Milczenie Marka Aureliusza

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 22:55
O czym Marek może tylko milczeć - dobrze wiadomo.
My tu pogadamy o rożnych innych rzeczach, ale niech tytuł sprawi, że długo
będziemy pamiętać o tym, o czym milczałby Marek A. Dłużej niż media, które
już wydają się znudzone, gdyż u nich show must go on.
    • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 23:05
      jaki piekny tytuł, włąsnie dziś rozmawiałam z córką o Marku Aureliuszu, bo sie
      złościła, a ja ją uspokajałam bardzo spokojnie zwalniając jazdę samochodem i
      mówiłam - wyrzuć swoją złość, popatrz jaka jestem spokojna , jadę sobie
      pamalutku, lużno i sie tak nie przejmuję jak ty, a tu jak samochody inne
      zaczeły trąbić , ze za pomału jadę, jak się na mnie patrzeć, a ja nic - i mowię
      do niej , widzisz wszyscy sie zloszczą , a ja nie, jadę sobie pomalutku i
      widzisz można mieć spokój ? I całe szczęście , ze to ja prowadze , a nie ty, bo
      już połowę aut byłoby porozbijanych.

      brzoza - dziwny ten Gnój , tak mi coś nawiązuje troszeczkę do stu lat
      samotności, to naczy taki styl pisania, ale jeszcze mnie nie wciągła.
      A jaką proponujesz bym sobie ksiązkę kupiła, będę chyba w księgarni i gubię sie
      w ksiazkach
      • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.09.04, 23:12
        Moja rada na księgarnię: Borys Akunin, "Pelagia i biały buldog".
        • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.04, 23:18
          zapisane, teraz bardziej będę chodzić po Krakowie, bo mam gościa
          dobranoc
          • Gość: Ed Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.09.04, 00:52
            “Nasze życie jest tym, czym czynią je nasze myśli“
            (Marek Aureliusz)

            pzdr
    • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 10.09.04, 16:20
      Wpadam na chwilke, bo znikam na trzy dni, więc się melduje.
      Wątek jest dobry, ale nie tylko ten tytuł sprawi, że będziemy pamiętać - coraz
      więcej jest zdarzeń niemożliwych do zapomnienia:-(
      Bo prawdziwa pamięc zaczyna się tam, gdzie kończą się słowa...
      • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 10.09.04, 16:29
        jd - obiecałam, ze Co przeslę pozdrowienia i serdeczności od dziewczyn z
        wydawniczego (w mojej firmie) - tak sie rozgadały kiedys na Twój temat
        (zaczęłysmy rozmowe o obecnych zmianach personalnych), tak się zachwycały Toba,
        że az musiałam je hamowac. Hmm....
        Czym żeś je tak zaczarował, co???
        • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 16:57
          i ja wskakuje meldując , że prosto po pracy lecę na film z dzieciakami - Ja
          Robot
          M.A - napewno by mnie pochwalił
          Ciekawe czy M.A. fantazjował ?
          Ale ja wiem , że fantazja to ucieczka od rzeczywistości
          będę pózno
          pa
          • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 10.09.04, 18:39
            Marek A. fantazjował jak najbardziej, uciekał, ale po to by zaakceptować i się
            pogodzić.
            Brzozo, pozdrowienia dla Basi i pozostałych pań. Może od nich coś wyciągniesz o
            tej zdumiewającej dymisji GA. One oczywiście patrzą na mnie nieobiektywnie, bo
            niezbyt wiele miały ze mną do czynienia.
            • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.04, 22:45
              dzis mam wolny wieczór............
              chociaż wolny wieczór mam jednak pójde spać
              ogromna ilość wrażeń strasznie mnie zmęczyła
              mecz Cracovi i film - ja robot, powrót z szalejacymi kibicami , sztuczne ognie
              i mnóstwo wrażeń , ale to juz jutro, chociaż jutro też czeka mnie imprezka

              jutro, jutro , dobra ?
              dobranoc
              • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 12:49
                A w kolejnym finale Wielkiego Szlema dwie Rosjanki. Pamiętajmy jednak, że
                wszystko, co dobre w rosyjskim tenisie kobiecym zaczęło się od Kurniczka.
                • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 13:57
                  to jest szkoła rosyjska
                  relacjonuj która wygra, wszak ja jestem teraz strasznie zabiegana, a i czeka
                  mnie duzo pisania z wczorajszego dnia
                  do wieczxora
                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.04, 21:03
                    jd - są rzeczy o których MA się nie sniło, jego rozmyslania są jak linia
                    prosta, wszystko musimy przyjąc z pokorą, ze wszystkim musimy się zgodzić , bo
                    to sa prawa natury, losu, przypadku i sił wyższych, ale zapomniał, że ludzie
                    mają emocje. Czasmi wybuchają smiechem , czasmi płaczem. Zapomniał powiedzieć
                    nam, że te emocje należą tylko do czlowieka i są dla niego stworzone i z tymi
                    emocjami rodzi się dziecko wydając pierwszy krzyk, a jak nie wydaje, to dziecko
                    bierze się za nózki , daje się mu klapsa w tyłeczek ażeby ten pierwszy krzyk
                    wydobyć, ale nie o tym chcę powiedzieć, odeszłam od swojego tematu...
                    Więc wczoraj miałam ogromny dzień emocji, na szczęście tej emocji dobrej, a
                    zaczeło się od szukania dla inki mieszkania po przez Asię(rk), a w międzyczasie
                    paulina prosiła mnie by zarezerwować bilety do kina na - ja robot. Przyniosłam
                    sobie na ladę wszystkie telefony , by jakoś to wszystko pozałatwiać, telefon
                    komórkowy, telefon stacjonarny i telefon domowy czyli domofon, połaczony tylko
                    z mieszkaniem. Już emocje zaczeły się od zamawiania biletów, bo pani kasjerka
                    powiedziała , że nie przyjmuje rezerwacji, a ja do niej wystraszona - już
                    wszystkie miejsca zajęte, może znajdzie pani jakieś jeszcze ? - a kasjerka
                    odpowiada, nie, wszystkie miejsca są wolne, nie ma chętnych na film. No to się
                    roześmiałam z uciechy. Dzwoniłam pózniej do Asi , czy coś już znalazła, a
                    pózniej do Inki, a Inak szepcze - Rita nie mogę mówić i się wyłaczyła.
                    Zasiadłam spokojnie do czytania, a tu nagle trzy telefony w jednej sukundzie
                    dzwonią. Myślę , że MA pogubił by się w tej sytuacji, ale nie ja, odbieram
                    wszystkie i sluchaj - słuchawkę domofonu polożyłam na ladzie, słuchawkę od Asi
                    przylożyłam do jednego ucha, a komórkę od Inki do drugiego ucha i zabrakło mi
                    mowy, nie pomyslałam , ze mam tylko jeden glos. Ktoś tu się pomylił, jeżeli
                    mamy dwoje uszów to powinniśmy mieć również odopwiednią ilość ust do mówienia.
                    Taka sytuacja zdarzyła mi się po raz pierwszy, więc mówię do Inki właśnie
                    rozmawiam z Asią, a do Asi własnie rozmawiam z Inką i sama wybuchłam smiechem
                    i wszysccy w słuchawkach powybuchali śmiechem, trwalo to trochę , bo nikt nie
                    mógł powstrzymać śmiechu, aż wreszcie zadecydowałam, że musimy się rozłączyć z
                    tym śmiechem. Wykonałam osobne telefony i sprawa Inki jest na dobrej drodze, a
                    being powiedział, że jak będzie miał psa to z wdzięczności nada mu imię Rita -
                    ha , czym mnie rozbawił.
                    No a wieczorem, wieczorem mialam spokojnutko wybarać się do kina. Wszystko szlo
                    dobrze i zgodnie z planem. Tylko nieoczekiwanie o 20.00 na drodze do Kijowa
                    zrobiły się korki. Mateczny w remoncie, Aleje zatłoczone, a ja rozmawiam z
                    pauliną, że czas by ona zaczeła jeżdzić, ona zaś twierdzi, że nie wie gdzie
                    parkować pod kinem, odpowiadam, zapamiętaj sobie wszystko ci pokażę, to takie
                    łatwe, wszędzie są miejsca, patrz bacznie i się ucz. A tu nagle przed Kijowem
                    na Alejach zrobił się taki ruch, skrzyżowanie całe zatłoczone, młodziez z
                    piwami w ręku maszeruje środkiem ulicy, szaliki w czerwone paski, auta jeżdza
                    jak chcą łącznie ze mną i wszyscy sie tłoczą w jeden kierunek na Kijów - Boże ,
                    sobie myslę, pewnie biletów nie będzie , cóż to za film - roboty pilkarskie ?
                    Szzukam parkingu pod Cracovią i widzę świat ogromny, cały stadion Cracovi
                    oswietlony, mnóstwo samochodów, parking zamknięty , już nie ma miejsc i tłum
                    młodzieży, ani się wycofać , ani jechać dalej i jeszcze glos pauliny, a widzisz
                    mamo , mówiłas , że to takie proste.
                    To wszystko nie było takie proste, jak w mrowisku, ale udało mi się wyjechać
                    gdzieś na inną ulicę , objechać kino i znależć płatny patking tuż przed
                    wyjściem z kina, tam bylo miejsce tylko dla kinowców. Weszliśmy do kina i tylko
                    parę osób było, kino puste, również musze przyznać, że takiego pustkowia w
                    kinie jeszcze nie widziałam, pani kasjerka powiedziała, że to nie przez mecz,
                    że tak ostatnio jest. Film spokojnie oglądnełam z kukurydzą w rekach, choć bylo
                    słychać wystrzały ze stadionu ogni sztycznych, bo wiesz jd - Cracovia weszła do
                    I ligii i z radości oprawa meczów jest teraz wystrzalowa, jest to swego rodzaju
                    uczta dla Krakowa.
                    Pilch napewno się cieszy, ale niech żałuje , że znajduje sie w Warszawie , bo
                    omijają go emocje na żywo.
                    Powrót do domu tez był dziwnie emocjonujacy, bo się okazało, ze mecz skończył
                    się w tym samym czasie co film i znów powstały korki, wyjazdy wszystkich
                    okolicznych samochodów i biedne uliczki były zatłoczone. W pewnym miejscu obok
                    mnie stał autobus pełen kibiców, którzy wymachiwali przez otwarte okna
                    szalikami i glośno krzyczeli, chciałam jak najszybciej uciec, bo nuz jakaś
                    pusta puszka na mnie wyląduje ale sie nie dało, korki.
                    Na szczęscie nasz pas aut jechał szybciej i zostawiliśmy ich w tyle.
                    Przyjechałam do domu bardzo zmęczona i okazało sie , że jeszcze na mnie czakają
                    kurki, bo dobra teściowa kupiła ich aż kilogram. Pichciałam do godziny 24.00 i
                    dziś rano wstając pomyślałam, że takie życie to nie dla mnie, za dużo ruchu, za
                    dużo szumu, gdzież ten stoicki spokój MA.
                    Dziś też mam coś zorganizować.

                    Podziekuj jd - szkole za zainteresowanie zabytkowym drzewem i prosze Iwonkę, by
                    jeszcze sie z kimś skonsultowała za czym wypowie tą magiczną nazwę drzewa, to
                    się robi bardzo emocjonujące, bo wiecie, ja przypuszczam, że to drzewo zaczyna
                    się na literkę "b"
                    jak brzoza.
                    proszę cię jeszcze jd - że gdyby to nie była topola to pokochaj to drzewo i
                    oddaj mu hołd i pomysl o Marku Aureliuszu :)
                    • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.04, 21:46
                      Marek A. nie tylko uwzględnia emocje, jest ekspertem od emocji; z telefonami
                      poradziłby sobie leciuteńko. Nie poradziłby sobie tylko z tym, co spowodowało
                      ten wątek.
                      Jak mógłbym nie wiedzieć, ze Cracovia awansowała do I ligi?
                      Stoicki spokój MA jest właśnie na takie sytuacje jak twój wczorajszy wieczór.
                      Gdy jest spokojnie i harmonijnie, stoicki spokój jest zupełnie zbędny.
                      Z drzewem sprawa jest oczywista. Tarzam się ze śmiechu po dywanie, gdy słyszę,
                      że to brzoza. Zakładając jednak, zupełnie hipotetycznie i fantastycznie, że to
                      jednak brzoza, dalej będę miał to drzewo w dobrych zakamarkach pamięci.
                      • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 11.09.04, 22:11
                        jd - tarzać sie ze śmiechu to ja mogę, ponieważ spojrzałam , zobaczyłam dorodną
                        brzozę, a Ty wychowany wśród tylu topól bierzesz już brzozę za topolę.
                        Dobrze, że wśród tylu kobiet wiesz która to jest Twoja żona i nie mylisz sobie
                        imion ;)))))))))))))
                        co z drzewem potrafisz wyczyniać ;)
                        weż to jako humor zeszytów
                        też czekam na werdykt
                        bo jesli ciagle będziemy powtarzać , to topola, to chociaż będzie to brzoza to
                        i tak zostanie topolą :)
                        • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 11.09.04, 22:21
                          www.castlesofpoland.com/prusy/olsz_po008_de.htm
                          popatrz sie jd - jak ta przybudówka do Wysokiej Bramy była zaslonięta przez
                          drzewo, tylko nie zaczynaj od pytania jakie to drzewo ?
                          Ale dzieki temu drzewu Brama jest bardziej wyrażna - prawda ?
                          • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 11.09.04, 22:24
                            www.castlesofpoland.com/prusy/olsz_po009_de.htm
                            a tu popatrz, widokówka trzynaście lat starsza i nie było przystanku
                            tramwajowego
                            • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 11.09.04, 22:26
                              www.castlesofpoland.com/prusy/olsz_po012_de.htm
                              a to sam wiesz co to jest
                              • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 20:21
                                Piękne widokówki. Wszystkie wcześniej znałem, przede wszystkim dzieki
                                detritusowi.
                                • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 21:34
                                  ale to są widoki do pogadania i opisania ale.....
                                  ale byłam dziś na Rynku, chodziłam po księgarniach i mnóstwo książek kupiłam,
                                  wszystkie są jeszcze w reklamówce, jutro się rozejrzę w nich.
                                  Mam też tego buldoga i zaskoczyło mnie , ze kasjerka poszukała ją dla mnie w
                                  dziale kryminałów. Dużo czasu ucieka mi w księgarniach, jestem tak zagubiona w
                                  tych ksiązkach, ze kupuję co leci i tak kupiłam Lolitę za co mi sie oberwało od
                                  pauliny, bo powiedziała , ze to ksiązka o pedofilii i pytała mi sie kto ją
                                  polecił ? - naszczęście jak pamiętam to chyba Pilch w jakiejś recenzji.
                                  Siedzieliśmy dziś w ogrodzie długo i niestety oznaki jesienne już widać, schną
                                  liście. A Kraków nocą jest sliczny, mnóstwo jeszcze turystów, a Grodzką
                                  przejechało na Wawel pięć karet - widok cudowny, a ja w koszulce Olsztyn jest
                                  piękny i oczywiście wpadliśmy do Tacco.
                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 22:34
                                    www.zobacz_olsztyn.cso.pl/
                                    ten widok pamietam bardzo, tą pochyłą w dół jezdnię i teatr Jaracza i tramwaj
                                    wszystko tak jak było
                                    i te drzewa i te schody po ktorych się biegało - spójrz dokładnie na to zdjęcie
                                    • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 23:12

                                      www.teraz.pasy.net/fotogalerie/2004/liga-jesien/gornikz/galeria.htm
                                      to dedykacja
                                      • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.09.04, 23:38
                                        Lolita jest skandalizująca, ale to klasyka. Straszna przyzwoitka z Pauliny.
                                        • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 21:38
                                          nie wiem co sądzić o Lolicie, jak przeczytam to się nad tym zastanowie.
                                          Jak narazie to skonczyłam Gnój - ukazująca perypetie pewnego domu rodzinnego.
                                          Jak się pisze skączyłam czy skonczyłam ?
                                          A teraz bardzo wciągnełam się Krótkie rozmowy - Jefferya Archer , czyli zbiór
                                          opowiadań, są świetne.
                                          Oprócz tej Loloty kupiłam wczoraj - Pelagia i biały buldog, Andrewa M. Greely -
                                          Pan tańca ( ze względu na tytuł) oraz Deborah Tannen - Mówie to, bo cię
                                          kocham , ksiązka o naprawie związków w rodzinie :)
                                          Czyli bateria naładowana tylko siąść i czytać.
                                          Wiecie co, to drzewo mna tak owładneło, że własciwie o niczym innym nie myślę,
                                          jadę i zamiast patrzeć na drogę spozieram kątem na wszystkie drzewa poszukując
                                          podobnego okazu. Teraz wyjeżdzając po dorotę do pracy, biorę uno, włączam ful
                                          muzykę , spiewam i nic mnie nie obchodzi tylko ten moment pieknych widoków
                                          zachodzącego słońca , dorodnych drzew i tak sobie myślę, ze mogłabym tak jechać
                                          chyba bez końca, mogłabym startować do słynnej ksiązki Ginesa w jeżdzie
                                          relaksacyjnym, jest to jedyny moment w którym potrafię o niczym nie myśleć
                                          tylko się cieszyć życiem. Czy macie takie momenty wyjątkowej radości z życia ?

                                          O brzozotopoli nie będe pisać, bo już kolejny dzień rechoczę ze smiechu :)
                                          Zrobimy odkrycie XXI wieku :)
                                          • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.04, 22:03
                                            Nie myśl o topoli, bo to zakłóci ci radość życia.
                                            • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.04, 22:06
                                              Skończyłam.
                                            • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 22:07
                                              właśnie Inka z beingiem będą spać za karę w hotelu pod topolami, by mogli się
                                              napatrzeć jak wyglądają, wszak tyś zapomniał , bo już je ścieli nad Długim i
                                              zostawili tylko brzozę, ale nie chcecie tego przyjąć :)
                                              sam siebie zapytaj - które drzewo ma białą korę ?
                                              • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.04, 22:08
                                                To nad Jeziorem Długim wcale nie ma brzozowej białej kory.
                                                • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 22:15
                                                  jd- tak mówisz jakbyś nie widział starej kobiety , takiej stuletniej - zobacz
                                                  jaka cera jest na osiemnastce a jaka na staruszce i wysuń dalekoidące wnioski :)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.04, 22:21
                                                    Najdalej idące wnioski nie doprowadzają mnie do brzozy.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 22:24
                                                    ale dlaczego, po co sadzisz , że to jest topola ?
                                                    nic na to nie wskazuje, jedynie przypuszczam, że podeszłeś matematycznie do
                                                    tego i jeżeli tam rozły topole to to musi być topola

                                                    dak dowód jeden, że to jest topola ?
                                                    a ja mam - biała kora jest, jest !

                                                    1:0 dla mnie
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.04, 22:48
                                                    Sądzę w imię prawdy naocznej.
                                                    Tam w ogóle nie ma brzóz.
                                                    Takie grube pnie nie zdażają się brzozom.
                                                    Liście tego drzewa nigdy nie miały jasnozielonego odcienia brzozy, ale
                                                    ciemnozielony odcień topoli.
                                                    Całe towarzystwo szkoły 7 neguje, że to brzoza, choć z powodu skromności i
                                                    dobrego wychowania wstrzymuje się z ostatecznym ogłoszeniem, że to topola.
                                                    W sumie 4:0 dla mnie. Koniec meczu.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 22:55
                                                    będzie dogrywka, bo towarzystwo szkoły tylko przypuszcza i nikt nie powiedział
                                                    tego w 100%, a ja mówie na 99% , więc jestem bliżej pewności

                                                    następny punkt dla mnie i jeszcze rk dołaczę i przewaga moja :)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.09.04, 23:00
                                                    Fredek i mamut - 99,9% że topola.
                                                    Tata Fredka - 100 % że nie brzoza.
                                                    No i ja.
                                                    Znowu 4:0.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 23:04
                                                    niemożliwe, dziękuję tacie Fredka, że wspomniał o brzozie, czyli przechodzi na
                                                    moją stronę, może myślał , że 100% brzoza i nie powiedział słowa - nie :)

                                                    mamut jak zacznie studiować strony o brzozie , to też przejdzie na moją stronę
                                                    więc ilu Was uparciuchów jeszcze zostało ????????
                                                    remis nocny z przewagą dla mnie za
                                                    miłą dobranockę z taką bielutką korą ;)
                                                    www.bethynha.com.br/apenas-lamento.htmdobranoc
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 14.09.04, 19:41
                                                    No tak okropnie jestem zajęta, a do tego komputer mi robi głupie żarty, że nie
                                                    mam czasu na klikanie w celach prywatnych. Melduję się tylko, że jestem. Ale
                                                    widze, że Wy i tak zaabsobowani wielce brzozotopolą, więc nie nudzicie się...
                                                    Buziaczki:))))
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 22:03
                                                    wracając do tematu wątku to MA mówi:
                                                    "zaiste albo istnieje świat uporządkowany, albo też zamęt pomieszany, bez ładu,
                                                    nazywany tylko uporzadkowanym światem. Czy jednak może w tobie istnieć pewien
                                                    ład, a w całości ma istnieć bezwład ? I to tak, mimo że wszystko jest
                                                    rozdzielone, zmącone, a przecież związane współzależnością."
                                                    " Istnieje charakter czarny, charaker słaby, charakter nieugiety, zwierzęcy,
                                                    dziecinny, bydlęcy, tępy, fałszywy, błazeński, matacki, despotyczny."

                                                    Wniosek - nigdy nie będzie świat uporządkowany, ponieważ istnieją rózne
                                                    charaktery, mówiąc prościej trudno jest dogodzić wszystkim.

                                                    A wracając do ksiązek, to ta - Krótko mowiąc - Jeffreya Archer jest bardzo
                                                    ciekawą ksiązką. Jeśli Ci moge polecić to z chęcią i brzozie też i wszystkim,
                                                    są tam krótkie opowiadania niesamowicie ciekawie i z humorem napisane. Sam
                                                    autor jest mistrzem krótkich opowiadań na każdy temat, każdy znajdzie coś dla
                                                    siebie, chociaż dla mnie każde opowiadanie jest życiowe. Częśc z nich oparte są
                                                    na prawdziwych wydarzeniach. Jestem dopiero na 80 stronie i już tak duzo wiem .
                                                    Jedno z tych opowiadań przypomina mi moje zdarzenie z firmą , która pod
                                                    pretekstem reklamy wyłudza pieniądze i teraz znam przyczyny i kulisy takiej
                                                    akcji. Wyobrażcie sobie, ze pewien pan, wpadł na pomysł zarabiania duzo
                                                    pieniędzy, był dobrym obserwatorem istniejącego prawa.
                                                    Otóż poszedł do sklepu jubilerskiego zakosił srebne spinki do koszuli, dał sie
                                                    specjalnie złapać, osądzić i wsadzono go do więzienia na rok. Tam w ciszy ,
                                                    zgodnie z planem studiował prawo, przepisy i interesował się nowymi ustalanymi
                                                    aktualnie przez parlament. Kiedy tak wszystko przestudiował zaczął na własną
                                                    rękę , już z Hongkongu wysyłać faktury do wszystkich przedsiębiorców za
                                                    reklamy. Oczywiście , że jeden taki księgowy się znalazł i podał na policję o
                                                    tych machlojkach tegoż pana. Sprawa zaczeła się toczyć w sądzie i z siedmiu
                                                    zarzutów udowodniono winę w jednym punkcie, za co dostał maleńką grzywnę. Teraz
                                                    wiem dlaczego takich spraw nie mozna dawć do sądu, zgłaszać policji itd - bo
                                                    wszystko jest zgodne z prawem, trzeba wiedzieć jak nim manipulować i znależć
                                                    luki prawne , furtki. Bohater dorobił się wielkiego majątku i wszystko zgodnie
                                                    z prawem. Opisałam tylko jedną opowiastkę i to w sposób bardzo skrótowy, gdyż
                                                    samo opowiadanie jest jedną wielką rechotką czyli śmiechem z perypeti owego
                                                    bohatera i nie wiem czy MA jest w tym przypadku za czy przeciw ?
                                                    Ostatnie zdanie jest takie - bohater do nadinspektora, który usilnie chce
                                                    przyłapać bohatera na gorącym uczynku mówi :
                                                    "- Jeżeli nie ma pan nic lepszego do roboty - powiedział - niech pan
                                                    przestudiuje nową ustawę o obrocie pieniężnym. Nie uwierzyłby pan, ile tam jest
                                                    luk prawnych " i pojechał do jubilera po srebne spinki do mankietów ;))))
                                                    Nie wiem czy mnie rozumiecie, ale usilnie namawiam do tej lektury, oprócz tego
                                                    są zamieszczone opowiadania o kobietach też :)

                                                    brzoza, najwięcej czasu to ja Ci zabieram, pisze i pisze i krótko mówiąc
                                                    pisze :)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.04, 22:58
                                                    Będę pamietał o tej książce.
                                                    A jak tam sprawy Doroty?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 14.09.04, 23:05
                                                    dobrze, jest zadowolona , bo swoje projekty podpisuje swoim nazwiskiem
                                                    a jeżdzić sie nauczy jak trochę opadną jej nerwy i się uspokoi , pomalutku
                                                    zrozumie, że samochód musi posiąść
                                                    dobranoc

                                                    www.bethynha.com.br/ainda-amo.htm
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 20:47
                                                    ale dziś leje, a wczoraj podlewałam kwiatki, poszla woda i praca na marne. Na
                                                    taką pogodę mam najwięcej deliryków, a jak oni wyglądają - i to kobiety i
                                                    męzczyzni , wszyscy równo. Nie zwracają już uwagi na swój wygląd.
                                                    To przykre, ale im już nic nie pomoże tylko pan Łyk.
                                                    Pogoda depresyjna to i opowieść moja będzie taka sobie.
                                                    Przychodzi małżeńtwo, nazywam ich gburowate, ponieważ nigdy w nich nie widzę
                                                    emocji pozytywnych, zawsze im coś nie pasuje. Mąż prosi o dwa piwa, a jego żona
                                                    natychmiast reprymendę daje - dlaczego dwa ? i mina jej jest niesamowicie
                                                    złośliwa. Mąż jej taki zmieszany, a ja natychmiast odpowiadam - na repetę :),
                                                    żeby atmosferę wyczyścić. Niestety mina żony nie była czarująca i zdałam sobie
                                                    sprawę, że są pewnie większe kłopoty niż piwo. Tak , kłopotów nie brakuje, ale
                                                    zamartwianie się , jest jeszcze gorsze, może i jej to piwo by się przdało.
                                                    Chyba deszcz przestał padać , przejdę do innego tematu, coś na deser - otóż,
                                                    dzis musisz sobie jd kupić Politykę , jest interesująca. Na okładce zgdnij !


                                                    Pan Leszek Kołakowski, calutka twarz, kolorowa, z lekkim usmiechem, w
                                                    kapeluszu - świetnie wygląda, świetnie się trzyma i niech tak trzyma.
                                                    jd- napisze teraz coś niestosownego, prosze wybacz, ale napisze cos
                                                    prawdziwego, coś o czym Marek Aureliusz ciagle mowi, o godnej , pokornej
                                                    smierci - więc chciałabym, by kiedys , kiedyś, bardzo kiedyś miał miejsce na
                                                    Skałce w Krakowie, a żeby nie bylo , że myśle tylko w ten sposób o Nim, to ja
                                                    też sobie wybrałam miejsce niedaleko, bo w Wieliczce.
                                                    No i pamiętaj , że ta Polityka jest z wkładką, sprawdz czy jest w środku -
                                                    Niezbędnik Inteligenta. Jest wspaniały, mnóstwo czytania.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.09.04, 23:58
                                                    Widziałem tę Politykę, wiem co w niej jest i jutro kupię.
                                                    Kołakowski (bo chyba o niego chodzi) raczej nie ma szans na Skałkę. Właściwie
                                                    żadnych.
                                                    Miałem dziś jakiś kłopot wirusowy z komputerem, walczyłem cały wieczór, ale
                                                    chyba opanowałem sytuację.
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 16.09.04, 09:37
                                                    Co za różnica, gdzie nas pochowaja - czysmy wielcy, czy mali, i tak garstka
                                                    prochu zostaje. A pamięć...? Cóż, ta jest wybiórcza, tendencyjna, cyniczna.
                                                    Byłam we wtorek na pogrzebie koleżanki z klasy maturalnej. To juz druga w ciągu
                                                    trzech miesięcy. Ubywa nas, z naszej półki dawno juz biorą.
                                                    Przyszło nas na ten pogrzeb kilkanaście osób ze starego składu - kto nastepny,
                                                    pytamy. Nikt nie wie, ale trzeba dac Panu Bogu szanse i nie wyręczać go w jego
                                                    decyzjach; ta moja koleżanka zginęła w wypadku samochodowym, gdby miała zapiete
                                                    pasy, pewnie by zyła...
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 20:34
                                                    brzoza - tak musiało być, z tym wszystkim musimy sie zgodzić jak mówi Marek
                                                    Aureliusz
                                                    Zacznę od topolibrzozy, zaczynam się osfajać z topolą po wypowiedzeniu się
                                                    znawców przyrody. Jeszcze trochę daj mi czasu i pomalutku topola wchodzi mi w
                                                    krew. Ale spokojnie bez fajerweków, na wszystko przyjdzie czas.

                                                    Leszek Kołakowski , najwiekszy mędrzec świata pisze bardzo mądrze w swoim
                                                    wywiadzie , a i Piotr Żakowski dobrze prowadzi wywiad. Brakuje mi pytania tylko
                                                    z osttnich dni, co sądzi o ostatnim ataku na szkołę. Czy by zamilczał ?
                                                    Myslenie Kołakowskiego jest mądre i właściwie potwierdza moją teorię, do której
                                                    doszłam samodzielnie, że trzeba się cieszyć z tego co jest i nie żądać więcej.
                                                    "Ale jednak zapewne mądrość, wiedza, umiejętność cieszenia się choćby drobnym
                                                    pieknem mogą, w jakimś stopniu rekompensować rozmaite niedostatki czyli bóle,
                                                    które każdy przezywa. Mogę być samotnym, biednym, głodnym, a cieszyć się
                                                    poezją. Ale to nie jest łatwe. Tę zdolność trzeba w sobie wyrobić. Można
                                                    nauczyć się cieszyć tą wartościową częścią świata, która jest dostępna. To jest
                                                    wazne, bo daje nam poczucie, że świat nie jest zbudowany tylko ze zła,
                                                    cierpienia, nieszczęścia i walki. "

                                                    Dlatego cieszę się, że kwitnie kwiatek, że słońce pięknie zachodzi, że na forum
                                                    są mili ludzie, że słucham pieknej piosenki, że moja brzoza staje się topolą ...
                                                    i staram się zawsze znależć coś miłego we wszystkim.
                                                    Lepiej sie z tym zyje.

                                                    A czytałeś przykazania Kołakowskiego - zgadzasz się, że po pierwsze
                                                    przyjaciel ? Tu chyba bym dyskutowała, przemyślę jaką kolejność bym ustawiła
                                                    jego przykazań .
                                                    A jaką Ty ?

                                                    Również dobry artykul jest dalej - Kolorowe Madonny - przyszlosć
                                                    chrześcijaństwa - bardzo ciekawy p czy religie skazane są na zanik ?
                                                    Popatrz sie, jak Kołakowski facynuje się buddyzmem.
                                                    Dużo by mówić, ale poczekam na Twój głos :)

                                                    Na tego wirusa komputerowego uważaj, bo jeśli on jest z tych stron co myslę, to
                                                    zastaniesz wkrótce odcięty od internetu i trzeba będzie formatować dysk, bo
                                                    utracisz dane.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 22:31
                                                    Dobrze, powoli i spokojnie. Ta topola jest rzeczywiście bardzo podobna do
                                                    brzozy.
                                                    Polityke kupiłem, ale jeszcze nie przeczytałem.
                                                    Ciągle nęka mnie ten wirus, ale chyba nie jest źle.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 16.09.04, 22:51
                                                    witam, to dopiero poczatek działalności wirusa, on tak sie delktuje komputerem,
                                                    pewnie ma tam wygodnie, ale, ale poczekaj troszkę jeszcze i w odpowiednim
                                                    momencie uaktywni się - to będzie tzw. szczyt wirusowania i klapa niestety :)

                                                    artykuły są świetne i ciekawe
                                                    a ja dziś z sąsiadem z naprzeciwka podziwałam stłuczkę taksówkarza z betonowym
                                                    słupem ogrodzeniowym. A było to tak - siedze sobie w sklepie, czytam spokojnie,
                                                    a tu stuuuk, najpierw poszłam do alkoholi zobaczyć czy wszystkie butelki równo
                                                    stoją - stały grzecznie na baczność, pózniej wyszłam przed sklep i widze
                                                    samochód oparty o ogrodzenie, myślałam , że tak sobie parkuje i wróciłam do
                                                    sklepu. Po chwili widze debatę sąsiadów z kierowcą tego feralnego auta i
                                                    widze , ze sąsiad zbiera odłamki muru i oglądają straty - dopiero do mnie
                                                    doszlo, ze coś sie stało - więc podeszłam i się pytam co sie dzieje ?
                                                    Okazuje się , ze taksówkarz wyszedł na chwilę popytać się o adres i samochód
                                                    zostawił na luzie, a chodnik jest pochyły i stalo sie co sie stało. Dobrze, że
                                                    zaparkował po przeciwnej stronie, bo u nas gładko by to nie przeszlo :)
                                                    dobranoc
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.04, 23:51
                                                    A jak się nazywa ten twój wirus? I co robił?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.09.04, 16:13
                                                    Jednak dręczy mnie pieprzony wirus. Mogę mieć parę dni przerwy.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.04, 20:23
                                                    jd- nie wiem jaka nazwa jest tego wirusa, ale wydaje mi się, że instalując
                                                    się ,coś na ekranie mignie i znika, pózniej będzie się o cos pytał, klikasz yes
                                                    i daje ci spokój, następnie zaatakuje sterowniki myszki i strony zaczną się
                                                    rozmanażać, po czym wyłaczając i właczając komputer pewna strona brzydka,
                                                    będzie już sama zainstalowana jako domyslna i z tego juz nie wyjdziesz.
                                                    Nastepnie nie będziesz panowac nad pocztą, sama myszka będzie robiła co
                                                    chciała - czyli myszka zacznie rządzić twoim komputerem, pózniej jeszcze będą
                                                    hocki-klocki aż wirus odetnie komputer od internetu i to jest koniec.
                                                    Fachowiec zacznie grzebanie i zobaczy w jakie strony wchodziłeś, pózniej powie,
                                                    ze to normalne, każdy to ma i zacznie godzinami spędzać czas przy komputerze
                                                    zajmując Twoje miejsce. Minie jedna godzina, druga i trzecie, a ciebie szlag
                                                    trafia, mazanie, poprawianie, odwirusowywanie, przestawianie i wogóle
                                                    stwierdziłam, że taki fachowiec komputerowy musi mieć ogromną cierpliwość,
                                                    czeka , ładuje, czeka wgrywa itd, itd, a na ekranie nic się nie dzieje.
                                                    Dopiero po jakimś czasie fachowiec mówi : będę musiał wgrać nowe windousy i
                                                    bierze go do siebie. Wirus zaatakował modem, który ma wyjścia na cztery
                                                    komputery i dwa z nich nie działały i to dwa moje, czyli te na których tylko ja
                                                    urzędowałam. Modem został wymieniony pod pretekstem, że nie chciał się
                                                    zresetować i mam nowiutki, fachowiec wszystko poustawiał i jest już ok.
                                                    Oczywiście, że nikomu nic nie powiedział, a na pytanie skąd ten wirus
                                                    odpowiadał, że wirusy same się zaplątają.
                                                    Mam nauczke , by nie wchodzić na takie strony i nie wchodzę, zdobyłam następne
                                                    doświadczenie.
                                                    Ale , jeszcze wam powiem, że pytałam sie fachowca, czy duzo ma takich
                                                    przypadków jak ze mną ? Jego odpowiedz była - na każdym komputerze , który
                                                    naprawia znajduje te strony , nie jestem unikatem :)
                                                    Następny przyklad :
                                                    Tak nie dawno, przychodzi sąsiadeczka (a ma sieć) i mowi, w tym miesiącu nie
                                                    zapłacę im internetu, bo mam wirusa i nie mogę wejść, a ja oczywiście jej
                                                    prosto z mostu mówię z radością : - pewnie pani zaglądała na strony erotyczne i
                                                    się śmieję - a ona do mnie : - same się otwietały - ha, ha, ha - wiadomo o co
                                                    chodzi .
                                                    Jestem samoukiem komputerowym, zaczełam od prostego klikania i pomalutku się
                                                    wdrażam , zaczynam rozumieć go i staram sie być już ostrożniejsza.
                                                    Tyle moich doświadczeń z komputerem.
                                                    Mam zainstalowany program antywirusowy, to znow nie umię go właczyć, padł mi
                                                    dysk w sklepowym komputerze i znów musze wzywać fachowca - stwierdzam, ze
                                                    komputer to studnia bez dna, okazuje się , że skaner nie ma odpowiednich
                                                    sterowników i również jest nie podłaczony, na cztery komputery tylko jedna
                                                    drukarka, bo w jednej nie ma atramentu, w drugiej laser sie zepsuł, a do
                                                    trzeciej nie mozna kupić już odpowiedniej taśmy seikosza i tak moj maż dostaje
                                                    białej gorączki jak wspomnę o komputerze i fachowcu :)
                                                    dlatego juz sie nic nie odzywam - milczę ja M.A.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 18:41
                                                    to masz kłopot, niech to !
                                                    pewnie to zemsta brzozy , która ma być topolą ;)))))))))))
                                                    mój fachowiec zabrał jeden komputer do naprawy, w niedzielę jest giełda i
                                                    spróbuje coś ze staruszka jeszcze wyciągnąć, by włożyć już dawno wycofany jakiś
                                                    mały dysk, którego prawdopodobnie nie ma w produkcji, a na giełdzie jeszcze
                                                    dostanie. Ostrzegł mnie przed nowymi wirusami i mam zaraz zglosić jak tylko
                                                    pojawi sie jakiś szpieg, który zacznie coś samoistnie otwierać tylko dla próby,
                                                    by móc zatakować z całej swej siły jak tylko znajdzie podatny grunt.
                                                    Ale wydaje mi się, ze mam wirusa w samych swoich palcach, piszą bez
                                                    opamiętania, a nawet nie napomknełam o kliencie, który zrobił ogromny hałas w
                                                    okolicy - może póżniej napiszę.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 20:41
                                                    aleś wymyślił tytuł Milczenie M.A. i powstaje monolog :)
                                                    a dziś siedze sobie siedzę, przed sklepem, wystawiam się na słońce, słońce
                                                    grzeje, jest cieplutko, takie milutkie ciepełko , czytam Pelagię, czasami się
                                                    zamyslam, jest sobota, weekend, błoga cisza, spokój w okolicy, a tu jak z
                                                    hukiem stary polonez podjeżdza, pisk opon, hamowanie, zatrzymanie, wysiadanie,
                                                    wsiadanie, bo za daleko podjechał kierowca, znów pisk opon, cofanie, hamowanie,
                                                    pisk opon, wysiadanie, trzaśnięcie drzwiami i wejście smoka do sklepu.
                                                    - poprosze 4 litry soku pomarańczowego, o 15.00 ślub mojej siostry (a była
                                                    14.30) a tu soku nie ma - mowi do mnie
                                                    wykładam te soki , a kierowca dalej nawija:
                                                    - kurcze, nie w swoim garniturze jestem, swój oddałem do pralni i oddali mi
                                                    tylko marynarkę, więc na prędko musiałem pożyczyć garnitur od kolegi, widziała
                                                    to pani ?
                                                    - dobrego kolegę ma pan - odpowiadam szybko, patrząc na zegar
                                                    - ku..., z tego wszystkiego niech mi pani jeszcze jedno piwo poda , spragniony
                                                    jestem - mowi w jakimś szale weselnym
                                                    - a policja obok, przeciez pan jest kierowca - zwracam uwagę
                                                    - to nie wie pani, ze policja jest skorumpowana ? Co pani czyta ?- wszystkich
                                                    mam pod sobą - dogaduje rozbawiając mnie
                                                    - nie podam - mowię
                                                    - poda, poda pani
                                                    - i podałam
                                                    żalowałam, bo wypił duszkiem, wsiadł do samochodu, trzasnął drzwiczkami,
                                                    zapalił silnik, gaz, pisk opon , do przodu, hamowanie ,do tyłu, pisk opon i
                                                    błyskawiczna strzała z piskiem opon odjechała.
                                                    A ja spokojnie zasiadłam do stoliczka, do sloneczka, do ksiązeczki i zapanowała
                                                    błoga cisza, jaka była poprzednio i tak myśle, że w jednej sekundzie tyle
                                                    hałasu można zrobić w całkiem cichej, spokojnej okolicy. Laba dziś była w całej
                                                    rozciąglości.
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.09.04, 15:11
                                                    M.A. milczy na inny temat, na który i Ty pewnie słów nie potrafisz znaleźć:-(
                                                    A w każdej innej sprawie pisz, rita, pisz jak najwięcej. I niech Ci sie te
                                                    wirusiki od paluszków nigdy nie odklejają - klikaj w klawiature ile chcesz i
                                                    możesz:-))

                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 18:38
                                                    Nie jest źle, nie rozmanaża się, ale do czwartku, gdy kończy urlop mój pomocnik
                                                    komputerowy, będę tu bywał minimalnie.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:37
                                                    brzoza - mam nadzieję , ze te wirusy palczasto-klikające przejda i na Was
                                                    kiedyś, wystarczy tylko spojrzeć obok i zacznie sie klikanie - prosze - przy
                                                    moim komputerze straszny balagan, cóż pusta szklanka sobie grzecznie stoi,
                                                    pełno dyskietek, jakieś plytki, pilot od telewizora, jeszcze nikt nie usunał
                                                    wczorajszego kuponu Lotka z nadzieją na 18 mil, książeczka - krakowskie kwiatki
                                                    kupione na dworcu, trzy długopisy, podkładka pod myszke ale bez myszki , bo
                                                    podkładka jest zawirusowana i trzeba wymienić na nową, mysz biega po golym
                                                    stole i jeszcze stoi maskotka - szklany orzeł przywieziony z nad Dunajca.
                                                    Jeszcze jakieś kartki ksera i chyba to wszystko. Czy ktoś mnie przebije z tymi
                                                    rzeczami ?
                                                    jd- świetnie, czyli zaczynasz czuwanie nad wirusami, może zacznij je tresować ,
                                                    np: myszką, pózniej je zalej gorzkążoładkową , doslownie ją upij, pójda spać i
                                                    do czwartku jakoś przezimuja.
                                                    bardzo mi sie chce powiedzieć - a nie mowiłam ..... a nie mowiłam, nie wyrzucaj
                                                    starego komputera, zawsze się może przydać i teraz byś tylko przełączył i jest.
                                                    A niedziela - swietna, sloneczna, rano żadnej chmureczki, słoneczko grzeje,
                                                    znów ogród, znów grill, znów tesciowa, znów Aśka :)i rozmowy , rozmowy Polaków
                                                    czyli polityczne i doszliśmy do wniosku, że my Polacy nie umiemy w tej wolności
                                                    sie odnależ, a co by bylo gdyby Pan Walesa dał każdemu 100 milionów , jaka
                                                    byłaby Polska i co bysmy kupowali i w ogole jakie by były cyrki :) Takie sobie
                                                    rozmowy przy grillu....
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.09.04, 22:33
                                                    rita - Ty uważaj sobie, żebym ja Ci nie zaczęła wymieniac, co mam w najbliższej
                                                    okolicy komputera! Swoja droga to ciekawy temat: kto co trzyma przy kompie?
                                                    A z ta zawirusowana podkładka pod myszke, to żartujesz, prawda? Idąc za ciosem,
                                                    powinnas po każdym uzyciu klawiartury i myszki myc ręce...:-))
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.09.04, 22:56
                                                    brzoza - to co wymieniłam , to to jest jeszcze okolica czystości, bo jak
                                                    paulina zacznie urzędować ze swoimi referatami i pomocami to powstanie
                                                    najdłuższy post o rzeczach przy komputerze.
                                                    A jeśli chodzi o myszkę - to niedługo będzie hasło - pokaż myszkę , a powiem ci
                                                    kim jesteś i będziemy chodzić z myszką w torebce, bo tylko tego brakuje nam w
                                                    torebkach - myszki komputerowej ;))))
                                                    Nic nie jest wieczne i podkładka pod myszkę się starzeje i myszka nie chce
                                                    zbytnio po niej wedrować, zrobiła sie ślizgawka i już na oku mam nową podkladkę.
                                                    A teraz czekam na wymienienie Twoich rzeczy przed komputerem - jestem ciekawa,
                                                    przypuszczam, ze masz podoklejane do monitora mnóstwo drobnych zapisków .
                                                    dobranoc brzoza lece
                                                    jd, pewnie upija swoje wirusy lub mrozi by doczekały do czwartku, a w czwartek
                                                    fachowiec zabierze mu komputer na caly tydzień, taki widze scenariusz :)
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.04, 20:56
                                                    "Leciutkie są twoje wirusiki
                                                    Nie wirusiki, lecz figliki
                                                    No i nie tak znów złe,
                                                    W każdym razie - nie są mdłe"

                                                    mrozimy wirusy
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.09.04, 22:09
                                                    Nie jest źle, ale muszę być czujny.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 20.09.04, 22:21
                                                    tak, programy antywirusowe poszly na pierwszy ogień i zostały uszkodzone i
                                                    powiem Ci więcej szpiegi znają już wszystkie dane o Tobie i zaczną cię
                                                    rozszyfrowywać, mogą nawet wyciągnąć pieniadze z konta i wiele wiele rzeczy,
                                                    ale to jest dowód, ze jakies strony były uzywane i to te na ktore najczesciej
                                                    się wchodzi, a oni wiedza na jakie ;))))))))))))

                                                    teraz dla odetchnienia możesz spojrzeć na rogowatośc ksiezyca, moze Cię to
                                                    trochę uspokoi :)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 21.09.04, 08:43
                                                    Nie mam nic do ukrycia. Strony, które oglądam przestrzegają wiadomych wartości.
                                                    Konto bankowe mam takie jakbym go nie miał. Wirus włącza mi stronę Cassino de
                                                    Paris, żadne pornosy.
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 21.09.04, 14:12
                                                    U mnie to jest tak, że konto bankowe ma mnie, a nie ja je...
                                                    jd - ale czy masz konto w necie? Bo jeśli tak, to z zerowego stanu rachunku
                                                    ktos "życzliwy" może szybko zrobic stan mocno minusowy.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.04, 20:10
                                                    dziś niezbyt udany dzień, mówiąc prawdę w ogóle. Kot miał mieć zabieg, ale dali
                                                    mu jeść rano i po zabiegu, miał przyjść do przychodni na czczo , następny
                                                    termin trzeba wybrać. Mąż zamiast pepsi 2.5 litrową przywiózł 0.5 litrową ,
                                                    oprócz tego kupił jeszcze na własną potrzebę pianke oknoszczelną i pianka w
                                                    samochodzie wybuchła i się rozpiankowała co przyniosło duzo klopotów ze
                                                    sprzataniem i co tu dalej mówić, kiedy jeszcze dochodziły słuchy o trzęsieniu w
                                                    Olsztynie.
                                                    A pamiętasz jak 1 kwietnia dałam wątek, by uważali Olsztyniacy , bo będzie
                                                    trzęsienie - pamiętacie ? Aż sama nie spałam w nocy bojąc się , by naprawdę nie
                                                    bylo trzesienia - dlatego ten watek pamietam. A kiedy usłyszałam o trzesieniu w
                                                    Olsztynie to zamarłam na chwilę. Usłyszałam, że gdyby było następne trzęsienie
                                                    to już o mniejszej sile - tak mówił fachowiec, a tu słysze o drugim trzęsieniu
                                                    o większej sile i wierz tu fachowcom. Teraz pilnuje forum , by się nie
                                                    zatrzęslo ;)
                                                    Czytałes już tego Kołakowskiego, chciałam jeszcze o nim pomówić.
                                                    Pelagia jest swietna, ale sobie przerwałam, by przeczytać wiersze Lenartowicza -
                                                    a tylko je przeglądałam i tak się wciągłam, już wracam do Pelagii.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 12:53
                                                    Czy trzęsienie nie zaszkodziło aby Jezioru Długiemu i okolicom?
                                                    Tak, przeczytałem Kołakowskiego. Trochę jest za pasywny, ale oczywiście
                                                    znakomity.
                                                    Też mi sie wydało, że Pelagia jest świetna. Mistrzowskie jest tłumaczenie. Ma
                                                    jeszcze następne części, ale nie miam na nie czasu.
                                                    Nie tylko nie mam konta w internecie, nie używam również karty bankomatowej.
                                                    Odmówiłem jej przyjęcia, wzbudzając miłą mi sensację.
                                                    Jutro naprawa.

                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 20:07
                                                    A co by powiedział M.A. na pewne wydarzenia ?
                                                    " Dlatego należy przy kazdym wydarzeniu powiedzieć sobie: to przychodzi z woli
                                                    bogów, to żaś z powodu szczególnego zbiegu i nawijającego się splotu wypadków,
                                                    z woli losu..."

                                                    O Kołakowskim musimy jeszcze porozmawiać
                                                    zgłoś sie do topoliady :)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 20:20
                                                    Co z tym Kołakowskim?
                                                    I uciekam. Może jutro wszystko będzie naprawione.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 20:25
                                                    fajnych klientów dzis miałam z samego rana, dyskusja iście militarna. Przyszli
                                                    po nalewkę i kiedy debatowali , którą kupić zauwazyłam, że mają przy sobie
                                                    jakiś długi miecz. Miecz był owiniety w papier toaletowy. Oczywiście , że to
                                                    narzędzie mnie zinteresowalo i zaczełam rozmowę o nim. Okazało się , że panowie
                                                    sobie po pijanemu wędrowali po Krakowie z mieczem samurajskim, a że nie mieli
                                                    na niego pokrowca czyli pochwy Policja im to zarekwirowała i po sprawdzeniu czy
                                                    nie jest kradziony, po pół roku dziś własnie odebrali i postanowili opić sprawę
                                                    ze szczęscia. Chcieli mi go sprzedać, ale jak zauważyli mój nóż, przeszli na
                                                    rozmowę noży, musiałam im pokazać i pochwalić się swoim asortymentem i byli
                                                    żdziwieni, że takie unikaty posiadam i stwierdzili, że mam starego typu nóz do
                                                    rzucania, bo te nowe mają rtęć w rączce i ostrze się dokładnie wbija. No cóż,
                                                    mam jaki mam, ale i na ten znależli by się chętni. Pytali czy posiadam tez
                                                    granat jeżeli tak jestem już uzbrojona.
                                                    Wyszli wiwijając tym długim mieczem samurajskim owinietym w papier toaletowy.
                                                    Chcieli za niego 200 zł, nie skusiłam się. Czeka mnie wymiana dysku w pewnym
                                                    komputerze.

                                                    motto na dziś :
                                                    Zawsze miej coś pięknego przed oczami nawet jesli to będzie topola w kształcie
                                                    brzozy.


                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.09.04, 20:29
                                                    Motto takie sobie.
                                                    A co w końcu z Kołakowskim.
                                                    I bezwzględnie znikam.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 22.09.04, 21:04
                                                    dłuższa rozmowa, więc z nim zaczekam spokojnie
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.04, 20:55
                                                    motto o piekności:
                                                    Zawsze miej coś pięknego przed oczami nawet jesli to będzie stokrotka w
                                                    szklance.
                                                    teraz się podoba ?

                                                    miłego grzebania w komputerze, tempienia wirusów i cierpliwości - przypominam,
                                                    że winę za wpuszczenie wirusów ponosisz sam, gdyz nawet nie musiały pukać, sam
                                                    im otworzyłes drzwi, weszły i pewnie było im tak dobrze, że zamieszkały,
                                                    znalazły wiagrę i się rozmnażały :)A wszystko pod Twoim patronatem i czujnym
                                                    okiem ;)

                                                    to tak na marginesie
                                                    jest taki lepiec, plaster na wirusy, pewnie fachowiec już wie, naklejasz go na
                                                    monitor, wirusy się kleją i jak się już dobrze przykleją wołają o ratunek
                                                    włączając alarm.
                                                    Monitor robi się czerwony, a Ty zmywasz je domestosem i po sprawie. Jeśli
                                                    wpłacisz odpowiednią sumę na numer konta 5000067-678-898-000-000-456-790-981
                                                    plaster zostanie dostarczony do domu ;)))))))
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 24.09.04, 11:53
                                                    To jest chyba moje konto.
                                                    To oczywiście nie ja jestem winny, tylko wiadomo kto. Podejrzewam, że w czasie
                                                    mojego urlopu grali w internecie w ruletkę.
                                                    Niewykluczone, że mój pomocnik posiedzi nad moją maszyną do poniedziałku.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 20:08
                                                    no pięknie, a nie mówiłam :)
                                                    to nie jest taka prosta sprawa z tymi wirusami, to jest ćwiczenie na
                                                    cierpliwość fachowca.
                                                    Bo wczoraj , ja już traciłam cierpliwość, kiedy jakies sterowniki nie chciały
                                                    zadziałać, a tych sterowników jest ogromna ilość i szukaj igły w stogu siana.
                                                    Sterowniki karty sieciowej, widzisz, jak dużo już wiem, były poszukiwane
                                                    wszędzie , nawet w starych dyskietkach, które się błakają, wreszcie jakimś
                                                    sposobem udalo się je zainstalować. Nie moge tylko jednego pojąć - dlaczego na
                                                    każdym komputerze mam rózne windousy - xp, milenium, 95 , brakuje mi do
                                                    kolekcji windous98. Ale najgorszy problem to z klawiaturą, krórej od pisania
                                                    zanikły litery i nie mogę sie śpieszyć z pisaniem. Najlepiej zrobię jak
                                                    przykleję nowe literki, ale do tego też trzeba mieć czas i cierpliwość.
                                                    Ta ruletka to tak filozoficznie brzmi, przypomina mi się zakład chyba
                                                    Paskala :) Czyli nie daleko spadają jabłka od jabloni ;))))(żart) Napewno
                                                    stawiali na czerwone, a Ty im przeszkodziłeś i zaatakowały wirusy broniące
                                                    ruletkę.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 25.09.04, 09:48
                                                    Spóźnienie jest nie z ilości wirusów, tylko braku czasu.
                                                    Wiem, ze chcesz terapeutycznie odreagować swój komputer moim, ale raczaj się
                                                    nie uda. U mnie jest na pewno jeden mały wirusik, który będzie szbybko usuniety
                                                    i ja tylko z głupoty nie wpadłem na to jak usunąć go samemu.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.04, 17:51
                                                    to nie jest takie proste jak myślisz, jeden wirusik można usuwać przez dwa
                                                    lata, ponoć jest taki TORGAL lub Trojan
                                                    Już uciekam, idę dzis do kina , nie wiem na jaki film i do jakiegoś rajskiego
                                                    ogodu. Będę bardzo, bardzo pózno.
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 26.09.04, 07:53
                                                    rita - jak było w kinie i jaki film obejrzałas?
                                                    jd - czy Ty masz może kontakt z p.Środą?
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.04, 20:37
                                                    Byłam wczoraj w Cinema City w wielkim nowoczesnym obiekcie ze schodami
                                                    ruchomymi, z pieknymi dekoracjami, jadłodajniami i ciekawymi sklepami oraz z
                                                    podziemnym parkingiem. Ogrom trgo obiektu mnie dobił. Poczułam się malutka
                                                    mróweczką wśród tylu ludzi i to taką staroświecką mróweczką, może nawet starym
                                                    żółwiem. Nic mnie tam nie cieszyło, nic kompletnie nic. Wystawy w sklepach
                                                    oglądałam, kuszą, ale trzeba ze sobą mieć 5000 zł by wyjść zadowolonym po
                                                    szaleństwie zakupowym. Tak sobie chodząc czułam się jakbym była z innej
                                                    planety, w ogóle nie pasowałam do tego świata. Brak duszy tego obiektu... może
                                                    dla mlodych to radość i widziałam tam tylko mlodych ludzi, mlode rodziny z
                                                    małymi dziećmi, ale starszych wypatrzeć w tym tłumie to sztuka. Chodziłam za
                                                    pauliną i bardziej się jej trzymałam i nasze role się zmieniły. To ona
                                                    wprowadzała mnie w to nowe życie, oprowadzała i mimo, że chciała mi pokazać
                                                    inny świat i jego przepych, nie czułam sie dobrze. Taka jest prawda, którą
                                                    wczoraj zrozumiałam - ten świat nie jest już dla mnie. Powiem więcej, że
                                                    poczułam, że już nic nie wróci, że coś sie skończyło i ogromnie się cieszę, że
                                                    ten świat mnie już nie dotyczy. Tak więc , przyszłam z kina bardziej dobita -
                                                    łazi się ,łazi się i łazi się wśród sztuczności, wśród kolorowych świecidełek -
                                                    może się to wszystkim podoba dlatego nie krytykuję, ale wiem napewno, że ten
                                                    świat nie jest moj. Oliwy do ognia mojej psychiki dodał film, na który
                                                    poszliśmy coś z fantastyki, wojna planet , bohater Rodik wlaczący z całą armią
                                                    innej planety - nawet nie wiem jaki to tytuł.
                                                    Wieczorem padłam.
                                                    Jeszcze wspomnę o tych jadłodajniach, bo tak nazwałam te wszystkie stoiska
                                                    wydające całego świata potrawy.
                                                    Był to jeden moment w którym poczułam sie , ze jestem w głębokiej komunie,
                                                    oczywiście przykre to był, kiedy na dużej sali znajdowały się stoliki
                                                    czteroosobowe, proste z prostymi krzesłami i tylko brakowało mi przywiązanych
                                                    łańcuchów na łyżki i widelce oraz miski metalowe. Kompletnie żle
                                                    zaprojektowane, taka wielka masówka, żadnych przegrodzeń , ogrodzeń intymnych,
                                                    dekoracji - typowa stołówka. Najgorsze miejsce w Cinema. Jedlismy tam
                                                    meksykańskie jedzenie, ale dawne bary mleczne miały większy urok niż jedzenie w
                                                    Cinema City w Krakowie.
                                                    Kiedy tak jedliśmy doszła do nas kobieta prosząca na chleb dla dziecka (napewno
                                                    chodzilo jej o winko) i nie daliśmy i kiedy naprawdę ładnie podziękowała z
                                                    delikatnym usmiechem za to , że jej nie daliśmy, zaczełam ją obserwować i
                                                    wyobrażcie sobie nikt jej nie dawał, a ona dalej grzecznie dziekowała - i
                                                    wtenczas wstałam i zawołałam ją z końca sali i wręczyłam. Z tego jestem
                                                    zadowolona.
                                                    Nie znalazłam tam swojego rajskiego ogrodu o którym mówiła mi paulina.

                                                    słuchajcie, dziś spotkalam sie w Krakowie z Ed - wypiliśmy kawę i piwo w Tacco
                                                    i strasznie miło bylo, jak powiem, że razem widzieliśmy księzyc nad Wawelem to
                                                    znaczy , że pogoda i ta i ta dopisywała.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 27.09.04, 14:58
                                                    Mam kontakt z p. Środą, choć teraz mniejszy.
                                                    Te łyżki na łacuchach to patent filmowy z "Misia". Naprawdę bary mleczne były
                                                    urocze.
                                                    Jeszcze dzień naprawiania, ale nie jest źle.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.04, 20:05
                                                    i jak tam wirusek, masz go już na muszce, żeś taki zadowolomy. Wiem dlaczego
                                                    jesteś zadowolony ? - bo uratowałeś swoje dane :)
                                                    Ja już zapomniałam o Kołakowskim, chodziło o jego przykazania na życie.
                                                    Częsciowo z jego przykazaniami się nie zgadzam, szczególnie z tym : po pierwsze
                                                    przyjaciel, nic do samych przyjaciół nie mam, ale prowadzi to do nepotyzmu,
                                                    który zawłanął całym naszym krajem - oszukują, kradną, niszczą i przyjaciel
                                                    przyjaciela broni i to dla Kołakowskiego jest najważniejsze ?
                                                    Ja uważam, że po pierwsze : to zrozumieć swój świat .
                                                    Czy jego ta pierwsza zasada nie kłóci się z buddyzmem, do którego ma pociąg.
                                                    Zresztą wszystko pięknie sie zgadzam.
                                                    A dlaczego ten buddyzm Go przyciąga - jak myślisz ?

                                                    Amelka po zabiegu, ma wycietą macicę i to w ostnim momencie ponoć, bo miała
                                                    zapalenie, a następny poród mógłby doprowadzić do śmierci. Więc teraz wypoczywa
                                                    i mam nadzieje, że wszystko się wynormuje z nią, stanie się domową kocicą do
                                                    głaskania.
                                                    Czwarty rok z rzędu paulina stoi w kolejce na zapisy na zajęcia UJ, przed nią
                                                    stanie u dzrzwi UJ przez całą nockę aż do rana. Czwarty rok nic się nie zmienia
                                                    na UJ na lepsze, a jesteśmy w UE.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 28.09.04, 09:50
                                                    Tak, wszytsko uratowałem, a dzis wieczorem będę oglądał jaka jest sytuacja w
                                                    mojej maszynie.
                                                    Z tą przyjaźnią u Kołakowskiego, to to jest najwyraźniej przeniesione z
                                                    Arystotelesa i wiąże się z cała nieco pokomplikowana etyką Arystotelesa.
                                                    Ten buddyzm chyba mu sie podoba przez jego prostotę, skromność i łatwość. Choc
                                                    to jest tylko jedna strona buddyzmu. W tej sympatii wyraża sie chyba zmęczenie
                                                    Kołakowskiego niezwykłą ilością książek, które przeczytał i spraw, które
                                                    przemyślał i o których napisał, a z których zapewne nic ostatecznie nie wynika.
                                                    Buddyzm ma w sobie przynajmniej pozór takie ostateczności.
                                                    Te nocne zapisy na tym UJ to coś nienormalnego. U mnie jest UE, a nawet
                                                    bardziej.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 20:21
                                                    własnie wróciłam, mialam strasznie nudny dzień
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 20:39
                                                    Wielki Kołakowski tak mysli, a jak Ty myslisz ?
                                                    Co po pierwsze jest ważne w zyciu ?
                                                    U mnie wyjątkowo dzień nudy, lenistwo i troga. Ten UJ mi się nie podoba, jak
                                                    pulina poszła na zapisy do kolejki wczorajszego dnia o 13.00 tak stoi i stoi i
                                                    dopiero dzis wieczorem wróciła, a teraz spi. Kotka też coś nie w sosie, nie
                                                    chce jeść, a pogoda jest taka od niechcenia. Pelagia z buldogami jest bardzo
                                                    dobra, szczegolnie kiedy doszłam do momentu wyjasnienia śmierci - trzeba
                                                    przyznać, że wyjaśnienie jej przez Mitrofoniusza dotarło do mnie.
                                                    Myslę , że i M.A. z tą teorią się zgadza. Sama Pelagia jest bardzo ciekawą
                                                    bohaterką.

                                                    Naprawa komputera jest bardzo wskazana, z jednej i waznej przyczyny -
                                                    wysprzatania, wyczyszczenia i rozplątywanie wszystkich kabli - wtenczas można
                                                    gruntownie wysprzatać teren i uporzatkowac materiały.
                                                    Pozbierać wszystkie papierki z cukierków i Grześków.

                                                    Za to koncówka dnia była energiczna. Z powodu kolejki, którą dawno nie
                                                    widzaiłam w sklepie, a jednak mi się zdarzyła. Pierwszy klient poprosił o
                                                    naleweczkę, a że mu zabraklo 70gr to nalewkę odlożyłam na miejsce, poprosiłam
                                                    klienta , zeby przyszedł jak będzie miał calość i zaczełam szybciutko
                                                    obsługiwać następną klientkę. Jednak pierwszy klient nie dał za wygraną i
                                                    prosił o 70 gr moja następną klientkę. Ja zareagowałam, by tego nie robił w
                                                    sklepie, ponieważ moi klienci są pod ochroną i nie można ich zmuszać do dawania
                                                    pieniędzy, ale klientka z miłym uśmiecham dała mu te 70 gr. Obsłużyłam klienta,
                                                    przeprosiłam klientkę i zaczełam ją obsługiwać, a kolejka zaczeła robić się
                                                    większa. Kiedy ją tak obsługiwałam okazalo się , że jej zabrakło 50 gr i
                                                    zaczeła szukać. Moja reakcja była blyskawiczna, skoro ona pomogła klientowi to
                                                    niech następni klienci pomagają tej klientce. Poprosiłam następnego klienta ,
                                                    by pociagneli ten łańcuszek dobrej woli skoro sie zaczął i poprosiłam klientów
                                                    o wsparcie dla klientki. Wszyscy zaczeliśmy sie śmiać, a klientka w
                                                    miedzyczasie znalazła zlotówkę i wsparła resztą następnego klienta.
                                                    Jak widzicie łańcuszek dobrej woli się ciągnął dalej. Tak zakończyl się ten
                                                    ubaw. Rozumiesz coś z tego, starałam sie dokladnie opowiedzieć :)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 22:14
                                                    Już jest, niby nieźle, ale mam tu i ówdzie niejasności. No ale jest.
                                                    Nie mam teraz głowy do tych najważniejszych spraw w życiu. Nie ma tu dobrej i
                                                    szybkiej odpowiedzi, więc zostawmy to na zaś.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 22:43
                                                    zgadzam się , najpierw uporządkuj biurko, komputer pózniej życie i świat

                                                    Świat Pelagii jest interesujący, całą książkę powinnam polecić dyskutantom o
                                                    polityce i gospodarce tak jest mądra
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.09.04, 22:56
                                                    Jest mądra, pięknie napisana i rewelacyjnie przetłumaczona.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 28.09.04, 23:03
                                                    jd- jest bardzo mądra, szczegolnie od strony 144 powinien każdy przy władzy to
                                                    przeczytać - ryba psuje się od glowy i od glowy ją powinno się leczyć, wystrczy
                                                    jedna mądra glowa i dobrać sobie resztę madrych głów i stworzyć piramidę i
                                                    koniec z łapóweczkami i innymi przekrętami tylko tego społeczeństwiu nie wolno
                                                    tłumaczyć , bo strata dla łapówkarzy i korubcji . Tego GW nie poleci, nikt nie
                                                    poleci, wiadomo dlaczego, nie wolno uświadamiać społeczeństwa, my mamy czytać
                                                    Panią Maslowska, może i Pilcha przy gorzkiej - to sa epopeje narodowe

                                                    A wiesz, ze Pelagia nosiła broń - jaką broń nosiła , to moje pytanie

                                                    teraz lece dobranoc

                                                    Borys Akunin - Pelagia i biały buldog
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 20:30
                                                    za ostro wczoraj pojechałam z książka,teraz się uspakajam, ponieważ dochodze do
                                                    końca czytania
                                                    dzień jak dzień, tyle, że plotkarski, większość klientów jakby sie zmówiła
                                                    przylatywała na plotki i tak wiem, że ktoś chce wynająć garaż ponieważ, od
                                                    dwóch miesięcy nie zgłasza się najemca, auta nie ma, umowa została i kiedy
                                                    włascicielka garażu postanowiła pójść po pieniadze okazało się, że najemca tam
                                                    nie mieszka i nie mieszkał pod podanym adresem i szukaj wiatru w polu. Inni
                                                    przychodzili tylko narzekać - tak więc oglosiłam otwarcie sezonu jesiennych
                                                    narzekań, co roku przez to przechodzę i sama mogę popaść w jesienne smuteczki.
                                                    Raniutko wczas wstaję i odwożę gościa na dworzec, zostanie mi sprzatanie i
                                                    porządkowanie domu.
                                                    Kot doszedł do formy
                                                    Czy juz wiesz co jest ważne w życiu ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.04, 20:50
                                                    Och, nie pamiętam co ta Pelagia nosiła, choć pamiętam, że nosiła. Nóż
                                                    wietnamski? Nie mogę tego teraz sprawdzić.
                                                    W życiu ważne jest życie.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 29.09.04, 20:56
                                                    poważnie nie pamiętasz ?
                                                    juz Ci mowię, więc Pelagia ciągle robiła szaliczek na drutach i te druty nosiła
                                                    ze sobą w specjalnym woreczku i kiedy napadł ją szaleniec ona wyciagła druta i
                                                    ugodziła w brzuch - pamiętasz teraz ?
                                                    Masz coś nowego książkowego na oku ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 30.09.04, 10:38
                                                    Już pamiętam, czyli prawie jak nóz wietnamski.
                                                    Nic nowego książkowego nie mam na oku, ale kiedyś polecałem ci:
                                                    Jolanta Brach-Czaina, Szczeliny istnienia
                                                    Tomasz Mann, Budenbrookowie
                                                    Tomasz Mann, Czarodziejska Góra
                                                    Romain Rolland, Colas Breugnon

                                                    No i może "Przeminęło z wiatrem" na dobre babskie popłakanie.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 19:58
                                                    ależ jestem w depresji , zaraz zacznę się śmiać, a wszystko przez tą jesień i
                                                    Polskę. Co z tą Polską ?
                                                    Przychodzi do mnie klientka i mówi mi tak: wstaję, właczm telewizor i co widzę -
                                                    kawę i herbatę i robią tam sniadanko - chlebus taki, chlebus taki, serek
                                                    camebert, oliweczki , patrzę i oczom nie wierzę - komu oni to sniadanie
                                                    proponują ? Takie śniadanko to z 200zł kosztuje. Szag mnie trafia i zamiast
                                                    energicznie przystąpić do dnia to się załamałam. Siadłam, ręce zakładam ,
                                                    patrzę i zastanawiam się czy czasmi telewizor z tej złości nie wyrzucić.
                                                    Pózniej biorę przedwczorajszy zwykły chleb , smaruje go masłem i dodaję
                                                    szczyptę soli do smaku i ....modlę się, Boże nadchodzi zima, spraw by ją jakoś
                                                    przetrzymać, by dom był ciepluteńki i w ogóle by... nagle przerwałam jej wywód
                                                    pytajc, a nie może pani sobie puścić muzyczkę w radio do sniadanka zamiast
                                                    telewizorka ? Nie mogę - odpowiada, wszystkie radia mam zepsute. Skwitowała
                                                    ostatecznie. I wyobrażcie sobie po chwili przychodzi do mnie osoba i pyta się o
                                                    wynajęcie garażu, ja rozpromieniona podaję jej adres, calkiem zadowolona, że
                                                    znajoma będzie miała pieniądze na ogrzewanie. Co się okazuje ? - jak usłyszałam
                                                    skąd są i za czym są ,to zdębiałam. Okazuje się , że cała rodzinka z czwórką
                                                    dzieci przyjecjała z Gdańska do Krakowa za pracą, będa mieszkać na stancji, a w
                                                    garażu trzymać swój dobytek. Niesamowite , prawda ? Biedna rodzina, teraz
                                                    poszukują pracy. Przypuszczam, że są gdzieś z rejonów pepegerowskich, bo taka
                                                    bida, że gorszą gorzej sobie wyobrazić. Kiedy wyładowali swój dobytek to
                                                    uwierzcie, stare garnki, naczynia, talerze, których się już nie używa, dalej
                                                    nie będę pisać, to trzeba widzieć. Wszystkie te manele zostawili, zapłacili z
                                                    góry za miesiąc i poszli szukać kwatery i pracy. Jeszcze goście z Gdańska o
                                                    mało nas nie całowali w rękę, czułysmy się jakbyśmy ludziom uratowali los.
                                                    Wszystko zostalo skwitowane jednym zdaniem - jak my możemy narzekać na los,
                                                    kiedy widzimy coś takiego. Prawdziwą wędrówkę ludu za pracą, bez domu własnego,
                                                    za chlebem, czwórka dzieci, ojciec po zawale serca, kobieta prawie bezzębna -
                                                    jak możemy narzekać, kiedy się takie coś widzi naocznie. Dobra szkoła życia dla
                                                    wiecznie narzekających. Mówię tu o sobie, takie zdarzenie zobaczyć i takich
                                                    ludzi , którzy się nie zalamali, brną przez życie. Czy to przypadek, czy tak
                                                    miało być, czy los nam pokazuje co ma pokazać. Nie wiem co o tym mysleć, tak
                                                    miało być. Sami najemcy garażu się dziwią, że tak im się prosto ułożyło. Na
                                                    koniec powiedziałam znajomej, że się nie zdziwię jak jutro obudzi się w pałacu
                                                    jako królewną, bo to jest jak bajka.

                                                    No i teraz zostaje mi dybać na takiego pijaczka co radia naprawia za buteleczkę
                                                    piwa, tylko, że i jego coś ostatnio nie widzę.

                                                    Książki przepisałam, z tym, że to przemineło z wiatrem nie widze jako cos do
                                                    czytania, bardziej do oglądania i niech tak zostanie.
                                                    motto na jutro:
                                                    miłej pracy życzę

                                                    mam nadzieję , że brzoza nie przechodzi jesiennych smuteczek, jak myśli, że na
                                                    nią nie czekamy to się myli.


                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 21:09
                                                    Tak, idzie czas depresji. Wiele jest tego znaków i sygnałów. Ale chyba nie
                                                    dotyczy to brzozy ani ani. Ona jest z pewnością na szczytach pracowitości i
                                                    energii zawodowej.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 30.09.04, 21:18
                                                    i to w niej podziwiam :)
                                                    ale jd, leżą przede mną książki, dwie Milosza, ale to wykluczone bym czytała,
                                                    jest jeszcze Bandrowski - tytuł Łuk i Witkiewicz - Pożegnanie jesieni.
                                                    Jak myslisz, którą paulinie zabrać do czytania ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 21:21
                                                    Wszystkie są depresyjne, więc wszystko jedno.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 30.09.04, 21:32
                                                    no to nie biorę żadnej, mam tam jakieś ksiązki w sklepie, coś wyszukam
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.04, 21:34
                                                    Nie idź na łatwiznę. Depresję świetnie leczy się depresyjną książka. Dwa minusy
                                                    dają plusa.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 30.09.04, 21:36
                                                    albo z dwóch pozycji wybrać trzecią czyli Milosza
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.04, 19:44
                                                    żdnego czytania, żadnego medytowania, wiesz, czym się depresję zabija pracą,
                                                    pracą fizyczną najlepiej. Własnie zaczełam robić porządki w aktach sklepowych
                                                    od 1997 roku, układać porządkować, odkurzać i sortować. Zabiera mi to dużo
                                                    czasu, ale kiedyś trzeba bylo się za to wziąść, bo bym w nich zgineła. I tak
                                                    sobie ładnie układałam. W okolicy spokój. Paulina skończyła praktykę w swojej
                                                    podstawówce i powiedziała , że będzie się tam zajmowała wolontariatem czyli
                                                    uczyła dzieci specjalne, a starsza dostała godną wypłatę. Powinnam być
                                                    szczęśliwa jak się to mówi, jestem zadowolona, jestem spokojna na duszy i
                                                    co ..... i delikatnie fajnie jest.
                                                    Wiesz co jd, w takie jesienne wieczory powinno sie dużo śpiewać - pośpiewamy
                                                    coś ?

                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 22:08
                                                    Rita, od depresji dzieli cię najwyraźniej z kilka lat świetlnych. Nawet
                                                    jesiennie narzekanie wychodzi ci tak sobie.

                                                    Śpiewać każdy może
                                                    Trochę lepiej lub trochę gorzej...
                                                    Czasami człowiek musi
                                                    Inaczej się udusi...
                                                    Jak głos wydaję z siebie
                                                    Wszyscy są w siódmym niebie...
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 01.10.04, 22:19
                                                    nie jd , to nie tak, musze odreagować swoje ochocze sprzatanie, ponieważ
                                                    zostałam bardzo zrugana i to bardzo, ponieważ powyrzucałam energicznie wiele
                                                    papierów bardzo ważnych do kosza, zrogiłam całkowity renament, poukładałam
                                                    według swej wizji teczki i mąż nic nie może znależć, wściekał się strasznie,
                                                    jakoś przetrzymałam to milczeniem i czasowo i teraz sobie folguję na Was.

                                                    A mówiłam, że z depresji moze nas wyprowadzić tylko praca jakakolwiek, inne
                                                    kobiety robią zakupy, a ja układam teczki w/g kolorów i kiedy mąż wrócił z
                                                    pracy zadowolony, uśmiechnięty i zobaczył ten porzadek, depresja przeszła na
                                                    niego, ale przy moich dobrych chęciach jakoś zostalo to strawione i jestem
                                                    teraz motylkiem.

                                                    A słyszałes ten ostatni przebój Kasi Kowalskiej -niby wesoły , a smutny ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.10.04, 22:47
                                                    Prawdziwa depresja wciąga wszystko i wszystkich dookoła, a nie że przerzuca się
                                                    na innych.
                                                    Nie jestem fanem Kasi Kowalskiej i nie słyszałem. Uwielbiam za to Kasię
                                                    Nosowską.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 01.10.04, 23:01
                                                    a ten Gnój czytałeś , może faktycznie być to ksiązka roku.
                                                    szukałam tek Kasi Kowalskiej w necie i nie znalazłam tej piosenki
                                                    może jutro
                                                    teraz już opuszczam stanowisko
                                                    dobranoc
                                                    ta piosenka ni czły czas towarzyszyła w pisaniu, posłuchaj
                                                    www.bethynha.com.br/vc-soh.htm
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 02.10.04, 11:28
                                                    Jestem z Wami cały czas (duchem i niekiedy podglądem), ale ganiam ostatnio za
                                                    własnym ogonem. Zajrze na dłużej moze w poniedziałek.
                                                    Buziaczki:-))))
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 02.10.04, 11:29
                                                    Aaaale mi sie udało - setke sobie strzeliłam!!!
                                                    (chyba po raz pierwszy) :-)))
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 20:46
                                                    Witaj brzozo, wreszczie jesteś i to z taką energią jak widać, ze seteczkę
                                                    strzeliłaś. Pewnie Ciebie depresje się nie trzymają , bo majac pracę nie ma
                                                    czasu na nią, ale wpadnij do nas na chwilkę zapomnienia o niej.
                                                    Po wczorajaszych szaleństwach dzis spokojnie podeszłam do dnia. Wszystko co
                                                    robię robię planowo i mimo, że przynoszą mi kłopoty, bo nikt z moich porzadków
                                                    nie jest zadowolony ,brnę do celu dalej. A celem jest zrobienie z domu tzw.
                                                    domu z duszą. Pierwszy krok zrobiłam, wyciągając nowiutkie 6-letnie Uno i nim
                                                    jezdząc bez obciachu. Trochę zgrzytów było, a najgorsze było to, że zamykając
                                                    garaż od wewnątrz zapomniałam zamknąć na noc drzwi wejściowych i poranna
                                                    pobutka nie była miła. To było kiedyś. Teraz zabieram się do kominka , czyli
                                                    przeprowadzam część sprzetu komputerowego do sklepu, taki skaner tyle miejsca
                                                    zajmuje , jeszcze jest niepodłączony, więc podłacze go w sklepie i teraz wiesz
                                                    dlaczego tak ochoczo robiłam porządki. Nie palimy w kominku ze względu na
                                                    komputer, za duzo sprzętu przy nim. Jesień długa, zima długa i trzeba sobie i
                                                    innym ciut przyjemności zrobić. Nie wiem jak to wszystko wyjdzie , pracy przede
                                                    mną trochę. Nikt nie lubi rewolucji w domu, ale bez niej się nie obejdzie.
                                                    Zostawmy te sprawy na boku, teraz Kraków żyje meczem Wisła z Cracovią, po
                                                    trzydziestu latach zmierzą się kluby w I lidze. Czy będzie wojna ? To się
                                                    okaże , nikt nie wie jak kibice się zachowają ? Będzie to napewno bardzo
                                                    emocjonujący mecz tzw Święta wojna. Przypomnę Ci pieśni z lat 70-tych:
                                                    Wszyscy:
                                                    Święta wojna, swięta wojna,
                                                    heja, heja święta wojna !
                                                    Wislaki:
                                                    My nigdy nie, my nigdy nie,
                                                    my nigdy nie poddamy się ! - Wisełka !
                                                    Pasiaki:
                                                    My nigdy nie, my nidy nie,
                                                    my nigdy nie poddamy się ! - Crakovia !

                                                    To jest pierwsza zwrotka, taka wstępna, pózniej się będą przekomarzać. Ciekawe
                                                    czy Pilch przyjedzie na mecz, może mieć dobry temat na następną powieść, no i
                                                    patrioryzm go woła ;)
                                                    jd- a Ty za kim będziesz ? Musze stanąć w opozycji, byśmy się nie zagłaskali na
                                                    śmierć ;)
                                                    Wybieraj pierwszy.
                                                    A cel mamy jeden:
                                                    By znowu na i znowu na
                                                    by na mistrzostwach świata grać ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.10.04, 22:07
                                                    Znów potarzam sie ze śmiechu po dywanie (to była jedna z ulubionych fraz
                                                    Zygmunta Kałużyńskiego) na twoje dictum o mistrzostawa świata itd... Ha ha ha
                                                    ha ha ha ha ha ha ha ha ha ha........................

                                                    Ja jakoś nie mam szczególnego serca do krakowskich derbów. Bardziej mnie
                                                    wzrusza myśl o meczu I ligi Warmia Olsztyn - Gwardia Olsztyn.

                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 02.10.04, 22:16
                                                    śmiech to zdrowie !
                                                    precz z depresją !
                                                    to Olsztyn też ma swoje derby ?
                                                    a w Krakowie od 19.00 ogloszono stan pogotowia
                                                    jutro też nagrody Nike

                                                    powiedz mi teraz, bez śmiechu, jak jutro ustawić swój dzień - czy mecz bedzie
                                                    transmitowany w tv, a o której nagrody Nike i jeszcze Ci powiem, ze Domachowska
                                                    w Seulu jest w finale i gra z Rosjaną, czy też będzie transmitowany ?
                                                    Balcerowicz w niedzielę będzie musiał odejść na bok ;)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.10.04, 23:19
                                                    Tak, Domachowska z Szarapową to nie byle co.
                                                    Nic nie wiem w sprawach telewizyjnych.
                                                    Jutro Nike? Stawiam na Ewę Lipską.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.04, 20:16
                                                    strasznie zabiegana dziś byłam, dopiero teraz oklapłam. Wziełam dziś cały
                                                    ciężar porządków w ogrodzie, gdyż pogoda była doskonała. Ściełam trawę,
                                                    poprzesadzałam roślinki i wyciełam suche łodygi - wspaniale się pracowało.
                                                    Nie zabrakło też adrenaliny, kiedy zauważyłam, ze ulicą idą kibice Wisły - po
                                                    czym poznałam ? - po szaliku. Byli spokojni, tzn głośno tylko rozmawiali, obok
                                                    przejeżdzał stary potłuczony polonez i stanął, stanął podejrzanie więc patrzę
                                                    dalej, a polonez daje wsteczny i cofa sie do tej grupy Wisełki. Wyskakują
                                                    energicznie panowie i zrobili Wiślakom rewizję - widziałam naocznie, stoję i
                                                    patrzę przez bramę ogrodzeniową, panowie zaczeli sie stawiać i myślałam , ze
                                                    będzie bójka, ale oni spojrzeli na mnie, a ja szybko ze strachu uciekłam do
                                                    domu i przez okno patrzę z ciekawością. Na szczęście wszyscy rozeszli się po
                                                    chwili. To było przed meczem. Spokojnie wróciłam do dalszych zajęć. Pózniej
                                                    pojechałam do swojego lasu na Krzemionkach i podziwiałam drzewa. Okazuje się ,
                                                    że mam modrzewia, brzozy, klony i inne chwast , ale niestety topoli nie
                                                    znalazłam.
                                                    Wiesz , ze wygrał Gnój - jakoś byłam pewna tej wygranej, to wyjatkowa ksiazka,
                                                    ja bym Kuczoka nazwała śląskim Pilchem.
                                                    Brzoza chyba też stawiała na nią.
                                                    a dalej ta piosenka piłkarzy brzmi:
                                                    Wiślaki:
                                                    Wisełka to najpiękniejszy klub na świecie - ha, ha!
                                                    Pasiaki:
                                                    Cracovia, ma najwspanialszycg graczy w świecie - ha, ha !
                                                    Wiślaki:
                                                    Wisełka, z białą gwiazdą w herbie na przedzie - ha, ha !
                                                    Pasiaki:
                                                    Cracovia na Olmpiadę wnet wyjedzie - ha, ha !
                                                    Wiślaki:
                                                    Wisełka wygra ten dzisiejszy mecz, jak zwykle!
                                                    Pasiaki:
                                                    Cracovia zwyciąży choćby z diabłem w piekle !

                                                    Święta, święta, święta wojna...

                                                    Albo to, słuchaj jd ;)

                                                    Wiślaki:
                                                    Cracovia strzelaj gola - aha!
                                                    bo wrócisz do przedszkola - aha!
                                                    I sędzia nie da rady, w Cracovie grają dziady.

                                                    Pasiaki:
                                                    Wisełka sobie plynie - aha!
                                                    łowi graczy w dziedzinie - aha!
                                                    Cracovi nie da rady, bo w Wiśle same dziady.

                                                    Jeśli chodzi o mecz to nie wiem czy wygrali gospodarze czy gości i kto tu był
                                                    na wyjeżdzie ;)))
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 18:24
                                                    Widzę, że działasz bardzo skutecznie antydepresyjnie.
                                                    Chyba będę musiał kupić ten Gnój, a potem przeczytać, ale jakoś serce mi sie do
                                                    tego nie rwie, może niesłusznie.
                                                    Topole nie bywają wszędzie i od razu. Na topolę trzeba zasłużyć.
                                                    Masza Szarapowa pogoniła szybko Domachowską, ale może za rok będzie inaczej.
                                                    Nie mamy żadnych pretensji, nieprawdaż?
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.04, 20:36
                                                    jd- teraz to ja się zwijam ze śmiechu Twoim zdaniem - na topole trzeba
                                                    zasłużyć - ha, ha. Topole to nie drzewo laurowe lecz chwast, kwitnący chwast,
                                                    który doprowadza ludzi do alegrii. Jej pyłki kwiatowe mogą doprowadzić całkiem
                                                    spokojnych ludzi do nerwicy alergicznej. Teraz się zastanawiam , czy topola
                                                    rosnie tylko na ziemiach grzesznych ??? ;)))))))))))) I dla grzeszników,
                                                    wyłaczając słynną Mona Lizę, która jest niewinną królową topoli , a w genach
                                                    jej plynie brzozowata krew, dlatego unikła toporków , pił i kos.

                                                    Tak Domachowska jest już na 81 miejscu klasyfikacyjnym - duży sukces, a i
                                                    zdobycie dwóch gemów z mistrzynią to też dobrze rokuje.

                                                    Myślę jd, że nie musisz czytać gnoju, jest to całkiem normalna ksiażka
                                                    ukazująca pewną historię rodziny ślaskiej w specyficzny sposób. Dlatego
                                                    należała się nagroda Nike, jest to książka inna, ksiązka dla której należy się
                                                    szacunek i pokora wobec tej historii - nie, jednak powinieneś ją przeczytać,
                                                    trzeba ją jednak poczuć, streszczenie nic tu nie da.
                                                    Zastanawiam sie nad kupnem następnego tomu Pelagii i mnicha.
                                                    Ale zacznę czytać Lolitę
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.10.04, 20:52
                                                    Rita, w sytuacji gdy okazało sie, że nie znasz się ani trochę na topolach i
                                                    brzozach powinnaś unikać tego tematu. Zdecydowanie.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 04.10.04, 20:55
                                                    uciekam od tego tematu - goń mnie ;)
                                                    na jaki temat mam skoczyć ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 04.10.04, 21:01
                                                    teraz skoczę na LOTO , nie sprawdziłam wczorajszych wyników
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.10.04, 21:40
                                                    witam
                                                    Loto mnie nie zaskoczyło , wszystko normalnie , następne 5zł poszło do kosza,
                                                    ale dziś nie mam nic przyjemnego, wchodze na komp póżno ponieważ teżciowa
                                                    zachorowała i po pracy pojechałam ją klepać, znów oskrzela, znów kaszel i znów
                                                    moje ręce , które leczą. Już wam opisywałam moją technikę klepania , nie będe
                                                    się powtarzać, dobra maść do tego i do dzieła. Niestety zauważyłam, że moja
                                                    teściowa straciła motywację życia i to najgorsze, sama wspomniała, że tak
                                                    własciwie to życie nie cieszy ją, coraz bardziej jest smutna i w ogóle się nie
                                                    uśmiecha. W takim wypadku nie ma lekarstwa i tak prawdę mówiąc ja też nie mam
                                                    jej nic do powiedzenia i to jest najgorsze, nie mam czym ją przekonać, ze warto
                                                    żyć dla momentów. Chyba skoczyła w wiek bardzo starczy.
                                                    Takich momentów jak my jd - dziś jest dzień mojego pierwszego wejścia na forum
                                                    Olsztyn, bez odzewu ale już zaczynałam bywać i zaglądać. A jeśli o forum chodzi
                                                    to ja mam chyba już trzeci rok, zaczynam czwarty. Własnie
                                                    we wrześniu Dorota pokazała mi forum Kraków i tam zaczełam pierwsze kroki.
                                                    Wtrącałam sie na Olsztyn ale nikt nie chciał ze mną rozmawiać, poza tym byłam
                                                    bardzo spięta, bądż co bądż miałam Olsztyn w zasięgu klawiaturki i monitorka po
                                                    30 latach niebytu tam. A teraz.....

                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 21:14
                                                    M.A. milczy, ale przecież zostały jego słowa, slowa pisane:
                                                    "Pamiętaj więc o tym, że możesz się cofnąc do własnej ustroni, a przede
                                                    wszystkim nie daj się pociągnąć tu i tam, nie upieraj się przy niczym, lecz
                                                    bądż wolnym i patrz na rzeczy jak męzszczyzna, jak czlowiek, jak obywatel, jak
                                                    stworzenie śmiertelne. Dwa zaś pewniki niech będa wśród podręcznych, na których
                                                    się oprzesz : jeden, że wypadki zewnętrzne duszy nie dotykają, lecz stoją
                                                    spokojnie poza nią, a wszelki niepokój jest jedynie skutkiem wewnętrznego sądu,
                                                    i drugi, że wszystko co widzisz, wnet ulega zmianie i wnet zniknie. I zawsze
                                                    miej w pamięci, ilu już zmian sam byłeś światkiem.
                                                    Świat - to zmiana, życie to wyobrażenie."


                                                    Popatrzcie, jaki sliczny wiersz napisał Robert Niemski z Australii
                                                    "Czy da sie wspomnienia
                                                    ocalić od zapomnienia ?
                                                    Nie wiem -
                                                    chociaż dobrze by było zachować
                                                    przynajmniej te najlepsze,
                                                    godne zapamiętania.
                                                    Lecz ażeby cokolwiek ocalić od zapomnienia,
                                                    trzeba wpisac się do księgi historii,
                                                    zostawić na jej stronach nasze ślady -
                                                    to znaczy, slady naszego istnienia.
                                                    Bo tylko historia potrafi zapobiec utracie pamięci. "

                                                    nie wiem czy czasami nie będę musiała zostać w domu z teściową, a tam nie ma
                                                    komputera, niestety nie poprawia się jej
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 06.10.04, 23:56
                                                    rita - rzeczywiście nie jest dobrze z Twoja tesciowa - to wygląda na głęboka
                                                    depresje i niezaleznie od innych chorów warto zwrócic na to szczególna uwage.
                                                    Ale pewnie sama to wiesz.
                                                    jd - przcytaj ten Gnój. Nie padłam na kolana wprawdzie, ale tez i nie rzuciłam
                                                    obojetnie po przeczytaniu, zapamiętałam, pomyślałam chwile, a to juz coś.
                                                    Książka jest niezła, chociaż miałabym pewne zastrzeżenia. Ale czy to w koncu
                                                    wazne?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 07.10.04, 17:24
                                                    Małolaty odcięły mnie od komputera i tak będzie jeszcze do jutra.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:16
                                                    ach , temat teściowej , to temat rzeka, nie jeden kawał już wymyslono, ale taki
                                                    co przeszłam to pierwszy raz słyszałam. Niestety moje ręce nie pomogły,
                                                    tesciowa dalej chora więc trzeba było zadzwonić do przychodni po lekarza.
                                                    Dzwonię raniuteńko, mowię , że chcę zamówić lekarza do babci, że jest chora, a
                                                    rejestratorka sie mnie pyta, a co babci dolega ? Więc się rozgaduję , że tu ją
                                                    boli i tam ją boli i że nie może spać i kaszle i kiedy tak opowiadam o
                                                    babcinych boleściach rejestratorka w przychodni przerywa i mówi, a nie może
                                                    pani dać misia przytulanki babci do spania ?
                                                    Wiecie co, tak mnie zaskoczyła ta odpowiedż, że wybuchłam śmiechem i odłożyłam
                                                    słuchawkę. Może sie dodzwoniłam do sklepu z przytulankami ? Pózniej wkroczył
                                                    mąż i sprawę załatwił po męsku. Przyjechała lekarka i okazało się , że babcię
                                                    gnębią zatoki, a nie oskrzela i dostała multum lekarstw.
                                                    Moja babcia to taka fajna kobieta, razu pewnego poszłam z nią do lekarza do
                                                    przychodni, znów się żle czuła i kiedy lekarz zapytał się czy zażywa lekarstwa
                                                    regularnie - ona całkiem spokojnie odpowiedziała - panie doktorze, tak z reką
                                                    na sercu powiem panu prawdę, że nie zazywam. Po co, jak się dobrze czuję, teraz
                                                    coś taka jestem. A pan doktor jak się nie zdenerwował i do mnie - no widzi
                                                    pani, jak mam ją leczyć skoro nie zażywa lekarstw, po co ona przychodzi do
                                                    mnie , po dobre słowo ?
                                                    I teraz babunia regularnie pilnuje nie tylko swoich ziółek ale i pastyleczek. A
                                                    czy mówiłam , że kupiłam od klienta ciśnieniomierz z pierwszej ręki od firmy,
                                                    która robi zakupy u mnie. To jest aparat na prąd i codziennie do niej dzwonimy
                                                    jakie ma cisnienie, od tego zaczynamy dzień w sklepie.
                                                    Jestem bardzo zmęczona, wlaściwie padam, zaraz sobie pójdę od komp
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 21:23
                                                    Moja olsztyńska babcia do 85 roku życia zachowała zdumiewający rozsądek oraz
                                                    sprawność i żywość ducha (zapewne dzięki atmosferze dzielnicy, w tym i
                                                    topolom). Przy niej nastroje emeryckie właściwe były rczej mojemu ojcu, tudzież
                                                    mnie, a nawet moim dzieciom.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:29
                                                    jd- a jak skończyła swoje życie ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.10.04, 21:41
                                                    Po bożemu, około 90-tki.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 21:55
                                                    co po bożemu, tak spokojnie, bezobjawiowo, a zdążyłes sie pożegnać ?- raczej
                                                    nie, bo jakoś mlodzi uciekają od takich ludzi, moje dziewczyny mówią zawsze, że
                                                    nie mają czasu i nie chcę nawet odwiedzać, dopiero z czasem sie to rozumie.
                                                    dobranoc
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 09.10.04, 00:05
                                                    Znikam na tydzień - jadą szukać jesieni w lesie i na polach nadnarwiańskich.
                                                    Nawet w deszczu.
                                                    Biore ze soba oczywiscie robotę, ale praca na łonie jest czyms wspaniałym
                                                    (wiem, juz to mówiłam, ale pewnie jeszcze będe się powtarzac)
                                                    Zdrowia Wam zycze, bo i cóż bardziej wartościowego dziś moze sie liczyc. Rita,
                                                    dla Twojej Teściowej szczególnie:-)
                                                    I pogoń jednak czasami córki doi Babci - dzis pójdą marudząc, że nie maja
                                                    czasu, ale za to nie będą później przez całe życie żałować, że tego nie robiły.

                                                    Buziaczki dla Was (i mam nadzieję, ze juz skończyliście spory o topole i
                                                    brzozę - szczególnie dla mnie, hmm..., było to już męczace...:-))

                                                    Wasza brzoza
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.04, 20:29
                                                    No proszę, nasza brzoza (podoba mi się to) wybrała się na wycieczkę, a tu
                                                    pogoda pod psem. Cały tydzień miała lato i właśnie teraz leje, kiedy
                                                    najprzyjemniej siedzi się w domku. Z moją babcią ok, czasmi wystarczy widok
                                                    lekarza. Nie dziwię się, że obraliśmy taką ścieżkę rozmowy, jesienne choroby i
                                                    nastrój zbliżających się zaduszek udzielił mi się. Zaczną się wyjazdy na groby,
                                                    co również musze uczynić.
                                                    Skończyłam czytać Pelagię, bardzo mądrą ksiązkę i pytałam się Ciebie jd , czy
                                                    czytałeś następne części Akunina ? Polecana jest Pelagia i czarny mnich.
                                                    A tymczasem wziełam do ręki Iwana Turgieniewa - Wiosenne wody, ksiązkę o smutku
                                                    i żalu za utraconą mlodością. Nawet się ją dobrze czyta, choć tęsknię za stylem
                                                    pisania Dostojewskiego i Tołstoja , chociaż Wam powiem......, że paulina
                                                    skończyła praktykę w swojej szkole podstawowej i teraz ma w gimnazjum , i jest
                                                    zszokowana poziomem nauczania, sama stwierdziła , że to szkoła geniuszy. W
                                                    pierwszej klasie z wypracowania z języka polskiego były trzy oceny 6, resztę 5
                                                    i tylko trzy czwórki. A temat wypracowania był: spróbuj wejść w skórę męza żony
                                                    modnej z satyry Krasickiego Żona modna. Jest jedno wypracowanie napisane przez
                                                    chłopca z dyslekcją, któremu komputer robi korekty, tak wspaniałe, że chciałam
                                                    Wam przytoczyć, nie jest długie, ale jest niesamowicie ciekawe. Aż nie chce mi
                                                    się wierzyć, że chłopak dawnej 7 klasy może tak wspaniale napisać. Potraktował
                                                    życie z humorem, a zarazem tak prawdziwie, bo sami czasami się nie widzimy i
                                                    nie zauważamy ,że i my tak postepujemy. Niejeden mąż zobaczył by obraz swojej
                                                    żony w tym wypracowaniu. Jest swietne.
                                                    brzoza i jd - jak myslicie, czy nie zaszkodze komuś jakbym to zamieściła Wam ?
                                                    Chyba mi nie wolno - prawda ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 09.10.04, 22:59
                                                    Kontakt z babcią był prawie do końca, bywałem u niej bardzo często (mieszkała u
                                                    mojej siostry). Babcia sama się śmiała z coraz gorszej swej pamnięci. A na
                                                    wspomnienie Alei Przyjaciół mawiała: "Tam było jak w raju".
                                                    Nie miałem czasu na pozostałe Pelagie, ale na pewno są świetne.
                                                    Świetne są też spostrzeżenia Pauliny, bo przeczą powierzchownym stereotypom,
                                                    jakoby młodzież była coraz gorsza.
                                                    Chyba ci wolno (bez podawania nazwisk).
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 09.10.04, 23:04
                                                    no to ładne miała odejście i pożegnanie ze światem.
                                                    Jam swoją babcię w Wieliczce nie zdążyłam pożegnać, nawet nie byłam na
                                                    pogrzebie, gdzies na jakimś turniejku bawiłam i nikt mnie nie poinformował.
                                                    Jutro zamiesze to wypracowanie, zobaczysz , ze fajne.
                                                    A tymczasem dobranoc
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.04, 21:06
                                                    Spróbuj "wejść w skórę" męża żony modnej (tej z satyry Krasickiego)

                                                    "Kiedy się zbudziłem, myślałem, żę nie jestem w swoim domu. Nigdy się nie
                                                    przyzwyczaję do tych ciągłych zmian wystroju, mebli i ciągłych przyjęć -
                                                    przecież nie stać nas na takie życie !

                                                    Począłem sprawdzać możliwośći tańszej i szybszej produkcji nowego leku, gdy
                                                    obudziła się ona - moja żona, której pozbyć chciałbym się bardzo, bo otumaniony
                                                    byłem, gdy się z nią żeniłem i tym samym wielki błąd popełniłem. Kiedy tylko
                                                    się ubrała, pracę mi przerwała i zawieść do salonu piękności się kazała. Choć
                                                    godzinę dla siebie miałem żal, iż po nią wracać musiałem. Potem wypoczywała.
                                                    Lecz mnie nawet zarabiać na życie nie pozwalała, ponieważ kolejnego kucharza z
                                                    progów naszych wyrzuciła i rozkazała, bym to ja jej zastąpoł na dzień
                                                    dzisiejszy sługusa, choć sama ze swych pokojów się nie rusza. Och przepraszam,
                                                    dziś mnie zabrała do sklepów wszelakich, bo jej samochód, już nie taki i
                                                    sąsiedzi meble lepsze w salonie mają, mnie banki żyć nie dają i długi rosnące
                                                    wciąż ściągają. Jestem niezadowolony, bo co to za pożytek z takiej żony. Przez
                                                    nią kolejny dzień do domu wracam umęczony. Wieczorem, chociaż przyjęcie
                                                    odwołane, raczyła dać mi odpocząć jaśnie pani. Niestety, na jutro gości
                                                    sprasza, a ja mówię: stop, nie ! Lecz żona mnie nie słucha tylko energią, by
                                                    zmarnować finanse nasze, bucha.

                                                    Tak kolejny dzień zakończyłem bez nadziei żadnej na poprawę i ubolewałem na tym
                                                    jak się stłamsić dałem. Stronę tę do pamiętnika wpisałem, by wyrzucić z siebie
                                                    to, o czym myślałem i znów na niespokojny spoczynek się wybrałem. "

                                                    Ta praca była najciekawsza, trzeba przyznać, że jak na ucznia I kl. gimnazjum
                                                    to wysoki poziom i chyba talent. Jak myślisz ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 09:40
                                                    Tak myślę, nawet mam małostkowe wątpliwości co do samodzielności tej pracy.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.04, 20:51
                                                    faktycznie jd , pierwsza klasa tego wypracowania, to jest talent, nie jedno już
                                                    takie bylo. Pamietaj , że to jest klasa geniuszy.
                                                    A dziś z samego rana musiałam ratować Darwina - wszedł i woła już z progu -
                                                    poratuj mnie pani, poratuj i....poratowałam, cóż było robić, stały klient.
                                                    Zimno się zrobiło, brzoza zamarznie na działce :)
                                                    My już wszystko chowamy na zimę, odłączamy węża i otulamy donice na zimę.
                                                    Wpadliśmy na pomysł , by styropianem związać te zimowe donice i kiedy praca
                                                    została zrobiona, na drugi dzień okazało się, ze wysiłki poszły na marne z tego
                                                    powodu , że okoliczne koty i moja zrobiły sobie ze styropianu ostrzenie
                                                    pazurów i kuleczki styropianu fruwają razem z liścmi. Trzeba będzie zmienić
                                                    ocieplenie.
                                                    A tymczasem jesień, niestety jesień czyli radość ze smutkiem się przeplatają,
                                                    tęskonota ze wspomnieniami, kolory z szarością, wszystko ze sobą walczy, aż
                                                    wreszcie mróz i snieg pogodzi tą walkę i wszystko zamrozi, by na wiosnę
                                                    powstawało nowe życie. Jesień jest sliczna na zdjęciach ponoć jak i rodzina.

                                                    faktycznie jd , pierwsza klasa tego wypracowania, to jest talent, nie jedno już
                                                    takie bylo. Pamietaj , że to jest klasa geniuszy.
                                                    A dziś z samego rana musiałam ratować Darwina - wszedł i woła już z progu -
                                                    poratuj mnie pani, poratuj i....poratowałam, cóż było robić, stały klient.
                                                    Zimno się zrobiło, brzoza zamarznie na działce :)
                                                    My już wszystko chowamy na zimę, odłączamy węża i otulamy donice na zimę.
                                                    Wpadliśmy na pomysł , by styropianem związać te zimowe donice i kiedy praca
                                                    została zrobiona, na drugi dzień okazało się, ze wysiłki poszły na marne z tego
                                                    powodu , że okoliczne koty i moja zrobiły sobie ze styropianu ostrzenie
                                                    pazurów i kuleczki styropianu fruwają razem z liścmi. Trzeba będzie zmienić
                                                    ocieplenie.
                                                    A tymczasem jesień, niestety jesień czyli radość ze smutkiem się przeplatają,
                                                    tęskonota ze wspomnieniami, kolory z szarością, wszystko ze sobą walczy, aż
                                                    wreszcie mróz i snieg pogodzi tą walkę i wszystko zamrozi, by na wiosnę
                                                    powstawało nowe życie. Jesień jest sliczna na zdjęciach ponoć jak i rodzina.

                                                    www.bociany.kalinski.pl/phorum/read.php?f=3&i=7644&t=7644
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.10.04, 22:43
                                                    Dwa razy to samo - faktycznie ogarnęła cię nostalgia antyjesienna. Ale
                                                    niesłusznie, jesień nie jest zła, ma kolory, zapachy, uspokojenie i wyciszenie,
                                                    dojrzałość i nadzieje na przyszłość - zdecydowanie nie jest zła. No i jest
                                                    próbą woli dla mających skłoność do mocniejszych trunków: jeśli potrafisz nie
                                                    pić jesienią, to nie jest źle, panujesz nad sytuacją. Zdaje się, że to nie jest
                                                    pryzpadek Darwina.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.04, 20:18
                                                    o cholercia, dwa razy wyszło , faktycznie, śmieszne to - pewnie się na pamięc
                                                    nauczyłeś wpisu.
                                                    Jesień to smutna pora roku, nie dziw się, myslę, ze M.A. zrobiło się smutno,
                                                    milczy, a to jednak nie podobne do niego. Trzeba coś go rozruszać, wszak jego
                                                    mowa i rozmyslania są wieczne.
                                                    Ks IV /13
                                                    "Masz rozum ? - Mam - Czemuż więc z niego nie korzystasz ? Gdy on czyni, co do
                                                    niego należy, czegoż jeszcze chcesz ?"
                                                    Z tym rozumem to tak prosto nie jest jak sobie mysli M.A. Jak korzystać z
                                                    rozumu ?

                                                    A nawiązuję do pewnego artykułu w którym cytat" Siewcy mysli, siewcy burzy".
                                                    Czyli rozumując kto sieje mysli ten sieje burze, co wywołuje pewne zdziwienie.
                                                    Dalej mysląc, kto bardziej twórczo będzie myślał, tym do większego kataklizmu
                                                    doprowadzi. :) I czy o burzę chodzi czy o myslenie ?
                                                    Bo najwięksi siewcy burzy w stuleciu minionym, jak Lenin czy Hitler, choc za
                                                    myslicieli się uważali, to w pamięci potomnych zostali w nieco innej roli. I
                                                    kiedy się wybiera najważniejszych myslicieli to jak to rozumieć ? - zadaje
                                                    sobie pytanie autor.
                                                    Jean Baudrillard , jeden z nominowanych do nagrody jest tak głeboki, że sam
                                                    przestaje rozumieć o co chodzi w jego wywodach :)
                                                    Więc wszyscy się teraz zastanawiają - kto jest najmądrzejszy w wśrod
                                                    myślicieli ?
                                                    Dla inteligenta jest jasne , że ma ją mądrzejszy, a nie inteligentowi trzeba
                                                    ponoć tłumaczyć :)

                                                    jd- więc ja myślę, ze tegoroczny wybór najmądrzejszego mysliciela w świecie
                                                    będzie bardzo trudny i może zrobić burzę wśród naukowców. Kołakowski czy M.A.
                                                    to dusze pokojowe świata. Kiedy będą wybierać ? Komu przypadnie nagroda ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 20:37
                                                    Coroczny ranking myślicieli roku to nie jest dobry pomysł.
                                                    Rozum buduje i uspokaja, ale też burzy i prowokuje - już taka jego wolnościowa
                                                    natura.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 12.10.04, 21:09
                                                    też mi sie wydaje, powinni wybierać raz na cztery lata, przecież ta dziedzina
                                                    nie jest aż tak rozwojowa, nic więcej i tak szybko nie można wymyśleć

                                                    a wiesz jaką fajną rozmowę słyszałam telefoniczną ?
                                                    Chlopak maluje okna i dzwoni do własciciela
                                                    Własciciel sie pyta
                                                    - a nie spadniesz przy tym malowaniu ?
                                                    - nie, raczej nie, nie powinienem
                                                    i zapadł strach
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 21:12
                                                    Dziedzina jest bardzo rozwjowa, ale nie rankingowa.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 12.10.04, 21:19
                                                    dziedzina jest też wieczna
                                                    ale ring jest niepotrzebny

                                                    jd- masz czas na słuchanie jakiś piosenek ?
                                                    czy pracujesz i sluchasz muzyki ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 21:33
                                                    Słucham sporo muzyki, zazwyczaj przy pracy, ale to raczej nie są piosenki. To
                                                    są rzępolenia muzyki poważnej, a także na przykład Vangelis. Mam takie kawałki,
                                                    na które reaguję natychmiastowym przypływem pracowitości. Słucham oczywiście i
                                                    piosenek, ale raczej przypadkowo i przy nieokreślonych okazjach.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 12.10.04, 21:42
                                                    ja słucham radio Zet, ale czasmi nachodzi mnie coś i właczam muzyczkę, mam
                                                    płytkę Cz.G. i często słucham, a na komputerze zawsze jakiś plik znajdę i
                                                    uparcie sucham - dzis - cały czas idzie pioseneczka - pamietam była jesień,
                                                    pokój nr8 ....jest spokojna i refren mi sie bardzo podoba.
                                                    Do wszystkiego jest mi potrzebna muzyka.
                                                    jd- a jakieś wyjazdy Cię czekają, pod Olsztyn ?
                                                    sezon zamknąć :)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 21:56
                                                    Te piosenkę śpiewa Sława Przybylska. Bardzo jesienna.
                                                    Pewnie będziemy musieli pojechać na te podolsztyńskie włości. A pod koniec
                                                    miesiąca mam atrakcyjny, choć krótki, wyjazd koferencyjny.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 12.10.04, 22:00
                                                    krótkie i strakcyjne wyjady są lepsze od długich i nudnych
                                                    gdzie, gdzie ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.10.04, 22:04
                                                    To jeszcze nie do końca pewne, więc nie chcę zapeszać.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 12.10.04, 22:06
                                                    a wiesz jd , że Lady Pank bardzo ładną piosenkę śpiewa o Warszawie ?
                                                    słyszałeś ją ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 12.10.04, 22:17
                                                    takie są słowa:

                                                    W moich snach wciąż Warszawa
                                                    Pełna ulic, placów, drzew
                                                    Rzadko słyszysz tu brawa
                                                    Częściej to drwiący śmiech
                                                    Twarze w metrze są obce
                                                    Bo i po co się znać
                                                    To kosztuje zbyt drogo
                                                    Lepiej jechać i spać
                                                    Wszystko było by inne
                                                    Gdybyś tu była, ja wiem
                                                    Nie tak trudne i dziwne
                                                    Gdybyś tu była, ja wiem
                                                    Noce są zawsze długie
                                                    A za dnia ciągły szum
                                                    Mało kto to zrozumie
                                                    Dokąd gna zdyszany tłum
                                                    Wszystko było by inne
                                                    Gdybyś tu była, ja wiem
                                                    Nie tak trudne i dziwne
                                                    Gdybyś tu była, ja wiem...

                                                    Jeśli miłość coś znaczy
                                                    To musi dać znak
                                                    Kiedyś też to zobaczysz
                                                    Powiesz mi tak:
                                                    Zniknie Warszawa
                                                    Tak jawa, jak sen
                                                    Życie to nie zabawa
                                                    Dobrze to wiem

                                                    W moich snach wciąż Warszawa
                                                    I do grosza wciąż grosz
                                                    Ktoś mi mówi: to Sprawa
                                                    A ja chcę uciec stąd
                                                    Wszystko było by inne
                                                    Gdybyś tu była, ja wiem....

                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 14:54
                                                    Piosenki o Warszawie zazwyczaj są bardzo udane. Podobnie jak piosenki o deszczu.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.04, 20:48
                                                    jd- miałam dziś dyskusję w sklepie o Marii Magdalenie, że każde bładzenie
                                                    można, trzeba i nalezy wybaczyć, więc taka jedna kobietka powiedziała, że to
                                                    dziwne, że możemy sobie błądzić , a pózniej sobie żałować i że najlepiej jak
                                                    najpóżniej żałować, żeby długo bładzić.
                                                    Ciekawe co by M.A. na to powiedział ?
                                                    Dziś miałam doskonały objad - pierogi z mięsem z opieczoną cebulką, zimno
                                                    dzisiaj i takie gorące danie tłuściutkie bylo doskonałe.
                                                    Znów jakiś mecz piłkarski w tv
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 21:56
                                                    Właśnie oglądam.
                                                    Z góry zaplanowane błądzenie po to, by je wybaczyć, niegodne jest wybaczenia.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 13.10.04, 22:17
                                                    zgadzam sie całkowicie z teorią, tylko jak poznać bładzenie ?
                                                    No i przegrywamy
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 13.10.04, 22:30
                                                    no i remis, coraz lepiej gramy
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 13.10.04, 22:40
                                                    i wygrywamy, widzisz to i slyszysz, a już zanosilo sie, że będzie z pilką żle
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 13.10.04, 22:43
                                                    nawet więcej goli jest, coraz ciekawiej, może przedłużą mecz ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 13.10.04, 22:50
                                                    jaki sliczny wiersz jesienny, taki prosty, łatwy i przyjemny

                                                    Jesień idzie
                                                    Raz staruszek spacerując w lesie
                                                    Ujrzał listek przywiędły i blady
                                                    I pomyślał - znowu idzie jesień
                                                    Jesień idzie - nie ma na to rady

                                                    I podreptał do chaty po dróżce
                                                    I powiedział stanąwszy pod chatą
                                                    Swojej żonie, tak samo staruszce
                                                    Jesień idzie - nie ma rady na to

                                                    A staruszka zmartwiła się szczerze
                                                    Zamachała rękami obiema
                                                    Musisz zacząć chodzić w pulowerze
                                                    Jesień idzie - rady na to nie ma

                                                    Może zrobić się zimno już jutro
                                                    Lub pojutrze, a może za tydzień
                                                    Trzeba będzie wyjąć z kufra futro
                                                    Nie ma rady - jesień, jesień idzie

                                                    A był sierpień, pogoda prześliczna
                                                    Wszystko w złocie trwało i w zieleni
                                                    Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
                                                    O mającej nastąpić jesieni

                                                    Ale cóż, oni żyli najdłużej
                                                    Mieli swoje staruszkowe zasady
                                                    I wiedzieli, że wcześniej, czy później
                                                    Jesień przyjdzie - nie ma na to rady

                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 13.10.04, 22:56
                                                    jeszcze to jd - dobranoc

                                                    Chyba już można iść spać
                                                    Dziś pewnie nic się nie zdarzy
                                                    Chyba już można się położyć
                                                    Marzeń na jutro trzeba namarzyć

                                                    Tamtą kartkę z wczorajszej nocy
                                                    Trzeba zmiąć i położyć w koszu
                                                    I od nowa na nowej kartce
                                                    Pisać nowy, niemiłosny list do losu

                                                    Albo donos napisać na życie
                                                    Bo należy mu się swoją drogą
                                                    I podpisać zgryźliwie "życzliwy"
                                                    Tylko gdzie to wysłać, do kogo

                                                    Takie łóżko, a taka dobra rzecz
                                                    Tobył świetny pomysł z tym łóżkiem
                                                    Jak ktoś chce sobie życie poprawić
                                                    To wystarczy poprawić poduszkę

                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.10.04, 23:19
                                                    No no - zdumiewające. Nawet o faceta o wyglądzie i mentalności rzeźnika,
                                                    Tomasza Hajtę, zaczynam lubić.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.04, 20:31
                                                    Najważniejszy był wynik, a wynik zadawalający i wszyscy ucieszeni.
                                                    Ale dzis nogi mi się ztrzęsły ze strachu w sklepie i przeżyłam krótki wstrząs.
                                                    Podjechała Policja, wysiadł Policjant i prosto do moich drzwi wchodzi pytając -
                                                    czy pani jest włascicielką ? Tak - odpowiadam wystraszona, bo byłam sama.
                                                    Przykrą wiadomość mam dla pani, Pan...... umarł w drodze na Plac. Jaki pan ? -
                                                    pytam się , bo nazwisko sie nie zgadzało. A Policjant, jeszcze raz się mnie
                                                    pyta o adres i wiecie co okazuje się , że jedna malutka literka potrafiła
                                                    narobić zamieszania, numer ten sam. Na przykład ulica Baksińskiego, a ul.
                                                    Baksieńskiego.
                                                    A tego Pana znałam, bo i tak poczta błędnie do mnie przychodziła. Przykra
                                                    wiadomośc.
                                                    Jednak szybko została zapomniana, ponieważ dorota zaczyna studia graficzne,
                                                    nabiera fachu w parcy, ma już podpisane kilka projektów i dzis mi
                                                    zakomunikowała, że planuje wyjazd do Szwecji co wiąże się również z kursem
                                                    szwedzkiego. A wszystko w swoim zawodzie co mnie cieszy.
                                                    Tak jak mówiłam, małe dzieci mały kłopot, duże dzieci to dopiero problemy :)
                                                    Też do mnie dziś przyleciała energicznie bardzo mloda dziewczyna po dwie
                                                    naleweczki, nowa twarz w okolicy co mnie zdziwiło, poprosiłam o dowód i
                                                    oczywiście wykrety i zapewnienia , że nikomu nie powie, a ja dobrze wiem, że za
                                                    dużo ryzykuję, że zarobek jej złotóweczki mnie za dużo może kosztować nerwów,
                                                    upokarzania się i kary.
                                                    Nie dałam się namówić na jej kuszenia. Dziś w ogole dużo młodziezy sie kręciło -
                                                    wielkie święto musi być - Świeto Edukacji :)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.10.04, 20:51
                                                    Tak, jedna litera potrafi wszystko zmienić i czynić na odwrót.
                                                    Słusznie nie poddajesz sie małolatom, i to żeńskim (czyli małolatkom), tym
                                                    bardziej że cała przyszłość przed nimi.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 14.10.04, 20:52
                                                    www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=14&ido=7&s=1
                                                    jd- zobacz , co widzisz ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.10.04, 21:17
                                                    Upadły anioł, tablica o opiekunach oraz raj na ziemi.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 14.10.04, 21:22
                                                    dobrze, bardzo dobrze i jak myślisz, kiedy podniesie szkoła tego upadłego
                                                    Anioła ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 14.10.04, 21:27
                                                    www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=14&ido=106&s=7
                                                    a popatrz na Krzywe, jest ładne molo, ale jakoś takie smutne - zauważ , ze przy
                                                    tych zdjęciach pogody słonecznej nie było, wszystkie są robione pod jedną
                                                    chmurką
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.10.04, 20:40
                                                    To molo na Krzywym to jest tylko smutne wspomnienie po czasach świetności plaży
                                                    miejskiej, i to zawsze widać, no ale jest.
                                                    Kupiłem dziś po przystępnej cenie Gnój, do którego tak mnie zachęcałyście.
                                                    Zobaczymy co będzie.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 21:52
                                                    Jestem już, dzien pełen zajęć sklepowych, troche porządkowania spraw i taka
                                                    sobie obsługa - na ocenę dostateczną, jak to się mówi żadnych dialogów, któtko
                                                    i zwięzle. Nic mi sie nie chce kompletnie nic, nie chce mi sie jeść , ani pić,
                                                    nie chce mi sie spać, ani robić, nic, nic , nic kompletnie nic mi się nie chce,
                                                    nie mam nic w planie i tak zaczynam weekend.
                                                    Dodatkowo Ci powiem, że i dodatkowo mi się też nic nie chce. Dobrze że
                                                    zadzwoniono po mnie, żebym przyjechała po dorotę i to było najlepsze w tym moim
                                                    dzisiejszym dniu. Noc jest śliczna, nie ma wiatru, gwiazdy na niebie, pełno
                                                    kolorowych świateł i jak kieruję to jestem najszczęśliwszym kierowcą świata,
                                                    muzyczka do tego i nikt mnie nie jest w stanie wyprowadzic z równowagi. Czytam
                                                    jeszcze Turgiejewa, a co do Gnoju to jest to ksiażka milcząca, przeczytasz i
                                                    nic więcej nie powiesz, bo ona jest do zadumy.
                                                    Ja już do molo na plaży sie przyzwyczaiłam i cieszę sie , ze jest choć takie,
                                                    bo mogli calkowicie zlikwidować.
                                                    Dziś mecz w Krakowie Cracovia - Polonia Warszawa - 2:0 dla cracovi, ale nic sie
                                                    nie martw, te kluby sa zaprzyjażnione i kibice również, to taki przyjacielski
                                                    mecz. Wiesz dlaczego, bo 52 latach obydwie drużyny znalazły sie w ekstraklasie
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.10.04, 20:20
                                                    Nuda i nic-się-nie-chcenie to stany godne zainteresowania. Nie należy się nimi
                                                    za bardzo frustrować, mieć wyrzutów sumienia i popadać w depresję. Trzeba
                                                    próbować właściwie je zagospodarować, ale tu każdy musi być sam dla siebie
                                                    nauczycielem.
                                                    Zacząłem ten Gnój i na razie nie jest dobrze.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.04, 20:56
                                                    cięzki dzień, pochmurny , śpiący ale jakoś po porannej kawie wstąpiły siły .
                                                    Nie ma co, pracy ogrom , a ja się bawię w myslenice.
                                                    Choć powiem Ci, że jestem ogromnie zadowolona , bo z pewnej cegielni robi się
                                                    duży supermatket , a elewacja jego jest zaprojektowana przez moją, była tam ,
                                                    widziała i jest zadowolona, ze tak slicznie wychodzi. To jej pierwsze dzieło. W
                                                    sobotę i niedzielę leci na grafikę komputerową - pochłonięta jest całkowicie
                                                    pracą, a już myslałam , że z gry komputerowej nie wyjdzie.
                                                    Po zdobyciu praktyki zawodowej mysli o wyjeżdzie do Szwecji - dojdzie jej
                                                    jeszcze kurs szwedzkiego.
                                                    Może jej sie uda wyjść z błednego koła patowego - jaką teraz jest praca.
                                                    Paulina łazi po bibliotekach i chciałam , by wypożyczyła mi Noc Waliguri albo
                                                    kroki komandora, ale nie znam autora, w bibliotece też nie znali.
                                                    Dziś wieczorem wziełam sie do sprzatania przy komputerze, przenoszenia serwera
                                                    i kabli jak najdalej od kominka. Zaczynam sezon, gril sie skonczył i trzeba
                                                    sobie urozmaicić siedzenie w domu. Czytanie książki, głaskanie kota itp
                                                    Martwię sie o dorotę, przychodzi zmęczona , nic nie je, pada ze zmęczenia,
                                                    jutro to samo i w poniedziałek do pracy. Cieżkie jest życie terażniejszej
                                                    mlodzieży.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.10.04, 21:38
                                                    Ten autor to Wienia Jerofiejew, ale to jest raczej marne, lepiej nie czytaj.
                                                    Pięknie z Dorotą.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 16.10.04, 21:43
                                                    ale się martwię czy wytrzyma, choć nie narzeka
                                                    po takiej labie weszła w straszny kołowrót

                                                    Ciekawe jakie zdanie będzie Twoje o Gnoju
                                                    malo jest rezenzji z tej książki

                                                    no to nie mam nic ciekawego do czytania, to co kupiłam jest takie sobie, jakoś
                                                    mnie nie pociąga
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 16.10.04, 22:10
                                                    tvn - włacz teraz, fajny film, komedia
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 17.10.04, 20:09
                                                    jd- spokojniutko przeszła niedziela, miałam rozpalić w kominku , miała przyjść
                                                    teściowa, ale jeszcze nie czuje sie na siłach i musiałam jej zawieść smakowity
                                                    objad, trochę podrażnię Cię teraz po żoładku, a więc rosołek z makaronem,
                                                    gotowany kurczak, ziemniaczki ubite z masełkiem, kotlecik schabowy, ogoreczki
                                                    konserwowe i na deser ciasto jogurtowe z bananami. Ogromnie była zadowolona.
                                                    Teraz chcę ją ugościć w domu, wiem, że jej życie nie było barwne, że długi czas
                                                    paliła w piecu, teraz ma centralne i nigdy w życiu nie zasiadła przy rozpalonym
                                                    kominku. Robi sie coraz starsza i nusze ją jakoś zagrzać do zycie, bo sezon
                                                    jesienny prowadzi do depresji.

                                                    jd- mam specyficzne pytanie, bardzo ważne dla mnie - musisz myślami cofnąć się
                                                    dwa lata temu. Czy pamiętasz jak opisywałam naukę pływania na basenie w
                                                    Wieliczce, jak kolega mnie uczył i jakie hece były ?
                                                    Czy pisałam o tym ?
                                                    Jest to dla mnie bardzo ważne, bo albo cos ze mną nie tak, albo wiele wpisów
                                                    zostało skasowanych.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.04, 08:58
                                                    Nie pamiętam tego zbyt dobrze. Coś mi świta, że on cię uczył tego pływania, a
                                                    ty jego tenisa, ale pamiętam to ledwo ledwo i bez pewności, że to było.
                                                    Przeczytałem Gnój i wydaje mi się, że to szmira.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.04, 20:00
                                                    dzięki, dzięki, o to chodziło. Moze to przeniesli na wątek erotyczny. Nie
                                                    ważne. Ale bardzo pochwalę ksiązkę Eustachego Rylskiego i powtórzę, doskonała
                                                    jest, zawarta cała prawda i dziwię się, że ją wydali, może dlatego , że
                                                    bohaterzy anonimowi. Co do Gnoju , to znów musze powtarzać, a nie mówiłam,
                                                    ksiązka do milczenia, bo ani ją krytykować, ani pochwalić. Jest jak jest i
                                                    przejdzie bez większego rozgłosu. Nie ma czym się w niej zachwycać.
                                                    Halny wiał rano, liście zamiatał i oczywiście pod mój dom, mimo , że nie ma
                                                    żadnego drzewa , mam wszystkie rodzaje liści , a najwięcej z topoli.
                                                  • Gość: koza Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 20:07
                                                    Literacko, to bliskie szmiry, ale temat nośny.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 18.10.04, 20:10
                                                    temat trochę taki bagnisty
                                                  • Gość: koza Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 18.10.04, 20:25
                                                    Więc czytelnicy się wzruszają.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.04, 20:27
                                                    No to się zgadzamy. Brzoza też się pewnie zgodzi. Portrety psychologiczne
                                                    postaci na poziomie tygodników "Sukcesy i porażki", "Z życia wzięte", "Tak w
                                                    życiu bywa". Myślę, że brzoza nie przyjęłaby tego do swojej firmy. No i
                                                    denerwująca, prostacka filozofia typu: cały świat to gówno, a ludzie to
                                                    podłość, zza którj wyzierać ma świetlana moralna postawa autora, który skoro
                                                    widzi to gówno, to jest ponad gównem. Dziś to sie nieźle sprzedaje, co słusznie
                                                    zauważa koza, ale pamięta się to w wymiarze tygodnika.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 18.10.04, 20:39
                                                    dodam, że człowiekiem miota takie współczucie i pokora do życia - bo taka bywa
                                                    prawda, opisane jest życie w pewnym sląskim środowisku, a końcówka jest
                                                    emocjonująca, zamyka się książkę i nie chce się o tym juz myśleć, bo piekności
                                                    w niej nie znajdziemy

                                                    to jaką ksiażke będziemy czytać wspólnie ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.04, 20:49
                                                    Ja uważam, że prawdy w tym nie ma ani ani. Że to tanie posunięcia autora, by
                                                    się podobać i wzbudzać fascynację szambem moralno-życiowym, i robić oko do
                                                    czytelnika. Żadna z postaci tej książki nie trzyma się kupy. W ogóle epatowanie
                                                    sadyzmem i tępotą osiaga w pewnym momencie poziom akceptacji i
                                                    usprawiedliwienia sadyzmu i tępoty, pławienia się w sadyzmie i tępocie. To
                                                    osiagnął autor.
                                                    W tym kontekście - Nobel dla Doroty.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 18.10.04, 20:58
                                                    tak, nawet nie odwazyłam sie porównywać tej książki, bo tak myślałam, że należy
                                                    porównać z Masełkiem, że Kurczok do pięt nie dorasta dorotce, mimo, że w tym
                                                    kierunku szedł

                                                    a szambo wypłyneło na pewnej ulicy w czasie ulewy, tylko, ze tam był ubaw przy
                                                    zatykaniu go
                                                    no i ta tradycja śląska, czy ja wiem ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 18.10.04, 21:04
                                                    słowa i muzyka: A. Wierzbicki

                                                    Żółte liście z drzew spadają,
                                                    Za oknami świszcze wiatr,
                                                    A w wspomnieniach wciąż wracają,
                                                    Tamte chwile z młodych lat.

                                                    Już ci więcej przed wieczorem
                                                    nie odpowie ptaka krzyk,
                                                    I na piasku nad jeziorem
                                                    Ognia nie rozpali nikt.

                                                    Mgła cię więcej nie otoczy,
                                                    Nie zapachnie latem wrzos,
                                                    Dzień powszedni nie zamroczy,
                                                    Gdy już minie wspomnień głos.

                                                    piekny wiersz
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 09:21
                                                    Jestem, jestem, melduję sie powrócona - widziałam i klucze odlatujących żurawi,
                                                    i opadające w ciagu kilku godzin liście z drzewa po gwałtownym mrozie nocnym, i
                                                    roztargnione krety, które niechcący wylazły z kopczyka i nie mogły trafic z
                                                    powrotem, i poranną mgłę nad Narwią, gęsta jak najgęściejsza smietana, i
                                                    wreszcie takie kolory w lesie, że oslepłam na dni kilka z zachwytu.
                                                    Jak widzicie, widziałam WSZYSTKO!
                                                    A Wy tutaj o Kuczoku...
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 09:35
                                                    No więc o Kuczoku juz kiedys wspominałam - dziwna wydała mi sie ta książka,
                                                    mówiłam, że warto ja przeczytac, żeby wiedzieć, że cos takiego powstało. Może
                                                    szmirą bym jej nie nazwała (dosyc sprawna językowo), ale z pewnościa na kolana
                                                    mnie nie rzuciła, a nawet nie sprawiła głowy pochylenia.
                                                    Zgadzam sie natomiast, że cała ta wrzawa wokół "Gnoju" jest mocno przesadzona,
                                                    zas autor rzeczywiście chyba od początku pisał pod publiczkę, wiedzac że owe
                                                    elementy sado-masochistyczne wraz z nieznanym wiekszości rodakom mrocznym, a
                                                    przez to ekscytującym folklorem śląskim, trafią w gust mniej wymagających
                                                    lieracko, a szukających oryginalności cztelników.
                                                    Tym bardziej, że - jak sie póxniej okazało - autor z góry wkalkulował sukces w
                                                    ów akt wtórczy, poniewaz jednocześnie pisał i książke i od razu scenariusz do
                                                    filmu. No bo co sie będzie póxniej rozdrabniał i czas marnował, gdy juz
                                                    nagrodami zostanie zasypany...
                                                    No, ale może sie w tym momencie juz czepiam...
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 09:49
                                                    I jeszcze sie czepne, a co mi mozecie zrobic!

                                                    Otóż mnie, niestety, nie podobał sie także E.Rylski. Inaczej mi sie nie
                                                    podobał, niz Kuczok, to jasne, ale nie zachwycam się nim w takim stopniu, jak
                                                    Wy.
                                                    Cała fabuła i w ogóle kontrukcja tej powieści wydała mi się niesłychanie
                                                    banalna, podobnie jak postac głównego bohatera, jego przeżycia, rozterki i
                                                    emocje. Właściwie od poczatku domyslałam się, jako to sie skończy i byłam
                                                    bardzo zawiedziona, ze miałam racje. Do połowy książki, a nawet jeszcze nieco
                                                    dłużej, nie dzialo sie nic, co by mnie porwało. Nuda. Później akcja sie nieco
                                                    rozkręciła, a przeciez zalożeniem autora był watek sensacyjny. Tak się
                                                    domyslam, bo przciez nie głębia psychologiczna: wszystkie postaci przedstawione
                                                    zostały bardzo płyciutko, bardzo schematycznie, jakby wiedza pisarza o
                                                    opisywanych srodowiskach brała się wyłącznie z telewizji i gazet, typu Fakt i
                                                    Ekspres.
                                                    Nie było to dla mnie wiarygodne, bo niczego nowego, zakładając że jestem
                                                    zwykłym przecietnym ogladaczem filmów sensacyjno-kryminalnych, nie odnalazłam w
                                                    tej ksiązce.
                                                    Ale jedno musze przyznać - Eustachy Rylski znakomicie włada piórem, ma świetny
                                                    warsztat i jezykowo jest w zasadzie bez zarzutu. Właściwie pod tym względem nie
                                                    miałam się do czego czepnąc, naprawde. Tak, jak wysmiewałam (pamietacie?)
                                                    grafomański az do bólu styl Chwina, jak wsciekałam się na zajebisty koloryt
                                                    jezyka Dorotki, to w tym wypadku chyle czoło przed warsztatem pana Rylskiego.
                                                    I mysle, ze nie powinien wiecej sie zabierac za poweści sensacyjne...
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 20:33
                                                    brzoza - wszytko to co napisałaś jest fachowe i profesjonalne , oceniasz
                                                    książki prawidłowo i z wyczuciem jak rafinowany czytelnik, a ja muszę Wam
                                                    postawic kawę i podyskutować o drugiej stronie medalu, zwykłego czytelnika,
                                                    który czyta dla zabicia czasu i w czasie dwuletniego czytania, zauważyłam , że
                                                    w ksiązkę angażuję się emocjonalnie, tak jak się ogląda film. Otóż nic w
                                                    Rylskim nie odkryjesz ciekawego oprócz pięknego układu zdań, fabuła zbytnio cię
                                                    nie pociągnie, wiesz dlaczego ? - bo po prostu Twoje życie musiało być proste,
                                                    układne, grzeczne i bez zawirowań - to dobrze, ale pamiętaj, ze są ludzie,
                                                    której fabuła tej ksiązki jest bliska, wiec do niej podejdzie emocjonalnie.
                                                    Tak Gnój jak i Masłowska maja specyficzne środowiska i bardziej są lobbowane ,
                                                    promowane niż zasługują na to.
                                                    Co do Kuczoka, to widziałam jak odbierał nagrodę Nike, bez emocji, oni wszyscy
                                                    z góry wiedzieli kto dostanie tą nagrodę. Jestem w stanie poznać prawdziwe
                                                    emocje od sztucznych i tak wypadł Kuczok, pewniak, bez żadnej radości jedynie
                                                    pewniactwo. Tak ja to odebrałam. Całkowicie podzielam Twoje spostrzeżenia, tak
                                                    jest.
                                                    Dlatego nie wiem dlaczego nie ma już ksiązek w których się cierpi z bohaterami
                                                    jak cierpiałam z Raskolnikiem, czy w Nedznikach, czy cierpienia z Wolterem lub
                                                    śmiech z Mistrzem i Małgorzatą tylko jakies banaluki i wielkie zachwyty nad
                                                    nimi. Ksiązka Rylskiego też powinna startować w Nike, tylko ta książka ma
                                                    ukryty podtekst, wnioski się same nasuwają, zrobiłaby duże zamieszanie w
                                                    świecie biznesu, polityki, bo wyobraż sobie - co autor chciał przez nią
                                                    powiedziać - no co ? brzoza nie bądż naiwna.
                                                    Wypiliście już kawę, może dolać jeszcze ?
                                                    Przejdzmy do jesieni , którą widziałas na własne oczy.
                                                    Wiecie co, mnie sie wydaje, że w pażdzierniku powinno być Święto Jesieni -
                                                    jeden dzień wolny, by można podziwiać kolory za miastem. Zauważyłam, że
                                                    wszędzie kwitnie jesień, a Ty byłas jej najbliżej.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.04, 20:41
                                                    Ale, ale , ale miałam klienta, jestem pod wrazeniem. Słuchajcie, więc wchodzi
                                                    mlody przystojny chłopak, potyka się o próg, chwieje sie na nogach, podchodzi
                                                    do lady - piwo proszę - mowi.
                                                    Widze , że jest na cyku i mogą być kłopoty, odpowidam grzecznie , że pan jest
                                                    na cyku i nie mogę sprzedać, a on podaje mi dowód, a ja pokazuję tabliczkę -
                                                    osobom nietrzeżwym alkoholu nie sprzedajemy. Ten uparcie, że nikt nie widzi,
                                                    nikt nie pozna, że on proszki zażywa i ze mu sie jeszcze nie zdarzylo by nie
                                                    sprzedać. A ja z kolei w zaparte, że nie sprzedam, on dalej w zaparte, a ja ,
                                                    że się boję, że nie będe ryzykować, niech kupi w konkurencji, tam mu
                                                    sprzedadzą. I myślałam , ze się wścieknie i zacznie mnie wyzywać, a tu pełne
                                                    zaskoczenie, chlopak wyciąga rękę, chce mi pogratulować, zaczął nawijać, że
                                                    taka postawa mu sie podoba, że mam honor, że mnie docenia, ze wogóle jest pod
                                                    wrażeniem, że mu sie podobam, że gratuluje mojemu męzowi i ... w ogóle zamienił
                                                    sie w supermena, a ja ..... oczy w słup, słucham i nie dowierzam własnym uszom
                                                    takich pochwał, smiech na twarzy mojej zwitał z zaskoczenia i na koniec
                                                    zdążyłam mlodzieńcowi na cyku pożyczyć dużo szczęścia, ogromnej ilości
                                                    szczęścia. Na co on odpowiedział, że będzie miał w następnym sklepie.
                                                    Była to moje najpiekniejsza obsługa pijanego pana, pana na cyku, bo jak wiecie
                                                    panowie bywają bardziej agresywni gdy im sie nie sprzeda puszeczki czy
                                                    flaszeczki, ale ten to był wyjątek - długo zostanie w pamięci.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.04, 20:47
                                                    Ja uważam, że ten twój ulubieniec powinien dostać kopa w tyłek, a ze swą pasją
                                                    agenta niech rozpracowuje szpiega wszechczasów Ałganowa.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 21:29
                                                    jak się to mowi, za wysokie progi na jego nogi - nie wiem dlaczego taki
                                                    wściekły jesteś, że tak ostro mnie potraktowałeś bez wytłumaczenia ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.04, 21:33
                                                    Miało być dowcipnie i antyagenturalnie, ale, widać, się nie udało.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 21:49
                                                    udalo Ci sie za to wprowadzić mnie w nstrój dwuznaczności - czyli co autor tego
                                                    zdania miał na myśli ?
                                                    no co ?
                                                    mogę nie mieć racji i mam do tego prawo, ale od tego jestes ,by mi wytłumaczyć,
                                                    ze nie mam racji.
                                                    Jutro zajmuję się Grudzińskim i jakimis opowiadaniami
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.04, 21:55
                                                    Rita, nie ma żadnej dwuznaczności. Po prostu budzi moją wątpliwość zawód
                                                    polegający na łażeniu i udawaniu pijanego, by przyłapać na sprzedawaniu piwa
                                                    nielatom. Ale mogę nie mieć racji. Poza tym dwuznaczności są twórcze.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 22:04
                                                    popatrz sie , a ja myślałam , że mówisz o Rylskim ;)))))))))))
                                                    ale sie teraz smieję, o malo byśmy sie nie poturbowali

                                                    ale , wprawdzie obcy klient, ale był naprawde pijany, trzeżwy przeciez nie
                                                    wyszedł, też był pijany i na dodatek gdyby udawał pijanego to mogłabym nu
                                                    sprzedać ponieważ faktycznie był trzeżwy i żadne prawo by mnie nie objeło,
                                                    ponieważ udającym pijanych mogę sprzedać piwo. Policjanci łapię przed sklepami
                                                    z alkomatami i na tej podstawie moge byc ukarana. A ten mlodzieniec był
                                                    pijany , tylko jak wiesz jeden pijak jest agresywny, a drugi przyłuż go do ran
                                                    i zasnie natychniast.
                                                    A jaki Ty jesteś jak jesteś pijany ?
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 22:00
                                                    jd - czasami słowo sie omsknie i wychodzi inaczej, niz sie miało w zamiarze.
                                                    Znam to.

                                                    rita - nie możesz wiedziec, czy moje zycie było "proste, grzeczne i bez
                                                    zawirowań". Nie było. I jestem takim samym czytelnikiem jak Ty, bardzo podatnym
                                                    na wszelkie emocje. I podobnie reagowałam (nadal readuje) na Dostojewskiego,
                                                    czy Bułhakowa.
                                                    Ale tak sie składa, że Rylski mnie nie ruszył, że był dla mnie banalny i juz.
                                                    Kazdy ma prawo do własnego odczucia, prawda? A te podteksty, jak je okresliłaś,
                                                    sa w gruncie rzeczy bardzo przejrzyste i zdaje mi sie, ze więcej jest do
                                                    rpzeczytania na ten temat w gazetach, niz kryje sie tajemnicy w ksiązce.
                                                    Powtarzam jednak, że jest to moje zdanie, i byc moze mam nieco z racji zawodu
                                                    wypaczone spojrzenie. Nie tylko na to zreszta.
                                                    Ale za to wciąz mnie zachywa np. "Brzezina" Iwaszkiewicza - dzisia do kupienia
                                                    kilka opowiadań razem z gazeta. Przeczytaj, jesli nie czytałas, bo według mnie
                                                    warto.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.04, 22:03
                                                    Kurczę, nie wiem, co mi się omskło, a nie mam czasu analizować.
                                                    Iwaszkiewicz jak najbardziej.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 22:10
                                                    aha , coś mnie namaniło by sobie zrobić hernatkę z melisy i dobrze -
                                                    spokojniutko zgodze się z odczuciami książek, tylko, że ja dokładam swoje trzy
                                                    grosze i jeszcze jeden grosz więcej.
                                                    Teraz w Krakowie będa Targi Książki , jeszcze nie znam programu i kupię tą
                                                    Brzezinę. Już sobie zapisałam.

                                                    Ale okropnie się śmieję do siebie, kiedy zrozumiałam, ze jd , chce dać kopa w
                                                    tyłek Rylskiemu, do tej pory nie mogę sie uspokoijć - jeszcze raz pop[rosze
                                                    herbatkę z melisy
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 22:13
                                                    Teraz to ja chyba zle zrozumiałam - przeciez jd lubi Rylskiego...
                                                    Wypij jeszcze jedna herbatke:-)
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.10.04, 22:17
                                                    Rylskiemu kopa w tyłek? Nigdy w życiu. Tylko antyalkoholowym prowokatorom.
                                                    Książkę Iwaszkiewicza kupisz chyba jutro z Gazetą Wyborcza.
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 22:20
                                                    jd - przypominam, ze "Nigdy w zyciu" to powiesc naszej kolejnej ulubienicy mas
                                                    (glownie kobiecych) oraz pewnej czesci krytkow, czyli niejakiej K.Grocholi.
                                                    Dlatego lepiej uwazaj co mowisz...
                                                    :-)
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 19.10.04, 22:43
                                                    własnie, ja myślę , że ta herbatkę z melisy to dla jd musze zrobić, napisał
                                                    jedno zdanie i domyśl sie czlowieku o co chodzi ?
                                                    ale wszystko dobre co sie dobrze kończy i nawet jutro bedę miała wyborcza z
                                                    Iwaszkiewiczem.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 20:26
                                                    tak bardzo chciałam cierpieć przy literaturze i sobie wypowiedziałam. Paulina
                                                    przyniosła ksiązki z biblioteki i musze szybko przeczytać. Opowiadania Gustawa
                                                    Herlinga - Grudzińskiego, jak czytam to łzy w oczach, niesamowity opis
                                                    przyrody, niesamowita wyobrażnia i ból i cierpenie. Nie cztałam jeszcze takiego
                                                    opisu, co będe mówić , sami przeczytajcie w spokoju , ciszy i zadumie. Czy nie
                                                    mam racji ? - ale wy się ciagle śpieszycie i nie wydobędziecie tego co ja widzę.
                                                    " Na poczatek wiosny chęć życia wzbierała w nim gwałtownie, zrywając wszystkie
                                                    tamy. Wymykał się ze swego więzienia i błąkał sie po oklicznych polach odurzony
                                                    przestrzenią. Krył się , by nie być zobaczonym przez tych samych ludzi, które
                                                    jego serce tak gorąco pragneło spotkać. Jak dzikie zwierze ogarniał wzrokiem
                                                    miasto. Sledził z daleka mieszkańców, wyciągał ku nim z lękiem ręce i domagał
                                                    się swojej cząstki szczęścia. W przyplywach uniesienia obejmował miekiedy
                                                    ramionami drzewa w lesie, zaklinając Boga, by je ozywił i dał mu choć jednego
                                                    przyjaciela. Ale drzewa odpychały go swoją chlodną korą, szumiały nad nim
                                                    milczeniem. Pokonany przez zmęczenie, prawie u kresu sił, wracał w końcu do
                                                    swego więzienia i szukał ulgi w modlitwie. "

                                                    Oczywiście jest to opowiadanie o tredowatym i jak zaczełam myśleć, odczuwać
                                                    to.....to sobie podpłakuję.
                                                    słuchajcie dalej - bardziej ciekawej opowieści, już nie wierze , by ktoś to nie
                                                    przeżył:
                                                    wystarczy się tylko skupić

                                                    "Ach, bezsenność, bezsennośc !
                                                    Nikt, kto tego sam nie doświadczył, nie potrafi sobie wyobrazić jak smutna i
                                                    długa jest noc, którą spędza się bez zmrużenia oka i z myślą utkwioną w
                                                    przyszlość wyzutej całkowicie z nadzieji. Nie, nikt tego nie potrafi zrozumieć.
                                                    Jego niepokój rósł wraz z nocą. Zbliżający się świt zastawał go w takim
                                                    podnieceniu, że mąciły mu się myśli"

                                                    To co napisał Grudziński to istny opis cierpienia - musiał cholernie cierpieć,
                                                    że wylał to tak na papier.

                                                    spokojnych snów
                                                    jutro dokończę ta bezsenną noc
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 20:11
                                                    jd - już nie chce mi sie cierpieć, jedno opowiadanie mi wystarczy. Grudziński
                                                    dla mnie zostanie mistrzem cierpienia. Paulina wzieła mi Brzeziny , ale mam
                                                    nadzieję , ze na targach sobie coś kupię. Znów pędem będę musiała w niedzielę
                                                    biec , by zdążyć na zakończenie targów. Ciekawe jakie gwiazdy wystąpią.
                                                    Nawet nie mam czasu cierpieć, bo na forum ruch, a ja wsadziłam palce między
                                                    drzwi i gdyby mi przytrzasneli to nie bądż zły. Dziś duzo grzebałam w gazetach,
                                                    żeby się trochę podszkolić i poznać lepiej życie.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 20:42
                                                    O Herlingu są różne opine. Pilch jest bardzo marnego zdania. Ja nie mam
                                                    wyraźnej opinii.
                                                    Myślałem że kupisz Opowiadania Iwaszkiewicza z Wyborczą. Tam na pewne jest
                                                    także Brzezina.
                                                    Gazety nie są dobrym źródłem do wiedzy o życiu.
                                                    No i powodzenia w forumowych zmaganiach. Nawet nie mam czasu sprawdzić w jakie
                                                    tarapaty się wrobiłaś.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 21.10.04, 20:48
                                                    jd- dobrze, ze jesteś , kupiłam Brzezinę i paulina mi ją porwała do czytania.
                                                    Uwierz, Grudziński jest wspaniały w cierpieniachm wyciągnie najdrobniejsze z
                                                    nich szczegóły. Też czytałam cierpienia człowieka , który był i głuchy i ślepy
                                                    i niemową i jego samotne życie. Grudziński jest też mistrzem opisywania
                                                    przyrody w specyficzny sposób , nie, warto go przeczytać. On chyba jeszcze
                                                    żyje ?
                                                    Oglądasz mecz ?
                                                    jd- czy Ty kiedyś cierpiałeś ?
                                                    i do brzozy kieruję pytanie
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 20:56
                                                    Czytałem Herlinga to i owo. On zmarł kilka lat temu, mieszkał we Włoszech.
                                                    Nie oglądam meczu.
                                                    Nie wykluczam, że kiedyś cierpiałem. A na pewno wtedy, gdy spóźniłem sie na
                                                    pociąg do Olsztyna. No i gdy zobaczyłem ścięte topole.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 21.10.04, 20:59
                                                    ha, ha cierpienie ściętych drzew, chyba do końca życia tego drwalom nie
                                                    wybaczysz ;)))
                                                    były łzy ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 21.10.04, 21:00
                                                    aha, i co zrobiłes jak spózniłeś się na pociąg do Olsztyna - autostop ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.10.04, 21:11
                                                    Wypiłem na dworcu setkę, piwo, pokrzepiłem się na ciele i duchu, wziąłem się w
                                                    garść, i pojechałem drogą okrężną. Może przez Łomżę, może przez Toruń, nie
                                                    pamiętam.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 21.10.04, 21:16
                                                    nie wierzę - a pamietasz zjazd jubileuszowy w Olsztynie ? - też dobrze się
                                                    bawiliście na tej Przystani - popatrz jak czas leci
                                                    A co sie dzieje z ak ?
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 22.10.04, 08:50
                                                    Z cierpieniem to rzecz względna, bo dla każdego czym innym ono jest. I próg
                                                    cierpienia dla każdego jest inny. A miedzy cierpieniem, a cierpiętnictwem jest
                                                    zasadnicza róznica.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.04, 20:40
                                                    o cierpieniu można by dużo mówić, ale teraz to cierpi moja teściowa, cierpi
                                                    przez samotnośc w domu i jej stan nie jest zadowolający, dalej kaszle i dalej
                                                    wzywa mnie na masaże. Chyba bardziej potrzebuje mojego kontaktu niż pomocy
                                                    klepania. Tak prawdę mówiąc, to już za długo trwa, podejrzewam już astmę. Boże
                                                    jak moja starowinka się zestarzała. Zgasła w niej iskierka, powinniśmy z nią
                                                    zamieszkać, samotność ją dobija. Ale to wszystko nie jest takie proste.
                                                    A w sklepie jak w sklepie delirycy górą, naleweczki się rozlewają, gdzieś pod
                                                    budami siedzą i gawędzą o życiu. Okazuje się , że oni wszysko wiedzą, wszystko
                                                    widzą i plotkują gorzej niż kobiety. Taki sobie jeden nowy zaskoczył mnie
                                                    znając mnie z imienia. Jedno co moge powiedzieć , to z szaczunkiem do mnie sie
                                                    odnoszą.

                                                    Ale wiecie co, ale była heca z pauliną. Ma na koncie swoje pieniązki ze
                                                    stypendium, zbierała je cały rok i w tym roku niestety stypendium nie będzie
                                                    miała. Prosiła bym jej poradziła co ma zrobić ? Poradziłam jej jak umiałam -
                                                    paulinko, mowię - załóz sobie ksiązeczkę oszczędnościową oprocentowaną na 6
                                                    miesięcy, bedzie ci rósł procent i z 30 zł będziesz miała. Zapisało sobie
                                                    dziecko nazwę ksiązeczki oszczędnościowej i poszło do banku. Wróciła i mówi -
                                                    mamo, w jakich czasach ty żyjesz ? - w komunie ? - wiesz na jakie pośmiewisko
                                                    mnie naraziłas ? Pytali się mnie czy czasmi mama nie wspomniała o ksiażeczce
                                                    sko ? Wszyscy się na mnie tak dziwnie patrzyli ..... - już nic się ciebie nie
                                                    poradzę.
                                                    Roześmiałam się głosno i mówię - to aż tak banki sie zmieniły, że książeczki
                                                    oszczędnościowej nie można sobie założyć ?

                                                    A w ogole to chodzilo o to, że banki co miesiąc ściagają jej kwotę za
                                                    prowadzenie konta, więc poradziłam jej by zlikwidowała konto i zalożyła
                                                    ksiązeczkę. Musze jakąś paradę gdzies zasięgnąć co w tym wypadku zrobić ?
                                                    Doradcy banku jakoś sie nie spisali skoro dziewczyna przyszła z niczym.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 20:53
                                                    Niech kupuje akcje banków. Oni biorą takie prowizje, że na ich akcjach raczej
                                                    sie nie traci, choć płąci się też prowizję za kupowanie, sprzedawanie i
                                                    pilnowanie akcji.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 22.10.04, 20:58
                                                    po staroświecku zaproponuję jej kupno dolarów, kiedyś muszą zwyżkować ;))))
                                                    jak tam weekend jd - co planujesz ?
                                                    chyba jutro zalicze groby, by je wysprzatać

                                                    pogoda jest wspaniała, mamy tak ciepluteńko i slonecznie - ale cóz siedze w
                                                    czterech ścianach marząc o spacerze
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.10.04, 21:06
                                                    Tak, to bardzo staroświeckie. Teraz trzyma się złotówki. Kup jej ozdobną
                                                    skarpetę na złotówki.
                                                    Trochę mam jutro roboty, ale coś wymyślimy również mieszczańsko-niedzielnego.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 22.10.04, 22:14
                                                    A działeczka teściowej przygotowana jest do zimy ?
                                                    Trzeba okryć krzewy i przekopać działkę - prawda ?
                                                    Fizyczna praca będzie chyba na miejscu.
                                                    Ciągle cos piszesz ?
                                                    Co ciekawego ? - powiedz, przynajmniej na jaki temat piszesz
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 23.10.04, 20:19
                                                    wiecie, ze mam kłopoty z wynajętym garażem sąsiadce, ludzie sobie zakpili
                                                    zapłacili 100zł za miesiąc i się rozpłyneli. Teraz nas czeka wywóz śmieci, a
                                                    koszty są wyższe. Mój biznes plan całkowicie zawiódł - to już druga osoba
                                                    zawiodła się na mnie, paulina z bankiem i sąsiadka z garażem. Ale mówią do
                                                    trzech razy sztuka.
                                                    Następny wypali, zobaczycie ,powiesiłam nową ofertę na garaż.
                                                    Ale dziś byłam mile zaskoczona na cmentarzu w Wieliczce, po pracy spakowałam
                                                    sobie wszystkie narzedzia do pracy na cmentarzu, kopaczki, miotełki wiaderka.
                                                    grabeczki i piłę do scinania krzewu klomba - jak co rocznie czekało mnie
                                                    ścinanie, tak sie nastawiłam na pracę, dochodze do grobu i oczom nie wierzę,
                                                    klon świeżo wycięty do pnia, wszystko wysprzatane, wydekorowane - patrzę i nie
                                                    wierzę i pytanie kto ? Obeszłam wszystkie groby rodzinne na cmentarzu, a tam
                                                    brud, liście , zaniedbane , zapomniane i domyśliłam się , ze nikogo z rodziny
                                                    nie było, więc nie oni - to kto , jeśli ja jestem jedna. Zaskoczeni jesteśmy
                                                    niesamowicie. Same zagadki w moim życiu :)
                                                    A jutro odwiedzimy cmentarz w Podgórzu. Pogoda jest doskonała, cudowna na takie
                                                    prace. Ruch na drodze też duży.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 20:31
                                                    Dlaczego klon wycięty, i dlaczego z tego się cieszysz? Lepiej przypomnij sobie
                                                    topole. Klon to też piękne drzewo.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 23.10.04, 20:46
                                                    oj, jd - klon przy samym grobie już mi dużo szkód zrobił, ponieważ deformował
                                                    płytę grobu i musiałam zlecać poprawki, poza tym bardzo cieniował - teraz jest
                                                    przestrzenniej i dochodzi słońce czyli światło, które daje grobom cos w rodzaju
                                                    jasności a nie ciemności, dawniej rosła jeszcze brzoza, ale ją wyciełam , ona
                                                    dopiero śmieciła starsznie.
                                                    A wracając do topól nad Długim, to jestem przekonana, ze brzegi jeziora zostały
                                                    rozjaśnione przez dostęp słońca, a moc słońca napewno znasz - wyobrażasz sobie
                                                    świat bez słońca ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 20:55
                                                    Dobra, akceptuję tę sprawe klonu, ale ty nie kombinuj niczego własnego w
                                                    sprawie topoli nad Długim. Ta sprawa jest oczywista, jednoznaczna i nie podlega
                                                    dalszym debatom i reklamacjom w rodzaju "wyobrażasz sobie świat bez słońca?".
                                                    Jeśli to ma zagrażać topolom nad Długim, to wyobrażam. Co to za słońce bez
                                                    topoli nad Długim?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 23.10.04, 21:01
                                                    nie masz racji, ponieważ po drugiej stronie jeziora jest las, a po drugiej
                                                    zrobiła sie miła aleja spacerowa z widokiem na całą taflę jeziora.
                                                    Nie wim czy jutro pojadę na Targi, teściowa i cmentarz mnie czeka.
                                                    Będę musiała sobie je podarować w tym roku.
                                                    Jak tam Twoi synowie ?
                                                    Wychowujesz ich w duchu patriotyzmu ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 21:07
                                                    Oczywiście, że mam rację. Aleja była wcześniej, gdy były jeszcze topole, i była
                                                    wtedy nieskończnie piękniejsza i słonieczniejsza.

                                                    Nie wychowuję dzieci w duchu prawdziwych Polaków i chyba oni maja tyle rozumu,
                                                    że gdybym nawet spróbował, to by mnie całkowicie wygwizdali. I w tej sytuacji u
                                                    nich całkiem nieźle.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 23.10.04, 21:18
                                                    było fajnie jak topole były maleńkie, jak pieski malutkie są ponoć fajne, ale
                                                    kiedyś to jest duze i zaczyna przeszkadzać :)
                                                    jd- to mi sie podoba, w dzisiejszych czasach, dzieci sie same wychowują, bez
                                                    obciążeń, najlepiej to ich do niczego nie przekonywać, a szczególnie na siłe,
                                                    one są dobrym obserwatorem życia, mają wolność i rozum.
                                                    Nad czym teraz pracujesz ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 21:24
                                                    Duże topole nad Długim nikomu nie przeszkadzały, podobnie jak małe i średnie.

                                                    Na pewno nie wychowywałbym ich na siłę, a już zupełnie na pewno nie na
                                                    prawdziwych Polaków.

                                                    Pracuję nad nurtem neoplatońskim we współczesnej metafizyce rosyjskiej.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 23.10.04, 21:34
                                                    to ciężki temat, bardzo
                                                    jd- a Ty nie możesz wsiąść w samochód zabrać rodzinę i jechać przed siebie
                                                    podziwiać jesień. Teraz jest cudowna, samymi kolorami można sie zachwycać.
                                                    A jutro mi opowiesz co widziałes ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.10.04, 21:47
                                                    Mogę, i dziś to robiłem.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 23.10.04, 21:55
                                                    i nic nie piszesz ?
                                                    Gdzie byliscie ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 23.10.04, 22:30
                                                    pewnie sie kąpiesz :)
                                                    idę spać
                                                    dobranoc
                                                    pomyśl o nowym watku
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 23.10.04, 23:21
                                                    Dobranoc:-)
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 24.10.04, 20:33
                                                    Wstańcie już :)
                                                    I jak tam niedziela ?
                                                    Wspaniale, dziś niedziela pod znakiem teściowej. Posiedzieliśmy, pogadaliśmy i
                                                    postarałam się pokazać mojej babci , zycie innych babć, które są zaniedbane
                                                    przez swoich synów, pijacy, degeraci, a ona w porównaniu z tymi biednymi
                                                    babciami ma przecież lepszą starość. Chyba zrozumiała, ze nie ma tak żle i już
                                                    bardziej optymistycznie patrzy na świat. Byłyśmy na zmentarzu w Podgórzu w
                                                    Krakowie, pogoda doskonała, ale niestety co druga ławeczka służyła jej za
                                                    odpoczynek. Pomalutku podreptałyśmy, posprzątałyśmy i jest zadowolona, pewnie
                                                    teraz smacznie śpi.
                                                    A widzieliści klony - mają same żółte liście, na ziemi zółty dywan, ślicznie
                                                    wygląda. Oglądałam również piekne grobowce i napisy na nich. Szłam pomalutku z
                                                    babcią, więc czytałam napisy - na jednym grobowcu pisze starosta, na drugim
                                                    skarbowy, nazwy ich stanowisk - zastanawiajace te nazwy były - bardzo ciekawe.
                                                    Hej, a jak u Was ?
                                                  • brzoza Re: Milczenie Marka Aureliusza 25.10.04, 10:22
                                                    Moje cmentarze zostawiam na ten tydzien. A mam ich wiele: Bródno, Powoazki,
                                                    Wolka Weglowa, Wola - kazdy w innym miejscu Warszawy. Przez ostatnie miesiące
                                                    doszly mi trzy nowe groby znajomych. Jeden z nich poza nami, garstka
                                                    przyjaciol, nie mial nikogo. Za trumna szlo nas dziesiec osob. To bylo bardzo
                                                    przygnebiajace.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 25.10.04, 21:13
                                                    Czy widzicie to co ja widzę - piekną letnią jesień ?
                                                    Nie martw się brzoza ilością odprowadzających na ostatni spoczynek, czasmi się
                                                    tak okazuje, że tam gdzie tłumy tam pózniej nie ma kto przychodzić na groby. I
                                                    tak najczęściej jest. Wyobraż sobie , że moja wielicka babcia miała siedmioro
                                                    dzieci i teraz wychodzi, że każdy uważa , że to nie jego obowiązek posprzatać.
                                                    A wasza dziesiątka będzie zawsze pamiętać.
                                                    Ten cmentarz na Woli to pamiętam, był to widok z okna pewnego bloku na Miłej.
                                                    Powązki też mi są znane.
                                                    Jak co roku będa kweste, ale do nich mam pretensje - u mnie na Podgórskim
                                                    cmentarzu co roku zbierają, a chodząc po tym cmentarzu nie widzę żadnej
                                                    renowacji zabytków, tyle lat to już trwa, żeby choć jakaś wzmianka przy
                                                    grobowcu, ze wyremontowany jest wysiłkiem kwesty - a tu nic, w ogóle nie czuję
                                                    by te pieniadze szły w dobrym celu. Dlatego brzoza wnosze postulat , by na tych
                                                    cmenarzach gdzie kwestują była tablica z informacją wyremontowanych zabytków, a
                                                    na tablicy informacja rozliczeniowa, wtenczas widzę na jakie cele daję.
                                                    A żeby odejść od tematów cmentarnych to przejdę do tematów mrocznej nocy jake
                                                    mnie nawiedziły tej nocy. Więc ledwo zasnełam , zaczełam w sklepie walczyć z
                                                    jakimś bandziorem. On gasił światło i było ciemno, a ja świeciłam światło i tak
                                                    cały czas, widziałam tylko jego plecy. Ja świciełam i wyciągałam nóż, on gasił.
                                                    Walka światła z ciemnościa tak długo trwała, ze się przebudziłam. Pomyślałam
                                                    sobie trzeba mysleć o czymś pięknym , żeby sen nie wrócił. I faktycznie
                                                    zasnełam i snią mi się kwiatki, wszystkie jednakowe, a na każdym napisane bylo
                                                    słowo - nik - a ja te kwiatki głaskałam i się do nich usmiechałam, po czym
                                                    zapadłam w głeboki sen.

                                                    jd- myślisz o nowym wątku ?

                                                    Właśnie wieczorem się dowiedziałam, że sen walki światła z ciemnością oznaczał
                                                    badziora grasującego u sąsiadów, ale o tym może jutro, bo dużo opowiadania.
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 25.10.04, 22:25
                                                    rita - ten cmentarz, który widziałaś z okien budynu przy ul. Miłej, to był
                                                    Cmentarz Żydowski przy ulicy Okopowej. Cmentarze tzw. wolskie (m.in. katolicki
                                                    i ewangelicki) znajdują sie duzo dalej.

                                                    Jesli chodzi o te kwesty, to masz rację. Tylko że np. na Powazkach chyba coś
                                                    takiego zaczęli stosowac, tzn. remontowane sa pomniki za społeczne pieniądze i
                                                    jest stosowna informacja. Ale glowy za to nie dam, musze sprawdzic.


                                                    Sen z bandziorami, swiatlem i ciemnoscia oznacza przede wszystkim brak magnezu
                                                    i witaminy B6 (razem dostepne w aptekach bez recepty). Zaznaczam, ze nie mam
                                                    nic wspolnego z zadnym z koncernow farmaceutycznych.
                                                    Mozna tez przed snem napic sie melisy albo innej ziolowej trucizny, podobno
                                                    pomaga:-))
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 25.10.04, 22:26
                                                    jd - powtarzam pytanie rity: co sadzisz o nowym watku?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 25.10.04, 22:42
                                                    Bułat Okudżawa przekład: Witold Dąbrowski )
                                                    Co było – nie wróci, i szaty rozdzierać by próżno.
                                                    Cóż, każda epoka ma własny obyczaj i ład...
                                                    A przecież mi żal, że tu, w drzwiach, nie pojawi się Puszkin – /x2
                                                    tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł.

                                                    Dziś już nie musimy piechotą się wlec na spotkanie –
                                                    i tyle jest aut, i rakiety unoszą nas w dal...
                                                    A przecież mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie, /x2
                                                    i nie ma już sań, i nie będzie już nigdy, a żal !

                                                    Przyjmuję pojętny mój wiek, mego stwórcę i mistrza,
                                                    ten trzeźwy mój wiek, doświadczony mój wiek pragnę czcić...
                                                    A przecież mi żal, że jak dawniej śnią nam się bożyszcza /x2
                                                    i jakoś tak jest, że gotowiśmy czołem im bić.

                                                    No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się uświetnił,
                                                    i wszystko już jest – cicha przystań, nonajron i wikt...
                                                    A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym /x2
                                                    górują cokoły, na których nie stoi już nikt.

                                                    Co było – nie wróci; wychodzę wieczorem na spacer
                                                    i nagle spojrzałem na Arbat i – ach, co za gość ! –
                                                    rżą konie u sań, Aleksander Siergiejewicz przechadza się, /x2
                                                    ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś !

                                                    Brzoza - czytam brzezinę, cały czas się poruszam wśród brzóz i białej kory i
                                                    mogiły i życia , które się toczy
                                                    Mam tylko witaminkę C


                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 25.10.04, 22:53
                                                    Dawno, dawno temu jd grał na gitarze i spiewal tego Okudżawe po rosyjsku. A
                                                    dziewczyny plakaly, tak sie wzruszaly... nie wiem, czy z powodu Okudzawy, czy z
                                                    powodu owego barda przy ognisku... :-))

                                                    Brzezina jest piekna - rzadko sie zdarza, aby i opowiadanie, i jego filmowa
                                                    adaptacja (Wajda, Olbrychski, Łukaszewicz, Krakowska) były rownie znakomite. To
                                                    jest jedna z tych pozycji, do ktorych chyba bede wracac przez cale zycie...

                                                    Witaminka C tez moze byc, chociaz ten magnez z wit. B6 to kup sobie jutro. I
                                                    melise.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 26.10.04, 12:30
                                                    Magnes - bardzo słusznie.
                                                    Dobrze, będę myślał o nowym wątku. Wyjeżdżam za dwa dni na dwa dni, więc pewnie
                                                    zrobię to z nową energią po powrocie, chyba że wczesniej będę miał olśnienie.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 26.10.04, 20:00
                                                    Znów nam wyjeżdza jd, ciekawe czy weżmie ze sobą gitarę ?
                                                    brzoza, to pewnie wszystkie dziewczyny ze szkoły się podkochiwały w jd :)
                                                    Jak i ciekawe czy tą gitarę oddał jd w dziedzictwo któremuś z synów ?
                                                    Brzoza - cieszysz się , bo ja bardzo, kiedy jd sie odezwał i sercem napisał, ze
                                                    pomysli o nowym watku ;))))
                                                    Dobra , a ja skonczyłam Brzezinę i niby jestem i nie jestem zachwycona, o
                                                    ostatnio czytam jak nie o cierpieniach, to o cierpieniach innego rodzaju i tak
                                                    myślę , że z cierpieniami trzeba skączyć - wiesz dlaczego ? - spójrz w niebo,
                                                    opis samej natury i nie muszę czytać o jej pieknościach, kiedy widzę prawie
                                                    pełnię księzyca za ciemnymi konarami bezlistnych drzew.
                                                    Wszystko jest ciemnością tylko nad nami kula świecąca.
                                                    W sam raz opis do brzeziny. Nie widziałam tego filmu i nawet nie mogę sobie go
                                                    wyobrazić, kiedy jest mało dialogów, a większość to odczucia i przyroda. Zapach
                                                    sosen, brzóz i jeziora.
                                                    Korzystając z Twojej obecności brzoza - mam wspaniały temat sąsiedzki - otóz
                                                    moja kochana sąsiadka rozwódka, dośc bogata wzieła parę lat temu chłopca z Domu
                                                    Dziecka na wychowanie , jako , że była bezdzietna. Chowała sobie chłopczyka i
                                                    teraz sie okazuje chowa bandziora, który ją stopniowo okradał. Wiesz, że do
                                                    skrytek ze złotem często się nie zagląda, ale coś ją koplo i zaglądneła, a tam
                                                    został tylko jakis jeden kolczyk i zegarek, resztę znikło. Chłopak ma 15 lat
                                                    mieszka z nią i już wpada w szały, nie przyznaje się do winy mimo, że ma
                                                    kontakty napewno z przestępcami. Teraz strasznie sąsiadka rozpacza, wczoraj
                                                    dzwonilismy do niej czy w ogóle żyje. Zgłosiła to wszystko na policję i
                                                    prokuratury oraz do kuratora chłopca. Nie wiemy co dalej będzie, chlopak z jej
                                                    mieszkania nie chce się wynieść i mieszka pod jednym dachem z przestąpcą to
                                                    jest dla niej cierpienie, okrutne , ponieważ jak mówi śpi jak królik i
                                                    obserwuje każde poruszenie się chlopca. Ogarnął ją chyba strach. Zdajemy sobie
                                                    sprawę, że sprawa jest trudna, bo on niby niepełnoletni , a stanowi dla niej
                                                    zagrożenie, ponieważ co tu mówić - kobieta ma mamonę i cięzko będzie ich
                                                    rozdzielić. Co najgorsze to kuratorka powiedziała, że może nawet przyprowadzić
                                                    do domu cięzarną dziewczynę i wyrzucić ich nie będzie sposób. Wpakowała się w
                                                    piekło. Sprawa wyszła dopiero wczoraj wieczorem, a kobieta poprosiła nas o
                                                    pomoc.
                                                    A taki grzeczny chłopczyk był, nic złego nie można bylo powiedzieć prócz tego ,
                                                    ze chęci do nauki nie miał i chyba jest wiecznym uczniem. Doskonale umie
                                                    lawirować i porusza się w okolicach najbardziej podejrzanych, w genach już nie
                                                    do resocjalizacji
                                                    Sprawa będzie się pewnie długo ciagnąć, ale żyć pod jednym dachem i nie być
                                                    pewną jutrzejszego dnia to jest gehenna. To jest powieść życia. Nie
                                                    utrzymywałam z nią bliskich stosunków , ze względu na tego chlopaka z
                                                    patologicznej rodziny, jakoś czułam, ze w przyszlości mogą być z nim klopoty.
                                                    Nie wiem jak to wszystko się skończy, ale czym prędzej tym lepiej, chociaż nie
                                                    wiem czy do końca życia ta kobieta nie będzie prześladowana przez wychowanka ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 26.10.04, 21:14
                                                    Gdy dożyjesz długich latek
                                                    I w fotelu na biegunach
                                                    Ktoś ci będzie mówił - dziadek,
                                                    Ciebie zaś rozpiera duma,
                                                    Kiedy, siedząc przy herbatce
                                                    W miękkich kapciach i bonżurce,
                                                    Serce tłucze się jak w klatce,
                                                    Gdy gitarę bierze wnuczek.
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 26.10.04, 22:31
                                                    rita -z mojego punktu widzenia bardzo ciekawa historia. Z punktu widzenia tej
                                                    pani niestety "rozwojowa", zdecydowanie masz racje. I trudna pod względem
                                                    prawnym. A kiedy ona go przysposobiła, ile on miał lat?

                                                    jd - oczywiście, że magnes, z "s" na końcu:-)
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 26.10.04, 22:59
                                                    więc brzoza, złe wieści, bo kobieta się łamie, wzieła go na wychowanie od
                                                    pierwszej klasy szkoły podstawowej, zaczyna go bronić co oznacza , że ją jakoś
                                                    ułaskawia ze sprytem.
                                                    Wiem, wiem , ze to skąplikowane, ponieważ u teściowej mieszka student
                                                    prawa,właściwie już nie student, który już był na 300 takich sprawach i sam
                                                    powiedział, jak sie szybko póki czas go nie pozbędzie czeka ją gehenna.
                                                    Ale zobaczę co się bedzie dalej działo, bo teściowa jest zagrożona, ponieważ to
                                                    w sąsiedztwie teściowej. Ten student prawa, co mieszka u babuni naszej, sam mi
                                                    powiedział, że ma w genach coś takiego i go już nieraz przyobserwował na
                                                    ruchach, ma niekontrolowane - to znaczy jak sie ktoś patrzy to psa głaszcze,
                                                    jak tylko nie to dusi psa lub kiedyś wbijał gwożdzia i nagle ni stąd ni zowąd
                                                    palnie w jakąś przypadkową deskę młotkiem. Babcia poprosiła kiedyś tego
                                                    bandziorka o pomoc w ogródku i pomyśl zamiast zryć ogródek co metr wykopał
                                                    dołek i było zryte, dostał 20 zł i sam student mnie przestrzegł przed nim. A
                                                    ten student ma bardzo trafne spostrzeżenia - już Ci pisałam , ze kiedyś podał
                                                    na policję całą bandę kieszonkowców na Rynku, których zaobserwował. Jutro Ci
                                                    napisze jak złapał złodzieja książek w pewnej księgarni, jak mi bacia
                                                    opowiadała to sie usmiałam.
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 14:36
                                                    Magnes z "s" na końcu, tak jak podobnie i odwrotnie Likuzy nad Jeziorem Długim
                                                    z "z", niezależnie od powszechnej pisowni podręcznikowej Likusy z "s".

                                                    Strasznie popieprzona sytuacja z tym dzieckiem. Wzięła go najwyraźniej za
                                                    późno, choć to zarazem bardzo dobrze o niej świadczy.
                                                    Student też trochę dziwny.
                                                  • Gość: rita Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.04, 20:51
                                                    jd - w ogóle świat jest dziwny, co pamiętny Niemen wyspiewał

                                                    tak jak przypuszczałam, sprawa zostaje zapomniana i tylko czas pokaże na jak
                                                    długo. Póki mieszka student jestem spokojna o babcię, ponieważ student mieszka
                                                    już 6 lat i tak się do niego przyzwyczailiśmy, że właściwie to jest on
                                                    strażnikiem i prawnikiem domowym. Jest niesamowicie z nami zżyty, że cięzko nam
                                                    bedzie się z nim rozstać. To on zamyka drzwi i dba o dom. Nazywamy go
                                                    prokuratorem, ponieważ nigdy nie przechodzi obojętnie wobec przekrętów,
                                                    złodziejstwa. Znają go kolejarze, bo miał z nimi scysję o fałszywą legitymację
                                                    i walczył z PKP, miał przejścia z pieniędzmi w liście , które mu po drodze
                                                    listu skradli, miał scysję z Pocztą, ponieważ wysłał paczkę i też zgineła w
                                                    drodze, wszystkie sprawy wygrał lub doszedł do ugody. Co jeszcze ? - wspomnę,
                                                    że sklepy również go znają, bo każde usterki w towarze wypatrzy i bezwzględnie
                                                    muszą mu zwrócić pieniądze za wadliwy towar nie mysląc o wymianie towaru. Razu
                                                    pewnego, koleżanki pożalily się, że codziennie znika jakaś ksiązka w księgarni
                                                    i one musza płacić. Zaczął częściej przebywać w księgarni i złapał człowieka na
                                                    gorącym uczynku, okazał się nim profesor, który , żeby zataić sprawę, poszedł
                                                    do domu i przyniósł resztę ksiązek, tłumaczył , ze jest kleptomanem, tylko
                                                    ciekawe, ze ksiązki gineły tylko o jednej tematyce ;))) Póżniej kleptoman
                                                    przyniósł dziewczynom na przeprosiny bukiet kwiatów. Moja babunia ma bardzo
                                                    ciekawe życie z nim. :)

                                                    Oj, brzoza, oj jd, zycie jest skomplikowane, ale najważniejsze, że nie jest
                                                    takie złe .
                                                    Coś mnie bierze, ale sie nie poddaję
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.10.04, 20:57
                                                    Strasznie dziwny ten student, szczególnie jak na studenta. Pewnie nie ma czasu
                                                    na naukę.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 27.10.04, 20:59
                                                    mylisz się jd - najlepszy student, żadne dziewczynki tylko w ksiazkach siedzi,
                                                    zreszta muszę resztę zamilczeć więc się nie pytaj
                                                    powiedz, czy już wysprzatałeś groby rodzinne ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 27.10.04, 21:12
                                                    Pijanemu kierowcy policja zabrała prawo jazdy, a firma holująca miała zabrać
                                                    jego auto na parking. Kilka godzin później ten sam kierowca roztrzaskał się na
                                                    drodze. Jak odzyskał samochód i kto mu to umożliwił, sprawdza inspektorat
                                                    policji w Olsztynie - widzicie, potrzebna będzie brygada z Krakowa , by
                                                    rozwiązać tą sprawę ;)))))))))) wysłać ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 28.10.04, 20:09
                                                    no moi drodzy, co tak milczycie - pewnie upalne dni żle wpływają na
                                                    samopoczucie, teoretycznie powinno być chłodno i deszczwo. Nawet pszczoły
                                                    jeszcze pracują i nie chcą spać. Nie wiem czy dziś oglądacie księzyc, ale jest
                                                    w pełni z mgielną otoczką,nawet kot nie chciał wrócić do domu. Jeszcze na
                                                    dodatek musiałam wyjśc z domu, ponieważ przyszła dostawa ze wsi, czyli jajka,
                                                    ser biały, żur domowy i śmietana - to takie wiejskie wyroby, które naszą nam do
                                                    domu - czy Wam też ? Mam też dostwę bezpośrednią wędliny wiejskiej, boczusia
                                                    itp - mam nadzieję , ze zbytnich tortur nie przechodzicie przy tym zestawie
                                                    jadalnym. Wracają stare czasy - marzy mi sie podjazd pod dom wiejskiego
                                                    pieczywa, może kto wpadnie na pomysł ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.04, 20:32
                                                    Ja mam od dziecka niechęć do pysznego i naturalnego jedzenia wiejskiego, a
                                                    zwłaszcza do mleka prosto od krowy. Preferuję konserwy i słodycze.
                                                    I znikam do niedzieli.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 28.10.04, 20:38
                                                    czyli w niedzielę i w poniedziałek bedziemy myślami na cmentarzu olsztyńkim,
                                                    prawie sie rozpłakałam pisząc post w Olsztynie.
                                                    A gdzie jedziesz ?

                                                    mleko krowie - wykluczone
                                                    ale serek z mleka to pycha
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 28.10.04, 20:39
                                                    jd- a czy czasmi nie chcesz się przejachać olsztyńskimi tramwajami ?
                                                    wsiadam do watków o tramwajach i jadę na gapę - spróbuj jak fajnie ;)))
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.04, 20:51
                                                    Dziś już nie mam czasu na tramwaje.
                                                    Całokształt wiejskiego jedzenia odsuwam jak najdalej. Również jak widzę reklamę
                                                    w rodzaju "pyszne domowe obiadki" okrążam to szerokim łukiem.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 28.10.04, 21:04
                                                    czyli jesteś tradycjonalista - kotlecik schabowy, kapustka i rosołek z
                                                    makaronem.
                                                    A czy w świeta jedziesz do Olsztyna ? długie są tego roku święto zmarłych
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.10.04, 21:07
                                                    Wymieniłaś składniki typowego pysznego obiadku domowego. Mówiłem już że wolę
                                                    konserwy i słodycze.
                                                    Nie jadą do Olsztyna.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 28.10.04, 21:10
                                                    czyli będziesz łaził po Powązkach - też świetnie
                                                    wybieram sie na cmentarze przede wszystkim wieczorami, a Wy ?
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 28.10.04, 21:18
                                                    zapomniałam powiedzieć , że jajeczka prosto od kurek wiejskich napewno są
                                                    lepsze od sklepowych - przynajmniej róznica w żółtkach
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 28.10.04, 21:58
                                                    spójrz - poznajesz ?

                                                    republika.pl/katedr/olsztyn1.htm
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 29.10.04, 20:42
                                                    Oj, jd, coś mi sie wydaje, ze ten tajemniczy wyjazd to pewnie jest do Krakowa
                                                    dlatego nie odpowiedziałes na pytanie. Tak sobie wydedukowałam. Chyba mam
                                                    dobrego nosa - miłego pobytu, w Krakowie lato.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 19:04
                                                    hej !- jestem, wróciłam z obchodów cmentarnych. Bardzo przyjemnie spędziłam
                                                    czas, kwiaty, świeczki i niekiedy spotkanie z rodziną. Wszystkiegroby sa już
                                                    przystrojone i nie moglismy znależść zaniedbanego grobu, tak , ze świeczki
                                                    przywieżlismy do domu na jutrzejsza wyprawę. Pogoda dopisywała, bezwietrznie i
                                                    bezdeszczowo, teraz dopiero słysze jak o dach biją krople deszczu. Jak się
                                                    teraz wypada to może jutro znów bedzie dobrze. Dziś w pracy czytałam M.A.
                                                    W taki dzień jak dziś to doskonała lektura.
                                                    Chociaż nie popadam w zadumę, dla mnie takie święto to święto radości, święto
                                                    odwiedzin tych których kochaliśmy, podziwialiśmy i o których niezpomnieliśmy.
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 19:23
                                                    Napisałas Rita: "Chociaż nie popadam w zadumę, dla mnie takie święto to święto
                                                    radości, święto odwiedzin tych których kochaliśmy, podziwialiśmy i o których
                                                    niezpomnieliśmy."
                                                    To prawda - jest tym swiecie smutek, zduma, tesknota, ale pewne poczucie
                                                    zespolenia i wspólnoty. Tez tak czuje.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 19:38
                                                    popatrzcie - ułożyłam szybciutko wiersz z tej okazji, bardzo sie nim cieszę, że
                                                    w momencie tak wyszlo:
                                                    Świeczka świeci, świeci
                                                    dymek leci, leci.
                                                    Cała Polska składa
                                                    najbliższym hołd - prawda :)
                                                    Nie ma w tym dniu wrogów,
                                                    wszyscy w powadze grobów.
                                                    I to jest piękne na tym świecie,
                                                    że każdy wiązankę niesie - wiecie :)
                                                    Wszystkie groby są nasze.
                                                    Bo cóż pozostało po ludziach ?
                                                    Prochy, które nie dzielimy na wasze i nasze.
                                                    Świeczka świeci, świeci....
                                                    dymek leci, leci....
                                                    Słowa płyną do nieba
                                                    Jest to chwili potrzeba
                                                    Rita się postarała
                                                    i zapałeczki podała
                                                    świeczka świeci
                                                    dymek leci
                                                    kwiatek leży
                                                    Wieczne odpoczywanie racz dać im Panie.

                                                    brzoza - nie podchodze do tego święta ze smutkiem, bo po co, sam MA powiada -
                                                    wszystko tak musi być , wszystko jest zgodne z naturą - jak mozna użyć takiego
                                                    określenia, ze jest to radość smutku , to tak chyba należy do tego podejść -
                                                    podchodze tak jak jabym chciała , by po mnie kiedys obchodzono - nie chce znać
                                                    smutku, smutek to przykrość, lepiej widzieć radość, zgodę, uśmiech - i przyjażń.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 20:02
                                                    wiecie co, paulina nastawiła mi monitor tak , że mam windous ze zdjęciem widoku
                                                    z działki domku chyba 37 z różami na widok jeziora Długiego i na las - jest to
                                                    śliczny widok, milo mi sie teraz włącza monitor
                                                    A jaki widok Wy macie na ekranie ?
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.10.04, 20:21
                                                    Ja mam piękny las w stylu tego nad Jeziorem Długim.

                                                    Tak jest, byłem na świetnej konferencji na UJ. A w każdej wolnej chwili
                                                    popijalismy mocne trunki w knajpce na Rynku ku czci Piotra Skrzyneckiego.
                                                    Było pięknie i wiosennie mimo że liście poopadały.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 21:11
                                                    zgadłam - hurrra !
                                                    pogoda była doskonała, teraz leje - tak się domyslałam
                                                    Kraków nocą widziałeś ?
                                                    Napewno na Kazimierz nie trafiłes ?
                                                    a szkoda

                                                    paulina nastawiła mi moje zdjecie j. Długiego i jak patrzę na nie to naprawdę
                                                    ciepluteńko mi sie robi, że takie zdjecie piękne mi wyszło - widzę j. Długie
                                                    jak na dloni :)
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 22:01
                                                    Cichy Don - co to za książka i czyja ?
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 22:22
                                                    "Cichy Don" to wielka powieśc Michaiła Szołowchowa o... no własnie.... chyba
                                                    głównie o miłości, choc przeciez w tle tej nieszczęsliwej miłosci jest i wojna,
                                                    i rewolucja, i bolszewicy, i kozacy, i wszystko co moglo sie dziać w tym czasie
                                                    w Rosji-Związku Radzieckim.
                                                    Piękna ksiązka, tyle że, z tego co pamietam, baaardzo obszerna.

                                                    A ja tez mam las jako tapetke w monitorze - a właściwie nie las, tylko
                                                    przepiekna aleje w parku, w cudownych kolorach jesieni. Az oczy sie ciesza od
                                                    tych kolorów. Jak mi sie uda, to spróbuje wam podesłac linke.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 22:30
                                                    właśnie ta ksiązka jest dość głośna, ktoś ją nawet wspomniał, więc sie nią
                                                    zainteresowałam , chyba zaczynam sie lubować w obszernych pozycjach

                                                    brzoza , dopiero teraz widze jak ważna jest tapeta w monitorze - a mam j.
                                                    Długie, miejsce w który byłam i podziwiałam, zdjecie, ktore zrobilam, jest
                                                    sliczne i jakoś nie mogę się do tej tapetki przyzwyczaić - może menalcholia
                                                    miejsca.

                                                    do jutra
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 22:31
                                                    Eeee, nie podeśle, bo każde z Was ma swój widoczek....
                                                    I oczywiście miało byc Michaił Szołochow.
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 22:32
                                                    No własnie.
                                                    Dobrej nocy:-)
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 31.10.04, 22:36
                                                    przepisałam autora - postaram sie pożyczyć - musze mieć jakieś duże wyzwanie do
                                                    czytania, bo lenistwo mnie nachodzi
                                                    no to do jutra :)
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 01.11.04, 15:02
                                                    już wróciłam z cmentarzy , czas na relaks typowo domowy
                                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.11.04, 20:40
                                                    Ja też wróciłem, ale gonią mnie obowiązki i przeganiają ci mniejsi.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 01.11.04, 20:46
                                                    w taki dzień ?
                                                    a mnie wzieło na wspominki

                                                    jd, brzoza - czy jako szkolniaki mieliście akcje czyszenia grobów, sprzątania
                                                    cmentarzów i harcerskich wart honorowych ?
                                                    A pamietacie takie długie białe świeczki, które sie najczęściej wpychało do
                                                    ziemi lub , pamiętacie technikę przyklejania tej świeczki do płyt grobowych ?
                                                    Trzeba było ją zapalić, krople wosku rozlać na płytę lub beton i wtenczas je
                                                    sie przyklejało czekając aż wyschnie - pamiętacie ?
                                                  • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 01.11.04, 22:22
                                                    Takich bialych świeczek na grobach nie pamiętam. W ogóle nie pamietam, jakie
                                                    one były, choc zapalałam na każdym pustym grobie. I oczywiście porzadkowanie
                                                    szkolno-harcerskie tez pamietam, a warta honorowa w miejscu pamieci to było
                                                    ogromne wyróżnienie.
                                                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 01.11.04, 22:35
                                                    widzisz, jednak te warty dodawały specjalnej oprawy - ciekawe dlaczego
                                                    harcerstwo w Polsce upadło ? Spotkać harcerza to trudno w dzisiejszych czasach.
                                                    Nie pamiętasz tych prostych zwykłych świeczek z knotem ? Przypomnij sobie, w
                                                    tamtych czasach prawie tylko takie były .
    • spinkaa Re: Milczenie Marka Aureliusza 02.11.04, 23:26
      No i co z tym nowym wątkiem?
      Jd - do roboty:-)))
      • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 15:05
        No tak, czas to zakończyć, ale nie mam nic w zanadrzu. Gdyby tak odrodziła się
        Anna Kurnikowa...
        • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 03.11.04, 19:52
          ale się nie odrodzi, Myszkina teraz ją zastąpi .
          powiem Wam coś, dostałam płytkę Czerwonych Gitar z przebojami, które bardzo
          dawno dawno szukałam. Słuchałam , słucham i jestem pod wielkim wrażeniem. Bo
          oto wysłuchałam po 30 latach przebój , który głeboko jest zakorzeniony we mnie -
          piosenkę Stracić Kogoś. Jeszcze są inne piosenki, które niesmowiete wyzwalają
          wspomnienia , nie tylko popularny dziś temat tramwajów ale i inne. Więc
          słuchając wspomnianej piosenki teraz zaobaczyłam jak jest cudowna , jak jest
          cudowna do niej melodia i dosłyszałam skrzypce, które ubarwiaja ten utwór,
          które dodają dusze piosence. Siedzę sobie spokojnie w kąciku i słucham ,
          słucham jak najwykwitniejszy meloman i wiecie co - jest czlowiekowi dobrze, jak
          miło jest wspominać, choć może wspomnienia są bolesne ale z muzyką jest lepiej.
          26 piosenek, najpiekniejszych Czerwonych Gitar - rarytas. Oprócz słynnych
          piosenek zaczeły mi się podobać te mniej słynne - jak - Stoi czlowiek sam.
          Zrobiłam sobie dzień Czerwonych Gitar - dobry dzień - zróbcie sobie tak - jest
          wspaniale. Olsztyn zawładnąl moim umysłem słuchając białe żagle i szaragdową
          noc, wróćmy nad jeziora, gdy zapadnie mrok, czy dziś mam wolny wieczór.
          Ale, ale wrócę na ziemię - ponoć w Krakowie wystawiają sztukę Jerofiejewa -
          Moskwa -Pietuszki - powinnam obowiązkowo iść, ale najpierw musze się
          porozglądać.

          Miałam dziś zmartwionego klienta, ledwo trafił do drzwi, tak był zagubiony w
          myślach. Wstawiony, ponieważ ma nad sobą kierowniczkę kobietę, a ta kobieta coś
          tam z szefem i on z tego faktu ma problem z sobą. Problem ma jeszcze większy,
          bo oprócz w pracy to i w domu z żoną. Nie chce mi sie już wysłuchiwać
          problemów, bo kto ich nie ma.
          • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 03.11.04, 21:20
            A może jakiś pomysł na nowy wątek.
            • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 03.11.04, 21:23
              znasz tą piosenkę ?

              Stoi człowiek sam pośród wielu dróg,
              W którą stronę iść, którą drogą pójść?
              Ciepłą zieleń drzew pokrył czarny pył.
              Którą drogą pójść, w którą stronę iść?

              Rośnie ulic kurz, słońce ginie w nim.
              Którą drogą pójść, w którą stronę iść?
              Płyną wody rzek pełne strutych ryb.
              W którą stronę pójść, którą drogą iść?

              Stada martwych mew lecą z deszczem w dół.
              Którą drogą iść, w którą stronę pójść?
              Człowiek znaleźć chce czystej wody dno.
              No, no, no, no, no. No, no, no, no, no.

              Człowiek poznać chce zapach kwietnych łąk.
              No, no, no, no, no. No, no, no, no, no.
              Człowiek znaleźć chce drogę do tych stron.
              No, no, no, no, no. No, no, no, no, no. /
              • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 03.11.04, 22:45
                tak, w sobote będzie jedyny spektakl Moskawa -Pietuszki o 19.00 , ide z
                pauliną, ciekawe jak to wystawią.
                jd- co do tytułu watku , to nie masz problemu, wszystkie są udane.
                • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: 193.0.68.* 04.11.04, 16:56
                  Kiedyś to się może skończyć.
                  Nie wierzę w tę Moskwę-Pietuszki, ale może da sie wytrzymać.
                  • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 04.11.04, 20:32
                    tak, jd , bileciki załatwione, Moskawa -Pietuszki będzie na żywo. Jeśli masz
                    jakis wewnetrzny opór z założeniem następnego watku , nie zakładaj, ten jest
                    wystarczający na nasze potrzeby. Mam za bradzo monotonne życie, by się
                    rozpisywać.
                    A ludzie mają problemy, pamiętacie tego znikającego klinta co się potkną,
                    upadł , podniósł i kupił piwo ? - pamiętacie , no wiec on dzisiaj przyszedł
                    wstawiony jak nigdy, powiedział, że dał swojego perszinga czyli stare auto do
                    naprawy i dzis kiedy przyszedł po odbiór okazalo się , ze auta nie ma,
                    zezłomowali, wzieli dowód rejestracyjny i teraz rozpacza , tuli smutki w
                    ognistej wodzie. Przypuszcza, że jego dowód rejestracyjny i numerki silników
                    były komus potrzebne - ja też tak myslę. No cóz , nie ma na to rady, ale szkoda
                    faceta, dlatego, że jak jeżdził swoją furmaneczką to nie pił , najwyżej piwko,
                    a teraz ma zielone światełko by pic codziennie, nie jest za kierownicą.
                    • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 20:46
                      Nie mam wewnętrznego oporu, natomiast nie mam pomysłu.
                      • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 04.11.04, 20:58
                        to zaczekamy na pomysł
                        • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.11.04, 21:26
                          No to czekamy.
                          • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 04.11.04, 21:32
                            w milczeniu M.A ?????
                            Może coś ciekawego poszukam
                            • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 04.11.04, 21:33
                              poczekamy na czerwony tramwaj ;))))))
                              zaraz go podstawię
                              • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 04.11.04, 22:03
                                szukałam coś ciekawego o M.A.
                                a znalazłam wiersz taki fajny

                                WACŁAW IWANIUK

                                CZYM NASZE ŻYCIE BYŁOBY BEZ MOWY

                                Czym nasze życie byłoby bez mowy
                                Milczeniem bytu. Szumem drzewa.
                                Kwiat też ma własny język, bardziej kolorowy
                                Ptak - gdy chce mówić - śpiewa.

                                Ze słów, najbardziej lubię moje słuszne ale
                                I gorzki protest, na jaki mnie stać
                                Uszanowanie słowu należy się stale
                                Choć milczenie też ważne - trzeba je znać.

                                • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 05.11.04, 20:12
                                  Czytam sobie Rozmowy na koniec wieku - dość ciekawe, każdy ma swoje zdanie, a
                                  są to wywiady ze słynnymi ludżmi o zyciu.
                                  Ciekwy jest wywiad z JACKIEM Wożniakowskim z Tygodnika Powszechnego i co on
                                  pisze ?
                                  otóz:
                                  Istotą dobrego wychowania nie są takie czy inne maniery, tylko zauważanie
                                  innych ludzi i liczenie sie z nimi, szacunek dla ich poglądów. Istotą chamstwa,
                                  przeciwnie, jest nieliczenie sie z innymi ludżmi i zachowywanie sie w taki
                                  sposób, jakby się bylo poczatkiem wszystkiego, alfą i omegą.
                                  Ciekawa ksiązka omawia szereg spraw XX wieku.
                                  Jutro idę na Jerofiejewa - już sie nie moge doczekać wrażeń.
                                  • Gość: jd Re: Milczenie Marka Aureliusza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.11.04, 20:41
                                    Na wszelki wypadek przygotuj się na rozczarowanie, choć życzę by się to nie
                                    sprawdziło.
                                    Kurczę, wciąż mnie nie olśniewa z nowym wątkiem, więc jeszcze trochę czekamy.
                                    • rita100 Re: Milczenie Marka Aureliusza 05.11.04, 20:51
                                      poczekamy, poczekamy, choć mną jeszcze miotająpewne dylematy.
                                      Wyczytałam jd w gazecie, że na każdych Cmentarzach Komunalnych sa
                                      Al.Zasłużonych i te groby są ponoć nienaruszalne, to dlaczego Zarząd Cmentarza
                                      Komunalnego zlikwidował mojej matki grób. Mam zamiar korespondować z Zarzadem
                                      olsztyńskim i dociekać sprawy - nie wiem czy dobrze robię ale prawo trzeba
                                      szanować, może bede nawet telefonować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja