Dodaj do ulubionych

Nosz cejtunek

26.07.06, 20:58
... abo najnowszy noziny z Warniji i Mazur.
Obserwuj wątek
    • tralala33 Noc na zamku 26.07.06, 20:59
      Noc w Muzeum Warmii i Mazur
      GO 2006-07-25, Karol Fryta

      Po raz kolejny muzeum otworzy się w nocy dla zwiedzających. Tym razem impreza
      upłynie pod hasłem średniowiecznych zabaw. Będą wróżki, czarodziejskie skrzypce
      i przetapianie srebra.

      Pierwsza otwarta noc Muzeum Warmii i Mazur odbyła się w trakcie
      Międzynarodowych Dni Muzeów. Nikt z organizatorów nie spodziewał się chyba
      takiego odzewu. Tłumy waliły drzwiami i oknami tak, że trzeba było donosić
      bilety. Co można było zrobić? Powtórzyć imprezę.

      Tym razem noc w muzeum odbędzie się w myśl hasła "W poszukiwaniu
      średniowiecza". Choć nie tylko. - Chcemy przedstawić kulturę czasów bardzo
      odległych, czasów, kiedy powstawał Olsztyn i zamek - wyjaśnia Ada Bogdanowicz z
      MWiM.

      Będzie można zwiedzić muzealne pracownie, a także podpatrzeć różne techniki
      złotnicze. I przekonać się, że od średniowiecznych czasów niewiele w tej
      kwestii się zmieniło, pomijając nowoczesny sprzęt, jaki pojawił się we
      współczesnym złotnictwie. Zobaczymy, jak wygląda wytapianie kruszcu z
      wszystkimi technikami obróbki.Otwarta zostanie pracownia, gdzie konserwuje się
      papier. Czeka nas także wyprawa do pracowni archeologicznej i zaprezentowanie
      pracy archeologów. Nie zabraknie także wizyty w warsztacie bursztyniarskim.

      Noc w Muzeum Warmii i Mazur odbędzie się 28 lipca w godz. 20-1. Kolejna tego
      typu impreza przygotowana jest na 12 sierpnia.

      gazeta.wm.pl/?main=15&c=121,3,5649
      • rita100 Re: Noc na zamku 26.07.06, 21:34
        To psiankna inicjatywa , i turyści bandó łuradowani i pozietrze fejn to bandzie
        mozna w chlodzie nocnym pozwiedzać. Tero to lepsi je wychodzić zieczorowó poró
        i loglondac zabytki. Noc sredniowiecza - to bardzo ciekawe je.

        To teraz ja tyż bande przeglóndac cajtungi coby ziedzieć co piszczy w trawie
        łolstyńskiej i glosne na całó Polske jak psies Pana Gustawa ! smile
        • gajowy555 Re: Zamykają nam kino Kopernik 27.07.06, 15:03
          No jó, trza bandzie sia wybrać na to nocne zwiedzanie, ale teroz z jinny beczki...


          miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3509758.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-07-27-02-05
          Zamykają nam kino Kopernik

          Kończy swój żywot po 23 latach istnienia. 3 sierpnia na sali zgaśnie światło i
          zacznie się ostatni seans. Może choć w ten ostatni dzień przyciągnie tłumy
          widzów jak dawniej?

          Kiedyś wchodziło się tu z zapartym tchem - wnętrze wydawało się wielkie i
          nowoczesne, fotele były najwygodniejsze ze wszystkich olsztyńskich kin, siedząc,
          można było wygodnie wyciągnąć nogi. Dziś budynek nie zachwyca jak dawniej, ale
          sentyment pozostał. To właśnie na ekranie Kopernika wyświetlano najnowsze hity.
          Nie sposób zapomnieć długich kolejek, w których czekało się po bilety na
          "Ducha", "Terminatora" czy "Klasztor Shaolin".

          O zamykaniu olsztyńskich kin mówiło się od czasu, gdy władze Olsztyna podjęły
          decyzję o budowie w centrum miasta centrum handlowego z multipleksem Helios.
          Pierwsza konkurencji z nowym kinem nie wytrzymała Polonia. Została zamknięta tuż
          przed sylwestrem 2005 roku. Teraz przyszła kolej na kino Kopernik. - Mieszkańcy
          po otwarciu Heliosa przestali wybierać nasze kina - mówi Mirosław Morzyk,
          dyrektor gdańskiego Neptun Filmu.

          Spółka jest właścicielem sieci kin w całej Polsce, w tym Kopernika oraz
          zamkniętej Polonii.

          - Helios nas zniszczył - mówi Jolanta Marszał, kierownik Kopernika. - Władze
          Olsztyna wydały decyzję, żeby zbudować multipleks w centrum miasta. Kina w
          odległości 400 metrów od takiego kina nie mogą się utrzymać - mówi z żalem.

          W Koperniku pracuje od samego początku. Najpierw była bileterką, potem
          awansowała na stanowisko kierownika. Dobrze pamięta najlepsze lata kina.
          Uroczyste otwarcie Kopernika odbyło się 22 stycznia 1983 roku. Wstęgę przecinał
          minister kultury i sztuki. - W tamtych czasach kolejki były aż pod teatr, często
          brakowało biletów. Potem spadł na nas kryzys, bo popularność zdobyły kasety
          wideo. Ale moda na wideo minęła i jakoś sobie radziliśmy, aż do teraz - opowiada.

          Uroczystego zamknięcia kina nie będzie. Kto chce pożegnać się z Kopernikiem,
          musi przyjść na któryś z ostatnich seansów. Kino proponuje na koniec dwa filmy:
          "Bruce Wszechmogący" oraz "Iniemamocni". Ostatnim seansem będzie "Król Artur".

          Na razie nie wiadomo, co stanie się z budynkiem kina. - Trzeba to wszystko
          ustalić z władzami miasta. Na razie nie ma jeszcze decyzji i żadnych konkretnych
          planów - mówi Mirosław Morzyk.

          Ze starych olsztyńskich kin o przetrwanie walczy już tylko Awangarda.

          Olsztynianie wspominają Kopernika

          Edward Cyfus, warmiński gawędziarz

          Pamiętam koników i kolejki. Najgorsze uczucie było, jak przed samym nosem
          zamykano kasę i wystawiano karteczkę - biletów brak. To kino było perełką
          Olsztyna. Szkoda, że nie wytrzymało próby czasu. Jeśli ma być zburzone, to
          będzie szkoda, tak samo jak po lipie na zamku. Mam nadzieję, że budynek zostanie
          i będzie pełnił inną funkcję.

          Beata Bublewicz, posłanka

          Kopernik był najładniejszym kinem w Olsztynie. Bardzo mi przykro, że jest
          zamykane. Odchodzi jakiś etap dzieciństwa każdego olsztynianina.

          Janusz Chełchowski, dyrektor Polikliniki MSWiA

          Pamiętam kolejki wychodzące spod kas kina na chodnik przy 1 Maja. Stałem w nich
          długie godziny. Czasem bilety kupowało się od koników. Z uśmiechem wspominam,
          jak targowałem się z nimi.

          Stefan Brzozowski, Czerwony Tulipan

          Jestem zaskoczony. Pamiętam, że byłem tu na koncertach Starego Dobrego
          Małżeństwa i Andrzeja Sikorowskiego. To była dobra sala, która mogła spełniać
          różne funkcje. Dziwię się, że zamykają budynek z takim potencjałem.



          Piątka filmowych hitów Kopernika - te filmy olsztynianie oglądali najchętniej

          1. "Klasztor Shaolin" (1985) - 92 tys. widzów

          2. "Ogniem i mieczem" (1999) - 85 tys.

          3. "Pan Tadeusz" (1999) - 70 tys.

          4. "Seksmisja" (1984) - 62,5 tys.

          5. "Shrek 2" (2004) - 35 tys.


          bi.gazeta.pl/im/5/3509/z3509505N.jpg
          Na zdjęciu: kinooperator Ryszard Kirst jest związany z kinem od stycznia 1987
          r.: - Chciałbym tu jeszcze popracować.

          - ciekawe, czy to potomek Hansa Hellmuta Kirsta ?
          • gajowy555 Re: Szlak św. Jakuba, którym trudno trafić 27.07.06, 15:18
            I jeszcze jedna wiadomość. Artykuł taki sobie, za to zdjęcia super. Nie można
            nie obejrzeć...

            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3507405.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-07-26-02-05

            Szlak św. Jakuba, którym trudno trafić

            Ewa Jarzębowska, adat

            Definicja szlaku: specjalnie wytyczona i oznakowana trasa. A my mamy od wczoraj
            szlak św. Jakuba bez oznaczeń. Po co komu taka trasa?

            Przy dźwięku trąb i werbli Drogę św. Jakuba otworzył prezydent Czesław
            Małkowski, kandydat na prezydenta Olsztyna w jesiennych wyborach do samorządu.
            Uroczystość polegała na odsłonięciu tablicy przy Wysokiej Bramie. Ta tablica z
            mapą szlaku, ograniczoną do Starówki - to jedyny znak na całej trasie z Olsztyna
            do Łupstychu.
            Pisaliśmy już, że do otwarcia drogi namówił władze Olsztyna, nieobecny na
            otwarciu, Włodzimierz Antkowiak, prezes Stowarzyszenia na rzecz Ratowania
            Zabytków Kultury Europejskiej w Polsce. Chodziło o rekonstrukcję fragmentu
            średniowiecznej trasy, którą pokonywali pielgrzymi zmierzający z Estonii do
            grobu św. Jakuba w Hiszpanii. Odtworzone są już trasy w Hiszpanii, Portugalii,
            Francji i Niemczech. Antkowiak zabiegał, by dołączyć do nich polskie odcinki, w
            tym olsztyński. Zależało mu, by otwierać przygotowaną trasę. Nasza taka nie jest.
            Przybyli za to pielgrzymi - Ela Świderska, lekarka z Łodzi; Jerzy Jasiczek,
            inżynier z Warszawy; Lucyna Szomburg, z zawodu ekonomistka, mieszkanka Gdyni.
            Przeszli szlak Jakuba w Hiszpanii, teraz chcą w Polsce. Zdziwił ich
            nieoznakowany szlak. - Jak nie zginęliśmy w Hiszpanii, to i tu sobie poradzimy.
            Jeśli nie ma oznaczeń, to pójdę według tradycyjnych map - mówiła Lucyna.

            Spytałam prezydenta, dlaczego nie poczekał z otwarciem do momentu, gdy trasa
            będzie gotowa. - Nie mam nic do powiedzenia na ten temat - uciął.

            - To początek promocji szlaku, zapowiedź tego, co będzie w 2006 roku - mówi
            Aneta Szpaderska, rzecznik ratusza.

            Prof. Stanisław Achremczyk, historyk: - Idea połączenia miast polskich i
            hiszpańskich jest piękna, można by nawiązać współpracę. Szkoda, że nie
            zaproszono gości z tych państw i prowincji, przez które biegnie szlak. Ale nie
            sądzę, by ludzie tędy chodzili. Nie mamy takiej tradycji, Chodzi się do
            Gietrzwałdu, Częstochowy, Wilna. Trzeba by wielu zabiegów, by kult Jakuba odżył.

            Na otwarciu nie było radnych. - Nic o nim nie wiem - mówi Monika
            Rogińska-Stanulewicz (SLD) z komisji promocji, kultury i turystyki Rady Miasta -
            Zawsze nurtowały mnie otwarcia, gdy obiekt nie był skończony. Pamiętam, jak miał
            przyjechać Gierek i otwierali część przychodni, a reszta była zasłonięta, bo
            tylko jedną ścianę skończyli. Chętnie zaproponuję posiedzenie komisji na szlaku,
            by radni go przeszli. Jeśli my nie trafimy, to jak ma sobie poradzić turysta,
            który nie zna miasta? Napiszemy wtedy interpelację do prezydenta.

            Bogdan Pierechod, radny SLD: Od czegoś trzeba zacząć, to sygnał do rozpoczęcia
            akcji. To nie był element kampanii wyborczej, bo ta zacznie się we wrześniu.

            Dla "Gazety"
            Ryszard Bonisławski, przewodnik miejski, Łódź

            My też robimy takie szlaki kulturowe, ale wtedy na budynkach są tablice
            informacyjne, precyzyjne mapy. Szlak to oznakowana trasa, łącząca obiekty pod
            tym samym szyldem lub tematycznie. Powinny na nim być: 1. materiały informacyjne
            w formie folderu, 2. na początku tablice informacyjne, 3. na budynkach, między
            którymi przebiega, tablice informacyjne. Inaczej turysta pobłądzi, a najpewniej
            w ogóle się nie wybierze na taki szlak. Zapraszam do Łodzi, chętnie pokażę, jak
            się takie szlaki u nas przygotowuje.

            Fot. Przemyslaw Skrzydlo / AG
            miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,3507405.html?i=0
            • tralala33 Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 20:19
              Pierwszy Międzynarodowy Zjazd Warmiaków
              Rozmawiała Joanna Wojciechowska 27-07-2006,

              Dziś (czyli w piatek) w Gietrzwałdzie rozpoczyna się impreza, jakiej jeszcze
              nie było: wielkie spotkanie rozsianych po świecie Warmiaków. Będą wspomnienia,
              nabożeństwa po polsku i niemiecku, spektakl Wspaniałego Teatru bez Nazwy i
              wielka, całonocna ludowa biesiada z kapelą i ludowymi przyśpiewkami. Z
              rodowitymi Warmiakami za stołem może zasiąść każdy, kto kocha tę krainę
              Joanna Wojciechowska: Ilu Warmiaków przyjedzie na spotkanie?

              Józef Szkandera, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Gietrzwałdzie, główny
              organizator spotkania Warmiaków: Z wieści, które do mnie docierają, wynika, że
              z Gietrzwałdu i okolic wybiera się na spotkanie około stu osób, sądzę, że
              przyjadą też ludzie z Olsztyna, no i z Niemiec. Warmiacy, którzy mieszkają
              teraz w Niemczech, mają ze sobą świetny kontakt i jedni drugim przekazują
              wieści o spotkaniu: jedna pani mówi koleżance z klasy, ta z kolei dawnej
              sąsiadce, a ta sąsiadka kuzynce... Ilu dokładnie ludzi przyjedzie, dowiemy się
              dziś wieczorem, bo wtedy w Worytach odbędzie się pierwsze spotkanie plenerowe,
              a Edward Cyfus będzie czytał drugą część swoje książki "A życie toczy się
              dalej". Od rana też będziemy sprzedawali karty uczestnictwa.

              Bez nich nie da się wejść na spotkanie?

              - Za wstęp na biesiadę i wszystkie imprezy nie trzeba płacić - warta 20 zł
              karta uczestnictwa upoważnia wyłącznie do zjedzenia ciepłego posiłku na
              sobotniej całonocnej biesiadzie. Ale nie ma obowiązku jej kupienia. Zapraszam
              na naszą imprezę wszystkich, którzy chcą porozmawiać o Warmii, Warmiakach i
              miłości do tej ziemi. Nikt nie będzie musiał udowadniać warmińskich korzeni,
              wystarczy, że kocha Warmię i już znajdziemy wspólny język.

              Którą z imprez spotkania Warmiaków najbardziej Pan poleca?

              - Gwoździem spotkania będzie na pewno biesiada, ale warto posłuchać Edwarda
              Cyfusa na żywo, obejrzeć spektakl teatralny, dla wielu mieszkańców okolicy
              ważnym momentem będzie nadanie dyplomu honorowego obywatela gminy prof.
              Hubertowi Orłowskiewmu. Sądzę, że każdy znajdzie coś dla siebie, ja zapraszam
              na cały weekend do Gietrzwałdu.

              W sobotę rusza zjazd

              Uroczyste otwarcie spotkania Warmiaków w sobotę o godz. 11. W południe
              zaplanowano spotkanie z Robertem Trabą - byłym działaczem Borussii, o godz. 15
              msze w językach polskim i niemieckim, o godz. 19 rozpocznie się spektakl
              Wspaniałego Teatru bez Nazwy, a po nim biesiada w sali gimnastycznej
              gietrzwałdzkiego gimnazjum. O północy zaplanowano śpiew pieśni ludowych.
              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3512242.html

              • tralala33 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 20:19
                A Gietpe nie bandzie??? To je niemożliwe!
                • rita100 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 20:35
                  tralala33 napisała:

                  > A Gietpe nie bandzie??? To je niemożliwe!

                  Tralala, a Ty ? hehe
                  Alez to bandzie jimpreza smile
              • rita100 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 20:33
                Czy bedzie nagrywana ta Biesiada ?
                Jojojojo , ale fejn bandzie , ale fajn, jojojo, żal że mnie tam ni ma -
                łobaczyć tlo, tlo łobaczyć......

                Gietpe - ręka na pulsie , może sójsiad cosik pozie , te splytki só
                nojwazniejsze i nojciekowsze.
              • gajowy555 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 21:41
                Ło matko, to w kóńcu kedy to bandzie ? Dzisioj je czwartek, a tu psiszó co
                dzisio je psióntek ...
                • tralala33 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 21:43
                  Bo to bandzie jutro w papsierowej gazecie smile
                  • gajowy555 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 21:45
                    Aha, czyli łutro bandzie Cyfus godał we Gietrzwołdzie ...?
                    • rita100 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 21:49
                      100 osób bandzie to gwołt jek na psierszy roz.
                    • tralala33 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 21:51
                      No jo, jutro czyli w psiontek zieczorem tlo nie w Gietrzwałdzie a we Worytach
                      (tak stoi napsisane). A tu je program co to Gietpe noma doł i tu nie zidza tego
                      spotkania z Cyfusem?
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=38804979&a=39885359
                • rita100 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 21:46
                  Dziś czyli piatek - ładnie sia zanosi - Joanna juz je myslami z Warnijakami.
                  Fejn co Joanna to psisze, może cosik noma ziencej napsisze.
                  Zauważyłam co Łóna sia takimi sprawami jinteresuje i bandzie chcioła dokladnie
                  po prawdzie napsisać i miluchno, tak coby zachęcić ludzi na nastympny rok.
                  • gajowy555 Re: Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie! 27.07.06, 21:54
                    No jó, tośmy sobzie pogodali ło Zjeździe, tlo mym zaboczyli co na wierchu je
                    przyszpilony kóntek "I Ogólnoświatowy Zjazd Warmiaków w Gietrzwałdzie".
                    To zapraszom do dyskusji tamój...
            • rita100 Re: Szlak św. Jakuba, którym trudno trafić 27.07.06, 20:20
              No tak, trza nojpierw taki szlak przygotować , to nie rach ciach i łuż !
              Morag tyz ma w herbie muszle i to wszystko trza chyba rozpoznać dokładnie wraz
              z tablicami informującymi jak i promocją ulotkową i dobrym wytyczeniem drogi.
              No i eszcze powinien byc przewodnik, mistrzowski przewodnik.
    • gietpe Re: Nosz cejtunek 27.07.06, 22:25
      Dobrze co psilnujeta bo łu noju to jo ziem jek napsiszo co buło .
      • gajowy555 Re: Piknik Country- Mrągowo 2006 28.07.06, 14:21

        28- 30 lipca 2006

        XXV Festiwal Piknik Country- Mrągowo 2006. Prawdziwa gratka dla miłośników
        muzyki country i dobrej zabawy pod gołym niebem. Jubileuszowy koncert rozpoczną
        przeboje country w wykonaniu m.in. Macieja Maleńczuka, Haliny Młynkowej czy
        Michała Milowicza. Nie zabraknie też gwiazd z zagranicy. W tym roku wystąpią:
        Katja Kaye z Niemiec oraz K.C. Williams z USA. Ponadto szereg dodatkowych imprez
        które towarzyszą koncertom: wystawy artystyczne, pokazy strojów kowbojskich...
        • gajowy555 Re: Piknik Country- Mrągowo 2006 28.07.06, 14:44
          Do tej wiadomości dodam jeszcze linka o Pikniku Country ze strony miasta Mrągowo...

          www.mragowo.pl/news1/country.html
          • gajowy555 Re: Piknik Country- Mrągowo 2006 28.07.06, 14:46
            I jeszcze jedna ciekawa stronka o Pikniku.
            Naprawdę warto zobaczyć...

            www.cezary.makiewicz.pl/
            • rita100 Re: Piknik Country- Mrągowo 2006 28.07.06, 20:33
              Stronka ciekawa , no trza sia zalogować.
              Piknic Country w Mragowie to stara impreza i się dobrze przyjeła. Do Mragowa
              ściągaja turyści jak muchy do lepca, tak fejn tam je. Muzyka po całym rejonie
              rozbrzmiewa. A najbardziej to podoba mi się ta scena nad jyziorem - fejn to
              wyglónda i na komary sia nie skarżą. Bandzie transmisja w tylywizórze.
    • tralala33 Ło psianknych babach :) 31.07.06, 20:57
      i psianknych Mazurach

      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3512329.html
      Długi pobyt miss na Mazurach
      Aw 27-07-2006,
      Organizatorzy konkursu Miss World, który we wrześniu odbędzie się w Polsce,
      poinformowali władze Giżycka, że kandydatki do tytułu najpiękniejszej kobiety
      świata spędzą w Giżycku nie dzień, jak pierwotnie zakładano, ale trzy dni od 10
      do 13 września.
      - Dzięki temu będziemy mogli pokazać dziewczynom i towarzyszącym im
      dziennikarzom z całego świata wszystkie uroki tej części Mazur - cieszy się
      Jolanta Piotrowska, burmistrz Giżycka.

      Kandydatki będą jeździły quadami po twierdzy Boyen, popływają motorówkami i
      jachtami, zwiedzą rezerwat żubrów w Puszczy Boreckiej. Burmistrz Giżycka
      zapowiada, że miasto przygotuje wiele atrakcji dla gości, którzy przyjadą wtedy
      do miasta, w tym wielki koncert szantowy.
      • rita100 Re: Ło psianknych babach :) 31.07.06, 21:39
        To bandzie gwołt turystów i chopów wokoło wink)))
        Bandzie to najpiankniejsza częśc śwata - tak piękna natura razem w Gizycku.
        Bandzie tylywizja, radio i popularność.
        Dobry pomysł
        • rita100 Re: cejtung o gminie Górowo Iławeckie 31.07.06, 21:41
          Zwracam uwagę na wspaniałe artykuły w dzisiejszej Angorze
          www.angora.com.pl
          "Tylko bociany wracają"(wsie , ktorych już nie ma)
          Chodzi tu o gminę Gorowo Iławeckie - wsie giną. Spośród 68 wsi 15 już jest
          wyludnionych.
          " Do Worszyn droga pnie się pod gorę po kocich łbach pamiętających jeszcze
          cesarza Wilhelma. Bocianie gniazdo na słupie i trzy domy - tyle pozostało z
          pruskiej wsi Worscienen." (...) - Przyjechałam tu z rodzicami w 1947 roku z
          Podkarpacia. Wywieźli nas polscy żołnierze w akcji "Wisła" - opowiada...
          • gajowy555 Re: Nie ma zdrowej żywności na Warmii i Mazurach? 03.08.06, 14:57
            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3522926.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-08-03-02-05

            Nie ma zdrowej żywności na Warmii i Mazurach?
            Magda Brzezińska
            02-08-2006, ostatnia aktualizacja 02-08-2006 09:58
            Urząd Marszałkowski chciał zorganizować w sierpniu regionalne targi zdrowej
            żywności. Niestety, nic z tego, bo rolnicy produkujący ekologiczną żywność nie
            byli zainteresowani pokazaniem swoich wyrobów.
            Impreza miała się odbyć 19 sierpnia w Szałkowie nad Jeziorakiem. W województwie
            warmińsko-mazurskim jest 106 ekologicznych gospodarstw. Do każdego z nich
            urzędnicy wysłali zaproszenie na targi, odpowiedziało tylko 6 osób. - By targi
            miały sens, musiałoby się zgłosić co najmniej 40 wystawców - mówi Sławomira
            Kopaczel z departamentu obszarów wiejskich i rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego.
            - Może to nie najlepszy czas dla rolników, bo trwają żniwa. Prawdopodobnie
            przesuniemy imprezę na początek października. Wtedy nie poprzestaniemy na
            listownych zaproszeniach, będziemy telefonicznie przekonywać producentów, by
            przyjechali się pochwalić - dodaje.

            Organizatorzy targów liczyli, że dzięki imprezie zintegruje się środowisko
            ekologicznych producentów na Warmii i Mazurach, i tak jak w innych województwach
            powstaną przetwórnie zdrowych plonów.

            W naszym regionie jest tylko trzech oficjalnych przetwórców zdrowej żywności:
            wytwórnia pasz z Susza, mleczarnia Łuk-Mił w Łukcie i młyn państwa Hillar w
            Tuczkach koło Działdowa. Rolnicy robią w swoich gospodarstwach przetwory z
            mleka, warzyw i owoców, pieką chleb, ale mimo że są zdrowe i smaczne, nie mogą
            ich sprzedawać, bo nie spełniają surowych norm sanitarnych. - Szkoda, że nie
            można ich kupić. Sama próbowałam pysznych kozich serów, na targi można by się
            postarać o jednorazowe zezwolenie na sprzedaż z sanepidu - tłumaczy Kopaczel.

            Urzędnicy chcą przekonać służby sanitarne, by mniej rygorystycznie traktowały
            nieżyciowe przepisy, bardziej restrykcyjne niż w innych krajach Unii
            Europejskiej - Te bariery hamują powstawanie małych przetwórni. Jak ktoś chce
            uprawiać i sprzedawać ogórki, to nie ma problemu, ale gdy je ukisi, to zaraz
            zaczynają się kontrole i wygórowane wymagania - dodaje Kopaczel.

            - no jó, co to sia porobzióło ? A dyć jo, jek łułojchrujem woszty, leberka i
            insze smakozite specyjały, toć nie banda sia łurzandników pytoł, czy moga ze
            smakam zjyść, a famelyja i sójsiady nigdy nie narzekały...
            • rita100 Re: Nie ma zdrowej żywności na Warmii i Mazurach? 03.08.06, 22:39
              To je prowda, nie fołsz ! Te przepisy wykańczają drobną twórczość, nawet
              ekologiczną. Dobrze, co Samorzadowcy starają się aby promować , ale ważne by
              wreszcze znikły te okrutne zbalsamowane przepisy. O sprzedaży jojek z kosza,
              mlyka spod krowy czy ogórków kiszonych. To przecie z baby pradziada robili i
              nikt nie kontrolował jek teraz. Znechęcą ludzi do robzienia produktów ręcznie
              i domowym sposobem. A szczególnie na Warmii, gdzie gospodarstwa powinny się
              odrodzić.
              • gajowy555 Re: Ostatni dzień kina Kopernik 04.08.06, 15:53
                miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3526905.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-08-04-02-05

                Ostatni dzień kina Kopernik
                Błażej Grygo
                03-08-2006, ostatnia aktualizacja 03-08-2006 20:42
                Skończyła się 23-letnia historia kina przy ul. Partyzantów w Olsztynie. Ostatni
                seans, zdjęcie plakatów z afiszu. Ostatni bilet sprzedany.

                "Kurczak Malutki" o godz. 17 i "Król Artur" dwie godziny później to repertuar
                ostatniego dnia w Koperniku. Kino pamiętające koniec stanu wojennego miało
                wiernych widzów ponad 22 lata. Niestety, nie wytrzymało konkurencji z większym i
                nowocześniejszym kinem w al. Piłsudskiego w Olsztynie.

                Na familijną komedię o godz. 17 w czwartek przyszło 26 osób. - Myśmy nie
                przyszli obejrzeć filmu, tylko pożegnać kino - z żalem mówi pani Anna z
                Olsztyna. Jolanta Marszał, kierownik kina, która pracowała tu od początku,
                spędziła ostatni dzień. - To był szalony okres życia. Teraz się jeszcze jakoś
                trzymam, ale zobaczymy, jak będzie wieczorem - mówi. Obok niej dwie
                współpracownice przy herbacie jedzą pestki słonecznika. Są lekko podenerwowane,
                bo nie wiedzą, co z nimi będzie dalej.

                Po chwili w drzwiach kina stanął pan Piotr Wnęk z dzieckiem w nosidełku. - Kino
                jeszcze czynne? - zapytał. Gdy panie skinęły głową, dodał: - Przyszliśmy na
                pożegnanie. To jest jednocześnie pierwsza przygoda z kinem 3-miesięcznego
                Dominika - informuje.

                Na 15 minut przed seansem w sali były tylko 4 osoby, wśród nich Robert Typa z
                trzyipółletnim synem Wiktorem. - Przyszedłem pokazać synowi najlepsze kino w
                Polsce - tłumaczy. Po chwili dodał, że zawsze siadał w tym samym 9. rzędzie na
                miejscu 23. lub 24. - Pamiętam, jak byłem tu w 1993 roku z moją obecną żoną na
                "Psach" - wspomina Typa.

                Dla wytrwałych kino przygotowało niespodziankę. Po ostatnim seansie o godz. 19
                wyświetlono kronikę filmową z otwarcia kina 22 stycznia 1983 roku.


                A tu są fotki z tej "stypy"

                miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,3526905.html?i=0
                • rita100 Re: Ostatni dzień kina Kopernik 04.08.06, 22:33
                  To nic nie pozostaje jek pożegnać kino i uronić łezkę co cias sia kina Kopernik
                  skóńczył. Zostanie we wspomnieniach.
                  Bylo kino kedajś Kopernik.
                  • tralala33 Re: Ostatni dzień kina Kopernik 06.08.06, 20:45
                    Żegnamy olsztyńskie kina - ile z nich
                    pamiętacie? 'Odrodzenie', 'Dworcowe', 'Grunwald', 'Student', 'WDK', 'Polonia', '
                    Kopernik'crying
                    Została już tylko 'Awangarda' - a czy wiecie, że to właśnie 'Awangarda'
                    ('Luisenteater' - jeśli dobrze pamiętam) była pierwszym kinoteatrem w
                    Olsztynie? Ma już ponad sto lat.
                    • gajowy555 Re: Otwarcie hotelu w ryńskim zamku 07.08.06, 14:14
                      miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3532836.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-08-07-02-05

                      Otwarcie hotelu w ryńskim zamku

                      Hotel ma cztery gwiazdki. W odrestaurowanym XIV-wiecznym zamku powstało
                      Mazurskie Centrum Kongresowo-Wypoczynkowe.
                      - To niewiarygodne, że w przeciągu kilkunastu miesięcy udało nam się
                      odrestaurować ten obiekt - cieszy się Andrzej Dowgiałło, jeden z właścicieli hotelu

                      W zamkowym hotelu są 143 pokoje, pięć sal konferencyjnych, dwie restauracje. W
                      podziemiach jest basen, sauna i gabinet kosmetyczny. - Jestem pewien, że dzięki
                      hotelowi Ryn będzie o wiele częściej odwiedzany przez turystów - mówił w czasie
                      otwarcia hotelu Józef Naruszewicz, burmistrz Rynu.

                      Zamek krzyżacki w Rynie to druga co do wielkości - po zamku w Malborku - tego
                      typu budowla w Polsce. Zbudowany został w 1377. Do 1752 roku był siedzibą
                      starostów, a w 1853 przekształcono go w więzienie.

                      • gajowy555 Re: Jak zmienił się Olsztyn po 1989 roku? 07.08.06, 14:18
                        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3532862.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-08-07-02-05



                        Jak zmienił się Olsztyn po 1989 roku? Austriaczka nakręci film o naszym mieście

                        Magda Brzezińska
                        06-08-2006, ostatnia aktualizacja 06-08-2006 19:14

                        Wolontariuszka pracująca od kilku miesięcy w naszym mieście chce porównać, jak
                        miasto wygląda teraz, a jak przed obaleniem komunizmu.

                        Dwudziestoletnia Kathrin Jetzinger przyjechała do Olsztyna, by przez rok pomagać
                        w Bibliotece Multimedialnej Planeta 11. W przyszłości chce dostać się na
                        wymarzone studia filmowe.

                        Film będzie opowiadał historię Olsztyna współczesnego i tego sprzed 1989 roku. -
                        Pochodzę z Austrii i nie wiem, jak naprawdę wyglądał komunizm, a bardzo mnie to
                        interesuje - tłumaczy Kathrin.

                        Film jeszcze nie ma scenariusza, wolontariuszka liczy, że w jego tworzenie
                        włączą się młodzi olsztyniacy. W poniedziałek i wtorek między godziną 13 a 18
                        zaprasza ich na warsztaty do Planety 11 (al. Piłsudskiego 38). Może wziąć w nich
                        udział każdy, kto chce się dowiedzieć, jak kręci się filmy.

                        Wolontariuszka chciałaby wykorzystać w filmie stare zdjęcia, artykuły z
                        komunistycznych gazet, relacje ludzi, którzy pamiętają czasy PRL-u. - Czekam też
                        na tych, którzy chcieliby opowiedzieć ciekawe historie z tamtych lat, osobiście
                        nie znam wielu takich osób, bo mam kontakt głównie z młodzieżą. Nie muszą znać
                        języków obcych, postaram się o tłumacza. Wiem, że o tym okresie krążą bardzo
                        różne opinie, jedni wspominają go z nostalgią, wręcz tęsknią, inni cieszą się z
                        wolności i z tego, że miasto może się rozwijać, chcę o tym nakręcić film - mówi
                        dziewczyna.
                        • rita100 Re: Mazury Pruskie 07.08.06, 20:45
                          www.wprost.pl
                          Urząd Miasta Giżycka dofinansował iprezę Ziomkows Prus Wschodnich.
                          Dzis ten artykuł ukazał się w nowym 'Wprost'
                          No sprawa dyskusyjna , czy mają takie prawo, żądać coś od nas, nawet
                          bezdyskusyjna - nie mają żadnego !

                          • tralala33 Re: Mazury Pruskie 07.08.06, 21:07
                            Nie znalazłam tego artykułu na stronie 'Wprost' -gdzie go szukać?
                            Za to wypatrzyłam inny 'Mocarstwo jezior', trzeba będzie kupić papierową wersję
                            tygodnika i przeczytać całość. A tu na początek:
                            'Mamy w kraju prawie 10 tys. jezior - po Finlandii najwięcej w Europie w
                            stosunku do powierzchni kraju. Nie Bałtyk, nie Tatry, ale właśnie jeziora
                            powinny być największą turystyczną atrakcją Polski i wabikiem dla gości z całej
                            unii.
                            Gdzie znaleźć jeziora o najczystszej wodzie, piaszczystych plażach i dnach,
                            położone wśród pięknych krajobrazów, ale zarazem blisko ciekawych miast i
                            wiosek, z dobrymi hotelami czy wypożyczalniami sprzętu wodnego? Do takich na
                            pewno należą najsłynniejsze w kraju mazurskie Śniardwy, Drawsko w
                            Zachodniopomorskiem i podlaskie Necko - wynika z rankingu "Wprost". To pierwszy
                            taki ranking w Polsce.'
                            • gajowy555 Re: Mazury Pruskie 08.08.06, 14:18
                              A ja znalazłem, jak się link otworzy możesz poczytać, próbujemy...

                              www.wprost.pl/ar/?O=93372
                              • gajowy555 Re: Mazury Pruskie 08.08.06, 14:36
                                Mazury pruskie
                                Tygodnik "Wprost", Nr 1235 (13 sierpnia 2006)

                                Urząd Miasta Giżycka dofinansował imprezę Ziomkostwa Prus Wschodnich

                                Jakub Urbański

                                Pośród mieszkańców Warmii i Mazur szuka Wilhelm von Gottberg, szef Ziomkostwa
                                Prus Wschodnich, poparcia dla idei odrodzenia Prus. Wszystko dlatego, że jego
                                dotychczasowi poplecznicy wymierają, a młodzi Niemcy nie mają albo czasu, albo
                                ochoty na zajmowanie się mitami i rewindykacjami. Dotychczasowa działalność
                                ziomkostwa opierała się na Niemcach, którzy pod koniec II wojny światowej
                                uciekli z terenów dawnych Prus Wschodnich. Ci jednak są coraz starsi i jest ich
                                coraz mniej. Wnuki dawnych Prusaków z Warmii i Mazur przeszłością interesują się
                                w nieporównanie mniejszym stopniu niż ich dziadkowie. Ziomkostwo chce wskrzesić
                                Prusy przy pomocy tej części mieszkańców Warmii i Mazur, którzy mają problem z
                                określeniem, kim są - jako naród bądź grupa etniczna. Ale już politykę
                                rewindykacji trudno byłoby z nimi uprawiać, więc Ziomkostwo Prus Wschodnich
                                chce, żeby w tym pomogła mu mniejszość niemiecka w Polsce.


                                Pełny tekst w najnowszym 1235. numerze tygodnika "Wprost". W sprzedaży od
                                poniedziałku 7 sierpnia.
                                • rita100 Re: Mazury Pruskie 08.08.06, 20:35
                                  Tak , Gajowy , to ten artykuł, ale w calości można przeczytać tylko w biezącym
                                  numerze. Warto go kupić , bo dość długi artykuł i chyba wyzywa nas do dyskusji.
                                  Całe szczęście co mlodzi chcą życ w pokoju i budować , a nie myśleć o zwrocie.
                                  O czym tu myśleć ? Wszyscy jesteśmy ludźmi tej ziemi i nikt nie ma prawa
                                  prowokowac , czy namawiac , kazdy miał swoją tragedię.
                                  • tralala33 Pałacyk do remontu 08.08.06, 20:53
                                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3537441.html
                                    Nowoczesne centrum kultury w najpiękniejszej kamienicy w mieście? Taki projekt
                                    przygotował olsztyński MOK i dostanie na to unijne pieniądze.
                                    Dom z monogramem
                                    Przy ul. Dąbrowszczaków 3 stoi pierwsza secesyjna kamienica w Olsztynie.
                                    Zbudował ją w 1903 roku Otton Naujack. Dlatego na elewacji widnieje monogram:
                                    litera "N" wpisana w "O". Pierwotnie były tu trzy mieszkania. W budynku są
                                    piękne elementy metaloplastyki i witraże. Do dziś zachował się oryginalny
                                    wystrój wnętrz, drzwi i sztukaterie. Uwagę zwracają strzeliste dachy i
                                    wieżyczki wkomponowane w bryłę budynku. Mieściły się tam narożne saloniki.
                                    www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=5&ido=59&idz=7086
                                    • rita100 Re: Pałacyk do remontu 08.08.06, 21:21
                                      www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=5&ido=59&idz=7086
                                      Oj, tak , to psiankna kamnienicka , jek pałacyk. Bandzie udostępniona do
                                      zwiedzania ? Nie ziym co łoznacza nowoczesne centrum kultury ?
                                      Ten pałacyk nie je w prywatnych rękach ?
                                      No może wreszcie turyta się tam zglosi i dostanie przewodnika, umowi się i
                                      dostanie wiedze , co warto zwiedzić i gdzie bywać. Takie coś powinno być.
                                      Tylko , że to jest miejsce na uboczu bardziej. Tablice informacyjne koniecznie
                                      beda potrzebne. Może bedzie czytelnia z kawusią i ciastkami i pamiatkami ?
                                      • gajowy555 Re: Pałacyk do remontu 09.08.06, 09:10
                                        Wszyćko bandzie, przynajmniej tak je napsisane w tam artykule w cejtungu.
                                        A tu mocie eszcze pora łobrozków z tygo pałacyku...

                                        miasta.gazeta.pl/olsztyn/51,35189,3537441.html?i=0
                                        • tralala33 Re: Pałacyk do remontu 09.08.06, 21:06
                                          Dziankuja Woma Gajowy - psiankne łobrazki. Łuż sia nie moga doczkać coby jiść
                                          do tego pałacyku i łobaczyć wszystko na własne łoczy. Chtó tam zamnieszkał zimó
                                          1945 roku, że tego nie spalono i nie zniszczono? Jekiś zielgi generał
                                          radziecki?
        • tralala33 Re: Ło psianknych babach :) 11.09.06, 21:48
          Łuż so!
          www.gazetaolsztynska.pl/?&main=15&c=118,3,8538,,Finalistki%20Miss%20World%20nad%20mazurskimi%20jeziorami.html
          Zachwycone Polską i Polakami. I z wzajemnością, szczególnie męskiej części
          publiczności. Finalistki tegorocznego konkursu Miss World zrobiły furorę w
          Giżycku.

          Na trzy dni do Giżycka przyjechało 105 ze 116 pięknych dziewczyn, które
          uczestniczą w zgrupowaniu przed finałem. Najpiękniejsza kobieta świata zostanie
          wybrana w Sali Kongresowej w Warszawie 30 września.

          Władze Giżycka na pobyt finalistek Miss Świata wyłożyły ponad ćwierć miliona
          złotych (część tej kwoty wyłożyli także sponsorzy). Burmistrz Giżycka Jolanta
          Piotrowska uważa, że były to dobrze wydane pieniądze.

          - Powiem szczerze, że takiego zainteresowania się nie spodziewałam. Mamy w
          mieście przez całe wakacje dużo różnych imprez ale takiej jeszcze nie było. Bez
          wątpienia to ukoronowanie tegorocznego lata - zachwycała się Jolanta Piotrowska.


    • tralala33 Tramwaje na wierzbie ;) 09.08.06, 21:49
      olsztyn.wm.pl/?main=15&c=121,3,6542,,4200
      Tramwaje w Olsztynie? Jeszcze niedawno brzmiało to jak pobożne życzenie. Teraz
      ich uruchomienie staje się coraz bardzie realne. Miasto chce sięgnąć po
      pieniądze przyznane na tzw. ścianę wschodnią Polski.

      W Olsztynie tramwaje pojawiły się w 1907 roku. Po II wojnie światowej linie
      tramwajowe uruchomiono w 1946 roku, by 19 lat później zlikwidować je
      ostatecznie. Od tamtej pory sprawa tramwajów wraca jak bumerang.
      Pierwotnie miasto wyliczyło, że uruchomienie linii tramwajowej pochłonie 450
      mln zł. W ubiegłym tygodniu do ratusza przyjechali fachowcy od komunikacji i
      stwierdzili, że potrzeba na to znacznie mniej - 100 mln zł. Linia tramwajowa
      przebiegałaby od pętli przy Dworcu Głównym PKP, dalej ul. Dworcową, a po
      skręcie w Pstrowskiego ciągnęłaby się ul. Sikorskiego i kończyła na Jarotach.
      100 mln zł wydane zostałyby m.in. na zakup taboru, ułożenie toru i ustawienie
      trakcji elektrycznej.

      Piotr Grzymowicz, wiceprezydent Olsztyna, twierdzi, że pojawiła się poważna
      szansa na znalezienie potrzebnych pieniędzy. Lekarstwem ma być rządowa dotacja
      dla województwa warmińsko-mazurskiego. Chodzi o 420 mln euro, które
      zarezerwowało Ministerstwo Rozwoju Regionalnego na tzw. ścianę wschodnią kraju.
      • rita100 Re: Tramwaje na wierzbie ;) 09.08.06, 21:54
        To by było piękne. Olsztyn takie duże miasto zasługuje na taką wygodę
        transportu publicznego. Zdaje egzamin we wsztskich dużych miastach.
        Az się nie chce wierzyć , ale może.... ile to dosatkowych miejsc pracy.
        • tralala33 Re: Tramwaje na wierzbie ;) 10.08.06, 21:55
          Jakoś wątpię, czy te tramwaje powrócą do Olsztyna. A pewnie warto bo zobacz
          Rito co łączy Olsztyn z Krakowem sad
          Najdroższą benzynę w Polsce kupują kierowcy na Warmii i Mazurach oraz w
          Małopolsce - informuje Rzeczpospolita. Z zestawienia wynika, że średnio benzyna
          Euro 95 kosztuje w tych województwach 4 złote 45 groszy.
          • tralala33 Więcej Starówki 11.08.06, 22:27
            miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3544886.html
            Prace wykopaliskowe w okolicach parku Podzamcze za Targiem Rybnym odsłaniają
            kolejne fragmenty dawnych fortyfikacji miejskich i budowli. A miasto chce je
            odtworzyć. Na odnowienie może też liczyć zamkowy amfiteatr
            Do tej pory najciekawszym odkryciem jest fragment tzw. Bramy Młyńskiej.
            Pochodzi ona z przełomu XIV i XV wieku - ocenia archeolog Adam Mackiewicz,
            który prowadzi prace. Podstawa bramy ma kształt trapezu i można przypuszczać,
            że była równie okazała, jak zachowana Brama Wysoka. Prowadziła ona w kierunku
            dzisiejszego mostu Młyńskiego na Łynie. W trakcie poszukiwań natknięto się
            także na młodsze fragmenty murów. Ich struktura może wskazywać, że powstały w
            XVI wieku. - Ciągle nie ma pewności, jakie było ich przeznaczenie - dodaje
            Mackiewicz. Innym odkryciem jest przyczółek mostowy, prawdopodobnie z połowy
            XVII wieku z fragmentem bruku.
            • rita100 Re: Więcej Starówki 11.08.06, 23:04
              Może wreszcie zdecydują się przy tych badaniach na korytarze podziemne, albo na
              piwniczki puby podziemne, przy tych fortyfikacjach. Jak w Krakowie potrafino
              market pod rynkiem zaplanować i realizować.
              • tralala33 Re: Więcej Starówki 12.08.06, 21:10
                O, nie przyszło mi to do głowy - kto wie, może w końcu przekonamy się, czy to
                prawda o tych podziemnych korytarzach. Ale by była frajda!
                • tralala33 IX Moto - Piknik w Szymanach 12.08.06, 21:10
                  IX Moto - Piknik w Szymanach
                  GO [11.08.2006]W dniach 11-13 sierpnia 2006 r. odbędzie się XI MOTO - PIKNIK na
                  lotnisku w Szymanach koło Szczytna. Odbędą się tam wyścigi na 1/4 mili dla aut
                  i moto oraz dla wszystkich chętnych - konkurs jazd extremalnych.
                  www.wm.pl/Index.php?ct=szczytno&sct=szczytno&id=874158
                  No to Mono-Piknik na półmetku - szkoda, że tym razem pogoda nie sprzyjała.
                  • rita100 Re: IX Moto - Piknik w Szymanach 12.08.06, 21:54
                    A w Krakowie , parada aut peerelu smile
                • tralala33 Eszcze zienksze Stare Mniasto :) 04.09.06, 21:54
                  miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3595456.html
                  Archeolodzy odkryli basztę na Starym Mieście
                  Tomasz Kurs, 2006-09-04,
                  Prace w okolicy Targu Rybnego co rusz przynoszą nowe odkrycia. Teraz naukowcy
                  kończą odkopywanie baszty broniącej miasta od północy.
                  Fragmentów budowli szukano od kilku tygodni. Okazało się, że kryje się aż trzy
                  metry w głębi ziemi. - Odkopaliśmy fundamenty i część przyziemia, w miejscu,
                  gdzie konstrukcja z kamiennej przechodziła w ceglaną. Wybudowano ją zapewne po
                  1368 roku, gdy miasto się powiększało - mówi Adam Mackiewicz, archeolog
                  prowadzący prace.

                  Jest to tzw. baszta otwarta. Znajduje się dokładnie w odległości 47 metrów od
                  Wysokiej Bramy, była wysunięta na 3 metry poza obręb murów obronnych miasta.
                  Bok budowli miał około 10 metrów. - Była większa niż się spodziewaliśmy i niż
                  wskazywały XIX-wieczne rysunki tego terenu - twierdzi archeolog.

                  W tym ciągu murów była prawdopodobnie jeszcze jedna wieża, jednak nie ma
                  pewności, czy coś się z niej zachowało.

                  Rozpoczęte w lipcu badania przyniosły dotychczas wiele cennych odkryć. Już na
                  samym początku w parku Podzamcze udało się natrafić na tzw. Bramę Młyńską.
                  Okazało się, że jest ona większa i starsza niż sądzono. W parku odkryto także
                  przyczółek mostowy z XVII wieku i nieznany wcześniej ciąg murów z XVI wieku. -
                  Ich charakter wskazuje, że stawiane były w pośpiechu. Nie wykluczam więc, że
                  były to dodatkowe fortyfikacje, których budowę zarządził Mikołaj Kopernik, by
                  bronić miasta przed Krzyżakami - przypuszcza Adam Mackiewicz.

                  Krzyżacki szturm na miasto i próba zdobycia zamku w 1521 roku zakończyły się
                  niepowodzeniem.

                  Prace wykopaliskowe mają być kontynuowane. Do znalezienia pozostał jeszcze tzw.
                  niski mur olsztyńskich fortyfikacji miejskich i dokładne zbadanie Bramy
                  Młyńskiej. Plany ratusza zakładają wyniesienie murów w górę, tak by były
                  widoczne nad powierzchnią ziemi. Miasto chce zdobyć na to fundusze unijne.
    • gietpe Re: Nosz cejtunek 13.08.06, 12:49
      www.w-g.com.pl/html/tgartyk.php?nazwa_artyk=Tyś%20wariat,%20a%20nie%20kolekcjoner...&data=12.1.2006&PHPSESSID=314e22c9e88c47cd42dfc30633793404
      • rita100 Re: Nosz cejtunek 14.08.06, 20:48
        We 'Wprost' została opublikowana lista najlepszych jezior w Polsce.
        Gratulacje dla jeziora Śniardwy - pierwsze miejsce
        drugie - jezioro Drawskie
        trzecie - jezioro Necko

        Cieszę się ogromnie że jezioro Dadaj plasuje się na dziewiątym miejsce. Cieszy
        sie ze mną pewna pieśniarka ludowa, ktora tak ślicznie rozśpiewywała uroki
        jeziora Dadaj, dzieki którym pieśniom to jezioro jest szczegolnie upodobane
        przeze mnie. Ale i widzę co i urok tego jeziora musi być szczegolny co
        potwierdza to ranking najładniejszych jezior.
        Gratuluję.
        • rita100 Re: Nosz cejtunek 14.08.06, 20:51
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=39945221&a=39991424
          To jest ta pieśń Anny Kuczke z Najdymowa
          • tralala33 Kolejny kamień 28.08.06, 20:43
            braniewo.wm.pl/?main=17&c=137,3,7531,,4683#
            Mieszkańcy Grzechotek odkopali kamień, który wskazuje na datę powstania osady w
            1322 r. Na głazie widnieją wyryte w języku niemieckim słowa: "Bóg z nami. Jemu
            cześć i chwała" z datą 1322-1922.

            Kamień stał jeszcze po wojnie. Dopiero w latach 70. władze komunistyczne
            postanowiły się go pozbyć.

            - Kazano nam go zakopać. Nie myślałam, że robię źle. Myślałam, że tak należy -
            mówi Rozalia Radka.

            Kamień przeleżał blisko 30 lat w ogródku pani Rozalii. Przypomniała sobie o nim
            niedawno i postanowiła, że musi przywrócić mu należne miejsce.

            - Zaczęłam naciskać męża, żeby wygrzebać ten głaz z ziemi - dodaje. - Mąż i
            sołtys wyciągnęli go ciągnikiem z dołu. Teraz chciałabym postawić go na cokole,
            uporządkować miejsce wokół, by wyglądało jak kiedyś.

            Mieszkanka Grzechotek poszukuje środków na uporządkowanie miejsca i cokół.

            - Jeśli nikt mi nie pomoże, to zrobię to sama. Dla mnie to ważne - mówi.
            • gajowy555 Re: Kończy się sezon archeologiczny na Warmii i M 29.08.06, 14:49
              Kończy się sezon archeologiczny na Warmii i Mazurach

              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3576994.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-08-28-02-05

              Tomasz Kurs
              2006-08-27, ostatnia aktualizacja 2006-08-27 19:03
              Pole ziemniaków, niedaleko Jeziora Jesiołowskiego, kryje w sobie tajemnicę
              sprzed ponad pół tysiąca lat. Tutaj w 2001 roku Marianna Bartkiewicz, sołtys
              wsi, natknęła się na kamienną konstrukcję i fragmenty średniowiecznych naczyń.

              Pozostałości budowli odkryła kopiąc ziemniaki na polu za swoim domem we wsi
              Jemiołowo koło Olsztynka. Kilka lat próbowała zainteresować znaleziskiem
              archeologów. Bezskutecznie, bo nigdy nie było pieniędzy na badania. Kto inny być
              może tajemnicze pole by zaorał, pozbył się kłopotu, a nie czekał, aż archeolodzy
              się zlitują i przyjadą, by sprawdzić, co kryje ziemia. Sołtys była cierpliwa. -
              Przez te lata nauczyłam się trochę archeologii i mogłabym już jakąś pracę
              naukową napisać - śmieje się Marianna Bartkiewicz.

              W tym roku w końcu znalazły się pieniądze na badania. Sołtys gości teraz u
              siebie ekipę naukowców i popija z nimi herbatę w ogrodzie tuż obok znaleziska.
              Wykopaliska prowadzi profesor Witold Świętosławski z Uniwersytetu Gdańskiego. -
              Postanowiłem podjąć się tych prac, gdy dostałem zdjęcia z wizji lokalnych, które
              tu się odbyły. Zaintrygowało mnie, jaka to średniowieczna budowla mogła się
              znajdować takiej wioseczce? - wyjaśnia.

              Wraz z zagłębianiem się w kartoflisko oczom naukowców ukazały się kamienne
              fundamenty i fragmenty wejścia do ufortyfikowanej konstrukcji. Obiekt zbudowany
              był na planie kwadratu o boku 6 na 6 metrów.

              Archeolog mówi, że znalezisko nie ma analogii w polskiej archeologii późnego
              średniowiecza. Na pewno nie mieszkał tu prosty rolnik, bo wykopano fragmenty
              kafli piecowych. Na taki system ogrzewania mogli sobie wówczas pozwolić tylko
              zamożni ludzie. - Wyjaśnienie, co tu było, to zadanie dla historyków. Na razie
              możemy tylko zgadywać, że mógł to być fragment systemu ostrzegania pobliskiego
              zamku w Olsztynku albo systemu komunikacji ogniowej - wylicza Świętosławski. -
              Być może była to siedziba jakiegoś krzyżackiego urzędnika albo strażnica. Jednak
              te ostatnie zwykle były lokowane na wzgórzach. Ten nie jest na żadnym wzniesieniu.

              budowla zawaliła się pod wpływem pożaru. Przy murze wykopano kamienną kulę
              wystrzeloną z hakownicy, a w wejściu średniowieczne widły, być może bojowe.
              Wszystko to wskazuje, że rozegrała się tu dramatyczna walka. - Być może
              zniszczenie przyniosły wracające spod Grunwaldu polskie oddziały - zastanawia
              się Świętosławski.

              I pomyśleć, że naukowcy nigdy by się tu nie pojawili, gdyby nie upór pani
              sołtys, która od dawna informowała urzędników o znalezisku.

              Tajemnicza konstrukcja w Jemiołowie ujrzała światło dzienne tylko na kilkanaście
              dni. Prace skończą się 31 sierpnia. Naukowcy zakopią to, co wcześniej odsłonili,
              ale pozostawią bezcenną dla historyków dokumentację z tajemniczego stanowiska
              pod Olsztynkiem.
              • gajowy555 Re: Olsztyńskie cmentarze 29.08.06, 15:01
                Na FO w galerii zdjęć spotkałem się z interesującym tematem i zaraz się z Wami
                dzielę. Przepiękna i aktualna galeria zdjęć z olsztyńskich cmentarzy powstała
                dzięki p. Robertowi Roguszce.

                prusa.strefa.pl/cmentarze_w_olsztynie/index.html
                Wielkie dzięki...
                • tralala33 Re: Olsztyńskie cmentarze 29.08.06, 21:44
                  No jo, dziankujewam ze szczyrnego serca. O łolstyńskich cmentarzach mowam
                  eszcze jedno dobra nozina
                  serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3571168.html
                  Olsztyński Ratusz dał 55 tys. zł na remont starych cmentarzy św. Jakuba i św.
                  Józefa. Prace mają objąć 31 grobów na pierwszym i 27 na drugim z nich. Do
                  wczoraj Urząd Miasta przyjmował oferty na prace konserwatorskie.
              • rita100 Re: Kończy się sezon archeologiczny na Warmii i 30.08.06, 22:06
                Może to było kolejne nieodkryte grodzisko - tyle tajemnic kryje ziemia.
            • rita100 Re: Kolejny kamień 30.08.06, 22:03
              Tralala, czyli ten kamień może być własnością Rozali Radki i chyba może z nim
              zrobić co chce. Nieprawdaż ?
              Ja bym ten kamień w ogródku sobie polozyła i niech nabiera mocy urzędowej wink
              Jeśli władze postanowiły się go pozbyc to nalezy teraz do pani Rozali.
              • tralala33 Re: Kolejny kamień 30.08.06, 22:05
                Rychtycznie - kamnień je na jiej gburstwie to zrobzi jek bandzie chciała.
                • rita100 Re: Kolejny kamień 30.08.06, 22:08
                  hehe, ciekawe jaka cenę by osiągnąl ten kamień na Allegro ?
                  To dopiero skarb. Ciekawe jak się skończy historia tego kamienia. Nie wiem czy
                  zdaje sobie z tego sprawę pani Rozalia.
                  • tralala33 Teatralne zaproszenie 01.09.06, 20:35
                    Długie jesienne i zimowe wieczory można spędzić w teatrze smile
                    miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3590270.html
                    Zaczął się sezon artystyczny w olsztyńskim teatrze. Dyrektorzy zapowiadają
                    kilkanaście premier.
                    Na piątkowej inauguracji aktorzy zagrali "Bułhakowa" Macieja Wojtyszki w
                    reżyserii Krzysztofa Rościszewskiego. Sezon zaczęła też teatralna scena
                    Margines. Widzowie zobaczyli na niej "Alicję po drugiej stronie lustra",
                    spektakl wcześniej był pokazany tylko raz na lipcowym festiwalu Na Pomostach.
                    Zdobył wtedy nagrodę dyrektora festiwalu.

                    Teatr w sezonie 2006/2007 utrzyma ceny biletów z poprzedniego, podtrzyma też
                    zwyczaj grania kilku spektakli dziennie na trzech scenach. - Chcemy
                    zaproponować bogaty repertuar, zwłaszcza w weekendy - zapowiada Andrzej
                    Fabisiak, zastępca dyrektora teatru, zajmujący się sprawami promocji.

                    Zespół aktorski w Jaraczu powiększył się o trzy osoby. Angaż dostała Noemi
                    Rogalewska, Grzegorz Gromek i Grzegorz Sowa, wszyscy są absolwentami
                    olsztyńskiego Studium Aktorskiego. Po kilku latach przerwy na deski naszego
                    teatru wraca aktor Stanisław Krauze. Zobaczymy go w "Szatanie z siódmej klasy",
                    premiera 23 września.

                    Do końca tego roku w teatrze zobaczymy sześć premier. Najbliższa już za
                    tydzień. Będą to "Ludzie starszych zawodów" Daniły Pawłowa w reżyserii Andrzeja
                    Bartnikowskiego.
                    • rita100 Re: Teatralne zaproszenie 01.09.06, 20:51
                      hmhm - musze spojrzeć na repertuar krakowski. Faktycznie sezon wycieczkowy się
                      kończy i czas na miłe spędzanie czasu w teatrze. A Jaraczchyba miał być
                      remontowany wewnatrz, czy nawet przerabiany. Ale cos sprawa ucichła.
                      • tralala33 Kościół w Glaznotach 02.09.06, 22:06
                        ww6.tvp.pl/2897,20060902389839.strona
                        Kościół w Glaznotach odremontowany
                        Pięć lat trwała odbudowa zniszczonego przez burzę kościoła ewangelickiego w
                        Glaznotach koło Ostródy. Z inicjatywy Marka Kotańskiego światynię wyremontowali
                        bezdomni z domu ocalonych dla życia w Marwałdzie. Finansowo pomogli im
                        mieszkańcy byłego powiatu i miasta Osterode.

                        Kościół w Glaznotach został zbudowany w 1385 roku. Wiernym służył równo
                        sześćset lat, aż do dnia gdy burza zerwała dach, zniszczyła ołtarz, wyposażenie
                        i sprzęty.

                        Tutejszych wiernych nie było stać na kosztowną odbudowę świątyni, ale wtedy
                        pojawił się Marek Kotański i jego podopieczni z domu ocalonych dla życia w
                        Marwałdzie.

                        Na uroczyste poświęcenie kościoła w Glaznotach przyjechało kilkuset dawnych
                        mieszkańców tej ziemi z Niemiec, Austrii i Kanady

                        Dodam, że redaktor rozmawiał z jedną z tych osób, panią Piontek, która dziś
                        mieszka w Wuppertalu ale do 29 roku życia mieszkała w Glaznotach, chodziła do
                        tego kościoła i w nim była konfirmowana.
                        A kościółek w Glaznotach moglismy obejrzeć w olsztyńskiej fotogalerii dzięki
                        BleBle
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=708&w=28077628&a=32196585
                        • rita100 Re: Kościół w Glaznotach 03.09.06, 09:36
                          Tralala, fajna inicjatywa z tym remontem i to pomagali też bezdomni. I tyle
                          ludzi zjechało się by się spotkać. Udana impreza, a przede wszystkim pięknie
                          wyremontowany kościółek. No i Ble Ble trafił ze zdjęciami. Pójde pogratulować
                          tych zdjęć smile
      • tralala33 Komiks po warnijsku! 04.09.06, 21:35
        miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3595510.html
        Dawno, dawno temu żył na Warmii chłop, który zakochał się w łabędziu... Tak
        zaczyna się stara ludowa legenda, którą wkrótce będzie można przeczytać w
        formie komiksu. Pierwszego komiksu pisanego w warmińskiej gwarze.


        Przeczytajta cołen artykuł - p. redachtór goda tyż z Edwardem Cyfusem. Mózió ło
        ksiójżce do nauki warmijskiej godki!
        • rita100 Re: Komiks po warnijsku! 04.09.06, 21:56
          Jek sia lejdujó - Gajowy , kupsisz mi tó ksiójżke ? - bandziem sia łuczyc , bo
          łuż troche zabyłam gwary.

          I to napsisała Maryna Okęcka -Bromkowa - znomy łuż tó kobzitke z lopowiadań ło
          myslistwie. Brawo ! Brawo !
          To jest fejn ! No jo.
          • rita100 Re: Komiks po warnijsku! 04.09.06, 22:03
            Zachwycona am je tó ksiójżkó , łuz sią raduje i syrce sia raduje na mysl , co
            ta ksiójżka łobaczy światło dzianne.
            • rita100 Re: Angora 04.09.06, 22:04
              Angora - w artykule pisze, że dzieci ze wsi warmińko-mazurskich nie mają jak
              dojechać do szkoły , żadnej komunikacji , a już najgorzej mają starsze osoby z
              dostaniem się do lekarza. Żanej komunijacji , ani autobusów , a ni pociagu -
              odcieci od świata.
              Nowa Pasłeka, Podlesie, Pierzchały i Chruściel. Do braniewa można sie dostać
              własnym autem.

              Czy nie czas wrócić do furmanek ?
          • gajowy555 Re: Komiks po warnijsku! 05.09.06, 11:45
            rita100 napisała:

            > Jek sia lejdujó - Gajowy , kupsisz mi tó ksiójżke ? - bandziem sia łuczyc , bo
            > łuż troche zabyłam gwary.

            No jó, tlo Cyfus tak psisze : "Czy ktoś uczy gwary warmińskiej?

            Nie ma nawet wydanego podręcznika do nauki. Od dwóch lat leży w szufladzie
            gotowy podręcznik przygotowany pod redakcja Izabeli Lewandowskiej z
            olsztyńskiego uniwersytetu specjalnie dla młodzieży w wieku licealnym. Ale nie
            ma pieniędzy na jego wydanie".

            To jak, bandziem sia w mecenasów zabazioć, czy poczkamy na póna mninistra łod
            kultury, kedy kiesó państwowó zadżwięczy i do ty ksiójżki dołoży?
            • gajowy555 Re: Archeolodzy odkryli basztę na Starym Mieście 05.09.06, 13:29
              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3595456.html?nltxx=1078250&nltdt=2006-09-05-02-05
              Archeolodzy odkryli basztę na Starym Mieście
              Tomasz Kurs
              2006-09-04, ostatnia aktualizacja 2006-09-04 21:12

              Prace w okolicy Targu Rybnego co rusz przynoszą nowe odkrycia. Teraz naukowcy
              kończą odkopywanie baszty broniącej miasta od północy.

              Fragmentów budowli szukano od kilku tygodni. Okazało się, że kryje się aż trzy
              metry w głębi ziemi. - Odkopaliśmy fundamenty i część przyziemia, w miejscu,
              gdzie konstrukcja z kamiennej przechodziła w ceglaną. Wybudowano ją zapewne po
              1368 roku, gdy miasto się powiększało - mówi Adam Mackiewicz, archeolog
              prowadzący prace.

              Jest to tzw. baszta otwarta. Znajduje się dokładnie w odległości 47 metrów od
              Wysokiej Bramy, była wysunięta na 3 metry poza obręb murów obronnych miasta. Bok
              budowli miał około 10 metrów. - Była większa niż się spodziewaliśmy i niż
              wskazywały XIX-wieczne rysunki tego terenu - twierdzi archeolog.

              W tym ciągu murów była prawdopodobnie jeszcze jedna wieża, jednak nie ma
              pewności, czy coś się z niej zachowało.

              Niestety część pozostałości po dawnych murach miejskich została bezpowrotnie
              stracona. Po wojnie, prawdopodobnie w latach 60., gdy był budowany pobliski
              szalet miejski, część fundamentów została wybrana z ziemi. Podobne sytuacje
              zdarzały się jeszcze kilkanaście lat temu przy innych inwestycjach w rejonie
              Starego Miasta. W efekcie średniowieczne mury są przeorane ciągami rur
              kanalizacyjnych, przewodów energetycznych itp.

              Rozpoczęte w lipcu badania przyniosły dotychczas wiele cennych odkryć. Już na
              samym początku w parku Podzamcze udało się natrafić na tzw. Bramę Młyńską.
              Okazało się, że jest ona większa i starsza niż sądzono. W parku odkryto także
              przyczółek mostowy z XVII wieku i nieznany wcześniej ciąg murów z XVI wieku. -
              Ich charakter wskazuje, że stawiane były w pośpiechu. Nie wykluczam więc, że
              były to dodatkowe fortyfikacje, których budowę zarządził Mikołaj Kopernik, by
              bronić miasta przed Krzyżakami - przypuszcza Adam Mackiewicz.

              Krzyżacki szturm na miasto i próba zdobycia zamku w 1521 roku zakończyły się
              niepowodzeniem.

              Prace wykopaliskowe mają być kontynuowane. Do znalezienia pozostał jeszcze tzw.
              niski mur olsztyńskich fortyfikacji miejskich i dokładne zbadanie Bramy
              Młyńskiej. Plany ratusza zakładają wyniesienie murów w górę, tak by były
              widoczne nad powierzchnią ziemi. Miasto chce zdobyć na to fundusze unijne.
              • tralala33 Re: Archeolodzy odkryli basztę na Starym Mieście 05.09.06, 21:59
                'Plany ratusza zakładają wyniesienie murów w górę, tak by były
                widoczne nad powierzchnią ziemi.' - byle nie wyglądało to tak, jak ta imitacja
                murów dobudowana do Wysokiej Barmy.
                • tralala33 Kolejna wystawa 05.09.06, 21:59
                  miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3597926.html
                  Polacy i Niemcy dla Warmii
                  Tomasz Kurs, 2006-09-05,
                  Najnowsza wystawa na zamku prowadzi nas śladami Ferdynanda von Quasta.
                  Konserwatora, który zrobił dla Warmii bardzo wiele - ocalił w swoich szkicach i
                  rysunkach widoki zabytków z lat 1842-1848, czasów, gdy nie można było liczyć na
                  raczkującą wtedy fotografię.
                  Wystawa pokazywana była już w Poczdamie, a teraz zobaczy ją polska publiczność.
                  Jest wspólnym dziełem Muzeum Warmii i Mazur oraz Stowarzyszenia Historycznego
                  Warmii z Niemiec. - Nie byliśmy pewni, czy niemieccy urzędnicy pozwolą także w
                  Polsce pokazać oryginalne materiały ze swoich archiwów. Na szczęście nie robili
                  problemów i także w Olsztynie zobaczymy unikalne notatniki ze szkicami i
                  adnotacjami wykonywanymi przez von Quasta w czasie jego podróży - cieszy się
                  Andrzej Rzempołuch z działu sztuki dawnej muzeum i współautor wystawy. Około
                  stu cennych akwareli, plansz, dokumentów i rysunków znalazło się w sali przy
                  zamkowej wieży.

                  Von Quast poświęcał własny czas i pieniądze na dokumentowanie zabytków.
                  Konserwatorstwo było nie tylko jego zawodem, ale także pasją. W 1843 roku król
                  Fryderyk Wilhelm IV mianował go konserwatorem zabytków w państwie pruskim.
                  Podczas urzędowania kontaktował się i konsultował z towarzystwami naukowymi,
                  społecznikami. - Miał bardzo nowoczesny styl pracy - mówi Rzempołuch. -
                  Spuścizna piastowska była dla niego tak samo ważna jak zabytki w Trewirze -
                  dodaje.

                  Warmia wiele zawdzięcza von Quastowi. Nadzorował on m.in. prace w najbardziej
                  znanych budowlach na Warmii: w zamku w Lidzbarku, Olsztynie, w kościele św.
                  Katarzyny w Braniewie i katedrze we Fromborku. Jego rysunki i litografie
                  pokazują budowle przed ich zasadniczymi przebudowami i stanowią dzisiaj
                  bezcenne źródło informacji o tym, jak kiedyś wyglądała architektura Warmii.

                  Wernisaż w środę o godz. 18 - wstęp wolny. Wystawa będzie w Olsztynie tylko do
                  końca października. Można ją oglądać od wtorku do niedzieli w godzinach 10-18.
                  • tralala33 Re: Kolejna wystawa 05.09.06, 22:01
                    W Olsztynie Ferdynand von Quast nie tylko wykonał szkice olsztyńskiego zamku
                    ale też zaprojektował nowy szczyt Wysokiej Bramy. Jak pod nią staniecie i
                    spojrzycie w górę, to zobaczycie wyraźnie gdzie kończą się średniowiczne cegły
                    (większe i mniej foremne) a zaczynają XIX-wieczne cegiełki - to jest właśnie
                    dzieło pana Quasta.
                    • tralala33 Re: Kolejna wystawa 05.09.06, 22:04
                      Patrzajta na ten łobrazek - tu zidać ta robota. I eszcze po prawy stronie ta
                      dobudówka.
                      www.moje-fotografie.olsztyn.pl/index.php?idd=1&ido=13&idz=4950
                      • rita100 Re: Kolejna wystawa 05.09.06, 22:58
                        To był doskonały fachowiec - przyczynił się do upiekszenia Warmii. I ta wystawa
                        musi być interesująca.
                        A jakby w ten sposób wybudować basztę, ta odkryta , tez byłaby atrakcją.
                        A Wysoka Brama jest imponująca - chyba nikt inny by tak nie potrafił fachowo i
                        dokladnie zrekonstruować.
                • rita100 Re: Archeolodzy odkryli basztę na Starym Mieście 05.09.06, 22:52
                  tralala33 napisała:

                  > 'Plany ratusza zakładają wyniesienie murów w górę, tak by były
                  > widoczne nad powierzchnią ziemi.' - byle nie wyglądało to tak, jak ta
                  imitacja
                  > murów dobudowana do Wysokiej Barmy.

                  No i tak , mury będa widoczne i co dalej ? Czy to bedzie ozdabiać Olsztyn. Ja
                  przepraszam , ale czy nie mogliby odtworzyć tej baszty. Że się odniose do
                  Kolobrzegu , miasto zostało zrujnowane, no ale Starókę wybudowano nowa w tym
                  stylu i slicznie to wygląda , tak jaby to było stare. To samo zrobiono ze
                  słynnym zamkiem Inków , który oglądaliśmy - nawet ruiny były tak skąpe , że
                  tylko baszta została, a reszta została odtworzona w tym stylu. To samo będzie
                  robił z zamkiem Svolo. Zostawiając same mury nad powierzchnią ziemi nie będzie
                  atrakcją Olsztyna.
            • rita100 Re: Komiks po warnijsku! 05.09.06, 22:46
              Gajowy , bo mnia sia wydaje co trza zaczóńć ło bajeczek i wieku
              przedszkolnego. Licealiści łuż myśló ło naukowych wypracowaniach i dyskotykach
              i muzyko techno wink))))
        • tralala33 Łosiera do Gietrzwałdu 08.09.06, 21:59
          www.gazetaolsztynska.pl/?&main=15&c=118,3,8376,,Uroczystości%20w%20Gietrzwałdzie.html

          Tysiące pielgrzymów przyjadą w ten weekend do sanktuarium w Gietrzwałdzie.
          Tegoroczne uroczystości będą wyjątkowe - właśnie zakończył się proces
          beatyfikacyjny Barbary Samulowskiej na szczeblu diecezji.

          W tym roku mija 129 lat, kiedy Samulowska, jako 12-letnia dziewczynka, była
          świadkiem - wraz 13-letnią Justyną Szafryńską - z objawień maryjnych w
          Gietrzwałdzie. Według relacji dziewczynek, Matka Boska poleciła im odmawiać
          modlitwy różańcowe.

          Od 27 czerwca 1877 roku co roku tysiące pielgrzymów przybywają do tej
          podolsztyńskiej wioski - zwanej często warmińską Częstochową albo polskim
          Lourdes - na obchody objawień Najświętszej Maryi Panny. Sanktuarium znane jest
          z przypadków uzdrowień ludzi, którzy piją wodę z miejscowego źródełka lub
          obmywają się nią. 129. rocznica objawień Matki Boskiej będzie miała szczególną
          oprawę.
          - Zakończono diecezjalny proces beatyfikacyjny Barbary Samulowskiej - oznajmił
          metropolita warmiński arcybiskup Wojciech Ziemba. Msza w intencji szybkiego
          wyniesienia na ołtarze Barbary Samulowskiej, której będzie przewodniczyć biskup-
          senior Edmund Piszcz, odbędzie się w gietrzwałdzkiej bazylice w piątek o godz.
          18.


          Główne uroczystości ku czci Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, połączone ze
          Świętem Dziękczynienia za plony, odbędą się w niedzielę na błoniach w
          Gietrzwałdzie. W nocy będzie procesja ze świecami do cudownego źródełka. O
          godz. 9 zacznie się msza koncelebrowana przez biskupa pomocniczego
          Archidiecezji Warmińskiej Jacka Jezierskiego. Tradycyjnie poświęcone zostaną
          samochody pielgrzymów. W tym roku weźmie w niej udział olsztyński rajdowiec
          Krzysztof Hołowczyc i duszpasterz kierowców ksiądz Marian Midura. O godz. 11
          mszę świętą będzie koncelebrował metropolita Wojciech Ziemba. Rozpocznie się od
          procesji pielgrzymów. Później poświęcone zostaną tegoroczne plony.
          - Tu będzie zmiana. Dożynki odbędą się trochę później, a nie w czasie głównej
          mszy. Zaczną się procesją z plonami - mówi ksiądz Jan Brzozowski z Gietrzwałdu.


          • rita100 Re: Łosiera do Gietrzwałdu 09.09.06, 20:53
            Łoj , to dzisioj duzo sia bandzie dzioć w Gietrzwałdzie , a noju wysłannik tam
            je smile
            • tralala33 Edward Cyfus zaprasza 14.09.06, 21:32
              Wciórkych Warmijoków psianknie prosza do Butryn i Bałdów w ta sobota.

              No doczemu poczytajta:
              miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,3619256.html
              • gajowy555 Re: Edward Cyfus zaprasza 15.09.06, 14:02
                A impreza zaczyna się o godz. 9 przed szkołą w Butrynach. Darmowy autobus do
                Bałd odjedzie o godz. 8 spod hotelu Kormoran, o godz. 8.15 zatrzyma się na
                parkingu naprzeciw Urzędu Wojewódzkiego, a o 8.30 na pętli autobusowej przy
                kościele na Jarotach.


                W sobotę otwarcie szlaku biskupiego

                Nie tak dawno temu... Warmiak Edward Cyfus i Jerzy Laskowski, nauczyciel z
                Butryn wpadli na pomysł, by odtworzyć kilkuset metrowy fragment zapomnianego
                szlaku, którym przez stulecia kolejni biskupi wjeżdżali na Warmię. Pomysł
                właśnie udało się zrealizować.

                Rok temu Edward Cyfus, pracownik Urzędu Gminy w Purdzie, przeczytał o szlaku w
                książce ks. Walentego Barczewskiego "Kiermasy na Warmii": "Trzy trakty
                warszawskie przecinały polską Warmię na wskroś (...). Drugi [ciągnął się] od
                Bałd na Burtyny, Zazdrość, Jondorf, Olsztyn, Dywity, Spręcowo, Gutsztat do
                Lidzbarka, rezydencji biskupów polskich, którzy tu dotąd jako do środka diecezji
                mieszkanie swe z Fromborka przenieśli. Tymi traktami ciągnęli biskupi po
                zatwierdzeniu swoim przez króla z licznymi orszakami z Warszawy na swe nowe
                stanowisko. W Bałdach, ostatnim majątku mazurskim odległym tylko o parę tysięcy
                kroków od warmińskiej granicy, stawali zwykle biskupi z całym orszakiem, bo tu
                odbierali pierwszy hołd i pierwsze przywitanie od swych diecezjan".

                Cyfus postanowił odszukać trakt. Nie było to trudne, bo jego lokalizację znał
                Jerzy Laskowski. Fragment szlaku okazał się zarośniętą krzakami i zaniedbaną
                aleją starych lip rosnących na skraju wsi Bałdy. - Nie mogłem dać temu miejscu
                zginąć, bo to miejsce wyjątkowe dla historii Warmii, a do tego atrakcyjne pod
                względem przyrodniczym, bo lipy są naprawdę imponujące - mówi Cyfus, który do
                pomysłu reaktywacji szlaku szybko przekonał władze Purdy, olsztyńskiego
                starostwa i Marka Trędowskiego, nadleśniczego z Jedwabna, który jest gospodarzem
                terenu.

                Prace przy oczyszczaniu szlaku z chaszczy, wyrównywanie drogi, leczenie starych
                lip trwało kilka miesięcy. W najbliższą sobotę z wielką pompą szlak zostanie
                otwarty. - Opowiemy przy tej okazji kawał historii - zapowiada Cyfus. - Każdą z
                lip poświęciliśmy bowiem innemu biskupowi warmińskiemu. Przy każdej będzie
                tabliczka opowiadająca o tym, jak się nazywał i kiedy sprawował władzę w
                warmińskim kościele.

                Tabliczek będzie pięćdziesiąt - dwie ostatnie będą poświęcone abp. seniorowi
                Edmundowi Piszczowi i abp.Wojciechowi Ziembie. Obaj posadzą na trakcie młode
                sadzonki lip, poświęcą sześciometrowy krzyż przy zapomnianym cmentarzu
                ewangelickim, i przejdą przez zamontowane przy wejściu na trasę Wrota Warmii.

                - to tak na wszelki wypadek, jakby sie kiedyś link nie otwierał.
                - i jeszcze foto pomysłodawcy

                javascript:pop('/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3618944',740,630)


                Psianknie dziankujewam Pónie Edwardzie. Lejdójem sia, co znowój co dobrygo
                żeś dlo Warniji zrobziół...
                No to spotykamy się w sobote w Butrynach !
                • gajowy555 Re: Edward Cyfus zaprasza 15.09.06, 14:08
                  Teroz sia link łotworzy i łobaczyta samego Mnistrza...

                  bi.gazeta.pl/im/4/3618/z3618944X.jpg
                • tralala33 Re: Edward Cyfus zaprasza 15.09.06, 21:40
                  Bandziewam jutro w Butrynach i w Bałdach. Trza raniuchno wstać i jechać. Już
                  sia radujem.
                  • rita100 Re: Edward Cyfus zaprasza 15.09.06, 22:00
                    A co ze mną ? Jó bande w pracy , no ale duszą w alejach lip. To wspanialy
                    pomysł. Ciekawe siła ludziów bandzie ?
                    Warmija katolicka i ta Aleja lip, aleja biskupów.
                    Bandó łobrazecki ?

                    Gajowy , ziysz co Cyfus ni każe nazywać sia Mistrzem - cosik musimy jinnego
                    wymyśleć, by go nazwać.
                    No jekby jygo nazwać ?
                    Jek zidac , fejn sia trzyma i ni jedna kobzieta sia popatrzy
                    • gajowy555 Re: Edward Cyfus zaprasza 15.09.06, 22:11
                      No jó, łutro sia Go zapytom , jek ło nim godać. I ło tych kobzitkach tyż Go
                      zaczepie...
                      • rita100 Re: Edward Cyfus zaprasza 15.09.06, 22:14
                        hehe - no weno Łón psisał co nie lejduje co go nazywajó Mistrz , ale nie psisze
                        jek jygo nazywać , abo spytoj sia jek go nazywajó jinni, sójsiedzi, koledzy -
                        bo jek nie lodpozie to mym łuz znajdziem no niego pseudonim wink))))

                        A ło kobzitach nic nie godaj , bo jygo Matylda przez pysk rznie wink))))
                        • gajowy555 Re: Edward Cyfus zaprasza 15.09.06, 22:16
                          hehe, tak sia Matyldy boisz?
                          No jo zim, jek Go nazywalim kedajś, ale to downe ciasy i teroz by nie pasowało.
                          Z reszto Łón psisze ło tam w nowy ksiójżce.
                          Ale pogodać nie zaszkodzi...
                          • rita100 Re: Edward Cyfus zaprasza 15.09.06, 22:23
                            Tak , tero Cyfus powazny je. Ale nich nie zaboczy ło humorze i psianknej gworze
                            warnijskiej. Jó sia sama dziwuja co tak chibko klikam w gwarze z pamniańci.
                            Eszcze trocha słownictwa brukuje i bande całó gambó Warnijaczkió jek napsisał w
                            dedykacji no ma.
                            • tralala33 Re: Edward Cyfus zaprasza 16.09.06, 20:37
                              Łuż mózio ło tym w radyji a zieczorem łobaczym pewnie Bałdy w tylewizórze:
                              W Butrynach otwarto Szlak Biskupi. Jest to umowna nazwa miejsca w pobliżu Bałd,
                              gdzie wszyscy polscy biskupi obejmujący warmińskie biskupstwo przekraczali
                              granicę między Warmią a Mazurami.
                              Ostatnim, który przejeżdżał przez Aleję Biskupów był Ignacy Krasicki. Po 200
                              latach symboliczną bramę ponownie przekroczyli urzędujący na Warmii biskupi.
                              Metropolita warmiński arcybiskup Wojciech Ziemba i arcybiskup senior Edmund
                              Piszcz poświęcili krzyż i zasadzili dwie lipy, które przedłużą piękną lipową
                              aleję nazwaną Szlakiem Biskupim. Odkrył go po latach nauczyciel z Butryn Jerzy
                              Laskowski z Towarzystwa Przyjaciół Gimu, na podstawie, najpierw ludowych,
                              później historycznych przekazów. Wzdłuż aleji lipowej ustawiono tablice
                              upamiętniające 50 polskich biskupów, którzy przekraczali w tym miejscu granicę
                              między Warmią a Mazurami.

                              No jó myśla co lepsi mózić 'Trakt Biskupi'.
                              • rita100 Re: Edward Cyfus zaprasza 16.09.06, 20:44
                                Tak - Trakt Biskupi byłaby najlepsza nazwa, co tych szlaków jest dość. Mowam
                                szlak Jakuba i jinne. Trakt to dostojniej brzmi.
                                Czyli mowam nowy Stary Trakt Biskupi. Dla tych co nie ziedzó, wyjasniam co
                                przekroczyć granicę miedzy Warmią i Mazurami to rychtycznie było to świanto i
                                lud mazurski wychodził naprzeciw. Tralala , trza chyba bardziej tó historie
                                wyjaśnić, bo to i byla wielka oprawa tego wkroczenia Biskupa na Mazury.
                                • rita100 Re: Edward Cyfus zaprasza 16.09.06, 20:45
                                  Nie moge sobzie przypomnieć , dzie to jó cytała ?
                                  • tralala33 Re: Edward Cyfus zaprasza 16.09.06, 20:49
                                    rita100 napisała:

                                    > Nie moge sobzie przypomnieć , dzie to jó cytała ?

                                    Może w "Kiermasach" księdza Barczewskiego?
                                • tralala33 Re: Edward Cyfus zaprasza 16.09.06, 20:48
                                  ... wkroczenie Biskupa na Warmię smile
                                  • rita100 Re: Edward Cyfus zaprasza 16.09.06, 20:57
                                    tralala33 napisała:

                                    > ... wkroczenie Biskupa na Warmię smile

                                    Ale ja Kiermasów ni mom, dzieś w moich ksiójzkach
    • tralala33 Hieronim Skurpski 1914-2006 16.09.06, 20:55
      Hieronim Skurpski nie żyje. Wybitny olsztyński malarz i rysownik, a także autor
      artykułów, rozpraw i książek m.in. o sztuce ludowej Warmii i Mazur zmarł
      wieczorem w Olsztynie w wieku 92 lat.
      Hieronim Skurpski urodził się 17 października 1914 roku we wsi Skurpie koło
      Działdowa. Ukończył Państwową Szkołę Sztuk Zdobniczych i Przemysłu
      Artystycznego w Krakowie. Studia artystyczne w Akademii Sztuk Pięknych w
      Warszawie przerwała wojna. Ukończył je w pracowni Aleksandra Rafałałowskiego. W
      1945 roku przyjechał do Olsztyna. Organizował i współtworzył Muzeum Warmii i
      Mazur, a później przez 20 lat był jego dyrektorem. Powołał Biuro Wystaw
      Artystycznych i kierował nim przez dziewięć lat, był również współzałożycielem
      i wieloletnim prezesem SSK „Pojezierze”. Miał także tytuł Honorowego Obywatela
      Olsztyna. W 2002 roku otrzymał tytuł "Osobowość Roku Warmii i Mazur". Tytuł ten
      Warmińsko-Mazurski Klub Biznesu nadaje osobom, które mają na swym koncie
      zasługi na rzecz rozwoju oraz promowania regionu. Prace plastyczne Hieronima
      Skurpskiego wystawiane były m.in. w "Zachęcie", Muzeum Warmii i Mazur i Galerii
      Sztuki w Kalingradzie.
      Synowa artysty Maryna Skurpska powiedziała, że jej teść do końca pracował. W
      poniedziałek miała być gotowa książka zawierająca 108 jego rysunków. Tworząc
      ostatni z nich powiedział, że to szkic do jego ostatniego obrazu i nic więcej
      już nie namaluje.
      Hieronim Skurpski miał 92 lata.
      • tralala33 Re: Hieronim Skurpski 1914-2006 16.09.06, 21:05
        W wolnej chwili zajrzyjmy do Galerii Hieronima Skurpskiego. Jego rysunki
        pojawiły się też w jednej z książek mojego dzieciństwa 'Kiermasz baśni'
        warmińskich i mazurskich.
        www.skurpski.artneo.pl/index.html
        • tralala33 Re: Hieronim Skurpski 1914-2006 16.09.06, 21:07
          Tam są nie tylko obrazy i rysunki smile Coś do poczytania tez się znajdzie:

          Zauroczenia

          Diabeł i baba
          Opowiedziała ś.p. Anna Semrau (ur. Plewka) ze wski Skurpie pod Działdowem.
          Jedny kobziecie zabrakło psienędzy. Tak jakoś się stało, że znikąd jych dostać
          nie było mozna, ani pozycyć. Baba martwi się trochę, ale za siła sie nie
          glowuje. Głowe niała wysoko na szyji. Przybucuł sie ji on diabu, o chtórym tyle
          sie nasłuchała.
          - Toć jek on taki bogaty, to trzeba zajrzyć do niego, moze sie tez da uprosić -
          tak mózi do siebzie. No i rychtyk. Posła ze ej! Ba ... ale tez to i była
          kobzieta nie ladajaka. Miała tęgo głowe i kałdun.
          Przysła do onego carta. Nie bojała sie go oni krusyne. Toć on nie taki carny,
          jak go wej gdzieś malujo.
          Zaceła gadać a przekładać, rozpojedywać a płakać. Djabu zabraniał. Bul juz tak
          głupsi, esce lepsym sie stał.
          Jak eno jo zobacuł, ciesuł sie nieboracek, ze jedno tez dusycke zdobeńdzie dla
          piekelnych cieluści. Tyle w swoim łebzie rachował a rachował. A tu mas -
          pleniec. - Babsko chce eno troske psiejendzy. Ki carty. Toć to nie zaden bank.
          Ani rus nie chciał ji dać. Bo za co? moze za darmo, co? Oh...tego to w psoekle
          nima.
          A baba od nowa mu wykłada, a gada jak pytel. Zniarkował (w sam raz) ze jek ji
          nie da to dostanie po kłembzie, ze ani jeden kudeł nie zostanie na jego ryju. A
          tego sie bziedak najbardzi bojał, bodajze ziency od przezegnania krzyzem
          szwentem. Rad nie rad zgodziuł sie, bo natrentne było kobziecisko. Baba tak mu
          mózi:
          - Ty djable: das mi cubato macke złotech talarów. Słuchaj: - Ta niara musi być
          cubata, bo jek nie to zies. ja ci oddam pełno. Rozumniejeś! Równo z brzegiem.
          Tak go zagadała, bo uwazał ze esce cóś zarobzi na tem. Pomyliło mu sie w
          głozie. Myślał tak: dam ji równo z brzegiem a dostane cubato. Przeciez to zawdy
          jest jakić zarobek. A może nie odda - to dusycka jego.
          - Zgoda! - mózi diabeł i zaprowadza babe do śklepu z workami złota. Baba
          wyjmuje z pod fartucha macke i śtrychołek. Zacierzpneła pełnymi garzciami
          dobrze z cubem. Zesztrychowała cub sztrychołkiem do fartucha (ziencyć nie
          brukowała(, nó i psięknie go pozegnała. Tak jek by nigdy nic. Z wesołościo
          posla do chałupy, zostaziajónc zgłupsiałego carta z kudłatem łbem.

          rychtyk - dokładnie, rzeczywiście, doprawdy
          kałdun - wielki brzuch, brzuszysko
          pleniec - plecak
          pytel - pytla, w młynie: sito z gazy metalowej lub jedwabnej, przez które
          ptzresiewa się mąkę
          macka - drewniane naczynie, skopek, miska
          sklep - piwnica
          śtrychołek, strychołek - strychulec, specjalne narzędzie, osełka do ostrzenia
          kosy


          Komentarz Hieronima Skurpskiego
          - Bajkę tę zapisałem w 1938 r. Opowiadał mi ją moja babcia ze strony matki.
          Babcia była niebywale inteligentna. Potrafiła obrazowo przedstawiać i
          relacjonować. Moja babcia sięgała pamięcią początków XIX wieku, czyli wtedy,
          gdy tradycja mazurska była w rozkwicie. Po 1870 r. na skutek trendów
          cywilizacyjnych tradycja ta zaczęła się cofać. Tekst przedstawia więc dość
          dokładny obraz pewnych tradycyjnych wartości, które właściwie już zanikały.
          Bajka ukazała się w "Kalendarzu dla Mazurów" drukowana gotycką czcionką.
          Charakteryzuje dość dobrze gwarę mazurską używaną przed 1939 r. w powiecie
          działdowskim.
          Powiat działdowski był jedynym powiatem mazurskim, który znalazł się w
          granicach II Rzeczypospolitej. Stąd Emilia Sukertowa-Biedrawina i podległe jej
          Muzeum Mazurskie w Działdowie, a także Józef Biedrawa - dyrektor seminarium
          nauczycielskiego w tym mieście wraz ze swoimi uczniami mogli skorzystać z
          okazji badania tradycji ludowej. Dzięki tej swobodzie, jaka istniała w powiecie
          działdowskim, i dzięki temu, że należał on do Polski, te treści mazurskie nie
          zostały zgermanizowane ani przeniesione na język niemiecki poprzez streszczenie
          czy tłumaczenie.
          Żyjąc w atmosferze wprost wyjętej z kart powieści "Dzieci Jerominów" Ernesta
          Wiecherta byłem zauroczony tradycją ludową i bogactwem ludowej wyobraźni. Byłem
          jednym z wielu, którzy tym się zajmowali. Zjeździłem przed wojną rowerem cały
          ówczesny powiat działdowski. Każdą wieś znałem, każdy strych, gdzie znajdowały
          się jeszcze stare skrzynie, krosna.
          Motyw diabelski występujący w bajce "Diabeł i baba" jest dosyć
          charakterystyczny dla wyobraźni ludowej Mazur, gdzie żyło się swoją
          przeszłością na uboczu cywilizacji miejskiej.
      • rita100 Re: Hieronim Skurpski 1914-2006 16.09.06, 21:06
        Przychodzimy-odchodzimy, a Hieronim Skurpski zostawił piekny slad na tej ziemi.
        • tralala33 Re: Hieronim Skurpski 1914-2006 31.01.07, 22:32
          Do naszej biblioteczki dodajmy:
          Ewa Gładkowska, Zrozumieć czas. Obecność wielokulturowej tradycji Warmii i
          Mazur na przykładzie działalności społeczno-kulturalnej i twórczości Hieronima
          Skurpskiego, Wyd. UWM i OBN im. W. Kętrzyńskiego w Olsztynie, Olsztyn 2003, ss.
          154 oraz ilustracje.
          Celem głównym [...] pracy jest analiza obecności wielokulturowej tradycji
          Warmii i Mazur w życiu artystycznym Olsztyna po 1945 roku na przykładzie
          twórczości i aktywności najwybitniejszego malarza tego regionu, Hieronima
          Skurpskiego. Praca Ewy Gładkowskiej jest jedną z pierwszych w polskiej
          literaturze przedmiotu, która ukazuje powyższe zagadnienie z nowej perspektywy.
          Stanowi ona interesującą i udaną próbę analizy wielokulturowości Warmii i Mazur
          z perspektywy indywidualnego twórcy, który jak nikt inny wywarł piętno na życiu
          artystycznym i społeczno-kulturalnym Olsztyna — miasta, w którym żyje
          nieprzerwanie od 1945 roku — oraz regionu. Autorka w rzeczowy, kompetentny i
          dobrze udokumentowany sposób przedstawia zagadnienie badawcze. (Z recenzji
          prof. dr. hab. Andrzeja Saksona)
          • gietpe Święta Warmia 31.01.07, 22:43
            W RO są czytane fragmenty książki"Święta Warmia" autorem jest Szymon Drej
            (moderator DW) słyszeliście kiedyś tak około 14 -książka ma ukazać się w lutym.
            • tralala33 Re: Święta Warmia 31.01.07, 22:46
              Gietpe - a dopsiszta to tutej
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=38446&w=56380965
              bo jó tyn stary kóntek podniesła coby ło Skurpskim coś dodać i tero 'Świanta
              Warnija' sia zagubi. A co to je 'moderator DW'?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka