denis_rosrabiaque
31.07.07, 10:35
Czasem zdarza się widzieć coś tak dziwacznego, że aż żal, żeby inni o tym nie
wiedzieli. Ja miałem coś takiego niedawno, więc postanowiłem się podzielić.
Kilka dni temu w hipermarkecie Tesco na Kabatach w Warszawie widziałem takie
oto zjawisko: młoda dziewczyna wchodzi do sklepu kompletnie pijana, w jednej
ręce ma wypitą mniej więcej w połowie flaszkę wódki Sobieski, a w drugiej
fantę na popitkę! Ochrona nie chciała jej wpuścić z wódką, więc wódkę
zostawiła w depozycie i ruszyła na zakupy (niestety, rozczarowała mnie, bo nie
kupiła już żadnego alkoholu, tylko jedzenie). Co ciekawe dziewczyna nie była
typem Dody czy innej dresiary, tylko wyglądała dość zwyczajnie i
inteligentnie, kojarzyła się raczej z biblioteką a nie piciem z gwinta na
ulicy.