Dodaj do ulubionych

Moja żona jest prostytutką

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:39
To jest autentyczny wątek z Forum Kobieta. Nie wiem czy gościu pisze na serio czy to jakas prowokacja ale jak dla mnie to jest to zabawne:)

Nazywam się Krzysiek mam 34 lata od 6 lat jestem szczęśliwym mężem, mamy z
żoną dwójkę dzieci i jesteśmy bardzo udanym i kochającym sie małżeństwem.
Wszystko byłoby ok i pewnie dla wielu moglibyśmy byc wzorem udanej rodziny.
Niestety jest jedno ale, które sprawia, że gdyby ludzie znali o nas prawdę
odwróciliby się od nas. Chodzi o to, że moja żona jest prostytutką. Co więcej
wcale mi jej zajęcie nie przeszkadza. Uważam, że to normalny zawód jak każdy
inny. Wcale też nie nie uważam żeby żona mnie zdradzała. Wiem, że kocha tylko
mnie a z innymi facetami uprawia tylko zwykły mechaniczny seks. Dla mnie to
żadna zdrada. Gdyby zdradzała mnie emocjonalnie to byłaby zdrada. W tym
wypadku to tylko jej praca. Inna sprawa, że żona ma bardzo duże potrzeby
seksualne i w tej pracy realizuje się także seksualnie. Jesteśmy normalna
rodziną żadna patologiczną, mamy dwójkę dzieci bardzo się kochamy a praca
żona w ogóle w tym nie przeszkadza. Dzięki jej pracy stać nas na życie na
odpowiednim poziomie bez zamartwiania się jak przeżyć od pierwszego do
pierwszego. Na pewno nie zgodziłbym się żeby żona tak pracowała gdyby było to
dla niej jakieś ciężkie psychicznie przeżycie ale jeżeli łączy przyjemne z
pożytecznym to dlaczego miałbym mieć cos przeciwko. Mam zaufanie do mojej
żony, wiem, że kocha tylko mnie, staram się pielęgnować nasz związek, naszą
miłość tak żebyśmy nigdy sobą się nie znudzili. Poza tym moja żona starannie
oddziela sprawy zawodowe od prywatnych a seks od uczuć. Dzięki temu może
pracować jako prostytutka a jednocześnie być kochająca żona i matką. Dla niej
seks to praca, zwykła czynność fizjologiczna bez emocji bez uczuć, czysta
fizyczność, danie upustu swoim popędom. Gdyby temu towarzyszyły jakieś
uczucia byłbym zazdrosny ale wiem, że tak nie jest. Wydaje mi się nawet, że
to, że jest prostytutka wzmocniło nasz związek i uświadomiło nam obojgu że
nie potrafimy bez siebie żyć. Jeśli chodzi o dzieci to nic nie wiedzą, myślą,
że mama pracuje w biurze, rodzina tez nic nie wie i nie zamierzamy im mówić.
Niestety nasze społeczeństwo jest jeszcze bardzo pruderyjne i pewnie nie
zrozumieliby nas tylko potępili i uznali za jakichś dewiantów. Nie chcę od
was żadnych rad ani pouczeń. Nie oczekuję też pochwał jakim to jesteśmy
wyzwolonym i nowoczesnym małżeństwem. Założyłem ten wątek ponieważ na co
dzień musimy żyć w kłamstwie, musimy to ukrywać przed rodziną, znajomymi,
przyjaciółmi i to ciągłe ukrywanie się jest bardzo męczące i frustrujące
dlatego miałem potrzebę żeby komuś opowiedzieć o swoim życiu.
Obserwuj wątek
    • szalicja Re: Moja żona jest prostytutką 26.06.07, 11:48
      hm...Czy to jest śmieszne? Ciekawa jestem, czy on naprawdę tak myśli,czy tylko
      sobie wmawia, że jest ok? Jego żonę dupczą inni, ona robi innym to i tamto a
      potem przychodzi do domu i całuje dzieci. Fuj...
      • markiza_merteuil Re: Moja żona jest prostytutką 19.07.07, 01:13
        Nie widzę problemu, niestety mamy zacofane społeczeństwo. Prostytutka to
        normalna obsługa kilenta. Przykro mi, że autor musi się kryć. Jeżeli żonie ta
        praca odpowiada, a i dla męża nie jest problemem, wszystko jest w porządku.
        Praca to praca, a życie prywatne, rodzina, itd. to co innego.
        Na litość boską, prostytutki też mają chłopaków, narzeczonych, mężów, dzieci. O
        wartości człowieka nie świadczy to, a iloma osobami uprawia seks!
    • Gość: Maciek Re: Moja żona jest prostytutką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 11:50
      Spodobał mi się ten fragment o tym, że ma wielkie potrzeby seksualne i realizuje
      je w pracy. Chciałbym ją poznać, ale zapewne jest mało prawdopodobne, żeby
      "przyjmowała" w moim regionie :(
    • skandynawska.zorza.polarna Re: Moja żona jest prostytutką 26.06.07, 12:00
      Orzeszku! Ludzie, to jest FORUM HUMORUM a nie jakieś FORUM ZBOCZORUM!!!
      • szalicja Maciek 26.06.07, 12:09
        trzeba było ochajtać się z tą ku..wą z plazy. Miałbyś dwa w jednym! Hehe
        • Gość: Maciek Re: Maciek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.07, 12:17
          Ale jakbym się z nią ożenił, to obawiam się, że by mi się seks z nią zaczął tak
          szybko nudzić, jak z moją byłą. I znowu bym musiał aranżować jakieś trójkąty, co
          źle odbija się no mojej psychice, bo rodzi stres.
          • skandynawska.zorza.polarna Re: Maciek 26.06.07, 12:22
            Boże! Widzisz, a nie grzmisz!
          • szalicja Re: Maciek 26.06.07, 12:22
            O Bosze...No to rzeczywiście masz potężny problem.
            Chyba nie znajdziesz pomocy na tym forum.
            • Gość: lonia Re: Maciek IP: *.adsl.inetia.pl 19.07.07, 01:44
              Społeczeństwo jest pruderyjne, ale pewnego dnia dzieci podadzą nauczycielce do
              rubryki zawód matki: prostytutka. Bo to zawód no nie? W dodatku zawód miłosny:)
    • Gość: kwakwa Re: Moja żona jest prostytutką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.07, 14:17
      jezeli jest szczesliwy,to jego sprawa, ale zapewne do knca nigdy sie nie dowie,
      o inni wyprawiaja z jego zona, jak ja nazywaja. czego oczy nie widza....gdybym
      sie dowiedzial, ze mija jest prostytuta, to bym ja rzucil. sa tez inne zawody.a
      gdybym sie dowiedzial ,ze zona sasiada jest prostytuta? zaplacilbym jej za seks,
      poinformowal sasiada z pewna doza szczegolow i zaobserwowal reakcje.ciekawe, czy
      dalej by mu zawod zony nie przeszkadzal. a moze nie przeszkadza mu dotad, az
      sasiedzi i znajomi o tym nie wiedza, albo nie maja z nia nic wspolnego?to musi
      byc prowokacja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka