Dodaj do ulubionych

gwara krakowska :)

IP: *.compower.pl 01.06.06, 20:25
Mam na WOK zrobic slownik gwary krakowskiej :) Kilka fraz juz znalazlam, ale
jakbyscie mi pomogli to bym byla wdzieczna :) Chodzi o jakies wtrazy, ktore
wystepuja tylko w u nas :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika 2 Re: gwara krakowska :) IP: *.ghnet.pl 01.06.06, 21:07
      Nie wiem, czy to są wyrażenia gwarowe sensu stricto i nie wiem, czy
      charakterystyczne tylko dla Krakowa i okolic. Wiem, że nie znałam ich
      (przynajmniej w znaczeniu, w jakim tu funkcjonują) dopóki nie przeprowadziłam
      się do Krakowa.

      - zastrugaczka
      - flizy
      - w podworcu
      - trochu/troszku/troszeczku
      - wartałoby (możliwe, że to się inaczej pisze)
      - weka
      - cwibak
      - kremówka (teraz zna ją cała Polska, ale ja tu przybyłam przed występem
      papieża w Wadowicach)
      - ze serem
      - wychodzić na pole
      - borówka (zamiast: czarna jagoda)
      - karta (o bilecie okresowym, a np. w Łodzi to migawka ;)))
      - oglądnąć/zaglądnąć/przeglądnąć itd. (zamiast: obejrzeć/zajrzeć itd.)
      - na ile?
      - spaźniać się
      - i zdrobnienia: marcheweczka, pietruszeczka, ziemniaczki itp.

      Co to jest WOK? Wiedza o Krakowie czy coś innego? To jest przedmiot w szkole,
      konkurs, zajęcia na studiach?

      • Gość: Monika Re: gwara krakowska :) IP: *.compower.pl 01.06.06, 21:45
        Wielkie dzieki :) WOK - wiedza o kulturze :) Na szczescie jest tylko w
        pierwszej klasie (liceum), pozniej to juz WOS (wiedza o spoleczenstwie).
        Pozdrawiam
      • smerf29 Re: gwara krakowska :) 01.06.06, 21:53
        Gość portalu: Monika 2 napisał(a):

        > Nie wiem, czy to są wyrażenia gwarowe sensu stricto i nie wiem, czy
        > charakterystyczne tylko dla Krakowa i okolic. Wiem, że nie znałam ich
        > (przynajmniej w znaczeniu, w jakim tu funkcjonują) dopóki nie przeprowadziłam
        > się do Krakowa.
        >
        > - zastrugaczka
        > - flizy
        >A jak mówi się na te słowa w Łodzi?W Krakowie jeszcze mamy ostrężyny
        >Wiesz co to jest?Pewnie się domyślasz
        • Gość: chanson_de_geste Re: gwara krakowska :) IP: *.kv.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.06, 23:13
          Tu masz w cholere gwary krakowskiej:

          pl.wiktionary.org/wiki/Indeks:Polski_-_Regionalizmy_krakowskie
          ;-)

          [nie wierzę, że gdzieindziej nie mówią na bułeczkę np. kajzerka,
          na czarną jagodę - borówka, na smoczek - cumelek... :P Powaznie
          nazywacie to wszystko inaczej? :P]
          • Gość: ascanias Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 23:57
            raczej tak;),na borówki mówią jagody,kajzerka-no wkoncu wpływ zaboru
            austriackiego,jest jeszcze sznycel-takie mięso mielone ,drożdżówka-gdzies na to
            mowią słodka bułka,flaszka-cześciej niz butelka,
            • Gość: Monika 2 Re: gwara krakowska :) IP: *.ghnet.pl 02.06.06, 00:09
              Ta słodka bułka, a dokładniej bułka słodka, to w centralnej Polsce właśnie. Ale
              drożdżówka ma coraz silniejsze lobby :)
              • Gość: famme Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 11:59
                Pochodze z Zagłebia i dopiero w Krakowie spodkałam sie z okresleniem "iśc na
                pole","w podworcu". U mnie drożdzówka stosowana jest wymiennie z slodką bułką.
                Borówka była dla mnie zawsze czyms innym niz czarna jagoda:) No prosze, tylko 64
                km odlegołosci i juz takie róznice...Fakt faktem, ze robie furore w moim
                rodzinnym miescie gdy "ide na pole" a nie "na dwór". a zdzarza mi sie to
                czesto....:)
          • Gość: Monika 2 Re: gwara krakowska :) IP: *.ghnet.pl 02.06.06, 00:07
            Dzięki za link, dokształcę się :)

            Jagoda to jagoda, borówka to borówka - czerwona albo amerykańska (może są też
            inne). Krakusi też się chyba zorientowali, że coś z tą borówką jest nie tak i
            niektórzy starają się być - w swoim rozumieniu - hiperpoprawni. W poprzednim
            roku widziałam w pewnym sklepie napis: jagody amerykańskie :)))

            Cumelek trochę mnie zszokował. W życiu o czymś takim nie słyszałam. Dlaczego
            Smok Wawelski to smok a nie Cumel Wawelski?

            Kajzerka jest chyba ogólnopolska. Ale słyszałam kiedyś w radiu coś o
            nacięciach, tylko nie pamiętam, czy chodziło o to, że w różnych regionach
            kajzerka ma różną liczbę nacięć, czy o to, że liczba nacięć jest uniwersalna i
            ściśle określona, a jeśli jest inna, to taka bułka już kajzerką nie jest.
            Trochę się zaplątałam ;)


            Do listy z pierwszego postu zapomniałam dodać bańkę i to Wasze nieszczęsne "cz"
            zamiast "trz", i może jeszcze "tutej" i "dzisiej".


            A z "krakowskiej" listy z Wikisłownika w Polsce centralnej używa się terminów:

            - andrut (ale tylko jeden rodzaj wafli - bardzo cienkie, białe; nie wiem jak
            jest tutaj)
            - browar - powszechnie ;)
            - auto - mniej powszechnie
            - chałat - znam z krzyżówek
            - buc - oznacza raczej chama
            - chodzić do figury - mówi tak mój prawie stuletni dziadek
            - chrust
            - d*pa - tak jak w Wikisłowniku (nie wiem czy "gazetowa" cenzura tego nie
            wycina)
            - fajka
            - flaszka
            - gnojówka - to jest całkiem oficjalny termin, używany np. przez Agencję
            Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa
            - jarzyć
            - kiszone ogórki
            - kibel - bez przesady, to ma być regionalizm?!
            - pomóż - błąd równie powszechny jak w Krakowie
            - parasolka
            - pęcak - mój dziadek, j.w.
            - pantofel - j.w.
            - se
            - sznurówka
            - szlug

            Czyli mamy ze sobą dużo wspólnego, wbrew pozorom :)
            • Gość: ascanias Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.06, 00:44

              > Do listy z pierwszego postu zapomniałam dodać bańkę i to Wasze
              nieszczęsne "cz"
              poza tym zauważ ,że akcentujemy wyrazy na pierwsza sylabę,np.PÓjdę,moja
              koleżanka z Częstochowy wymawia to płynnie -pójdę
              > zamiast "trz", i może jeszcze "tutej" i "dzisiej"
              czy ja wiem ,czy sie tak mówi ....
              > A z "krakowskiej" listy z Wikisłownika w Polsce centralnej używa się terminów:
              >
              > - andrut (ale tylko jeden rodzaj wafli - bardzo cienkie, białe; nie wiem jak
              jest tutaj)
              chyba,też tak okreslamy andrut
              > - auto - mniej powszechnie
              > - chałat - znam z krzyżówek
              to taki roboczy fartuch,mówi sie jeszcze czasem uwaga:ferszalunek;),tez
              poniemieckie
              > - chodzić do figury - mówi tak mój prawie stuletni dziadek
              hmm, tego nie znam
              > - chrust
              czyli po prostu faworki?
              - pęcak - mój dziadek,
              a to co znaczy?
              - sznurówka-a jak inaczej??
              zaszokwalas mnie też cumelkiem;)),nie wiedzialam ,ze to takie nieznane,
              a znasz np.cebrzyk?-taka miska ,z dwoma uszami( uchwytami) ,no wlaśnie mówi sie
              gdzieś uszy?;))
              w okolicach Krakowa ,są jeszcze inne regionalizmy np.szaflik
              • bardzozielonykot Re: gwara krakowska :) 02.06.06, 17:06
                Jestem z lubuskiego i też nigdy nie słyszałam o cumelku :)
                Na sznurówkę mówi się u nas sznurowadło.
                Na strugaczkę mówimy zwyczajnie - temperówka. Za to w wielkopolsce słyszałam
                jak nazywają ją ostrzytkiem :)
                • Gość: l Re: gwara krakowska :) IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 03.06.06, 17:06
                  Bo to są ogólnopolskie "wersje". W lubusiem mówi się w zasadzie standardową
                  polszczyzną.
            • chanson_de_geste Re: gwara krakowska :) 02.06.06, 18:28
              Gość portalu: Monika 2 napisał(a):

              >
              > Cumelek trochę mnie zszokował. W życiu o czymś takim nie słyszałam. Dlaczego
              > Smok Wawelski to smok a nie Cumel Wawelski?
              >


              No bo nie chodzi o "smoka" w sensie takiego z legendy.
              Chodzi o "smoczek" taki do ssanie (dla dzieci) :D
    • Gość: aaga Re: gwara krakowska :) IP: *.chello.pl 02.06.06, 19:57
      To ja dorzucę te, które mnie irytują od 20 lat (tak długo mieszkam w Krakowie i
      jeszcze się nie przyzwyczaiłam):
      - ta litra (czyli "ten litr")
      - turlikać ( turlać, toczyć)
      - " w czym mogę pomóż" ( zamiast "pomóc" - no piany na pysku dostaję jak
      to słyszę!!)
      - "bańka" wymawiana jak "bajka".
      • ania.krakow Re: gwara krakowska :) 02.06.06, 23:58
        Gość portalu: aaga napisał(a):
        " w czym mogę pomóż" ( zamiast "pomóc" - no piany na pysku dostaję jak
        > to słyszę!!)

        hmm... to raczej u starszych osób, jestem krakowianką od paru pokoleń i częściej się spotykam z pomóc =)

        Z rzeczy na które szcególnie nie zwraca się uwagi moze być liczba trzy wymawiana u nas jak "czy" - kolega ze Szczecina zwrocił mi na to kiedyś uwagę

        To arczej nie ma związku, ale jeśli porównac sposób picia wódki tez są różnice na północy raczej każdy ma własny kieliszek, bliżej gór natomiast pije się kolejke z jednego.
        • Gość: ascanias Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 00:10
          no wlaśnie to "czy" ale ja i tak nigdy nie akcentuje tego za bardzo;)).hmm ja
          mówię zastrugaczka;)
          • Gość: chanson_de_geste Re: gwara krakowska :) IP: *.kv.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.06, 14:02
            Mnie się zdarza "zastrugiwaczka" ;-)
      • smerf29 Re: gwara krakowska :) 04.06.06, 18:13
        Gość portalu: aaga napisał(a):

        > To ja dorzucę te, które mnie irytują od 20 lat (tak długo mieszkam w Krakowie
        i
        >
        > jeszcze się nie przyzwyczaiłam):
        > - ta litra (czyli "ten litr")
        > - turlikać ( turlać, toczyć)
        > - " w czym mogę pomóż" ( zamiast "pomóc" - no piany na pysku dostaję jak
        > to słyszę!!)
        > - "bańka" wymawiana jak "bajka".

        Ja mieszkam od urodzenia w Krakowie /2 razy dłużej od ciebie/ i pierwszy raz
        słysze takie bzdury!No może z małym wyjątkiem ,,turlikać"
        • Gość: aaga Re: gwara krakowska :) IP: *.chello.pl 04.06.06, 21:47
          Więc widocznie nie zwracasz uwagi na niektóre teksty, bo są dla Ciebie normą.
          Wychodzenie "na pole" nikogo w Krakowie nie dziwi, ale ludzi z innych rejonów
          wręcz śmieszy.
          • Gość: ascanias Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.06, 00:23
            Wychodzenie "na pole" nikogo w Krakowie nie dziwi, ale ludzi z innych rejonów
            > wręcz śmieszy.

            mnie jakoś nie śmieszy,śmieszy mnie dwór ,kiedy wychodze na pole to wychodze
            na otwartą przestrzen,dwór brzmi dla mbie dziwniej.Może twoje "regionalizmy "
            też kogoś śmieszą? hmm;)

            • Gość: a Re: gwara krakowska :) IP: *.law.uj.edu.pl 05.06.06, 08:25
              Faktem jest, że regionalizm "na pole" wielu ludzi w innych częścich kraju
              rzeczywiście śmieszy. Wydaje mi się jednak - podobnie jak ascaniasowi - że jest
              to forma "logiczniejsza", a już na pewno znacznie ładniejsza. Znam zresztą
              kilka osób pochodzacych z innych części kraju, które uważają dokładnie tak
              samo.
        • Gość: l Re: gwara krakowska :) IP: *.gemini.net.pl / *.gemini.net.pl 04.06.06, 21:47
          Jakie bzdury?
          "ta litra" to powszechnie znany regionalizm krakowski, podobnie
          zresztą "krawatka" itp.
          bańka - tak samo
          podobnie "pomóż" zamiast pomóc (np. "to musi pomóż", "trzeba mu pomóż")- ja w
          dzieciństwie stale to słyszałem, teraz rzeczywiście rzadziej.


        • Gość: werte Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 18:31
          też jestem krakuska ale ja zawsze kupuje LITRE mleka,LITRE wódki,parkuje na
          WINKLU,a połke TURLIKAM...POZDRAWIAM
    • pptys Re: gwara krakowska :) 05.06.06, 15:23
      Moja babcia używała następujących zwrotów " krakowskich " :
      - idze ,idze bajoku albo idze , idze klarnecie
      - krachla / to oranżada w szklanej butelce zamykana na porcelanowy korek z
      drucianymi zapinkami- teraz piwo Grolch w takich sprzedają/
      - bułka z leberką - to bułka z pasztetową
      - winkiel - to róg np ulicy
      - strudel - to ciekie ciasto makaronowe , zwijane z jabłkami szarymi renetami,
      rodzynkami,orzechami i cynamonem pieczone w brytwanie
    • Gość: Nika Re: gwara krakowska :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.06, 12:27
      Moniko nie jesteś przypadkiem z VIII LO ? Bo ja tak i też takowy słownik robiłam :D
    • Gość: tut Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.06, 00:52
      noo i wspomnij o tylniojęzykowym "n" ;)
      w sensie, zamiast bank z n w zębach trzymamy go w powietrzu i wychodzi coś jak
      baęk ;) paenka zamiast panienka ;) etc
      no i myśmy, żeśmy.
    • Gość: zwierzak Re: gwara krakowska :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.06.06, 23:29
      Bo z tym "dworem" i "polem" to było tak:
      W Krakowie ludzie mieszkali na dworach bo im sie dobrze powodziło i jak
      wychodzili z domu to wychodzili "na pole". A np. tacy warszawiacy - wieśniaki -
      mieszkali na polu - więc jak wychodzili to mówili że idą "na dwór". Logiczne;)
      • Gość: chyba nie Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 00:08
        eheheeh ,a Galicja i Lodomeria? toz przecież był najbiedniejszy zabór obok
        chyba rosyjskiego.Za czasów rzeczpospolitej Krakowskiej też zbyt bogato nie
        było ,zresztą tu przecież zaczął sie pierwszy ruch narodowowyzwoleńczy dający
        początek 2 lata póxniej wiośnie ludów.
        • Gość: aga Re: gwara krakowska :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.06, 00:30
          >toz przecież był najbiedniejszy zabór obok
          > chyba rosyjskiego.

          zabrzmiało jaby tych zaborów było nie wiadomo ile...
    • Gość: polonistka Re: gwara krakowska :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.06, 07:53
      na stronie - Magiczny Kraków masz piękny art. o gwarze krakowskiej...
      ;-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka