stephanie.plum
26.10.23, 13:13
wystarczy, że pójdę w krzaki czy na łąkę, a potykam się dosłownie o kanie. czubajki.
mam w tej chwili w domu ze 20 wielkich kapeluszy, a tyle nie przejemy. mam taki mglisty (nomen omen) pomysł, żeby zrobić "flaczki" i zamrozić, ale nie wiem, czy wyjdą dobre.
co byście zrobiły z nawałem kań? to dopiero początek, młodych rosną setki, aż mam nadzieję, że wyzbiera kto inny...