Dodaj do ulubionych

szosowe pieszczochy

06.03.07, 11:09
Ja jeżdże fiatem 126p "majbaszkiem".
Ojciec wszedl do salonu, od ręki kupił samochód - jak świeżą bułeczkę - więc
jego passat to "buła".
Koleżanka ma opla vectrę "Vikę".
Kolega seata leona o którym nie mówi inaczej niż "Leoś".
Ja planuję zmienić wóz na seata ibizę - i już wymyślam dla niego jakąś nazwę,
żeby go "oswoić":)
A wy jak nazywacie swoje pieszczochy?
Obserwuj wątek
    • Gość: xxx132 to jak nazwać moja taczkę??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 06.03.07, 12:29
      OOOOOOOhhhhhh,jakie to straszne,to sa przeciez zwykle samochody!
      Mó śmietnik jest na kółkach wiec może dam mu na imie Simon a na nazwisko
      Smród.To jak bede iść zeby wyrzucic coś do śmietnika,powiem że ide do Simona Smroda!
      Tylko ktoś jeszcze pomyśli, że to sąsiad.
      Moja taczka też ma kółka wiec nazywa sie Gnojek...........a potem jeszcze jest
      odkurzacz,........;))))))
      • Gość: rh+ Re: to jak nazwać moja taczkę??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 02:00
        sorki. Co ma Simon do kółek? i do Twoich śmieci?
    • szut Re: szosowe pieszczochy 06.03.07, 12:34
      Znajomi mieli Skode Fabia - nazywali toto "Falbana"
    • uczen_121 też mieliśmy maluszka, rózowy był. silnik z tyłu.. 06.03.07, 12:36
      jak w porsche
      No i został porsiaczkiem :))
      • Gość: baltazar Re: też mieliśmy maluszka, rózowy był. silnik z t IP: 83.168.106.* 06.03.07, 14:31
        Mój znajomy miał passata kombi,rocznik siedemdziesiąty któryś,samochód był
        brzydki jak kupa w lesie,za to w kolorze srebrnym(nie licząc sporych plam rdzy)
        i wołaliśmy na niego: Śledź
    • yabol428 Re: szosowe pieszczochy 07.03.07, 01:41
      Mój wujek pierwszego malucha, jeszcze za komuny, oczywiście zdobytego po wielu
      latach przedpłat, nazywał "Teofilem".
      Znałem również człowieka, który malucha nazywał "Heńkiem".
    • Gość: niu Re: szosowe pieszczochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.03.07, 12:37
      hehee a moi znajomi nazywali swojego maluszka szumnie: zielona perła ursynowa!
      a inni na forda Ka mowili kaczka, ale to chyba nic nadzwyczajnego.
    • nikitka78 Re: szosowe pieszczochy 07.03.07, 12:45
      Kiedys miałam starego passata którego nazywałam "czołg"
    • Gość: macboy2 Re: szosowe pieszczochy IP: *.mofnet.gov.pl 07.03.07, 13:43
      Miałem kiegyś Golfa II.
      Zwał się burak...
    • Gość: nemesis Re: szosowe pieszczochy IP: *.chello.pl 07.03.07, 13:50
      Mieliśmy zielonego malucha zwanego Żabą, skodę felicję zwaną Felą, renault
      megane zwane Renią lub Renatą, toyotę corollę zwaną Tojką, mama jeździ
      chevroletem sparkiem zwanym Srebrną Strzałą a tata fiatem sieną zwanym Hieną.
    • ashton Re: szosowe pieszczochy 07.03.07, 13:56
      Pierwszy samochód mojego taty - stara skoda octawia - zwany był "babcią" ;-)
    • chantal10 Re: szosowe pieszczochy 07.03.07, 15:17
      Moi Teście mieli kiedyś starego Opla - złom niesamowity i mój przyszły mówił na
      toto "Viper", albo "Kid" (jak w tym serialu:D )
      Koleżanka ma złotego Matiza i mówi na niego "Złotko"
      Na malucha mówimy "Bobel", ewentualnie "Bobelek" (chyba od bubla:))
      • Gość: los.bilanos Re: szosowe pieszczochy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.03.07, 16:49
        moja siostra ma juz nieco zmeczona i zniszczona siene. wiec okresla ja mianem
        xena-wojownicza ksiezniczka:)
    • luksusowy_yacht Re: szosowe pieszczochy 07.03.07, 19:10
      qzyn mial kiedys passata z 79r. w niebieskim kolorze i nazywal go sobie
      mustang, a ja wlasnie pozbylem sie forda couriera ktorego nazywalem
      T u R b O k L o C e K
      • Gość: zaraza Re: szosowe pieszczochy IP: *.c29.msk.pl 07.03.07, 20:07
        małż miał seicento w soczkowym kolorze i wołał toto Kubuś,ja peugeota 206
        czerwonego i jak sie nie psuł to była Papryczka,teraz jest Pierdziot.
        • Gość: frank diley Re: szosowe pieszczochy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 14:29
          mój tata jeździ Faworkiem (Skoda Favorit), zimą Faworek jest nawet posypany cukrem pudrem (śnieg)
          • toop.toop Re: szosowe pieszczochy 08.03.07, 14:36
            moje ulubione auto: Citroen: zwany popularnie cytrynką
            Brat na swoją fiestę mówi festynka
            • Gość: hehe Re: szosowe pieszczochy IP: 62.111.149.* 08.03.07, 15:02
              Miałam kiedyś Tico i nazywałam go klamotwagen
    • Gość: Lukezo Re: szosowe pieszczochy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.03.07, 15:16
      Widzę, że Passat rządzi. Mój ojciec miał kiedyś takiego z lat 80 ze srebnymi
      relingami. Nazwaliśmy go dumnie Wolfgang. Pięknie do niego pasowało.

      Teraz śmigam Toyotą sterlet, ale mało oryginalnie ją nazywamy Starletka,
      Gwiazdka, czasem jak zasłuży: Czarna Strzała.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka