74l
19.03.07, 10:17
Bratem męża.Facet jest bardzo inteligentny, ma olbrzymią wiedzę w pewnej
dziedzinie,ale niestety jest to typ bardzo apodyktyczny i dosyć dzęsto
narzuca innym swoją tzw rację.Ja sobie na to nie pozwolę, więc było dosyć
nieprzyjemnie.Słuchajcie, czy wujek ma prawo paść moje dzieci słodyczami, w
momencie, kiedy ja sobie tego akurat nie życzę? I krytykować nasz sposób
wychowywania przy dzieciach?
A może mam pozwolić na to,zeby dzieci zjadły wszystkie słodycze jednorazowo,
które akutat dostały?
W ogóle to nawet gdybym nie miała racji, to są moje dzieci, ja mam określony
model/sposób wychowywania i wujek nie będzie mi tego burzył.O! to się
wygadałam