Dodaj do ulubionych

Pilchologia sieciowa

IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 22:03
Korzystając z okazji, że bywa na tym forum wybitna znawczyni prozy i
felietonistyki prozaika polskiego średniego pokolenia Jerzego Pilcha,
pozwalam sobie podsunąć jej wygodną i poręczną płaszczyznę wymiany opinii o
tymże Pilchu i nie tylko o Pilchu. Na początek zapowiedziała kwestię o
Darwinie (którego zresztą też jest subtelnym znawcą).
Obserwuj wątek
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.10.02, 22:24
      No to komicznie nam się zaczął wątek. Tego bym się po tobie nie spodziewała.
      Mogę to nazwać jako małą prowakację.
      Korzystając z okazji, napiszę ci dalsze dzieje Darwina. Jak przypuszczałam , a
      było to tylko kwestią czasu, Darwin przestał kupować gorzką żołądkową i
      przeszedł na nalewki, zrezygnował też z Goldenów a przeszedł na Fajranty.
      Myślę, że już niedługo a wyląduje u deliryków w szpitalu. A zona co -
      zaangażowana w wyborach. Opowiem ci dalszą część Darwina już po wyborach,
      będzie ciekawiej - myślę.

      jd - Tomek dziś złamał rakietę w czasie gry. Ojciec nie wierzy i myśli, że
      synek uderzył w podłogę. Ja myślę, że on ma silniejsze uderzenia od małej
      dziecinnej rakiety firmy Dunlop. Muszą teraz kupować drugą, a w sumie trzecią.
      Jestem do tyłu z nowosciami rakietowymi więc nic im nie poradzę.
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.10.02, 22:41
        Dobrze wiedziałaś, że tak zacznę wątek.
        Czyli żołądkowa to są jeszcze rejony kulturalnego alkoholizmu? Kupiłem niedawno
        małą buteleczkę, całkiem smakowita.
        Jak Tomek złamał tę rakietę? Przy zwykłym uderzeniu piłki, czy jak ten
        przereklamowany Marat Safin rzucajac ją o ziemię?
        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 20:51
          jd - to co ostatnio dzieje się w Krakowie zadziwia moje oczy. Cudne zjawiska
          atmosferyczne. Już wczoraj wspomniałam w jakimś poście o księżycu, który
          zagladał mi do okna. Pełnia jego była tak ciekawa, że nie można było nie
          zwrócić na niego uwagi. Fioletowe chmurki zasłaniały jego blask, co dawało
          cudowne kolory, niespotykane.
          A dziś rano wychodząc z domu przywitała mnie śliczna tęcza, cały łuk tęczy nad
          moim domem. Gdyby to jedna tęcza, ale nad nią była druga, równolegle
          rozciądająca się. Fascynujące zjawisko. Z wrażenia zaczełam do nich machać ręką
          i posyłać całusy. Przepiękne barwy kolorów. Myślałam nawet ,że to może cudowny
          koniec świata. Niestety takie zjawisko trwało tylko 5 min i się rozeszło.
          Mój towarzysz Darwin, czekający na otwarcie sklepu wogóle nie zwrócił na to
          uwagę tylko mi przytakiwał. Wzrok jego był błędny i skierowany na wiadomy cel.
          Mój podziw dla tęczy chyba go drażnił i z niecierpliwością czekał na gorzką.
          Nieśmiało wysówam wniosek, że delirycy nie widzą piękna. Piękno dla nich może
          być tylko butelka z płynem.
          Pomyślałam również w tej godzinie o ak, które takie zjawisko napewno by
          uwiecznił.
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 21:05
      Myślę, że rozwalenie tej rakiety to sprawa czasu. To nie było pach i trzask
      rakiety tylko rzucanie rakietą przez te wszystkie treningi, aż nie wytrzymała
      bidusia. To są dzieci żywe. Darii rakieta też trochę wykrzywiona.
      Takie małe rakiety napewno zrobione są z gorszego tworzywa.
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.10.02, 21:21
        Też kiedyś widziałem taką podwójną tęczę. Super, chociaż ociera się prawie o
        kicz.
        Wódeczka rzeczywiście do pewnego momentu wyostrza widzenie i wrażliwosć na
        świat, a potem wręcz odwrotnie. Natomiast dużo gorzej jest z kacem, który
        wciąga w swoje czeluście. Kac polega na tym, że nie myśli się o niczym innym
        tylko o tym kacu.
        Kiedy macie te targi ksiażki?
        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 21:24
          od 24-27, czyli w tym tygodniu. Planuję w niedziele jechać i kupować tylko
          Pilcha by być godną tego wątku.
          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.10.02, 21:36
            Nie kupuj Pilcha i tylko Pilcha. Jeśli masz pieniądze, to zaufaj waszej
            legendarnej kobiecej intuicji i kup co ona ci podpowie. Pilch ostatnio
            wylansował książkę Renaty Masłowskiej "Wojna polsko-ruska pod biało-czerwoną
            flagą".
            Może Pilch tam będzie. Jeśli będzie, nawiąż z nim znajomość słowami "Panie
            Jerzy, kocham pana". On to uwielbia.
            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 21:43
              jd - zarty sobie stroisz, szłyszałam jego wywiady i nic takiego nie slyszałam.
              Kocham - to tylko uzywam w wyjatkowych okazjach, a na takie fanaberie nigdy bym
              nie poszła - choćby to było zaklęcie do Sezamu.
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 21:31
      jd - mam problem Paulina się cieszy bo ma filozofię z facetem z długimi włosami
      i chodzącym na czarno. Czy to coś znaczy.
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.10.02, 21:59
        Z Pilchem mam rację, to "kocham" jest w znaczeniu "uwielbiam pana książki i
        pana osobowość". Bedzie zachwycony; zdradził sie z tym w wywiadzie w Res
        publice, całkiem niedawno.
        Nie wiem, co ten filozof na czarno oznacza. Myślisz, że Paulinie grozi jakieś
        niebezpieczeństwo? A jak on się nazywa?
        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 22:11
          Jak się dowiem to ci powiem. Były to pierwsze ćwiczenia.
          Wiesz co - nie przejdzie mi przez gardlo takie slowo magiczne dla Pilcha, ze
          wstydu bym się spaliła, widząc jak mlodą i piękną ma żonę. I nie tylko , nie
          uzywam tego słowa, chyba że do moich psów, one są tego godne.
          Bardziej podejdę po autograf i powiem, że nie kocham go ale mogę go czytać, w
          porównaniu do Irvinga którym rzuciłam i z braku laku czytam fantastykę coś z
          Dicka.
          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.10.02, 22:29
            Rób z Pilchem jak uważasz, to w końcu ty jesteś ekspertem od niego.
            Mam strasznie zaganiane dni i tak będzie chyba do niedzieli, tylko nie wiadomo
            jeszcze do której.
            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.10.02, 22:30
              A jakim Irvingiem rzuciłaś?
              • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.10.02, 22:42
                dwoma Irvingami - tą Jednoroczną wdową i Ucieczka niedzwiedzia. Zaczełam czytać
                wehikuł czasu , czy coś takiego. Nędznicy bardzo mi się podobały, nie mogłam
                się oderwać i wszyscy mnie musieli oddciągać, a tak się bronilam przed tymi
                tomami. Niby jest tych bibliotek a tu nic nie ma co się chce. Dobrze , że
                mówisz o częściowej twojej nieobecnosci, nie będę się tak denerwować i
                doszukiwać się przyczyn.
                Brzoza obiecała wpadać, ciekawe czy domysli się tematu wątku.
                Wiesz, że Pilch pisał nekrologi na zamówienie, pisał o tym w książce. Nawet
                nie wiedziałam, że istnieje taka instytucja.
                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 21:08
                  jd - gazety krakowskie rozpisują się na temat Targów Książki i jest wiele
                  imprez z tym związanych. Zapowiedziała się cała plejada gwiazd literackich. Jak
                  wyczytałam p Jerzy będzie w sobotę między 15-16.00. Znając siebie i Paulinę
                  będziemy tam siedzieć sporo czasu. Jeśli nie będzie dużo jego fanów i jeżeli
                  nie będzie tak oblegany to licz, że dojdę do niego i poproszę o autograf
                  napisany lewą ręką. Pewnie kupie ksiązkę Upadek człowieka pod Dworcem
                  Centralnym.
                  Przeczytałam również, że jest jakaś nagroda Darwina - czyli tych co zapłacili
                  śmiercią za swoją głupotę. Słyszałeś coś o tej nagrodzie i dlaczego nazywa się
                  Darwina.
                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.10.02, 21:27
                    Przypominam, że ja polecałem ci zupełnie innych Irvingów.
                    Brzoza pewnie pisze dla ciebie powieść; coś w rodzaju Nędzników.
                    Idź na te targi i urządź jakiś happening z panem Jerzym; w pełni ci się to
                    należy, a on na pewno bedzie miał wyczucie sytuacji. Na pewno nie
                    powiesz "Kocham pan, panie Jerzy"?
                    Padam nosem w ekran, a jutro mam jeszcze chyba ostrzej, ale i to przetrzymam,
                    bo każdy krok zbliża mnie do celu.
                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 21:57
                      może przed wyjściem na Trgi wypiję sobie gorzką żołądkową , wejdę i będę
                      śpiewac w stylu hevi metal Kocham cię panie Jerzy, niech moc będzie z panem i
                      ze wszystkimi innymi. Będzie dobrze , nie. Będzie czad.
                      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 24.10.02, 22:15
                        Nie, rita, musisz to zrobić, na absolutnej trzeźwości, z najzimniejszą krwią,
                        ze ściśle zaplanowaną strategią i taktyką, w efekcie zastosowania której Pilch
                        będzie tańczył jak mu zagrasz, a ty powiesz sobie na końcu: taki bystrzak, ale
                        przecież taki jak wszyscy, co jednak nie umniejszy ani trochę bezmiaru twej
                        sympatii i podziwu dla pana Jerzego, którego przecież promujemy gdzie tylko
                        możemy z siłą stale narastającą.
                        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.10.02, 22:23
                          Wiesz co , chba będzie tłok, na krakforum też się szykują na Trgi. Najlepiej
                          takie spotkania nie planować, wyjdzie jak wyjdzie , postaram się aby p Jerzy
                          nie zasnął przy stole.
                          Jestem pod wrażeniem teatru w Moskwie, szok.
                          Też , że tacy terroryści nie pódą na mecz piłki nożnej na stdion. Myślę, że
                          kibice poradziliby sobie z nimi.
                          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.10.02, 21:05
                            No i byłaś dzisiaj na tych targach?
                            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.10.02, 22:09
                              idę jutro o 13.00. Widziałam w Kronice jaki jest tłok i ścisk. Tak więc pewnie
                              nici z autografu. Nie nadaję się do stania w kolejkach i ściskow.
                              Darwin zaproponował mi pójście ze mną - bylo by kino. Na szczęście odwiodłam go
                              od tego pomysłu.
                              Nadawali na bardzo drogie książki i chyba mają rację. Jak byłam w Kijowie to
                              tam pokupowałam sobie wiele książek w twardych pięknych oprawkach za marne
                              grosze. To samo bylo z Kicią kiedy ze Stanów przytargała ciężkie tomy Star
                              Treków.
                              Treningu dzisuaj nie miałam. Moje dzieciaczki Flaczki miały w szkole Ślubowanie
                              pierwszoklasistów i sala gimnastyczna toneła w dekoracjach.
                              Paulina zajmuje mi komputer i cięzko mi bylo ją wyrzucić. Dała mi tylko 15 min.
                              Jutro napiszę ci wrażenia z mojej pierwszej w życiu wyprawy na Targi Książki.
                              • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 25.10.02, 22:15
                                Dobra, będę czekać. Ale nie sprowadź kontaktu z Pilchem do autografu; jakoś
                                zaszalej.
                                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 20:27
                                  Zacząć od dobrej wieści czy złej.
                                  Od złej - Pilch nie przyszedł, zadzwonił , ze nie może przybyć na spotkanie.
                                  Olał wszystkich tymbardziej , że bardzo byłam ciekawa jogo bezpośredniej
                                  osobowości. Kupiłam aż trzy jego nowe książki. Dwie zamówili u mnie klienci z
                                  podpisami i co ja im jutro powiem.
                                  Dobra wiadomość to taka, że na targach był Beksiński ulubieniec Pauliny i kici.
                                  Paulina była strasznie ucieszona. Kupiła jego albumy malarskie i również
                                  poprosiła o autograf i nie tylko ona dużo osób z długimi włosami w czrnym
                                  ubranku.
                                  Chodziliśmy po tych stoiskach ale ja czułam się strasznie zagubiona, nie znam
                                  się na wydawcach i to mnie gubilo. Myślałam o wypożyczeniu jakiegoś przewodnika
                                  ale jeszcze nie wpadli na ten pomysł. Organizatorzy myślą , że odwiedzają ich
                                  tylko zawodowcy i znawcy literatury. Dla mnie dla laika była to czarna magia.
                                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 20:37
                                  Z Targów jestem zachwycona poznałam Beksińskiego, chociaż nigdy o nim nie
                                  słyszałam i wywrł na mnie duże wrażenie. Kiedy już miałyśmy wychodzić, Paulina
                                  powiedziała mi że kicia też chciałaby mieć jego podpis. No więc wróciliśmy się
                                  kupiliśmy następny album i ja podeszłam prosząc o autodraf dla córki. Chcę ci
                                  powiedzieć , że jego miły uśmiech dodał mi skrzydła i gdybym coś więcej
                                  wiedziała o nim napewno zakończyło by się na długim dialogu. Sprawiał wrażenie
                                  takiego człowieka, że napisał by wszystko co mu dyktuje. Fajny facet , tylko
                                  dlaczego tak dziwnie maluje. Siedział jeszcze o godzinę dłużej.
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 20:49
      jd - na forum jest dziwny wątek o historii. Dotyczy mnie osobiście, UB odcieło
      mnie całkowicie od Olsztyna, przypuszczam że znam pewne tajemnice chociaż
      wszystkie dowody zniszczyłam i nikt oprócz mnie o tym nie wie.
      Ciekawwe kiedy będzie można zobaczyć do akt.
      Nie wiem czy wogóle zaprzatać sobie glowę kiedy wszystko mam zamknięte.
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.10.02, 22:37
        No to Pilch dał plamę; pewnie ma uraz do Krakowa albo przestraszył się wyzwania
        w postaci spotkania z tobą. Pewnie coś szczególnego przygotowałaś.
        Beksiński to sława światowa. Maluje przejmujaco, choć odrobnę chyba za
        efektownie. Miał niedawno tragiczne przeżycie z synem. Paulina ci opowie.
        Opowiedz dokładniej co kupiłaś.
        Nic nie rozumiem w sprawie tej historii, UB i tajemnicy. Ale brzmi faktycznie
        tajemniczo.
        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 22:58
          To dobrze - mam swoja tajemnicę , którą nikomu nie wyjawię zwiazana z Olsztynem.
          Zapomnialam juz o niej i jak tylko slyszę Prusy , przychodzi mi ona na myśl.

          Co do Beksińskiego, to dla Pauliny było to całkowite zaskoczenie, a ja nawet
          nie wiedziałam kto to jest, a szkoda bo nawet był rozmowny, bardzo uprzejmy i
          normalny. jd - kupiłam jeszcze Lot nad kukułczym gniazdem i nic więcej. Tylko
          dlatego, że bałyśmy się zgubić i bardziej chodzilam za Paulina , niż spokojnie
          rozglądać się za książkami. Tych wydawnictw bylo tak dużo i żle zorganizowane.
          Książki lezały za ladami i nie można było wziąść je do ręki bez poproszenia
          sprzedawców. Sprawiało to dużo kłopotu przy tak dużym ruchu. Wolę księgarnie,
          gdzie są książki jakoś posortowane w odpowiednich miejscach i jest bezpośredni
          kontakt. Tak jak ludzie wolą markety a nie sklepy.
          Myślę, że Pilch uniknął sytuacji balangowej. Spotykając się z taką plejadą
          gwiazd musiałby zaliczyć to i owo. Sama słyszałam jak zapraszali Beksińskiego -
          lecz on chyna nie lubi tego typu wystawnych spotkań.
          Rozumiesz chyba , że taka ipreza musi się czymś kończyć, a to jest wielce
          wciągające.
          Martwię się też o Piotra, coś ostatnio nie udziela się na forum, rownież Ed
          uciekł. Czy to mój wpływ taki.
          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.10.02, 23:17
            Ja trwam, Pioter zaraz na pewno będzie, a Ed pojawia się tu i ówdzie.
            Teraz musisz jednak coś powiedzieć o tej pruskiej tajemnicy.
            Mówiłem ci, że takie targi bywają nieudane dla odwiedzających.
            Jak przystało na głównego pilchologa dałaś świetne alibi Pichowi - jest
            usprawiedliwiony.
            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 23:38
              Jak juz powiedzialam , że mam tajemnicę to ci wyjawię z wielkim bólem serca.
              Mialam brata , ktory był szpiegiem i skończył tragicznie. Ja w Krakowie bylam
              pod obserwacją przez pewien czas i te kwiaty na korcie w Krynicy od
              nieznajomego były końcem obserwacji. Doszłam do tego przypadkowo w poście
              między nami o bukietach kwiatow. Tak przypadkowo poukladałam sobie klocki
              życiowe.
              Paulina jest zła na mnie , że się dopytuję o syna dzisiejszego naszego bohatera
              i wygania mnie z komputera.
          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.10.02, 23:26
            Coś z Pilcha
            "przez pieprzoną zmianę czasu
            nie słyszę nawet hałasu"

            Wiesz miałam dialog z Pauliną na temat Beksińskiego - mówiłam jej , że jak on
            może malować takie wstrętne obrazki, czy jego córka to toleruje. Ona milczała.
            Więc nie dochodzilam tego. A kiedy teraz zapytalam się jej - powiedziała , że
            umarł i nic więcej. Czy jest coś tajemniczego w tym. Myślę , że dowiem się od
            ciebie.
            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 26.10.02, 23:46
              Syn Beksińskiego popełnił samobójstwo. Była to głośna sprawa, bo był osobą dość
              publiczną, znanym dziennikarzem muzycznym.
              Twoja tajemnica była przez prawdziwe duże T. Nie śmiem dopytywać się o
              szczegóły.
              • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 00:21
                Dzieci wybyły na imprezy, więc mogę dziś posiedzieć odrobinę dłużej, tym
                bardziej że jutro jest dłuższe spanie. Jutro pół dnia muszę być w robocie, a
                także nie pójdę na siatkówkę, bo od czterech dni walczę z jakmiś wrednym
                przeziębieniem, ale chyba już je zmogłem. Niemniej to jeszcze nie stan na
                siatkówkę.
                Jutro jest dobry film w telewizji wieczorem - Amadeusz. Moze ten ci się spodoba
                • Gość: brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa IP: *.chello.pl 27.10.02, 16:18
                  Wreszcie jestem, byłam na wsi (cuuudo - te liscie, lolory, to błoto!!!), a
                  przedtem zagania okrutnie. Teraz tez zamiast odpoczywac po odpoczynku, siadam
                  do pracy, bo musze na jutro zaległości pewne i terminy nagdonic (cos za coś w
                  tym życiu).
                  Rzuciałm ledwie okiem na wasze pisanie, w pierwszej wolnej chwili przestudiuje
                  dokładnie, ale juz teraz siódmym zmysłem i trzecim okiem czuje, ze bedzie to
                  pasjonująca lektura.
                  Buziaczki dla was gorące z deszczowej (i wyborczej, rzecz jasna - juz oddałam
                  swoje cenne głosy, a wy?) stolicy:))))
                  brzoza
                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 18:01
                    cześć brzoza - tak myslałam, że robisz jesienne porządki na wsi. Ja również
                    zrobiłam osztatnie koszenie trawy, zebranie wszystkich potrzeb letnich w
                    ogrodzie jak stoliki . ławki , rozna i hustawki. Będą zimować w piwnicy.
                    Coś mi iglaki żółkną i robią się łyse.
                    Nikt od nas nie poszedł na wybory. Nie mamy nikogo w rodzinie kandydującego a
                    ci których znam to są śmiechu warte. Paulina twierdzi, że całą inteligencję
                    kiedyś wymordowali i teraz ciężko o nią. U mnie 4 -ch na 20 klientów było na
                    wyborach.
                    jd - nie ma co mowić Pilch jest wspaniały, ja go czuję i uwielbiam go czytać.
                    Jest to książka bez treści i właśnie to mnie interesyuje. cdn
                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 18:27
                      Przypomina mi podróze do Warszawy, Pałac Kultuty, Domy Towarowe, Świętokrzyską.
                      Jezdziliśmy widocznie razem tylko w innych celach. Jest to jego pierwsza
                      książka napisana w Warszawie. Uwielbia pisać o niczym i umie to profesjonalnie
                      opisać. Trzeba przyznać, że trafił swój na swojego.
                      jd - czy to samobójstwo związane było z muzyką tą okrutną i stąd jego malarstwo
                      jest takie jakie jest.
                      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 18:41
                        To malowanie starszego Beksińskiego zawsze było takie i bezpośrednio nie było
                        chyba związane ze śmiercią syna. Młody Beksiński najwyraźniej postawił sobie
                        samobójstwo za cel życia, bo podchodził do tego i wczesniej. Niewykluczone, że
                        jakaś atmosfera domu znalazła wyraz i w tym malarstwie i w tym spsobie na
                        zycie, ale to są sprawy delikatne i wieloznaczne.
                        Muszę kupić tę książkę Pilcha, choć o ile wiem wiekszość była drukowana jako
                        felietony w Polityce, i zapewne już to czytałem.
                        Rita, pozowolę sobie zapytać (jeśli nie pozwalam sobie na zbyt wiele), czy
                        sprawa z bratem miała jakiś wpływ na sprawę twojej mamy?

                        Brzozo, być może w środę odwiedzę Danusię (jesli zdobędę pieniądze na
                        ubezpieczenie), ale nic jej nie mów; wpadnę nagle i spontanicznie. A ty bywasz
                        tam w środę?
                        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 19:40
                          Sprawa mojego brata to sprawa już po śmierci naszej matki. On jako 18 latek
                          mógł zostać sam w mieszkaniu, mnie wywieżli do babci do Krakowa . Róznica
                          między nami byla 8 lat i nasze spotkania były konspiracyjne. Nie mógł się
                          pogodzić z moim wywozem. Bywało tak , że zamiast an zawody jechałam do Olsztyna
                          i tu zrozumialam , że stał się odmieńcem. To co widzialam w mieszkaniu
                          szokowało mnie, zaczełam się domyślać ale nigdy nie puścił pary z ust.
                          Domyslałam się o jakiejś organizacji. Odwiedził mnie w Krakowie ale bardziej to
                          była jego ucieczka z Olsztyna niż zwykle odwiedziny. Powiem ci , że nie byłam w
                          to zamieszana i zaangażowana uratował mnie tenis , którym wtenczas żyłam.
                          Stało jak się stało i koniec z Olsztynem i powrotem do niego.
                          Przypuszczam , że cala ogranizacja zagineła jak nie w jeziorze Długim , to
                          Krzywym lub w inny sposób.
                          Każdy z nas coś ma i całkiem rozumię Beksińskiego
                          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 19:44
                            :-#
                            trzeba popchnąć te posty, by szybko znikły. Nigdy nie opowiadałam tego
                            dzieciom, albo były za małe albo za duże, wogóle nie wiedzą , że mialam brata.
                            Teraz już nie ma potrzeby.
                          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 19:46
                            Czekam na wyniki wyborcze, chodzi mi o prezydenta Krakowa. Jestem za Małkowskim.
                          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 19:51
                            Czekam na Amadeusza- pogadamy o tym jutro.
                            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 27.10.02, 20:07
                              Możesz się zawieść tak jak na Łowcy androidów.
                              Dzięki za aż takie wspomnienia.
                              • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 20:16
                                Okaże się w praniu.
                                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 21:52
                                  jd- o wczorajszym filmie nie będę rozmawiać, cichutko ci powiem, że ogladając w
                                  łóżeczku, spokojnie zasnełam, chociaż tego naprawdę nie chciałam. Nie martw się
                                  długo nie pospalam, wiatr, który uderzał o szyby szturmując je obudziłby
                                  nieboszczyka. Nad ranem zaczeła stukać jakaś blacha. Obudziła wszystkich
                                  domownikow. Okazało się , że na 10 -cio piętrowym wieżowcu oderwała się blacha
                                  z dachu i uderzała o beton. Oczywiscie mój bezpieczny mąż zadzwonił do straży,
                                  zrobił akcję i nad ranem stażacy zerwali niebezpieczną blachę z wiezowca.
                                  Bardziej bał się o uszkodzenie domu, bo jak twierdzi taka blacha, żeglując w
                                  powietrzu może rąbnąć w dom. Ale tak prawdę mówiąc to mogła być z tego tragedia.
                                  Z takiej wysokości w takim porywie wiatru nie wiadomo co mogloby być. cdn
                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.10.02, 22:15
                                    Tu też wieje i rzuca. Ja obejrzałem Amadeusza do końca, choć dziś miałem ciężki
                                    dzień, jak wiele ostatnio. Jutro to samo, ale jestem pełen poprzeziębieniowej
                                    energii. Czy na wiosnę zaczniesz prowadzać Flaczka na turnieje?
                                    Hamulcowy bywał w dawnych pociągach towarowych, bardzo długich. Było jakoś tak,
                                    że lokomotywa nie miała chyba systemu łączącego z hamulacami w wagonach i na
                                    końcu w specjalnej budce siedział facet i wielką korbą krecił, gdy dojezdżano
                                    do stacji, właczając hamulce co najmniej ostatniego wagonu. To był hamulcowy.
                                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 22:45
                                      nie pamiętam tych hamulcowych, może to i lepiej że ich nie pamiętam , dłuzej
                                      będę żyła.
                                      Mam ci cholernie duzo do napisania . Idz spać , jutro sobie przeczytasz.
                                      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 28.10.02, 22:48
                                        Ok, idę spać. Jutro ruszam przed siódmą, a wrócę po siódmej, więc pisz to dużo,
                                        bo lubię dużo czytać.
                                        Ten hamulcowy to coś bardzo chyba romatycznego.
                                        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 23:01
                                          jd- co to są grafomani - często używa to Pilch.
                                          Mam wielki problem z Pilchem. Nie chcę go czytac,nie chcę, bo przy dalszym
                                          czytaniu dociera do mnie mysl, że niedlugo ją skończę. Znajduję sobie wiele
                                          innych zajęć by przedłużyć czytanie. Intelektualna uczta opisywanego świata
                                          literackiego, którego całkowicie nie znam, a zaczynam się wciągać jest tym co
                                          lubię. Zawsze jak jeżdziłam pociągiem kupowałam sobie taką dużą Politykę i
                                          udawałam , że czytam. Cieszyło mnie to udawanie i naśladowanie innych.
                                          Pamiętasz też takie duże różowe wkładki w Polityce. Teraz bardzo żałuję , że
                                          udawałam byłabym bardziej poinformowana i bardziej rozumiała bym Pilcha, a tak
                                          to on mnie dopiero uświadamia. Musisz kupić tą książkę , to jest twój styl
                                          pisania. Doceniam Pilcha , za to że z niczego potrafi zrobić coś, z każdego
                                          wydarzenia z każdego spotkania zrobi urokliwą historię.
                                          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 23:18
                                            Flaczki kupiły rakietę i przyjechali się pochwalić. Rakieta Dunlop nowej
                                            generacji, najlepsza na rynku światowym. Strasznie się ucieszyłam z niej jakby
                                            byla moja. Dostałam złamaną rakietę Tomka na pamiatkę. Przyniesie nam szczęście.
                                            Przy okazji kupili czasopismo Tenis, a wnim wlaśnie LIST OTWARTY DO MIŁOŚNIKÓW
                                            TENISA W POLSCE. Zrobił na mnie wrażenie, bo chodzi o Olsztyn i o klub tenisowy
                                            w Olsztynie. Zdjęcie pięknych kortóe w lesie i pomysleć , że radny polozył na
                                            nich rękę i ma teren za przysłowiową złotówkę. Pamiętam , że chyba Kobra coś
                                            wspominal o tym. Artykuł na całą stronę ku przestrodze dla innych. Ty wiesz
                                            gdzie są te korty ? Sama zaczełam się zastanawiać nad swoimi kortami i tym złym
                                            kortowym. Tam też są same tajemnice i jak się dowiedziałam , nie są to korty
                                            spółdzielni i nie mogę dowiedzieć się czyje one są. Ale jak się uprę to coś
                                            wyciągnę. Zangażowałam do tego męża i znając jego dociekliwość moze odkryje
                                            tajemnicę tych moich kortów.
                                            Wybory w Krakowie to ponoć sytuacja patowa dla Rady Mista. Muszę iść na drugą
                                            turę. Zadowolony jesteś z wyborów w Warszawie.
                                            Jutro mam przyjemność grać z Tomkiem nową rakietą. Myślę, że w lecie wezmie
                                            udział w jakimś turnieju. Bęe szukała turnieju w Polce do lat 9.

                                            Zakończę wierszem
                                            Czemu gdy wstaje dzień
                                            mam pod oczami cień
                                            Czy może wiesz co to za dzień
                                            Czy może wiesz co ze mna jest !
                                            brakuje mi snu jd - dobrze , że mnie nie widzisz.
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 21:15
      ciąg dalszy z poprzedniego dnia
      J.Pilch opisuje Kornela Filipowicza - mówi o nim rasowy prozaik i opisuje jego
      mieszkanie, sciany ciemne, a nawet czarne, wszystko porozrzucane i pisze o nim
      rasowy pisarz nie pozwoli sobie na zakłócenie rytmu dnia, rasowy pisarz wie, że
      słowo remont równa się slowu apokalipsa. To tak jakbym widziała Paulinę, tylko
      super rasową. Dla niej sprzątanie oznacza apokalipsę. Jej książki, czy
      rozrzucone kartki ksera są wszędzie. Zaczynając od sklepu, klatki schodowej ,
      szfki na buty, dochodzą do kuchni , aneksu jadalnego czy pokoju dziennego.
      Wiedza jej leży przy komputerze, , przy kominku, na stolikach, na fotelach, na
      dywanie. Do jej pokoju nie wchodzę odkąd zauważyłam, że potrafi również na
      książkach spać. Powiedziałam sobie - pas , nich się dzieje wola Boża. Pilch
      podnosi mnie na duchu tym opisem balaganu. Nie wiem dlaczego ale łazienki
      zwolnione są od jej wiedzy. Może to są jej święte miejsca. Co najgorsze , to ,
      to ,że nic nie można ruszyć i przełożyć, ulozyć itd - cdn
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.10.02, 21:42
        Grafoman to maniak bycia pisarzem, pozbawiony jakichkolwiek ku temu zdolności.

        Pięknie napisałaś o Pilchu, że z niczego potrafi wyczarować mnóstwo rzeczy,
        opowieści, skojarzeń. To znamię prawidziwego twórcy i kogoś ewidentnie
        łebskiego. Ja coś takiego znajduje także u krytyka filmowego Zygmunta
        Kałużyńskiego, który od zawsze pisuje w Polityce. Niektórzy mają go za kretyna,
        ale on potrafi z najgłupszego filmu wyciagnac tyle trści, mieć w zwiazku z nim
        tyle pomysłów, że człowiek czuje się tym uwznioślony. Z Pilchem bez wątpienia
        też jest coś takiego.

        Pamiętam te stare duże Polityki. Przez chyba 30 lat nie opuściłem żadnego
        numeru, a w czasach wyjazdów wakacyjnych wymagało to niekiedy wielkiego
        poświęcenia. Była ta Polityka świetna; gdy się zrobiła kolorowa straciłem do
        niej serce i tylko Pilch i Kałużyński jeszcze mnie nęcą. Te różowe dodatki w
        środku nazywały sie Polityka-Eksport-Import, ale akurat je traktowałem jako
        jedyne w Polityce nudziarstwo.

        Rita, wiersz jest obiecujący, ale wolałbym, abyś się wysypiała.

        Nie bardzo jestem zadowolony z wyborów w Warszawie, bo nie znoszę Kaczyńskich.
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 21:53
      dc
      Mówisz, że Pilch promuje jakąś mlodą pisrkę. Kłóci się to z jego przekonaniem,
      który pisze - zdecydowanie wolę tych, którzy zaczynają kiepsko, potem zaś są
      coraz lepsi, od tych co zaczynają od arcydzieła, potem zaś są coraz slabsi.

      jd - napomkłeś o swoim przeziębieniu- wiesz co tenisiści wtenczas robią? -
      ubierają się bardzo ciepło aby na treningu dobrze się wypocić. Na drugi dzień
      człowiek jest jak mlody Bóg. Dlatego też siatkówkę powinnieneś zaliczyć
      przynajmniej dla tego celu. A wiesz jak sportowcy leczą katar - idą na basen i
      tam udrazniają drogi oddechowe i o katarze ani śladu - fajne - nie.
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.10.02, 22:02
        Pilch chwali Dorotę Masłowską; muszę to kupić i przeczytać, ale w następnym
        tygodniu, bo do poniedziałku jestem zatkany.
        Pisałaś, że na siłę przedłużasz czytanie Pilcha. Niepotrzebnie, jest jeszcze
        mnóstwo do przeczytania. Polecałem ci niedawno Płatonowa, Pilch też jest jego
        wielkim fanem, a zadowolić Pilcha to nie byle co. Tylko niech to będą te
        tytuły, które ci podałem. Potem jest jeszcze Czarodziejska Góra Tomasz Manna, a
        potem będziemy o krok od mojego ulubionego pisarza.
        Kornel Filipowicz był długie lata - jako to sie mówi - towarzyszem życia
        Wisławy Szymborskiej; był pisarzem bardzo niedocenianym.
        • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.10.02, 22:10
          Zupełnie nie wiem, gdzie są te wszytskie korty w Olsztynie, o których
          opowiadacie.
          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.10.02, 22:26
            przed spaniem - muszę sie całkowicie zgodzić z twoja opinią o kaczorkach, nie
            chcę mówić , że bardzo wam współczuję, aż przykro patrzeć. Dlatego też muszę
            iść i mobilizuję całą rodzinę na MałkowskiegoSLD , gdyż były prezydent
            całkowicie mnie się nie podoba.
            Musisz przeczytać tego Pilcha, Maciąg współpracował z Szymborską jak pamietam.
            Skąd ty tyle wiesz o Pilchu.
            Polecane książki są dla mnie nie do osiągnięcia, muszę czekać aż Paulina mi
            przyniesie. Wiesz co teraz leży przy mnie, przy komputerze Huxley - Nowy
            wspaniały świat - tytuł imponujacy. Nie mogę tego ruszyć, jutro zapytam się jej
            co to jest.
            Aleś trafił z tym tematem wątku w dziesiatkę ho! ho! ho! idę spać.
            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.10.02, 18:40
              Jeśli myślisz, że znam Pilcha osobiście albo że to ja jestem Pilchem, to się
              mylisz. Wszystko co wiem, wiem z wywiadów, felietonów i powieści.
              "Nowy wspaniały świat" to tak zwana antyutopia, ale najlepszy z tego gatunku
              jest "Rok 1984" Orwella i to przeczytaj, na pewno Paulina to ma.
              Byłem dziś w okolicach brzozy, ale jej nie zastałem.
              Moja żona ma dziś urodziny i popijamy sobie dżin z tonikiem na tę okoliczność.
              Dżin lubuski, na pewno masz taki u siebie, bardzo dobry.
              • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 30.10.02, 21:10
                Cześć, kochani, jestem z wami, chociaż głównie duchem, czyli oczami, a mniej
                aktywnie, czyli paluszkami (po klawiaturze). Dzisiaj nawet w pracy wydrukowałam
                sobie wszystkie wasze ostatnie, a przeze mnie nieczytane, posty i do poduszki
                bedę miała lekture pasjonującą!!! A wszystko przez to, że mam duzo pracy, jeden
                internet, rodzinę na karku, czyli możliwosci czasu i dostepu mocno ograniczone.
                Ale cos z tym musze zrobic i chyba juz mam pomysl....
                Tymczasem chyba nie mam innego wyjścia, jak wreszcie zabrac sie za tego
                biednego Pilcha - tak mi samku narobiliście. Tylko gdzie ja go dopadnę? W
                bibliotece nie ma, zanjomi "takich Pilchów" nie czytaja, a na księgarnie raczej
                mnie nie stac. Ale i z tym problemem musze sobie poradzic.
                cdn

                • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 30.10.02, 21:18

                  jd - nie mogles mnie nie zastac w pracy bo byłam dzisiaj akurat cały dzień.
                  Fakt, nie było Danusi, bo telefonowałam do niej dowiedziec sie, czy
                  przyszedłes, ale dowiedziałam sie, że od dwóch dni przebywa na urlopie. Szkoda
                  więc, że nie szukałes mnie skutecznie (o ile w ogóle). Teraz (od kilku lat)
                  moja redakcja mieści sie na samej górze, pod sufitem tego gmachu, a z okna w
                  owym suficie-dachu widze fragmencik nieba niekoniecznie błękitnego i anteny,
                  antenty, i jeszcze anateny.
                  Dzin, także lubuski, z tonikiem, lodem i czym tam kto lubi, jest wysmienity
                  (rita, tez lubisz?) Złóż życzenia swojej Małżonce. Nawet nie pytam, które to
                  urodziny i mam jedynie nadzieje, że nie jest dużo młodsza ode mnie (hi, hi)

                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 21:29
                  brzoza, brzoza, nie czytaj Pilcha, zaczynam zmieniać zdanie - sam prosi się o
                  nie czytanie , wręcz przeciwnie nalega by jego nie czytać, ma już chyba tego
                  dość i Nike mu odbija. Jeszcze raz przeczytam ten rozdział i przychylę się do
                  jego prosby. Tyle jest innych ksiązek, naprawdę trzeba człowiekowi iść na rękę.
                  Ciekawe jd czy po przeczytaniu tej właśnie książki dałbyś taki tytuł wątku,
                  teraz to się bym obawiała.
                  Dzisiaj miałam cały dzień galimatias i duzo róznych spraw i jeszcze domowe
                  prace. Siądę spokojnie póżniej i wyłoże wam kawę na ławę.
                  jd - fajnie , że twoja żona też się starzeje, podnosi to nas kobiety na duchu.
                  Gin lubuski jest dobry, pod warunkiem że się pije go z tonikiem Kinleyem i
                  cytrynką. Uważaj, za bardzo się nie rozklejaj i nie wygadaj naszego wątku , bo
                  to wiem napewno, że każda żona i każdy mąż będzie zazdrosny.
                  • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 30.10.02, 21:33
                    rita -gdybym ja była twoim mezem, to bym na pewno była zadrosna o ten watek!
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 21:37
      słuchajcie , dlaczego Dobre Rady MA wyszły na jaw, jak nikt się nie wpisał ?
      • Gość: brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa IP: *.chello.pl 30.10.02, 21:46
        rita, nie rozumiem....
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.10.02, 21:50
        Rita, przepatrz dobrze te Rady MA, tam jest wpis nowy specjalnie do ciebie.

        Brzozo, Danusia jest do końca tygodnia na urlopie, a ciebie na dole (bo byle
        kogo na góre nie wpuszczaja) panienka nie mogła mi znaleźć. Jak wróci Danusia z
        przyjemnością was odwiedzę, niezależnie od ubezpieczenia (zreszta ono jest
        podzielone na cztery raty, więc muszę tam wpadać co i raz).

        Rita, co cie tak wkurzyło u pana Jerzego?

        Moja żona się nie starzeje. Od lat ma między 25 a 30. Ja ją znam od liceum i
        wygląda mi ciągle na licealistkę.
        • Gość: brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa IP: *.chello.pl 30.10.02, 22:06
          jd - tak ciepło o zonce swej mówisz, że i miło sie to czyta.
          rita - czytasz watek DRMA? ( juz zrozumiałam, o co chodzi - wybaczcie, ja
          blondynka)
          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.10.02, 22:20
            Nie będę ukrywał, że jestem fanem mojej żony.
            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 22:25
              Gość portalu: jd napisał(a):

              > Nie będę ukrywał, że jestem fanem mojej żony.

              a ja nie będę ukrywać że fanem mnie jest mój mąż.
          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 22:22
            jaki watek DRMA i nie mogęznależć tego wpisu z waątku Marka A. Oczy tak męczę
            przy szukaniu tego wpisu. Gdzie on jest.
            • Gość: brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa IP: *.chello.pl 30.10.02, 22:29
              No więc ja tez nie będę gorsza i powiem, że i my z mężęm fanami jestesmy swoimi
              nawzajem. A co!?
              rita - a ten wpis jest od michu (chyba nie rpzekręciłam) nosi dzisiejsza date i
              znajduje się tak raczej na początku watku o marku aureliuszu
            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.10.02, 22:32
              Rita, to jest 31 pierwszy post wątku o Marku Aureliuszu. Zdziwiłbym się bardzo
              gdyby twój mąż nie był twoim fanem. Podobne domniemania mam co do sytaucji
              małżeńskiej brzozy. Dżin zbliża się do szczęśliwego zakończenia.
              • Gość: brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa IP: *.chello.pl 30.10.02, 22:44
                ...dzin ma to do siebie, ze im bardziej zbliza sie do końca, tym bardziej
                zbliża ludzi....
              • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 22:54
                prawdę mówiłam, że dzień mam z galimatiasem, ale że na komputerze - to tego bym
                się nie spodziewała. Zaczynam się denerwowac i zdawać sobie sprawę, że nie
                jesteśmy sami i to wszystko co piszę to może zaowocować jakimś szaleństwem.
                brzoza - ty mi dałaś do świadomości, że to mozna wydrukować i jako ulotki
                zrzucać z samolotu.
                Myślałam , że w internecie wszystko umiera śmiercią naturalną i inne wątki są
                kasowane jako zaśmiecanie sieci. Kto mógł zaglądać w DRMA i po co, zobaczymy
                czy odpowie.
    • Gość: brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa IP: *.chello.pl 30.10.02, 22:53
      pa pa pa pa - miłej i spokojnej nocy oraz ciepłych snów:)))))
      • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 22:57
        gin - ma takie właściwosci, że jak się go pije na siedząco to mozna nie wstać.
        Mam nadzieję , że masz pod ręką komputer.
      • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 23:12
        Wracając do krakowskich wyborów, to najbardziej z nich cieszą sie pijoki-
        obiboki. Oni najbardzie interesują sie kto wygrał, a to z powodu drugiej tury.
        Moja dedukcja myślowa upowaznia mnie do wyłonienia prezydenta Majchrowskiego SLD
        Wprawdzie partia Darwina i jego prezydent skonsolidował wszystkie siły i ich
        więcej już nie będzie, to na Majchrowskiego dojdą siły inteligentów - skromnie
        mysląc o sobie. To będzie walka inteligentów z nieokreslonym społeczeństwem
        (grzecznie ujmując)
        Trochę krytyki Pilchowi też się przyda, to co pisze w jednym z rodziałów to
        krytyka internetu i jego rozmówców.
        Pilch pisze, że ci ludzie co czytają gazety są dla niego ważniejsi niż ci z
        pierwszych stron gazet. Tylko jakoś tego nie udowodnił - w gazetach pisali o
        spotkaniu z nim - lud poszedł i co i nic i jeszcze zapłacili za wstęp. Ludzie
        którzy oderwali się od swoich zajęć by docenić autora i zaglądnąć. Przykre to,
        tylko nie dla niego. cd
      • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 23:35
        zaczynam myśleć, że pisarz jak polityk , usta pełne frazesów, oczywiście
        pięknych. Dlatego dziś będę głosić wyższość Beksińskiego nad Pilchem. On
        pokornie czekał na fanów, kiedy na stoisku Pilcha z obojętnością mówili , że
        odwołał spotkanie, ani me, ani be, ani kukuryku. Dziękuję mu za to.
        Musisz przeczytać tą książkę, ja czytam jako ostatnią jego autorstwa i postaram
        się o nim zapomniec. Krytyka ludzi, którzy jego książki czytają to jakoś mnie
        uderzyła. I znów Paulina miała rację mówiąć - mam stosunek do Pilcha obojetny.
        Czytać , nie czytać - o to jest pytanie ?

        Przysłali mi katalog książek wysyłkowych a wnim jest Smentarz dla zwierząt,
        dość tanie książki. Ich strona to
        www.kkkk.pl - moze polecicie mi które zakupić.

        dostałam czasopismo TENIS i również w nim ciekawe artykuły , a najwazniejszy to
        to , ze 4 listopada na K.T. MARKI ul. Piłsudskiego odbędzie się wyklad - jak
        zwiększyć skuteczność serwisu - ciekawy temat.

        następny problem , to siatka. Na sali uzywamy siatkę od siatkówki, tyle, że
        odpowiednio ja zawieszamy . No jak na Tomka przystało trafił w linkę i linka
        strzeliła, zostaliśmy i my i szkoła bez siatki. Jutro Flaczki kupią nową
        tenisową siatkę. Padam już , idę spać.
        • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 31.10.02, 13:15
          rita - przeprowadziłam w wolnej chwili śledztwo i spieszę, aby Cię uspokoić i
          nerwy stargane niepokojem ukoić. Chodzi o tego "michu" i jego wygrzebanie watku
          o Marku Aureliusza.
          On nie czytał pewnie ani jednego słowa z całego wątku. Po prostu - wystukał w
          WYSZUKIWARCE hasło "Pod Budą" i natychmiast wyskoczyły mu wszystkie posty na
          temat tego zespołu. A że prawdopodobnie to on jest autorem strony na temat tego
          zespołu (www.podbuda.art.pl - zajrzała tam, jest bardzo sympatyczna, ale na
          głębszą penetracje juz nie mam czasu), więc po całym Forum wyszukiwał co sie da.
          Jak chcesz, to sama tez sie pobaw w szukanie jakiegoś hasła i zobacz, ze w
          zasadzie wszystko można znaleźć w ten sposób.
          Nie martw sie zatem za bardzo. Ale jednoczesnie pamietaj, że faktycznie
          wszystkie wątki na tym forum sa ogólnodostepne, więc jesli nie chcesz byc
          zidentyfikowana, to zbyt wielu szczegółów o sobie publicznie nie podawaj.
          Pisz co myslisz, co czujesz, a nie na przykład gdzie mieszkasz, jaki masz
          samochód i stan konta. Oczywiście żartuję, ale pewnie wiesz o co mi chodzi.
          Buziaczki - brzoza
          jd - nie masz przypadkiem sensacji podżinowych zwanych "dzień po"?
          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 16:17
            no to brzoza mnie uspokoiłas.
            Rozrywek w sklepie mi dziś nie brakuje , miłam śpiew Darwina, kwiaty od nowego
            radnwego i teraz lecę na trening - reszte potem.
            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.10.02, 21:59
              Jestem pod wrazeniem detektywistycznych subtelności brzozy na temat naszego
              poprzedniego wątku (DRMA). Chyba nie nastraszyłaś za bardzo rity? Konsekwencji
              dżinu nie mam żadnych. Lata treningu nauczyły mnie co mogę, a katastroficzno-
              depresyjny sposób znoszenia kaca sprawia, że bardzo się pilnuję.
              Rita, zmiana twego nastroju wobec Pilcha nie bardzo jest dla mnie zrozumiała.
              Poprzednio z pełnym zrozumienim traktowałaś jego nie-przyjazd (bo pół Krakowa
              ciągnęłoby go na kielicha), a teraz jawi ci się jako leniwy cham i bufon. Co
              takiego przeczytałaś, że cie aż tak wkurzyło? Postaram się dziś albo jutro
              wejść do tej ksiegarni internetowej i namówić cię na to i owo. Na pewno zamów
              ten Smętarz dla zwierząt.
              • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 22:19
                proszę bardzo
                jd - zrozumialam, że upojenie moje Pilchem jest chyba niewłaściwe w stosunku do
                ciebie. Pilch jedną recenzją zmiótł by mnie ze świata, czego ty byś nigdy nie
                zrobił. Ma cholerne atuty w ręku pióro, sławę i moc więc takiego człowieka
                należy się bać. Z tych to powodów jesteś wyższy nad wyższymi a Pilch tylko
                przechodzień.
                Oto przyklad:
                "Niestety, nie mogę nikomu - boleję nad tym - zakazać czytania moich tekstów.
                Mogę tylko, jedynie utopijnie zaapelować : nie czytajcie, ponieważ jest to dla
                was czysta strata czasu i nerwów, nie czytajcie mnie, czytajcie co innego. A
                jeśli jest to silniejsze od was i musicie mnie czytać - to spróbujcie
                przynajmniej powstrzymać się od gryzmolenia swoich wrażeń w Internecie"
                nie dobija cię to jd
                • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.10.02, 22:27
                  Rita, może i dobija, ale nie dobija cię mnóstwo innych rzeczy sto razy
                  bardziej? Pan Jerzy też ma słabsze dni, pewnie dlatego, że ostatnio powodzi mu
                  się zbyt dobrze. Nie przywiązuj do tego zbyt wilekiej wagi: słowo artysty i
                  słowo artysty o sobie to dwie zupełnie inne rzeczy. Nawet mojemu ulubionemu - w
                  zasadzie nieskazitelnemu - pisarzowi potrafiło odbić.
                  Twoje pochwały wobec mnie są w całej tej sytuacji mocno dwuznaczne: jestem
                  milszy od Pilcha, bo nie mam siły Pilcha (to prawda).
                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 22:38
                    Eeee, co wygadujesz, mam na mysli to , że gdybym miała do wyboru spotkanie z
                    Pilchem czy z tobą , wybrałaby to drugie. Ja się po prostu boję go.
                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 22:50
                      Tak jak nie chcialam Pilcha czytać, bo bałam się, że za szybko skończę tak
                      teraz czytam i myslę, no co Pilchu czym mnie możesz jeszcze zaskoczyć i czytam
                      bez uniesień dalej.
                      Paulina szła dzisiaj do biblioteki odnieść Irvinga i zapytała się - co ci mam
                      wypożyczyć?
                      Odpowiedzialam Bruno Schulza, a ona - no wiesz, przecież go mam i wyciągneła z
                      torby książkę Sklepy cynamonowe i Sanatorium pod Klepsydrą, czyżby się z nim
                      nie rozstawała.
                      Dodała jeszcze - a kto ci polecił Schulza, chyba nie realista jd.
                      Odpowiadem jej, że Pilch. Bo faktycznie p. Jerzy pisze, że nie wejdzie do domu
                      w którym nie ma Schuza, więc chcę dociec, dlaczego w domu musi być Schulz.
                      Kurde, nawet nie wiedzialam, że w domu mam Schulza -rozpiera mnie duma.
                    • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.10.02, 22:51
                      To przemiłe z twojej strony; powiem mu o tym, gdy go spotkam, a z tego co on
                      pisze wynika, że włóczymy się po Warszawie podobnymi trasami.
                      Dziś już nie zdążę wejść do tej księgarni, ale postaram się jutro.
                      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.10.02, 22:55
                        Niejednym cię jeszcze Paulina zaskoczy.
                      • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 23:02
                        Czy mówiłam , że zadowolony Darwin śpiewał piosenki z Piwnicy pod Baranami,
                        nawet ma dobry głos, to na cześć swojej żony radnej.
                        Czy mówiłam , że radny SLD, który wisiał w moim sklepie przyjechal i wręczył mi
                        bukiet róz czerwonych. Podziękowanie po wyborach, miłe to było, facet mnie tak
                        ujął i jeszcze zostawił numer telefonu, może się przyda gdy będę chcieć przejąć
                        jakieś korty.
                        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 17:00
                          Wreszcze wolne miałam całkowite. Jazda na cmentarze to przyjemność, szczególnie
                          rano wczas i czkajacy mnie wyjazd wieczorny.
                          Rano jadę z mężem, ponieważ trzeba bylo wysprzątać grób, wczesniej z braku laku
                          nie mogłam , a ponieważ nigdy nie zostawiamy domu pustego to ja z dziewczynami
                          jadę wieczorem. Mój radny strzelił w dziesiatke z tymi czerwonymi rózami i
                          oczywiście zabralismy je na grób byłrgo działacza ruchu robotniczego czyli
                          mojego ojca. Alejka zasłużonych , tak się kiedyś nazywała, zamieniła się w
                          normalną część cmentarza i wszyscy pozdejmowali oczywiste nekrologi zastępując
                          innymi z krzyżami. Oczywiści oprócz mnie, ja jestem inna i teraz jestem dumna z
                          niezmienności, nie lubię przebarwień. To jest jedyne miejsce gdzie zachodzę w
                          takim dniu. Czekają na mnie Powązki i jeszcze Olsztyn i niech spokojnie czekają.
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 17:24
      Paulina dopytuje się co sądzisz o Schulzu.
      Dobijam z nią targu:
      aby ona mogła przeczytać p.Jerzego ja muszę przeczytać Władcę Pierścieni i
      powiedzieć , że mi się to podoba. Jak narazie to rz....... fantastyką.
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.11.02, 20:19
        Schulz jak najbardziej, ale Władca pierścieni to dla mnie było straszne; jest
        tyle dobrej fantastyki, dlaczego Paulina musi cie zmuszać akurat do tego.

        Gdy napisałem ostatnie zdanie, przypomniałem sobie coś, co kiedyś czytałem o
        Nastasem. Była to rozmowa z jego żoną, która tłumaczyła, że w domu Ilie jest
        bardzo spokojny, uprzejmy i dobry, i ona od lat mówi mu tak: Ilie, znasz
        angielski, niemiecki, francuski i włoski; dlaczego musisz w czasie turnieju w
        Londynie przeklinać akurat po angielsku, w Hamburgu - po niemiecku, w Paryżu -
        po francusku, a w Rzymie - akurat po włosku?
        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 20:44
          Własnie wróciłam z cmentarzy. Dziewczyny były grzeczne i rozmawiały między sobą.
          Dotarło do mnie jaka ja jestem słaba z literatury. Rozmawiały o esejach i
          recenzjach, których nic nie rozumiałam, o tym jak jeden literat będąc na
          zebraniu w szkole i słysząc użalanie się kobiety nad fantastyką, co dzieci w
          tym widzą, on stwierdził, że dziecko od malenkosci z nią ma bo bajki prawie
          wszystkie to fantazje jak Jaś i Małgosia pożarte przez wilka :-).
          Oprócz tego dowiedziałam się, że kicia pisze referat o historii sztuki i Linka
          będzie jej pomagać. Dużo się dowiedziałam o nich. Przydała się ta wspólna
          przejażdzka . Na cmentarzu w Podgórzu była akurat sesja zdjęciowa grobowców i
          cmentarz był ładnie oświetlony. Było cudownie.
          brzoza, ile cmentarzy zaliczyłaś w ten dzień i jd ty też mi coś o tym napisz.
          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.11.02, 21:16
            Ja zaliczyłem tylko jeden cmentarz, ale to było bardzo ważne i nowe, bo parę
            miesięcy temu zmarł ojciec mojej żony; dość niespodziewanie i w miarę młodo
            (68). Całe więc to świeto wiąże sie w tym roku wyłącznie właściwie z nim. W
            pzrzyszłym roku na pewno pojadę do Olsztyna, na grób dziadków. Czasem jeżdżę
            też do drugich moich dziadków - to jest za Siedlcami.
            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 21:28
              Fajny film szedł na 2 , oglądnełam tylko końcówkę i się popłakałam. Był to
              Forrest.....
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 21:52
      Teraz idzie TITANIC , chyba sobie oglądnę.
      Wiesz, że Pilch chce zostać krytykiem teatralnym, szkoda, że mieszka w
      Warszawie, to Krakowowi przydałby sie taki krytyk. No cóż Warszawa zawsze
      zabiera nam najlepszych. Dlaczego?
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.11.02, 22:03
        Forrest Gump - oczywiście, że bardzo dobry i na uczciwe popłakanie.
        Wiekszość odkrakowskich Warszawiaków samych tu przyjeżdza, a ci, którzy
        naprawdę nie chcą, nie przyjeżdzają i w niczym im to nie przeszkadza i nie
        przynosi im strat. Teatr krakowski ma sie ponoć beznadziejnie (choć warszawski
        niewiele lepiej); może lepiej, żeby pan Jerzy jednak nie mnożył swych wcieleń
        ponad miarę?
        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 22:12
          Pan Jerzy ma dobre predyspozycje zostać literackim idolem czyli Kubą
          Wojewódzkim. gdzie jego fani cieszą się z upokorzenia drugiego człowieka.
          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 01.11.02, 22:26
            Rita, za dużo goryczy przez ciebie przemawia. Nie mam teraz czasu, by
            przeczytać tę nową ksiażkę Pilcha i wczuć sie w to, co cie tak wkurzyło, ale
            zrobię to niedługo i może przywrócę ci niedawny podziw, zachwyt i uwielbienie.
            Ale faktem jestem, że musimy na rozwój kariery pana Jerzego spoglądać z uwagą,
            żeby nie narobił jakichś głupstw, i przestrzec go w porę. Mamy do tego w końcu -
            za sprawą tego wątku - pełne prawo.
            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.11.02, 22:38
              jd - kobieta zmienną jest. Skończę oglądać film i tez idę. Ale warto było
              czekać na ten ostatni post. Zastanawiam się jak ty to robisz, że tak piszesz,
              dziedziczne to, talent to, czy nauka to.
              • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 15:47
                Jestem. Niedawno wróciłam z dwóch kolejnych cmentarzy. Wczoraj tez byłam na
                dwóch. Miałam liczną rodzinę, odwiedzaliśmy sie wzajemnie. Dziś dal wielu
                zbrakło juz wzajemności...
                Przez wiele lat ta wielka rodzina spotykała sie 1 listopada przy grobie
                Dziadka, który zmarł zreszta jeszcze przed moim urodzeniem, a później całą
                gromadą (bywało, że i trzydzieści osób)wedrowaliśmy, już o zmroku, do
                mieszkającej niedaleko Ciotki albo do Babci. Dorosli wspominali, my -
                dzieciarnia - bawiliśmy sie znakomicie i pomimo nastroju zadumy i tęsknoty,
                wszyscy bardzo lubilismy ten dzień. Była to bowiem jedna z niewielu okazji w
                roku, kiedy moglismy być wszyscy razem.
                Z czasem ubywało ludzi, a przybywało grobów. Dzieci porosły, pozakładały własne
                rodziny i chociaz statystycznie jest nas teraz więcej, niz przed czterdziestu
                laty, to juz nie ma tych wielkich rodzinnych spotkań na cmentarzu.I nie tylko
                na ccmentarzu. Każdy żyje własnym życiem. I na groby przychodzi ze swoja
                najbliższa rodziną, w swoim własnym czasie.
                A coraz więcej z nas - wówczas najmłodszych, a dziś już przedostatnich w
                kolejce do Wielkiej Podróży - ma groby swoich najbliższych: rodziców.
                Moi Rodzice żyją jeszcze, na wielkie szczęście. Ale juz tylko z Mamą odwiedzamy
                cmentarze. Dla Ojca zbyt daleka jest droga od bramy cmentarnej do grobu, nie
                dałby rady. Z tego tez powodu juz dwa lata nie był na grobie swoich rodziców, a
                moich Dziadków. Kiedys powiedział z ogromnym żalem: "czy to oznacza ze juz
                nigdy w zyciu nie dowiedze ich grobu?". Płakać mi sie chciało. Zrozumiałam, co
                musiał czuć, wypowiadając to słowa: nigdy w życiu...
                cdn
                • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 16:00
                  Forresta Gumpa moge oglądac równie często, jak Dzień Świstaka. Albo jak
                  Tańczącego z Wilkami. Albo wiele innych, o podobnym klimacie, choc jakże
                  różniących sie filmów. Jedno je łączy - są znakomite.
                  Co do Pilcha. Właściwie nie znam jego prozy, tyle co z felietonów i... z
                  Waszych pogaduszek tutaj, na forum. Jedno mnie wszak zadziwiło: dlaczego
                  człowiek o takim nazwisku, renomie i miejscu na półce w bibliotece, przenzacza
                  tyle dobrych łów dla niejakiej Masłowskiej, młodej autorki słynnej dzis "Wojny
                  polsko-ruskiej".
                  Nie mogę zrozumieć. Za jego (Pilcha) rekomendacją publiczną przeczytałam
                  obszerne fragmenty tej dzwiacznej, pokręconej i mocno sztucznej ksiązki
                  publikowanej w "Gazecie Wyborczej" i poczułam nie tylko niesmak, ale wręcz
                  niestrawnośc. Pilch bowiem zachwycał się czymś, co dla mnie było zmarnowanym
                  czasem. Ale czytałam dalej te fragmenty prozy Masłowskiej, usiłując doszukac
                  się powodu, dla którego Pilch kazał sie Masłowską zachwycać. No mnie jakoś,
                  cholera, nie zachwyca!
                  rita - po tym wszystkim, co przeczytałaś dotad, nie kupuj tej książki, nie psuj
                  sobie dobrego smaku. Według mnie - szkoda pieniedzy i czasu zmarnowanego.

                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 17:12
                    brzoza - dzięki za obszerne opowiadanie sagi rodzinnej. To samo mialam w
                    dzieciństwie, rodzina zjeżdzała się , byla duża wyzerka i duzo ruchu. Fajne to
                    było, ale niestety podziały majatku skłócily ich i kazdy poszedł w swoją stronę.
                    Masz rację nie mam zamiaru kupować tej ksiązki reklamowanej przez p. Jerzego, a
                    to dlatego , że wogóle nie lubię towarów reklamujących. Przede mną tyle
                    nieprzeczytanych ksiązek i to wartosciowych.
                    Musze lecieć, wszyscy w domu mają dość przypalonych potraw, a to przypalone
                    kotlety, a to placki, makaron rozgotowany i nawet psy ostatnio patrzą się
                    krzywym okiem na mnie za rozgotowany w miazgę ryż. Tak więc wyłączam komputer i
                    idę pichcić.
                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 18:13
                      no i przy dobrych chęciach nie udalo sie gotowanie, zrobilam tak gęsty sos, że
                      łyżka stoi pionowo a jak ostygnie będziemy go kroić. Taka ze mnie kucharka.
                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 18:14
                      no i przy dobrych chęciach nie udalo sie gotowanie, zrobilam tak gęsty sos, że
                      łyżka stoi pionowo a jak ostygnie będziemy go kroić. Taka ze mnie kucharka.
                      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 21:02
                        Ja kupiłem tę Masłowską, ale przeczytam za parę dni i powiem, jakie wrażenia.
                        Może w całości wypadnie lepiej niż we fragmentach tych, które czyta Brzoza.

                        U mnie świeto zmarłych nie weszło za bardzo do rodzinnych tradycji, bo tak sie
                        jakoś szczęśliwie składało, że dziadkowie zaczęli mi umierać, gdy już byłem
                        bardzo dorosły, rodzice wciąż żyją (tylko ten ojcie żony niedawno). Właściwe
                        dopiero od kilku lat zacząłem odwiedzać groby; najwyraźniej jestem w czepku
                        urodzony (od razu odpukjacie).
                        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 21:14
                          czy ja wiem, ja tam nie narzekam i bardzo współczułam tym co mi tak współczuli.
                          Moja wolność w mlodzińczych latach też nie była zła. Kolezanki , które tak bały
                          się pasów rodziców, to dopiero ból, bez stresów wychowawczych, bez przymusu do
                          nauki, bez obowiazków to była wolność.
                          Teraz gdy patrzę na innych, którzy muszą się opiekować rodzicami i to czasmi
                          całkiem ulomnymi to zastanawiam się co jest lepsze. Nie będe pisać dłużej naten
                          temat bo być może nie mam racji. Teściową mam jeszcze pełnosprawną i bardzo ją
                          podziwiam, mieszka całkowicie sama i daje sobie radę.
                        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 21:15
                          czy ja wiem, ja tam nie narzekam i bardzo współczułam tym co mi tak współczuli.
                          Moja wolność w mlodzińczych latach też nie była zła. Kolezanki , które tak bały
                          się pasów rodziców, to dopiero ból, bez stresów wychowawczych, bez przymusu do
                          nauki, bez obowiazków to była wolność.
                          Teraz gdy patrzę na innych, którzy muszą się opiekować rodzicami i to czasmi
                          całkiem ulomnymi to zastanawiam się co jest lepsze. Nie będe pisać dłużej naten
                          temat bo być może nie mam racji. Teściową mam jeszcze pełnosprawną i bardzo ją
                          podziwiam, mieszka całkowicie sama i daje sobie radę.
                        • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 21:16
                          jd - odpukuje we wszystkie mozliwe niemalowane meble za Twój i Twoich bliskich
                          spokój. Piszac o pożegnaniach w mojej wielkiej rodzinie nie dodałam, że
                          szczęsliwie te najboleśniejsze odejścia w ostatnich latach na szczęście mnie
                          nie dotykały. I mogłoby tak juz zostać....
                          Byc może na Tobie owa Masłowska zrobi lepsze wrażenie, chociaż - znając nieco
                          twój gust literacki - szczerze watpię. Ale wiesz, co mnie najbardziej wkurzyło -
                          jest tyle niezwykle wartościowych, po prostu dobrych książek i naprwadę
                          niewiele się o nich mówi, nie wkłada sie grosza w promocję, choć przecież nie
                          brakuje także mądrych ludzi, którzy kupowaliby te książki.
                          Tymczasem pojawia sie coś takiego, jak Masłowska i ktos musiał nieźle takiemu
                          Pilchowi dać w łape, aby swoim autorytetem podpisał się pod chwlebna recenzją.
                          Nie wierzę w jego bezinteresowny zachwyt. To czysta komercja i tyle.Podobnie,
                          jak te wszystkie Brigdet Jones i inne Grochale.
                          rita - prosze, nie kupuj tez książek Katarzyny Grochali, ostatniej rewelacji i
                          fenomenu "literatury kobiecej". Ty masz fanatastyczne wyczucie autentyzmu i -
                          tak sobie mysle - natychmiast wyczułabyś w jej prozie fałsz i schlebianie dosyc
                          przeciętnym gustom czytelniczym.
                        • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 21:18
                          jd - odpukuje we wszystkie mozliwe niemalowane meble za Twój i Twoich bliskich
                          spokój. Piszac o pożegnaniach w mojej wielkiej rodzinie nie dodałam, że
                          szczęsliwie te najboleśniejsze odejścia w ostatnich latach na szczęście mnie
                          nie dotykały. I mogłoby tak juz zostać....
                          Byc może na Tobie owa Masłowska zrobi lepsze wrażenie, chociaż - znając nieco
                          twój gust literacki - szczerze watpię. Ale wiesz, co mnie najbardziej wkurzyło -
                          jest tyle niezwykle wartościowych, po prostu dobrych książek i naprwadę
                          niewiele się o nich mówi, nie wkłada sie grosza w promocję, choć przecież nie
                          brakuje także mądrych ludzi, którzy kupowaliby te książki.
                          Tymczasem pojawia sie coś takiego, jak Masłowska i ktos musiał nieźle takiemu
                          Pilchowi dać w łape, aby swoim autorytetem podpisał się pod chwlebna recenzją.
                          Nie wierzę w jego bezinteresowny zachwyt. To czysta komercja i tyle.Podobnie,
                          jak te wszystkie Brigdet Jones i inne Grochale.
                          rita - prosze, nie kupuj tez książek Katarzyny Grochali, ostatniej rewelacji i
                          fenomenu "literatury kobiecej". Ty masz fanatastyczne wyczucie autentyzmu i -
                          tak sobie mysle - natychmiast wyczułabyś w jej prozie fałsz i schlebianie dosyc
                          przeciętnym gustom czytelniczym.
                        • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 21:18
                          jd - odpukuje we wszystkie mozliwe niemalowane meble za Twój i Twoich bliskich
                          spokój. Piszac o pożegnaniach w mojej wielkiej rodzinie nie dodałam, że
                          szczęsliwie te najboleśniejsze odejścia w ostatnich latach na szczęście mnie
                          nie dotykały. I mogłoby tak juz zostać....
                          Byc może na Tobie owa Masłowska zrobi lepsze wrażenie, chociaż - znając nieco
                          twój gust literacki - szczerze watpię. Ale wiesz, co mnie najbardziej wkurzyło -
                          jest tyle niezwykle wartościowych, po prostu dobrych książek i naprwadę
                          niewiele się o nich mówi, nie wkłada sie grosza w promocję, choć przecież nie
                          brakuje także mądrych ludzi, którzy kupowaliby te książki.
                          Tymczasem pojawia sie coś takiego, jak Masłowska i ktos musiał nieźle takiemu
                          Pilchowi dać w łape, aby swoim autorytetem podpisał się pod chwlebna recenzją.
                          Nie wierzę w jego bezinteresowny zachwyt. To czysta komercja i tyle.Podobnie,
                          jak te wszystkie Brigdet Jones i inne Grochale.
                          rita - prosze, nie kupuj tez książek Katarzyny Grochali, ostatniej rewelacji i
                          fenomenu "literatury kobiecej". Ty masz fanatastyczne wyczucie autentyzmu i -
                          tak sobie mysle - natychmiast wyczułabyś w jej prozie fałsz i schlebianie dosyc
                          przeciętnym gustom czytelniczym.
                          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 21:23
                            Brzozo, dzięki za pukanie. Zobaczymy jak mi wypadnie Masłowska, powiem prawdę
                            już niedługo.
                            Dlaczego wasze posty się mnożą?
                          • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 21:23
                            Coś sie dzieje z serwerem .
                            A przy okazji - chodzi mi oczywiście o Katarzyne GROCHOLĘ, a nie Grochale, jak
                            napisałam z rozpedu i pod wpływem emocji literackich (prawie)
                          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 21:24
                            Brzozo, dzięki za pukanie. Zobaczymy jak mi wypadnie Masłowska, powiem prawdę
                            już niedługo.
                            Dlaczego wasze posty się mnożą?
                            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 21:28
                              ja nic nie piłam , ale widzę podwójnie, czy to nie jakaś dywersja, w takim
                              tempie to jd przygotuj nowy watek - ale zabawa.
                            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 21:30
                              ja nic nie piłam , ale widzę podwójnie, czy to nie jakaś dywersja, w takim
                              tempie to jd przygotuj nowy watek - ale zabawa.
                              • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 21:33
                                a moje sie nawet troja - jestem lepsza
                                (a piłam za mało na potrójne widzenie)
                              • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 21:35
                                a moje sie nawet troja - jestem lepsza
                                (a piłam za mało na potrójne widzenie)
                            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 21:32
                              ja nic nie piłam , ale widzę podwójnie, czy to nie jakaś dywersja, w takim
                              tempie to jd przygotuj nowy watek - ale zabawa.
                          • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 02.11.02, 21:25
                            Coś sie dzieje z serwerem .
                            A przy okazji - chodzi mi oczywiście o Katarzyne GROCHOLĘ, a nie Grochale, jak
                            napisałam z rozpedu i pod wpływem emocji literackich (prawie)
                            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 21:26
                              Kurczę, moje też się mnożą.
                            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 21:28
                              Kurczę, moje też się mnożą.
                            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 21:29
                              Kurczę, moje też się mnożą.
                            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 21:37
                              ja nic nie piłam , ale widzę podwójnie.
                              zamówiłam w kkkk tylko Kinga Cmentarz dla zwieżąt i nie mam zamiaru
                              eksperymentować, czytam sprawdzone ksiązki polecane przez przyjaciół a nie
                              wielkich i znanych.
                              Przeczytajcie ostnia ksiązkę p. Jerzego to podyskutujemy, bo wydaje mi się, że
                              jest o czym. Widze u niego kontrowersje, co innego pisze co innego robi, a
                              pieniadze robią swoje, oj robią
                              Ciekawe w ilu egzemplarzach pojawi się post.
                            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.11.02, 21:39
                              ja nic nie piłam , ale widzę podwójnie.
                              zamówiłam w kkkk tylko Kinga Cmentarz dla zwieżąt i nie mam zamiaru
                              eksperymentować, czytam sprawdzone ksiązki polecane przez przyjaciół a nie
                              wielkich i znanych.
                              Przeczytajcie ostnia ksiązkę p. Jerzego to podyskutujemy, bo wydaje mi się, że
                              jest o czym. Widze u niego kontrowersje, co innego pisze co innego robi, a
                              pieniadze robią swoje, oj robią
                              Ciekawe w ilu egzemplarzach pojawi się post.
                              • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.11.02, 23:05
                                Rita, na pewno kupię tę nową ksiażkę Pilcha i pokonwersujemy, ale przeczytam za
                                parę dni (ależ ci zalazł za skórę!). Podaj jeszcze raz adres tej księgarni
                                internetowej, to wyrażę swoją opinie o tym co warto kupić.
                                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 16:54
                                  www.kkkk.pl - jest tam jakaś inna ksiązka Pilcha i są ksiązki Irvinga.
                                  Pytanie brzmi :
                                  Ave - jako powitanie co to znaczy i czy się tym martwić ?
                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 17:39
                                    Co do Pilcha, to nie szukajmy jego wad, nie zmieni to sytuacji, że on sam jest
                                    dobry. Widocznie ma już większe potrzeby. On jest wielki i może nawet nie
                                    zauwazyć jak wpada w ręce fałszywych przyjacół (nowe środowisko warszawskie),
                                    którzy zaczynają nim sterować.
                                    Żeby zrozumieć jego ostatnią ksiązkę trzeba jednak przeczytać utraconą
                                    leworeczność, to wszystko stanowi pewien ciąg.
                                    Słuchajcie, ja napewno nie jestem godna rozważać jego pstepy ani go krytykować.
                                    On obraca się w świecie literackim, które jest dla mnie tabu, opisuje go i co
                                    mi do tego, czytam jego pięknie uformowane zdania i tym się delektuje.
                                    Jedno co mnie łączy z Pilchem po tej właśnie książce to to, że on ma swojego
                                    boskiego Janusza i ja również takiego posiadam, jeżeli pozwoli się posiadać.
                                    Pilchowi chodzi o Andermena
                                    Pilch pisze - "Oto moja, samemu sobie, a pośrednio i tobie, boski Januszu
                                    dotrzymana obietnica" kochany ten Pilch
                                    Moim celem było doprowadzenie ciebie jd do uśmiechu do ekranu i mam nadzieję,
                                    że mi się udało. Pilch w samym sobie jest wspaniały i nikt nie odbierze mi
                                    chwil spędzonych z nim, jest tego wart i koniec.
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 21:45
      Przepraszam, czy wam sie coś stało po wczorajszej czkawce, nastąpiło głuche
      milczenie.
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.11.02, 21:59
        Rita, właśnie wróciłem z siatkówki. Daję głos, ale wiele nie powiem, bo jestem
        nieświeży i mam jeszcze dziś mnóstwo do przeczytania na jutro, i nie jest to
        bynajmniej p. Jerzy, ani jego Janusz Anderman (wiesz coś o tym drugim?). Tak
        więc raczej do jutra.
        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.11.02, 22:09
          pewnie, że poczekam do jutra tylko nie zapomnij odpowiedzieć na moje pytanie
          trzy posty wyżej, a był uśmiech :-)
          Jutro czeka na mnie Schulz, a obok komputera dziś leży Faust, też mnie pociąga.
          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.11.02, 21:51
            Rita, sorry, wszelkie odpowiedzi i pytania jutro. A ty powiedz tymczasem, czy
            wiesz kto to Anderman, bo to jest osoba w miarę publiczna.
            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 22:03
              Janusz Anderman - autor: w latach osiemdziesiątych wszyscy go wielbili. W
              latach siedemdziesiatych też zresztą i w dziewiędziesiątych także, ale lata
              osiemdziesiąte to była epoka, w której rencistki w sensie ścisłym rwały dla
              Janusza Andermana złote zęby - piękne co.
              Schulz ma całkiem inny styl pisania, cięzko mi się przestawić.
              • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 04.11.02, 22:09
                Jeszcze jedno zdanie: teraz można czytywać Andermana krótkie felietony w
                Gazecie Wyborczej, na przykład dzisiaj. Był kimś w rodzaju wcześnijeszej wersji
                Pilcha, ale wiele osób ma go za łachudrę. Wyszła za niego śliczna aktorka
                Joanna Trzepiecińska. Do jutra.
    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.11.02, 22:13
      Ale jutro będa jaja, Darwin był u mnie w sklepie i prosił bym poleciła mu
      książkę do czytania, bo idzie do biblioteki. Śmiało poradziłam znaną książkę
      Irvunga - jednorocza wdowa. Śmiałam się przy tym niewinnie. Jak wracał, był
      zadowolony z wypozyczonej ksiązki, a jurtro pewnie czeka mnie z nim przeprawa,
      tej książki spokojnie nie da sie czytać. Sceny erotyczne, jedna za drugą.
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.11.02, 19:12
        Czuję, że i ja się skuszę na tę Jednoroczną wdowę.

        "Ave" to po łacinie niewinne "witaj", "bądź zdrów".

        Wszedłem na tę stronę ksiegarni. Jest tam wyszukiwarka, więc bez kłopotu
        znajdziesz, co chcesz. Są tam Irvingi, które ci polecałem. Jest też na
        przykład "Zbrodnia i kara" Dostojewkiego. Co ty na to?

        Stosunek Pilcha do "jego Januszka" jest, jeśli się nie mylę, pełen ironii i
        dystansu. Kupiłem dziś tego Pilcha (32 zł., co w mojej aktualnej sytuacji
        finanasowej było sporym poświęceniem). Przeczytam w najbliższych dniach, ale
        nie tak od razu. Podobnie jak Masłowską.
        • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 05.11.02, 19:29
          jd - ja Ci radzę, żebyś się głęboko zastanowił, zanim ostatnią swoją kasę
          wydasz na Masłowską!
          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.11.02, 20:52
            Już wydałem. Kto wie, czy nie będę jeszcze ciebie namawiał do wydatku.
            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 21:10
              no to straciłeś jd - Pilch w Krakowie kosztował 25 zł.
              Zbrodnia i kara czeka w kolejce i będzie czytana po Schuzu. Czyli oprócz
              jednorocznej wdowy wszystkie te ksiązki Irvinga mam kupić - u mnie też z kasą
              krucho. jd - nie czytaj tej wdowy, rozkleisz się całkowicie, a przy pracy to
              chyba nie wskazane. Darwin rzucił ksiązka i wtśmiewa się teraz ze mnie.
              Chciałam się dowiedzieć od niego na której stronie się zatrzymał, powiedział
              tylko że na różowym sweterku się zatrzymał, czyli ja byłam lepsza od niego.
              brzoza - tobie też nie zaszkodzi przeczytać, ta książka wiąże małżeństwa.
              Przeczytajcie bajeczkę jaką napisałam ballestowi jest prawdziwa.
              • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 05.11.02, 21:33
                Sama widzisz jak Warszawa wysysa z człowieka ostatnie grosze. Irvinga polecałem
                ci dwie rzeczy: Modlitwę za Owena i Świat według Garpa. Za resztę nie biorę
                odpowiedzialności. Różowy sweterek brzmi ponętnie.
                Czy chodzi o bajkę o księżniczce na ziarnku grochu i czy to jest z twoją
                straszą córką w roli głównej?
                Co pija obecnie Darwin?
                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 21:41
                  jd - jak ty mnie znasz, zgadza się , z tym przescieradłem przeszłam pikło,
                  zerwane nocki, dobrze że z tego wyrosła. To był chyba wpływ bajeczek, ktore
                  dzieciom czytałam.
                  Darwin pije gorzką i zaczoł czyać książki, trochę jest z nim lepiej, ale
                  napiszę ci póżniej o Flaczkach.
                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 22:36
                    jd- dostałam internetowa propozycję o zawodach tenisowych w Tarnowie, napisał
                    do mnie ktoś z małopolskiego związku tenisowego. Niestety odrzuciłam i poczekam
                    na następny rok. Teraz muszę przepracować zimę. Tomek jest jeszcze drobniutki i
                    silniejsi chlopcy mieli by przewage silową, ale Daria rówiesniczka Tomka jest
                    fest dziewczyna i również gra mocno, tyle tylko, że traktuje to jeszcze
                    zabawowo. Przede mną trudna rola zdopingowania ich i do chęci rywalizacji.
                    Gram teraz z nimi po 1godz 3x w tygodniu. Zastanawiam się nad intensywnością
                    treningu i znalezienia odpowiedniej taktyki treningowej. Nie wiem czy mnie
                    rozumiesz trenować tak jak nikt inny i mieć plany. Trochę myślenie psuje mi
                    inne sprawy w które się wplątuję.
                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.11.02, 22:46
                      boję się ,że inne problemy i moje rozrywki blokują mi myślenie.
                      Dziś miałam w sklepie akwizytatora z Totolotka, chcialby wstawić swoją maszynę
                      twierdząc , że mam czysty i ładny sklep i od gadki do gadki zgadaliśmy się o
                      tenisie, a to ztej przyczyny, że na wystawie wisi złamana rakieta Tomka.
                      Okazało się, że facet oglądał filn o sistrach W... i twierdzi, że ich ojciec
                      wogóle nie umie grać w tenisa i sam je wytrenował tajnym treningiem. Teraz
                      medytuję jak on to zrobił. Zaproponowałam mu w żartach, żeby totalizotar
                      sponsorował małego , niestety jeszcze się nie zgodzili.
                      Jeśli kiedyś długo nie będę na forum to możesz być pewien , że oddadzą mnie do
                      czubków. Z kim bym nie rozmawiała o internecie i o naszym forum to twierdzą, że
                      jestem zakręcona. Kiedy mówię , że rozmawiam z internetowym literatem nagrody
                      Nobla, kiedy mówię , że rozmawiam z internetowym księciem i kiedy mówię , że
                      będę miała mistrza Wimlendonu to sam rozumiesz, że nikt mnie nie traktuje
                      poważnie - w jakim ja świecie żyję.
                      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.11.02, 20:43
                        Myślę, że czuję twoje rozterki z małym Flakiem: czy nie za dużo, czy nie za
                        mało? Czy wzmacniać ręke, czy nogę, czy głowę, w jakiej kolejności, a jak
                        wszystko naraz, to jak, czy jakiegoś numeru nie wykręci mama Flakowa itd.

                        W jakie to sprawy się wplątujesz? I nie mogę się rozeznać, czy to raczej
                        myślenie psuje ci inne sprawy (a myślenie faktycznie przynosi rozliczne
                        kłopoty), czy te inne sprawy psują ci myślenie (a myślenie jest faktycznie
                        zaborcze i niełatwo zgadza się na inne sprawy). Myślenie w każdym razie
                        najlepiej brać trochę na dystans i nie pozwolić mu na wszystko.

                        Faktycznie rozmowy z Noblistą i księciem (nie mam za bardzo czasu śledzić
                        twoich konwersacji z księciem ballestem) mogą budzić wątpliwości i zastrzeżenia
                        osób postronnych. W tej sytuacji, gdy już mi przyznają tego Nobla to go nie
                        przyjmę, bywały już takie przypadki, choć dawno. Co prawda żona mnie zabije za
                        odpuszczenie tego miliona dolarów, ale co tam - dopiero wtedy porządnie przejdę
                        do historii.

                        Nie zdecydowałaś sie na tę maszynę do totolotka? Mój dziadek w Olsztynie był
                        zapalonym totkowiczem, opisałem to kiedyś w wątku o szkole 7.

                        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 20:58
                          rozsterek mam duzo i coraz bardziej drążą mój umysł i wszystko ci opiszę tylko
                          bądż cierpliwy, dopiero co przylecialam do domu i juz siadam za klawiaturę, czy
                          to jest normalne.
                          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.11.02, 21:07
                            W pełni normalne to nie jest.
                            Nie śpiesz się, cierpliwie poczekam.
                            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 21:31
                              wiesz, musiałam coś wrzucić do żołądka, czy na ruszt jak to inni mówią.
                              Już jestem i donoszę ci, że była dziś u mnie moja kuzyneczka Asia. Chcialam jej
                              stworzyć u siebie stanowisko Totalizatora, by miała zajęcie, a przy okazji
                              myślałam, że zastąpi mnie w sklepie kiedy wyjedziemy na słynny Wimblendon.
                              Przyapadek zrzadził, że poznałam u nie drugą stronę charakteru. Jest ona jako
                              sprzedawczyni całkowicie anty i anty do klientów, z tego powodu nigdy nie może
                              stanąć za ladą. A było to tak, że przyszedł upadły człowiek, który prosił na
                              kreskę lub kredyt paczkę papierosów, a że ja doświadczona życiem nie udzielam
                              kredytów i nie prowadzę żadnych zeszycików z dłużnikami. Upadły czlowiek prosił
                              nawet o jednego papierosa, a moje kamienne serce było twarde i grzecznie ,
                              ciepło odpowiadłam mu negatywnie. Ów czlowiel spokojnie i pokornir wyszedł ze
                              sklepu. A moja kochana kuzynka mówi - jaką ty masz cierpliwość do nich - ja bym
                              powiedziała sp....... to samo co Kaczyński. W tym momencie zrozumialam, że nie
                              mogę na nią liczyć. Ekskluzywny sklep musi mieć ekskluzywną sprzedawczynię cdn
                            • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 21:42
                              z tym ekskluzywnym sklepem to też miałam ........
                              Pamiętam jak podjechała do mnuie do sklepu aptekarka, czyli właścicielka
                              apteki. Kupując coś ciągle narzekała, a że to drogie, a to że tamto drogie i
                              pyta się dlaczego mam wszystko takie drogie. I tak spokojnie słuchając ją
                              spokojnie odpowiedziałam, że mam sklep tylko dla ekskluzywnych klientów. Jak
                              makiem zasiał, umilkła. Parę dni póżniej aptekarka przyjeżdzając do mnie nie
                              miała gdzie zaparkować, piękne terenowe auto stało przed sklepem i to długo,
                              zakupy też poważne robił. Ona weszła do sklepu i już nic nie mówiąc kupiła to
                              co miała kupić - piwa (mam najtańsze). Wewnętrznie ucieszyłam się, że tak
                              wyszło, że potwierdziłam co mówiłam, chociaż tak nie myślałam.
                              Znając mnie jd - wiesz kto był tym klientem cdn
                              • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.11.02, 22:49
                                przepraszam, post uciekł , jutro dokończę.
                                Już wiem dlaczego kultową książką Pilcha jest Schulz
                              • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.11.02, 22:50
                                Jeszcze nie wiem i czekam na cdn.
                                W każdym razie jesteś ekskluzywną sprzedawczynią z całą pewnościa, czego
                                dowodem twoja ocena Asi.
                                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 16:01
                                  właśnie zabrakło mi czasu na wybronienie się z tezy , że nie jestem
                                  eksluzywana, wręcz przeciwnie, życiowa i zawsze pamiętam, że śmierć dopadnie
                                  każdego jak mówi Marek A. Nie chcialabym abyś pomyslał, że udję wyższą i udaję
                                  wielką panią , że ho, ho. Walczę z trudnościami i nie pokazuję temu nikomu i
                                  nie starma się płakać ze wszystkimi. Lecę na trening, może się nie spóznię.
                                  cdn
                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.11.02, 20:38
                                    Nie pomyślę, że udajesz. Rita, po tak długiej znajomości, to naprawdę zbędne
                                    ceregiele i certolenia się.
                                    Ja od paru tygodni myślę, że od następnej niedzieli zacznie się spokojniejsze
                                    życie, a tymczasem zwala mi sie coraz więcej do zrobienia, przeczytania i
                                    dopilnowania. Już teraz wiem, że nie od najbliższej, ale może od kolejnej po
                                    niej niedzieli zrobi sie może luźniej i wtedy przeczytam Pilcha o Dworcu
                                    Centralnym i Masłowską.
                                    No i zima, czy gracie w miłym balonie?
                                    Nie mogę zgadnać czyj to był ten samochód terenowy, a raczej boję się strzelić,
                                    bo stracę u ciebie nimb nieomylności.
                                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 20:59
                                      jd- możesz smialo strzelać, nawet martwi mnie trochę, że tak często u mnie bywa
                                      i kupuje co nie co. Zaczynam podejrzewać, że to potajemnie. Zaczynam się
                                      rozeznawać w klientach kto kim jest.
                                      Chcialam jeszcze naprawić swój błąd, nie mam ekskluzywnego sklepu, to magia,
                                      obsługuję klientów wszystkich równo i sprawa polega na tym, że do każdego muszę
                                      się dostosować inaczej, jak ten chce glosować na Lasotę to głosuję z nim, jak
                                      ktoś chce głosować na Majchrowskiego to również głosuję z nim. Jak temu coś
                                      smakuje to również i mnie to smakuje, jak coś jest niedobre to jest złe itd.
                                      Pisze już chyba w stylu Pilcha ale jak zacznę pisać Schuzem to będzie mordęga.
                                      • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 21:05
                                        Z Flakami coraz bardziej mam konfilkt, chociaż staram się to robić w żartach i
                                        z uśmiechem. Wczoraj wpadł tomk na trening z bułką w buzi i żeby szybciej zjeść
                                        wpychał ją do gardła dwoma rękami. Ręce miał całe z masła upaplane, tatuś to
                                        widział, zwróciłam uwagę, że przed samym treningiem się nie je. Tatuś
                                        tłumaczył, że tomek był głodny. I kiedy zaczął grać przy silnum uderzeniu piłki
                                        tomek wyrzucił rakietę i rakieta uderzyła o ścianę, o mało co nie pękła.
                                        I jak myślisz co tatuś zrobił, zaczął krzyczeć na tomka - pytanie czy tomek był
                                        winny, ja uważam , że nie tylko tatuś nieodpowiedzialny cdn
                                        • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 21:12
                                          dzisiaj np przyjechałam po tomka samochodem, patrzę a tomuś płacze, pytam się
                                          co się stało, a on odpowiada, że mama kazała włożyć kalesony. I znów problem
                                          kalesonek. Wiedzieli, że jedziemy na salę ogrzewaną, że tomek jedzie
                                          samochodem, czy potrzebne były te kalesonki. Wróciłam go do domu i kazałam
                                          zdjąć kalesonki. Rodzice zaczynają podejrzewać, że chyba manipuluję ich
                                          dzieckiem. Wyjdzie na to , że ja jestem mądrzalska i steruję tomkiem. Jakie to
                                          wszystko błednie myślące, chociaż tata się ze mną zgadza. Ale pewnie mamusia
                                          tego nie rozumię, że robię i chcę tylko dobra tomka.
                                          Z daria nie mam kłopotu, rodzice Darii wogóle nie interesują się nią i robię co
                                          chcę, gdyby tylko on chcała grać.
                                          Dostałam posztę, że w styczniu będą w Tarnowie zawody dla dzieci do lat 10.

                                          Klopoty finansowe mam stąd, że balon jest w remoncie, a miesiąc ubiegły był
                                          fatalny i odwołałam zajęcia z czym się wiąże brak kasy.
                                      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.11.02, 21:06
                                        Styl Schulza też być może. Kłopot się zrobi, gdy zdecydujemy się na styl Doroty
                                        M.
                                        • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.11.02, 21:37
                                          Rita, dzielna jest z tymi Flakami bardzo, ale pamiętaj o odrobinie dystansu w
                                          stylu naszego drogiego Marka A.
                                          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 21:49
                                            dobrze jd - myśle o kupnie MA ale nidgzie tego nie ma.
                                            Przypomnij mi więc, może gdzieś robię błąd, dziwne to dla mnie , że ciągle mam
                                            rację, chyba i tu coś u mnie fiksuje.
                                            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.11.02, 22:08
                                              Niby o jaki błąd chodzi? Myślę dziś ociężale (pewnie zresztą ne tylko dziś).
                                              • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 22:12
                                                dobra - odpocznij sobie przemęczyłam ciebie tymi problemami swoimi ale na
                                                spokojną noc dedykuję ci coś:
                                                Zawsze miej coś pięknego przed oczami nawet jesli to będzie stokrotka w
                                                szklance.
                                                • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.11.02, 22:24
                                                  Jestem tą stokrotką realistycznie wzuszony i uwznioślony. Powinnaś też dodać
                                                  jakiś motyw z jeleniem.
                                                  Nie jestem jednak aż tak ocieżały, by nie zrozumieć wyjaśnienia sprawy tego
                                                  błędu. No więc o jaki błąd chodzi? Twój wobec Flaków?
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.11.02, 22:42
                                                    Mówisz, że rogi jelenia też by pasowały, to ciekawe nie wyglądasz na takiego.
                                                    Nie wiem czy nie jestem za bardzo nachalna w tym postepowaniu i czasami czy oni
                                                    nie mają odczucia że jestem najmądzrzejsza a powinni pomysleć , że jestem
                                                    bardziej doświadczona. Pewnie też mają swoje problemy o którch nic nie wiem a
                                                    tenis nie jest dla mamy najwazniejszy. Wyobrażam sobie jak tata tomka musi
                                                    dyplomatycznie przekonywać swoją żonę, ciekawe jaki ma sposób , naprawdę musi
                                                    wykonywać cięzką pracę z nią.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 07.11.02, 23:03
                                                    Rita, na to nie ma rady. Ty rób swoje jak najlepiej, wierz, że się uda, chodź
                                                    wiedz - zgodnie z MA - że może się nie udać. A to ostatnie nie musi wcale
                                                    prowadzić do żadnych pesymistycznych i zgorzkniałych myśli - to byłoby właśnie
                                                    najłatwiejsze.
                                                    Myślałem o jeleniu nie w kontekście zdradzieckich rogów, ale rykowiska i pełni
                                                    kiczowatości.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 16:28
                                                    jd - uda się, napewno się uda, zobaczysz, przekonasz sie i sam nie uwierzysz
                                                    ale mówię ci uda sie i doczekam tej chwili.
                                                    A teraz lecę znów na trening i pamiętaj twoje natchnienie działa.
                                                    Troche polamentuję i dalej pracuję.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 21:03
                                                    jd - miałam całkiem co innego napisać ale sytuacja tak się zmieniła, że jestem
                                                    bardzo podenerwowana. Wyładowując sprzęty tenisowe dzieciaków zauważyłam brak
                                                    jednej rakiety. Wróciłam do szkoly biegiem i tam nic nikt nie wie. Wożny z
                                                    szkoly widział jak ktoś podniósł rakietę z chodnika, co oznacza że utraciłam ją
                                                    na zawsze, a byłam za nie odpowiedzialna. T ak się stało, że po wspaniałym
                                                    treningu natchnionym twoim pesymizmem nie zauwazyłam , że Daria połozyła
                                                    rakietę na chodniku. Zadowolona odjechałam zostawiając ją i resztę się
                                                    domyślasz.
                                                    Teraz jestem wściekła, musi mi to przejść.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.11.02, 21:04
                                                    Tak właśnie myślałem.
                                                    Jeśli naprawdę chcesz Zdobyć Marka Aureliusza, to niewykluczne, że nie musi to
                                                    być bardzo trudne. Miało to dwa wydania w dawnych latach i są spore szanse na
                                                    trafienie na to w antykwariacie. Ale jest jeszcze jedna mozliwosć: w kioskach
                                                    Ruchu bywaja teraz różne wydawnictwa z płytami, a także z książkami; na
                                                    przykład coś w rodzju "Wielkie dzieła litaratury". Jestem pewien, że widziałem
                                                    w miarę niedawno w kiosku takie wydawnictwo właśnie z Markiem Aureliuszem.
                                                    Myśle, ze najłatwej byłoby na to trafić w Empiku. Macie taki na przeciwko
                                                    Sukieninic obok Kościoła Mariackiego. Kupowałem tam o północy piankę do golenia
                                                    miesiąc temu. Tam powinni to mieć lub jakoś pomóc.
                                                    I pisz wszystko o Flakach, o dylematach trenerskich (wobec Tomusia) i
                                                    wychowawczych (wobec mamusi).
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.11.02, 21:07
                                                    Ten poprzedni post napisałem przed zgubioną rakietą. Współczuję, ale tym sie
                                                    nie zamartwiaj, niezależnie od głupich sytuacji finansowych. To pewnie nie
                                                    bardzo droga, dziecięca rakieta?
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 21:17
                                                    właśnie , że nie rakieta doskonała , sama chciałabym ją mieć. Była to rakieta
                                                    mamy Darii, bo Daria za przykładem Tomka chciala mieć nową rakietę. Mama jej
                                                    powiedziała, że dostanie nową od Mikołaja i dała jej swoją tymczasem. Pasowała
                                                    Darii jaj ulał i zaczeła nią doskonale grać - mówię ci to była jedna z
                                                    najdroższych rakiet, strasznie to przeżywam, chociaż wiem że nie będą żądać
                                                    chyba zapłaty, ale szkoda rakiety. Małych rakietek mam pod dostatkiem.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 21:22
                                                    mam problem taktyczny. Wiem , że będzie turniej do lat 10 i wiem , że odbędzie
                                                    się na jakiś zmniejszonych czy pomniejszonych kortach i to ból. Moje dzieciaki
                                                    nie umią grać słabo to znaczxy przebijać, one walą mocno, bo tak ich uczę i
                                                    terz muszę zmienić taktykę treningu na słabe przebijanie. Dlatego mogą przegrać
                                                    ten mecz ale niech grają po swojemu. Boję się o przeciwników, Tomek może ich
                                                    swoimi bombami zgładzić z kortu. Myślę, ze nie ważne są te pierwsze mecze i nie
                                                    będę przywiązywać do tego uwagi. Chodzi tu o dużą stawkę póżniej.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 21:35
                                                    właśnie mąż kazał mi dać internetu ogłoszenie :
                                                    poszukuję rakiety Darii - znalazca dostanie szampan
                                                    co niniejszym czynię i spełniam jego życzenie
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.11.02, 21:35
                                                    Rita, współczuję raz jeszcze, właściwie czuję sie współodpowiedzialny.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.11.02, 21:36
                                                    I akceptuję taktykę na turniej.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 21:39
                                                    Gość portalu: jd napisał(a):

                                                    > Rita, współczuję raz jeszcze, właściwie czuję sie współodpowiedzialny.

                                                    i tylko tyle, a jakiś post rozweselający by się przydał.
                                                    Możesz opowiedzieć jakie ty popełniłaś blędy, bo ja jak wiszisz na każdym
                                                    kroku, dobrze że nie zostawiłam też Darii.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.11.02, 22:11
                                                    Błędów tysiące; jaka dziedzina by cię interesowała? Z tym że niemiecki filozof
                                                    Georg Wilhelm Friedrich Hegel twierdzi, że znacznie gorszy od czynienia błędów
                                                    jest strach przed popełnianiem błędów, że więc są błędy warte popełnienia, bez
                                                    których nie popchnie się spraw do przodu. Markowi A. też by się to spodobało.

                                                    Jakiej firmy była ta rakieta?
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 22:22
                                                    Wielkie dzieła literatury - ulubiona pozycja Pauliny, złoże u niej zamówienie
                                                    na MA. Popatrz jak to w życiu się układa, mam udany fantastyczny trening,
                                                    wielka radość i śmiechy a póznie strata i nerwy. Nigdy nie można być wpełni
                                                    zadowolonym powiedz mi dlaczego ?
                                                    Wiesz jaki komplement powiedział mi Tomek, kiedy czekałam na odbiór jego
                                                    serisu, kiedy przekladałam nogami i ruszałam pupą jak to zwykle robią
                                                    tenisistki - Tomek mówi co pani tak rusza tyłkiem jakby pani machała ogonem -
                                                    dobry jest, ma porównania. Chyba to pisze , żeby zapomnieć o rakiecie.
                                                    Dziwię się , że jeszcze nas nie ochrzaniają forumowicze.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 22:29
                                                    Dunlop, mnie też się podobała, taka srebna nietypowa. Piszę już ostatni raz o
                                                    stracie tej rakiety, chociaż mam nadzieję , że odzyskam, wpadłam na pomysł, że
                                                    w tym miejscu jutro z samego rana dam w tym miejscu ogloszenie o nagrodzie dla
                                                    znalascy rakiety. Zobaczymy, ale przespię się z problemem i jutro dam ci
                                                    spokój, teraz to komentuję na gorąco.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 08.11.02, 22:35
                                                    Myślę, że są dwa powody, dla których nie można być w pełni zadowolonym.
                                                    Pierwszy jest taki, że gdyby sie było w pełni zadowolonym, to nie odczuwało by
                                                    sie tego zadowolenia, a nie odczuwane zadowolenie nic warte nie jest, a poza
                                                    tym jest sprzecznością. Drugi powód jest chyba poważniejszy: gdyby człowiek był
                                                    stale zadowolony, to oszalałby z rozpaczy, ze życie musi się kończyć. I w tym
                                                    optymistycznym nastroju - do jutra.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.11.02, 22:47
                                                    tylko to niesprawiedliwe , cieszyłam się 1,5 godz a smutek po rakiecie
                                                    strasznie się wydłuża i długo jeszcze będę go przeżywać

                                                    Wiesz jaka książka leży dziś przed komputerem - Owidiusz - Metamorfozy - co ty
                                                    na to, może być ciekawe.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.11.02, 19:35
                                                    Rita, wczoraj by to wyglądąło na zbyt pospieszne pocieszanie, ale dziś ci
                                                    opowiem:
                                                    Dwa lata temu moja żona pojechała z synem na dwa tygodnie na Kretę. To było
                                                    wielkie wydarzenie rodzinne, chyba nigdy nie rozstałem się na dłużej z moją
                                                    żoną niż wtedy; pojechali w jakieś świetne miejsce, gdzie miały być korty
                                                    tenisowe, no i mój syn wziął ze soba niedawo kupioną rakietę Head Hammer. Po
                                                    dwóch tygodniach wrócili samolotem i na lotnisku byliśmy wszyscy tak pełni
                                                    emocji, że po przyjeździe do domu okazało się, że gdzieś na parkingu, na wózku,
                                                    którym wieźliśmy bagaże musieliśmy zostawić tę rakiete, którą zresztą mój syn
                                                    wziął zupełnie niepotrzebnie, bo tamte korty były na niby, co najwyżej na
                                                    kometkę. Rozpacz była spora i poczucie bezsensu i gapiostwa okropne, nawet
                                                    zadzwoniliśmy na lotnisko, ale nic to nie dało. Zrbilismy więc jedyna możliwą
                                                    rzecz, żeby o wszytskim szybko zapomnieć: natychmiast pojechaliśmy do sklepu i
                                                    kupiliśmy identyczną drugą rakietę. Ta działa do dzisiaj.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 20:34
                                                    Tak , wam wolno było zgubić rakietę i to się ludziom zdarza, ale prawdziwy
                                                    tenisista nigdy nie gubi swojej rajiety, może ją złamać, może nią rzucać i może
                                                    je rozdawać, może ją również całować co często się zdarza.
                                                    Więc pół nocy o niej myślałam i walczyłam z myślami. Wytłumaczyłam sobie , że
                                                    nigdy w życiu nie miałam naraz tyle sprzętu: 91 piłek, siatkę tenisową, dwie
                                                    rakiety moje, dwie rakiety Darii i jedną Tomka i mam przecież pomoc którą też
                                                    nigdy w życiu nie posiadałam i mino tego zguba. Posiadam również torbę sportową
                                                    wypchaną rzeczami dzieciaków, tenisówki, czapki, szaliki , ręczniki itp.
                                                    Pół dnia byłam w złym humorze, do kientów oficjalna dopiero horoskop wprawił
                                                    mnie w prawdziwy zachwyt cdn
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 20:43
                                                    myślę, że i ciebie zwali z nóg więc trzymaj sie :
                                                    1. Wielki fart. Nawet w sprawach drobnych. Jak znaleziony w parku portwel.

                                                    2. założenia jakie ostatnio przyjołes - plany i strategie realizujesz krok po
                                                    kroku. Udaje ci się wszystko, osiągniesz ważne sukcesy zawodowe, rozwijasz sieć
                                                    cennych znajomości, budujesz coś ważnego, może wielki interes a może miejsce
                                                    pod pomnik? Ważne jest jedno - już wkrótce znowu staniesz w blasku reflektorów
                                                    jako gwiaza sezonu i ozdoba salonów
                                                    popatrz jakie piękne, odzyskałam humor i wiarę w siebie, marzenia są słodkie,
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 20:59
                                                    ale żeby radość nie była całkowita to ci powiem że póżniej dostałam wiadomość,
                                                    że mąż Asi dostał wylew i jest w szpitalu. Jestem w szoku i po gorzkiej
                                                    żałądkowej i czekamy na wynik operacji - życie jest gorzkie
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.11.02, 21:12
                                                    W jakim wieku jest mąż Asi? W zwiazku z horoskopami: nie bierz tego jako
                                                    powątpiewanie w trafnosć tego ostatniego twojego, ale one wszyskie są raczej
                                                    optymistyczne, natomiast kiedyś na wątku szkoły numer 7 zaprezentowalismy dwie
                                                    wersje horoskopów wrednych i złośliwych (za to błyskotliwych i inteligentnych),
                                                    w których wszyscy wypadają strasznie, choć strasznie na różne sposoby.

                                                    Może jednak się znajdzie.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 21:25
                                                    w przypadku Asi , tu nic nie pomożemy i dajmy temu spokój. Rzeczywistość jest
                                                    tak brutalna, brudna, że trzeba pisać o niej jak najmniej.
                                                    Wolę sto razy żyć marzeniami, czytać ciebie i rozmawiać z księciem, niech inni
                                                    myślą, że jestem wariatką, ale w głębi duszy każdy mi zadrości.
                                                    Od społeczeństwa całkowicie się odcinam, bo można by było zwariować od narzekań.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 09.11.02, 21:31
                                                    Rita, zaraz, zaraz. Nie sztuka się odciąć, ale się nie odcinać. Marek Aureliusz
                                                    nie salwował się żadnymi ucieczkami - ani, ani. Choć miał kłopoty z żoną,
                                                    wojskiem, wojnami, podatkami i w ogóle ze swoją robotą.
                                                    Ile więc maż Asi ma lat? To wódeczka go wykończyła?
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.11.02, 21:41
                                                    jd - człowiek nie palił i nie pił to Polska go wykończyła. Pracownik huty,
                                                    ojciec rodziny, nie dawał sobie rady jak i jego żona. Widziałeś jak chciałam
                                                    jej pomóc ale ona nie ma pokory. Myślę, że kryzys ich wykończył.
                                                    Słuchaj nie pytaj się ile osób takich znam, przecież znam całą prawie okolicę.
                                                    Wiesz jakie to jet przykre patrzeć na nich i nie móc nic zrobić.
                                                    Czy wazny jest dla ciebie wiek - koło 50-tki.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.11.02, 15:00
                                                    Życie jest jednak piekne, zrobiłam sobie wczoraj gorący prisznic, trwający
                                                    godzinę, zasnełam spokojnie i dziś jak by urosły mi skrzydła. Patrzę na świat
                                                    innymi oczami i zaraz lżej na duszy. Tymbardziej , ze wracam do inntensywnej
                                                    pracy. Balon jest juz gotowy, zjawią się dzieciaki i będzie inny świat.
                                                    Nie mówiąc, że mama Darii dzwoniła do mnie o większą ilośc treningów i dołożyła
                                                    mi treningi na exluzywnej , najładniejszej hali tenisowej tz. niebieskiej, w
                                                    której to można odczuć wielki świat tenisowy. Na koniec rozmowy powiedziała,
                                                    bym nie martwiła się rakietą , ma zamiar sama kupić jej rakietę. Tylko skąd ona
                                                    wie o zgubie ?
                                                    Dziwny ten Schulz, jeszcze go czytam, wprawdzie już kończę - on nic nie
                                                    krytykuje i nic nie wychwala, a pisze o niezbyt pięknym świecie.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.11.02, 15:49
                                                    No to pięknie. O rakiecie mama najwyraźniej dowiedziała sę od Darii (chyba nie
                                                    kazałaś jej tego zataić?). Ja idę niedługo katować straszliwymi zbiciami klepkę
                                                    nowej sali, na której od tego października gramy.
                                                    A jak zdrowie męża Asi?
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.11.02, 19:13
                                                    1. O zagubionej rakiecie Daria nic nie wiedziała. Bylo to tak, że pozaładowaniu
                                                    się do auta odwiozłam dzieciaki do domu, pózniej w swoim domu przy rozładunku
                                                    zobaczyłam brak. Pojechałam do szkoly i dowiedziałam się tam od tancerzy, że
                                                    widzieli rakietę na chodniku w miejscu gdzie stało moje auteczko, no i resztę
                                                    znasz. Przypuszczam, że kiedy powiesiłam ogłoszenia o nagrodzie za rakietę,
                                                    rodzice dzieciaków zauważyli to kiedy szli do wyborów , inaczej nie mogło być,
                                                    trzymałam to w tajemnicy, by nie stresować Darii, która się przyzwyczaiła do
                                                    rakiety. Do wtorku miałam rozwiązać tą sprawę. Ale jd, ja jestem , może staram
                                                    się być honorowa i nie mogę sobie tego wybaczyć, dlatego postanowiłam przez
                                                    sześć miesięcy nie brać pieniędzy za trening grupowy Darii. Ja tego nie odczuję
                                                    bardzo , a będę miała czyste sumienie. Do tej pory będzie Daria grała rakietami
                                                    heed, mam doskonałe i myślę , że będzie też zadowolona. cdn
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.11.02, 19:24
                                                    Moja pani wożna zapytuje się jak wy to robicie , że absolwenci tej szkoły mogą
                                                    używać salę gimnastyczną i jakie macie opłaty. Ona kiedy kiedyś coś takiego
                                                    miała , bez zezwolenia dyrekcji dostała naganę, a mówi że ma chętnych.

                                                    Co do Asi, to jest już spokojniesza, kazałam jej wyłączyć telefon , zamknąć się
                                                    i przespać, dziewczyna była w szoku i zaczyna dochodzić do siebie. Jest stan
                                                    pooperacyjny i wszystkie inne parametry są w porządku. Jutro, ponieważ mam
                                                    wolne zawiozę ją do szpitala i będziemy starały się go budzić.

                                                    Jak tam po wyborach. My oczywiście byliśmy.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.11.02, 22:30
                                                    Też byliśmy i nawet zdradzę, że bynajmniej nie głosowałem na Kaczora. Na razie,
                                                    do jutra.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.11.02, 22:44
                                                    jd- nie wiem czy dobrze robię, ale cały czas grzebię w sieci za poszukiwaniem
                                                    stypendium mojej architektki, jak również rozglądam się za studiami w Szwecji
                                                    dla Linki. Już dużo wiem, jest taka fundacja dla studentów z Europy Wschodnie,
                                                    gdzie można studiować w Szwecji. Linka uwielbia Szwecję, tylko, czy komu będzie
                                                    potrzebna polonistka w Szwecji.
                                                    Trzeba pisać, by napisać
                                                    trzeba działać by pracować
                                                    dobrze myślę i działam ??????
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 10.11.02, 22:50
                                                    Bardzo dobrze.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.11.02, 22:54
                                                    to już jest jutro,
                                                    podaja wyniki preferencyjne, wydaje mi się, że kaczorek padł.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 14:21
                                                    A jednak W-wa będzie prawa i sprawiedliwa.
                                                    W Krakowie stawiamy na kulturę, może i Pilch wróci do nas. Czuję się jakbym to
                                                    ja wybrała Majchra na prwzydenta. Wygrał 1%.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.11.02, 17:18
                                                    Sprawa poszukiwań stypendium zakończona. Okazało się, że moja strsza nigdzie
                                                    nie chce wyjechać i na dodatek oskarżyła mnie, że chcę się jej pozbyć.
                                                    Jej hobby to stare chatki, zameczki , cmentarze i kapliczki i interesuje ją
                                                    tylko konserwacja zabytków i koniec.
                                                    Lika też nie wyraża ochoty ani zainteresowania wyjazdem , ponieważ przykładem
                                                    jest jej koleżanka, która wróciła z rocznego stypendium i do tej pory nie może
                                                    się odnależć na UJ-e.
                                                    Mam nadzieję , że spokojnie przetrzymasz czteroletnie rzadzenie Kaczora - sama
                                                    jestem ciekawa jego decyzji, może wprowadzi wam karę śmierci.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.11.02, 22:17
                                                    Oczywiście, że przetrzymam. Nie takie rzeczy przetrzymywałem. Pan Jerzy już do
                                                    was nie wróci. Zasmakował Warszawy. Ciekawe czy na starość tak mu się będzie
                                                    ckniło do Wisły jak nam do Olsztyna.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 21:07
                                                    P. Jurek trochę starszy od nas i myślę , że długo w Warszawie nie zagrzeje,
                                                    moze do emerytury , a może wcześniej jak straci natchnienie do pisania, a co za
                                                    natchnienie ma Warszawa ?
                                                    Moje Flaczki jakieś dziwne, dziś mama Dari w jakimś amoku zarezerowała halę
                                                    niebieską na 14.00 tylko dla Darii i chciala jechać. Musiałam ją przekonać, że
                                                    ma trening na sali o 16.00 i bedzie to dla dziewczyny męczace. Na szczęście
                                                    halę ktoś wcześniej wynajął. Coś mi się wydaje , że zaczyna sie rywalizacja
                                                    między rodzinami. Jutro wszystko wybadam, jutro mamy grupowe treningi na
                                                    balonie i każde z Flaczków ma osobno.
                                                    Paulina, coś ma z oczami , narzeka, że ją bolą i chyba muszę się udać do
                                                    okulisty, to normalne jak widzę ją ciągle z nosę w ksiązce.
                                                    U Asi nic nowego i zaczynam mniej myśleć o tym.
                                                    Rowniez zaczynam czytać Zbrodnię i Karę i zastanawiam się co tam robią Niemcy ?
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.11.02, 22:01
                                                    Od ciebie p. Jerzy na pewno jest starszy, ale ode mnie chyba wcale nie. A co z
                                                    rakietą? Zguba ostateczna? "Zbrodna i kara" to jest absolutnie to, jeśli ci się
                                                    spodoba, a jeśli nie spodoba, to znaczy, że nie do końca jest to to, ale czuję
                                                    że się spodoba. Trochę wychodzę z czasem na prostą i chyba niedługo przeczytam
                                                    tego Pilcha z Dworcem Centralnym i Masłowską, ktorą najwyraźniej dręczy sie od
                                                    dłuższego czasu brzoza.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.11.02, 22:02
                                                    A o co chodzi z twoimi rozmyślaniami nad Niemcami?
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.11.02, 22:09
                                                    Jak zaczełam czytać Dostojowskiego to akcja jest w Peterzburgu i co
                                                    wzmainkowane jest o Niemcach. Jestem pewnie ciemna , ale skąd w tam są Niemcy.
                                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.11.02, 22:54
                                                    Rita, Petersburg to miasto rosyjskie, od 1914 Piotrograd, a od 1924 Leningrad,
                                                    teraz z powrotem Petersburg. Jutro napiszę więcej. Wypróbowałem twoją Tatrę -
                                                    całkiem niezła.
                                                  • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:15
                                                    znam juz odpowiedż, byli to bałtyccy Niemcy. Ksiązka mnie wciągła i ani myślę
                                                    nią rzucić, tyle, że strasznie mnie męczy, znów bieda, a na dodatek mam wersję
                                                    najdrobniejszego druku.
                                                    Wiesz, że balon dalej nieczynny, zaczynam się wkurzać, ileż można tak trzymać
                                                    dzieci w niepewności.
                                                    Dzisiaj posmiałam się z wersji przedstawionej przez starszą z nauki dziewczynek
                                                    angielskiego, szczególnie 3 letniej julii, 5 letniej Anii i 7 letniej Darii.
                                                    Wszystkie skacza po niej i rzucają swoim kotem medalowcem. Cięzka robota z tymi
                                                    dziewczynkami, nie wiadomo jak je ujarzmić, ja też mam ten klopot. Chyba trzeba
                                                    czekać aż wyrosną. Chodzi o dziewczynki Flaków.
    • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 13.11.02, 21:12
      Witam Was cieplutko, to ja, dawno mnie nie było. Coś wam tutaj za spokojnie,
      pora sie wtrącić, zeby nie było az tak kameralnie, bo jeszcze się
      przyzwyczaicie do tej wirtualnej intymności(!)
      Co to jest Tatra, czyżbym coś przeoczyła?
      rita - uważaj z tym Dostojewskim. Jak zaczniesz, to wdepniesz bez pamięci.
      Utopisz sie w nim i juz po tobie. Uważaj, mówie ci. To jest cały jd -
      wiedziałam, że do niego prędzej czy później dojdzie.
      jd - Masłowska generalnie mnie ani ziębi, ani grzeje, tylko że dla kogos, kto
      ma generalnie zbyt mało czasu na zycie w ogóle, to akurat proza Masłowskiej
      jest ostatnia rzeczą, którą bym polecała. Ale cóż, de gustibus...
      No to pa!
      • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.11.02, 21:24
        Cześć brzoza, faktycznie,musiało dojść do tego Dostojewskiego (to zresztą dowód
        mojej szczerości), a ile jeszcze przed nami. Nie zarzekaj się z góry z tą
        Masłowską. Ja ją niedługo przeczytam ciurkiem i w całosci i kto wie, co z tego
        wyniknie. Tatra to piwo.
        Rita, czy z Petersburgiem wszystko masz jasne? I co ze zgubioną rakietą?
      • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:26
        Brzoza , gratulacje - 200 post, tradycją jest napisanie jakiegoś pochwalnego
        wierszyka - czekam - i co robisz, ze nie masz czasu. U nas wieje halny, więc
        nie tryskam humorem.
        • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 13.11.02, 21:50
          rita - zgodnie z życzeniem i z tradycją jest wierszyk:

          "Kiedy halny w Krakowie
          Spokój z ludzi wywiewa,
          To niech wówczas ktoś powie,
          Że ogórek nie śpiewa!"

          Że bez sensu? No to nie szkodzi, wszak wieje halny....
          Swoja droga, to dzisiaj czułam sie sie paskudnie i byc może masz rację, rita,
          że to przez ten halny. Wprawdzie Warszawa parę kilometrów od Krakowa, ale
          meteorolodzy zawsze - gdy mówia o halnym na południu Polski - przstrzegaja
          przed złym samopoczyuciem w całym kraju.
          Ja nie słyszałam wcześniejszych zapowiedzi, a mimo to miałam
          klasycznego "doła", jak powiedziałby Ferdynand Kiepski (wy to pewnie nawet nie
          macie pojęcia, co to są Kiepscy. Nie te sfery....)

          ---
          <<<~~~~~~~~~~~>>>
          • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 21:59
            wierszyk wspaniały, jak Ferdynand i taki na czasie. Myślę, że wy go tak nie
            odczujecie, zatrzymuję ten wiatr na moich warownych murach i wraca on do gór.
            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.11.02, 22:04
              Rita, co z rakietą.
              Brzozo, ja też myśle, że Rita takiego szajsu nie ogląda, ale ja uwielbiam
              Kiepskich, a szczególnie Waldusia, 13 posterunek, a szczególnie Kasię i boleję
              nad osłabieniem tempa Na dobre i na złe.
              • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 22:17
                Te same seriale oglądam, szczególnie Kasię - trzeba przyznać, że jest wspaniała
                i zawsze mnie bawi. Nie musze mówić, że Chory z urojenia miał takie wzięcie ,
                tylko dlatego, że grał w nim Grabowski, w 13 posterunku najbardziej podoba mi
                się piesek, a na dobre i złe coś brakuje mi czasu, za to dołączyłam seral M jak
                miłość.
                jd - rakieta jest milczeniem, chyba jutro się sprawa rozwiąże jak będę z Darią
                na treningu w niebieskiej sali i będzie oglądać za szybą kulootporną mama Darii.
              • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 13.11.02, 22:24
                rita - co z rakietą?
                jd - nikt takiego szajsu, jak to ładnie nazwałeś, nie ogląda, a z tego co wiem,
                to wszyscy inteligentni (i sympatyczni) ludzie na to się gapią. Rita nawet
                jeśli jeszcze nie ogląda, to powinna zacząć. Waldus Kiepski to jest rewelacja
                aktorska, zreszta pzostali także. O dialogach juz nawet nie wspomnę.
                Trzynastego posterunku raczej juz nie śledzę, lekko mi sie znudziło, chociaż
                wciąż Pazurę łyżkami bym jadła. A że Kasia... No cóż, przypuszczam, że mój
                ulubiony osobisty mąż dlatego właśnie tak pilnie śledzi program TV i pilnuje
                posterunku. Dla owej ślicznej (i zdolnej!) Kasi zapewne, jeśłi się nie mylę....
                Ale niech mu będzie, Ona jest rzeczywiście super.
                "Na dobre i złe" też oglądam (niestety nie zawsze) i wzruszam sie jak kretynka,
                bez względu na to, czy serial stracił tempo czy zyskał. Sama piszę podobne
                bzdury, ale gdy to zrobi i pokaże ktos inny....
                Ale tak serio - to jest jeden z lepiej zrealizowanych seriali polskich. Takie
                jest moje zdanie i juz!
                --
                <<<~~~~~~~~~~~>>>
                • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.11.02, 22:46
                  brzoza, jeszcze nie śpisz, wlaśnie oglądałam stronkę Olsztyna i strasznie
                  biedolę, że jest tam sama historia, prawie nic dla mojego oka, gazeta
                  olsztyńska też już pół roku pokazuje te same zdjęcia. Czy Olsztyn nie ma klisz
                  do aparatu . Gdybym umiała cokolwiek zrobić na komputerze - ale mam pomysł,
                  zrobię wam niespodziankę na Mikołaja, wpadłam na pomysł , teraz, w tym momencie
                  i jestem strasznie zadowolona z siebie.
                  Serial na dobre i na złe oglądałam co niedzielę do wakacji , każdy odcinek,
                  nawet powtórkę rano w poniedziałek. Teraz coś nie mogę się odnależć z tv ,
                  prawie nic nie ogladam , czytam i komputer.
                  Brzoza jaką pracę wykonujesz zawodową, czy też masz tajemnicę, co wy się tak
                  boicie pisać, coś wam grozi z tego powodu, czy boicie się innych, chociaż wiem
                  , że jd z każej opresji potrafi się obronic.
                  • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 13.11.02, 23:09
                    rita - jaka to niespodzianka i o jakiej stronce Olsztyna mówisz?
                    Co do zawodu - ja mam inny, i jd inny, chociaz w jakims sensie sa one (te
                    zawody) zbliżone. Ale to zadna tajemnica, czy też inna spiskowa teoria dziejów.
                    Problem jednak polega na tym, że nasze srodowiska zawodowe (jd ma inne, ja tez
                    inne, ale gdzieś sie zazębiają) sa dosyc hermetyczne, zamkniete, a przez to
                    plotkarskie i zawistne. Takie jest zycie. Stad tez nie bardzo chcemy o tym
                    mówic publicznie na forum (ja mówie za siebie, ale myśle, że jd ma podobne
                    odczucia)
                    rita - gdybys miała skrzynkę pocztowa w gazecie lub gdziekolwiek (a moze juz
                    masz?) to podaj adres, a chetnie prywatnie ci wszystko napisze. Jeśli nie masz
                    skrzynki, to sobie ją załóż, to nic nie kosztuje, a zysk jest duzy - o pewnych
                    rzeczach na forum, czyli publicznie, powiedziec nie mozna.
                    Jeśłi nie chcesz równiez na forum sprzedawac swojego adresu, napisz do mnie
                    maila pod adresem wiadomym, czyli: brzoza2@gazeta.pl
                    Buziaczki:)))
                    • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 21:04
                      ja tak wszystkim ufam, że wszystkie sprawy wyjawiam na forum i jak do tej pory
                      nie odczułam złości na forum. Poczta ciąge zawiesza się i prawie wogóle do niej
                      nie zaglądam. A poza tym pocztę otwiera Paulina i czasmi nie chcę by wiedziała
                      o moich sprawach. Na Mikołaja chcialabym przysłać wam zdjęcie mojej okolicy i
                      domu i nie wiem czy dobrze zrobię, moze i psy moje się zmieszczą. Nie wiem czy
                      sobie w jakiś sposób nie zaszkodzę, obieg zdjeciowy może wyjść poza kontrolę.
                      Idę coś jeszcze porobić i wracam.
                      • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 22:30
                        Wisełka wygrywa i będzie chyba jedyną drużyną awansującą do dalszych
                        rozgrywek, ale Kraków się będzie cieszył.
                        Nie wiem jak to się stało , ze już mamy ponad 200 postów, tak szybko to
                        zleciało , że może zabraknąć tytułów. jd, ty się chyba wykończysz tym mysleniem
                        nad kolejnym tytułem. Może zaczniemy użuwać numerację.
                        W ksiązce jestem już po zbrodni, teraz czeka mnie długa kara, jaka długa ta
                        kara.
                        Przysłali mi również ksiązkę Cmentarz zwierząt i myśłę, że będzie w sam raz ,
                        po zbrodni kara, a póżniej cmentarz, kolejność będzie zachowana.
                      • Gość: rita Re: Pilchologia sieciowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.11.02, 22:43
                        Byłam na tej niebuieskiej hali, grała tylko Daria, chociaż był również Tomek.
                        Mama Darii stwierdziła, że Tomek ma więcej godzin grania , więc tą godzinę
                        zagra sama Daria. Po powrocie Tomek był bardzo niezadowolony i chyba powstała
                        sprzeczka rodzinna. Mama Darii kupiła jeszcze na hali rakietę dla Darii
                        najdroższą i Tomek jeszcze bardziej był wściekły. To wszystko mi się nie
                        podoba, mogła mama Darii wogóle nie brać Tomka i było by po sprawie. Nie mogę
                        patrzeć jak oni postępują i to dorośli. Może być tak , że tenis rozbije
                        rodziny, nie wiem co robić, myślę również aby się nie wtrącać i czekać dalej.
                        Może się dogadają. A wszystko zaczeło się od tego, że powiedziałam o turnieju w
                        Tarnowie i chyba mama Darii chce w szybkim tempie wyszkolić ją. Jakby nie
                        szkoliła Tomek jest utalentowany i zwinny i myslący i gra tak, że bekendem
                        zmiecie przeciwnika.
                        Brzoza w każdym fachu człowiek boi się konkurenta, ja też, na hali są trenerzy
                        i może im wpaść do glowy zmiana trenera .
                        3:1 Wisła - doskonale, klasa krakowska górą
                        • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 14.11.02, 23:24
                          rita - uwielbiam czytac twoje posty:))))))
                          ---
                          <<<~~~~~~~~~~~>>>
                          • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 14.11.02, 23:30
                            rita - załóż sobie w "gazecie" druga skrzynke, Paulina nie musi o niej
                            wiedzieć, to jest proste jak drut, wystarczy tylko postepowac zgodnie z
                            instrukcja. Wymyśl sobie jakis nick, czyli pseudonim, jakies krótkie hasło i po
                            krzyku.
                            Nie wiem, czy zdjęcia, które nam pokażesz ci nie zaszkodza. Tak samo jak nie
                            wiem, kto czyta ten nasz (głównie wasz) watek. Przypuszczam jednak, że sa to
                            ludzie bardzo przyjaxnie nastawieni, gdyz jest to forum olsztyńskie, a tutaj sa
                            gównie sympatyczni ludzie:))) W każdym razie ja mam przeogromna ochote te
                            fotografie zobaczyć.
                            cdn
                            ---
                            <<<~~~~~~~~~~~>>>
                            • brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa 14.11.02, 23:37
                              jd - koniecznie musisz pogłówkować nad nowym tytułem nowego wątku - tn wgrywa
                              sie straassznie długo. Ale ty jestes wprawiony w mysleniu
                              (rita, zdradze wreszcie te tajemnice, żebys nie myślała, ze nie wiadomo jak sie
                              krygujemy. Jd jest filozofem (i nie tylko!), a ja dziennikarką - ot i cała
                              filozofia. jd,wybacz, ale musiałam wreszcie wyjasnic dlaczego tak ciągle
                              myślisz!)
                              rita, a co do Darii, Tomka i rodziców (szczególnie mamy), rzeczywiście
                              najlepiej sie nie wtrącac. Twoja rola jest inna i nawet gdyby nie wiadomo jak
                              cie korciło i widzialabys tysiąc popełnianych przez nią błędów wychowawczych,
                              niestety to ona ma te dzieci. Ty i tak zrobisz jak najlepiej to, co do ciebie
                              nalezy - jestem o tym głęboko przekonana.
                              ---
                              <<<~~~~~~~~~~~>>>
                          • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.11.02, 23:36
                            Wygrała Wisła 4:1. Gratulujemy Krakusom.

                            Rita, brzoza ma trochę racji z tym przemilczaniem, ale trochę nie ma. Moje
                            najbliższe środowisko zawodowe jeśt świetne, choc dalsze bywa takie sobie. Nie
                            piszę wszystkiego nie ze względu tylko na ciebie, tylko tak, z przyczyn
                            obiektywnych. Jestem pewien, że gdybym napisał zbyt wiele i wprost, to by
                            dobrze nie było dla róznych spraw na tym forum (dodam, że nie jestem z UOP, z
                            wywiadu wojskowego albo cywilnego). Poza tym ty i tak się wszystkiego przecież
                            dokładnie domyślasz. Zresztą tak jak obiecałem, coś musze skończyć i wtedy
                            powiem więcej, bo teraz mgłbym zapeszyć, a to dla mnie super ważne.

                            Wymyślać nowy wątek? Żadnych numerków. Musi być pełne treści i poezji, jak
                            choćby Kolano Achillesa.
                            • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.11.02, 23:41
                              Każdy jest filozofem, więc to żadna o mnie sensacja. Z rodzicami brzoza ma
                              rację. Tworzy ci się, rita, właśnie słynny tenisowy KOR, czyli Komitet
                              Oszalałych Rodziców. Bywają z nim poważne kłopoty.
                              • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 14.11.02, 23:43
                                Ok., jutro wymyślam nowy wątek. Choć czy nie szkoda nam pana Jerzego? A jak
                                wymyślę Masłowską?
                                • Gość: brzoza2 Re: Pilchologia sieciowa IP: *.chello.pl 14.11.02, 23:57
                                  jd - błagam: NIE!
                                  To nie tak, żebym sie jakoś szczególnie do nastoletniej pisarki uprzedziła, ale
                                  juz dość naprawde na temat jej nieprzeciętnego talentu powiedziano, juz dość
                                  sie nia pozachwycano. A dlaczego ma wszystkich zachwycac, skoro nie wszystkich
                                  zachwyca?
                                  Dla mnie wasz wątek jest czyms szalenie kameralnym, ciepłym, sympatycznym. Ja
                                  tutaj wpadam i..... odpoczywam. A na Masłowską, nawet jedynie w tytule wątku,
                                  wpadać nie mam ochoty.
                                  Wybaczcie prywatę!
                                  • Gość: jd Re: Pilchologia sieciowa IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 15.11.02, 09:15
                                    Dobra, Masłowską zostawiam na później. Teraz będzie: "Zbrodnia Ikara".
                                    • Gość: . Re: Pilchologia sieciowa IP: *.tvk.tpsa.pl 29.11.02, 18:53
                                      I na tym koniec?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka