Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy.

21.07.06, 19:59
To jest fakt i najpradziwsza parawda. Myśliwi ostrzegają turystów aby bardzo
przestrzegali i szanowali zasady życia zwierząt w lesie. Największym błędem
turystów jest taka sytuacja.
Idą sobie ludzie idą po lesie , po ścieżkach leśnych , a tu nagle malutkie
zwierzątko się pokazuje, takie fajniuśkie , takie miluśkie i turysta dochodzi
do niego głaszcze, bierze na rączki najczęściej , a nie daj boże do domu.
Myśli , ze napotkał biedną sierotkę leśną i że się nią zaopiekuje.
A to nieprawda, bo ta sierotka z daleka jest obserwowana przez matkę i jak
tylko wyczuje zapach człowieka u swojego dziecka natychmiast matka porzuca go
i już nigdy ten zwierzaczek nie dostanie pokarmu od swojej matki ani
doswiadczenia życiowego. Zostanie na zawsze sierotą i albo przeżyje albo nie.
To jest bardzo ważna informacja i wźta sobie to do serca jeśli kiedykolwiek
napotkacie w lesie jakiekolwiek maleństwo.
Przyznam się , ze o tym nie wiedziałam i dokładnie zrobiłabym tak o czym
przestrzegają nas wspaniali myśliwi, znający las od podściółki.

Obserwuj wątek
    • tralala33 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 22.07.06, 21:52
      To opowieść mojego taty z czasów studencki, choć nie on jest anty-bohaterem tej
      historii a jego kolega z roku. Wybrał się on pewnego razu rowerem za miasto.
      Pojechał drogą na Olsztynek, a to wtedy była wąska i niemal pusta szosa - przez
      cały dzień to tam kilka aut przejechało i tyle. Jedzie przez las tuż za
      Kortowem a tu nagle widzie, jak przez drogę gęsiego przebiegają malutkie
      warchlaczki, takie jeszcze pasiaste. Szybko skoczył z roweru, ściagnął z siebie
      bluzę i złapał w nią jednego takiego warchlaczka. Ten zaczął kwiczeć i nagle z
      lasu dobiegł straszny ryk, za chwilę biedny student widzi - z rowu wyłania się
      groźny ryj, a za nim ogromna, zła locha i szarżuje na niego, żeby ratowac swoje
      dziecko. Zdążył tylko odrzucić tego warchlaka razem z bluzą, wskoczył na rower
      i co sił popedałował, byle dalej od tej wściekłej lochy. Strachu się najadł,
      koszulę stracił i jeszcze się z niego koledzy śmiali. Nie zabierajcie małych
      zwierzaczków z lasu bo możecie mieć nie lada kłopoty wink
      • rita100 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 22.07.06, 22:18
        To ci przypadek. Prawdą jest , ze tak jak matki zwierzęce pilnują swoich dzieci
        to ludzkie czasmi.... ach, szkoda godać. Wierzcie czy nie wierzcie ale
        zwierzeta o swoje dzieciaki dbaja , a leśnicy więcej mogą powiedzieć , bo zyją
        z nimi.
        • rita100 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 22.07.06, 22:28
          No i uważajcie na kleszcze, żmije .....a grzybiorze fest przy latkach
          łuwazajta na kręgosłup, schylajta sia pomalusku i łostrożnie wink)) I łokularki
          włużta na nochaleczek cobyśta zidzieli muchomorki wink))0 no i loczywiście
          cobyśta sia do niych nie schlali.
          • tralala33 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 22.07.06, 22:34
            A i cygaretów w lesie nie kurzta bo to dlo zdrozia źle i dlo lasu
            niebezpsieczne:
            "Na Warmii i Mazurach płoną lasy. Strażacy gaszą z samolotów ogień, który
            pojawił się aż w trzech miejscach - w Klonie, Bujakach i Dąbrowie w powiecie
            szczycieńskim. Oprócz dwóch samolotów, w akcji bierze udział pięć zastępów
            straży pożarnej. Strażakom pomagają leśnicy.
            Najgorsza sytuacja jest na południu województwa, między innymi w powiatach
            szczycieńskim i nidzickim. Tam wilgotność ściółki spadła poniżej 10%. Oznacza
            to, że pożar może spowodować iskra z katalizatora przejeżdżającego samochodu
            lub wyrzucony przez okno niedopałek papierosa."
            (redakcja - 2006-07-19)
            www.lasypolskie.pl/news-1984.html
    • gietpe Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 22.07.06, 22:33
      Nolepsi to siedzić przy kompku to aby wirusa można capnąć,a jo dziś trocha
      podgoniół czytanie Waszych zapisków.
      • rita100 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 22.07.06, 22:35
        No zidzisz i łuż godajó co jutro bandzie łu woju dysz'cz i pewno pójdzie do
        lasa gwołt grzybiarzy. A só łuż grzyby łu woju ?
        • rita100 Re: A i cygaretów w lesie nie kurzta 22.07.06, 22:37
          Pożar to najgorsze co może być dla lasu i zwierząt - uważajta, uważajta - las
          jest , lasu nie ma - , łoj łuwazajta, łuważajta
          • gietpe Re: A i cygaretów w lesie nie kurzta 22.07.06, 22:41
            Teraz w lesie to chyba tlo suszone ,a mnie sie widzi co łu noju je zakaz
            łażenia po lesie można dostać łod Straży Leśny numer konta do zapłaty.
            • rita100 Re: A i cygaretów w lesie nie kurzta 22.07.06, 22:44
              Może to i dobrze co do lasa nie można wlyź. Teraz tlo nad jyziora i nad rzeki.
    • tralala33 Leśniczy - poeta ;) 22.07.06, 22:51
      Kocham moje lasy, kocham żonkę miłą,
      Lubię być leśniczym i żyć z leśniczyną! [leśniczy]

      Żywica, pilarka, rejestrator, klupa
      Leśnik jestem, a nie d...![leśnik]

      Noszę mundur leśnika, w zielonym mi do twarzy,
      I życie mam dobre, i wsio o czym marzę! [adamo.k]
      • rita100 Re: brak opadów 24.07.06, 20:20
        Czy wiecie , że właśnie lesniczy i mysliwi dowożą wodę do lasu, bo ponoc woda w
        oczkach leśnych wyschła. Tak mówili w radio, ale to pewnie na poludniu, bo u
        Was nie brakuje jezior. Tragedia , bo i owce na halach nie mają co jeść,
        wszystka trawa uschła i na dodatek brak wody.
        Wystawiłam przed domem poidełko z wodą dla ptaków.
        • tralala33 Wnyki!!! 24.07.06, 20:34
          No chtó to zidziół coby człoziek we wnyki wloz? Tak strach do lasu jiść sad

          Wpadł we wnyk
          GO [11.07.2006]Niewinna wyprawa na grzyby mogła skończyć się tragicznie dla 42-
          letniego mieszkańca gminy Srokowo pod Kętrzynem. Mężczyzna wypatrywał grzybów,
          gdy nagle na jego szyi zacisnął się zwisający z drzewa sznur zastawionego przez
          kłusowników wnyku. Mężczyzna zerwał go i powiadomił policję. Funkcjonariusze
          szukają teraz kłusowników, ale będzie to niezwykle trudne.


          www.wm.pl/Index.php?ct=ketrzyn&id=870671
          • rita100 Re: Wnyki!!! 10.08.06, 21:59
            Może tyż trza zglosić mysliwemu i lesniczemu - łóni bandó ziedzieć co zrobzić .
    • tralala33 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 10.08.06, 21:57
      Podobno już są grzyby! Na razie tylko kurki i koźlaki - jutro raniuchno
      jedziemy na zwiady smile
      • rita100 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 10.08.06, 22:01
        Łu noju eszcze nie , bo zawdy przy szosyjach stali grzybiarze i sprzedawali
        grziby, a nie stali i nie sprzydawali. A na rynku 50 zł na kilogram.
        Kurki jo bardzo lejduje , zawdy kojarze z łolstyńskimi lasami.
        • fedar Grzyby 10.08.06, 23:41
          A ja w lesie k. Płośnicy (między Działdowem i Lidzbarkiem Wel.) znalazłem w sobotę stadko maślaków:
          i5.tinypic.com/24azpj5.jpg
          i1.tinypic.com/24azrj9.jpg
          i2.tinypic.com/24azs4z.jpg
          Ciekawe czy te grzybki mają na Warmii swoją regionalną nazwę?
          Mnie natomiast znalazły pszczółki, które były na wczasach w tym grzybkowym lesie (dobre kilkadziesiąt rodzin), podenerwowane przez dłubiących coś przy ulach pszczelarzy. Pomyślały chyba: "swój człowiek, stąd", bo tylko pobzyczały mi nad uchem. I tak to forum "Warnija" uratowało mnie od niechybnej zguby, bo skąd by się wziął u mnie ten rozpoznany przez owady "regionalny zapach"? wink Wiem wiem, tamte tereny to nie Warnija, ale klimaty podobne smile
          • rita100 Re: Grzyby 11.08.06, 20:33
            Cześć Fedar - milo , ze zaglądasz.
            Jakie to grzyby , zastanowię się. Widać tylko kapelusze, nie ma nóżek.
            Dam Ci odpowiedź z gwarze grzybnej wink)))
            To chyba nie psioczki ?
            Na kurki tyż nie wyglóndajó.

            Ale o pszczółkach to fajny wierszyk Gałczyńskiego mam smile

            wszystkie pszczoły,
            wszystkie krople rosy
            to mi jeszcze,
            przyjacielu, nie dosyć -
            chciałbym więcej ptaków,
            drzew z ptakami,
            więcej blasków, gwiazd , obłoków,
            trzcin, kaczek na wodzie
            i uchwycić to wszystko ustami,
            i tak zajść, jak słońce zachodzi.

            A pszczółki leśne sa grubsze, krótsze i ciemniejsze niż domowe, roją się
            częściej ale za to dają mniej miodu. Dzikie pszczoły łatwo ulegały udomowieniu,
            a domowe tak łatwo dziczały ponoć. Więc trudno je rozpoznać. Pszczoły te
            napewno były warnijskie, bo je tu przyprowadziłes. One nie gryzą ludzi
            spokojnych. Moze tylko obwąchują tak, a węch mają doskonały. wink))
          • tralala33 Re: Grzyby 11.08.06, 21:02
            To só pympki - a my doma je mnianujem 'ślimaki' wink
            • rita100 Re: Grzyby 11.08.06, 21:07
              tralala33 napisała:

              > To só pympki - a my doma je mnianujem 'ślimaki' wink

              Czyli maśalki inaczej pępki smile
              • rita100 Re: Grzyby 11.08.06, 21:56
                Weno jeke gdzybki trza zbzierać

                brzozok - podgrzybki
                koźlon - koźlak
                pynpek - maslak
                policzek - polny grzyb
                babie uska
                cyrwonki
                gacki
                gąski, guski
                kożlaki
                opieńki
                osaki
                prawe, prawki - prawdziwki
                prośniaki
                rydzyki
                szampiuny
                pieczarki

                bedłki - to grzyby nieprawdziwe.
                Najlepiej jak będziemy zbierać tylko kurki , one są pewne.
                • rita100 Re: Grzyby 12.08.06, 20:21
                  I jak tam grzybki , czy już słuchac jak rosną ?
                  • tralala33 Re: Grzyby 17.08.06, 20:35
                    Melduję posłusznie – 29 prawych, kubeł brzozoków, pu kubła pymków, jeden kozok,
                    jedna kania i trzy kołpaki. I to wszystko w lesie kole Wymoja smile
                    • rita100 Re: Grzyby 17.08.06, 20:56
                      tralala33 napisała:

                      > Melduję posłusznie – 29 prawych, kubeł brzozoków, pu kubła pymków, jeden
                      > kozok,
                      > jedna kania i trzy kołpaki. I to wszystko w lesie kole Wymoja smile

                      No i poziydź co eszcze żujesz wink)))
                      Bełk tyż smile
                      • tralala33 Re: Grzyby 17.08.06, 21:04
                        Eszczem tyj kani nie jadła wink
                        • rita100 Re: Grzyby 17.08.06, 21:09
                          Trza sia znoć na grzybkach. Jo tlo kokoszki jadam. No latoś eszcze nie.
                          W sobota jide na targ to łobacze cy łuż só.
                          • tralala33 Re: Grzyby 29.08.06, 20:49
                            Łuważajta też na wybuchowe grzybki smile Bartłomiej Kamiński ze wsi Jeglia
                            napsisał do Gazety Łolsyńskiej:

                            Będąc na grzybach w okolicznych lasach Jeglii ja z bratem Pawłem przypadkowo
                            natkneliśmy się na podgrzybka złotawego rosnącego pod wywrotem na niewypałach z
                            okresu II wojny światowej.

                            Zachowując zdrowy rozsądek grożący ze strony niewypałów, zrobiliśmy zdjęcie
                            telefonem komórkowym, by udokumentować miejsce znaleziska. Czytając podobne
                            artykuły w gazecie działdowskiej postanowiliśmy napisać do redakcji.

          • rita100 Re: Grzyby i osy 14.08.06, 20:44
            www.angora.com.pl
            Kwietne trunki

            Niektóre kwiaty mają nektar zawierający alkohol. Pijane pszczoły lekko
            soę 'zataczają' i zapylają o wiele lepiej niż trzeźwe.

            No to teraz się nie dziwię dlaczego Federa osy przyjaźnie atakowały. Moze miał
            przy sobie piwko, tam gdzieś ukryte w bagażniku rowera ? Fantastyczny ten rower
            na takie wyprawy.
    • gietpe Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 13.08.06, 11:52
      CO za dziań dziś łuważajta dziś osy latajo jek szalone i złe so jek osy.
      • tralala33 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 13.08.06, 22:05
        I na żmije łuważajta coby nie rozdeptać. Łone to lejdujo na sloneczku sia
        wygrzewać. W lasach kole Nowej Wsi nie jedyn roz taka żmijka zidziałam.
        www.eko.org.pl/lkp/weze/zmija.html
        • rita100 Re: Ostrzeżenie dla turystów leśnych i grzybiarzy 13.08.06, 22:30
          A ziecie , co zwierzaki jek sia zachowują nietypowo to łoznacza co może być
          zmniana pozietrza , lub co jinnego.

          To pamnientajmy co do lasu trza wlyź w gumniokach.

          Ale cosik latoś nim gwałt komarów, tych bzy, bzy
          • tralala33 Ło zmijach 14.08.06, 20:29
            ilawa.wm.pl/?main=17&c=142,3,6679,,4790
            Leon Dobecki z Iławy, magister farmacji a także znawca medycyny naturalnej
            opowie co zrobić gdy zostaniemy ukąszeni przez żmiję.

            ”Warto przypomnieć o obfitym w tym roku wylęgu żmij, z którymi możemy się
            spotkać. Już w maju widziałem duże i piękne okazy. Przypominam, że są chronione
            i należy je obchodzić szerokim łukiem. W tym roku pracownicy leśni i
            odwiedzający mnie pacjenci często opowiadali o spotkaniach z nimi. Na szczęście
            były to spotkania niegroźne. Żmija zygzakowata (Vipera berus) jest wężem
            jadowitym, którego ukąszenie nie musi być śmiertelne, ale zawsze sprawi nam
            wiele kłopotów. Duża dorosła żmija ma w pogotowiu od 6 do 8 mg suchej masy
            jadu, a dawka śmiertelna dla dorosłego wynosi około 38 mg tej masy, czyli trzy
            razy więcej. Najbardziej łagodne przypadki ugryzienia mogą zakończyć się
            nadmiernym poceniem, zawrotami głowy i biegunką. W zależności od ilości jadu,
            który trafił do organizmu człowieka i od ogólnego jego stanu zdrowia mogą
            wystąpić niepokojące i wymagające fachowej pomocy objawy takie jak zaburzenia
            oddechu czy pracy serca. Ugryzienie zawsze kończy się tragicznie jeżeli
            poszkodowany jest uczulony na jad. Koniecznym staje się natychmiastowe podanie
            surowicy przeciwko jadowi żmij. Nadmieniam, że obowiązkiem każdego szpitala
            jest posiadanie takowej surowicy.

            Pierwsza pomoc
            Polega na założeniu opaski uciskowej powyżej miejsca ukąszenia pamiętając o
            zachowaniu tętna, unieruchomieniu kończyny i ułożeniu chorego poziomo. Osoba
            ukąszona nie powinna się ruszać. Wymienione czynności spowodują zwolnienie
            rozprzestrzeniania się jadu, który wykazuje tendencję do samorozkładu w miejscu
            ukąszenia. Jeżeli wystąpi zatrzymanie oddechu i akcji serca należy niezwłocznie
            rozpocząć sztuczne oddychanie usta - usta i masaż serca.

            Dobra rada
            Wybierając się na grzyby w nasze podmiejskie lasy, wkładajmy gumowe buty,
            patrzmy pod nogi i na ręce z większą uwagą niż na dorodny okaz borowika, po
            który sięgamy.”

            Tak eszcze poziam co te żmije com je zidziała kole Nowej wsi to były młode,
            cienkie jek patyczek i ciajżko je buło łobaczyć. Trza mnieć dobre buksy i
            łuważać.
            • rita100 Re: Psy omijają żmije 22.08.06, 20:45
              Pewnego dnia patrzę - wracają moje psy. Ojeje. Nie mogę ich poznać. Wyglądają
              niby karykatury lwów. Mordy spuchnięte, jakieś takie na bakier. Jeden
              zapuchnięty z prawej srony, drugi z lewej. Smutne, nieszczęśliwe. Potwory, nie
              psy. Domyśliłem się, ze naraziły sie zmijom. Bardzo byłem zmartwiony, bo nie
              wiedziałem, czy przetrzymają działanie żmijowego jadu. Ale psy mają swoje
              tajniki. Pobiegły do lasu. Cos tam penetrowały w trawach, coś tam szukały,
              wąchały, skubały - no i po dwu dniach zeszła im opuchlizna, wrócił normalny
              wygląd. Od tego jednak czasu już nie lekceważą żmij. Omijały je z daleka. Takie
              to psie filozofy !
              ---
              Tak więc może po psich drogach chodźmy, to bedzie pewne, bo one omijają
              skupiska tych gadów.
              • rita100 Re: dwa kosze grzib 30.08.06, 00:53
                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=238&pos=22
                Chto ma ziencej łuzbzierane ?
                A jó zidziała z cugu ludzi z koszami, po lesie łazili.
                • fedar Re: dwa kosze grzib 30.08.06, 11:56
                  Gdybym policzył łącznie 2 grzybobrania, to bym miał więcej (2 x po takim
                  koszu). Już nie zapytam, ile z nich przeszło test na robaczki, bo z tych moich
                  nadawał się może co piąty sad
                  Ostatnio zebrałem ok. 20 pachnących smile czubajek, w domu okazało się, że na
                  patelnię trafiły tylko dwie - reszta do śmieci sad
                  Nie ma to jak maślaczki. W tym sezonie prawie nie ma robaczywych.
                  • gajowy555 Re: dwa kosze grzib 30.08.06, 14:49
                    A łu noju na torgu grzibiarze przedajó grzibki na kupki. Malutka kupeczka
                    podgrzibkow - 4 zł, czerwonych - 5 zł, prawych tyż 5 zł. To jek bym przeliczył
                    moje grzibki z koszyka to by kawał grosza buł.
                    A dysz'czyk znowój pada, słychać jek grziby rosnó...
                    • rita100 Re: dwa kosze grzib 30.08.06, 21:44
                      No tyle dobrego co eszcze cieplo, a jek bandzie zimno to grzibki schowajó sią
                      pod psierzynkę. Łu noju łuż przymrozek zapoziadajó.
                      Jó bym sia zgubziła w lesie. Trza chyba łoznaczyć ścieżki. Mowacie jakąś sztuke
                      szukania grzibków ? Z laseczkó łazicie po lesie, z takim kijakiem wink)))
                      • rita100 Re: dwa kosze grzib i bandzie ziencej 31.08.06, 22:51
                        No mózili tera w tylywizórze co grzibów w lasach gwołt, no ale nie tlo grzibów,
                        jest tyż gwołt kleszczy w Łolstynie pogotowia majó pełne rance roboty z
                        wyciaganiem kleszczy.

                        • tralala33 Re: dwa kosze grzib i bandzie ziencej 31.08.06, 23:20
                          Dementuję, stanowczo dementuję smile Kleszcze albo wymarzły zimą albo wyschły
                          latem. Poza tym - spodnie w skarpety, długie rękawy, na głowie czapka i OFF, po
                          powrocie z lasu prysznic i nie powinno być żadnych problemów z kleszczami.
                          Jutro sprawdzę na własnej skórze. Jidziemy szukać pympmków abo sitorzy.
                          • rita100 Re: dwa kosze grzib i bandzie ziencej 02.09.06, 17:27
                            Ano na targu take ceny :
                            pympki za 1 kg 20 zł
                            sitorze - co to je ?
                            kurki 15 zł za 1 kg

                            policzki czyli polne grzyby 10 zł za kg.

                            Kurki sia tera duszó.
                            Na targu gwołt grzibków i kolyjka do grzibków tyż je. Ludziska kupujó po 5 kg.
                            Bandó robzic prazie prztwory i suszyć na śwanta.

                            Kleszcz łu noju gwołt , no ale komarów nima tego roku ani jydnego. Nie
                            bzdónkajó za łuszami po nocach.
                            • rita100 Re: Borowik - król lasów 17.09.06, 20:29
                              schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=263&pos=3
                              Śliczniuchny , aż żal go ścinać i zjadać.

                              Popatrzcie, świetny, świetny opis grzybobrania, w którym uczetniczyłam z
                              Rymkiewiczem w olsztyńskich lasach.

                              "Więc wybaczcie mi, ale pokieruję akcją grzybobrania i pójdziemy tędy wzdłuż
                              drogi. Ja tu, a wy tu, zachowajmy odległość przynajmniej 20 kroków. Jak coś
                              zanajdziecie to wołajcie. wink)))
                              Ruszamy na poszukiwanie borowika, który po dwóch dżystych dniach rozepchnął
                              już, być może mszyste, wilgotne podłoże i wysunął z parującego igliwia swój
                              jasnobrunatny, porowaty łeb, do którego przylepiło się kilka kruchych
                              zeszłorocznych igieł świerkowych.
                              O jak słodko jest znaleź pierwszego w tym sezonie borowika !
                              Jak miło jest wygrzebywać drżącymi palcami z mokrej, czarnej ziemi, z zielonego
                              mchu jego twardy, biały korzeń ! Jest przedmiotem powszechnego podziwu, jest
                              księciem grzybobrania, królem lasu ten, kto pierwszego w sezonie znalazł
                              borowika.
                              Więc ruszamy - sprawdzę jeszcze wasz ubiór - jest ok - mamy długie gumnioki,
                              stare ortalionowe płaszcze, zaostrzone kije, ktorymi będziemy rozgarniać
                              gałązki i mech. Pada drobny deszcz, krople połyskują na pajeczynach rozpiętych
                              miedzy drzewami. Wielkie brązowe pająki z białymi krzyżami na grzbiecie czekają
                              na skraju sieci na swoje ofiary.
                              A my ruszamy, idziemy , idziemy znaleź króla Borowika i kólewnę Kurkę wink)))
                              Słyszycie jak rosną śpiewając piosenkę:
                              Jadźwinkowie nas zbierali
                              Litwini nas zbierali
                              Prusy nas zbierali
                              I dla Was my przetrwali wink
                              • rita100 Re: Borowik - król lasów 17.09.06, 20:46
                                - Znaleźliście coś ?
                                - Nie
                                - Ja też nie. No to idziemy dalej.
                                - Chodźmy lepiej na borówki, na jagody - głos z odali słychać
                                - Na borówki pójdziemy za godzinę, tylko znajdziemy tego Borowika.
                                I ruszamy dalej, rozgarniając kijami ogromne paprocie, myśląc , ze jesteśmy
                                potrzebni Prawdzie , Dobru, Pięknu.
                                Dobry Duch nami włada, a zasłużona nagroda bowiem czeka u naszych stóp,
                                patrzcie, o tu pod drzewem, tu gdzie ta gałązka. Widzicie w wilgotnym mchu ,
                                brunatny, majestyczny, ach nawet nietknięty przez bezmyślnego ślimaka, alez
                                tak :
                                - Borowik !
                                - Patrzcie, borowik !
                                - Szybciej, o tu, tu !
                                - O jaki piękny, jaki wielki !
                                - I nierobaczywy !
                                - No i co ? Znalazłam ! To mój pierwszy w życiu !
                                - Ale ostrożnie, nie szarp go tak ! Bo złamieciesz ! - odpowiadacie - następnie
                                każecie mi kawałek polizać, wypluwam kwaśno-gorzką ślinę.
                                - Gorzkie ? - pytacie
                                - Ale dlaczego ? - pytam , choć już wiem , już sie domyślam, już rozumię, o
                                grzybie niewdzieczniku , o grzybie ty oszuście.
                                - No ale dlaczego , dlaczego ?
                                - Bo to szatan, a nie żaden borowik i grzybem oszustem - pac ! - ciskamy w pień
                                olchy i szatan kruszy sie, łamie, rozpada na brunatne i białe i rózowe strzępy.

                                Tak sobie opisywał grzybobranie J.M.Rymkiewicz.
                                schlesien.nwgw.de/foto/displayimage.php?album=263&pos=0
                                To prawdziwy Borowik
                                • rita100 Re: Borowik - król lasów 17.09.06, 20:50
                                  JAK GRZYBOWA KLIKA WALCZYŁA O BOROWIKA

                                  Wszystkim na przekór rudy Rydz,
                                  który nie mówi prawie nic,
                                  Przekonać chciał grzybów dwór,
                                  że Prawdziwek nadal król.
                                  Wrzeszczy Czubajka dama Kania
                                  już na dzisiaj dość gadania,
                                  Prawdziwek ważniak miał swe dwory,
                                  proponuję Muchomory.
                                  Czy kto wierzy czy nie wierzy
                                  Trzęsak pierwszy w bój uderzył,
                                  Wnet Soplówek oddział spory
                                  ruszył wprost na Muchomory.
                                  I zrobiła się masówka
                                  bo włączyła się Lisówka ,
                                  Hubiak wrzeszczy “ to cwaniaki!”
                                  gdy włączyły się Mądziaki.
                                  Nagle Kurki walą z górki,
                                  mchu zielone lecą wiórki,
                                  Biją oklaski Wieruszki,
                                  Sinice - Sowy, Uchówki i Pistrzenice.
                                  Wtem Maślaczek w środek skoczył,
                                  Sarniak zrobił wielkie oczy,
                                  Choć jadalnych cała sfora,
                                  wciąż się boją Muchomora.
                                  Tęgie gromy walą z góry
                                  to ruszają Tęgoskóry,
                                  Smardz ma pomoc Kurkom bieży
                                  i wysyła w bój Rycerzy.
                                  Wtem rozdarła się Pieczarka
                                  bo przebrała się już miarka,
                                  Miast oklasków były gwizdki Buławki
                                  skryły się pod listki.
                                  W bój włączyły się też Krawce,
                                  w łeb dostało się Purchawce,
                                  Wtedy strasznie się wkurzyła
                                  pękła i się zakurzyła.
                                  Las się w bitwę przeistacza,
                                  Krowiak woła “ bij Maślacza !”
                                  A Smardz na to “ ty go nie rusz !”
                                  - stracił w walce swój kapelusz.
                                  Tedy wchodzą Gąsek hufce
                                  przyglądając się Gąsówce,
                                  A Pieprzniki te Trąbkowe
                                  łapią się za rudą głowę.
                                  Szmaciak czyli Kozia Broda
                                  łatwo w walce się nie podda,
                                  Lecz w napadzie swej gorączki
                                  spałowały go Zajączki.
                                  Wnet Podgrzybki się włączyły
                                  by jadalnych wspomóc siły,
                                  Zapełniły się też ścieżki
                                  bo nadeszły Surojeżki.
                                  Niech ta Kania się już zatka ,
                                  zakrzyknęła Zieleniatka,
                                  Brać Twardziaki na tortury,
                                  w tym najlepszy jest Ponury.
                                  Mkną Wełnianki i Mleczaje,
                                  Pierścieniaki, Czarek zgraje
                                  Bedłki, Zimówki, Gołąbki Wymiotne
                                  - Kolczaki, Zębiaki, Śmierdziele Sromotne.
                                  Język ludzki nie wypowie,
                                  grzybów było cale mrowie,
                                  Tłum się kłębił wśród polanek,
                                  kiedy ich zaskoczył ranek.
                                  Nim ocknęły się Koźlarze,
                                  w kosz zebrali je grzybiarze,
                                  Morał siłą się wymyka,
                                  bierzcie przykład z Borowika.
                                  Skryty, zdrowy, opalony,
                                  leśnym runem otulony.
                                  W bijatyki się nie wdając,
                                  rośnie w siłę by tron zająć.
                                  Hetman wielki grzybiej młodzi,
                                  władza wcale mu nie szkodzi
                                  A dlatego że uroczy
                                  to grzybiarzy cieszy oczy.
                                  Chociaż walka była ciężka ,
                                  straty liczne, wielka klęska!
                                  I nie warto walczyć w kupie
                                  by się znaleźć znowu w zupie.

                                  Maryjka

                                  • tralala33 Re: Borowik - król lasów 17.09.06, 20:54
                                    Bedłki, Zimówki, Gołąbki Wymiotne,
                                    Kolczaki, Zębiaki, Śmierdziele Sromotne.
                                    - no tych to w zupie grzybowej wolałabym nie znaleźć!
                                    • rita100 Re: Borowik - król lasów 18.09.06, 21:33
                                      No to psieńknie
                                      Dzisioj kupsiła kilogram grzibków łod łobcygo czlozieka. Am zjodła, bo nikt
                                      dóma nie chcioł jyść , bo sia bojó - i nie ziym co bandzie, ale jestem
                                      niespokojna i bełk tyż, bo jó sia nie znam na grzibkach.

                                      • rita100 Re: Borowik - król lasów 29.09.06, 22:01
                                        Cy ziecie co łu noju só kurki po 35 zł /kg
                                        No łuż za drogie.
                                        • fedar Re: Borowik - król lasów 29.09.06, 23:48
                                          Grzyby drożeją, bo sucho i jest ich coraz mniej. Ten sezon grzybowy był nadzwyczajny, ale już chyba się kończy. Nic to, jesień mamy jak marzenie smile
                                          • rita100 Re: do pierwszych przymrozków 30.09.06, 20:57
                                            sa chyba grzibki. Ale jak na dzisiejsze dnie to są troche za drogie , kiedy
                                            pieczrki za kg to tylko 5 zł, więc kolejka ustawiła się za pieczarkami.
                                            Faktycznie w tym roku były obfite zbiory, ale cos nie podawali jak każdego roku
                                            grzbha rekordzistę , takiego wielkiego i dobra wiadomość , nie slyszałam o
                                            zatruciach ludzi. Zazwyczaj co roku mówią o tym.
                                            • tralala33 Re: do pierwszych przymrozków 30.09.06, 21:01
                                              Jeszcze będą zielonki i opieńki, żeby tylko nie było przymrozków. Czasem to
                                              nawet jeszcze w listopadzie zbieraliśmy opieńki smile
                                              • rita100 Re: do pierwszych przymrozków 03.10.06, 20:34
                                                Łu noju tak ciepluchno, co tlo dysz'czu brukuje i bandzie słychać jek rosnó
                                                grzibki. Prazie 30 stopni i nocki tyż ciepluchne i kómary ciach, ciach robzió.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka