Dodaj do ulubionych

jakby sklonowali Chrystusa...

22.09.03, 17:40
... to co by bylo? ;)
pominmy problemy typu brak pelnego kodu genetycznego lub falszywosci calunu
turynskiego, albo niemozliwosci odwzorowania osobowosci czlowieka
klonowanego... gdyby sie po prostu wszystko udalo i wyszedlby chrystus taki
jaki byl... no, wlasnie, to jaki by byl?;)

pzdr:)
Obserwuj wątek
    • the_dzidka Proszę bardzo, jak znalazł 22.09.03, 20:53
      > gdyby sie po prostu wszystko udalo i wyszedlby chrystus taki
      > jaki byl... no, wlasnie, to jaki by byl?;)

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34467,1675453.html
      • beannshie Re: Proszę bardzo, jak znalazł 23.09.03, 22:14
        czytalam - i wlasnie stad nasunelo mi sie to pytanie - co WY o tym sadzicie;)

        pzdr
        • luksusowy_yacht Re: Proszę bardzo, jak znalazł 24.09.03, 11:26
          pewnie udzielałby się w jakimś chrześcijańskim zespole hip hopowym i
          występował na koncertach z arką noego, albo zostałby dziennikarzem RM.
          • b.jaga Re: Proszę bardzo, jak znalazł 24.09.03, 11:36
            Zostalby przydroznym kaznodzieja, bo by go do supermarketow nie wpuszczali..
            ____________________________
            Najlepsza ze wszystkich strategii to.. wygrac bez walki
    • nauma Re: jakby sklonowali Chrystusa... 24.09.03, 11:52
      Jakby dziś ktoś zaczął głosić, że jest Synem Bożym, to by go po prostu zamknęli
      w Tworkach
    • garg_ul Re: jakby sklonowali Chrystusa... 24.09.03, 20:13
      Chyba już o tem książkę ktoś napisał, co by było ;P Vidal bodajże. A btw, te
      spece od klonowania miały stronę pod www.clonejesus.com Ale już nie
      mają ;))
      ______________________________________
      Bądź altruistą - szanuj egoizm innych!
    • Gość: Palnick Wygląda na to, że Jezus był klonem... IP: *.stenaline.com 25.09.03, 00:09

      Urodzony samodzielnie przez mamusię.
      W tamtych czasach objasniac komuś co to klonowanie było zbyt trudnym zadaniem.
      Powiedziano wiec maluczkim, że maczał w tym palce (członki) Bóg.
      Józek miał stac z boku i czekać czy klon sie urodzi. Udało się. Choc jak
      mówia ewangelisci (Marek 3:21) rodzina i przyjaciele obawiali sie czy Jezus
      nie jest przykładem postradania zmysłów!
      Mogłoby to znaczyć, że eksperymentowanie z klonowaniem jest istotnie ryzykowne.
      No ale cóz złego sie stało?
      Jedni powiedzą, że Jezus rozpoczał pasmo pozytywnych zdarzen, inni ze same
      nieszcześcia.
      Czy racje ma bp. Zawitkowski twierdzac że: " tam gdzie polityka (siła wyzsza)
      decyduje o narodzeniu człowieka tam nie ma rodzinnej miłosci, tam zaczyna się
      cywilizacja śmierci"?
      Moze miec!
      Jezus wielokrotnie zwracał sie do matki swojej z pogardą. Raz nawet, podczas
      wesela w Kanie Galilejskiej zapytał nieomal: "kobieto, kimże ty dla mnie
      jesteś"? Wskazywałoby to na głeboka erozje uczuc rodzinnych u klonów.
      Nigdzie w ewangeliach nie ma sladu nawet zwykłej rozmowy Jezusa z Józefem
      (ojcem/ojczymem). Oj nie kochał swoich bliskich Jezus!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka