maritsa
31.07.02, 20:49
Jaka tu cisza wieczorem, aż w uszach dzwoni i echo słychać. Tak mi smutno
samej... chlip... nie ma komu drinków robić nawet w tej knajpie. Stanę sobie
za barem (fartuszek z falbanką, króciutka spódniczka, spod ktorej wyglądają
podwiązki, dekolcik o odpowiedniej głębokosci...) i poczekam, aż znowu zrobi
się tu gwarno i radośnie...