że waleniowi przywali.
                            • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 10:30
                              Członek Klubu Morsa z Uppsali
                              w porcie, w pubie głupio się chwalił
                              ciała tężyzną i mocą
                              ale następną nocą
                              przy waleniu ze wstydu się spalił.
                              • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 10:36
                                Członek Klubu Morsa z Uppsali
                                w porcie, w pubie głupio się chwalił:
                                Mogę każdą dziewczynę
                                wciągnąć dziś pod pierzynę!
                                Lecz, cholera! co robić mam dalij?
                                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 18:01
                                  Członek Klubu Morsa z Uppsali
                                  w porcie, w pubie głupio się chwalił:
                                  Sopel lodu pod brzuchem
                                  trzymam ja na dziewuchę
                                  - odpowiedział mu śmiech na sali.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 18:13
      Pewien magik z przedmieścia Ornety
      własnym prąciem dziergał skarpety.
      Robił z nudów szaliki
      swetry oraz tuniki,
      a z rozskoszą, to z moheru berety.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 18:44
        Pewien magik z przedmieścia Ornety
        własnym prąciem dziergał skarpety.
        Lecz podpadło chłopisko,
        Bowiem skutkiem wytrysku
        Zły miał wpływ na mohery, niestety.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:44
          Pewien magik z miasta Nowa Huta
          w czasie wzwodu mógł utrzymać koguta.
          Lecz pozatym chłopisko,
          babom był za igrzysko
          bo tam zdolność ta to poruta.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:54
            Lecz nie magik, a sołtys w Zielonkach
            Najdłuższego w regionie ma członka.
            Dumne są gospodynie
            We wsi, a nawet w gminie
            Gdy się potkną o niego na łąkach.

    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 18:51
      Młody kleryk raz z miasta Jasła
      Kupił świeczkę, ale mu zgasła.
      Nieudane zakupy,
      Kiedy towar do d..py,
      Lecz on cieszył się z tego. I basta.
      • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 19:42
        Raz młody kleryk z miasta Jasła
        swieczkę zakupił zamiast masła
        a że dał ciała
        część ucierpiała -
        kucharka wałkiem w gębę go trzasła.
        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 19:54
          A na deptaku w mieście Krynicy
          szukali w śmigus chłopcy dziewicy
          /uswiadomieni, ekologiczni
          no a ponad to woda na licznik/
          sprawdzali laski z pomoca świcy.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 20:04
            A moher na deptaku w Krynicy
            wywija laską : to bezbożnicy.
            Wszechstronna lacha,
            gdy ni ma gacha
            słuzy wydajnie także w łożnicy.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 20:26
              A moher na deptaku w Krynicy
              Wywija laską : to bezbożnicy.
              Sękata lacha,
              Gdy ni ma gacha,
              Tragedią jest dla odbytnicy.
              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 20:44
                A moher na deptaku w Krynicy
                w paradzie kroczy na samej szpicy
                "o alleluja
                kto mnie pobuja"
                gromko nadaje z głębi tchawicy.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 20:02
          Raz młody kleryk w Dolnych Ustrzyk
          Patrzy - na drzewie gniazdo ma puszczyk.
          Ta wstrętna sowa,
          Może gotowa
          Na czółko zrobić mu ... strzyk?
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 20:19
            Raz młody kleryk z Ustrzyk Górnych
            łaził tu i tam w dzień pochmurny
            więc widział mało
            kto jego ciało
            niczym surowiec uzywał wtórny.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 20:37
              Raz młody kleryk z Ustrzyk Średnich
              Uciech się imał poślednich
              Rozzłościł biskupa:
              A co to za d..pa?
              Nie ma tu takiej parafii - dość bredni!
              • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 20:49
                Raz młody kleryk z Ustrzyk Bocznych
                zjechał na festyn w góry doroczny
                lat temu cztery
                spozył tam sherry
                skutek do dzisiaj - zez obuoczny.
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:02
                  Raz młody kleryk (Ustrzyki Środkowe)
                  Na znak pokory ogolił głowę.
                  Uczy religii dzieci,
                  I przykładem im świeci
                  Zużywając prądu mniej o połowę.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 20:53
      W Wielki Piątek gdzieś w Zakopanem
      młody kleryk zemdlał nad ranem.
      Było skutkiem to szoku,
      bo zobaczył na stoku,
      jak się baca zaczytuje Koranem.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 21:03
        W Wielki Piątek gdzieś w Zakopanem
        młody kleryk zemdlał nad ranem.
        Było skutkiem to szoku,
        bo zobaczył na stoku,
        jak tam juhas współżyje z baranem.
      • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 21:04
        Przy kościele chyba swiętej Kingi
        młody kleryk robił mityngi
        mówił babom: niestety
        trza wyrzucic berety
        moherowe za to nosić stringi.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 21:38
          Przy kościele chyba Św. Klary
          Miting zrobił kleryk pewien stary.
          mówił babom: niestety
          trzeba zzuć toalety
          całą prawdę okazać swej wiary.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 21:30
        W Wielki Piątek gdzieś w Zakopanem
        młody kleryk zemdlał nad ranem.
        A cóż go tak porusza?
        A to, że Konfucjusza
        pisma baca omawia z baranem.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 21:35
          W Wielki Piątek gdzieś w Zakopanem
          młody kleryk zemdlał nad ranem.
          Cóż tak dlań niepojęte?
          A to, że Pismo Święte
          baca konfrontuje z Koranem.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 21:49
            W Wielki Piątek gdzieś w Zakopanem
            młody kleryk zemdlał nad ranem.
            Baca odrzucił flachę
            i rozmawia z Allachem
            a owczarnia nazywa go Panem.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:14
              W Wielki Piątek aż w Zakopanem
              młody kleryk zemdlał nad ranem.
              Baca na smreku siedział
              i o klerze powiedział,
              że to zboki są porąbane.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 22:06
            W wielki piątek w gminie Murzasichle
            Młody kleryk się stropił niezwykle
            Mułłą nazwał się baca
            i owczarnie nawraca
            przyczem jeździ po halach bicyklem.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:06
              W wielki piątek w samym Poroninie
              młody kleryk zemdlał był przy kinie.
              Stał tam pejsaty baca
              i oczami przewracał,
              gdy ktoś mówił mu szalom rabinie.
              • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:15
                W Wielki Piątek w samym Poroninie
                przypartywał się klecha dziewczynie.
                Wzdychał ciężko on: Ech!
                Wszak z kobietą to grzech.
                Lecz co będzie jeśli mi nie minie?
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:32
                  W Wielki Piątek w samym Poroninie
                  przypartywał się klecha dziewczynie.
                  Wzdychał ciężko on: Ech!
                  Wszak z kobietą to grzech.
                  Z nieba głos: "A samemu, kretynie?!"
                  • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:40
                    W Wielki Piątek, w samym Poroninie
                    przypatrywał się proboszcz dziewczynie.
                    Po czy westchnął tak: Ech!
                    Wiem, ze z babą to grzech.
                    I znów topił smutki w mszalnym winie.
                    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:47
                      W Wielki Piątek, w samym Poroninie
                      przypatrywał się proboszcz dziewczynie.
                      Po czy westchnął tak: Ech!
                      Wiem, ze z babą to grzech.
                      Niech się tylko ten młody* nawinie.

                      *młody klecha, co też Ech-a,
                      lecz w potrzebie ...
                      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:55
                        Młody kleryk co też Ech-a w górach
                        (torś przecudny i prężna postura)
                        poczuł w nocy pokusę
                        i powiada: Ech, musę!
                        Gdzie cholera Koryntu jest Córa?!
                        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 00:07
                          Młody kleryk co też Ech-a w górach
                          Patrzy: a tu Koryntu jest Córa
                          Już jej piersi chce głaskać,
                          Ale słyszy: "co łaska"
                          A w habitu kieszeni też dziura.
                          • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 00:15
                            Młody kleryk na Wzgórzu Piersiastym
                            szczęścia doznał po raz jedenasty.
                            Lecz nie wiedział (głupi on),
                            że to nawet silikon
                            nie był ale ordynarny plastik.
                            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 00:37
                              Młody kleryk na Piersi Pagórkach
                              Orgazm doznał, jak słuchając (M.) Jurka
                              Nie zrażony plastikiem,
                              Gdy próbował językiem
                              Choć nie wzgórze to było, lecz dziurka.
                      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 00:03
                        Młody klecha co <cenzura> w potrzebie
                        chciał był (głupek) nawrócić sam siebie.
                        A że pokusa wielka
                        i że ślczna jest Elka,
                        nie nawraca się. Wtrwale <cenzura>.
                        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 00:27
                          Klecha chciał być w Rwandzie misjonarzem,
                          Bóg nawracać tubylców mu każe
                          "Chociaż piękna jest Elka
                          i wilgotna muszelka
                          Jak się robi to w Rwandzie - nie jarzę"
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:25
                W Wielki Piątek, w Rzepiskach, nad ranem
                Młody kleryk zaklął: "mam prze..bane".
                Baca w skóry odziany,
                Dzidą szturchał barany,
                Bo on teraz jest wielkim szamanem.
                • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:32
                  W Wielki Piątek, w Rzepiskach, nad ranem
                  bliższy kontakt miał kleryk z baranem.
                  Rzekł do niego: Mój drogi
                  wiem, że to ty masz rogi
                  lecz u owiec mam ja przerąbane.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:00
                  W Murzasichlu, tuż po rezurekcji
                  młody kleryk doznał cud erekcji.
                  Któż tak wpłynął na niego?
                  To był baca kolego,
                  który tańczy w baletowej sekcji.
                  • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:12
                    W Murzasichlu, tuż po rezurekcji
                    Zdementować muszę cud tej erekcji.
                    Bo przy bacy posturze,
                    trudno tańczyć na rurze,
                    Bigosowa jest gwiazdą tej sekcji!
                    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:20
                      W Murzasichlu, tuż po rezurekcji
                      kleryk jednak doznał cud erekcji.
                      Bo baca bez etatu,
                      jest mistrzem szpagatu,
                      Bigosowej daleko do jego perfekcji.
                      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:38
                        Nie szpagat - bo Podhale wie całe:
                        baca kręci sznur do snopowiązełek
                        Bigosowa na rurze,
                        Co piękniejsze w naturze
                        Może być - i dlatego głoszę jej chwałę.
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:51
                          Niespodzianie, dziś w Limanowej
                          powstał fanklub gaździny Bigosowej,
                          co to w nagiej naturze
                          tańczy cudnie na rurze
                          ostro dymiąc z kiszki stolcowej.
                          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 02:07
                            Jutro zasię, podobno w Jastarni
                            Tańczyć będzie Zośka na latarni
                            Wiotka, wdzięczna i hoża,
                            Zwłaszcza, gdy wiatr od morza
                            Jodem zapach nasyci spalarni.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:06
        Proboszcz z Branic,
        Co mu za nic
        Żywot święty -
        Alimenty
        Ma z plebanii.
        • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:12
          Był sobie raz proboszcz w Branicach,
          którego coś drażniła spódnica.
          I u bab, i u niego
          i dlatego kolego
          chodził goły z - - - - - - - jak świca.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:20
            Ksiądz infułat na Wzgórzu Wawelskim
            swą erekcję wiąże z wpływem diabelskim.
            I na miejsce to czułe
            wkłada drugą infułę
            wzrokiem wiernych omiatając anielskim.
            • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:25
              Ksiądz infułat na Wzgórzu Wawelskim
              swą erekcję wiąże z wpływem diabelskim.
              Gdy pokusę poczuje
              to się biedny ratuje
              wasserwagą i strugiem ciesielskim.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:38
                Przeorysza klasztoru w Szczyżycu,
                Wypatrzyła pięć plam na Księżycu,
                Zaraz w księgach sprawdziła
                (Nauczona tak była),
                Który święty polucje miał, czy cuś.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:00
              Ksiądz infułat na Wzgórzu, gdy chcicę
              czuje nagłą, to schodzi w piwnice
              Bo diabelski wzwód może
              Zagrożeniem być (Boże!!!)
              Samolotów z lotniska Balice.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:12
                Ksiądz infułat, senior z Krakowa,
                wdzięki kobiet by wciąż konsumował.
                Każdy biuścik czy nóżka
                podrywają go z łóżka
                Od tych chuci wciąż boli go głowa.
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:43
                  Ksiądz infułat, senior z Krakowa,
                  wdzięki kobiet by wciąż konsumował.
                  Ale nóżki - jak wiecie
                  woli on w galarecie.
                  Setka wódki, cytrynki połowa.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:19
      Leszek Mazan, z Krakusa Krakus,
      w zeszłą środę się wdrapał na ratusz.
      Ogłosił deklarację,
      że cznia demokrację.
      Jak przestanie, to wyrośnie mu kaktus.
      • zielone.ziolo Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:29
        Kiedy wdrapał się już na ten ratusz
        Leszek Mazan, z Krakusa Krakus
        to pogładził łysinę,
        młodą zarwał dziewczynę
        oraz dolał paliwa. Do baku.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 09.04.07, 23:58
          Gdy już stoczył się z Ratusza wieży,
          Mazan Leszek i na Rynku leży
          Dziewczę rzecze: "Krakusie
          Nie ulegnę pokusie,
          bo nikt w hojność Krakusa nie wierzy"
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:05
            Wstał więc dziarsko z rynkowego bruku
            Leszek Mazan (śmiał się do rozpuku).
            Dziewczę odrzuć miazmaty
            przytul się jak do taty,
            a wieczorem to ja zrobię ci kuku.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:30
              palnick napisał:

              > Wstał więc dziarsko z rynkowego bruku
              > Leszek Mazan (śmiał się do rozpuku).
              > Dziewczę odrzuć miazmaty
              > przytul się jak do taty,
              > a wieczorem to ja zrobię ci kuku.

              Przykro mi, lecz niezbity
              Dowód mam w sprawie płyty
              Rynku, wieży, Mazana
              i dziewczęcia, co z rana
              Szkotów towar stanowi nabyty.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 01:10
        Dziś wieczorem nad aleją Trzech Wieszczów
        zlot masowy się odbył potrzeszczów.
        Również dzierzby i trznadle
        liczne były w tym stadle.
        Leszek Mazan trwał w zdumienia wytrzeszczu.
        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 06:31
          Leszka M. rano na Salwatorze
          na odkrytym widziano traktorze.
          Pojazd dobry do jazdy
          można podziwiać gwiazdy
          przy okazji sie Błonia zaorze.

          Ale żeście, kurde zaszaleli! Człowiek spać poszedł, rano skoro świt do pracy
          ruszył, oczy przeciera, a tu 50 limeryków przybyło :)))Szczęka mi się jeszcze
          nie domyka :0
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 06:43
            No a pod Floriańską Bramą
            chyba tak o szóstej rano
            szli Lech, Czech i Rus
            lecz kto kogo niósł
            w gazetach nie napisano.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 09:43
            Leszka M. dzisiaj na Salwatorze
            na antycznym widziano motorze.
            Mknął jak strzała o brzasku
            płakał i był bez kasku.
            Pęd mu włosów rozwiać nie może.
            • Gość: Ruta Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 11:12
              Leszek M. ( tak, jak co drugi Krakus )
              bardzo godnie wygląda we fraku,
              gdy hołdując swym gustom
              jął frak nosić z krakuską,
              nagle stał się obiektem ataków.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 11:23
                Leszek M.( pra,pra wnuczek po Kraku)
                bardzo godnie wygląda we fraku,
                gdy hołdując swym gustom
                jął frak dzielić z Krakuską,
                nagle stał się obiektem ataków.
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 11:58
                  Leszek M., Krakusom tak luby
                  (potomkiem szewczyka jest Skuby)
                  Nie cierpi prostaków,
                  Więc chodzi we fraku,
                  Z piór pawich na głowie na czuby.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 09:14
      Żył pewien gangster z Pruszkowa,
      co wrogów podstępnie mordował.
      Mówili mu, Gieniu
      Gnić będziesz w więzieniu,
      A żona z sąsiadem spółkować.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 09:37
        Żył pewien gangster z Pruszkowa,
        co wrogów podstępnie mordował.
        Mówili mu, Gieniu
        gnić będziesz w więzieniu
        a i z chłopami będziesz spółkował.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 10:29
          Jest pewien zbir w Wołominie,
          co ludzi traktuje jak świnie:
          To pałą ogłuszy
          Nóż wbije w podbrzusze;
          ale się sprawdza w rodzinie.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 10:56
            Jest pewien zbir w Wołominie,
            co tłucze każdego kto się nawinie.
            To pałą ogłuszy
            Nożem obetnie uszy;
            lecz pięknie gra na mandolinie.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 11:08
              Jest pewien zbir w Wołominie,
              Gwałci, co mu się nawinie
              Studentki, sierotki
              stuletnie dewotki -
              poznacie go po łysinie...
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 11:14
          Siedzi już gangster z Pruszkowa,
          co wrogów podstępnie mordował.
          Kapelan rzekł, "Gieniu
          to grzech jest, w więzieniu
          z chłopami bez ślubu spółkować."
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 11:38
        Jest pewien szaleniec w Mławie,
        Ofiary co topi swe w stawie
        U szyi z kamieniem...
        To rodzi wzburzenie,
        Bo ryby przestały brać, prawie.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 14:40
          Jest pewien szaleniec w Mławie,
          co życie odbiera ciekawie.
          To rodzi wzburzenie,
          bo swym przyrodzeniem
          zabija partnerki swe w trawie.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 12:08
        W Kędzierzynie-Koźlu jest bandyta,
        Ofiary nocą swe chwyta.
        Podrzyna je brzytwą,
        A potem modlitwą
        O zdrowie ich prosi - hipokryta.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 12:24
        Wampir z Borne-Sulinowa,
        Okropnie się tym stresował:
        Nocą po okolicy,
        Włóczą się lunatycy -
        Jak w takich warunkach pracować?

        • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 14:45
          Pewien straszny nikczemnik w Goa,
          dusi nocą panienki, jak boa.
          Bowiem długość organa
          ma półtora m. z rana
          i po zmroku nie kurczy się zgoła.


          Dajecie czadu, Panowie!
          Pozdrawiam- K

          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 15:17
            W Łodzi pewien burdeli bywalec,
            dusi dziwki jak zwykły padalec.
            Niezgodnie z przeznaczeniem
            Dusi je przyrodzeniem,
            A ono odrasta mu stale.
            • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 15:44
              Zwyrodnialec w krakowskim AGH-u
              dusił członkiem i w wielkim żył grzechu.
              Zawsze czynił on to tak:
              gacie spuszczał, niecnota,
              panny zaś się dusiły ze śmiechu.
              • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 15:51
                Zwyrodniały gwałciciel z El Passo
                z przyrodzenia zwykł formować lasso.
                W krzakach długo się czaił
                no i którą naraił
                swoim lassem tchu pozbawiał z klassą.
                • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 16:03
                  Zwyrodniały gwałciciel z El Passo
                  z przyrodzenia zwykł formować lasso.
                  W krzakach długo się czaił,
                  kiedy dwie już naraił,
                  to pomagał sobie kiełbassą.
              • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 16:29
                Pewien znany działacz z Chodzieży
                dusił członkiem, choć ten był w odzieży.
                Otóż pytał wybrankę,
                Czy już miała skrobankę.
                Członek zjawiał się, był z WszechMłodzieży.
                • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 16:45
                  Pewien znany killer z Łańcuta
                  dusił panie przy pomocy druta.
                  Zawsze pytał ofiarę,
                  czy ma w domu gitarę
                  bo potrzebna struna z niej wypruta.
                  • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 17:30
                    Pewien stary satyr z Oblęgorka
                    dusił panie zamkiem od rozporka.
                    Gdy wsadziły tam głowę,
                    To zaciągał połowę,
                    Potem puszczał. A zwłoki do worka.
            • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 15:45
              Burdeli bywalec z Sopotni,
              dusi dziwki jak boa-grzechotnik.
              Niezgodnie z przeznaczeniem
              dusi je przyrodzeniem.
              Okrutniejszy jest od czarnej sotni.
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 16:09
                Burdeli bywalec z Sopotni,
                dusi dziwki jak boa-grzechotnik.
                Niezgodnie z przeznaczeniem
                dusi je przyrodzeniem.
                Taki to z Józefa psotnik.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 15:59
            Z Uttar Pradesh niewiasta niedobra,
            Swych kochanków zabija jak kobra
            Wbija zęby jadowe
            W udo, szyję lub głowę
            (Czym je wbija, nie powiem dla dobra*)

            *śledztwa
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 14:42
      Ascetyczny kowal z Krakowa
      wciąż moralną odnowę promował.
      Aby stłumić w krąg żądze,
      za niewielki pieniądze
      pasy cnoty dzień w dzień produkował.
      • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 16:23
        Ascetyczny kowal z Krakowa
        wciąż moralną odnowę promował.
        By nasycić swe żądze,
        za niewielki pieniądze
        jako dawca nasienia się wynajmował.
        • obrobka_skrawaniem Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 16:36
          Rozpłodowy macho z Krakowa
          swoje geny mocno promował.
          Bez wyrzutów sumienia
          wszystkie wkoło unasieniał,
          po 9 miesiącach się schował.
        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 16:48
          Ascetyczny kowal z Krakowa
          wciąż moralną odnowę promował.
          Aby wytrwać w dewocji,
          zwykle w ramach promocji
          swojej żonie co rok becik produkował.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 17:21
      Pewien Eskimos z Alaski
      Raz poczuł pociąg do laski.
      Wyrył w śniegu dziurę,
      W dziurze zdarł z niej skórę
      Białego niedźwiedzia i husky.
      • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 17:29
        Pewien Eskimos z Alaski
        poczuł dziś pociąg do husky.
        Wczoraj nad zatoką
        szalał ostro z foką.
        Tak to jest, gdy brakuje laski.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 17:39
          Pewien Eskimos z Alaski,
          zjadł już swojego psa husky.
          Taka już pier..nięta
          Dola jest impotenta.
          A teraz rżnie fokę na paski.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 17:25
      Jan, okrutnik z Kostomłotów,
      jada zwykle gulasz z kotów.
      Pysk ma odrapany
      i jest zasapany.
      Miasto słynie z pustych płotów.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 18:00
        Jan, okrutnik z Kostomłotów,
        jada zwykle gulasz z kotów.
        Choć, jak przyznał otwarcie
        Już go mierzi to żarcie
        I ze szczura przyrządzić cuś gotów.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 18:06
        Jan, okrutnik z Kostomłotów,
        Nie jada już szczurów, ni kotów
        Bowiem smak zaje.isty
        Odkrył w potrawce z glisty
        Po padlinie dostaje wymiotów.
        • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 10.04.07, 22:16
          Jan, okrutnik z Kostomłotów
          chciał przyrządzić gulasz z kotów.
          Lecz miał się dowiedzieć wkrótce,
          jakie są gulasze ludzkie,
          kiedy sprawę zwąchał kot ów.
          • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 22:47
            Jan, okrutnik z Kostomłotów
            W TV program dla zjadaczy kotów
            Miał prowadzić w soboty.
            Patrzy: a gdzie są koty?
            Trema zjadła je - i był gotów.
    • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 18:24
      Raz turysta w restauracji Wierzynek
      chciał zamówić pasztet z małych dziewczynek.
      Wyrażono zdumienie,
      kelner wpadł w osłupienie.
      To wyraźny do prowincjonalizmu przyczynek.
      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 18:42
        Raz turysta w restauracji Hawełka
        Gestem wezwał kelnera, Pawełka
        Panie starszy, jednego
        proszę dać mi, ten tego
        Oraz coś na przyrost sadełka.

      • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 19:00
        Raz turysta w restauracji Wierzynek
        chciał zamówić pasztet z małych dziewczynek.
        "Małe wyszły, ktoś zżarł, i
        może być z lalki barbie?"
        - Kelner rzekł - "i do tego podwójny wyszynek".
        • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 19:34
          Stały klient w Jamie Michalika
          nie konsumował a bzykał
          szatniarki, kelnerki
          z kina bileterki
          pobliskiego /a grano „Titanika”/.
          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 19:41
            Stały bywalec u Michalika
            publicznie co dzień kucharkę bzyka.
            I objaśnia temat
            że to jest bohema,
            klientela powoli przywyka.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 19:52
              Stały bywalec w Arielu
              Nie tykał kelnerek zbyt wielu
              Choć pięknie cholernie,
              Lecz to nie koszernie.
              Gapił się więc znad kisielu.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 20:16
              sher.khan napisał:

              > Stały bywalec u Michalika
              > publicznie co dzień kucharkę bzyka.
              > I objaśnia temat
              > że to jest bohema,
              > klientela powoli przywyka.

              Wkurzył się gość z Michalika,
              "No co się Pan tutaj bzyka?!,
              spadaj won zwierzu,
              nie w mym talerzu,
              nie chcę jeść w spermie królika!"

          • sher.khan Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 19:45
            Raz turysta u Bonera
            sznycel pragnął zjeść z teriera
            że tam klops z dziewczęcych nóżek
            stoi w menu – szanse duże
            lecz z teriera – bliskie zera.

            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 20:02
              Szepnął przechodząc obok żul,
              terriera chcesz - to bul.
              bo dla hołoty,
              to mamy koty,
              skubany drób i ciepły full.
    • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 20:32
      Pewien oszust z miasta Sieradza
      Wyjąć chce, choć wcale nie wsadza
      Z banku lokaty.
      O żesz ty, aty, aty!!!
      Nie wszystkim ten sposób dogadza.
      • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 21:52
        U papy Palnicka w Ostrawie
        rodzaj żeński wymarły jest prawie,
        chociaż nie szło mu źle
        jeszcze miał wariant_b
        ile jeszcze ma asów w rękawie?

        Palnick, klonujesz się czy co?
        • matyldazalogowana Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 22:01
          U papy Palnicka w Ostrawie
          niewiasty wybito już prawie
          dorosłe - "duszone"
          nieletnie - zjedzone
          beknęli i już po sprawie.
          • Gość: Kurrara Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.chello.pl 10.04.07, 23:29
            Lepią rymy piekarze w Al- Bajdzie,
            przy tym spieszą się, jakby na rajdzie.
            Lecz tu sprytny cukiernik,
            choćby był stary piernik,
            po zapachu i babkę odnajdzie.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 00:35
              Pieką rymy w Al Jabal piekarze,
              powolutku, jak sztuka im każe.
              Lecz, gdy sprytny cukiernik
              Słodka babka lub piernik
              Też sprzeda się na miejscowym bazarze.
        • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 22:24
          W wariantowym natomiast Krakowie,
          płeć nie ważna, bo liczy się człowiek.
          Choć niewiasty nieliczne,
          Kiedy rymy ich śliczne
          Nikt im złego słowa nie powie.

          --------
          Miło Cię spotkać.
          • Gość: ewa Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.dsl.club-internet.fr 10.04.07, 23:22
            Tymczasem w Krakowie, w Barbakanie
            jeden grubas zrzucil ubranie,
            lecz bez odzienia nie uchodzi
            wiec siedzi i z zalu zawodzi,
            podczas gdy plantami przechadzaja sie panie.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 23:34
              Tymczasem w Krakowie, w Barbakanie
              jeden grubas zrzucil ubranie,
              Goło ruszył na Wawel
              I dochodził już prawie ...
              Lecz zawrócił. Może zmienił zdanie?
              • kafar.pl Re: Limeryki - resuscytacja. 10.04.07, 23:55
                Tymczasem w Krakowie, w Barbakanie
                jeden grubas zrzucil ubranie,
                goło ruszył się w babie
                i dochodził już prawie ...
                lecz nie doszedł. Przeszkodzili Krakowianie
                • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 00:11
                  Tymczasem w Krakowie, w Barbakanie
                  jeden grubas zrzucil ubranie,
                  goło ruszył się w babie
                  Nie doszedł. I nie pomógł zabieg.
                  Trofeum wisi babie na ścianie.
                  • Gość: Ruta Re: Limeryki - resuscytacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 09:43
                    Goły pan , okrążając Barbakan,
                    raz świergolił, raz kwilił, raz gdakał...
                    Potem w Izbie Zatrzymań
                    kajał się : Moja wina
                    bardzo chciełem , by brać mnie za ptaka !
                    • eilean_donan Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 11:04
                      Tymczasem w Krakowie w Barbakanie
                      kustosz wywiesił na sznurze pranie,
                      suszyły się majtki przeto
                      aż sapnął głośno "veto!"
                      na obrazie Radziwiłł Mospanie.
                      • ashton Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 11:07
                        Pewien pan, co kram ma w Sukiennicach
                        Uwielbia panie w krótkich spódnicach
                        Turystki wciąż zaczepia
                        Piękno nóg go zaślepia
                        Po Rynku się roznosi "och" i "ach"
                        • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 11:31
                          Pewien pan, który bywa w Sukiennicach
                          lubi chodzić w koronkowych spódnicach.
                          Nosi szpilki,
                          mantylki
                          i pudrować wręcz uwielbia lica.
          • palnick Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 02:45
            W wariantowym natomiast Krakowie,
            mieszka Stach co wargi ma sromowe.
            Choć niewiasty tam liczne,
            bywa, że również śliczne
            płeć nie ważna, bo liczy się człowiek.
            • wariant_b Re: Limeryki - resuscytacja. 11.04.07, 07:43
              W wariantowym natomiast Krakowie,
              Mieszka Ziuta, ma tylko sex w głowie.
              Chociaż miasto jest duże,
              Lubi także podróże.
              Płeć nie ważna, bo liczy się człowiek*.

              *Na sztuki, mianowicie, się liczy.
              Dla tej Ziuty, miłośniczki słodyczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka