Dodaj do ulubionych

na czym jadą pomidory?

IP: *.toya.net.pl 15.12.08, 16:05
Na czym jadą pomidory?
Od dwóch tygodni leży sobie na parapecie kuchennym pomidorek. Nic mu nie jest,
nie spleśniał, wygląda cały czas tak samo. Dlaczego ogórki kiszone umarły po
dwóch dniach?
Jakieś teorie?
Obserwuj wątek
    • Gość: Bakemono Re: na czym jadą pomidory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 16:31
      Na rowerku z małym napędem odrzutowym. Są dzięki temu takie szybkie, ze bakterie
      i pleśnie nie mogą ich dogonić. Ogórki co prawda mają bardziej pływowy kształt,
      ale za to nie wyrabiają na zakrętach.
      • Gość: Bakemono Re: na czym jadą pomidory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 16:35
        OOOpływowy.
        • Gość: bell Re: na czym jadą pomidory? IP: *.toya.net.pl 15.12.08, 16:40
          A te rowerki, to gdzie one mają?
          Bo ja nie zauważyłam.
          Poza tym moją ukochaną 15 letnia Gazelkę mąż wywiózł na zimowisko, syna rowerek
          też.
          • Gość: bell Re: na czym jadą pomidory? IP: *.toya.net.pl 15.12.08, 16:42
            A mają amorki?
            • Gość: Bakemono Re: na czym jadą pomidory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 16:48
              Amorki, naturalnie. Jak to bywa z istotami tego typu, nie zawsze je widać, ale
              pomidory nie od dziś uchodzą za afrodyzjak - to właśnie robota amorków.
              • the.ctphr Re: na czym jadą pomidory? 15.12.08, 19:04
                ...i tak powstała zupka Amore Pomidore.
          • Gość: Bakemono Re: na czym jadą pomidory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 16:45
            wbudowane do środka. Rozkrój pomidora, od razu widać dwa kółka...
            • Gość: 3,14-Roman Re: na czym jadą pomidory? IP: *.eranet.pl 03.01.09, 20:56
              A żeby tylko kółka... niektóre warzywa/owoce mają podręczny zapas
              trucizn i mat. wybuchowych. Weźmy takiego huncwota, granata.

              --
              "Nie trącaj, bom pjany"
    • Gość: 3,14-Roman Nie, żebym Cię straszył, ale... IP: *.eranet.pl 15.12.08, 19:54
      UWAŻAJ!!! Sprawdź czy pomidor ma oczka. I czy ma zęby. Bo to może
      być taki krwiożerczy pomidor. Będziesz spał, a ta kanalia wzbije się
      w powietrze i przegryzie Ci tętnicę szyjną. I wtedy: GAME OVER!!!

      Krwiożercze pomidory atakują Polskę. Walczmy z nimi!!! Obywatele,
      obywatelki, rodacy. Stoimy w obliczu kryzysu. Wróg, wróg ze
      zdradzieckiego Zachodu atakuje nas. Siły laicko-masońskie knują
      spisek przeciwko nam, Polakom. "Unia Brukselska, śmiercionośna,
      groźna, wielka, nierządnica europejska, niczym sfora wilków szczeka"
      • Gość: winona Re: Nie, żebym Cię straszył, ale... IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.08, 20:10
        A tak poza tym to wszystko w porządku ?
      • Gość: Bakemono Re: Nie, żebym Cię straszył, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:26
        Attack of the killer tomatoes!
        Attack of the killer tomatoes!
        They'll beat you, bash you,
        Squish you, mash you
        Chew you up for brunch
        And finish you off for dinner or lunch!

        They're marching down the halls
        They're crawling up the walls
        They're gooey, gushy, squishy, mushy
        Rotten to the core
        They're standing outside your door!

        Remember Herman Farbage
        While taking out his garbage
        He turned around and he did see
        Tomatoes hiding in his tree
        Now he's just a memory!

        I know I'm going to miss her
        A tomato ate my sister
        Sacramento fell today
        They're marching into San Jose
        Tomatoes are on their way!

        The mayor is on vacation
        The governor's fled the nation
        The police have gone on strike today
        The National Guard has run away
        Tomatoes will have their day!

        Attack of the killer tomatoes!
        Attack of the killer tomatoes!
        They'll beat you, bash you,
        Squish you, mash you
        Chew you up for brunch
        And finish you off for dinner or lunch
        Lunch, lunch
        Dinner or lunch, lunch, lunch
        Dinner or luuuuuunch
        • Gość: Bakemono Re: Nie, żebym Cię straszył, ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 20:29
          (i tak powstała zupka diabolo pomidoro)

    • Gość: 3,14-Roman Jak pan może, panie pomidorze!!! IP: *.eranet.pl 15.12.08, 21:15
      Pan pomidor, siedzi na parapecie
      I chce wojnę wywołać na świecie.
      "Jak pan może,
      Panie pomidorze?!"

      Oburzyło to fasolę:
      "A ja panu nie pozwolę!
      Jak pan może,
      Panie pomidorze?!"

      Groch zzieleniał aż ze złości:
      "Że też nie wstyd jest waszmości,
      Jak pan może,
      Panie pomidorze?!"

      Rzepka także go zagadnie:
      "Fe! Niedobrze! Fe! Nieładnie!
      Jak pan może,
      Panie pomidorze?!"

      Rozgniewały się warzywa:
      "Pan już trochę nadużywa.
      Jak pan może,
      Panie pomidorze?!"

      Pan pomidor zawstydzony,
      Cały zrobił się czerwony
      I, choć ułańską miał fantazję,
      wnet odwołał swą inwazję.
    • Gość: 3,14-Roman Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.eranet.pl 15.12.08, 21:28
      Rozumiem Twój problem i doskonale zdaję sobie sprawę, że odczuwasz
      niepokój. Jednak nie powinieneś się tym zadręczać. Zaufanie między
      pomidorem a jego właścicielem to esencja związku. Kiedy tego
      zaufania brak, pojawia się smutek, rozżalenie, czasem gniew. Targają
      wtedy człowiekiem (i pomidorem) silne emocje, łatwo wypowiedzieć
      słowo, które zrani na zawsze. Nie tłum w sobie negatywnych emocji,
      lecz przygotuj się do uczciwej rozmowy. Przedtem jednak zastanów
      się, co właściwie chcesz wyrazić i w jaki sposób to najlepiej
      zrobić. Wypisz na kartce swoje argumenty.
      Unikaj agresji, nie wartościuj, nie porównuj. Tekst "bo ogórki, to
      umarły po dwóch dniach", zaowocuje b.silną negatywną reakcją
      pomidora. Trzymaj się.

      Pozdrawiam i mam nadzieję, że wszystko się ułoży.

      (chociaż znając życie to pomidor, jako członek czerwonej hołoty,
      zaśmieje Ci się w twarz i na wszelkie pytania odpowie: "Pomidor".)
      • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 16.12.08, 09:09
        Nie przyznałam mu się, że rozmawiam o nim na forum. Ale on chyba coś wyczuł, bo
        ewidentnie zmienił swój stosunek do mnie. Umarłe ogórki leżą obok niego, może to
        był błąd?
        Myślę, że 3,14-Roman będzie sam musiał przeprowadzić sesję terapeutyczną.

        P.S. Dlaczego zwracacie sie do mnie w rodzaju męskim? Pisałam wcześniej o mężu i
        dziecku :)
        Dzięki za dobre rady!
        • aniaa80 Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! 16.12.08, 20:28
          Gość portalu: bell napisał(a):

          > Nie przyznałam mu się, że rozmawiam o nim na forum.

          Jeśli nie jest to nic złego to raczej jest to coś konstruktywnego jeśli ma na
          celu pomoc komuś. Ale jak to jest odbierane- każdy dobrze wie:(
      • luci-fer Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! 16.12.08, 14:05
        Czad:DD i to sie nazywa profesjonalna odpowiedź:)

        IMO on zyje własnym życiem i nmikt ani nic nie ma wpływu na jego samopoczucie:)
        Nie chcesz kochana wiedzieć czym on się szprycuje- straciłabyś do niego
        szacunek. Ja sie moge domyślać co ma w żyłach:D
        • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 17.12.08, 13:46
          Sprzątnęłam mu spod nosa (?!) umarłe ogórki i wydaje mi się, że się do mnie
          uśmiechnął...
          Poza tym, duża część wczorajszego wieczoru spędził w towarzystwie mojego psa (o
          czymś sobie gaworzyli). Może pies postanowił zastosować PSYchoterapię?
          P.S. Na tym samym parapecie stała psia micha, w której stygło psie żarcie, ale
          to chyba nie ma nic do rzeczy.
        • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 18.12.08, 11:37
          A ja właśnie chcę wiedzieć, co on ma w żyłach, bo się robią zmarszczki, a jemu nie!
          • Gość: vifxen Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.wroclaw.mm.pl 18.12.08, 16:58
            a kogo bardziej lubisz - Pomidorka czy zdechłe ogórki?
            bo może w Twoich do niego uczuciach pies pogrzebany... choć Twojemu
            pieskowi dużo szczęścia życzę
          • tami-lla Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! 18.12.08, 17:40
            Kochana, takie sterydy że Tobie po nich wszystko co możliwe spuchnie, a efekt
            mizerny:)

            Wiesz, istoty takie jak on, nie potrzebują dużo bo i małe są, ty zapodając dawkę
            dla poziomu człowieka-możesz żałować:) proponuje botoxik i efekt murowany!
            • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 19.12.08, 10:04
              Jak biust też spuchnie (na stałe i bezboleśnie), to ja chcę!!!!

              Botox? Hmmm, a jak będę wyglądać Jak Bardzo Ekspert od Mody -Pajacyków, czy jak
              on tam ma?

              P.S. Pies po rozmowie z pomidorem zachowuje się jak najnormalniej; tzn. non stop
              śpi, przemieszczając się z tapczanu na tapczan, wigor odzyskuje na dźwięk smyczy.
              • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 19.12.08, 10:11
                Bardzo Znany miało być!
                • Gość: mifi Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.biotech.ug.gda.pl 19.12.08, 16:17
                  pomidor jest zabezpieczony sprajem na robale.
                  • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 19.12.08, 16:26
                    tzn? LSD,DDT, IXI,THC...
                    • Gość: mifi Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.biotech.ug.gda.pl 19.12.08, 16:37
                      LSD.
                      Wielkiego miecza świetlnego i smoka łypiącego groźnie zza pleców wszystkie
                      robale się boją.
                      • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 19.12.08, 20:00
                        To o smoku gaworzył z moim pieskiem?!
                        LSD w biuście jakoś mi nie leży ;)
                        • Gość: mifi Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.biotech.ug.gda.pl 19.12.08, 21:10
                          jeśli pies też jest pryskany LSD, prawdopodobie obaj planują napad NIE na Twój
                          biust ;)
                          • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 19.12.08, 21:28
                            Ło matko!
                            Ja tam nie wiem, czym pies się pryska.
                            Sama go pryskam tylko środkami kleszczo-pchlo bójczymi ( ale być może, że ten
                            spryskiwacz zawiera w sobie 3 literki ) d. DDT
                            • aniaa80 Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! 20.12.08, 14:42
                              DDT- dichlorodiufenylotrichloroetan
                              ?:)
                      • aniaa80 Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! 20.12.08, 14:17
                        Gość portalu: mifi napisał(a):

                        > LSD.
                        > Wielkiego miecza świetlnego i smoka łypiącego groźnie zza pleców wszystkie
                        > robale się boją.

                        a pac-mana także?:) Miecz świetlny jednak zrobiłby większe kuku hihi:))
                        • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.toya.net.pl 30.12.08, 09:48
                          Mija czwarty tydzień żywota pomidorka na parapecie. Nie wykazuje żadnych oznak
                          zmęczenia.
                          NO NA CZYM ON JEDZIE?!
                          • Gość: 3,14-Roman Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 30.12.08, 20:20
                            Chyba jednak do akcji będę musiał wkroczyć ja, Przedstawiciel Biura
                            Rzecznika Praw Roślin z Rodziny Psiankowatych w Polsce południowej.
                            Czy możemy więc zorganizować sesję terapeutyczną dla imć Pomidora?
                            Czy mogę poprosić o dostarczenie pomidora tu, przed ekran? Jeśli nie
                            jest to możliwe, proszę o zadanie pomidorowi paru pytań:

                            1) Skąd pochodzi i jak wyglądała plantacja na której dorastał? Jak
                            wyglądały jego relacje z innymi pomidorami? Jak przebiegał jego
                            rozwój? Być może Twój pomidor rozwijał sie wolniej/szybciej od
                            swoich rówieśników i to utrudniło mu kontakty z nimi...
                            2) Czy nie czuje się samotny? Może znalezienie mu partnera do
                            dyskusji zakończyłoby problemy? Czy posiada swoje konto na jakimś
                            portalu społecznościowym?
                            3) Czy może przeżył jakąś traumę podczas transportu albo w miejscu
                            sprzedaży? Może cena jego była za niska, co spowodowało silne
                            niedowartościowanie i w następstwie, rozpaczliwą chęć udowodnienia
                            swojej przydatności do spożycia?

                            Następnie niech pomidor wypełni krótki kwestionariusz:
                            1. Jak oceniasz swoje kontakty z właścicielką?*
                            2. Czy utrzymujesz kontakt z innymi warzywami? TAK/NIE
                            3. Jeśli odpowiedziałeś/aś twierdząco na pytanie 2, to jak te
                            kontakty oceniasz?*
                            4. Czy czujesz się samotny/a? TAK/NIE

                            *ocenić w skali 0-5, gdzie 5-idealnie
                            • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.09, 13:38
                              1. Niewiele opowiedzial mi o swoim dziecinstwie... Mowil tylko, ze
                              czul sie wyobcowany, poniewaz wisial na ostatniej galazce i
                              wspolrosnacy nasmiewali sie z niego, ze taki zielony i wiecznie na
                              haju (wdychal najwiecej nawozow sztucznych.
                              2. Ostatnio zauwazylam, ze prowadzi ozywione dyskusje z drzewkiem
                              cytrynowym rosnacym w doniczce obok niego. Uslysaszalam, jak cytryna
                              mowila:
                              - I wlasnie mialam wyladowac w herbacie, jako dodatek, kiedy....
                              3. Napomknal, o tym, ze zapisal sie do portalu Nasza Szklarnia, ale
                              poniewaz przezywali go Keczup, to nie przyjmuje zaprosin do
                              znajomych.
                              • Gość: bell Re: Nie obgaduj go na forum, porozmawiaj z nim!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 12:22
                                Nie doczekal analizy psychotestu.
                                Niniejszym zawiadamiam, ze po 5 tygodniach na parapecie
                                POMIDOR UMARL...
                                • Gość: 3,14-Roman Pomidor nie doczekał... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 12.01.09, 18:34
                                  :"(
                                  Brak mi słów. Nawet nie wiem, co powiedzieć.

                                  Zapalmy świeczkę.
                                  [*]
                                  • Gość: bell Re: Pomidor nie doczekał... IP: *.toya.net.pl 12.01.09, 19:42
                                    zapalmy...
                                    świeczkę ?!
                                    • Gość: 3,14-Roman Re: Pomidor nie doczekał... IP: *.eranet.pl 12.01.09, 19:49
                                      Trzeba uczcić pamięć pomidora. Musisz się z nim właściwie pożegnać-
                                      to być może pomoże ukoić ból.
                                    • Gość: 3,14-Roman Re: Pomidor nie doczekał... IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 29.03.09, 23:32
                                      Lepiej późno niż wcale
                                      http://i40.tinypic.com/2556qa8.gif
    • Gość: Walduś Re: na czym jadą pomidory? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.09, 21:19
      Pomidory w mojej kuchni po usłyszeniu
      wysoce niestosownego pytania:

      na czym jadą pomidory?

      zaczerwieniły się ze wstydu ;)
    • Gość: 3,14-Roman Mamma mia! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 16.08.09, 00:19
      A mojemu pomidorowi coś takiego dziwnego z boku wyrosło? Myślicie, że to inwazja kosmitów?
      • Gość: 3,14-Roman Re: Mamma mia! IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 07.09.09, 23:49
        Ogrzebuję ten wątek, patrzcie, co jest na głównej! To jakaś inwazja!

        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/cc/ac/052v/k6MTnjsBoWaDAWt3hB.jpg
        • Gość: bell Re: Mamma mia! IP: *.toya.net.pl 08.09.09, 16:50
          Wiesz, jakoś cóś podobny do tego mojego r.i.p. wspominanego wyżej?
          Może rodzina?
          Namów psa, żeby z nim porozmawiał.;)
          • 3.14-roman Re: Mamma mia! 08.09.09, 17:02
            Obok tematu: a w sumie to R.I.P można przetłumaczyć też na inny sposób: poza "Rest in peace" może to znaczyć "Rot in pieces", co chyba pasuje do pomidora.

            Myślę, że to jest jedna wielka rodzina, ale chyba możemy być na tropie jakiejś grubszej afery. Krwiożercze pomidory atakują Polskę!
    • Gość: wasilij na nikotynie IP: *.ru 16.08.09, 00:24
      powaga, sladowe ilosci tego zwiazku sa tam obecne, kazdy palacz na glodzie to
      odczuwal czesto nieswiadomie, bo pomidory podtrzymuja uzaleznienie chemiczne ;>

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka