Dodaj do ulubionych

wspołpracownicy

17.05.07, 12:27
Witam
Jakie rzeczy robia wasi wspolpracownicy ktore utrudniaja wam zycie?
U mnie np. kolezanka mowi na glos do siebie, ciamka i mlaska jedzac gume do
zucia.
Nasz kierownik budowy czasami wpada do nas do biura na sniadanie ... i wcina
kielbase z czosnkiem Potem trzeba wietrzyc cale biuro.
Pozdraienia dla wszystkich Forumowiczow
Obserwuj wątek
    • Gość: ina Re: wspołpracownicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 14:41
      1jedna z pań mówi:książkie,córkie,pieniążkamy,rodzicamy,kupywać itp.Uszy
      więdną.Babka pomiędzy 40 a 50,więc na naukie jest za późno,a zwracać uwagię nie
      wypada.Milczymy przeto z koleżankamy
      2.młoda dziewczyna mająca w dużym poważaniu nasze nosy,pomimo niezłych zarobków
      oszczędza na żelu pod prysznic i dezodorantach
      3.trochę starsza dziewczyna nałogowa palaczka,bez ustanku na przerwie,przy tym
      dusza towarzystwa,więc przerwy trwaja w nieskończoność
      4 ja uwielbiam zupy w proszku,więc zasmradzam pokój,mam donośny głos,obijam sie
      i całymi dniami siedzę w necie i zawalam robotę,jestem plociuchem
      5 naszszef,który robi nam naloty,uczestniczy w imieninach,a jak ma z kimś
      rozmawiać o urlopie,dematerializuje się
    • papiezyca84 Re: wspołpracownicy 20.06.07, 09:56
      Z tego miejsca pozdrawiam koleżankę z biurka obok, która jest fantastyczna, z
      którą wymieniamy porozumiewawcze spojrzenia w trakcie monologów szefa,
      powstrzymując śmiech i która zawsze wie, kiedy mam ochotę wyjść na papierosa :)

      Buziaki dla Ciebie M.!
    • bromba11 Re: wspołpracownicy 20.06.07, 10:19
      Pracowniczka zanudzająca innych opowieściami o swoim wnusiu, co zrobił co
      mądrego (najmądrzejszego!) powiedział, no po prostu wnusio tysiąclecia.
      • skandynawska.zorza.polarna Re: wspołpracownicy 20.06.07, 10:59
        Najpierw każą mi coś znaleźć a później sie okazuje że np. powyciągane teczki
        trzeba było poukładać w takiej kolejności w jakiej były a nie były w kolejności
        numerycznej ani alfabetycznej... Albo po opieczętowaniu 60 4-stronicowych
        dokumentów trzema pieczątkami "okazało się" że trzeba jeszcze poobijać te
        dokumenty jedną pieczątką (jakby się nie dało tego powiedzieć przed nabijaniem!)
        A mój szef potrafi przyjść do biura, stanąć sobie za mną i patrzeć co robię! I
        zadaje niesamowicie głupie pytania na które się po prostu nie da nie skłamać
        odpowiadając...
        Ale poza tym zdarzaja się fajnie ludzie, jak np. mój jeden kolega z pracy,
        pozdrawiam! :)
        • papiezyca84 Re: wspołpracownicy 20.06.07, 11:08
          Ejjjj mieliśmy pisać o współpracownikach, a nie o szefach. Gdybym miała tu
          rozpatrywać debilizm mojego szefa, zapchałabym caaaaałe forum.
          • paniiwonka1 Re: wspołpracownicy 20.06.07, 13:45
            u nas jest jeden dyrektor - nie mój szef więc piszę, wychodzi co chwilę ze
            swego pokoju, bo tam sobie napierdzi, potem przechadza się po pomieszczeniach
            ogólnych w podbitych butach niczym podbity koń roznosząc smród z gaci, ponadto
            wtedy coś ważnego rozważa na głos, żeby wszyscy myśleli, że on taki
            zapracowany, a w rzeczywistostości klei głupa i patrzy co inni robią.ma jakąś
            odmianę astmy, więc w kiblu dusi się, odksztusza i charka - przez tube chyba
            jakąś, oczywiście w porze śniadania.
            poza tym ma:
            najlepszą działkę, tzn. same okazy botaniczne chyba
            najmądrzejszego syna i wnuka - nic dziwnego, w końcu jego krew,
            najlepszy samochód, mam akurat taki, tylko oczywiście starszy i mniej wypasiony
            model- żadna rewelka, a jego to w ogóle gejowska wersja, ale mu ukradli, więc
            teraz to dopiero ma najlepszy samochód...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka