Dodaj do ulubionych

Nabijanie emerytów w butelkę

IP: *.chello.pl 24.02.09, 23:18
Zaczyna to być śmieszne bo w końcu ile można dawać się nabierać.
Rozumiem kiedyś, gdy takie sztuczki były nowością. Dzwon
rezonansowy - właśnie wcisneli to moim znajomym jak byli w
uzdrowisku. W opinni prowadzących pokaz to jest normalnie cud który
uleczy każde schorzenie od żylaków po prostatę i kurzajki, krawaty
wiąże, usówa ciąże normalnie. Dobrze że udało się zwrócić, ale ile
nerwów. Oczywiscie cena ok 3 tys rozłożona na dogodne raty. w
rzeczywistości kamizelka z wszytym trzęsącym się pizdrykiem made in
china. Oczywiście przed zakupem "kamzioły" potencjalne ofiary
zostały zanęcone: małzeństwa za samo przyjście dostawały
dwa "szwajcarskie" zegarki. W trakcie prezentacji prowadzący zadaje
pytania rodem z audio tele i mało nie sika po nogach ze szcześcia że
pani w 2 rzędzie tak ładnie odpowiada (no i pani z 2 rzędu jest
załatwiona)Cudowna odpowiedź - krzyczy pan prowadzący w ekstazie- i
wręcza oszołomionej babie żelazko (warte pewnie ok 20 zł na bazarku)
Baba mało nie sika po nogach ze szczęścia, ale co to pan wręcza
drugie żelazko - niby że będzie na prezent, a jak pani dobrze
odpowie na następne pytanie to jeszcze dostanie pani komplet 20
najostrzejszych na świaecie noży do cebuli. Pani odpowiada, zostaje
zasypana pudłami, ale co to - jest konkurs- każdy z uczestników
dostaje kopertę, w jednej z nich jest kończynka która upoważnia do
700 zł upustu na kamizelkę. Wygrywa oczywiści epani ze stsem
prezentów, jeszcze tylko kilka formalności i pani (wraz z ogłupiałym
mężem) podpisuje umowę na chińską kamizelkę za 3 tys na ogodne raty
oczywiście. Pani wychodzi z pokazu z 2 żelazkami 20 nożami 2
zegarkami i ch...wie z czym jeszcze. Wraca do pokoju i zaczyna się
zastanawiać po co jej to wszystko. No ale umowę podpisała. Po
nieprzespanej nocy pani prubuje się skontaktowac z firmą,
prowadzacym albo z kimkolwiek, ale wszyscy jak kamień w wodę.
Na szczęście udało się wszystko oddać ale ile przy tym nerwów.
A ja się mało nie popłakałam ze śmiechu słuchając z jakim przejęciem
znajoma opowiada o zdobytych "nagrodach"
Obserwuj wątek
    • Gość: Julka Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.02.09, 23:52
      Dlaczego emerytów? Na prezentacje chodzą ludzie w różnym wieku.
      Chodzi też czasami moja mama, w wieku emerytalnym ale nie emerytka.
      Chodzi, bo prosi ja o towarzystwo jakaś koleżanka. Moja mama albo
      jest na tyle biedna, albo asertywna ale nigdy nic nie kupiła. Czasem
      jakąś bzdurkę przyniesie, czasem ją wymasują a czasem nawet ją
      wylosują i dadzą coś ekstra.
      I wiecie co? Nawet mnie kiedyś mama namówiła na taka prezentację.
      Dawali jakieś płyny do prania wełny.
      Ale najlepsze były teksty na przystanku autobusowym: "a co miałam w
      domu siedzieć? Trzeba czasem do ludzi wyjść" to odnośnie obecności
      na prezentacji.
      • drzejms-buond Re: Nabijanie emerytów w butelkę 25.02.09, 09:37
        niestety, to nie jest śmieszne.
        chociaż...niby każdy ma wolna wolę
        więc MOŻE ale nie musi...kupić
        niestety firmy bazują na ludzkim POWINIENEM!

        bożżżżż, czego ci moi sąsiedzi nie kupują...potem przychodzą sie chwalić okazjami...

        ostatnio na jedną z pogadanek zaprosili pana mówiacego PO NIEMIECKU
        -towar, ktory wcześniej nie szedł- teraz idzie JAK WODA.
        norrrrmalnie potok..NIAGARA!
        wystarczy zatrudnić do prezentacji "fachowca z zagranicy"
        bo przeca zagraniczne jest lepsze

        !
        ;]
        • ldmochowski Re: Nabijanie emerytów w butelkę 28.02.09, 12:45
          Naiwnych nie sieją...
      • Gość: stacho Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 13:39
        To nachalne nagabywani ludzi nie tylko emerytów spotyka się wszędzie na ulicy targowisku nawet pod kościołem . Najbardziej upierdliwi nagabywacze przez telefon na szczęście jest możliwość odłożenia słuchawki.
        • Gość: ja Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.09, 14:07
          całe szczęście, ze jest taka możliwość, bo ja mam takich telefonów
          kilka razy dziennie. Masakra
          • Gość: 4g63 Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: 213.77.0.* 27.02.09, 15:39
            jedni tacy czarni nagabują i sprzedają nadzieję od 2tys lat. zacznijmy może od podstaw niszczyć to zło?
            • czysty_jogurt Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 23:42
              Nikt Ci NADZIEI NIE sprzedaje.
              Wybor jest TWOJ.
              • Gość: Hagi do Agi - a wiesz co to słownik? IP: *.icpnet.pl 28.02.09, 07:26
                są błędy które mogę zrozumieć, jednak jak czytam takie kalectwo
                językowe to mnie zalewa. Skończ podstawówkę i wtedy wróć na forum
    • intervention Re: Nabijanie emerytów w butelkę 25.02.09, 10:47
      Najbardziej w tym poscie rozśmieszyły mnie słowa: opinni, usówa,
      stsem, prubuje. Nie to żebym się czepiał :)
    • Gość: szev Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: 84.40.217.* 25.02.09, 10:55
      Opowieść mrożąca krew w żyłach!

      "(..) każdy z uczestników dostaje kopertę, w jednej z nich jest kończynka "
      • Gość: 3,14-Roman Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 25.02.09, 17:45
        Pewnie tą prezentację organizowała rodzina Addamsów.
    • Gość: kapitalista Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.pvv.ntnu.no 25.02.09, 19:07
      Slownikow nie dawali? Albo pirackiego worda? Nawet przegladarka ma autokorekte.
      Naiwnosc nie zna wieku, ale zdziecinnienie to najczesciej domena skrajnosci
      (dzieci, starcy). Ci jak na zlosc kasy maja malo.
      • clooney_g Re: Nabijanie emerytów w butelkę 25.02.09, 19:45

        Siedzialem z kumplem w knajpie uzdrowiskowej, popijalismy wodeczke. Nagle - popoludnie sala zaczela sie zapelniac, po kilku minutach brakowalo miejsc. Kelnerka przed kazdym gosciem zaczela rozkladac porcje kawy - na sali szmerek...Na podium wstepuje gosc i zaczyna zachwalac jakies lecznicze koce, cos circa 2-3 tys. sztuka...
        Gdzies z glebi sali tubalny glos : "- Panie, na afiszu napisano,
        ze dla wszystkich duza paczka kawy, nie jakas saszetka cappucino !"
        I po chwili damski sopran "- A za wode to co, pewnie mam zaplacic ?"
        No i nastepuje seria coraz glosniejszych pretensji, po czym
        Tubalny nawoluje wszystkich do wyjscia, bo z oszustami interesow
        nie nalezy robic ! Sala pustoszeje, na nic nawolywania prezentera.
        My chichramy, zamawiamy jeszcze po kolejce. Po chwili do naszego
        stolika podchodzi nieszczesny prezenter z literatka wodki w reku.
        " - Ku*wa, cholery znowu cala kawe podpie*dolili !".
      • Gość: plastek Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.zdnet.com.pl 27.02.09, 22:50
        Gość portalu: kapitalista napisał(a):

        > Slownikow nie dawali? Albo pirackiego worda? Nawet przegladarka ma autokorekte.
        > Naiwnosc nie zna wieku, ale zdziecinnienie to najczesciej domena skrajnosci
        > (dzieci, starcy). Ci jak na zlosc kasy maja malo.


        a Twoja przeglądarka z autokorektą widocznie nie widzi polskich znaków mądrusiu. Najpierw rób sam dobrze a potem zwracaj uwagę innym.
    • jurek.powiatowy Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 11:06
      To nie jest nabijanie emerytów w butelkę. Tak nabija się wszystkie osoby chore,
      które w poszukiwaniu poprawy zdrowia, wierzą we wszystko. Tam gdzie medycyna
      konwencjonalna nie jest w stanie pomóc, tam zaczyna się magiczna wiara w cuda.
      • Gość: wiejska baba jaki klient taki towar.....uffff zgroza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 11:27
        na początku 90 lat sprzedawano nowobogackim-albo takim ktorzy
        chcieli nimi byc - mieszkania nad morzem Sródziemnym....ale bylo
        pieknie, zjazdy całodniowe w stolicy, fajerwerki , pranie mozgu
        itd....a potem kasa i ....KOPA W D, to byli ludzie zdrowi i tez dali
        sie naciągac.Naciąganie chorych na wszelkie badziewie to swinstwo,
        cynizm ludzki jest wielki.
    • Gość: małpajedna Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.is.net.pl 27.02.09, 12:01
      Trzy lata temu byłam w sanatorium w Kołobrzegu.
      Codziennie przed wejściem do jadalni, przed śniadaniem, stały panienki i
      wciskały każdemu zaproszenie na spotkanie promocyjne różnych wyrobów
      "leczniczych" : koce wełniane, magnetyzery, opaski lecznicze, posciele
      lecznicze, jakies napoje, tabletki itp. Wszystko za zgodą dyrekcji sanatorium.
      Pogoda była jak marzenie, po zabiegach dreptałam na plażę, a moja
      współlokatorka na pokazy. Przynosiła : zegarki, budziki, jakieś kubeczki,
      zakupiła magnetyzer (na raty), koc wełniany i podpisała wstępną umowę na pościel.
      Dodam,że to ja jestem emerytką a tamta pani pracuje w stolicy w dużym domu
      towarowym.
    • Gość: reanault_55 Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.09, 12:08
      ORTOGRAFIA!!!!!!!!Bosze
      • novaque Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 16:37
        a propos "ortografia" co to jest "bosze"?
    • Gość: olaola Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.09, 13:12
      Jeszcze gorzej, jak chodza po domach i wmawiają emerytom agd jako
      idealne prezenty dla dzieci, wnuków itd. "Sprzedawcy" - domokrążcy
      sa młodzi więc skoro mówią, babci, ze wnusia sie na pewno ucieszy,
      to babcia w to wierzy. Szlag mnie trafil, jak moja babcia wydala
      znaczną część emerytury na jakiś czajnik, czy mikser, który się do
      niczego nie nadawał, a w dodatku groził zwarciem.
      Moja teściowa dumna i blada dała się namówić na koc wełniany,
      nazywany na prezentacji "terapią" i teraz spłaca. A wszystko
      dlatego, ze chciala koleżance zaimponować. I wierzy, ze spiąc pod
      tym czymś jest zdrowsza i weselsza. Taka autosugestia za 3 000.
      • Gość: alicjaizabella Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.tbcn.telia.com 27.02.09, 20:44
        to jest zwykle swinstwo...
    • szentopry2 Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 13:21
      to przynajmniej mój biznes jest lepszy, a oto on (w skrócie)

      Witam, otworzyłem hodowle borsuków w kmiei. borsuki są małe i dużo srają,
      najwięcej po krzakach się małe bydlaki kotłują, a ja nie mam sił
      latać za nimi. Kmieja jest duża, planuję tam zapuścić jeszcze wiewiórki, i jeśli
      się uda to to obrony całego tego zoo Yeti wielka łapa.
      Chodzi o to że jak będzie kryzys do borsuki mnie z wiewiórkami uratują. a jak
      się dorobię to będę sprzedawał borsuki na eksport w pęczkach.

      Czy mój biznes ma szanse powodzenia?
      • Gość: wiejska baba zwykle to KNIEJA a nie kmieja.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 13:24
        a niech cie te borsuki zjedzą dopiro będą srały....
        • szentopry2 Re: zwykle to KNIEJA a nie kmieja.... 27.02.09, 13:26
          myslisz że jak jesteś ze wsi a ja z kmeji toś taka ważna możesz być? wiejska babo?
          • Gość: agnotello Re: zwykle to KNIEJA a nie kmieja.... IP: 83.168.66.* 27.02.09, 15:11
            brawo ludzie z kmieji wygrali z babą ze wsi 1:0 czekamy z niecierpliwością na
            dalsze relacje z hodowli.
            ps.tsza uważać na wiepióry taki jeden gruby skacze po jednym obiekcie ale z tego
            same problemy są.Moja propozycja co do borsuków-zostawić.Wiepióry wypi....olić
            bo to tosyczne gady są(wy....ić nie dosłownie,bo to niesmaczne jest
            • Gość: Kmijeja Man Kmieja to Potenga IP: *.delfarma.pl 27.02.09, 16:06
              BO kmieja to potenga, a chłopy to do pługa i orać ku chwale naszej
              socialistycznej Łojczyzny. My som przewodniom siłom narodu, chodujemy Jenoty,
              Borsule które bedom i som kołem zamachowym gospodarki i wskazówkom postępu,
              kmieje rzondzom. Ludzie wszystkich Kmiejów łonczcie się i chodujcie Borsuki na
              pęczki. Peace
            • Gość: szeniooo Re: zwykle to KNIEJA a nie kmieja.... IP: 195.205.180.* 27.02.09, 16:13
              nie znasz się, trzeba myśleć kompensaktakcyjnie

              trzeba się zabezpieczać

              jak spadnie popyt na borsuki, to wiewiórki mnie uratują.

              jest zawsze siaka borsulów i wiewiórów i tak sobie myślę że siaka mnie URAUTJE.
              SIAK SIAKA . PAMIĘTAJCIE O SIACE BO KONIEC JEST BLISKI
      • wolnychnickowbrak Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 14:07
        o lol kmieia.....
      • agulha Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 21:19
        Chodzi o knieję, czy jak? Czegoś takiego jak kmieja nie ma. Są kmiecie, ale oni
        zwykle nie mieszkają w kniei. Kurczę, tę "kmieję" to nawet przeglądarka
        podkreśla. Wy to pewnie z takich, co sprawdzanie pisowni wyłączają, "bo wszystko
        na czerwono się podkreśla"?
        • Gość: regza Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.1.15.vie.surfer.at 28.02.09, 00:34

          Ja mam w kompie niemieckiego (czyt. pirackiego) MS-Worda.
          On wszystko mi podkresla wezykiem na czerwono. Nawet samego siebie!
          Pozdrawiam.
    • Gość: Kałmuk I na dodatek te badziewia reklamują ludzie z TV! IP: *.chello.pl 27.02.09, 13:26
      Szlag trafia, jak na końcu każdej kolorowej gazetki typu "Pani domu"
      można znaleźć reklamy typu "cudowny medalik", "cudowna
      dieta", "cudowne zioła odmładzające", "magiczny pierścień" itd. I
      często są firmowane nazwiskami pań z telewizji, aktorek. To jak taka
      babcia-emerytka ma nie uwierzyć, że to naprawdę działa? Pamiętam
      jeszcze ku...kie listy typu "wygrałeś nagrodę 100.000..., ale
      najpierw zamów itd.". Któregoś dnia moja babcia znalazła to w
      skrzynce i mocno oburzyła, kiedy podarłam to na jej oczach i długo
      musiałam tłumaczyć, że to ściema i naciąganie naiwnych. Kiedyś o
      mało nie dałem po gębie facetowi z Amwaya, który mi wmawiał, jaki to
      cudowny biznes można zrobić na domokrążeniu z proszkami do prania
      itp.
      • szentopry2 Re: I na dodatek te badziewia reklamują ludzie z 27.02.09, 13:28
        no i dlatego jesteś kałmukiem a inni się bogacą, i za legalnie zdobytą kaskę
        ogladają dalekie kraje na wycieczkach :)
        • Gość: Kałmuk A kysz, trollu forumowy IP: *.chello.pl 27.02.09, 14:07
          I żebyś ty jeszcze, pseudo "yntelygencie" z Koziej Wólki znał
          ortografię, żebyś też choć coś zapamiętał z takiej wycieczki...
          • Gość: szenioo22 Re: A kysz, trollu forumowy IP: 195.205.180.* 27.02.09, 16:16
            a żebys ty się poprawnie podpisywał to też byłoby super,

            w ogóle, to wytłumacz się co ty robisz w moim łóżku, i dlaczego amasz siakę.
        • mallina Re: I na dodatek te badziewia reklamują ludzie z 11.07.09, 00:31
          szentopry2 napisał:

          > no i dlatego jesteś kałmukiem a inni się bogacą, i za legalnie zdobytą kaskę
          > ogladają dalekie kraje na wycieczkach :)

          :-))
    • Gość: anzi100 Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.09, 13:53
      W godzinach pracy odbieram przynajmniej 4 telefony oferujące mi
      jakieś dziwne urządzenia, książki o papieżu, ubezpieczenia
      emerytalne itp.Ostatnio nawet dwóch panów w garniturach pojawiło się
      u mnie osobiście, chociaż na drzwiach firmy wisi wielka kartka , że
      akwizytorów nie przyjmujemy. Wyszli obrażeni kiedy im powiedziałam,
      że marnując mój czas pracy , marnują pieniądze podatników. Wracam z
      pracy do domu i zaczyna się to samo. Najlepsza była kobieta, która
      zawdzowniła i z wielką radością obwieściła mi, że wygrałam wspaniałą
      nagrodę. Muszę tylko odpowiedzieć na jedno proste pytanie. Po
      uzyskaniu satysfakcjonującej odpowiedzi obiecała, że nagroda
      niedługo dotrze do mnie pocztą. I rzeczywiście przyszło
      zaproszenie , że wygrałam nagrodę, ale żeby ją odebrać musze się
      wybrać na spotkanie i zakupić jakiś badziewny sprzęt, który
      zagwarantuje mi zdrowie i szczęście po kres mych dni.
      Ilość tych nagabujących telefonów jest niesamowita. Jak dla mnie
      podpada to już pod nękanie. I nieważne czy kulturalnie odmówisz ,
      czy rzucisz słuchawką. I tak wrócą oknem.
      • janusz_lipinski Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 14:02
        Kiedy obejme stanowisko, kategorycznie zabronie takowych
        praktyk w Karpaczu !
        • Gość: Lew Trocki Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: 195.205.180.* 27.02.09, 14:04
          jasiu a postawisz flaszkę?
        • gross-on Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 14:17
          janusz_lipinski napisał:

          > Kiedy obejme stanowisko, kategorycznie zabronie takowych
          > praktyk w Karpaczu !
          >
          >

          A ciebie z tym Karpaczem to nie pogięło ?
        • kochanica-francuza Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 19:48
          a co mnie to Jasiu jak ja nie mieszkam w Karpaczu?
      • Gość: Kalwaria Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.chello.pl 27.02.09, 14:11
        Ja lubię działać z zaskoczenia, tzw. wujek cięta riposta. Zadzwoniła
        pani, żeby mi zaoferować ubezpieczenie na życie, a ja jej na to, że
        mam zaawansowane stadium raka macicy i chętnie posłucham oferty, bo
        rodzinie po mojej śmierci pieniądze się na pewno przydadzą. Pani
        powiedziała "o Jezu" i rzuciła słuchawką. Lubię też oznajmiać takim
        osobom, że dodzwoniły się do kostnicy i nie ma tu nikogo, komu
        mogłyby złożyć ofertę...
        • turbo_wesz Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 14:52
          ja stosuję strategię "zmylenia przeciwnika":

          w środku zdania, przerywam i zadaję durne pytanie typu: czy zaproszenie na
          prezentacje będzie owinięte drutem kolczastym, albo dlaczego słownik ma tak mało
          stron.

          zazwyczaj natręci sami, nieprzymuszeni, czasem zrezygnowani lub nawet oburzeni -
          rezygnują z oferowania mi swojego towaru lub usługi
          • Gość: Moni Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: 64.254.235.* 27.02.09, 15:25
            Jest takie urzadzonko w Stanach, ktore podlacza sie do telefonu,
            nazywa sie call intercept. Mozna je tak zaprogramowac, by tylko
            otrzymywac telefony od tych numerow ktore znamy, a wszyscy inni
            delikwenci, ktorzy dzwonia z nieznanego nam numeru musza sie
            najpierw przedstawic. Po takim przedstawieniu decydujemy, czy
            odebrac telefon czy nie. Bardzo fajne to jest, sama cos takiego mam
            i polecam. No i zeby ktos sobie nie pomyslal, ze was nagabuje na
            kupno- nie zajmuje sie sprzedaza tych urzadzen :)
            • Gość: ola Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.tktelekom.pl 27.02.09, 16:14
              A ja jak słyszę kolejną propozycją ubezpieczenia się, załozenia
              konta itp to wsadzam telefon do torebki i czekam aż się wygadają...
              Przedtem prosiłam o usunięcie moich danych ale najczęsciej
              bezskutecznie...
              • Gość: rzarufka Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.194.205-77.rev.gaoland.net 27.02.09, 16:57
                Robie podobnie.
                Raz zadzwonili do mnie z jakiejs firmy, ze wygralam dwutygodniowe wczasy w Egipcie. Pani w sluchawce wyjasnia jakie to atrakcje czekaja na moj przyjazd i proponuje spotkanie po odbior nagrody. Brzmialo ciekawie do czasu gdy miedzy slowami Pani sie "wymsknelo" ze mam zaplacic za te wycieczke, skoro oni dobroczyncy ufundowali REZERWACJE. Polecilam jej zmienic prace, bo klamac niestety nie umie.
            • Gość: ewucha Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.gprs.plus.pl 27.02.09, 20:47
              Moni- gdybyś mogła napisać coś więcej o tym urządzeniu i gdzie można je kupić
              byłabym bardzo wdzięczna.Moja teściowa ma prawie 80 lat i gdy słyszę jak ją
              nagabują przez telefon to nie wiem czy śmiać się czy płakać...no i parę zakupów
              już zrobiła....
        • Gość: 3,14-Roman Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 27.02.09, 23:42
          Może jesteś jakąś moją krewną? Przybysz z kosmosu, który podaje się
          za mojego ojca, robi podobnie.

          Pewnego dnia zadzwonił do nas miły pan z propozycją nabycia usługi
          X. Ojciec odebrał, wysłuchał i podziękował. Za kilka godzin znowu
          zadzwoniono do nas w sprawie usługi X, podobnie jak wsześniej
          grzecznie oznajmiliśmy, że nie jesteśmy zainteresowani.

          Kilka dni później, jemy sobie obiad, a tu znowu telefon.
          Tata odbiera, a potem spokojnie oznajmia:
          "Nie jestem zainteresowany usługą X. Nie miałem serca wcześniej
          powiedzieć, że tak naprawdę pod tym numerem kryje się zakład
          pogrzebowy "Droga do Boga", a zatem nie potrzebujemy usługi X.
          Jednak korzystając z okazji chciałem zaoferować panu nasze usługi.
          Oferujemy szeroki asortyment luksusowych trumien produkcji własnej,
          w najlepszym gatunku, jak również gustowne wieńce żałobne, blebleble"
          Człowieka zatkało, dopiero kiedy tata przeszedł do makijażu i
          stylizacji fryzur zwłok, wyjąkał: "O, Jezu".

          Na co kosmita odparł: "To tyle. Odejdź w pokoju, dobry człowieku",
          odłożył słuchawkę i, jak nigdy nic, spokojnie wrócił do spożywania
          ziemniaków.
          • Gość: Azorek Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.09, 12:29
            Gość portalu: 3,14-Roman napisał(a):

            > Może jesteś jakąś moją krewną? Przybysz z kosmosu, który podaje się
            > za mojego ojca, robi podobnie.
            >

            , a potem spokojnie oznajmia:
            > "Nie jestem zainteresowany usługą X. Nie miałem serca wcześniej
            > powiedzieć, że tak naprawdę pod tym numerem kryje się zakład
            > pogrzebowy "Droga do Boga", a zatem nie potrzebujemy usługi X.
            > Jednak korzystając z okazji chciałem zaoferować panu nasze usługi.
            > Oferujemy szeroki asortyment luksusowych trumien produkcji własnej,
            > w najlepszym gatunku, jak również gustowne wieńce żałobne, blebleble"
            > Człowieka zatkało, dopiero kiedy tata przeszedł do makijażu i
            > stylizacji fryzur zwłok, wyjąkał: "O, Jezu".
            >

            Lubię Twojego Tatę.
            Jak widać, poczucie humoru jest dziedziczne.
            Pozdrów Go od Azorka, proszę :)
            • Gość: 3,14-Roman Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.197.158.213.umts.dynamic.eranet.pl 28.02.09, 14:07
              :)
              Tata też pozdrawia Azorka w imieniu swoim i Fafika sąsiadów.
              • kochanica-francuza Re: Nabijanie emerytów w butelkę 28.02.09, 16:49
                Gość portalu: 3,14-Roman napisał(a):

                > :)
                > Tata też pozdrawia Azorka w imieniu swoim i Fafika sąsiadów.

                ja toże doceniam tatę!

                zastanawiam się, co by było, gdyby powiedzieć "tu agencja towarzyska"
                • Gość: 3,14-Roman Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 03.03.09, 16:47
                  :)

                  Właśnie próbowałem wyobrazić sobie tatę oferującego masaż tajski i
                  ekran oplułem.
                  • woda.na.mlyn Re: Nabijanie emerytów w butelkę 10.07.09, 16:32
                    Dosyć skuteczne jest :

                    "Komenda stołeczna policji, oficer dyżurny młodszy aspirant
                    Wiśniewski, słucham" :-P

                    Z reguły akwizytor więcej nie dzwoni ;-)
      • Gość: alicjaizabella Re: Nabijanie emerytów w butelkę IP: *.tbcn.telia.com 27.02.09, 21:19
        Ja ich sie zawsze pytam pod jaki adres mam wyslac fakture i podaje
        sume ktora biore za godzine mojej pracy, skutkuje o tyle ze
        wychodza/koncza rozmowe, ale na ich miejsce pojawiaja sie nowi...
        Takie nekanie (i zabieranie czasu) powinno byc jakos ustawowo
        zakazane. W koncu jesli JA czegos potrzebuje to wtedy sie za tym
        rozgladam, sama tez nie biegam od drzwi do drzwi i nie oferuje
        swoich uslug. Ale zeby to zmienic trzeba by bylo wyslac chyba armie
        dziewczyn i chlopcow pracujacych w branzy erotycznej, ktorzy
        zachecaliby do zakupow w sexshopie, przy okazji rozdajac drobne
        upominki - najlepiej gdzies w okolicach jakichs plebani czy czegos
        takiego (i oczywiscie z wielkim rozglosem). Wtedy dopiero rozleglby
        sie wrzask ze tak nie mozna! Byc moze wtedy wrzechmocny kler i
        wszechobecna erotyka uratowlaliby od popadania w dlugi rzesze ludzi
        chorych, emerytow i innych podatnych na sugestie.... ale sie
        rozmarzylam :))))
    • a-ndrzej Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 16:25
      I tak zadni sprzedawcy niesprawdzonych urzadzen, nie przebija
      Rydzyka sprzedajacego duzo drozej cuda ktore emeryci maja zobaczyc
      dopiero po smierci.
    • naprawdetrzezwy To nie nabieranie emerytów. 27.02.09, 17:50
      To swego rodzaju podatek ściągniety od głupców.

      Dlatego właśnie należy się kształcić - całe życie.
      • Gość: alicjaizabella Re: To nie nabieranie emerytów. IP: *.tbcn.telia.com 27.02.09, 21:31
        Trzezwy, ja to rozumie, ale wytlumacz to mojemu 80-letniemu
        dziadkowi jak mu pod nos podsuwaja maszynke do ktorej sie wrzuca
        ziemniaczki i one sie tam SAME obieraja... jak on cale zycie musial
        je osobiscie obierac :))
        • naprawdetrzezwy Po 80 latach nadal jest głupi? 28.02.09, 17:16
          To nic mu już nie pomoże.
          (kalkulator, stawka godzinowa, szacowany czas korzystania,
          amortyzacja, bliskość serwisu i po chwili wiemy jak bardzo się to
          nie opłaca)


          Mój dziewięćdziesięcioparoletni dziadek wyciąga w stronę wszystkich
          akwizytorów, domokrążców i przezenterów tiwimangogdynia dłoń z
          palcem wyprostowanym w międzynarodowym geście:

          idźcie i ogłupiajcie kogoś innego.

          Ale mój dziadek używa mózgu.
          (i wqrwia ZUS, bo ciągle muszą mu emeryturę wysyłać, choć winien nie
          żyć, zgodnie z tabelą, od ~ćwierć wieku...)
          • kochanica-francuza Re: Po 80 latach nadal jest głupi? 28.02.09, 17:19
            naprawdetrzezwy napisał:

            > To nic mu już nie pomoże.

            Twój dziadek jest wśród rodaków wyjątkiem. Umie kalkulować. Mieliście Niemców w
            rodzinie? ;-)



            Oraz wyjątkiem wśród dziadków - wyjątkowo świetna forma jak na ten wiek.
            • samaprawda2121 Cenzura gazety 01.03.09, 00:33
              Dlaczego gazeta wyciela nieprzychylne komenty pod adresem firm wymienionych z nazwy parających się cwaniactwem i nabijaniem ludzi w butelkę takich jak REMES czy KAJA?
          • Gość: alicjaizabella Re: Po 80 latach nadal jest głupi? IP: *.tbcn.telia.com 02.03.09, 21:09
            Heh, tylko ci dziadka pozazdroscic, ale niektorzy maja tak jak moj i
            to nie z powodu glupoty tylko niestety choroby. No i wlasnie na
            takich tiwimango z usmiechnieta prezenterka zarabia... Ale nadazam
            za twoim tokiem myslenia - przez 80 lat mozna sie czegos nauczyc ;)
    • yanca1 Re: Nabijanie emerytów w butelkę 27.02.09, 19:25
      A mnie jest zawsze smutno jak widzę/słyszę jak ktoś chce zrobic "biznes"na
      ludzkiej naiwności. Ci wszyscy starsi ludzie kupujący "prezenty" dla bliskich,
      albo cudowne "leki" i maszynki do uzdrawiania, a najgorsze są chyba wyłudzenia
      "na wnuczka". My tu piszący młodzi i mądrzy ;)nie damy się nabierać, ale litości
      nie czepiajmy się naiwnych "dziadków" a raczej tych "nabijaczy" oni chyba są bez
      sumienia.
    • Gość: autor byłam na czymś takim - straszne! IP: *.elartnet.pl 27.02.09, 19:34
      Zatrzymałam się w restauracji w pewnym mieście uzdrowiskowym obiad zjeść i
      siedzę sobie, przeżuwam kotleta a w międzyczasie na salę schodzą się babcie i
      dziadkowie - cały tłum, może ze 100 osób, dostawiają krzesła, rozlokowują się,
      zaimprowizowana scena ... Czekam co się zdarzy - wyłazi gruby gość w
      towarzystwie jakiejś gwiazdki serialowej, nazwiska nie pomnę, i zaczyna nawijkę
      o uzdrawiających właściwościach prezentowanych urządzeń medycznych typu
      magnetyzer, jonizator akomodacyjny, nawilżacz z sauną balneologiczną, masażer z
      uciskiem okołokręgowym, hadronowy zderzacz cząsteczek (żartuję, ale tylko
      trochę...). Wszystko urządzenia sprawdzone i przetestowane, dokonujące cudów
      zdrowotnych w pełnym spektrum od rzeżączki do białaczkę, używane na cały świecie
      od Nowego Jorku po Moskwę i tylko przypadkiem parę egzemplarzy nie roschwytanych
      przez Amerykanów i Niemców trafiło tutaj i są dostępne po promocyjnej cenie 5
      tys. sztuka (tutaj omal się nie udławiłam swoim obiadem ...). Tymczasem na sali
      hostessy rozdają torebki landrynek i krówek a zgromadzone babcie wydają jęk
      zawodu: a gdzie ta obiecana paczka proszku i kawy mielonej? Nie ma, tylko
      cukierki? A to szkoda i do widzenia ... Zaczyna się powolne szuranie krzesłami i
      odpływ w kierunku drzwi ... Prezenter pokrzykuje na babcie aby zostały, w zamian
      na koniec pokazu obiecuje po "uzdrawiającym breloczku z wodą święconą z Loudres"
      a tym którzy zamówią urządzenie po "eleganckim portfelem z prawdziwego skaju",
      ale tłum już nie reaguje i wychodzi, widać co przyciągnęło tutaj publiczność,
      która teraz oszukana już powróci. Na placu boju zostaje osamotniony prezenter i
      gwiazdka, rozglądają się bezradnie i dostrzegają mnie nad talerzem ... Rzucają
      się więc do mnie czy aby nie potrzebuję wspaniałego urządzenia o potwierdzonym
      naukowo działaniu na serce, nerki, wątrobę, mózg ... Nie, nie potrzebuję - gaszę
      ich zapał - zwłaszcza za 5 tysięcy, za taką kasę raczej sobie pojadę pod palmę
      albo do spa się wybiorę ... Ale to światowej klasy sprzęt, natychmiast ulecza ze
      wszystkich problemów! Radzę więc wypróbować na sobie, może uleczy z cwaniactwa i
      bezczelności, która pozwala sprzedawać chiński chłam po astronomicznych cenach
      sklerotycznym emerytkom z 700 zł emerytury ... I chyba wcale mi nie do śmiechu
      patrzeć jak się zwijają ze swoim sprzętem. To po prostu oszuści, powinno się o
      tym zawiadamiać policję, stosują oczywiste wyłudzenia, dobrze że tutaj akurat
      trafiło na cwane babunie ...
      • tangerka a ja mam 3 telefony dziennie z zaproszeniem 27.02.09, 19:56
        na podobne imprezy albo nagabywaniem do zakupu przedziwnych rzeczy typu pas
        wyszczuplający, zioła na potencję, lek na łuszczycę albo wycieczka do świętych
        miejsc czy album o papieżu. Jestem oburzona faktem, iż mój telefon i dane
        osobowe dostały się do jakichś baz danych i krążą pomiędzy różnymi wyłudzaczami
        ale co mogę zrobić, użerać z każdym dzwoniącym o ich usuniecie? śmiech pusty i
        strata czasu. Ostatnio słyszałam, iż Plus odsprzedał bazę swoich klientów
        CityHandlowemu i teraz dzwonią wciskając kartę kredytową dysponując pełnymi
        danymi osobowymi, co jest już złamaniem prawa, moim i nie tylko moim zdaniem.
        • kochanica-francuza jak kiedyś spytałam skąd mają mój telefon 27.02.09, 19:58
          to odpowiedzieli: METODĄ LOSOWANIA!!! hahahahahaha!!!

        • Gość: wojtek To chyba nie bazy danych, a zwykła książka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.09, 22:30
          Przynajmniej część po prostu otwiera książkę telefoniczną i jedzie po kolei.
          • Gość: mm Re: To chyba nie bazy danych, a zwykła książka IP: *.aster.pl 28.02.09, 16:05

            Dokladnie tak jest: ksiazka telefoniczna.
            Mam od lat zastrzezony numer. Juz drugi, bo sie przeprowadzalismy.
            NIKT do nas nie dzwoni ze sprzedaza czegokolwiek.
    • kochanica-francuza a dzwonił do was pseudo-Chajzer? 27.02.09, 19:53
      kiedyś dzwoniło do mnie coś, co po wypowiedzeniu przeze mnie "Halo" klikało i
      ruszało nagranie, jak Chajzer coś zachwala... ("dzień dobry, tu Zygmunt Chajzer...")

      Ciekawostką owego było, że po odłożeniu słuchawki i powtórnym jej podniesieniu
      (co czynię, by sprawdzić, czy dobrze odłożyłam) Chajzer gadał dalej i tak
      kilkakrotnie.

    • Gość: PEHA [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.09, 23:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • carwszechrusi Kaja, Remes itd 09.07.09, 22:58
      Pracowałemw tym gó...e. Pracownicy też są wyprani nie bójcie sie :)
      • Gość: autorka Re: Kaja, Remes itd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.09, 19:24
        mnie to wcale nie śmieszy, zwłaszcza od czasu pewnej wycieczki połączonej z
        prezentacją, z której to moja mama i sąsiadka wróciły z super masującymi
        fotelami ..... Oczywiście zostały wylosowane, a specjalnie dla nich cena była
        promocyjna :/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka