Gość: ZED
IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl
13.01.02, 22:58
Podczas polowania, myśliwy wypatrzył pięknęgo łosia. Podszedł go i wymierzył.
Stanął jednak na patyczku..trzask - łoś drgnął i kula, miast przeszyć serce
odstrzeliła mu jaja. Huk, ból - łoś mknie przez knieje ile sił - gdy skończył
bieg, znalazł się na zalanej słońcem polanie, na której wylegiwała się
zachwycającej urody klępa (samica łosia). Spojrzała na samca i zagadnęła -
Witaj przystojniaku! - jestem Łania - Łania Wielka Cipa a Ty?
- A ja jestem ... łoś - po prostu łoś.