zoe5
12.09.02, 09:57
Czy spotkaliście sie kiedyś z "martwą" pochwą? Nie wiem jak to inaczej
nazwać. Po prostu nic nie czuję, nie wiem kiedy np. ktoś mnie dotknie, NIE
CZUJĘ ŻADNEGO DOTYKU!!! Zaznaczę, że posiadam satysfakcjonujące życie
seksualne i częste oragazmy wskutek pieszczenia łechtaczki. Nie jestem też
podobno duża, bo potrafię się nieżle "zacisnąć" na obiekcie :)
Czy ktoś wie o co chodzi?
Nie ukrywam, że jestem załamana. Czy to naprawdę jakieś fizyczne
uwarunkowania powodują, że nie mogę mieć orgazmu pochwowego? Do tej pory
myslałam, że się nauczę, że to po prostu przyzwyczajenie do pewnego rodzaju
stymulacji, ale skoro ja NIC tam nie czuję (!!!!!) to chyba niemożliwe.
Podobno to miejsce powinno być bardzo wrażliwe.