zaniki pamięci

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.09, 11:49
Czy zdarzyło Wam się rozmawiać dłuższy czas z osobą, którą
poznaliście gdzieś wcześniej (nie pamiętacie w danej chwili
okoliczności), kojarzycie ją, ni cholery jednak nie jesteście sobie
w stanie przypomnieć, kto zacz?
Miałam tak z dziewczyną kolegi brata. Najbardziej zadziwiało mnie w
naszej rozmowie, że zna tak dużo szczegółów z mojego życia, stan
rodzinny etc... W czasie tej przypadkowej pogawędki nie padło imię
jej chłopaka, co doprowadziło mnie przez resztę dnia do nerwicy,
prawie:)
No bo, skąd ją znam? Z pracy swojej (za młoda), z pracy męża (eee,
też nie), a może szkoły, studia? Przeryłam okopy pamięci i nic.
A najśmieszniejsze jest to, że rozmawiałyśmy z 0,5 godziny, ona
zwracała się do mnie po imieniu, a ja cały czas lawirowałam, żeby
nie strzelić żadnego faux pas.
Podczas wieczornej toalety olśnienie! Człowiek (czyli ja) spojrzał
w lustro i skojarzył pewne twory anatomiczne z profesją spotkanej
wcześniej osoby.
Och, jak mi wtedy ulżyło:)
    • Gość: e tam Re: zaniki pamięci IP: *.cable.smsnet.pl 12.05.09, 12:10
      Ja też nie mam pamięci do twarzy słabo mi znanych osób, toteż sąsiadom z dala od
      miejsca zamieszkania dzień dobry nie mówię, bo dla mnie większą gafą jest tak
      powiedzieć obcej osobie. Ale to pewnie wynika z tego, że się nie interesuję i
      nie plotkuję na osiedlu:)
      • zazuzi2 Re: zaniki pamięci 12.05.09, 12:13
        Zaniki pamięci to ma mój sąsiad. Jak go spotykam samego w windzie,
        to milutko zagaduje. A jak idzie z żona, to nawet dzień dobry nie
        powie.
        • Gość: e tam Re: zaniki pamięci IP: *.cable.smsnet.pl 12.05.09, 12:24
          Wolałabyś odwrotnie? Wtedy wyszłoby na to, że cię wykorzystuje by wzbudzić
          zazdrość. Widać jemu inaczej zależy na żonie:)
          • drzejms-buond Re: zaniki pamięci 12.05.09, 13:15
            nadmiar informacji powoduje, że automatycznie usuwa mi sie z dysku zbiór rzeczy
            nieistotnych jak np czyjeś nazwiska czy daty imienin, urodzin itp...
            ale czemu nie potrafię zapamiętać nazwy YUKA ani jak sie pisze
            NA PEWNO/NAPRAWDĘ nie mam zielonego pojęcia...
            pewnie jakis koń trojański?
            • Gość: e tam Re: zaniki pamięci IP: *.cable.smsnet.pl 12.05.09, 13:21
              Widzisz, mój dysk zapamiętuje cyfry choć nie jestem buchalterem, ja mam tak
              tylko z twarzami i z dopasowaniem do nich imion:) Facjat charakterystycznych i
              ludzi bliskich to nie dotyczy. Znam swoje PIN-y, NIP, numer dowodu, PESEL,
              imieniny cioci a twarzy wczoraj poznanego kolegi kolegi nie:)
              • drzejms-buond Re: zaniki pamięci 12.05.09, 13:40
                piny, nipy??? a w żyyyciu. ja nawet nie pamiętam 4 cyfr kodu do mojego telefonu.
                na szczescie mój KCIUK pamięta!
                a z twarzami , to ja mam odwrotnie. zdarza sie , dość często, ze kłaniam się
                ZNANYM TWARZOM a potem sie okazuje,ze to pani/pan z telewizji a nie sąsiad czy
                kolega z klasy...


                kiedyś do pracy przyjechała telewizja z panio redaktuuur.
                siedze za biurkiem. wchodzi.
                -dzień dobry!- mówi
                a ja patrzę i patrzę -skad ja znam tę twarz?
                zastygłem w milczeniu
                a ona do mnie
                - tylko proszę nie sięgać po pilota
                ;-]

                innym razem rzuciłem się na Kaśkę z Kabaretu M.N.
                (wyskoczyła z nienadzka ,zza rogu)
                -CZEEEEEEEŚĆ!... i "w misia" do niej
                myśląc,że to moja znajoma...

                • girl.of.your.nightmares Re: zaniki pamięci 14.05.09, 15:05
                  ja ostatnio umówiłam się na randkę z facetem, którego znam już kilka miesięcy. On na mnie czeka, ja już podchodzę, widzę go po prawej stronie, uśmiecham się do niego, ale jeszcze kilka kroków musiałam przejśc prosto, on też się do mnie uśmiecha i... nie wiem, co bym zrobiła, gdyby ten "mój" (stojący po lewej) nie podszedł do mnie:D

                  ale i tak gorszą pamięć mam do imion. Poprawiałam teraz maturę w moim byłym LO, oczywiście spotkałam mnóstwo znajomych osób, pogadałam, powspominałam itp. ale nie pamiętam jak większość z tych osób ma na imię.

                  Bywa jeszcze, że dostaję smsa, numer mam zapisany w telefonie, np. Michał, no i się muszę nieźle zastanowić, który to michał, jeśli nie wynika to z treści smsa i jego kontekstu. Tak samo jest, jak ktoś do mnie dzwoni.
                  Muszę się wreszcie nauczyć i przyzwyczaić, żeby zapisywać numery pod imieniem i nazwiskiem albo dopisywać skąd znam tą osobę...
                • nessie-jp Re: zaniki pamięci 14.05.09, 16:13
                  > na szczescie mój KCIUK pamięta!

                  O tak, też to mam
    • nessie-jp Re: zaniki pamięci 14.05.09, 16:12
      Nie wiem, czy można to nazwać zanikiem, skoro to jest stan trwały, ale ja
      ZUPEŁNIE nie pamiętam ludzkich twarzy.

      Aktorzy? Mylę ich w kółko, aż się to anegdotyczne stało. Pół biedy, jeśli mają
      jakieś bardzo wyłupiaste oczy czy brodę...

      Znajomi? Dopóki się nie odezwą i nie poznam po głosie, nie mam nawet pojęcia, że
      to znajomi.

      Rodzina? Zawsze grzecznie czekam, aż ciotka czy wuj odezwą się pierwsi, żeby nie
      walnąć po plecach obcego faceta / babki i nie ryknąć radośnie "No cześć, co tak
      stoisz!"

      Nawet jak patrzę w lustro to się chwilę zastanawiam, kto zacz...
      • 3nik Re: zaniki pamięci 14.05.09, 17:48
        > Nawet jak patrzę w lustro to się chwilę zastanawiam, kto zacz...

        też tak mam, nie mogę się zdecydować czy bardziej Pacino czy jednak Lennon :)
    • the_dzidka Re: zaniki pamięci 14.05.09, 16:16
      Babki w pracy przerzucają się informacjami, co która serwuje tego
      dnia na obiad. Jedna z nich zaczyna:
      - A ja dzisiaj robię zupę... zupę... zupę... Jezus, dziewczyny! jak
      TO się nazywa! Zielone, długie, kisi się w beczce?...
    • 3nik Re: zaniki pamięci 14.05.09, 17:38
      zaniki oczywiście miewam
      najgłupiej to było jak ten no
      tego co ja miałem napisać
      no tak, znowu zapomniałem...
      • 2erida Re: zaniki pamięci 14.05.09, 18:13
        A takie zaniki wam się zdarzają , jak ten przeczytany na
        www.o-kurde.pl. ?

        "Jestem w klubie w stanie mocno imprezowym. Obok mnie stoi sobie
        chłopak, którego skądś znam, ale kurde nie mogę sobie przypomnieć
        skąd. Wgapiam się w niego intensywnie, próbując sobie przypomnieć.
        Koleś ściągnięty moim intensywnym wzrokiem patrzy na mnie. "Wiem! to
        chyba chłopak, z którym kiedyś pracowałam!" Zaczynam sztywną
        gadkę:, „co słychać? jak się mu podoba impreza? no to cześć -
        cześć". Rano skojarzyłam, że to był Piotr Kupicha i znałam go tylko
        z TV."

        • 3nik Re: zaniki pamięci 14.05.09, 18:20
          tak jak się spodziewałem, Kupicha ma sztywną gadkę
          • jak-kania-dzdzu Re: zaniki pamięci 14.05.09, 19:56
            Ja generalnie pamiętam i twarze i imiona i piny, kody itepe...
            Ale czasami zdarzają mi się spektakularne gafy.
            Na I roku studiów, gdzieś na początku 2 sem wracam z zajęć autobusem i dosiada
            się do mnie znajoma twarz, no i pyta co tam? jak tam? jaki mi się studia
            podobają? Myślę sobie, pewno znajoma jakaś z liceum z innej klasy, więc nawijam
            o moim kierunku studiów, jak się studiuje, jacy ludzie, jakie przedmioty, jacy
            prowadzący. A że wracałam właśnie z ciekawych ćwiczeń prowadzonych przez
            specyficzną panią dr, to w ramach ciekawostki o tym właśnie mówię.
            Na co 'znajoma twarz' się odzywa:
            -No wiem, przecież od października z Tobą do jednej grupy na ten przedmiot
            chodzę....
            Spaliłam się ze wstydu.
            • Gość: e tam Re: zaniki pamięci IP: *.cable.smsnet.pl 14.05.09, 20:10
              Ciesz się, że nie był to świeżo upieczony adiunkt, też mogłaś pomylić. Ja bardzo
              dobrze po głosie pamiętam ludzi - mniej sobowtórów jest. Serio:)
    • Gość: jagna Re: zaniki pamięci IP: *.radom.pilicka.pl 15.05.09, 07:53
      Spotkałam kiedyś na przystanku koleżankę ze studiów. Zaczęłyśmy rozmawiać o wspólnych znajomych, wykładowcach itd. Nie za bardzo mogłam się skupić na rozmowie, bo jedno co kłębiło się w mojej głowie to pytanie: "Jak ty masz na imię, kobieto?" Przypomniałam sobie po pięciu dniach :)

      Kiedyś też regularnie widywałam na przystanku pewną dziewczynę. Wsiadała zawsze w ten sam autobus co ja, wysiadała razem ze mną przy uczelni. Myślałam, że znam ją tylko z widzenia... Jakież było moje zdziwienie, kiedy po około 3 miesiącach zorientowałam się, że to moja koleżanka z grupy...

      W ogóle to chyba jakaś dziwna jestem. Jak widzę sąsiada, czy słabiej znaną osobę np. po drugiej stronie ulicy, to jest wszystko ok, wiem kto to, nawet "dzień dobry" powiem. Problem pojawia się, gdy stanę z kimś oko w oko. Wtedy nie jestem pewna czy znam jegomościa, bo niby podobny do sąsiada, ale jakiś inny niż z daleka :/

      Za to wszelkie piny (nawet do karty bankomatowej, której nie mam już 2 lata), nip, pesel, daty imienin i urodzin 12-to osobowej rodziny i kilkorga dobrych znajomych pamiętam bez najmniejszego problemu...
      • Gość: Azorek Re: zaniki pamięci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.09, 11:37
        "Po co ja tu przyszłam?" to najczęstszy u mnie zanik. Łażę po sklepie, bo miałam coś kupić, coś czego zabrakło (sól, cukier, mydło, obojętnie) i nie pamiętam co to było. Owszem, czasem zapisuję sobie na kartce, ale kartka zwykle zostaje w domu...Ale podobnie jest w domu - wchodzę do pomieszczenia i nie wiem co to ja chciałam...

        Twarze to zmora. Nie pamiętam skąd znam, kto to ani jak się nazywa.

        Nie pamiętam gdzie co położyłam. Na łożu śmierci stwierdzę pewnie, że duuuża częśc życia zeszła mi na szukaniu...

        • Gość: bell Re: zaniki pamięci IP: *.toya.net.pl 15.05.09, 20:26
          Wszędzie twarze....

          Widzę znajomą twarz no i teraz najgorsze! Skąd ja ją/go ku... znam???
          Ponieważ w pracy widuję sporo twarzy (które z czasem ulegają przeobrażeniom,
          pracuję w szkole, coby nie było ;)),ustalenie, kto zacz? jest dużym wysiłkiem
          intelektualnym. Potrafi męczyć przez kilka godzin zanim się dokopię do
          odpowiednich zwojów. Za to pamiętam z imienia prawie wszystkich (ca 500)
          uczniów, nie wiem tylko, do której klasy chodzą. Zapamiętanie numerków szkół,
          tudzież literki przy klasie przekracza moje możliwości. Cud, że znam numer
          szkoły, w jakiej pracuję.
          Za to podczas "kombatanckich" wspominek pt. A pamiętasz Iksińskiego z IIIc? od
          razu mówię, że nazwisko kojarzę, ale niech mi pokażą zdjęcie, to będę wiedziała,
          o kogo chodzi...
          Kiedyś bardzo energicznie machałam do znajomego jadącego samochodem.
          Znajomym był Marek Niedźwiecki, jako żywo, bardziej mi znany z głosu niż z wyglądu.
    • Gość: gosc Re: zaniki pamięci IP: *.tbcn.telia.com 23.05.09, 08:39
      a co powiecie na to:
      dzwonie do mojego serdecznego przyjaciela zeby przyszedl i pomogl mi
      cos tam z piwnicy wytargac. Przyjaciel: alez oczywiscie, zjawie sie
      za 10 min. Ide wiec do piwnicy zeby zrobic jakies przygotowania,
      przez szklana szybe w drzwiach, przy domofonie, widze znajoma
      postac, grzecznie kiwam glowa "dzien dobry" - bo to przeciez z
      pewnoscia sasiad i spokojnie schodze dalej w dol - troche zdziwiona
      ze "sasiad" sie przykleil nosem do szyby i cos tam do mnie macha. Po
      kwadransie lekko juz zdenerwowana - no gdzie ten Przyjaciel??-
      wychodze na gore i przy drzwiach olsnienie...!! A Przyjaciel lekko
      obrazony: No przeciez sie nie spoznilem, nie musisz mnie za drzwiami
      trzymac caly kwadrans...
      • girl.of.your.nightmares Re: zaniki pamięci 24.05.09, 01:34
        wypełniałam kiedyś jakiś dokument i musiałam się poważnie zastanowić, jaki właściwie jest mój adres zamieszkania. Jednak to, że wiem tylko jak tam trafić, nie wystarcza...

        często się też zastanawiam "co ja właściwie robiłam wczoraj...?"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja