Dodaj do ulubionych

Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 16:18
Pewnie skończyłoby się cięzką obrazą zony, bo jej dzisiejsza zupa
smakowała jak ścierka do podłogi ( kurpnik).
Obserwuj wątek
    • kochanica-francuza Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 09.12.07, 16:25
      ... było zrobić zupę samemu, to będzie smakować.
      • Gość: Nuna Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.pools.arcor-ip.net 09.12.07, 17:26
        Gdybym powiedziala : "dostalam tego kotka od Agnieszki"
        zamiast "uratowalam kociaczka przed groznym psem i nie moglam go tak
        zostawic na trawniku " zostalabym odeslana do kolezanki i nici z
        futrzaka :)
        • Gość: croyance Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: 86.29.154.* 11.12.07, 12:50
          Znajomy rodzicow opowiedzial kiedys taka historie. Przychodzi do
          domu, a tam kotek. Bandaz na glowie, plaster na nodze, corka
          zaplakana. Wydarzyl sie straszny wypadek, matka kociaka zginela na
          miejscu, ale kociak zostal tylko poturbowany (blizej
          niezidentyfikowana tragedia, samochod zdaje sie). Nie mozna go bylo
          tak zostawic, wiec go przyniosla do domu. Ojciec przejety, jasne,
          kotek moze zostac.
          Po jakims czasie odkryl, ze all bollocks, zaden wypadek, kot zdrowy
          jak rydz, corka przyniosla go od przyjaciolki. No ale juz zostal.
          • Gość: purify wiezienie IP: *.chello.pl 11.12.07, 14:40
            heh
    • czwarty.wymiar Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 09.12.07, 17:32
      Gość portalu: triffid napisał(a):

      > Pewnie skończyłoby się cięzką obrazą zony, bo jej dzisiejsza zupa
      > smakowała jak ścierka do podłogi ( kurpnik).

      A w jakich okolicznościach smakowałeś ścierkę do podłogi? ;)
      • Gość: t Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 22:10
        Przy stole, w kuchni.
      • jaka.to.melodiaa Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 10.12.07, 05:18
        hehe, dobre :)
    • clooney_g Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 09.12.07, 22:14
      mam pelne wyro, sorry...
      • bogdanekb Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 09.12.07, 22:50
        Rewolucje to najmniejsze piko...
        • Gość: Dżejms Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.07, 10:48
          wywalili by mnie z roboty...
          albo przynajmniej podali do sądu pracy za: BRAK SZACUNKU DLA PRZEŁOŻONYCH,
          AROGANCJĘ, NIE WYKONYWANIE POLECEŃ...

          jezuuuuuuuuuu, jakie ja ma głupie kierownictwo!!!
          nie, zebym był najmądrzejszy na swiecie ale przynajmniej nie robię innym krzywdy!
          • mario320 Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 10.12.07, 12:10
            Nigdy w zyciu.
            • sequndant Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 10.12.07, 12:38
              Ja zawsze mówię prawdę. <teraz tylko patrzeć jak mi nos rośnie> ;]
    • Gość: cromwell Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.48.jawnet.pl 10.12.07, 18:32
      ciekawe jakie konsekwencje masz za ciezka obraze zony

      czlowieku
      tracisz autorytet
      myslisz ze babocha nie zna smaku zupy

      nie musisz z mety robic awantury
      wystarczy jak stanowczo powiesz
      zupa byla do dupy;)

      w przeciwnym razie
      nigdy nie zapyta cie o zdanie
      felicjanie;)

      pzdr.
    • Gość: Niezapominajka Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.tkdami.net 10.12.07, 22:05
      moja bardzo dobra kolezanka dowiedzialby sie ze jestem zakochana w
      jej mezu
      moja szefowa dowiedzialaby sie ze mam ja za zero
      moja przyjaciolka dowiedzialaby sie ze sie z niej podsmiewamy ze od
      roku mowi o tym ze jutro przeprowadza sie do mieszkania narzeczonego
      i wciaz tego nie zrobila
      pewien facet dowiedzialby sie ze jest byl i bedzie najwieksza
      miloscia mojego zycia mimo ze w chwili obecnej jestesmy juz obcymi
      sobie ludzmi...
      siostra owegoz faceta dowiedzialaby sie ze w gruncie rzeczy
      utopilabym ja w lyzce wody za jej paskudny charakter ale ze wzgledu
      na jej brata udawalam przyjazn i czesto sie z nia spotykalam


      o matko...
      • Gość: klops Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.07, 20:50
        To Ty bidula ...tle sie dzieje, a Ty ...morda w kubel! ja mam
        inaczej - mowie prawde/ no nie kazdemu, ale mowie,bo ona jest nie
        tylko moja....po prostu. Jak ktos jest ku..szon, to jest ,,,i
        tyle.Nawet jesli on sam mowi, ze nie jast. Bo co ma mowic taki
        ku..szon?
    • ziarnko.pieprzu Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 10:34
      zawsze mówię szczerą prawdę, a różne reakcje są - ale normalka, że czasem prawda w oczy kole:] i to bardzo
      jednak lepsze to niż plątanie się w zeznaniach, fałsz i zakłamanie, które niektórzy nazywają "drobnym kłamstewkiem":]]]
      • ziarnko.pieprzu Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 10:37
        ach, no nie mam powodu by kłamać, bo kieruję swoim życiem tak, aby nie mieć nic na sumieniu i jest mi z tym dobrze

        wszystkim krętaczom mówię zdecydowane N I E
      • Gość: klops do kogos, kt Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.07, 20:57
        Admin ma Cie gdzies. I slusznie. Tylko Ci sie wydaje, ze
        jestes ...WIELKI!!! Jak innym np Olejnikowi, albo Giertychowi, albo
        Olejnik ,albo Andrusowi. Wielki to jest ...Holowka i Krzyzanowska,
        ale juz nie : SRODA,taka wariatka Szyszkowska, taki ch...j Piskorski
        i taka chra na leb Pitera. Tez : Marek Jurek i Doda i inne "nic" np.
        Miller i Kwas i zona i corka Kwasa i tez Woloszanski i Szczypiorski
        i Damiecki M /aktor/ i redakcja / nowa, bo wykosila Cezarego
        W/ "Twojego Stylu" i Zakowski i Meller i Lis i...
    • ziarnko.pieprzu Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 10:40
      nie wszystkim da się dogodzić, ale widzę , że ludzie lubią mamić się kłamstwami, wolą nie wiedzieć i wolą nie mówić dla podtrzymywania iluzji sielanki - tylko po co?
      w sumie sztuka polega na tym, aby szczerość połączyć z asertywnością
      • drzejms-buond Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 12:12
        ale tu chodzi nie tylko o to, by cały czas walić prawdę w oko.
        czasem milczymy,żeby komuś nie sprawić przykrości.
        bo cóż z tego,że powiem ci np.ze JESTEŚ BRZYDKA I SMIERDZISZ?
        czy to poprawi czyjeś życie?- nie! no to po co mówić prawdę?
        Powiem mojej dyrektorce,że nie umie planować ani zarządzać firmą?
        że jej działania są pełne kompleksów i braku logiki i co?
        Jak myślisz, będę miał pracę po takiej szczerej wypowiedzi?

        asertywność jest piękną sprawą ale nie zawsze skutkuje!
        we wszystkim należy znaleźć umiar i sens!

        • ziarnko.pieprzu Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 17:59
          bo cóż z tego,że powiem ci np.ze JESTEŚ BRZYDKA I SMIERDZISZ?
          czy to poprawi czyjeś życie?- nie! no to po co mówić prawdę?

          ja nie ma kompleksów, aby to na mnie wrażenie zrobiło, a ludzie różne rzeczy mówią i to zależy od tej osoby czy się tym przejmie

          a po co się przejmować?
          tu jest problem, że na siłę ludzie unikają walenia prosto z mostu, bo się boją

          kto kto ma równo pod sufitem umie przyjąć konstruktywną psychikę - jeśli rzeczywiście jest trafna, a jesli dana osoba uważa za nie słuszne jak ktoś jej wygarnie to się nie obrazi, a zapyta czemu tak sądzi i tyle

          ...

          obawa o to czy kogoś nie urażę i czy aby zaakceptuje to co komuś powiem mi sie kojarzy z postawą "przepraszam, że żyje" ;-)))
          • ziarnko.pieprzu Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 18:04
            coś mi się pomerdało:)))

            "kto kto ma równo pod sufitem umie przyjąć konstruktywną KRYTYKĘ"

            miało być

            szefowej nie trzeba wygarniać prosto z mostu, ale po co kłamać że świetnie robi, jak tak nie uważasz, to już lepiej nabrać wody w usta lub inaczej zacząć temat, podrzucić parę pomysłów - to jest asertywność - zrobić to delikatnie jak trzeba ale przedstawiać swoje poglądy

            ja mówię raczej o ewidentnym ukrywaniu prawdy, o fałszu, a jak Cię ktoś nie pyta, to nic mówić nie musisz - jest różnica

            bo jak szefowa pyta Cię wprost o to co sądzisz o tym a o tym to w tym przypadku fałszywe odgrywanie pupilka jest nie na miejscu...

            to mój punkt widzenia
            • drzejms-buond Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 12.12.07, 11:22
              ziarnko.pieprzu napisała:

              > coś mi się pomerdało:)))

              > szefowej nie trzeba wygarniać prosto z mostu, ale po co kłamać że świetnie robi
              > , jak tak nie uważasz, to już lepiej nabrać wody w usta lub inaczej zacząć tema
              > t, podrzucić parę pomysłów - to jest asertywność - zrobić to delikatnie jak trz
              > eba ale przedstawiać swoje poglądy
              >
              > ja mówię raczej o ewidentnym ukrywaniu prawdy, o fałszu, a jak Cię ktoś nie pyt
              > a, to nic mówić nie musisz - jest różnica
              >
              > bo jak szefowa pyta Cię wprost o to co sądzisz o tym a o tym to w tym przypadku
              > fałszywe odgrywanie pupilka jest nie na miejscu...
              >
              > to mój punkt widzenia
              >
              aaaaaaaaa! no to się zgadzamy w poglądach, tylko się nie zrozumieliśmy.
              : ]
        • Gość: karolcia.z.pracy Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.pub.dka.pl 12.12.07, 08:38
          właśnie. asertywność to nie sztuka mówienia całej prawdy i zawsze
          prawdy. ja kłamię, żeby poprawić komuś nastrój, żeby nie odpowiadać
          za swoje czyny, czasem z nudów, a czasem dla świętego spokoju.
          nie demonizuję kłamstwa, jest wielce pożyteczne i nieuniknione.
          • Gość: twoj.facet.z.pracy Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: 84.203.168.* 12.12.07, 12:17
            Karolcia, kamien spadl mi z serca... Dzis wieczorem wroce pozniej. Mam pilna
            narade w firmie ;-)
      • Gość: fanta Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 14:14
        Sorrry, ale życie jest sztuką kompromisów ( ze swiatem z samym sobą,
        z innymi) i musimy troszę wiedzieć, kiedy sciemnić.

        mnie na przykład do potęgi wkur.... czaki babcia mojej zony, która
        za kazdym razem, gdy dorwie się do rodzinnego albumu, to powtarza,
        ze jest najpiękniejsza na całym weselu, na całych imieninach, w
        całym kościele itd. nawet wtedy gdy obok stoi panna młoda. No i
        powiedziec jej: "Nieprawda! Kurcze, kobieto, masz 84 lata i
        wyglądasz jak pani Daubtfire!"

        Cos by to dało?

        • ziarnko.pieprzu Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 18:13
          ale ona to powtarza sama z siebie a nie oczekuje potwierdzenia czy zaprzeczenia

          wystarczy powiedzieć że nie chcesz już tego więcej słuchać, bo już wszyscy o tym zostali poinformowani wiele razy - bo to Cię wqrza, prawda? że cały czas o tym nawija

          proste
    • rikol Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 14:16
      To sam gotuj. Na pewno bedzie wszystkim smakowac. A przynajmniej tak beda
      deklarowac.
    • bogdanekb Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 14:41
      No, szlag by to wszystko trafil.
      • Gość: klex Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.07, 14:49
        no może nie wszystko, ale sporo, całkiem sporo...
    • tiuia Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 14:54
      Mój mąż byłby niemile zaskoczony z wiadomości, kim był mój były. Ale to
      przeszłość, a tej nie muszę i nie mam potrzeby opowiadać:>
      • Gość: Dżejms Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 15:17
        tiuia napisała:

        > Mój mąż byłby niemile zaskoczony z wiadomości, kim był mój były. Ale to
        > przeszłość, a tej nie muszę i nie mam potrzeby opowiadać:>
        >

        ale my chętnie posłuchamy...
        Kim był?
        :-P
        • tiuia Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 16:02
          Głównie frajerem;)
    • Gość: ja Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 14:57
      wtedy stracony przyjaciel - jakby sie dowiedział, że go kocham... wiem, jakby
      się to skończyło.
    • niewygodny Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 15:46

      Nic, nigdy nie byłoby już takie samo ;-)
    • Gość: acer100 Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.toya.net.pl 11.12.07, 16:12
      Ojciec mojego chłopaka/bardzo roztargniony człowiek ,ciagle w
      rozjazdach,delegacjach itd./jest przekonany,że ma pudla-psa.Na
      suczkę nie chciał się zgodzić,a do wzięcia była tylko sunia ,więc
      psina wabi sie Maks i wszyscy sa szczęśliwi.
      • Gość: ernestyna Qrcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 18:02
        Jak on taki roztargniony, to może ty się z dziewczyną spotyaksz a
        nie z chłopakiem?
        Gorszych bzdur nie slyszałam...
        • Gość: karolcia.z.pacy Re: Qrcze IP: *.pub.dka.pl 12.12.07, 08:50
          jezu przecież było, że ojciec...
        • Gość: chiton Re: Qrcze IP: *.toya.net.pl 12.12.07, 12:08
          Wypowiedz ernestyny nie spójna i bez sensu.
          • bujaka_jamajka Re: Qrcze 12.12.07, 12:58
            A według mnie, ernestynie chodziło o to, że skoro ten ojciec taki
            roztargniony to może nie zauważył, że ma córke tylko myśli, że to
            syn? Komentarz adekwatny do opowieści o suczce-Maksie
            • mlusca Re: Qrcze 14.12.07, 20:45
              Szkoda,że post ernestyny jest tak trudny do zrozumienia,że inny
              forumowicz musi tłumaczyć z polskiego na polski.
      • Gość: rur Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.07, 22:35
        DOSKONAŁE!!!!!!!!!!
    • Gość: SRR Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.07, 16:13
      apokalipsa
      • bogdanekb Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 20:53
        Gość portalu: SRR napisał(a):

        > apokalipsa -> popieram w 100 proc., bo :

        bo zupa to wlasnie ziarnko_pieprzu

        a i tak to ja gotuje...

        dlaczego nikt smialo nie wspomni o seksie ?
    • Gość: graf Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.07, 16:29
      Ja staram się mówić zawsze prawdę. Dzięki temu życie jest prostsze - w końcu
      jest tysiąc kłamstw i tylko jedna prawda.
      Co oczywiście nie oznacza że jak za kimś nie przepadam to wygarniam mu to przy
      każdym spotkaniu, czy też że opowiadam o wszystkich czynach, z których nie
      jestem dumny. Albo unikam odpowiedzi albo mówię prawdę.
    • chomalugma Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 17:48
      mamy z kolega wspolokatorem zwyczaj ze mowimy ludziom wprost, wszystko co o nich
      myslimy, wiemy albo to ze im koza z nosa wystaje. efekt? 95% roku nas nienawidzi
      ale 5% kocha. a znajomych i tak mamy po pachy.
      • mynia_pynia Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 18:06
        Kasia to ty ;) ???

        Uwielbiam takie osoby i to prawda że 95% was nienawidzi - czasem
        zastanawiam się dlaczego ???
      • Gość: baba_dosc_stara Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.lodz.mm.pl 11.12.07, 18:19
        Do chomalugma: człowieku, te 95% osób jest przekonanych, że ma w d.. to co o nich myślisz, nie sa w stanie może tylko zamknąć Ci gęby? Poza tym skad wiesz, że zawsze masz rację?
        • chomalugma Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 18:47
          nie, nie mam na imie Kasia :)
          teraz baba_: sadzac po reakcjach tych ludzi nie sadze zeby mieli to
          gdziekolwiek. zwyczajnie sie irytuja, oburzaja, parskaja i zgrzytaja zebami, ku
          naszej uciesze! a moze to ich bezsilnosc i to ze sami tak nie potrafia, tak ich
          zlosci? za co maja zamykac mi buzie? :> bo mowie to co mysle i nie czaje sie z
          tym niczym tygrys? i jeszcze jedno moje zdanie jest moja racja, mam ja zawsze.
          • juzush Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 20:32
            Jesteś zwyczajnym chamem, co ani nie chce ani nie umie zachować się
            odpowiednio do sytuacji.
          • Gość: Smok Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.07, 10:37
            Ciekawe co będzie jak ktoś w końcu w ramach rewanżu Tobie powie
            prawdę, swoją prwadę rzecz jasna, która dla niego jest jedyną
            słuszną. Ja zazwyczaj mówię prawdę i potem nierzadko tego żałuję.
    • ziarnko.pieprzu Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 18:21
      Ja bym zapytała jej czy jej smakowała, bo mnie jakoś nie bardzo, może mamy inne odczucia smakowe - nic wielkiego się do tego przyznać, rany...
      Przecież różne mamy gusta i nie we wszystkim trzeba się zgadzać dla świetego spokoju...

      No, ale widać to zależy od poczucia dystansu do wielu spraw. Ktoś kto się wszystkim przejmuje na pewno by się obraził, ale to jego problem..Nie wytrzymałabym z taką osobą, z którą musiałabym się obchodzić jak z jajkiem byle jej przypadkiem nie urazić...

      Może dlatego tak łatwo przychodzi mi mówić to co myśle.

      Ehh..dobra skończę tą pisaninę bo zbaczam z tematu a sama nie mam jakiego przykładu podać:]

      POZDR
      • Gość: cromwell Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.48.jawnet.pl 11.12.07, 18:56
        goscie jada po bandach
        przypomne ze chodzi o zwykla zupe;)

        od przeszlosci mozna sie odciac gruba kreska
        pozniej dzialac wg ustalonych zasad

        nie masz pomysla
        pozwolisz ze pomoge;)

        zalozmy ze krupnik faktycznie byl niejadalny
        niejadalny dla obu stron

        zalozmy ze kolo wciagnal porcje
        pochwalil zonke ze jest swietna kucharka

        zalozmy ze zonka w drodze rewanzu zaciagnela kola do lozka

        zalozmy ze po wszystkim kolo powiedzial
        jestes swietna kochanka;)

        po czym beknal zle trawionym krupnikiem
        wytarl fistacha w firanke
        i poszedl do swojej roboty;)

        pzdr.

      • moniowiec Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 12.12.07, 11:37
        czy tylko ty jadłeś tą zupę czy ona tez? jak nie smakowała - trzeba było doprawić lub stwierdzic ze wolisz o innym smaku. ja tez nie zawsze trafie w gusta męża, ale on nie robi z tego (ani ja) tragedii. przeciez nie mogłam np. wiedziec że nie lubi grochówki (ja lubię) iże każdy groszek trafi do mojego talerza? teraz wiem i robie inne zupy. on za to nie doczeka się pierogow ode mnie bo nie umiem a jego mama robi przepyszne i nigdy nie dojde do takiej perfekcji (chyba że kiedyś zacznę...). ale nie wszystkim można tak samo mówić prawdę. moja mama uwaza że mam beznadziejne meble, nawet na rocznice sprezentowała nam kasę "na meble". i co mam jej powiedzieć - mąż którego nie lubisz kocha te meble i nie chce ich zmienić (ja chce tylko odnowić)? więc ciągle mówię że jeszcze nie zdecydowaliśmy...
    • floo77 przypomniałbys jej co zrobiła ze zmywakiem ;)) 11.12.07, 18:58
      i pewnie byłaby Ci wdzięczna ;-))
      • Gość: Rangheros Re: przypomniałbys jej co zrobiła ze zmywakiem ;) IP: 65.197.200.* 11.12.07, 19:42
        Alez prosze bardzo....90% osob piszacych na forach internetowych to
        idioci..
    • Gość: dziadek Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.adsl.inetia.pl 11.12.07, 19:47
      Zupa niesmakuje, a na to moja.Niekochasz mnie.Więc zjadam zupę i nic nie
      mowię.Dlatego jestem gruby.
      • Gość: bełkot Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.leed.cable.ntl.com 11.12.07, 19:56
        pewnie dlatego Ja nie piszę na forach!! :P
        • Gość: klaun Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: 213.76.128.* 12.12.07, 15:48
          mam nadzieję, że to był twój pierwszy i ostatni raz
    • ciarek_z_kutna Przy urnie wyborczej mielismy odwage... 11.12.07, 20:48
      a teraz ?
    • thorgal_aegirsson Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 21:19
      seria katastrof...
    • bogdanekb Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę 11.12.07, 21:37
      ale, q, komu ?
    • vanilla.dream Pewnie zrobiłoby się jej przykro. Dlatego prawda 11.12.07, 22:45
      to często wyrządzanie krzywdy. I to w imię czego?
    • Gość: mw Re: Co by się stało, gdybyście powiedzieli prawdę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.07, 08:47
      gdybym powiedziała, co myślę o wychowywaniu w określony sposób
      dzieci, to obraza po wieki wieczne w rodzinie gwarantowana. a
      zreszta - i tak sie obrazili ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka