chooligan
26.06.03, 10:51
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda Miała ciągłe kłopoty z jednym z
uczniów. Nauczycielka spytała, "Jasiu, o co ci chodzi?" Jasiu odpowiedział,
"jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie
a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w
trzeciej klasie!"
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy Jasiu
czekał w sekretariacie,nauczycielka wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację.
Dyrektor powiedział pani Magdzie ,że chciałby zrobić chłopcu test i jeśli nie
odpowie na żadne pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie
sprawiać więcej żadnych kłopotów.Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi
wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?" Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?" Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor uważając, że
trzecioklasista powinien znać odpowiedzi.
Dyrektor spojrzał na Panią Magdę i powiedział, "Myślę, że Jasiu może iść do
trzeciej klasy."
Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań?,Zarówno dyrektor
jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczeło :) )
Pani Magda spytała: "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa? Jasiu, po
chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?" Jasiu:"Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione,zaokrąglone,
smakowite i zawiera białawy płyn?" Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?"
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko, ale zanim zdążył powstrzymać
odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział. Jasiu: "Guma do żucia" Pani Magda: "Co
robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na dwóch nogach?" Dyrektor
ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać... Jasiu: "Podaje
dłoń".
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pytań z serii "Kim jestem?",dobrze?"
Jasiu: "OK". Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest
mi mokro wcześniej niż tobie". Jasiu: "Namiot" Pani Magda: "Palec wchodzi we
mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty. Jasiu: "Obrączka
ślubna" Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze,kapię. Kiedy
mnie dmuchasz, czujesz się dobrze". Jasiu: "Nos" Pani Magda: "Mam twardy
drążek. Mój szpic zagłębia się.Wchodzę z drżeniem". Jasiu: "Strzała"
Dyrektor odetchnął z ulgą, "Wyślijcie Jasia od razu na studia!
Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!"