stephanie.plum
30.11.23, 15:10
idealny, by prowadzić regularne, codzienne marszobiegi w terenie.
dzięki niemu mogłam pływać, dopóki nie wzięły mrozy (bo zawdzięczałam mu solidną rozgrzewkę), dzięki niemu mamy super motywację, by ruszyć cztery litery przy każdej pogodzie, a ja nawet schudłam solidne 3 kg!
tyle tylko, że powinnam się mu odwdzięczyć, i wytrenować jego.
gdy do nas trafił, był niespełna pięciomiesięcznym szczeniakiem. i niezwykle bystrym.
miałam wrażenie, że nauka nowych komend i wypełnianie ich sprawia mu autentyczną przyjemność. właściwie w jeden dzień opanował "siad", "zostań", "do mnie".
ale niestety, teraz jakby w ogóle przestał sie słuchać.
wydaję komendę, a on tylko patrzy, a potem robi swoje.
gdzieś leci, choć kazałam zrobić "siad". skacze, żuje skarpety, kradnie buty!
muszę się wziąć w garść i pracować z nim, ale sama, nie w jakiejś psiej szkole.
przydałyby mi się porady, albo jakiś polecony podręcznik pracy z psem.