Gość: micin Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 06.11.03, 22:44 Przychodzi facet do sklepu zoologicznego i mówi do ekspedienta: - Potrzebuję jakieś baaardzo drapieżne zwierzę na moją teściową, na przykład tygrysa albo krokodyla... - Proszę pana, niech pan kupi sobie pelikany- proszę mi wierzyć- są najskuteczniejsze. Facet trochę z niedowierzaniem, no ale w końcu zdecydował się i kupił pelikany. Wraca do domu i mówi: - Pelikany, na telewizor!! Pelikany fru i telewizor rozwalony w drjebiezgi. Facet zadowolony woła: - Pelikany, na szafę!! Pelikany znowu: fru i szafa w cząstkach, fragmenty ubrań walają się po mieszkaniu. Nagle wchodzi teściowa i pyta zięcia: - Na chuj ci pelikany??! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pikac Bardzo świeży IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.03, 15:53 Za górami, za lasami zyla sobie piekna, niezalezna, pewna siebie ksiezniczka. Pewnego razu natrafila na zabe siedzaca na kamieniu i przygladajaca sie brzegom nieskazitelnie czystego stawu w poblizu jej zamku. Zaba wskoczyla ksiezniczce na kolana i powiedziala: - Piekna Pani, bylem przystojnym ksieciem, az pewnego razu zla wiedzma rzucila na mnie urok. Jednakze jeden Twój pocalunek wystarczy abym znów stal sie mlodym, zwawym ksieciem, jakim bylem przedtem. Wtedy, moja slodka, wezmiemy slub i bedziemy razem. Bedziesz przygotowywac moje posilki, prac moje ubranie, rodzic mi dzieci i bedziemy zyli dlugo i szczesliwie... Tego wieczora przygotowujac kolacje, przyprawiajac ja bialym winem i sosem smietanowo-cebulowym, ksiezniczka chichoczac cichutko pomyslala: - No kurwa, nie sadze... I dalej przewracala skwierczace na patelni zabie udka w panierce... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ire3 Re: Bardzo świeży IP: 213.199.254.* 07.11.03, 23:51 BBBUUUAAAAHAHAHAHAHAHHAHAH !!!!! spadlem z krzesla ! zarabiasty :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nly Re: Bardzo świeży IP: *.kabel.telenet.be 08.11.03, 08:56 w sumie swietne...:) tak sobie poczytalam o tych niemcach, a ja mam tu cos o polakach w belgi, w tym w sumie bardzo ladnie pasuje do opisu tutejszych zachowan polakow, wiec te niemieckie kawaly moga mnie nie razic: ten pewnie znany, ale pasuje jak ulal do sytuacji: Amerykanin, Niemiec i Polak zlapali zlota rybke, i rybka jak to zlota rybka powiedziala ze jak ja wypuszcza to spelni ich trzy zyczenia. Wiec Amerykanin mowi: Wiesz zlota rybko, ja mam takiego sasiada ktory ma taka straszna kupe pieniedzy na koncie, wiesz rybko, ja chcialbym miec wiecej od niego. Ups, i spelnione Mowi Niemiec: wiesz zlota rybko, ja mam sasiada, ma taka wille, taki samochod, ja chcialbym miec wieksza wille i lepszy samochod. Ups, i spelnione Mowi Polak: wiesz zlota rybko, ja mam takiego sasiada, i wiesz, ten sasiad ma zlota kure ktora znosi mu codzien zlote jajko. Rybka pyta, ze pewnie Polak chcialby miec tez taka kure, a na to Polak: Nie zlota rybko, ja chcialbym zeby mu ta kura zdechla..... Ponoc autentycznie rozmawia dwoje dzieci: -A twoja mama to qrwa! a na to drugie: -No i co z tego, twoja tez pracuje w brukseli. I przyslowie bialostockie: Chcesz poszerzyc zone w kroku daj do belgii na pol roku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: killing joke Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 194.9.92.* 10.11.03, 22:08 ten jest tak nieświeży, że aż świeży: Lata 70-te. Spotkanie głow państwa Usa i Polski. Trwa oficjalna prezentacja: To jest Gerald Ford , Prezydent Stanów Zjednoczonych,wybitny mąż stanu, skończył uniwersytet w Yale. A oto Edward Gierek, przewodniczący KC PZPR, mąż Stanisławy, skończył 63 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kataryna Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 01:40 Gość portalu: killing joke napisał(a): > ten jest tak nieświeży, że aż świeży: > Lata 70-te. Spotkanie głow państwa Usa i Polski. > Trwa oficjalna prezentacja: To jest Gerald Ford , Prezydent Stanów > Zjednoczonych,wybitny mąż stanu, skończył uniwersytet w Yale. > A oto Edward Gierek, przewodniczący KC PZPR, mąż Stanisławy, skończył 63 lata. Świetne :) Pozwolę sobie nieco uwspółcześnić i puścić dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: balin Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 212.14.60.* 11.11.03, 11:02 dziadzio siedzi w bujanym foteliku przed kominkiem cmiac fajeczke... nagle lomot ktos wali do drzwi: -kto tam?!- krzyknal dziadek -jean claude van damme!- slychac zza drzwi -nie znam... wszyscy czterej wypierdalac!- odkrzyknal dziadek :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gan Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 194.9.92.* 11.11.03, 19:42 Wykład na wyższej uczelni. Profesor zachęca studentów do zadawania pytań: Możecie pytać o wszystko, nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi. Zgłasza się student: Czy jak stanę jedną nogą na jednej szynie, drugą na drugiej, a rękami chwycę się trakcji, to czy pojadę jak tramwaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: last nite Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 194.9.92.* 11.11.03, 19:49 -Kocham Cię. Ty mnie też? -Ciebie też. wiecie czym się różni sex od klocków lego? - Nie. to bawcie się dalej klockami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.acn.waw.pl 11.11.03, 22:46 Dwie blondynki oglądają film pornograficzny i po zakończeniu jedna zaczyna płakać. Czemu płaczesz? - pyta druga. Bo myslałam, że on się z nią ożeni... Jeśli było to sorki.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdka19 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 15.11.03, 20:00 Gdybysmy przed baranem postawili wiadra: z woda i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usilujacy roznymi przykladami przekonac sluchaczy, ze picie alkoholu jest szkodliwe. - Wody! - odkrzykuja słuchacze. - Tak! A dlaczego?! - Bo baran! Tato! Juz nigdy nie pojde z Toba na sanki!!! - Nie pierdol tylko ciagnij gowniarzu 2 pedalow sie cwika. Jeden przechyla rytmicznie glowe do tylu.A ten drugi do niego: - PRZESTAN BO MI ZEBY WYBIJESZ,i dalej go jedzie w dupe, a ten znów zaczyna rytmicznie odchylac glowe do tylu, wiec ten po raz drugi zwraca mu uwage: - NO PRZESTAN BO MI TO PRZESZKADZA, i jedzie go dalej. Sytuacja powtórzyla sie jeszcze raz.Wiec ten co go walil pyta sie: - CO SIE DZIEJE STARY POWIEDZ MI BO TAK NIE MOZE BYC. Na to ten drugi: - STARY, ALBO MI WYJMIJ KOSZULE Z DUPY, ALBO MI KOLNIERZYK ROZEPNIJ. Odpowiedz Link Zgłoś
gwiazdka19 Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 15.11.03, 20:04 Imprezka na której spotykają się znajomi z branży. Jak to zwykle bywa podejmują znane im tematy o kompach. Nagle wchodzi jeszcze jeden gostek i mówi: - Pogadalibyście o jakichś ludzkich tematach a nie tylko o kompach, pogadajcie lepiej o dupach będzie przyjemniej. Zapada cisza po jakiejś chwili jeden z nich nieśmiało rozpoczyna temat - A bo mam do dupy karte graficzną Odnoszacy sukcesy biznesmen przylecial na weekend do Las Vegas na maly hazardzik. Niestety przegral wszystko - zostalo mu tylko cwierc dolara i bilet powrotny na samolot. Gdyby tylko udalo mu sie dostac na lotnisko mialby zapewniony powrót do domu. Poszedl wiec przed kasyno gdzie czekala taksówka. Wsiadl do niej i wyjasnil swoja sytuacje taksówkarzowi. Obiecal, ze odesle kierowcy pieniadze z domu. Zaproponowal, ze da mu numery karty kredytowej, numer jego prawa jazdy, jego adres itd. Taksówkarz odpowiedzial: "jesli nie masz pietnastu dolców to wynos sie z mojej taksówki !" Biznesmen musial skorzystac z autostopu i ledwo udal mu sie dotrzec na lotnisko przed odlotem samolotu. Gdy minal rok powrócil do Las Vegas i tym razem wygral fortune. Zadowolony z wygranej wyszedl przed kasyno, zeby wziac taksówke na lotnisko. Na koncu dlugiej kolejki taksówek zobaczyl goscia, który odmówil mu podwiezienia gdy opuscilo go szczescie rok temu. Biznesmen zastanowil sie przez chwile i obmyslil plan ukarania taksówkarza za jego brak wyrozumialosci. Wsiadl do pierwszej w kolejce taksówki i zapytal: -"Ile kosztuje podwiezienie na lotnisko ?" -"Pietnascie dolców" uslyszal w odpowiedzi. -"A ile by kosztowalo gdybym po drodze Cie przelecial ?" -"Co ?! Spadaj z mojej taksówki ty pedale jeden !" Biznesmen obszedl wszystkie taksowki zadajac te same pytania innym taksowkarzom z takim samym skutkiem. Gdy doszedl do - stojacej na koncu kolejki - taksówki znajomego sprzed roku, wsiadl i zapytal: -"Ile kosztuje podwiezienie na lotnisko ?" -"Pietnascie dolców" - "OK" odpowiedzial biznesmen i ruszyli. Gdy przejezdzali powoli wzdluz dlugiej kolejki taksówek biznesmen SZEROKO USMIECHAL sie do kierowców........ Rozprawa w sadzie o przyznanie alimentow: - Baco, a znacie te oto Maryne? - Ano znam. - A to dziecko, to wyscie jej zmajstrowali? - Ano ja. - A co bedzie z placeniem za dziecko? - Ja tam panocku za te robote nic nie chce Byl sobie bank. Poniewaz dobrze prosperowal, zlodziej postanowil go obrobic. Wlamal sie do niego w nocy i widzi dwanascie sejfów obok siebie. Otwiera pierwszy, a tam nie ma pieniedzy, tylko jakis jogurcik. - Co do licha, jogurcik w sejfie? Ale jak jest, to go wypije. Przeszedl do nastepnego, a tam znów jogurcik. Znów wypil. Sytuacja sie powtarza. Zlodziej wypil wszystkie jogurciki i wychodzi wsciekly, bo nie znalazl pieniedzy. Patrzy na szyld banku, a tam napis: "Bank Spermy" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blalala Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 198.189.227.* 16.11.03, 02:31 Przychodzi facet do dyrektora cyrku i prosi o posade. -A co pan umie? -pyta dyrektor. -Umiem udawac ptaka. -Eeee, to juz stare! -Szkoda.-powiedzial facet i wyfrunal przez okno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubus Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 198.189.227.* 16.11.03, 02:37 Prosiaczek i Puchatek znalezli 2 barylki miodu. Chca je zaraz zjesc, ale nie maja lyzeczek. Puchatek do prosiaczka: -Idz do swojego domku po lyzeczki, a ja poczekam z barylkami pod tym drzewem. Prosiaczek: -Ale jak pojde to sam zjesz miod. -No co ty, Prosiaczku, przeciez jestesmy przyjaciolmi. W koncu Prosiaczek dal sie namowic. Po 15 minutach wraca z lyzeczkami. Patrzy, a tu Puchatek lezy pod drzewem, obok puste barylki. Rozzalony Prosiaczek: -No i widzisz Puchatku, mowilem ze na mnie nie zaczekasz. Na to Puchatek: -Spierdalaj swinio bo cie obrzygam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micin Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 29.11.03, 12:01 Jeśli już było, to sorki, musiałam przeoczyć;-))) Dwóch ledwo żywych rozbitków dryfuje w szalupie na środku oceanu. Żar leje się z nieba, a oni nie maja ani wody pitnej, ani jedzenia. Jeden z nich,próbuje coś złowić. Po wielu staraniach udaje mu się cos złapać. Wyciąga haczyk z wody, patrzy a tam złota rybka. - Wypuść mnie, a spełnię twoje życzenie ? - rzekła rybka. - OK, spraw, aby cała ta woda wokół zamieniła się w dobrze schłodzone piwo. Błysnęło, huknęło i rzeczywiście - już po chwili unosili się na falach złocistego trunku. Rozbitek dumny z siebie, spogląda na swego kompana, czekając jakby na słowa pochwały. Drugi, który do tej pory milcząco obserwował całe zdarzenie, odzywa się wreszcie z niezbyt zadowoloną miną: - Aleś kurwa wymyślił!!! Teraz musimy szczać do łodzi!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mailman Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 154.11.108.* 30.11.03, 06:02 Cos zza Oceanu: Dlaczego Indianie lubia kupowac policyjne samochody z demobilu ? Bo to jedyna szansa na jazde w nich z przodu......... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tereska Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: 81.210.88.* 01.12.03, 23:25 Do eleganckiego sklepu perfumeryjnego w Londynie wchodzi (K) Klient. (S) Sprzedawca podchodzi do niego i pyta uprzejmie: S - Czego pan sobie życzy? K - Chcialbym kupic mydlo. S - Alez prosze bardzo. Tu mamy swietne wspaniałe mydełka. Pachna niezwykle, nie tona w wodzie, zawieraja balsam, sa półprzejrzyste... K - Ile kosztuje to mydło? S - Trzy funty. K - Nie ma pan czegos tanszego? S - Oczywiscie. Klient nasz pan. Tu mamy mydełko, też nie tonie, slicznie pachnie, luksusowe... K - Ile kosztuje? S - Dwa i pół funta. K - Jednak wolałbym cos tanszego. S - Ależ proszę bardzo. Klient nasz pan. Niech pan spocznie. Moze troche kawy? O, prosze bardzo (podaje kubek). Tutaj mamy bardzo dobre mydla toaletowe, pachnące, we wszystkich kolorach... K - Jak drogie? S - Półtora funta. K - A jeszcze cos tanszego? S - Prosze bardzo. Moze cygaro? Prosze (podsuwa pudelko cygar). Te mydelka tutaj dobrze sie pieni?, całkiem przyzwoicie pachna... K - Ile? S - Pół funta. K - Za drogie. S - No cóż, mamy jeszcze cos na zapleczu (biegnie i przynosi podłużny kawałek szarego mydla). K - Ile to kosztuje? S - Dziesięć pensów. K - Swietnie. Poprosze polowe kostki. S - Prosze uprzejmie. Klient nasz pan. (znika na chwile i przynosi dwa male, eleganckie pakuneczki) K - (zdumiony) Ale ja prosilem tylko polowe kostki. S - Ależ oczywiscie. W jednym pakuneczku jest kawalek mydla (podaje jeden pakuneczek). A tu prezent od firmy. K - Naprawde? Jak milo! Dla mnie? A co to takiego?(bierze drugi pakuneczek) S - Prezerwatywy, żebys sie chuju nie rozmnażał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Seth Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.icpnet.pl 03.12.03, 11:05 Przychodzi baba do ginekologa. Ten ją bada i po chwili mówi: - Pani ma chyba nadżerkę... - A to świnia... a mówił, że tylko poliże! Do restauracji wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim. Rozgląda się... Po chwili krzyczy: "Co, k....., smakowały udka???!" Na ulicy całuje się facet z babką. Podchodzi do nich gość i tak przez ramię zagląda. Raz zagląda, pokiwał ręką, obchodzi w kółko i znowu zagląda, i tak dłuższy czas. W końcu ten całujący się facet się zdenerwował i do gościa: - Panie, co pan, zboczeniec jakiś??!!! Gość: - Nie, ale żona ma klucze od domu... Odpowiedz Link Zgłoś
pstosia Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 03.12.03, 14:20 nie wiem, moze bylo Przychodzi pracownik do dyrektora: - Jestem zmuszony prosic pana o podwyzke, poniewaz interesują sie mna trzy firmy . - A moge wiedziec jakie to firmy? - pyta dyrektor . - Elektrownia, gazownia i wodociagi miejskie . Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu: ty pijaku, tylko wódka Ci w głowie... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi: - OK, przyniosłem test, zara zobaczymy, jaka ty obeznana i kulturalna jesteś! Żona: - Zobaczymy, czytaj. - Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty. - Ha, no chociażby dolar i euro. - Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych. - Jejku, mogę Ci co najmniej 10 podać. - Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii... Milczysz ? Ha, wiedziałem ! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań ! milego dnia:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: micin Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 20:48 Dwaj kumple spotykają się w barze: - Słyszałeś najnowsze wieści? Staszek nie żyje! - Mój Boże! A co mu się stało? - Przejeżdżał tą drogą obok mojego domu, nie zahamował właściwie i bum! - uderzył w chodnik. Samochodem trzepnęło w górę, Staszek wyleciał przez szyberdach, zrobił dwa salta w powietrzu i rozbijając szybę wpadł do mojej sypialni na piętrze. - Rany, jaka okropna śmierć... - Ależ skąd, nie zabił się! Wylądował w mojej sypialni i leżał taki zakrwawiony w potłuczonym szkle. Wtedy zauważył dużą starą zabytkową szafę, która stała w pokoju. Sięgnął w górę i chwycił za nią próbując wstać. I nagle huk! Masywna szafa przewróciła się na niego, przygniotła go i pogruchotała mu kości. - Psiakrew, strasznie zginął. - Nie, nie, utrzymał się przy życiu. Jakimś cudem zdołał wydostać się spod szafy i podpełznąć do poręczy. Próbował się na niej podciągnąć ale pod jego ciężarem poręcz złamała się i Staszek spadł z piętra. W powietrzu wszystkie połamane części poręczy tak się obróciły, że spadając na niego, przypięły go do podłogi. - Ożesz w mordę! Straszny sposób by odejść z tego świata. - No co Ty, to go nie zabiło. Spadł tuż obok kuchni. Wpełza do środka, próbuje podciągnąć się na kuchence, ale zahaczył o duży garnek z gotującą się wodą, i chlust! człowieku, cały wrzątek wylądował na nim i popalił mu prawie całą skórę. - O rany! Okropne tak umrzeć... - Nie, nie, teraz też przeżył! Leżał tak na ziemi, poparzony wrzątkiem,gdy zauważył telefon. Próbował sięgnąć słuchawkę, by wezwać pomoc, ale zamiast tego wyrwał gniazdko elektryczne ze ściany. W połączeniu z wodą wyszła mieszanka piorunująca, potężna dawka woltów strzeliła przez niego i facet padł porażony prądem. - Cholera! Diabelnie przerażająca śmierć. - Ależ nie, wcale wtedy nie zginął... - To, do groma jasnego, jak właściwie umarł? - Zastrzeliłem go! - Zastrzeliłeś go??? A czemu do diabła go zastrzeliłeś?! - Ku*wa, człowieku, przecież on rozpieprzyłby mi całą chałupę...!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Del Piero Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.icpnet.pl 06.12.03, 22:29 Płyną trzy rodziny na jachcie po jeziorze. Koło jachtu przepływa motorówka, która ciągnie gościa na nartach wodnych. Nagle narciarz się przewraca i tonie. Motorówka odpływa. No więc 3 facetów z jachtu, poganianych przez swoje żony skacze mu na ratunek. Po chwili wyciągają nieszczęśnika na pokład, ale on nie daje znaku życia. Trzeba robić sztuczne oddychanie. Pierwszy zabiera się do reanimacji lecz po chwili oznajmia, że pacjentowi tak śmierdzi z buzi, że nie da rady. Drugi próbuje, ale też go odrzuca. Trzeci podchodzi, patrzy i mówi: chwileczkę, tamten miał narty- ten ma łyżwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablo Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.prosynchem.gliwice.pik-net.pl 11.12.03, 14:01 Koledzy w pracy spieraja sie, czyja żona jest bardziej naiwna. - Moja żona to jest naiwna, zrobila sobie właśnie prawo jazdy. I ona mysli że ja jej dam poprowadzić MÓJ samochód!!! Ależ ona naiwna! - A moja żona! Ta dopiero jest naiwna. Ostatnio grzebałem jej w torebce i co znalazłem? 10 prezerwatyw! A przecież ona jedzie do sanatoriom! I ona myśli że ja tam do niej bedę przyjeżdżał! Ależ ona naiwna! Odpowiedz Link Zgłoś
pstosia Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ 17.12.03, 22:10 dzwonek do drzwi. kobieta otwiera i widzi mezczyzne a za nim dwie trumny - to chyba jaks pomylka - mowil kobieta - alez nie! przywiozlem dzieci z kolonii! ps. wiem ze makabryczny, tym ktorym sie nie spodobal - przepraszam:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eden Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.echostar.pl / 62.233.157.* 18.12.03, 11:14 Ja znam ciąg dalszy, równie makabryczny... dzwonek do drzwi. kobieta otwiera i widzi mezczyzne a za nim dwie trumny - to chyba jaks pomylka - mowil kobieta - alez nie! przywiozlem dzieci z kolonii! Kobieta patrzy z niedowierzaniem... nagle zrywa wika obu trumienek i zagląda ciekawie do środka. Patrząc z wyrzutem na mężczyznę krzyczy: - a bereciki gdzie????????? pzdr, e. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eden Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.crowley.pl 18.12.03, 19:55 dzwonek do drzwi. kobieta otwiera i widzi mezczyzne a za nim dwie trumny - to chyba jaks pomylka - mowil kobieta - alez nie! przywiozlem dzieci z kolonii! kobieta z niedowierzaniem spoglada na faceta, po czym natychmiast zrywa wieka obu trumienek... Nagle wrzeszczy: - a gdzie kurwa, bereciki....????? buachachachachachachacha... ukłony, e. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Slav Re: ŚWIEZY DOWCIP RAZ PROSZĘ IP: *.is.net.pl 18.12.03, 21:06 Nadchodzi wiosna. Misie budzą się w gawrze. Stwierdzają, że niedęwiedzice > jeszcze śpią, a ponieważ są dżentelmenami, nie budzą ich. No, ale jak to > chłopy... Budzi się w nich chuć i postanawiają, że warto by coś przelecieć. > A ponieważ niedęwiedzice nadal śpią, zabawiają się między sobą. W pewnym > momencie wpada zając, otwiera oczy ze zdumienia i ucieka w las. Jeden misio > mówi do drugiego: > - Jesteś szybszy. Złap tego pieprzonego zająca, bo to największy plotkarz w > lesie. > Misio goni go przez las. W pewnym momencie zajączek potyka się i wpada do > jeziora. Misiek wkłada swoją łapę do wody i szuka, szuka, szuka... Wyciąga > jednak tylko bobra: > - Nie widziałeś zająca? > - Utonął, ty pedale. Odpowiedz Link Zgłoś