Gość: dyzio
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
18.04.07, 20:45
Mój malutki york o imieniu Jamajka, poddał się temu zabiegowi bez specjalnych
oporów. Tylko w końcowej fazie pompowania opaski, przestał jakby oddychać, ale
za chwilę odżył na nowo. Najciekawsze są jednak wyniki pomiarów; pierwsza
próba 250/238, druga 270/216. Zupełnie nic z tego nie wiem. Jak myślicie, york
z takim nadciśnieniem długo pociągnie? Jeśli chodzi o technikę dokonywania
pomiarów, to w pierwszej próbie opasałem opaską całego psa, w drugiej
natomiast tylko dwie tylne nogi.