Dodaj do ulubionych

matura wewnętrzna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 21:42
A może ktoś ma ochotę wymienić się wrażeniemi z matury ustnej. W moim
odczuciu to był bardzo dziwny egzamin. Obok naprawdę pięknych wypowiedzi,
których słuchało się niemal z rozkoszą, w przypadku dużej grupy uczniów było
to kompletne nieporozumienie. Często miałem wrażenie, że oceniam wyłącznie
jakość pamięci. Co gorsza, uczniowie mający ledwie dopuszczający wypadali
niekiedy lepiej od czwórkowych. Czym bardziej bezmyślnie ktoś odtwarzał z
pamięci wyuczony tekst, tym robił lepsze wrażenie. Nieźli uczniowie, gdy
tylko próbowali myśleć i być trochę bardziej samodzielni, gubili wątek i
tracili punkty. Moim zdaniem najlepiej byłoby zrobić ustny tylko dla
chętnych, którym punkty z takiego egzaminu są do czegoś potrzebne.
Obserwuj wątek
    • Gość: M Re: matura wewnętrzna IP: *.elk.mm.pl 19.05.05, 21:57
      Podobne odczucia:obok matur, których słuchało się z przyjemnością, były takie, które przyprawiały o zażenowanie.Mnie najbardziej rozbrajała recytacja prezentacji (czasami z wzniesionymi w górę oczętami-to dziewczyny lub z wbitym w podłogę wzrokiem- to raczej chłopacy).Niewielu uczniów naprawdę MÓWIŁO.Nie mam przekonania do tej formy matury:młodsze klasy tracą mnóstwo lekcji, a za rok okaże się,że tylko nieliczni prezentację przygotowują sami.
      W "naszych" komisjach:czy to w mojej szkole,czy w tej, w której siedziałam, nie stawialiśmy -zgodnie z kryteriami- maksymalnych i bardzo wysokich not za recytację, nie przeszkadzało nam,gdy uczniowi MÓWIĄCEMU nie płynął z ust "potok wykutych na blachę zdań.Poza tym naprawdę niewiele uczelni bierze pod uwagę ustny polski,więc co?sztuka dla sztuki?Pozdrawiam.
      • Gość: marek Re: matura wewnętrzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 00:22
        Kilku moich uczniów na egzaminie podzieliło się ze mną swoimi pasjami.
        Opowiadali o swoich ulubionych książkach i filmach. Byli doskonale zorientowani
        w temacie. Niekiedy wręcz kończyli rozpoczynany przeze mnie cytat dokładnie
        tak, jak w analizowanym obrazie filmowym lub literackim. W takich sytuacjach w
        ogóle nie patrzyłem na jakieś kryteria. Po prostu proponowałem 20 punktów.
        Jeden z członków komisji miał do mnie o to chyba pretensje. Ale uczniów, którym
        się chce tak przygotować, z reguły mam 4-5 w trzydziestopięcioosobowej klasie.
        Boję się, iż drugi raz coś takiego się długo nie powtórzy. Zwłaszcza, że w
        przyszłym roku skazani będziemy na "odgrzewane dania".
        • piterszczak Re: matura wewnętrzna 20.05.05, 00:27
          A w jakiej roli proponowałeś te 20 pkt? Jako przewodniczący zespołu?
          • Gość: marek Re: matura wewnętrzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.05, 02:27
            Jako egzaminator pytający swoich uczniów. W naszej komisji nie traktowaliśmy
            jakoś sztywno procedur. Inicjatywa w propozycjach ocen zawsze należała do
            nauczyciela, który uczył daną klasę. Pozostali członkowie z reguły się nie
            wtrącali, że tak nieładnie powiem.
    • piterszczak Re: matura wewnętrzna 19.05.05, 22:12
      Obawiam się, że w praktyce wypowiedzi konstruowane w toku prezentacji były
      niżej punktowane (kryterium językowe) niż deklamacje z pamięci (różnica
      przynajmniej 4 pkt). Jednocześnie ciekaw jestem, ilu zdających, którym za
      sposób realizacji tematu przyznano maksymalną liczbę punktów, podjęło próbę
      rozwiązania problemu badawczego. Z wyników z kilku szkół, które mam przed sobą,
      wyłania się obraz następujący: prawie połowa ich absolwentów posługuje się nad
      wyraz poprawną polszczyzną (w zindywidualizowanym stylu) i potrafi formułować i
      rozwiązywać problemy badawcze. CUD NAD WISŁĄ!!!
      • Gość: M Re: matura wewnętrzna IP: *.elk.mm.pl 19.05.05, 22:41
        Dlatego u mnie nie było wysypu 20 punktów...W kryteriach napisano o języku mówionym i taki ocenialiśmy, recytacja tekstu nie jest dla mnie tego rodzaju językiem.
        Poprawną polszczyznę (w zindywidualizowanym stylu) miałam okazję poczytać na maturach,12 punktów nie stawia się za często,rzekłabym,że nawet dosyć rzadko (oczywiście jeżeli oceniamy kryterialnie,a nie tak, jak oceniła grupa ekspercka zademonstrowaną nam przed sprawdzeniem prac).Może zniosą te matury??
        • piterszczak Re: matura wewnętrzna 19.05.05, 22:59
          Na temat: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,2716452.html (+ dyskusja)
          • Gość: marek Re: matura wewnętrzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 23:17
            Pamiętacie, jak minister Sawicki dziwił się, dlaczego narzekamy, skoro dzięki
            nowej maturze mamy mniej pracy. Ciekaw jestem, jak ten człowiek bedzie miał
            odwagę spojrzeć nam w oczy? Chyba, że wkalkulował, iż za chwilę nie będzie już
            ministrem i mu to - przepraszam za wyrażenie - zwisa. Ale coś powinniśmy zrobić
            z wykorzystywaniem nas na ustnych. Jeśli ktoś jest z Krakowa lub innych
            ośrodków, gdzie padły słowa buntu, dziękuję. Podziwiam polonistkę, która, nie
            wahając się podać swoich personaliów w "Wyborczej", głośno mówiła, jaki los nam
            gotuje MENiS. Miała rację. A le Ci z góry najzwyczajniej nic sobie z tego nie
            robią. Plują nam w twarz - znowu przepraszam za wyrażenie - i jeszcze się z nas
            śmieją. Wypowiedź ministra z grudniowego pisma do samorzadów, że niby mamy
            pracować bez wynagrodzenia dla dobra ucznia, traktuję jako szczyt hipokryzji.
            • piterszczak Re: matura wewnętrzna 19.05.05, 23:29
              Jaśnie urzędujący już zapewne intensywnie poszukuje nowej posady - złośliwcy
              twierdzą, że na wszelki wypadek - gdyby mu się nie powiodło - zarezerwował on
              dla siebie stanowisko dyrektora CKE (na samą myśl o tym zaczynam współczuć
              personelowi Centralnej!). A z tym - Marku - iż "coś powinniśmy zrobić", zgadzam
              się bez ociągania, tym bardziej że związki zawodowe albo zgnuśniały, albo
              poszły na kompromis (???).
            • piterszczak Re: matura wewnętrzna 19.05.05, 23:34
              Na temat: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=33&w=24101097&v=2&s=0 (+
              artykuł)
    • Gość: Colberg Re: matura wewnętrzna IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 21.05.05, 22:00
      A ja może z innej strony zacznę... :-)
      W Waszych szkołach matura wewnętrzna zorganizowana była przed czy po południu?
      Jak usłyszałem o układzie: rano lekcje - po południu matura, to o mało nie
      spadłem z krzesła...

      A jeśli o ocenianiu mowa, to przyznać muszę że na 100 prezentacji trafiła się
      jedna 20...
      Szczytem debilizmu, jak dla mnie, było wyuczenie się NA PAMIĘĆ WSZYSTKICH
      cytatów przez pewną zdającą. A nie było ich mało...
      • brzoskwinija Re: matura wewnętrzna 22.05.05, 00:09
        znów się wtrącę. Powiem tak, ja dostalam 20 punktow. Bardzo emocjonalnie podeszlam do mojej pracy, traktowałam o kobietach (temat o literackim i malarskim przedstawianiu kobiet w 3 epokach), ktore faktycznie dzielą moje ideały, moze nawet w pewien sposob wyznaczają mi sciezki kontrastując z wspołczesnością.. wszystko zamykalo sie w 3 epokach od modernizmu do wspolczesnosci i mialo swoistą 'klamrę'. Dobrą stroną tej matury byl fakt, ze bylo to jedyne 25 minut w historii mojej edukacji kiedy nauczyciel(e) wysłuchali mnie i kiedy od początku do końca była to moja własna opinia własna praca. I duzo emocji (balam sie jak moj pomysl zostanie przyjety). U mnie w klasie było 5 x 20 pkt, 3 osobom faktycznie sie nalezalo, 2 przypuszczam rowniez ale nic o ich prezentacji nie wiedzialam. Jednakze bylo mnostwo przyadkow wykucia i deklamowania co odobiscie uwazam za zalosne i niedopuszczalne- bowiem mozna bylo te minuty wykorzystac na to by naprawde 'sie pokazac' .
        • Gość: gabi Re: matura wewnętrzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.05, 00:49
          U nas matury byly od godz. 13 do ok.19...w soboty od rana.
          Ja tez dostalam za prezentacje 20pkt. Mialam temat:Rozne spojrzenia na
          nowoczesne miasto Paryz w literaturze i malarstwie doby realizmu.Analiza
          porownawcza dziel.W naszej klasie chyba 10 osob mialo maxa.
          • Gość: Kulo Re: matura wewnętrzna IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 22.05.05, 02:12
            u mnie byly normalnie od 8 do 15. ja mialem 80%, temat mialem o milosci
            romantycznej i uratowalem sie 4 pkt za odpowiedz :P. u mnie w klasie 4 osoby
            mialy 100% - 3 olimpiada z polaka z wojewodzkiej rundy i 1 to samo tylko ze z
            filozofii.
            • piterszczak Re: matura wewnętrzna 26.05.05, 13:30
              A nie ciekawi Was, ile osób w poszczególnych szkołach nie zdało ustnej części
              nowego egzaminu maturalnego z j. polskiego?
              • Gość: gabi Re: matura wewnętrzna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 14:17
                U nas chyba cos okolo 5 osob.
                • aaagus Re: matura wewnętrzna 26.05.05, 22:08
                  u nas chyba wszyscy zdali, ale było dużo ludzi z wynikami 6,7,8,9,10 punktów.
                  Ja jak sie dowiedzialam ze mam 20 to myslalam ze padne z wrażenia, bo liczyłam
                  na jakieś 15. wiedzialam ze musi mi pujsc dobrze bo niczego nie wkuwalam wiec
                  nie moglam zapomniec i dokladnie wiedzialam o czym mówiłam, więc nie mogli mnie
                  zaskoczyć żadnym pytaniem. i wiem, że komisja przymykała oko na jakieś
                  minimalne wpadki, które się zdarzają gdy sie mówi a nie recytuje, zwłaszcza,
                  gdy dochodzi do tego stres.
    • Gość: max Re: matura wewnętrzna IP: *.elknet.pl / 80.48.227.* 26.05.05, 22:58
      Ja tez miałem 20 pkt. na ustanej z polaka. Mówiłem o motywie śmierci w
      literaturze i sztuce. Niezłe wrażenie zrobiłem na komisji prezentowanymi
      obrazami... a na nich śmierć pod postacią rozkładających się ciał kochanków,
      naga kobieta z wężem przezywającym wnętrzności i żabą na łonie... Pokazałem
      także obrazy Beksińskiego. Prezentację zapiełem na ostatni guzik - wyrobiłem sie
      w czasie, wszystko, co trzeba powiedziałem, odpowiedziałem na wszystkie pytania
      komisji. Ogólnie mi się podobało, ale wg mnie taka matura nie jest na dłuższą
      metę. w tym roku już wiele osób kupowało gotowece, a co będzie na nast. maturze?
      Przypuszczam, że co najmniej połowa maturzystów załatwi sobie prezentacje... na
      allegro widziałem gotowce za grosze! Nie ma też co liczyć na nowe tematy...
      Pzdr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka