Dodaj do ulubionych

żenuące programy telewizyjne

03.01.09, 09:29
Tak mi się przypomniało przy okazji dyskusji o pewnym gatunku muzyki
rozrywkowej...

Był kiedyś na TVP2, w połowie lat 90, program, który długo się w niej nie
utrzymał, ale wyrył się w mej pamięci do dziś po obejrzeniu zaledwie jednego
odcinka.

Program (nie pamiętam tytułu) miał chyba charakter rozrywkowo-młodzieżowy i
prowadziły go dwie odpindrzone jak indianin na Barbórkę siostry Patrycja i
Karolina Woy-Woyciechowskie. Ponieważ państwo Woy byli uprzejmi wpychać córki
od małego do mediów, zahaczyły i o TVP2.

Program polegał na tym, że siostry Woy, ubrane i umalowane z wielką przesadą
(nadawano to to w południe a stroje i fryzury miały mocno wieczorowe)
siedziały upozowane na wysokich stołkach i opowiadały jakieś "ciekawostki",
jednocześnie mizdrząc się do kamery i udając zalotne oraz dowcipne - np
pamiętam, że spierały się, czy słowo "image" wymawia się imidż czy imaż,
akcentując każdą z wersji tak, że pewnie kamerzysta i dźwiękowcy wystąpili o
wcześniejsze emerytury. Kuriozum potworne, zdjęto to dno szybko, ale wspomnień
nikt mi nie odbierze.

Jakie jeszcze dziwne programy w TV pamiętacie?
Obserwuj wątek
      • jedzoslaw Re: żenuące programy telewizyjne 03.01.09, 21:57
        O tak, to z Ibiszem to było rzeczywiście dziwne smile Było zresztą sparodiowane w
        "MdM po godzinach" wink
        Pamiętam też "Przytul mnie" nocami na Polsacie- cztery atrakcyjne dziewczyny
        otoczone poduszkami plotkowały o niczym, a w przerwach emitowano różne
        teledyski. Nie było to nawet takie złe, z perspektywy lat nawet wzbudza lekką
        nostalgię smile
        • pizza_adoloran Przytul Mnie - o matkooooo 03.01.09, 23:07
          "Przytul mnie" - czyli trzy panny w burdelu - miało jedną zaletę: puszczano
          różne teledyski (co było raczej dziełem przypadku, ale nieważne), które nie
          miały możliwości zaistnieć w MTV czy Vivie. Pomiędzy "błyskotliwymi" wywiadami
          pań prowadzących leciały klipy zespołów np ASIA czy Carlosa Santany (jeszcze
          sprzed come backu ze "Smooth"), zapewne poza świadomością prowadzących.

          A propos prowadzących. Pamiętam następujące:

          Małgorzata Kosik - prowadzi na TV4 jakiś plotkarski magazyn o gwiazdach (w
          duecie z jakimś kolesiem)

          Ola Chaberek - podobno była/jest znaną modelką i malarką. Jak chce, może mi
          odmalować kuchnię.

          Olimpia Ayakiye - po sukcesach w serialu "Klasa na obcasach" została
          zdegradowana do roli prowadzącej debilny teleturniej poranny, gdzie trzeba
          dzwonić na idiotele w celu uzupełnienia jakiejś krzyżówki czy ułożenia wyrazu z
          literek. Żenua.
          • katarina204 Re: Przytul Mnie - o matkooooo 25.09.09, 18:27
            A teraz ten program tez emitowany jest tylko,że na Polsacie Cafe czy jak mu tam
            i też są takie babki(3 podajże),które siedza sobie na łóżku między poduchami w
            jakimś rózowym pokoju i kogoś sobie zapraszają i gadają o pierdołach.Aha,no i
            puszczaja jeszcze nagrania tego starego "Przytul mnie".No i też są
            teledyski.Tytuł jest tak beznadziejny,że ze względu na niego powinno się go już
            zabraniać oglądać.
            Dla mnie dnem,choć nie z lat 90-tych,są te wszystkie programy w których
            występują polskie "gwiazdy" czyli wiadomo "taniec na lodzie","Taniec z
            gwiazdami"(milionowa część z kolei) czy "jak oni spiewają".
      • jedzoslaw Re: żenuące programy telewizyjne 15.01.12, 21:56
        troy90.pl napisał:

        > Ja pamiętam taki jeden teleturniej na TVN prowadzony przez Krzysztofa Ibisza
        > "Wszystko albo Nic" był to rodzinny teleturniej, wiele konkurencji w tym
        > programie można było nazwać obciachowymi i żenującymi

        To również sparodiowali Mann i Materna w "MdM po godzinach" smile
        www.youtube.com/watch?v=_t3Q30Iq0i8&feature=related
    • pizza_adoloran ROCK OKO 03.01.09, 23:20
      Program muzyczny TVP2, prowadzony przez Romana "najlepsze są składanki"
      Rogowieckiego. RoRo siedział w studiu i - za przeproszeniem - pieprzył coś o
      ambitnej muzyce a potem, ni z gruchy ni z pietruchy, puszczał teledysk Dra
      Albana czy Ace Of Base. Ech.
      • irenka82 Re: ROCK OKO 08.02.09, 18:26
        Kolo Fortuny. do pewnego momentu bylo fajne, nawet w szkolach sie w to grywalo.
        5x5. mial ten program cos wspolnego z charytatywnoscia i inwalidami chyba.
        Kalambury. nudne jak flaki z olejem.
        Familiada. zenujace zarty prowadzacego
        • jedzoslaw Re: ROCK OKO 09.02.09, 03:28
          Dochód z programu 5x5 szedł na cele charytatywne dla niepełnosprawnych, proste,
          ale szlachetne. Koło Fortuny- hicior lat 1991-1993, potem już tylko odgrzewane
          kotlety, ale "Jola, pocałuj Pana" przeszło wtedy do języka potocznego, podobnie
          jak żarty o Krzysztofie Kajaku (- "Ka" jak Krzysztof? Ale teraz jeszcze nie
          gramy, Pan się na razie przedstawia- mówi Wojciech Pijanowski. - Nie, ja się tak
          nazywam, Krzysztof Kajak- odpowiada gracz). Kalambury nawet straszne nie były,
          zwłaszcza, że potem przejął ich prowadzenie (po Wojciechu Pijanowskim) Wojciech
          Malajkat, a on okraszał je różnymi krotochwilami. Żenujące żarty prowadzącego
          Familiadę akurat się nie zmieniły smile
          • aiczka Re: ROCK OKO 09.02.09, 12:51
            > Dochód z programu 5x5 szedł na cele charytatywne dla niepełnosprawnych,

            Kiedyś generalnie były takie teleturnieje dla znanych osób, wygrane z których
            zawsze szły "na coś". Był też "Do trzech razy sztuka", w którym zgadywało się,
            co opisują dzieci "własnymi słowami" (ale nie wiem, czy to jeszcze w
            osiemdziesiątych latach nie było) no i Rebusy, (później Kalambury).
            • jedzoslaw Re: ROCK OKO 09.02.09, 14:55
              > zawsze szły "na coś". Był też "Do trzech razy sztuka", w którym zgadywało się,
              > co opisują dzieci "własnymi słowami" (ale nie wiem, czy to jeszcze w
              > osiemdziesiątych latach nie było)

              To było tak między 1988 a 1992(?).
              • pizza_adoloran Re: ROCK OKO 09.02.09, 22:36
                Ale wariacja bądź kontynuacja była jeszcze o wiele później - pamiętam, jak
                dosłownie kilka lat temu oglądałem program o identycznej formule: dzieciaki coś
                opisywały a dorośli zgadywali, co to było.
            • anahella Re: ROCK OKO 08.08.09, 00:06
              aiczka napisała:

              > Był też "Do trzech razy sztuka", w którym zgadywało się,
              > co opisują dzieci "własnymi słowami"

              Połowa lat osiemdziesiątych, rewelacja. Dorośli odgadywali o czym mówią dzieci,
              robili miny jak dzieci, wszyscy bawili się jak dzieci. Andrzej Zaorski to
              prowadził.
          • jojo-anna Re: ROCK OKO 13.08.09, 13:21
            Jak najbardziej, tyle, że to było "Magda, pocałuj pana" , bo to była
            Magda Masny chyba wink
            Powiedzenie w uzyciu do dziś, potwierdzam - i właściwie po tym można
            poznać przedział wiekowy rozmówcy... jak zajarzy, o co chodzi
            z "całowaniem pana" - znaczy jest po 30ce i można grać dalej wink
            • azjak Re: ROCK OKO 31.12.09, 21:32
              E tam, ja mam 28. I jarzę smile

              Wątek miał traktować o żenujących programach TV, ale widzę, że tu nie
              tylko o takich... To ja dołączę "Szalone liczby". Dusia (śp. Daria
              Trafankowska) ma rację, a January (Brunov) blefuje.." smile Weszło to u
              nas do języka potocznego smile.
    • maciejka_04 Re: żenuące programy telewizyjne 10.02.09, 08:56
      Jestem pewien, że autorowi wątku chodziło o żenujące programy telewizyjne, tak?
      Ale ja trochę odwrotnie. Ja o programie który nie był żenujący, a stworzył osobę
      która obecnie, co tydzień robi z siebie pajaca i to jest żenujące.
      Słów cięcie-gięcie. I prowadzący (nie wiem czy również nie był twórcą i
      pomysłodawcą) Szymon Majewski. Pamiętacie? Program na który czekałem, który mnie
      ciekawił, który był zabawny i z całym stadkiem dobrych, młodych aktorów.
      A obecnie? Szymon Majewski Show to żenada.
        • pizza_adoloran Re: żenuące programy telewizyjne 09.03.09, 19:18
          donmari-2 napisała:

          > "Idź na całość" z Chajzerem, "Mini Playbeck Show" z Sandrą Walter.
          > Zniknęło też Domowe Przedszkole, na parę lat zniknęli(teraz wrócili)
          > Miś i Margolcia

          Ja wiem że to kwestia gustu, ale dla mnie "Domowe przedszkole" nie było jakimś
          szczególnie żenującym programem.
            • pizza_adoloran Re: żenuące programy telewizyjne 10.03.09, 06:55
              No i Domowe Przedszkole jest programem starszym niż lata 90, pamiętam je z
              dzieciństwa, które przypadło u mnie na lata 80 i oglądałem ów program podczas np
              chorowania w domu (nie było nic innego w tv). Na "Misia i Margolcię" byłem już
              za stary.
              • aiczka Re: żenuące programy telewizyjne 10.03.09, 15:03
                Typowo z lat dziewięćdziesiątych była "Ciuchcia" (wg. Wikipedii między 1992 i
                2000) z Kulfonem i Moniką. Ale nie umiem określić, czy żenująca, bno już trochę
                za duża byłam.

                Żenujące było dla mnie za to, jak program "Sami O Sobie" (SOS), który na
                początku miał formę debaty między dziećmi zgromadzonymi w studio (np. pomiędzy
                fanami metalu i New Kids On The Block) zamienił się stopniowo w taki typowy
                zlepek różnych głupawych "kącików" prowadzonych w dużej części przez kolejnych
                dorosłych (łącznie z - tak! - Panią Kredką).
              • maciejka_04 Re: żenuące programy telewizyjne 10.03.09, 17:44
                Skoro jedną nogą jesteśmy w latach 80 to czy pamiętacie filmy dla drugiej
                zmiany? To było jakoś tak po domowym przedszkolu. Szczególnie w pamięci zapadły
                mi filmy czechosłowackie oraz pierwsza próba wink z telewizją interaktywną, gdzie
                widzowie za pomocą pstryczka ze światłem (gasili je lub zapalali), wybierali
                zakończenie odcinka. Lipa jak cholera, ale ja wtedy miałem 8-9 lat.
      • flamengista kasa Misiu, kasa 18.06.09, 08:37
        Wytłumaczeniem jest motto życiowe Janusza Wójcika, przytoczone wyżej.

        Słów cięcie-gięcie było programem elitarnym, dla inteligencji. Zagadki były -
        jak na telewizję - trudne, choć zabawne. Ale oglądalność była mała.

        Show Szymona Majewskiego ogląda jakieś 2-3 mln widzów, więc są większe wpływy z
        reklam i Szymon dostaje większe pieniądze.

        Ale w tym celu musi dostosować repertuar do przeciętnego Polaka. I tak widać, że
        próbuje przemycić ambitniejsze treści, tyle że rzadko mu na to pozwalają.
      • pizza_adoloran Rykowisko 18.03.09, 22:59
        Rykowisko to była polska wersja programu "Singled Out" z MTV. Prowadzili to
        Łucja Kryńska (czasem się jeszcze gdzieś pojawiająca) i Paweł Zippert, laureat
        "Szansy na Sukces".

        Formuła programu była prosta: trzech kandydatów do jakiejś amantki musiało
        odpowiadać na jej pytania, stojąc w pewnym oddaleniu od niej. Ci, których
        odpowiedzi były zgodne z założeniami amantki, mogli posunąć się o jedno pole w
        przód, w jej kierunku. No i kto doskoczył do amantki, wygrywał. Oczywiście,
        skakały też dziewczyny do chłopaka.
        • otakooo Re: Rykowisko 07.06.09, 22:23
          w Rykowisku to nie tylko pytania były. uczestnicy wykonywali też różne zadania:
          np. obieranie ziemniaków na czas, albo obieranie jabłka w taki sposób, aby
          skórka była jak najdłuższa smile
      • azjak Re: żenuące programy telewizyjne 31.12.09, 21:39
        july-july napisała:

        > Jeszcze było Rykowisko. Ale o co tam chodziło nie pamiętam.

        Hmm, coś mi się kojarzy "La la mi do czyli porykiwania szarpidrutów"
        wink Ale nie wiem, czy o tym samym myślimy. Jurek Owsiak miał z tym
        chyba coś wspólnego. W Polsacie leciała "Makakofonia", coś kojarzę z
        Maćkiem Rockiem (?). A w TVP2 30Ton - lista, lista, lista przebojów.
        Całuski, cukiereczki, ciasteczka wink
        • jedzoslaw Re: żenuące programy telewizyjne 15.01.12, 20:40
          azjak napisała:

          > july-july napisała:
          >
          > > Jeszcze było Rykowisko. Ale o co tam chodziło nie pamiętam.
          >
          > Hmm, coś mi się kojarzy "La la mi do czyli porykiwania szarpidrutów"
          > wink Ale nie wiem, czy o tym samym myślimy. Jurek Owsiak miał z tym
          > chyba coś wspólnego. W Polsacie leciała "Makakofonia", coś kojarzę z
          > Maćkiem Rockiem (?). A w TVP2 30Ton - lista, lista, lista przebojów.
          > Całuski, cukiereczki, ciasteczka wink

          "Rykowisko" to co innego, to było szoł z udziałem młodzieży, gdzie chłopcy i dziewczyny zadawali sobie nawzajem absurdalne pytania, czemu towarzyszyła rytmiczna muzyka i kamera kierowana przez operatora z uszkodzonym błędnikiem smile Szalone, kolorowe i rozbuchane na Polsacie oraz świetnie sparodiowane przez Manna i Maternę:

          www.youtube.com/watch?v=hqyE6uFu9v4
          "Lalamido" to był natomiast program Krzysztofa Skiby i Konjo smile
    • szurum.burum Re: żenuące programy telewizyjne 06.05.09, 10:30
      Na Polsacie puszczali Pamiętnik Agaty, pamięta ktoś? Można to było nazwać
      serialem dla dziewczynek, występowała taka platynowa blondie (Agata) która
      pisząc pamiętnik opowiadała o swoich perypetiach. Bardzo mi się wtedy podobała
      ta seria.
    • hogata123 programy telewizyjne 03.06.09, 13:29
      niekoniecznie zenujace, ale z ramowki telewizji z jakiegos powodu
      wycofane:

      * Teleranek
      * 5 - 10 - 15
      * LUZ
      * Za Chwile Dalszy Ciag Programu
      * MdM
      * Wieczor z Alicja
      * Wieczor z Wampirem
      moze jeszcze sobie cos przypomne...
    • riki_i Re: żenuące programy telewizyjne 04.06.09, 16:21
      pizza_adoloran napisał:

      > Ponieważ państwo Woy byli uprzejmi wpychać córki
      > od małego do mediów, zahaczyły i o TVP2.

      No najlepszy to był ten medialny jazgot, jak jedna dawała tyłka Jose Carrerasowi
      i miało się skończyć ślubem stulecia. Tymczasem tenor się wypiął i powstała
      nader "niezręczna sytuacja" wink
    • smiley4u Re: żenuące programy telewizyjne 05.06.09, 18:09
      Stawka większa niż szycie - teleturniej z Przemysławem Babiarzem, w
      którym starsze panie pokazywały co fajnego potrafią uszyc. Leciał
      specjalnie w porze dla emerytów - jakoś koło południa w dni
      powszednie. Nudy potworne.
      • ag.n Re: żenuące programy telewizyjne 05.06.09, 22:46
        Oglądałam to! big_grin Byłam wtedy wiekowo w okolicach zerówki. Ponadto na te czasy
        przypadł początek mojej przygody z telenowelami - w zerówce w środy miałam
        zajęcia na godz. 12, a o 10 leciała "Milagros". Nie wiedziałam, co znaczy tytuł,
        fabuła też mi znana nie była - bo zasiadałam w fotelu, kuliłam się i kimałam...
        big_grin Ale pamiętam do dziś, że grała tam Grecia Colmenares.
        No i oczywiście nieśmiertelne Disco Relax, Disco Polo Live i Złota Siódemka czy
        tam Dziesiątka!!!
        • grom6005 Re: żenuące programy telewizyjne 07.06.09, 16:16
          Pamiętam Stawkę Większą niż szycie, jedną (jedyną?) z osób
          oceniających kreacje szyte przez uczestniczki była p. Xymena
          Zaniewska.
          Na TV4 około 19 był program którego tytułu nie pamietam, prowadzony
          przez członka zespołu De Mono.
          Na Polsacie coś związanego z piramidami, w roli prowadzącego Andrzej
          Strzelecki.
          Tez Polsat i program na żywo prowadony przez Dariusza Kordka.
          • zona_mi Re: żenuące programy telewizyjne 10.06.09, 15:59
            > Pamiętam Stawkę Większą niż szycie, jedną (jedyną?) z osób
            > oceniających kreacje szyte przez uczestniczki była p. Xymena
            > Zaniewska.

            Nie, Zaniewska tylko komentowała, a oceniało jury w postaci
            uczestniczek innych programów. Pamiętam, bo brałam w tym udział smile
            A prowadził Babiarz.
        • raszefka Re: żenuące programy telewizyjne 22.06.09, 14:00
          Małe sprostowanie - Grecia Colmenares i Jorge Martinez (wrył mi się
          w pamięć ten zestaw, jakby to była jedna osoba) to "Maria"
          (codziennie) i "Manuela" (w środy) na Polonii 1. Człowiek wychodził
          na siku, wracał i wiedział w jakim, serialu siedzi wink Na początku
          lat 90.

          A Milagros to duuuużo późniejsza historia smile Jedna z moich
          ulubionych zresztą.
          www.filmweb.pl/f104730/Cud+mi%C5%82o%C5%9Bci,2000
      • azjak Re: żenuące programy telewizyjne 31.12.09, 21:48
        Ach! Jeszcze "Podryw z podrywem" TV4 albo Polsat. Prow. Renata
        Dąbkowska, wokalistka Sixteen (a potem Seventeen chyba). Za
        pośrednictwem strony WWW tego programu nawiązałam znajomość z takim
        jednym panem z Bielska-Białej, co to przyjechał do mnie 30. grudnia
        roku ???? i mieliśmy spędzić razem Sylwestra. No, ale 31. grudnia rano
        wyjechał... Dziś mamy sporadyczny kontakt dzięki NK wink
          • harriet24 Re: żenuące programy telewizyjne 12.06.09, 00:55
            Z muzycznych programów na TVP2 były jeszcze "Rhytmic" - program
            emitujący głównie teledyski (nie pamiętam kto go prowadził, nie był
            to przypadkiem Roman Rogowiecki?) - okropna żenada, chociaż w tamtym
            czasie, jak ktoś nie miał satelity, to jedynie dzięki temu
            programowi kojarzył co to videoclipy. Nieco później pojawiła się
            lekko nerwowa "30 ton - lista lista przebojów".
            A na Jedynce był taki plebiscyt "Muzyczna Jedynka", w którym Artur
            Orzech prezentował polskie piosenki. Do dziś pamiętam, że wyjątkowo
            hołubili w Muzycznej Jedynce Edytę Górniak, dzięki temu programowi
            poznałam na pamięć teledysk "Dotyk"...
      • wentyl77 Re: 100 pytan do... 15.06.09, 15:06

        Hahaha, jest dużo wątków w głowie kolesia,
        dzięki wam przypomniałem sobie wiele obciachowych (i nie) programów.

        - WC Kwadrans z pastwiącym się nad kubkiem Cejrowskim. Wojtek
        siedział na werandzie oburzając się na przejawy zepsucia, szerzące
        się wraz z ekspansją zachodniego stylu życia. Pamiętam, jak w jednym
        programie zbeształ tygodnik "Focus" (!) za drukowanie zdjęć
        półnagich kobiet. No a na koniec zawsze piękny inaczej klip country;

        - lista przebojów Jedynki(niestety nie pamiętam nazwy) prowadzona
        przez 2 kolesi, tarzających się w stosie gazet i płyt. Śmieszna
        czołówka;

        - stacja Atomic Tv, chcąca być kopią MTV; pierwsze niezależne
        wejścia antenowe R. Leszczyńskiego i I. Stefanowicza;

        - program pod wezwaniem R.Tekielego (nie wiem, jak to się odmienia) -
        Alternativi. Promujący kulturę niezależną (pierwsze zachwyty nad
        klipami Beastie Boys i Tool), prawdziwość cudów (filmiki video
        telekinezy, operacji na żywo itp.) i dobre wiadomości (prowadzone
        przez pewną b.sympatyczną Francuzkę). Powiem wam jedno: dziś nie do
        puszczenia przed 23.00 - to se ne vratiwink

        - Filmidło z młodą K. Korwin-Piotrowską i R. Kałuszko na TVP1.
        Bardzo fajny i ciekawy;

        - Randka w ciemno z Kawalcem;

        - początki TVN - pierwsze miejsce w kategorii obciachu;

        - stacja telewizyjna Wizja Tv, bardzo dziwna i zakręcona (szkoda, że
        nie przetrwała). Jako koronny argument za dziwnością podam fakt, że
        jako jedyna emitowała filmy wytwórni Troma. To chyba wszystko.
        Na raziewink

        • kaska82 Filmidło z Marcinem Pawłowskim 15.06.09, 16:31
          Karolina Korwin Piotrowska prowadziła filmidło ze Ś.P. Marcinem
          Pawłowskim. Był też na POLSACIE program a la filmowy z Andrzejem
          Sołtysikiem i Brianem Scottem. Brian tam błyszczał, teraz zniknął
          gdzieś w audycjach regionalnych o mniejszościach narodowych. Szkoda.
          Największą żenadą był chyba serial Potockiej "Klasa na obcasach".
          Miało być "polskie" (bo zawsze musimy mieć jakiś odpowiednik, no
          nie?) Beverly Hills, a wyszła szmira w formie pseudo-teledysku jakby
          operator kamery miał delirkę. Wystąpiła tam nasza, TFU,TFU,
          eksportowa gwiazdeczna Beata Pozniak i
          inna,niewiemcosiezniąterazdzieje, Olimpia Ayakaye.
          • wentyl77 Re: Filmidło z Marcinem Pawłowskim i Kałuszko 15.06.09, 18:30
            > Karolina Korwin Piotrowska prowadziła filmidło ze Ś.P. Marcinem
            > Pawłowskim.

            Co nie znaczy, że nie prowadziła też z Kałuszką; ja to pamiętam, ale
            możesz tez sprawdzić na Wikiwink

            - Aha, przypomniał mi się program muzyczny (bodaj z Polsat2) Gra!my,
            prowadzony przez Kubę Wojewódzkiego. Nie wiem, czy byłbym w stanie
            obejrzeć w całości 1 odcinek- od tego momentu nie lubię Kuby i chyba
            niestety już tak zostanie...
          • jedzoslaw Re: Filmidło z Marcinem Pawłowskim 23.09.09, 06:52
            > Największą żenadą był chyba serial Potockiej "Klasa na obcasach".
            > Miało być "polskie" (bo zawsze musimy mieć jakiś odpowiednik, no
            > nie?) Beverly Hills, a wyszła szmira w formie pseudo-teledysku jakby
            > operator kamery miał delirkę. Wystąpiła tam nasza, TFU,TFU,
            > eksportowa gwiazdeczna Beata Pozniak i
            > inna,niewiemcosiezniąterazdzieje, Olimpia Ayakaye.

            To był wyjątkowy syf, ale jednak nakręcony dopiero w 2000 roku.
    • p.o.v telefoniada 15.06.09, 21:46
      to był najbardziej żenujący program wszechczasów. Oglądać go można
      było na programie regionalnym - katowickim. Prowadzony przez
      Bogusława Cadera i jeszcze kogoś, potem został sam Cader i chyba Ewa
      Leśniak
      Widzowie dzwonili do studia i odpowiadali na pytania a w studio też
      odpowiadał ktoś z publiczności. Zagadki były straszliwe. A ja do
      dzisiaj pamiętam kilka osób, które notorycznie przesiadywały na
      widowni programu..
      • jedzoslaw Re: telefoniada 23.09.09, 06:18
        p.o.v napisała:

        > to był najbardziej żenujący program wszechczasów. Oglądać go można
        > było na programie regionalnym - katowickim. Prowadzony przez
        > Bogusława Cadera i jeszcze kogoś, potem został sam Cader i chyba Ewa
        > Leśniak
        > Widzowie dzwonili do studia i odpowiadali na pytania a w studio też
        > odpowiadał ktoś z publiczności. Zagadki były straszliwe. A ja do
        > dzisiaj pamiętam kilka osób, które notorycznie przesiadywały na
        > widowni programu..

        O, tak, pamiętam smile Legendarny śląski teleturniej: wąsata publika w swetrach w studiu i dziewczynka o imieniu Karolinka kręcąca "Kołem szczęścia", podobnym do tego z "Koła fortuny" (zdaje się, że miała też na sobie śląski strój ludowy). Emisja w każde sobotnie popołudnie w TV Katowice smile
    • buraque Re: żenuące programy telewizyjne 17.06.09, 17:25
      kopalnią żenady były kanały Polsatu

      na kanale MĘŻCZYZNA był program przez pajaca www.pawelec.pl/main.html

      polegał on na tym, że on ubrany w szlafrok przesłuchiwał co ładniejsze modelki
      (głównie nieznane) zadając im pytania w stylu "jak TO robisz" lub inne podobne
      oblizując się przy tym lubieżnie
    • flamengista a Familiada? 18.06.09, 08:31
      Nawet nie wiem, czy ten program aby nadal nie jest na antenie.

      Prowadzący Karol Strasburger, z którego teraz wyśmiewa się Majewski ("żenujący
      dowcip prowadzącego") - jeszcze nie był najgorszy.

      Najgorsza była sama idea programu. Promowano bowiem nie najbłyskotliwszych,
      najsprytniejszych - a najbardziej PRZECIĘTNYCH, a więc tych co potrafili utrafić
      w gusta przeciętnego Polaka zapytanego przez ankietera.

      Co to miało wspólnego z misją TVP, do dziś nie wiem.
        • pizza_adoloran Re: a Familiada? 19.06.09, 15:23
          kameroon napisała:

          > A LaLaMiDo pamiętacie?!
          > Skiba, Konjo, Wiganna Papina i jeszcze jedna, nie pamiętam jak sie
          > nazywała.
          > Dla mnie mega wypas abstrakcyjnego humoru.

          Super, że Ci się podobało, ale to wątek o żenujących programach. Chociaż moim
          zdaniem akurat trafny wybór.
          • yogibaboo104 Re: a Familiada? 21.06.09, 18:52
            Z perspektywy czasu widać że dużo było szajsu ludzie łykali wszystko
            jak świeże bułeczki. Powiedzcie sami czy ta reklama miałaby sznse
            bytu obecnie? A wtedy wyglądało to normalnie.
            www.youtube.com/watch?v=2Wa2JMB-JEk
            A do tego ambitna muza w postaci utworu mydełko fa śpiewana przez
            obecną gwiazde Marka Kondrata. hehe
            www.youtube.com/watch?v=7aH5H3stBPA
            • jedzoslaw Re: a Familiada? 21.06.09, 21:37
              Akurat ta reklama "Prusakolepu" pochodzi z roku 1988-1989. Jednak już od ok.1992
              reklamy miały poziom porównywalny do obecnego. Zaś "Mydełko Fa" było oczywiście
              parodią "muzyki chodnikowej", jak wówczas nazywano disco-polo. Jednak większość
              miłośników tych klimatów nie zauważyła, że Kondrat po prostu robi sobie jaja i w
              ten sposób "Mydełko Fa" stało się przebojem gatunku, który miał być ośmieszony smile
              • aiczka Re: a Familiada? 28.08.09, 11:26
                Wiesz, mnie się zawsze wydawało, że zazwyczaj dobra parodia czegoś jest
                jednocześnie dobrym okazem parodiowanego stylu/dzieła, trafiającym zarówno do
                krytyków jak i wielbicieli gatunku. Wielbiciele nie koniecznie muszą się gniewać
                o parodiowanie albo nie zauważać parodiowania - mogą umieć podejśc do czegoś z
                dystansem. Np. to właśnie wielbiciel kryminałów będzie dobrze bawił się na
                parodii kryminału (ma szanse zrozumiec wszystkie dowcipy).
                Innym przykładem stylizacji disco-polo była "Zośka" Piersi - to był dopiero
                przebój - cudownie prosty tekst a rytm chyba wywodzący się z ludowej muzyki.
                • jedzoslaw Re: a Familiada? 04.09.09, 23:44
                  Wielbiciele nie koniecznie muszą się gniewa
                  > ć
                  > o parodiowanie albo nie zauważać parodiowania - mogą umieć podejśc do czegoś z
                  > dystansem. Np. to właśnie wielbiciel kryminałów będzie dobrze bawił się na
                  > parodii kryminału (ma szanse zrozumiec wszystkie dowcipy).
                  > Innym przykładem stylizacji disco-polo była "Zośka" Piersi - to był dopiero
                  > przebój - cudownie prosty tekst a rytm chyba wywodzący się z ludowej muzyki.

                  To prawda. Choćby film "Pulp Fiction" z jednej strony był pastiszem, z drugiej- zaspokajał potrzeby tych, którzy lubią ostrei brutalne kino. Nie mówię jednak, że wielbiciele gatunku mają się gniewać czy czuć obrażeni, że ktoś sparodiował ich ulubiony styl. Bardziej właśnie mam wrażenie, że większość ludzi nie czuje w danej parodii owego parodystycznego charakteru, lecz bierze wszystko dosłownie. Jednak to tylko moje subiektywne wrażenie smile
    • dickpope Re: żenuące programy telewizyjne 27.06.09, 16:08
      Pod koniec 90s zaczął straszyć Ibisz z Ibisekcją - od czasu fiaska
      tego programu obstawia już tylko "show" zamiast "talk". Z tą audycją
      związany jest jakiś skandal: Biedrzyńska wyszła w trakcie rozmowy.
      Było to chyba jeszcze przed aferami z udziałem jej męża, więc
      musiało chodzić o coś innego niż słynne defraudacje.
      Przez kilkanaście lat straszyła "Bezludna wyspa", która opustoszała
      chyba definitywnie po odpłynięciu admirałki Niny T. do PolSatu.
      Atmosfera jak u ciociu na imieninach: sztuczny luz, gadanie o
      bzdetach i masa wyuczonych formułek. Druga połowa 90s to okres
      panowania Niny T. w 'dwójce': zaczęło się biesiadowanie,
      kolędowania, kaberetowanie, liftingowanie dawnych gwiazd.

      Lata dziewięćdziesiąte to również okres rozkwitu reliktu z
      poprzedniej epoki - "spikerek", które przestały opowiadać program tv
      dopiero kilka lat temu.
      • renkag Re: żenuące programy telewizyjne 26.08.09, 18:43
        Jeszcze pamiętam "Jarmark" - bardo lubiłam, ale nie wiem czy to nie było
        wcześniej. I taki teleturniej, jeden z pierwszych - wybierało się kategorie i
        czytano pytania z tych kategorii.
        A pamiętacie edukacyjne programy poranne - lubiłam Przybyszów z Matplanety smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka