debest3
18.08.10, 14:38
Z powodu zwolnienia lekarskiego jestem przymusowo uwiązany w domu.Smyczą jest
taka fajna i szanowana powszechnie przez społeczeństwo instytucja zwana
ZUS.Szanowana głównie przez rencistów i tak na dobrą sprawę tylko przez
nich.Szczególną atencją darzy tę instytucję pewna grupa rencistów ,którą
polityk nazwałby "żelaznym elektoratem" a która charakteryzuje się tym że
niezależnie od zawirowań,burz politycznych,przemian ustrojowych,oni zawsze są
"na rencie".Nie mówię tu o naprawdę chorych.Tylko jak mam chorym nazwać
swojego sąsiada,który od lat jest tym rentierem,podobno ciężko chorym na
serce,kręgosłup,stawy biodrowe,słaby wzrok,miażdzyce i co tam jeszcze.Po
prostu jednym słowem wrak.Chociaż nie...skłamałbym.Pan...nazwijmy go Czesio,
okulary,takie jak denka od butelek zakłada parę dni przed komisja,zapewne zeby
mu na nosie się coś tam odbiło,zaczyna też mocno utykać i publicznie łyka
tabletki.Po komisji doznaje cudu uzdrowienia.Dolegliwości jak ręką
odjął.Trzeba nadmienić,że pan Czesio oprócz renty ma dodatkowe źródło
dochodu.Otóż żyłka do interesów pana Czesia pulsuje wyraźnym błękitem za lewym
uchem.Dlatego chyba nazywają ją "lewizna".Pan Czesio jest na tej rencie "od
zawsze".Chyba juz nikt nie pamięta gdzie on właściwie był zatrudniony.Teraz
jednak pan Czesio zajmuje sie tyloma rzeczami ze też nikt już nie pamięta ile
ich było.Pan Czesio jeździł na "handełe" do Niemiec,miał swoje łóżko polowe na
miejskim deptaku z którego sprzedawał jakieś tam produkty.Potem zwoził różnego
rodzaju niemiecki złom do Polski,nawet czasami jakiś samochód zdołał
przytargać.Pan Czesio te lodówki i kuchenki ,pralki,maszyny do szycia,targał
ze swojego busa sam.Mo chłop krzepę,te żelazne pudła ino śmigały do garażu a
pan Czesio dostawał takiego pałera,że mógłby tą energią ruskiego sputnika w
kosmos wystrzelić.Były jeszcze niedawno takie czasy że komisja lekarska ZUS
była dla niektórych trzyetapowa,ostatnim etapem był sąd pracy.Pan Czesio
jednak był tak chory ze od razu kończył na pierwszym etapie.
Nieprawdą jest że polski rencista jest ubogi.Pan Czesio oprócz dwóch mieszkań
posiada dwa,a były czasy że trzy samochody ,konta nie zweryfikuję i nie znam
jego zasobności.Dziwna sprawa z tymi rencistami.To jest tak jak
kombatantami,im dalej od wojny tym ich coraz więcej,z tą różnicą że
teraźniejsi kombatanci dostają odznaczenia "styropianowe" za nadzwyczajne
zasługi "w walce i utrwalaniu",ta walka i utrwalanie różni sie tym
poprzedniego utrwalania że ma jest koloru czarnego nie czerwonego ....no i
posiada więcej wybielacza,co widać wyraźnie na procesach lustracyjnych.
No dobrze,zostawiam już ten ZUS,bo w końcu płaci mi za te zwolnienie i
pretensji mieć nie mogę,przynajmniej za te świadczenie.
Siedząc tak w domu bo nie mogę sie nigdzie za bardzo oddalać,nudzę się
czasem,bo ile można sprzątać,prać,prasowac,gotować itd ? Przez tą nudę
człowiekowi wpadają do głowy dziwne mysli.Wpadłem ostatnio na arcyciekawy
pomysł,czyli próbę zrozumienia jednego z hipertasiemcowych seriali
telewizyjnych.Dogłębnego poznania raczej nie zakładałem,bo to jest raczej
zadanie dla osób które od początku oglądały ten ileśtysięcy odcinkowy
serial.Na początek dokonałem selekcji.Polskie seriale odrzuciłem od razu,bo
mimo wszystko niektóre mają jakąś tam marną fabułę,chociaż niekoniecznie
mądrą."Moda na sukces" także doznała zaszczytu odrzucenia,bo nie lubie seriali
ani filmów gdzie postacie pokazywane są do połowy.Los padł na jakiś serial
brazylijski albo meksykański albo inny południowoamerykański,wiem tylko że z
tamtych stron,bo aktorzy strasznie szeleszczą,znaczy taki ichni język.Moja
ambicja pozwoliła mi wytrwać całe trzydzieści minut,dłużej tej tortury nie
byłem w stanie znieść.Tylu zagadkowych rzeczy,często sprzecznych z naturą nie
byłem w stanie ogarnąć.Otóż pierwszą z nich jest zagadka,w jakim wieku
posyłają tam dzieci do szkoły? Bo widząc klasę jakiegoś ichniego gimnazjum
złożoną w całości z tak na oko trzydziestoletnich panien,myślałem że jestem
swiadkiem jakiegoś eksperymentu.Poza tym zauważyłem jeszcze jedną rzecz,tam
nie ma brzydkich ludzi! Wszystkie kobiety sa jak z żurnala a faceci nawet
kiedy grają portiera lub jak ktoś woli ciecia,to i tak wyglądają jakby mieli u
Kelvina Kleina pracować na wybiegu.nastepną ciekawostką jest to,że bohaterka
idąca całą drogę "per pedes" czyli jak kto woli na piechotę wpadając do domu z
ulicy gdzie leje ulewny deszcz,wygląda jakby miała zaraz zacząć sesję
zdjęciową do żurnala.Ubrania noszą przeważnie białe,no chyba że to jakiś ich
taki Leoncio występuje to wtedy jest calusieńki na czarno.No ale kiedy bohater
filmu z sześciostrzałowca strzelił osiemnaście razy nie wytrzymałem i
przełaczyłem...lepiej już nasz serial z Krakowskiego Przedmieścia
pooglądać.Jest tu i wątek spisku i elementy grozy,czasem horroru nawet,są
tajne słuzby i bohaterowie próbujący ujawnić prawdę,tę "najmojszą i
najprawdziwszą" ,sa oczywiście i źli politycy.Jest też element wiary i jej
symbol,który akurat jest na bardzo dalekim planie,więc miłego oglądania......