Dodaj do ulubionych

Proszę o pomoc polonistów lub innych kompetentnych

IP: *.244.135.150.mielec135.ptc.pl 17.02.05, 14:54
Bardzo zalezy mi na wnikliwej analizie utworu Stanisława Młodożeńca pt. "Hymn
pokoju". Wiersz, a własciwie hymn ten zamierzam wykorzystac podczas
wystapienia maturalnego, jednak sama nie potrafię dokonac szczegółowej
analizy...
Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuję !

'hymn pokoju'
Stanisław Młodożeniec
Wiwat świat - ludzie czarni czerwoni żółci biali
Z Europy Azji Australii Afryki Ameryki
Odludki na wyspach
Po kolorowych całujcie się pyskach
Bruderszaft
O chleb się ściera kiep
Gdy chleba braknie jedzcie muszki
Święty Jan z miodkiem jadł szarańczę
I przed Bogiem tańczył
A Bóg mu pozwolił swoje całować nóżki
Chlejcie Ocean Spokojny
I spluńcie na wojny
Wierz w to co widzisz macasz łapiesz
I to na czym się wieszasz
Nie wierz w papier
Choćby go podpisał papież i cesarz
Niech ksiądz muła i rabin
Odrzucą święty karabin
Bo ten świat zamienią na psiarnię
W chciwą dziwkę opartą o latarni

Obserwuj wątek
    • Gość: Hanusia Sprobuje IP: *.adsl.tele2.no 19.02.05, 01:40
      ale chcialabym zeby inni polonisci i znawcy sie wypowiedzieli.
      Jest to hymn rubaszny,(slownictwo!) troche humorystyczny (np. "odludki na
      wyspach" czyli mieszkancy wysp rozmaitych), odwolujacy sie do zdrowego rozsadku
      prostych ludzi a nie wyrafinowanych politykow, ktorzy zazwyczaj przesadzaja o
      losach tego swiata.
      " o chleb sie sciera kiep"- tzn. w walke o dobra materialne daja sie
      wmanewrowac glupcy (=kpy); tak naprawde czlowiekowi niewiele do zycia
      i szczescia potrzeba.
      "Chlejcie Ocean Spokojny"- czyli Pacyfik- czyli pograzajcie sie w nastrojach
      pacyfistycznych, nie dajcie sie wmanewrowac w zadne wojny.
      "Wierz w to...." - miejcie zaufanie do swoich odczuc, nie wierzcie w zadne
      pokretne teorie, traktaty, odezwy, bez wzgledu jak wielka persona za tym stoi.
      "Niech ksiadz..." - niech przedstawiciele roznych religii szermuja haslami
      swietej (slusznej ,sprawiedliwej) wojny, bo zamienia narody w ujadajace na
      siebie bestie, l chciwe kreatury zdolne do podlych dzialan w cel zaspokojenia
      swoich zadzy kosztem pokoju na swiecie.
    • Gość: Aneczka Re: Proszę o pomoc polonistów lub innych kompeten IP: *.244.135.150.mielec135.ptc.pl 19.02.05, 10:09
      dzięki :)
      moja analiza jest w sumie dosyc zblizona do twojej, wydaje mi się, ze myśle w
      dobrym kierunku ;)

      nie rozumiem tylko tego fragmentu :

      O chleb się ściera kiep
      Gdy chleba braknie jedzcie muszki
      Święty Jan z miodkiem jadł szarańczę
      I przed Bogiem tańczył
      A Bóg mu pozwolił swoje całować nóżki
      • Gość: Sprubuje nr 2 Re: Proszę o pomoc polonistów lub innych kompeten IP: *.adsl.tele2.no 19.02.05, 22:30
        Rozwine to co napisalam.
        "O chleb sie sciera kiep". Scierac sie -w znaczeniu: potykac sie, walczyc, bic
        sie. Kiep- czyli czlowiek glupi, duren. Chleb- w rozumieniu szerszym- jako
        strawa codzienna, cos co jest powszechnie uznane za niezbedne do zycia.
        "Gdy chleba braknie jedzcie muszki"- Gdy sie tak zdazylo, ze nagle zabraknie
        wam tego do czego przywykliscie (tego przyslowiowego chleba),mozecie jesc cos
        co jest latwe do zdobycia a zaspokoi glod (oczywiscie nie nalezy traktowac tych
        muszek doslownie). W kazdym razie nie probujcie rozpoczynac wojny czyli
        zabierac innym czego wam brakuje, a do czego byc moze beda was nawolywac wasi
        przywodcy. Tak jak np. zrobil to (duzo pozniej Hitler, )zarzadzajac "drang nach
        Osten"w celu poszerzenia przestrzeni zyciowej Niemcow.
        "Swiety Jan z miodkiem jadl szarancze
        I przed Bogiem tanczyl
        A Bog mu pozwolil swoje calowac nozki"
        To jest jakby rozwiniecie tematu tych nieszczesnych muszek, odwolanie sie do
        jakiejs przypowiesci biblijnej o sw. Janie (ktorej nie znam), w kazdym razie
        podejrzewam ze Jan udal sie gdzies na odosobnienie w celu medytacji,
        kontemplacji, a zeby nie zaprzatac sobie glowy przyziemnymi sprawami odzywial
        sie b. skromnie, moze nawet i tymi szaranczami. Wiadomo ze na skutek
        dlugotrwalego postu i medytacji osiaga sie stany euforyczne, miewa sie rozne
        wizje np. rozmowy z bogiem, jakimis innymi formami. Doswiadczaja tego np.
        czesto hinduscy sadhu, czy buddyjscy pustelnicy- doswiadczyl pewnie czegos
        podobnego sw. Jan- mial jakas wizje rozmowy z Bogiem, tanca przed nim i czegos
        tam jeszcze, niewazne. Mlodozeniec chcial pewnie wyrazic ze nadmiar i przesyt
        nie prowadza do szczescia, szczegolnie jezeli odbywa sie to kosztem gwaltu na
        innych wspolmieszkancach Ziemi, a prawdziwe szczescie mozna osiagnac znacznie
        skromniejszymi srodkami i czuc sie pozostajac- przy tym biblijnym temacie-jakby
        sie "chwycilo Pana Boga za nogi".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka